marcinhladyszowski
12.10.03, 10:16
Witam!!
Ostatnio zastanawiałem się, dlaczego na zachodzie pociągi relacji
regionalnych i podmiejskich mogą być w strefach biletowych tamtejszych miast.
Tzn., dlaczego mozna skasowac bilet w autobusie a następnie kontynuować
podróż pociągiem? Dlaczego u nas nie może być tak samo? Dlaczego ZDiK nie
dogada się z PKP co do wspólnego biletu aglomeracyjnego?
W mojej głowie zrodził się następujący pomysł:
PKP powinny przewozić ludzi na podstawie biletu miesięcznego ZDiK'u (w
granicach administracyjnych miasta), a osoby jeżdżące na biletach
jednorazowych po skasowaniu biletu na stacji PKP powinni mieć możliwość 1
przesiadki na inny pociąg (np. na Nadodrzu lub Głównym). Bilet ważny by był
przez 1,5h od momentu skasowania. Najlepszym rozwiązaniem, wg mnie, byłoby
oczywiście umożliwienie przesiadek również z pociągu->tramwaj, pociągu-
>autobus i w drugą stronę. Niestety narazie brak jest kasowników wybijających
datę i godzinę we wszystkich pojazdach MPK. Ale gdyby się postarać i zacząć
te kasowniki szybko wymieniać to pomysł był by realny.
Reasumując; jedynym kosztem takiego przedsięwzięcia jest montaż kasowników na
stacjach PKP oraz odpowiednia informacja o nowej usludze dla pasażerów.
Oczywiście dochodzi jeszcze do tego płacenie PKP za WKM.
Nie wiem jak wam się ten pomysł podoba, ale mi bardzo. Uważam, że gdyby
wprowadzono go w życie, to pomogłoby to wielu osobom w przemieszczaniu się po
mieście (np. mieszkańcom Leśnicy lub Psiego Pola).
Bardzo prosiłbym również p. Krzysztofa, aby powiedział, czy były kiedyś
jakieś rozmowy na ten temat z PKP przeprowadzane, a jeśli nie, to dlaczego.
Pzdr. MarcinH