problemy ze wstawaniem

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.02, 23:57
czy tylko ja mam takie problemy ze wstawaniem czy moze ktos jeszcze?
Od ok tygodnia nie udało mi sie zwlec z łóżka przed 10 i nie wiem czy to skutek
mojego lenistwa, pogody a moze niedajboże ma zimową depreche.a moze dzieje sie
tak dlatego ze wypisuje głupie pytania na forum zamiast spać o tej godzinie.
pozdrowienia dla wszystkich spiochów.
    • Gość: norek Re: problemy ze wstawaniem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.02, 00:03
      Niestety, nie Ty jeden masz taki kłopot :(. Ja to ćwiczę od miesiąca,
      przysypiam w robocie, a najgorsze, że nie mogę zasnąć. Z tego powodu ślęczę
      przed monitorem i klikam, bo to lepsze niż gapienie się w ciemność i nerwowe
      wyczekiwanie na sen. On przychodzi, ale ok. 3...
      • Gość: macio Re: problemy ze wstawaniem IP: *.eck-sa.krakow.pl 15.01.02, 10:07
        Ja mam podobnie, to znaczy na szczęście tylko na wyjazdach (pracę mam jeżdżoną).
        Siedzę przy kompie albo oglądam TV do ok 3 rano. Ciekaw jestem jak można z tym
        powalczyć? może jakaś joga czy cuś..?
        • postmodern Re: problemy ze wstawaniem 15.01.02, 20:13
          To ja następny do kompletu! Ja chyba mam tak całe życie (wyłączając ciepły
          okres naszego roku - wiosna-lato)... Codziennie rano walczę ze sobą by wstać.
          Zazwyczaj wstaje po 12.00. Naszczęście zajęcia na uczelni mam tak rozłożone, że
          tylko w środy muszę się zwlec z wyra o godz. 8.00. Prawdziwy dramat..
          Najchętniej to bym teraz cały czas spał... A przecież zbliża się sesja! I jak
          mam sobie z tym poradzić??? Uwielbiam spać... w cieplutkim łóżeczku!!!!!
          • Gość: Bianka Re: problemy ze wstawaniem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.02, 20:38
            Byłoby Ci jeszcze milej gdyby obok była Miła... ale to pogorszyłoby tylko Twój
            problem
            • postmodern Re: problemy ze wstawaniem 15.01.02, 20:44
              Sen czasem jest silniejszy od innych potrzeb człowieka..
      • yetta Re: problemy ze wstawaniem 15.01.02, 21:04
        Gość portalu: norek napisał(a):

        > Niestety, nie Ty jeden masz taki kłopot :(. Ja to ćwiczę od miesiąca,
        > przysypiam w robocie, a najgorsze, że nie mogę zasnąć. Z tego powodu ślęczę
        > przed monitorem i klikam, bo to lepsze niż gapienie się w ciemność i nerwowe
        > wyczekiwanie na sen. On przychodzi, ale ok. 3...
        Norek, forum albo praca - wybór należy do ciebie. :)
        I nie przejmuj się, że nie możesz zasnąc w " robocie "...
        Nie dośpisz tam - sen zmorzy cię w domu. :)


    • Gość: tyrysek Re: problemy ze wstawaniem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.01.02, 21:53
      Gość portalu: woy napisał(a):

      > czy tylko ja mam takie problemy ze wstawaniem czy moze ktos jeszcze?
      > Od ok tygodnia nie udało mi sie zwlec z łóżka przed 10 i nie wiem czy to skutek
      > mojego lenistwa, pogody a moze niedajboże ma zimową depreche.a moze dzieje sie
      > tak dlatego ze wypisuje głupie pytania na forum zamiast spać o tej godzinie.
      > pozdrowienia dla wszystkich spiochów.

      jest takie urzadzenie (samodzielne badz jako funkcja wszelkiego rodzaju sprzetu
      grajacego, dzwoniacego) zwane budzikiem
      korzystam od lat
      zwylke pomaga ;-)
      • Gość: marsha Re: problemy ze wstawaniem IP: *.kask.net.pl 15.01.02, 22:59

        > jest takie urzadzenie (samodzielne badz jako funkcja wszelkiego rodzaju sprzetu
        >
        > grajacego, dzwoniacego) zwane budzikiem

        jest. i co z tego wynika? - budzik nastawiam na pogańską porę: 9:00.dzwoni-
        zostaje zduszony,a ja śpię nadal... najwcześniej o 11:00 udaje mi się otworzyć
        jedno oko.drugie znacznie później... tak to jest,gdy się jest bezsenną istotą.
        śpiochy: "BUDZIKOM śMIERĆ!"
    • Gość: Miki Re: problemy ze wstawaniem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.02, 23:29
      Tylko pozazdrościć.Ja co drugi dzień pędzę na 8 rano na zajęcia. Ryk budzika
      doprowadza mnie do szału, mimo to zbieram wszystkie siły i wypełzam z
      cieplutkiego łóżeczka.Ale w sobotę i niedzielę daję czadu - w kimonie do 12!!!
      Nie ma większej rozkoszy!!!Pozdr dla wszystkich śpiochów.
      • roberto.65 Re: problemy ze wstawaniem 15.01.02, 23:35
        A mnie, jakas tajemnicza sila, kaze mi wstawac o 12:00 w nocy i przejsc sie po
        najpaskudniejszej wroclawskiej ulicy.I to w czasie pelni ksiezyca.
        • Gość: tyrysek Re: problemy ze wstawaniem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 13:51
          roberto.65 napisał(a):

          > A mnie, jakas tajemnicza sila, kaze mi wstawac o 12:00 w nocy i przejsc sie po
          > najpaskudniejszej wroclawskiej ulicy.I to w czasie pelni ksiezyca.

          zapewne wlasnie dlatego- ksiezyc w pelni dziala tajemniczo nie tylko na wilkolaki
          i wampiry... a moze jestes jednym z nich? ;-))
    • Gość: Żarłacz Re: problemy ze wstawaniem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.02, 01:13
      wstaję codziennie o 6:00, ponieważ moja córka chodzi do szkoły na 7:10. Gdy ją
      już wyprawie, to miałam zwyczaj błogo znów popaść w pielesze na tzw 5 minut.
      przez te cholerne 5 minut ciągle wpadałam gdzieś na ostatnią chwilę. Aby wiec
      nie ulegać pokusie, pierwszą rzeczą jaką robie rano jest ścielenie łóżek.
      Czasami jednak gdy spotkania mam zaplanowane na trochę później to biorę
      jasiczka i kocyk i dosypiam. Rozumiem kłaść sie spać o takiej pogańskiej porze
      jak 6 rano, ale wstawać? Dlatego gdy wracam z pracy lubie sobie trzasnąć małą
      drzemkę. Później oczywiście nie mogę zasnąć, bo jestem wyspana. Kładę sie późno
      i wstaje znów zmeczona. I tak w koło macieja.
      • Gość: tyrysek Re: problemy ze wstawaniem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 13:57
        Gość portalu: Żarłacz napisał(a):

        > wstaję codziennie o 6:00, ponieważ moja córka chodzi do szkoły na 7:10.

        jestem pelna podziwu!
        zajecia na 7:10 to moje najgorsze wspomnienie z liceum
        autobus o 6:15 (na chemie ;-))) lub 6:37 (inne), to byl koszmar!
        nawet pies smacznie spal, gdy wychodzilam ;-)

        pozdrawiam wszystkie mamy wyprawiajace dzieci do szkoly!
        • Gość: duzY tyrysku, zapominasz o tatusiach. IP: *.dtvk.tpnet.pl 16.01.02, 14:02
          A dwa lata temu woziłem pocieche do szkoły na 7:30. Wstawałem, płaszcz na gołe
          ciało, buty na bose stopy i do auta. potem wracałem i wskakiwałem do jeszcze
          nie całkiem wystygłego łóżeczka.
          • Gość: tyrysek Re: tyrysku, zapominasz o tatusiach. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 14:22
            szczesciarz z Ciebie!
            wychodze z lozka rano i nie moge zasnac do wieczora ;-(

            a do budzikow mam uraz jeszcze z podstawowki- okropnie glosno dzwonil i
            budzilam sie przerazona z bolem glowy, wiec otwieralam oczy chwilke wczesniej,
            by go wylaczyc... mechanizm tego zjawiska jest mi nieznany az do dzis ;-)

            dla tych, co maja problem ze wstawaniem- nie ma sie nad czym zastanawiac, bo
            faktycznie mozna nie wstac, rano obowiazuje dyscyplina, nie mozna watpic w
            koniecznosc pobudki... w ogole nie mozna nad tym rozmyslac
            zwykle najpierw wstaje, a potem sie budze, czasem juz w lazience, czasem jakies
            2 godz. pozniej...
            • Gość: duzY Re: tyrysku, zapominasz o tatusiach. IP: *.dtvk.tpnet.pl 16.01.02, 14:28
              Staram się być szczęśliwy.
              A co do niechybności wstawania to rzeczywiście najlepszy sposób (stosuje gdy
              musze gdzieś jechac wstając - brrrr - o 5:00)
          • Gość: tyrysek Re: tyrysku, zapominasz o tatusiach. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 14:33
            tatusiow oczywiscie tez pozdrawiam
            mojego rowniez!
            tez mnie wozil ;-)))
    • Gość: duzY Nie mam problemów ze wstawaniem. Sposób? IP: *.dtvk.tpnet.pl 16.01.02, 12:49
      Po prostu śpię aż się wyśpię. A jak jestem wyspany to i tak ze wstawaniem sie
      nie spieszę. Śniadanko, ablucje ... to wszystko trwa. nauczyłem nawet
      kontrahentów by do mnie przed 9:00 nie dzwonili.
      Jedyny wyjątek to jak jestem blisko śniegu w górach. Ale wtedy okazuje sie,że
      wyspany jestem już o 7:00 (niezależnie o której sie kładłem).
      • Gość: Janek Re: Nie mam problemów ze wstawaniem. Sposób? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.02, 20:35
        Ja też nie mam problemów ze wstawaniem ale tylko wtedy gdy sie nie kładę.
      • Gość: miky Re: Nie mam problemów ze wstawaniem. Sposób? IP: *.t17.ds.pwr.wroc.pl 18.01.02, 21:15
        Gość portalu: duzY napisał(a):

        > Po prostu śpię aż się wyśpię. A jak jestem wyspany to i tak ze wstawaniem sie
        > nie spieszę. Śniadanko, ablucje ... to wszystko trwa. nauczyłem nawet
        > kontrahentów by do mnie przed 9:00 nie dzwonili.
        > Jedyny wyjątek to jak jestem blisko śniegu w górach. Ale wtedy okazuje sie,że
        > wyspany jestem już o 7:00 (niezależnie o której sie kładłem).


        :))) skąd ja to znam?:))
        taż nie mogę wcześnie wstać, ale za to jak jestem w górech to po 3 godzinach snów
        mogę wstac nawet o 5 by ruszyć na szlak (oczywiście latem:)))
        pozdrawaim śpiochów:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja