Problemy ważne i nie...

14.09.08, 20:40
Z tym "szczytem możliwości naukowych" po przejściu na emeryturę to chyba gruba
przesada. Jeśli ktoś nagle ożywia się naukowo w wieku 70 lat, to raczej z
obawy przed utratą ciepłej posady, niż ze względu na jakieś nagłe przebudzenie
miliarda szarych komórek. Poza tym przecież nikt nie zabrania takiemu
emerytowi dalej publikować. Nie wiem, ile wynosi profesorska emerytura, ale
podejrzewam, że nie jest głodowa. Natomiast młody doktor, po paru latach życia
na głodowym stypendium doktoranckim, jeśli nie zostanie od razu po zrobieniu
doktoratu zatrudniony, to nie będzie czekał na swoją szansę przez kolejnych
parę lat, lecz odejdzie do przemysłu, biznesu lub gdziekolwiek indziej,
godziwie mu godziwie zapłacą.
    • Gość: lore KOlejny, ktory pie....li ...nihil novi IP: *.dllstx.fios.verizon.net 14.09.08, 21:04
      Cytat: Nie generalizowałbym tej sytuacji. Są profesorowie, którzy
      szczyt swoich możliwości naukowych osiągnęli dopiero po przejściu na
      emeryturę. Nie powinniśmy ich stracić. Owszem, młodzież jest
      innowacyjna, ma wspaniałe pomysły, nie można jednak otwierać się
      wyłącznie na młodych, pozbywając się starszych naukowców. Po prostu
      trzeba obie grupy pogodzić i znaleźć dla nich odpowiednie miejsca. A
      już na pewno nie można powiedzieć, że stara profesura dyktuje młodym
      na Uniwersytecie Wrocławskim warunki i narzuca swoje rozwiązania. To
      na pewno nie jest najważniejszy problem naszego uniwersytetu. "


      Ale stary dupek piep...y. Czyli nic sie nie zmieni, po zmianie
      wladz. Innowacyjnosc? Tylko desperat wróci do Polski! KOlejny przy
      zlobie co dupe lize swoim i vice versa.
      • Gość: Filip Re: ...Polska traci w kazdej dziedzinie... IP: *.dsl.bell.ca 14.09.08, 21:40
        Z dnia na dzien jest coraz gorszy stan Polskiej gospodarki...choc
        media wciaz milcza.

        ...Polska traci na eksporcie zywnosci...spodziewaj sie wstrzasajacej
        recesji....i coz na to pani Kopacz, pani Pitera...donalda juz nie
        wspomne bo ten to juz calkowity glupek z kilkoma luznymi kartkami w
        rece..zwane szumnie "programem".

        www.youtube.com/watch?v=x7-v4HNlIGs&feature=related
        www.youtube.com/watch?v=m0Z_C0C59JI&feature=related
    • valana Problemy ważne i nie... 14.09.08, 21:59
      Dajcie spokój... A co taki rektor może? Obraca się w zaklętym kręgu żałosnego
      poziomu finansowania nauki i - wyjąwszy kierunki, które mają wielu studentów
      płacących (jak np. macierzyste prawo nowego rektora) - cóż może specjalnego uczynić?
      Zaś co do zapraszania zagranicznych naukowców- nawet gdyby uniwersyteckie pensje
      przewalutować na euro przy zachowaniu ich dotychczasowej wysokości, to mało
      który by się zdecydował na choćby krótki pobyt w naszym pięknym mieście.
      I na to rektor też nic nie poradzi.
    • Gość: Dante Tomaszu - nie bój się autobusów! IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.08, 15:30
      Panie Wysocki, co Pan ma z tymi autobusami? Manię prześladowczą, czy
      jakieś fantazje motoryzacyjne? W ilu jeszcze artykułach napisze Pan
      o autobusie na Koszarową? Radzę wymyślić coś nowego. Jest jeszcze
      tyle głupot, których Pan nie wymyślił - po co ciągle przypominac
      stare?
      :)
    • Gość: Gość Problemy ważne i nie... IP: 156.17.122.* 18.09.08, 20:45
      Cytat: "A w Polsce? - Pracownicy uniwersytetu dostali ostatnio po kilkadziesiąt
      złotych, ale nie wiem, czy to nazwać podwyżką, czy raczej jakąś regulacją."

      Nazwać to można jałmużną. Wielu pracowników poprzez ową "regulację" dopiero
      teraz osiągnęło pułap tzw. NAJNIŻSZEJ KRAJOWEJ. Wszystko drożeje w
      zastraszającym tempie, a wynagrodzenia stoją w miejscu od kilku lat. Jeśli nie
      jesteś na uczelni pracownikiem naukowym to traktują cię jak zło konieczne.
Pełna wersja