Zakorkowana Borowska i okolice

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 17:27
W niewielu punktach zgadzam się z autorem tego listu.
Szkoda, że go GW opublikowała, bo nic nie wnosi.
Pytanie o "L" jest chyba retoryczne. Dlaczego tam jeżdżą? Bo niedaleko jest WORD i ludzie naciskają na instruktorów, by tam jeździć. A że stoją w korkach? No cóż, w tym rejonie miasta nie brakuje zatorów, a moim zdaniem, nauka jazdy w tak gęstym ruchu jest również potrzebna.
Co do lewoskrętu ze z Borowskiej w Dyrekcyjną w stronę Ślężnej. Po pierwsze nie widzę problemu, gdyż oprócz tramwajów skręcający nie musi nikogo przepuszczać, więc relacja skrętna jest bezpieczna i dość płynna. No dobra, bezkolizyjna nie jest, ale... Po drugie to takie przesunięcie "zawijania", jakie autor listu chce przenieść dalej już tego rejonu dotyczy. Przypomnę, że aż od Kamiennej nie ma jak włączyć się w Ślężną w kierunku południowym od strony wschodniej (Huby), a i lewoskręt na Kamiennej ma zdecydowanie zbyt małą przepustowość. Po trzecie wreszcie, gdzie tam się spieszyć przy gęstym ruchu? Żeby zablokować ruch jadącym Dyrekcyjną? Przecież Borowska za rzeczonym skrzyżowaniem też dalej stoi.
Nad czym bym się zastanowił to ta strzałka. Ale najlepiej tylko w godzinach szczytu bym ją wyłączył.
No i oczywiście skandalem jest ta ścieżka rowerowa. Pozdrawiam.
    • Gość: j Re: Zakorkowana Borowska i okolice IP: *.wro.vectranet.pl 18.09.08, 19:59
      Zakaz lewoskrętu jest rozwiązaniem powiedzmy szczerze idiotycznym - wielu
      mieszkańców Łódzkiej i okolic tylko w ten sposób może przedostać się via
      wielka/szczęśliwa/komandorska w stronę dawnego poltegoru a kolizyjność z tarmem
      jest na tej krzyżówce nikła - wiem z codziennego doświadczenia. Bardziej korkują
      to skrzyżowanie kierowcy jadący glinianą i nie respektujący czerwonego światła
      przy skręcie w borowską, oraz kierowcy "dopychający" od strony borowskiej. a
      wystarczyłoby postawić kamerę wyłapującą kierowców łamiących zakaz wjazdu na
      skrzyżowanie przy czerwonym. Płynność od razu się zwiększyłaby.
      Co do przeniesienia "zawrotki" o "oczko" dalej - cóż - daje to dodatkowe
      kilkaset metrów objazdu dojazd do zakorkowanej swobodnej a nie wiem czy nie jest
      to sprzeczne z ustawieniem ruchu na tej krzyżówce (wszak sygnalizacja jest tam
      ustawiona pod lewoskręt a nie pod zawrotkę - mogę się mylić bo nie jeżdżę tamtędy)
      j
      • Gość: wrc Re: Zakorkowana Borowska i okolice IP: *.e-wro.net.pl 18.09.08, 22:51
        Chciałbym zauważyć, że to co czytelnik i osoba odpowiadająca na w I komentarzu
        to bzdury. Dlaczego? Ano dlatego, że kursanci wcale nie chcą, instruktorzy też
        nie chcą tamtędy jeździć. Jest jeden problem. opisany problem znajduje się w
        strefie egzaminacyjnej Wrocławskiego WORD. Więc chyba logiczne, że dużo aut z
        literą "L" tamtędy jeździ. A to, że jeżdżą tam w godzinach szczytu jest to
        kwestia miedzy innymi tego, że większość ludzi wcześniej pracuje lub się uczy (w
        przeciwieństwie do autora listu zapewne) i ma czas tylko w tych godzina. Swoją
        drogą nie wspominając o tym, że strefę egzaminacyjną najlepiej jest ćwiczyć w
        rożnych warunkach ruchu. To, że autor listu nigdy zapewne nie zrobił prawa jazdy
        a przesiadł się na rower z autobusu, a nie roweru wskazuje ewidentnie na totalną
        głupotę albo brak myślenia. Korki we Wrocławiu można łatwo usunąć budując metro,
        lub kolej gondolową. pozdrawiam
    • Gość: uhhh Re: Zakorkowana Borowska i okolice IP: *.lanet.net.pl 18.09.08, 23:41
      toc to nic nie da, w tej okolicy problemem jest wiadukt kolejowy oraz (moze
      nawet bardziej) skrzyzowanie peronowa - kolataja- pilsudskiego... jadac borowska
      na poziomie aquaparku potrafi sie korek tworzyc, ktory sie nagle rozprasza
      wlasnie w tamtym miejscu... to jest problem.
      Przejazd podziemny pod dworcem jako przedluzenie joannitow oraz poszerzenie
      wiaduktu nad ul. Borowska daloby najlepsze efekty.
    • Gość: Baba_za_kierownica Zakorkowana Borowska i okolice IP: *.koelner.pl 19.09.08, 08:11
      Popieram wcześniejszą opinię. Problemem zakorkowanej Borowskiej jak i Ślężnej
      jest wiadukt przy Peronowej. Jak na tę ilość samochodów jest on zdecydowanie za
      wąski. Jedna nitka w kierunku centrum to pomyłka.
    • woo-cash Co z zakorkowaną Borowską i jej okolicami 19.09.08, 08:49
      "Ktoś z Państwa widział, w jakim ona jest stanie, przede wszystkim przy
      skrzyżowaniu z Przestrzenną, a także przy skrzyżowaniu z Kamienną?"

      Właśnie. Też chciałem zwrócić na to uwagę. Do tego dorzuciłbym trzeci punkt -
      skrzyżowanie ul. Borowskiej z Al. Armii Krajowej - tu przy dojeździe do
      skrzyżowania w kierunku Akademii Medycznej pojawiły się również duże fałdy.
      Natomiast faktycznie - pozapadana kostka przy studzience z Przestrzenną
      niewątpliwie jest zasługą przyłączenia Aquaparku.

      Pozdrawiam,
      Łukasz 'woo' Dąbrowski.
    • Gość: Wiktor Co z zakorkowaną Borowską i jej okolicami IP: 195.20.110.* 19.09.08, 10:31
      Zgadzam się w zupełności co do zielonej strzałki dla prawoskrętu z
      Glinianej w Borowską . Kierowcy z Glinianej blokują cały zakręt i z
      Borowskiej udaje się przejechać 2-3 samochodom . Tylko na
      Borowskiej jest sznur samochodów od Kamiennej a na Glinianej
      zaledwie kilka - ale skutecznie potrafię zablokować skrzyżowanie -
      koniecznie trzeba zlikwidować tą strzałkę ...
    • Gość: sQa Zakorkowana Borowska i okolice IP: 78.8.139.* 19.09.08, 22:07
      A kiedy kierowcy z Glinianej mają wjeżdżać jak nie na strzałce? Kierowcy jadący
      od ul. Borowskiej na siłę pchają się żeby przejechać za sygnalizator powodując
      zatory. Kiedy oni tak stoją w rządku na środku skrzyżowania Gliniana ma zielone
      światło, ale oto problem: nie ma jak wjechać! Glinianej zapala się czerwone to z
      kolei w stronę dworca zielone. miejsce się robi ale znów wjeżdżają na nie
      kierowcy z Borowskiej i tak w kółko. Wiem bo ostatnio jadąc na egzamin ten
      kawałeczek od Ciepłej do Borowskiej przejechałam w "zaledwie" 25 minut. Moim
      zdaniem to nie problem strzałki, ale regulacji świateł na następnym skrzyżowaniu.
    • Gość: tiktak Zakorkowana Borowska i okolice IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.08, 22:59
      Autor tego listu niema pojęcia o czym pisze lub lubi stać w jeszcze
      większym korku.
      1 Skrzyżowanie Borowska/Gliniana zielona strzałka niema nic
      wspólnego z blokowaniem ruchu z kierunku Borowska.
      Wystarczy raz stanąć na tym skrzyżowaniu zeby zorientować się że i
      Gliniana i Borowska jest blokowana przez skręcających z kieunku
      Slężnej w stronę dworca.
      To ci łaskawcy blokują to skrzyżowanie i trzy następne na
      Dyrekcyjnej.
      2 Nauka jazdy kazdy gdzieś musi się nauczyć jeździć-nawet ty dobry
      człowieku gdzieś musiałeś to zrobić.
      3 Zakaz skretu w lewo-porażka na kazdej zmnianie skręca przynajmniej
      trzy pojazdy,to o trzy mniejdo jazdy w kierunku dworca.
      Na pocieszenie dodam że wkrótce bedziesz stał w korku w tym rejonie
      również po południu.
      Jakie tym razem masz rozwiązania!
    • Gość: wrocławjacek Borowska tylko w połowie dla rowerów IP: *.e-wro.net.pl 26.09.08, 14:53
      >Żeby było zupełnie jasne: nie jestem wrogiem nauki z literą "L" na dachu, ale
      czemu tylko tam?

      Gdy nie wiadomo o co chodzi zapewne chodzi o pieniądze.

      Co do ścieżek z kostki to zapadają się w wielu rejonach miasta.
      Cóż na jednię jest wiele lat gwarancji a po ścieżce przejedzie się jakiś
      traktorek zieleni miejskiej i już się zapada.
      Ciekawe kto przyjedzie uzupełnić jedna kostkę .Takich brakuje w sąsiedniej
      ścieżce wzdłuż ul.Kamiennej.
      Powinni robić ścieżki asfaltowe jak nawierzchnie ulic ale upierają się na
      kostkę bo tą każda firma wymieniająca kable może sobie sama przełożyć.
      Jak sam zauważyłeś często rower na dystansie kilku km rozwiązałby problemy
      komunikacyjne.
      Ale jak tu jechać do centrum jak ścieżka na Borowskiej kończy się na
      ul.Dyrekcyjnej.
      Dalej opony wpadają w szczeliny między kostkami ułożonymi wzdłuż krawężników o
      szerokości 4-5 cm z których woda wypłukała cement.
      Podobne wyrwy są na ul.Swobodnej przecinającej Borowska.
      Zatem zamiast jeździć rowerem co bardzo lubię i często robię w te rejony jadę
      samochodem powiększając korki.
      To wstyd aby w mieście wojewódzkim turysta, który z Dworca PKP chciałby
      rowerem pojechać na zwiedzanie miasta widzi, że do dworca nie dochodzi żadna
      ścieżka.Gdyby ktoś twierdził że nie ma tam miejsca podpowiadam, że chodnik
      między dworcami ma ok 20 metrów szerokości (chyba 18). Wczoraj korki na
      ul.Ślężnej miały kilka km długości .
      Miasto wybudowało już 140 km ścieżek ale te ścieżki zamiast być w miejscach
      niebezpiecznych to prowadzą wzdłuż terenów zielonych no Borowska a kończą się
      tam gdzie ruch największy.
      Przejazd rowerem pod wiaduktem na Stawowej czy na Pułaskiego grozi śmiercią.
      Ludzie którzy decydują o korkowaniu się miasta to debile, których należałoby
      wsadzić na rowery i kazać codziennie po centrum jeździć. Gdy zostaną
      rozjechani , nowa kadra ruszy tematy "nie do ruszenia".
      Prawie w każdym domu jest rower a bywa że i kilka,tymczasem około 1 % podróży
      robionych jest rowerem.Często autem jedzie się 500 m , które można by szybciej
      na piechotę przejść.Ale gdy już się dojedzie do korka to nie ma możliwości
      zostawienia auta lub zawrócenia.
      Na Dyrekcyjnej raz są korki a raz nie, toteż często ludzie wpadają tam w pułapkę.





    • Gość: Uczen Co z zakorkowaną Borowską i jej okolicami IP: *.lanet.net.pl 16.10.08, 23:59
      NO właśnie może pora pomyśleć nad osobnym pasem dla autobusów nie wiem albo coś zrobić żeby to czekanie zlikwidować.... przykładowo na rozkładzie jest napisane, że linia 145,146 i inne powinny trasę od przystanku Śliczna do Dworzec Główny PKP pokonywać w czasie 7 minut :/ to jest wielka kpina(JOKE) :/ w rzeczywistości czas ten wynosi 15-25 minut :D brawo.... i tak dobrze że Autobusy próbują jeździć na około (po Aqua Parku w lewo)...Raz nawet jechałem wcześniejszym 145 gdzie zaraz późniejszy 145 wyprzedził (jadąc w lewo i do Dworca) wcześniejszy autobus Paranoja.. AAlbo po ciągłej i na torowisko :0 ten odcinek to jest JEDNA WIELKA MASAKRA
    • Gość: Marcin Co z zakorkowaną Borowską i jej okolicami IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.10, 22:57
      Jazda w godzinach szczytu przez Wrocław jest nie do zniesienia...
      Autobusy "planowo jadące" ok 15-20 swe odcinki pokonują w 40 minut...
      Apel do MPK - weryfikacja rozkładów jazdy w godzinach szczytu - bo te które
      wiszą - to chyba lista życzeń... pomyślmy wszyscy o jeździe autobusem -
      zmniejszymy korki i zaoszczędzimy! Lub dla zdrowia na rowery rodacy!!!
      • Gość: tiktak Re: Co z zakorkowaną Borowską i jej okolicami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.05.10, 15:18
        Wrocław miastem przyjaznym i rozwojowym.?
        Tylko w tworzeniu przeszkód jego mieszkańcom.
Pełna wersja