Gość: darek_w1
IP: *.lan.pop.pl
14.10.03, 22:29
Boże, kiedy wreszcie pani Nowak dostanie do ręki miotłę i zajmie
się tym co potrafi? Co jeszcze musi się zdarzyć żeby ją wreszcie
wywalono? Przecież inżynieria ruchu we Wrocławiu praktycznie nie
istnieje!
Kto odpowiada za skrajnie niebezpieczną pierwotną organizację
ruchu na skrzyżowaniu Hallera i Mieleckiej koło Carrefoura,
gdzie skierowano skręt do centrum handlowego w sposób kolidujący
z innymi pojazdami przy silnie ograniczonej przez przystanek
tramwajowy widoczności?
Kto wymyślił przystanek autobusowy praktycznie na samym
skrzyżowaniu Grabiszyńskiej i Al.Pracy, który gdy stoi autobus
całkowicie uniemożliwia widoczność kierowcom wyjeżdżającym z
podporządkowanej Al.Pracy i przy okazji łamiąc przepisy prawa o
ruchu drogowym i rozporządzenia MI o warunkach technicznych dróg?
Dlaczego na dopiero co przebudowywanym skrzyżowaniu Al.AK i
ul.Orzechowej nie dobudowano pasa dla skręcających w prawo wbrew
obowiązującym przepisom?
Skąd się biorą codziennie kierowcy TIRów na Pułaskiego
kombinujący jak się wyrwać spod wiaduktu? Bo oznakowanie trasy
dla pojazdów o wysokości powyżej 3.5 metra jest niemal
utajnione. Kto nie wierzy niech zobaczy jak wygląda ono na
ul.Ślężnej przed skrzyżowaniem z Al.AK. Wielki bramowy
drogowskaz widoczny z kilometra "Warszawa droga nr 5 prosto" i z
boku malutki, na pół zasłonięty i ledwie widoczny znak "pojazdy
pow.3.5 metra i pow. 9t w prawo".
Kto odpowiada za niezarezerwowanie terenu pod _planowaną_
rozbudowę dróg i zabudowanie go nowymi budynkami w takich
miejscach jak skrzyżowanie Poznańskiej i Łęczyckiej albo
Zaporoskiej i Gajowickiej?
Kto zaplanował letnie remonty tak, że objazd pl.Legionów
skierowano przez Tęczową i Szpitalną i w czasie obowiązywania
tego objazdu rozkopano skrzyżowanie Szpitalnej i Grabiszyńskiej
(bez potrzeby zresztą bo nawierzchnia była tam zupałnie dobra)?
Kto ustawił tymczasowe sygnalizatory świetlne (na czas remontu)
na skrzyżowaniu Kamiennej i Ślężnej w taki sposób, że są one
dokładnie zasłonięte przez słup oświetleniowy i znaki drogowe i
widoczne dopiero z odległości 20 metrów?
Podobnych przykładów są dziesiątki jeśli nie setki. To jest
kabaret, a nie inżynieria ruchu, a pani Elwira Nowak, szefowa
inżynierii ruchu we Wrocławiu powinna nie tylko wylecieć z
hukiem z pracy (z właściwie z posady, bo trudno to co ona robi
nazwać pracą), a za niektóre dokonania wręcz stanąć przed
prokuratorem. W Kodeksie Karnym istnieje artykuł 174 mówiący
o "sprowadzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w
ruchu lądowym" i przewidujący w razie działanie nieumyślnego
karę pozbawienia wolności do lat 3 (par.2). Jeśli pierwotna
organizacja ruchu koło Carrefoura nie spełnia tej definicji
przestępstwa to ja jestem chińskim komunistą.