Zjazd Tramwaju do zajezdni.

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.08, 00:57
Tramwaj ma zjazd do zajezdni ludzie wsiadają i jadą aż tu nagle
tramwajek skręca część ludzi zaskoczona jak to to nie jedzie do ....
A na przystanku przy godzinie odjazdu X -zjazd do zaj..Tramwaj oznaczony do
okoła na wyświetlaczach zaj x... Ludzie nie czytają do czego wsiadają bo
gdzieś zobaczył kątem oka nr linii ale że za nr linii jest napis do zaj x
tego już nie a potem jeden z drugim skacze i że pewnie w czasie jazdy
zmienił... ba w tramwajkach z tablicami to pewnie co przystanek ściągamy po
jednej? Ludzie czytajcie do czego wsiadacie a będzie mniej takich dziwnych
sytuacji a jak nie jesteście pewni można zawsze zapytać? A u nas to winny
kierowca bo nie przewidział że pasażer nie pisaty - czytaty.
    • Gość: Adam Re: Zjazd Tramwaju do zajezdni. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.08, 01:14
      Ja miałem takich co przy(Uniwersytet Ekonomiczny) Kamiennej (przy samej
      zajezdni)wsiedli i bilety kasowali a na wyświetlaczach zaj gaj i na kwadratach
      też zaj gaj ale niektórzy mają problemy z czytaniem.A potem o jej i co teraz
      będzie z tym biletem?
      • Gość: rezerwa Re: Zjazd Tramwaju do zajezdni. IP: *.dream.net.pl 21.09.08, 11:26
        Niebieski? Wygląda jak tramwaj i jest na szynach? Wystarczy, wsiadamy.
        Nagminne to jest, jak jeżdżę na jazdy próbne (i tak oznaczone są wozy) to ludzie
        chcą guziki do otwierania drzwi wcisnąć do środka wagonu, biegają do wszystkich
        drzwi, gestykulują w moją stronę i dopiero na końcu patrzą na tablice.
        Najlepsze jest gdy wychodzę przełożyć wajchę i zostawiam otwarte moje drzwi a tu
        mi się ludzkość pcha do wozu.
    • Gość: elmumio Re: Zjazd Tramwaju do zajezdni. IP: *.as.kn.pl 21.09.08, 21:59
      Zdarza mi się korzystac z kursów zjazdowych 131,aby dojechac
      bezposrednio z Kiełczowskiej na Karłowice.I za każdym razem mam ubaw
      jak zamiast skrecic w Bruecknera autobus jedzie prosto.Te przerazone
      twarze,okrzyki i bieganie do kierowcy-bezcenne!Niestety,przeczytanie
      na rozkładzie informacji"do zajezdni na ulice Obornicka ,przez
      Kromera,Kasprowicza"przekracza możliwości umysłowe 90%
      pasażerów.Podobnie jak napisów w wozie,czy to na tablicach,czy na
      wyswietlaczu.Szkoda tylko kierowcy,który musi przygłupów wysłuchiwać.
      • Gość: Kasia Re: Zjazd Tramwaju do zajezdni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 19:28
        Ja też 131 lub 141 ale z Grunwaldu. Mi te kursy szczególnie pasują (akurat do
        Kromera) ale też mam ubaw, kiedy autobus zamiast jechać prosto po zjeździe z
        mostów jagiellońskich, skręca w Toruńską.
        W autobusie popłoch, może ze 3-4 osoby siedzą sobie spokojnie z lekkim uśmiechem
        na twarzy ;-)
      • real_mr_pope Re: Zjazd Tramwaju do zajezdni. 23.09.08, 21:48
        Wcale nie przekracza, ale na Kromera i Kasprowicza można równie
        dobrze dostać się przez Krzywoustego jak i Brucknera-Toruńską. Nie
        wina pasażerów, że tablice z oznaczeniem zjazdu bywają takie
        enigmatyczne.
    • tomek854 Re: Zjazd Tramwaju do zajezdni. 23.09.08, 20:30
      Z drugiej strony często bywało w przeszłości tak, że o zjeździe do zajezdni
      Borek motorniczy przypominał sobie na Sztabowej. (Nie wiem jak jest teraz, bo od
      2 lat we Wrocławiu nie mieszkam).

      I co wtedy? Ja akurat na tablice patrzę, widzę, jedzie tramwaj, ma napisane
      Oporów to wsiadam, kasuję bilet i siadam wygodnie a tu motorniczy na przystanku
      przychodzi, przeprasza mnie uprzejmie, i ściąga mi tablicę znad głowy.

      I co wtedy? Drałowanie? Kasowanie drugiego biletu?

      I nie mówcie mi o czytaniu na rozkładu.

      Dochodzę do przystanku, widzę tramwaj. Jak zamiast do niego wsiąść pójdę
      sprawdzać rozkład, to akurat mi to pomoże...
      • Gość: gość Re: Zjazd Tramwaju do zajezdni. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.08, 00:53
        tomek854 słuchaj kolego tu nawet nie trzeba patrzeć na rozkład jazdy tramwaj
        czy autobus przecież nie zmienia napisu podczas jazdy tylko na pętli i skoro
        jedzie po trasie z napisem np zajezdnia GAJ to chyba jest logiczne że w pewnym
        momencie pojedzie inaczej niż po trasie poza tym na przystankach przy godzinie
        odjazdu tramwaju jest x-kurs do zaj.gaj czy też innej a ludzie jak to ludzie
        zerknie i gdzieś kątem oka zobaczy cyferkę linii i dalej już nie patrzy że za
        numerem widnieje napis zaj.x wsiada a potem wielkie zdziwienie.Ba jak jest sam
        to potrafi nawet stwierdzić że kierowca musiał to zrobić podczas jazdy.Takie
        sytuacje maja miejsce nawet w tramwajach z tablicami no ale tu ciężko by było
        powiedzieć że motorniczy zdjął tablice w czasie jazdy chyb że po cichaczu (po 1
        co przystanek).
        • tomek854 Re: Zjazd Tramwaju do zajezdni. 26.09.08, 08:37
          Po pierwsze nie wiem, czy jesteśmy kolegami.

          Po drugie - ja właśnie o różnicy między teorią a praktyką - wielokrotnie
          zdarzyło mi się, że prawidłowo oznakowany tramwaj zmieniał tablice jak już byłem
          w środku - czy to koło Sztabowej, czy to na przykład na Hallera, kiedy ja
          chciałem jechać z Grabiszyńskiej na rondo...

          Uwierz mi: naprawdę trudno jest przegapić moment, kiedy siedzisz na przystanku,
          a motorniczy łazi dookoła tramwaju zdejmując numery a następnie zdejmuje Ci
          tablicę znad głowy. To nie jest wymyślanie.
          • Gość: Pasażer Re: Zjazd Tramwaju do zajezdni. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.08, 10:26
            Ciekawe historyjki opisujesz tylko jaką tablice Ci ściągał z nad głowy bo
            klasowe zostają a odpina się tylko kwadraty zewnętrzne i kierunkową czołową i
            ona faktycznie jest na górze ale ty chyba w kabinie nie siedzisz.Kiedyś gościu
            opowiadał mi że na Lini 14 czy 24 gdzie tramwaj kursuje Osobowice - Ojca Beyzyma
            .No i jak z Osobowicami nie ma problemu tak z Ojca Beyzyma już tak bo jest to
            przystanek jak każdy inny ale jest wyraźnie napisany kierunek jazdy "OJCA
            BEYZYMA" i niektóre brygady 14 i 24 dojeżdżają do Ojca Bejzyma i mają tam
            planowy zjazd do Zajezdni i wtedy gościu faktycznie ściąga tablice na przystanku
            i zawraca zaraz za przystankiem na pętli Grabiszynek a ludzie psioczą bo chcieli
            dojechać do FAT-u albo dalej..Podobnie jest z linią 24 dojeżdża do Ojca Beyzyma
            i jak ma zjazd planowy to ściąga tablice i jedzie do zajezdni przez Hallera na
            zaj Borek.I faktycznie tu można się nabrać jak się dobiega do tramwaju ale gdy
            się stoi na przystanku i zerknie na rozkład to na pewno jest tam przy godzinie
            odnośnik typu x i zjazd do zaj.
          • sara2073 Re: Zjazd Tramwaju do zajezdni. 28.09.08, 16:58
            Jezeli ow takowa sytuacja zaistniala to tzn ze motorniczy
            przekroczyl limit 10 godz.A on ma pracowac tylko do 10 godz .Nikt
            niechce z motorkowych brac odpowiedzialnosci za jazde ponad 10 godz
            bo to naprawde konczy sie zle.

            • Gość: sstes Enigmatyczne tablice zjazdowe. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.08, 23:56
              Ostatnio widziałem 403 z tablicą informującą, że zjeżdża przez Milenijną. Bo do
              2004/2005 zjazd oznaczał zawsze jazdę do końcowego i dopiero później do zaj. Już
              wtedy uważałem, że to zły pomysł pisać na pojeździe linii 103 i 403 i podobnych,
              że to zjazd, skoro jadą całą trasę. Co innego w rozkładzie. Teraz to już jest
              bardzo zły pomysł, bo ludzie przyzwyczajeni do tamtego.
              Moim zdaniem, jeśli MPK dostaje kasę za zjazdy, powinno je jasno na pojazdach
              oznaczyć, mianowicie dokąd jedzie po trasie, tak jak w tym 403 przywołanym na
              górze (był to 7700). Czyli da się!
              Wracając do tego oznaczonego 403, tego samego dnia wsiadłem(wbiegłem) sobie na
              przystanku Modra do nieoznakowanego taką dodatkową tabliczką 403 zjeżdżającego
              przez Milenijny. Bo z tego przystanku bardzo często ludzie wsiadają do byle
              czego, jadąc do centrum. Dobrze, że się nie spieszyłem. Miałem nadzieję na to,
              że ktoś, kto wpadł na ten logiczny pomysł z tabliczką był konsekwentny...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja