"Pogotowie, proszę czekać "

22.09.08, 17:20
jedna się wczoraj rozbiła, zostało więc 5 karetek

www.kmpsp.wroclaw.pl/index.php?str=080921_borowska
    • Gość: podopat "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.dream.net.pl 22.09.08, 18:17
      A tak wszyscy narzekają na nasze poczciwe MPK,to jest przykład że wszyscy
      jesteśmy tylko ludźmi i spóźnienia to rzecz normalna.Oczywiście spóźnienie tej
      karetki przechodzi wszelki normy czasowe ,bo nie daj pani koleżanka miała by
      bardziej poważny stan zdrowia ,który zagrażał by jej życiu i nie wiadomo jak by
      to się mogło skończyć,tak na marginesie pozdrowienia dla pani koleżanki niech
      wraca do zdrowia .
      • backuz Re: "Pogotowie, proszę czekać " 22.09.08, 19:20
        Proponuję by gazeta zaniosła ten tekst do kogoś z "gwiazdorskiej" obsady władz
        Wrocławia co to wciskają nam kity jakim to niezwykle nowoczesnym miastem
        jesteśmy. Zostawmy Dni bez Samochodu czy inne bzdety - należy zapewnić
        mieszkańcom bezpieczeństwo najpierw a później zajmować się innymi problemami.
        Bezpieczeństwo i pewność działania służb ponad wszystko.
      • ib_k Re: "Pogotowie, proszę czekać " 22.09.08, 19:20
        A ja nie rozumiem dlaczego ta Pani nie wsadziła koleżanki do auta i
        nie pojechała na ostry dyżur? Dla mnie to idiotka jakaś..
        • Gość: olka ib_k nie wymądrzaj się!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 19:24
          a przyszłoby ci mądralo do głowy, że karetka będzie jechała 9
          godzin??? Ja pojechałam na ostry dyżur do szpitala wojskowego ok.
          19.30 i zostałam przyjęta na oddział ok. 2.30 w nocy, ponieważ
          pierszeństwo mieli przyjeżdżający karetką a było też sporo
          pacjentów, którzy sami przyjechali. Większość z karetek, to zapite
          mordy, pobite, śmierdzące i wyzywające lekarzy i personel. Niemal
          każdy kierowany na tomografię. Tak to właśnie wyglądało w pewien
          piątkowy wieczór
          • ib_k Re: ib_k nie wymądrzaj się!!! 22.09.08, 19:28
            Przyszło by mi do głowy ponieważ ją uprzedzono! Na pewno nie
            czekałabym na pogotowie mając samochód. I nie wierzę ci że tak długo
            czekałaś, a raczej że przyjmowano najpierw tych z karetek, niestety
            kilkakrotnie musiałam skorzystać z ostrego dyżuru i z wyjątkiem
            chamskich lekarzy nie spotkała mnie żadna dyskryminacja.
            A z tym tomografem to doprawdy mnie rozbawiłaś....
            • Gość: olka Re: ib_k nie wymądrzaj się!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 19:37
              widocznie masz jakies dziwne poczucie humoru. Mi wcale do śmiechu
              nie było. Akurat w krótkim czasie korzystałam dwa razy z ostrego
              dyżuru chirurgicznego i raz z okulistycznego kolejno w szpitalu przy
              1-Maja, Szpital Wojskowy i okulistyka na Kamieńskiego i wszędzie
              pacjent przywieziony karetką ma pierszeństwo. To chyba logiczne, bo
              personel karetki nie położy przecież pacjenta na krzesełku, no chyba
              że Twoim zdaniem powinien personel grzecznie z takim pacjentem
              czekac w kolejce.
              Dziwny argument, mi wcale nie zależy, żebyś mi wierzyła :))
              Tak po prostu było i tyle.
              A z TK to pamiętam, że z uwagi, że był to późny wieczór piątkowy, to
              właśnie przywozili takie zapite mordy z jakichś bójek pewnie i
              niemal każdy był kierowany na Tk. I przerażona byłam jak klęli i
              wyzywali lekarzy i personel. Przeciętny pacjent, zwłaszcza jak go
              boli jest grzeczny i jakiś deliktny w stosunku do personelu.
            • Gość: kde44 Re: ib_k nie wymądrzaj się!!! IP: *.magma-net.pl 22.09.08, 19:46
              zdecydowanie potwierdzam obserwacje ib_k. też zdarzyło mi się tak długo czekać.
        • Gość: I_wona Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 19:52
          Miałam podobne przemyślenia, dopóty nie przezcytałam, iż autorka
          wątpliwego elaboratu miała problem z wyjazdem z parkingu Nowej
          Akademii Medycznej. Z grzeczności nie będę tego komentowała, ale
          przy takiej orientacji dobrze się stało, że Panie poczekały na
          karetkę...
          • Gość: gosc Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.e-wro.net.pl 22.09.08, 20:56
            dwie sprawy,na ostrym dyzurze zazwyczaj czeka sie dlugo i karetki maja
            1-szenstwo,druga sprawa to karetek na Wroclaw i caly powiat jest 24
            • Gość: Samo Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: 195.116.103.* 23.09.08, 12:18
              Taką informację uzsykała od dyspozytora Pogotowia - więc kto tu
              kłamie?
              • Gość: centrum Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.lanet.net.pl 23.09.08, 18:48
                te 5 czy 6 to są karetki obsługujące dany rejon z którego pochodzi wezwanie.
                Tylko do spraw nagłych -ratujących życie, decyduje kod pilności, odwołuje się karetki z innych wezwań lub dysponuje się tą która jest dostępna,ale może być na drugim końcu miasta , np. Kamieńskiego , czy stare Psie pole , Pilczyce lub w Gniechowicach.
                NIe jest wyjątkiem kiedy osoba zgłaszająca <wyłudza> zespół PR zgłaszając dolegliwości wyolbrzymione (mnie się wydawało że przestała oddychać!
                albo opisując osobę przytomną jako nieprzytomna?
                p.dr,ja jestem taka nieprzytomna -osobiście potwierdza osoba chora!)
                Jeśli lekarz będący na wizycie uznał że jest potrzebny transport karetką PR powinien zlecić to na piśmie!
                a nie pouczać pacjenta ze ma sobie wezwać PR to zawiozą do szpitala .
                Wyobraźmy sobie sytuację ze większość pacjentów wykaże się taką "zaradnością"i żeby nie czekać na IP. ostrego dyżuru wezwie sobie karetkę bo szybciej !
                raz że szybko się takowe skończą bo ilość ograniczona a jeśli było by ich więcej to karetki zaczną stać w "korkach" przed IP.
                I znowu czas oczekiwania na PR się wydłuży -kóŁko się zamyka.
                Sprawy wątpliwe rozstrzyga lekarz inspekcyjny i on też nadzoruje prawidłowość dysponowania zespołami PR,
                Dla własnego dobra powinniśmy dobrze się zastanowić czy koniecznie wymagamy wizyty PR szczególnie kiedy jesteśmy młodzi i sprawni , taki transport należy się w pierwszej kolejności osobom niedołężnym , inwalidom , schorowanym którzy bez pomocy ratowników nie mają szans na pomoc medyczną , pani która drepcze na własnych nogach po schodach do karetki taka pomoc się nie należy mimo płaconych składek ubezpieczeniowych!


        • Gość: Samo Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: 195.116.103.* 23.09.08, 12:16
          Zamiast wyzywać ją od idiotek , mozę zastanów się dlaczego nie
          mogła ? Moze stan koleżanki był taki, ze nie nadawała sie do
          transportu na siedząco? Nie przyszło Ci to do głowy Głabie?
        • arim Re: "Pogotowie, proszę czekać " 25.09.08, 12:12
          ib_k napisała:

          > A ja nie rozumiem dlaczego ta Pani nie wsadziła koleżanki do auta i
          > nie pojechała na ostry dyżur? Dla mnie to idiotka jakaś..

          Może dlatego, że koleżanka miała objawy wskazujące na ostre zatrucie lub grypę
          żołądkową. Czyli, dla niezorientowanych, biegunka i/lub wymioty. Przewożenie
          osoby w takim stanie może nie być proste.
          • Gość: )( Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.08, 12:24
            Pod tym względem przewóz karetką nie różni się od przewozu zwykłym samochodem.
            Autorka się bała że koleżanka jej zarzyga auto? To trzeba było jechać z
            wiaderkiem. Nie życzę sobie żeby za moje pieniądze lelawe paniusie woziły
            fumfelki karetkami, bo im szkoda własnego samochodu.
    • Gość: Alfa Karetka to to niby taksówka jest czy jak? IP: *.chello.pl 22.09.08, 21:06
      Paniusia może zamiast bulwersować się na łamach portalu zapakowała by dupę w
      troki i zawiozła koleżankę do szpitala. Czasy, gdzie karetka była taksówką już
      dawno się skończyły.

      • Gość: Szejk Re: Karetka to to niby taksówka jest czy jak? IP: *.as.kn.pl 22.09.08, 22:07
        racja, wszyscy myślą, że na zachodzie to pewnie więcej karetek jest,
        niekoniecznie, bywa, że jest ich i mniej, ale tam wzywa się karetkę do ciężkich
        przypadków. a ta idiotka zamiast właśnie pisać ten tępy artykuł, wsadziłaby
        koleżankę do samochodu i sama zawiozła, generalnie to z jej winy nie została
        szybko udzielona pomoc. Zawiozłaby i byłoby po kłopocie!Mam brata w pogotowiu i
        jeśli chodzi o tomografy to niestety ale nawet obsranym i zaszczanym menelom
        przysługuje on bez kolejki jak takiego przywiozą. PORAŻKA!
        • nudapoprostu Re: Karetka to to niby taksówka jest czy jak? 23.09.08, 10:42
          Nie wiem, czy na zachodzie jest więcej, czy mniej karetek, ale nie
          mamy co się porównywać do służb ratunkowych Niemiec.

          Miasto Wilhelmshaven, Land Niedersachsen. Po powrocie z pracy miałem
          to nieszczęście znaleźć na podłodze moją narzeczoną nieprzytomną i
          nie reagującą na dotyk i głos. Wezwana karetka przybyła w ciągu może
          5 minut, być może 3, ale byłem troszkę w szoku więc ciężko ocenić.
          Zdołałem tylko ją okryć i znaleźć jej dokumenty. Przybyło 11 osób.
          Pięcioosobowa załoga karetki i sześciu strażaków. W Niemczech nie ma
          numeru alarmowego po karetkę, tylko po straż pożarną. Lekarz i
          pielęgniarze podłączyli zaraz do kardiogramu, sprawdzili kości,
          podali sole dożylnie, strażacy znieśli ją w nosidełku ze schodów do
          karetki i karetka śmignęła na intensywną terapię. Wszystko się
          dobrze skończyło na szczęście, ale do czego zmierzam.

          Rachunek szpitala obejmował tylko opiekę na salach intensywnej i
          wewnętrznej. 4 dni opieki - 900 euro. Neurolog płatny osobno - 120
          euro. Dwie tomografie, jedna tuż po wypadku, druga przed wypisaniem -
          razem 360 euro. Testy krwi na obecność narkotyków - około 100 euro.
          Służby ratownicze są zarządzane przez miasto, więc rachunek również
          osobny - 500 euro.

          Czy sądzicie, że gdyby za karetkę pacjent/ubezpieczalnia/miasto
          płaciłoby powiedzmy 1000 PLN, to wciąż byłyby kłopoty w szybkością
          reakcji i opryskliwością personelu?
    • Gość: gosc lekarz "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.generacja.pl 22.09.08, 21:39
      Odpowiadajac na artykul
      1. Rzeczywiscie po pierwsze karetka jest do ostrych stanow
      zagrozenia zycia a nie do transportu chorych stabilnych np. chorych
      na zapalenie pluc.
      2. Na Borowskiej wejscie do IP jest przez budynek a nie droga przez
      parking - tu wina obslugi, ze Pania nie poinformowano.
      3. Udziela sie informacji tylko rodzinie, z uwagi na duzy ruch na
      SOR zazwyczaj nikogo sie nie informuje do czasu ustalenia
      ostatecznej decyzji, bo po co ..nie ma o czym mowic.
      4. Karetek we Wroclaiu jest duzy tylko my pacjenci naduzywamy
      pogotowia traktujac go jako ambulans na kolkach ale to sie zmienia
      bowiem w PR jezdzi coraz mniej lekarzy a coraz wiecej ratownikow.
      5. Rzeczywiscie wyjazd z Borowskiej jest troche nieoznaczony ale to
      wina remontu na Borowskiej jak bedzie gotowy to oznaczenia mam
      nadzieje zamontuja
      6. Nie jestem pracownikiem Szpitala na Borowskiej i nie mam zadnej
      przyczyny by reklamowac ten budynek ale w porownaniu z innymi
      szpitalami jest dobrze wyposazony.
      • Gość: Samochodziara Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: 195.116.103.* 23.09.08, 12:30
        Zgadzam się, że Szpital jest super i nie mam żadnych zastrzeżeń, co
        do opieki lekarskiej i udzielonej pomocy - zaraz po przywiezieniu
        koleżanka trafiła na TK i była diagonozowana. Tu nie chodzi o
        personel szpitala ale o rozwiązania tam obowiązujace - poza tym, nie
        wiem, czy Pan wie, że w przypadku gdy pacjent nie podlega przyjęciu
        na oddział jego przewiezienie do domu jest odpłatne. Zatem czeka się
        na tą informację jak na zbawienie - poza tym, akurat nie chodziło o
        stan pacjenta tylko o info, co się dzieje z pacjentem i czy zostaje
        w szpitalu, a taka informacja powinna byc odstępna bez łapanek
        personelu (oni na prawdę maja co robić!). A dodatkowo nie było do
        końca wiadomo, czy koleżanka nie będzie przewieziona na inny ostry
        dyżur, bo w grę mogły wchodzić inne schorzenia.
      • Gość: Anotni Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.chello.pl 24.09.08, 16:12
        Z czego masz specjalizację? Z eutanazji? Kto ma oceniać stan chorego
        (może proponujesz rzut monetą), skoro wezwany lekarz zalecił
        transport karetką do szpitala?
        • Gość: )( Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.08, 12:21
          To czemu przy niej nie został jak to taki poważny przypadek? Od czego ten
          wezwany lekarz był, od eutanazji?
    • wielki_czarownik W tym jest sporo winy mieszkańców 22.09.08, 21:52
      Główka boli - karetka. Gorączkę ma - karetka. Wymiotuje - karetka. Łapka skaleczona - karetka.
      Karetka to nie jest wyjazdowa przychodnia!
      • Gość: Antoni Re: W tym jest sporo winy mieszkańców IP: *.chello.pl 24.09.08, 16:09
        No niby tak, ale potem dyrektor pogotowia tłumaczy zapłakanej
        rodzinie zmarłej, że nic nie wskazywało na jej tak ciężki stan...
    • truten.zenobi a wszystko się dzieke w katolickim kraju... 22.09.08, 22:22
      gdzie życie jest najwyższą wartością...
      oczywiście dorosły człowiek to nie zarodek a więc aż takiej pomocy
      nie potrzebuje
      więc zamiast zajmować się służbą zdrowia lepiej uchwalmy kolejne
      zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej ...
    • pawel_zet Re: "Pogotowie, proszę czekać " 22.09.08, 22:53
      Najważniejsze, żeby starczyło pieniędzy na fontanny. Reszta jakoś
      się ułoży.
    • Gość: jas Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 23:11
      W lecie po telefonie starszej osoby z rodziny wezwalismy do niej
      pogotowie. "Dogonilismy" karetke na okolo 2km przed adresem -
      karetka jechala doslownie 10-15km na godzine (w nocy) na dodatek
      kluczyla bocznymi uliczkami. My jechalismy z drugiego konca miasta...
      Piekne mamy miasto - policji brak, sluzb medycznych tez - super!
      • Gość: ??? Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.08, 10:52
        A co byś chciał? Żeby poginała tymi bocznymi ulicami 100 na godzinę? Jak masz
        babcię na bocznej uliczce to się nie dziw że bocznymi ulicami jest dojazd.
        • Gość: lekarz pogotowia Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.magma-net.pl 23.09.08, 16:57
          czasami po prostu szuka się numeru bloku....
          • Gość: też lekarz pogotow Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 23:57
            albo numeru domu na boczbej uliczce, 99% prywatnych budynkow nie ma
            oświetlonych widocznych numerów!
    • sajm "Pogotowie, proszę czekać " 23.09.08, 09:31
      ale po co nam w wypadku katasttrof wiecej karetek, jesli miejsc na
      ostre przypadki mamy podobno około 30?
      Jakby ktoś chciał poczytac jak to od drugiej strony wygląda (lekarza
      pogotowia) polecam:
      pietrzak.blogkierowcy.pl/2008/02/27/jedzie-karetka-jedzie%e2%80%a6/
      • pinion Ostry dyżur... 23.09.08, 10:07
        Siedziałam tak kiedyś na ostrym dyżurze na Traugutta parę godzin i się
        dusiłam... i nikt się mną nie zajął dopóki nie straciłam przytomności i nie
        zsunęłam się z krzesła.
        Jeszcze Paniom udało się mnie opier...ić, bo ja przecież mam objawy zatrucia
        alkoholowego i musiałam pić i kłamię.
        Raz, że alkoholu nie spożywałam w ciągu ostatniego tygodnia rzed zdarzeniem,
        dwa, podobną sytuację miałam już kiedyś ( wtedy lekarz zarzucał mi, że się
        odchudzam, ale bardziej w ramach idiotycznego żartu dla załagodzenia sytuacji
        niż miał jakieś pretensje - ważyłam wtedy niecałe 50kg przy 170cm wzrostu i
        nadal ważę niewiele więcej ) a cała sprawa była związana z problemami z gardłem
        ( wymiotuję wtedy ) i grypą - zaczęły mi cierpnąć ręce a potem tężeć mięśnie,
        miałam przykurcz rąk, nóg, dłonie w pięści i tężały mi mięśnie klatki
        piersiowej... Miałam zachwianą równowagę magnezową w organiźmie. I na pewno nie
        poradziłabym sobie z tym w domu sama.
        Nie zadzwoniłam po karetkę bo mieszkając wtedy pod szpitalem było mi
        najzwyczajniej w świecie głupio ( bo ja nie umieram przecież ). Ale mogłam też
        nie zalegać przez 6h na korytarzu. Dostałam kroplówki ale Panie patrzyły na mnie
        jak na walniętą. A przeciętny człowiek bez medycznego wykształcenia jak ma sobie
        w takiej sytuacji pomóc? Codziennie mi się takie rzeczy nie zdarzają. Nie mam
        cukrzycy ani problemów z tarczycą, sytuacja tak przegięta zdarzyła mi się raz
        wcześniej i dostałam leki rozkurczowe i glukozę wtedy. Poza tym miałam wtedy
        tylko przykurcz rąk.

        Z 1 strony rozumiem Panią, że czekała na karetkę zamiast odwieźć koleżankę - a z
        2 strony chyba sama impulsywnie wsadziłabym ją do samochodu i zawiozła.
        • eryka11 Re: Ostry dyżur... 23.09.08, 11:14
          Mnie też zdarzyło się być "obsługiwaną" na dyżurze na Traugutta.Trzy dni
          wcześniej "udało" mi się fiknąć kozła na rowerze-przeleciałam przez ramę i
          wylądowałam na asfalcie, jechałam bardzo szybko.Po pozbieraniu się byłam
          podrapana, ale niby było OK.A dopiero później zaczęły piekielnie boleć mnie
          żebra, aż oddychać nie mogłam.Podejrzewałam pęknięcie.A że przyszłam na dyżur po
          pracy i byłam eleganciej ubrana, więc pan doktor stwierdził, że spadłam, ale ze
          ....stołka w barze.Po awanturze, kiedy powiedziałam, że idę na skargę gdzieś
          wyżej-zastosował włoski strajk-dostałam zastrzyk przeciwtężcowy i zostały mi
          zabandażowane wszystkie, nawet najdrobniejsze otarcia. I niestety, ostatnio przy
          jakiejkolwiek styczności ze służbą zdrowia, trzeba się przygotować na to, że
          będziemy musieli żądać, a nie prosić o pomoc.
          • Gość: do eryki Re: Ostry dyżur... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 00:06
            kobieto 3 dni po wypadku na pogotowie???? powinni cie na zbity p..k
            wywalic, wiesz co to jest przychodnia? masz inteligencję szympansicy
            z afrykańskiego buszu! i właśnie przez takich pacjentów służby,
            ktore sa nominalnie ratownicze zapychają się i stają się niewydolne
            i niezdolne do sprawnego działania gdy to jest niezbędne!
    • Gość: kiciuś "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 10:05
      Po pierwsze pacjentka nie jest za mądra po powinna sama zawołać
      pogotowie! Autorka nie jest za mądra,bo powinna sama pojechać z
      pacjentką do szpitala REJONOWEGO!
      • Gość: Samik Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: 195.116.103.* 23.09.08, 13:04
        A piszący to też nie jest za mądry - od kiedy to w szpitalu
        rejonowym, który nie ma dyżuru udzielą Ci pomocy? A co dniesień
        prasowych nie czytasz?
    • Gość: PSP Wrocłąw "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 10:14
      Kto tu takie plotki rozpuszcza? Jakie 6 karetek? Czy ktoś te informacje
      sprawdził. Nie pamiętam dokładnie ale Wrocław jest około 67 karetek!!!
      6 karetek mogło obsługiwać obszar działania dyspozytora, i stad te informacje.
      To co napisał portal jest po prostu kłamstwem!!!
      • Gość: Samo Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: 195.116.103.* 23.09.08, 12:21
        Taką informację uzyskała od Dyspozytora - a wg Ciebie na jaki
        jesszcze numer miała dzwonić, skoro jest AZ 64 karetki , to do czego
        one służą?
      • Gość: lekarz pogotowia Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.magma-net.pl 23.09.08, 17:03
        dla niezorientowanych wieś wysoka obsługiwana jest zapewne przez karetkiz rejonu 6, a tam sa karetki 61 i 62 jako zespoły R oraz 63,64,65,66 czyli razem 6 karetek. Generalnie nie wysyła się karetek z innych rejonów do bzdur tylko do np zatrzymania krążenia, wypadków , potrąceń itp NAGŁYCH ZAGROŻEŃ ŻYCIA. A skoro kobieta była przytomna, mówiąca, nawet zdążyła być skonsultowana przez lekarza powinna pojechać taksówka vel samochodem koleżanki skoro czas oczekiwania na karetke był tak długi.

        Nie jest problemem ilość karetek ale właśnie bzdurne wezwania do których się jeżdzi
      • zusto129 Re: "Pogotowie, proszę czekać " 24.09.08, 08:21
        Gość portalu: PSP Wrocłąw napisał(a):

        > Kto tu takie plotki rozpuszcza? Jakie 6 karetek? Czy ktoś te informacje
        > sprawdził. Nie pamiętam dokładnie ale Wrocław jest około 67 karetek!!!
        > 6 karetek mogło obsługiwać obszar działania dyspozytora, i stad te informacje.

        67 karetek?? to chyba z przewozowkami i wszystkimi prywaciarzami
        > To co napisał portal jest po prostu kłamstwem!!!
    • Gość: h Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 10:16
      h
    • Gość: chora "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.08, 11:30
      Ja na PASTERUIRA 4 tez czekalam na przyjecie na oddzial 8 godzin
      tylko mialam lepiej niz ci na trauguta bo moglam czekac lezac w
      lozku na izbie przyjec. z tego co zauwazylam to tam wszyscy czekaja
      lezac.dziwny to szpital.
      • Gość: ruda Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 12:39
        Pewnie dlatego leza, zeby nie zrobic sobie jeszcze wiekszej krzywdy
        spadajac z lozka. Niestety w Legnicy nie jest lepiej, powiem wiecej,
        pewnie jest jeszcze gorzej niz we Wroclawiu.
    • etania "Pogotowie, proszę czekać " 23.09.08, 12:56
      To bardzo ładnie z Pani strony, że tyle czasu poświęciła koleżance w
      potrzebie. Jednak zastanawia mnie sens całego artykułu i nie mogę
      zrozumieć jednej rzeczy: DALCZEGO, SKORO BYŁA PANI ZMOTORYZOWANA,
      NIE ZAWIOZŁA PANI KOLEŻANKI NA POGOTOWIE SWOIM AUTEM???
      A jeśli rzeczywiście karetki miały tak dużo wezwań? Co by było gdyby
      się okazało, że karetka nie może przyjechać a Pani koleżanka była w
      stanie krytycznym? Spokojnie czekałaby dalej???
      Nie rozumiem Pani zachowania a już tym bardziej skarżenia się w
      gazecie. WSTYD! droga Pani...
      • Gość: Samo Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: 195.116.103.* 23.09.08, 13:02
        A wg Pani gdzie powinna zawieźć koleżankę? Na Traugutta, żeby
        czekała kolejne 6 godzin siedząc na krześle? A może nie mogła jej
        zawieźć, bo koleżanka była w takim satanie, że nie mogła jechać na
        siedząco? Więc zamiast krytykować warto się trochę zastanowić - już
        widzę jak Pani wiezie kogoś na Pogotowie...
    • etania "Pogotowie, proszę czekać " 23.09.08, 13:06
      W aucie można się również położyć (o ile to nie jest maluch
      oczywiście). A że mogła sama zawieźć to wnioskuję z jej wypowiedzi.
      Koleżanka była przytomna nieprawdaż???
      Co do wożenia to również proszę nie oceniać skoro mnie nie wolno.
      Tak się składa, że raz ja wiozłam a raz wieziono mnie i to w takim
      stanie, że każdy krok powodował utratę przytomności jednak to było
      lepsze niż czekać "9 godzin" na karetkę...
      • Gość: szczesciara Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.hsd1.nj.comcast.net 23.09.08, 14:45
        Wlos mi sie na ........ jezy jak czytam to o czym piszecie.
        Czy jeszcze jest jeden kraj na swiecie gdzie na pogotowie ratunkowe
        czeka sie ponad 6 godzin? Osobiscie watpie.
        Nie chce w to wierzyc ,nie chce!,ze w ponad milionowym miescie w
        Polsce moze istniec taka sytuacja.To wola o pomste do nieba!!!!!!
        Toc to gorzej jak za "komuny" bylo.
        W latach 80-tych zawolalismy pogotowie do mojego ojca-wtedy
        przypuszczalysmy, ze to zawal-kiedy o tym poinformowalismy ojca
        poprostu uciekl z domu.
        Pogotowie przyjechalo a tatusia nie tu:((. Po 3 godzinnych
        poszukiwaniach zalazlysmy go skulonego pod krzaczkiem/poligony przy
        ul Redyckiej/.Panowie z pogotowia grzecznie czekali. Jedyna kare
        jaka ponioslysmy to za to, ze pogotowie musialo czekac i za to
        zaplacilysmy 120 zl.Na ER w szpitalu na Kaminskiego grzecznie ojca
        przyjeto w tempie blyskawicznym/serce/ i w ten sposob ojciec przezyl
        3-ci zawal.
        Przy 4-tym zmarl siedzac w foteliku ogladajac tv. Panie Swiec nad
        Jego dusza.Tak sie zlozylo, ze od lat mieszkam w USA- w moim
        miasteczku wyglada to tak;
        W potrzebie pomocy zdrowotnej dzwonimy na 911-to jest policja.
        Tam zglaszamy potrzebe karetki z krotka info dlaczego.
        Po 2-3 min jest juz policja, ktora 1-wsza kontaktuje sie z
        pacjentem .Policja jest wyposazona we wszystko co jest potrzebne do
        1-wszej pomocy lacznie z butla z tlenem. Nie dluzej jak 5 minut po
        przjezdza pogotowie. Njaczesciej bez lekarza ale z bardzo dobrze
        przeszkolonym personelem chociaz czesto zdarza sie, ze przyjezdza
        tez doktor.
        Od czego to zalezy, ze doktor jest albo go nie ma naprawde nie wiem.
        po krotkim badaniu pacjenta w domu zapada szybka decyzja-
        najczesciej jednak pogotowie zabiera pacjenta na izbe przyjec, gdzie
        po dokladncyh badaniach lekarze decyduja o tym czy pacjent zostaje w
        szpitalu czy wraca do domu.
        Na Izbie przyjec pacjeci traktowani sa w zaleznosci od "potrzeb".
        Potrzebujacy natychmiastowej pomocy nie czekaja ani "minuty"- nikt
        nie pyta o nazwisko tylko odrazu jest przewozony na sale gdzie
        zostaje oddany w rece lekarzy.
        I tutaj wroce znowu do lat 80-tych. Kiedy bedac w ciazy dostalam
        krwotoku mimo, ze mielismy fiata 125p maz zadzwonil po pogotowie.
        Nalezlismy dos zpitala na pl.1-go maja wtedy nazywal sie on Szpital
        Wojewodzki. PO dokladnie kilku min. przyjechalo pogotowie, mnie
        prawie polnaga na rekach zniesli do karetki i po "sek" juz bylam na
        izbie przyjec a tam jak w usa.Nikt nie pytal jak sie nazywam,
        zerwali ze mnie to co mialam ubrane, doslownie wrzucili na wozek i
        po chwili bylam juz w windzie, ktora wwieziono mnie na ktores
        pietro i po wytoczeniu mnie z windy na korytarzu czekalo na mnie
        kilku lekarzy, ktorzy dali mi zastrzyki. Potem bylo 6-tygodni
        podtrzymania w szpitalu i wyszlam do domciu. Calkiem znosne warunki
        panowaly wtedy w szpitalu.Synek urodzil sie zdrowy , duzy sliczny w
        swoim czasie C-cieciem.,
        Ludzie! Co tam sie porobilo ? Dzisiaj prawie 20 lat wolnej Polski
        zamiast lepiej to jest coraz gorzej. Wspolczuje Wam.
        Pozdrawiam Wroclaw i Wroclawian.

        Czytajac to o czym tytaj na forum Wroclaw pisujecie, nie bez powodu
        nazwalam siebie szczesciara.
        Az sie boje kliknac na "wyslij" i jest mi tak pzrykro.
        No ale.....
        • real_mr_pope Re: "Pogotowie, proszę czekać " 23.09.08, 17:45
          > Czy jeszcze jest jeden kraj na swiecie gdzie na pogotowie
          > ratunkowe czeka sie ponad 6 godzin? Osobiscie watpie.

          Są kraje, gdzie pogotowia ratunkowego nie ma a opiekę medyczną
          zapewniają wolontariusze z Lekarzy bez granic. Mieszkając w USA to
          faktycznie można zapomnieć o innych krajach.

          > Toc to gorzej jak za "komuny" bylo.

          Wcale nie, bo za "komuny" nie każdy miał komórkę z której dzwonił bo
          lekko się w głowie zakręciło albo sraczki dostał. Pogotowie miało
          mniej wezwań.

          > Na Izbie przyjec pacjeci traktowani sa w zaleznosci od "potrzeb".

          Niedawno "gdzieś w USA" na izbie przyjęć zmarła bezdomna kobieta, a
          wątpię by w skali tak wielkiego kraju był to ewenement. Oczywiście
          ktoś może powiedzieć, że "potrzebą" bezdomnej kobiety była spokojna
          śmierć na poczekalni.

          > Od czego to zalezy, ze doktor jest albo go nie ma naprawde nie
          > wiem. po krotkim badaniu pacjenta w domu zapada szybka decyzja-
          > najczesciej jednak pogotowie zabiera pacjenta na izbe przyjec,
          > gdzie po dokladncyh badaniach lekarze decyduja o tym czy pacjent
          > zostaje w szpitalu czy wraca do domu.

          Inne zasady udzielania pomocy i nic więcej. W Polsce niedawno był
          spór branżowy o metody działania, tj. czy pogotowie powinno po
          prostu zabierać pacjenta czy raczej udzielić jak największej pomocy
          na miejscu wypadku. Różne metody są w różnych krajach.

          > Czytajac to o czym tytaj na forum Wroclaw pisujecie, nie bez
          > powodu nazwalam siebie szczesciara.

          A ja myślę, że pobyt w USA odmóżdżył Cię trochę. Ty opisujesz jak
          jest w Twojej mieścinie, a miliony innych "szczęściarzy" opowie jaka
          tragedia ich spotkała.
    • xxzz Żal mi tej pani za jej głupote 23.09.08, 13:54
      1-We Wroclawiu i okolicach stacjonuja 23 karetki.Dzielnice Krzyki i
      poludniowe okolice Wroclawia obsługuje 5 karetek.
      2-Zespol został odwolany przez dyspozytora poniewaz w momencie
      przekazania zlecenia wyjazdu do tej pani"wpadło"pilniejsze
      zgłoszenie do pacjeta lezacego na chodniku.
      3-Pytam: dlaczego lekarz bedacy na prywatnej wizycie u tej pani sam
      nie przewiozł pacjentki do szpitala lub dlaczego nie wezwal
      prywatenej karetki ktora z pewnoscia przyjechalaby szybciej.Rozumiem
      ze jego rola skonczyla sie na przebadaniu pacjentki i zainkasowaniu
      150zł..
      4-Jezeli wypisal na skierowaniu"przewoz z lekarzem" to oznaczaloby
      ze stan jest na tyle ciezki ze powinien byc przy pacjentce do
      momentu przyjazdu karetki z lekarzem.A,oczywiscie nie czekał..
      5-To ze karetek jest 23 nie znaczy ze wszystkie jezdza z
      lekarzem.3/4 karetek to karetki paramedyczne czyli jezdzace bez
      lekarza.Zreszta zgodnie z ustawa o Ratownictwie Medycznym.
      6-Podobno żule,bezdomni,pijani to tez ludzie..wiec karetki jezdza i
      do nich mimo ze nie sa ubezpieczeni.Spoleczenstwo dzwoni wiec
      pogotowie jedzie.
      7-Wszelki pretensje i zale prosze kierowac do Dyrekcji pogotowia lub
      NFZ bo pisanie takich rzeczy na łamach prasy chyba niewiele
      zmieni.Osobiscie uwazam ze na poprawe stanu rzeczy moglaby wplynac
      jakas ustawa o odplatnosci za przyjazd karetki lub chcociazby płatny
      numer 999
      • Gość: sss Re: Żal mi tej pani za jej głupote IP: 195.116.103.* 23.09.08, 15:17
        Jak rozumiem, to napisał ktoś z tej karetki... Gratulacje za Wasze
        komentarze u pacjentki. Takie rzeczy trzeba opisywać, bo inaczej nie
        można tego załawić - zman takich , którzy próbowali skarg i jakoś
        nie wpłynęło to na polepszenie opieki zdrowotnej!
        Nie jesteśmy w komunizmie - jak to opsiuje jeden z postów, a po to
        wszyscy płacimy na NFZ, by mieć zapewnioną opiekę, a nie po to, by
        wzywać prywatne karetki! To co tutaj sie proponuje to jest
        skandal ...jak potrzebujesz pomocy, to wezwij sobie karetkę prywatną.
        • Gość: $ Re: Żal mi tej pani za jej głupote IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.08, 17:24
          Byli tacy, którzy bardziej potrzebowali pomocy. A paniusie którym szkoda wachy
          na przewiezienie się własnym samochodem do lekarza... Szkoda gadać.
        • real_mr_pope Re: Żal mi tej pani za jej głupote 23.09.08, 17:46
          > Nie jesteśmy w komunizmie - jak to opsiuje jeden z postów, a po to
          > wszyscy płacimy na NFZ, by mieć zapewnioną opiekę

          Zapewnienie opieki nie oznacza, że karetka pogotowia ma być na każde
          skinienie. 9 godzin czekania, ale przeżyła. Znaczy nie było z nią
          tak źle.
    • mulder85 "Pogotowie, proszę czekać " 23.09.08, 15:09
      Nie trzeba robic medycyny zaocznie wystarczyło uwarzać na zajęciach
      PO w szkole średniej żeby ocenić stan zagrożenia życia.... po prostu
      wystarczyło uwarzać. Karetka nie jest od pomocy doraźnej tylko jak
      sama nazwa wskazuje "Pogotowie Ratunkowe" od ratowania życia.
      • Gość: fff Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: 195.116.103.* 23.09.08, 15:20
        Jedni uważali na PO ,ale za to z polskiego nie za bardzo - UWAŻAĆ
        pisze się przez "ż" a nie przez "rz" - Znalazł się wyedukowany!
      • Gość: kasia Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: 78.145.201.* 23.09.08, 21:12
        Uważać pisze się przez ż nie rz.A jesli chodzi o karetki to popieram
        całkowicie autorkę artykułu.Odnoszę wrażenie że te komentarze są
        wyłącznie od osób ze służby zdrowia(znieczulonych)W Polsce każdy
        obywatel powinien być lekarzem,prawnikiem bo za brak wiedzy w tych
        dziedzinach niestety bardzo może ucierpieć.To paranoja.Nie wiem za
        co biorą pieniądze fachowcy.Jeśli sama musze wiedzieć co mi jest lub
        co się dzieje z moim bliskim czy to ćoś zagraża życiu czy nie.To po
        co są te instytucje powołane do takich przypadków.Jak człowiek sam
        zawiezie chorego to nie przyjmą(to nie ten rejon,lub tu nie ma
        dyżuru)Jak wezwie karetkę to czeka pół doby.to są absurdy.
    • mulder85 "Pogotowie, proszę czekać " 23.09.08, 15:29
      To nie jest kwestia edukacji tylko dysortografi. Przykro mi ale to
      już nie moja wina ale staram się to poprawiać...
    • kasha7r "Pogotowie, proszę czekać " 23.09.08, 17:43
      Wydaje mi sie,że osoba ktora to relacjonowała chyba sama miała
      ochote sie stać pacjentem -podkreslała sama to dwa razy. Bez sensu
      porówniuje szpital na traugutta a na borowskiej. Przecież to
      oczywiste ze jak na borowskiej jest nowo wybudowany szpital to i
      lepsze warunki sa. A swoja droga szpital przy ul.traugutta nie jest
      zły. Są owiele lepsze warunki niż nie w jednym szpitalu na dolnym
      śląsku. Co do karetek we wrocławiu to faktycznie niestety dyzuruja
      zazwyczaj 6. Gdy mowa o wypadku masowym to wtedy przyłaczaja sie
      inne grupy pomocy. Skoro koleżanka potrzebowała pomocy i nie
      otrzymała jej w czasie takim jak prosiła,zatem jej przyjaciółka
      mogła ja zawiesc na najbliższa izbe przyjec gdzie był ostry
      dyzur.Takie czekanie bez konca na pogotowie mogło sie tragicznie
      skonczyc....
      • Gość: majka pogotowie jest do wypadkow,a nie grypy jelitowej IP: *.as.kn.pl 24.09.08, 10:25
        Niech sie ta pani zastanowi do czego ona wzywala karetke!karetki sa
        od wypadkow anie jakis gryp jelitowych!To przez takie osoby jak te
        dwie panie ludzie czekaja po kilka godzin na karetke!ten ktory
        naprawde umiera to musi czekac az lekarz skonczy badac,wypisywac
        recepte itd innemu choremu ktory moglby isc do przychodni.
        • pinion trochę czytania ze zrozumieniem... 24.09.08, 14:09
          Koleżanka autorki artykułu trafiła na neurologię... a objawy jakie miała
          pobieżnie tylko wskazywały na grypę jelitową.
          Poza tym, jeśli organizm jest wycieńczony, nawet taka jelitówka, teoretycznie
          banalne schorzenie i większość z nas miała albo będzie mieć, również mogłaby
          prowadzić do poważnego zagrożenia.
          • Gość: Antoni Re: trochę czytania ze zrozumieniem... IP: *.chello.pl 24.09.08, 16:20
            Ale co tam, najlepiej, jak zgodnie z procedurą pacjentka umrze,
            wtedy okaże się, że jednak było zagrożenie życia.
            Jak rozumiem, za nienależycie wykonane świadczenie NFZ odda chorej
            pobraną z pensji składkę?
            • Gość: gosc Re: trochę czytania ze zrozumieniem... IP: *.e-wro.net.pl 24.09.08, 22:55
              nie wiem czemu uparcie pojawia sie cyfra 6- ze jest 6 karetek na Wroclaw i
              powiat,karetek jezdzacych do tzw ostrych stanow jest 24-wiekszosc
              paramedycznych(sami ratownicy,bez lekarza)

              a 80% wyjazdow zespolow Pogotowia Ratunkowego to:goraczka,biegunka,bole
              glowy,rana palca,skrecona noga itp,ludzie,sami sobie tworzycie czas oczekiwania,
    • Gość: Gwarek "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.08, 19:03
      Zastanawia mnie tylko zasadność faktu czekania 9 godzin??? Nie lepiej było
      koleżankę wsadzić w auto i w ciągu 15 minut być na miejscu w szpitalu?
    • Gość: abc Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.lanet.net.pl 27.09.08, 22:01
      czy ta osoba która tak starannie opisuje swoje przeżycia,jest
      zorientowana oczym pisze.
      Jeżeli mi zalerzy na kolerzance i wiedziała ile będzie czekać lepiej
      było podjechać pod brame i pojechać na najbliszy sor.
      • Gość: maciek Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 01:47
        Do szkoły analfabeto i naucz się pisac poprawnie.
        • Gość: abc Re: "Pogotowie, proszę czekać " IP: *.lanet.net.pl 29.09.08, 17:10
          Jesteś zwykłym prostakiem i masz krzywy nos i duże uszy pajacu
    • Gość: loggy "Pogotowie, proszę czekać " IP: 213.199.197.* 28.09.08, 10:02
      drobna wtrącka w okolicach tematu: wczoraj wieczorem próbowałem się dodzwonić na
      997, następnie 112, następnie na nr stacjonarny policji drogowej, który
      uzyskałem pod nrem 999 (!!!), aby wykazać się postawą obywatelską i zgłosić, że
      na nieoświetlonej drodze pod wrocławiem stoi porzucone (prawdopodobnie) auto,
      tył jego zaś stoi na pasie jezdni. Stwarzał ewidentne zagrożenie, stał pod
      kątem, światła nie dawały żadnego odblasku. Dzwoniłem od 19 do 19.50. Nr 997 był
      zajęty (!!!!), nr 112 to fikcja (próba połączenia z nrem alarmowym nie powiodła
      się...proóba połączenia z nrem alarmowym...i tak w kółko), dopiero po kilkunastu
      sygnałach ktoś wreszcie odebrał telefon w drogówce. To chyba niezbyt dobrze,
      jesli nry alarmowe nie działaja???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja