tłok rano i po południu w tramwajach i autobusach!

IP: *.oss.wroc.pl 04.10.08, 12:14
Jeździmy jak przysłowiowe śledzie w beczce!
Pytam się, czy to miasto nie może zapewnić więcej pojazdów do obsługi
komunikacji zbiorowej??!!
Nie może być NORMALNIE?
    • Gość: nomi Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.lanet.net.pl 04.10.08, 14:49
      Raczej nie. Niestety.
    • real_mr_pope Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 04.10.08, 19:18
      A co to zmieni? Jeden będzie i tak zapchany a drugi będzie pusty,
    • Gość: Cyklista Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 19:09
      Polecam rower. Bardziej jednoosobowego pojazdu nie uświadczysz, korki sobie elegancko mijasz, a do tego masz radochę z jazdy, kondycję i zdrowie.
      • Gość: sceptyk Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: 81.168.131.* 06.10.08, 09:47
        Nie żartuj!
        Rower to jest dobry na wycieczkę, ale nie na jeżdżenie do pracy czy
        na uczelnię.
        Z klamotami w deszczu? A kto mi go będzie pilnował?
        • czechofil Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 06.10.08, 10:06
          > Nie żartuj!
          > Rower to jest dobry na wycieczkę, ale nie na jeżdżenie do pracy
          czy
          > na uczelnię.

          Ciekawe stwierdzenie, z tym że ja jakoś przez całe studia jeździłem
          do uczelni na rowerze i czynię to do dzisiaj dojeżdżając do roboty.
          I na wycieczki też jeżdżę, najchętniej po górach. Lubię to znacznie
          bardziej niż poruszanie się po Wrocławiu między śmierdzącymi
          autami...

          > Z klamotami w deszczu? A kto mi go będzie pilnował?

          Prosta sprawa, w sklepach rowerowych są dostępne nieprzemakalne
          sakwy. A co do pilnowania roweru... Czy auta na ulicy też ci ktoś
          pilnuje...?
          • Gość: ....... Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: 83.1.136.* 06.10.08, 11:07
            ... w garniturze i z teczką z dokumentami, dojechać do pracy spoconym i
            śmierdzącym ? Pomyśl zanim coś napiszesz.
            • g625 Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 06.10.08, 11:09
              powiedz Holendrom, bo pewnie nie wiedzą, że śmierdzą.
              • Gość: WK Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.ig.pwr.wroc.pl 06.10.08, 18:21
                Holendrzy mają CZYSTE ULICE, m.in. dlatego, a) że nie sypią piasku w
                zimie, b) pojazdy budowlane mają myte koła. Po przejechaniu się po
                Wrocławiu zakurzone są: rower, buty i spodnie. Nie każdy może tak
                wyglądać w pracy a jeżeli nawet może to nie każdy lubi być brudny.
                A teraz wyobraź sobie, że Cię posłuchano i studenci chcą postawić
                swoje 20 tysięcy rowerów przed Uniwersytetem lub Politechniką.
                Gdzie? Przecież dla rowerzystów też nie ma żadnej sensownej
                infrastruktury.
                • g625 Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 07.10.08, 09:10
                  > A teraz wyobraź sobie, że Cię posłuchano i studenci chcą postawić
                  > swoje 20 tysięcy rowerów przed Uniwersytetem lub Politechniką.
                  > Gdzie? Przecież dla rowerzystów też nie ma żadnej sensownej

                  a teraz nic sobie nie wyobrażaj, tylko zobacz 20 tysięcy studentów w
                  autach. co lepsze?
                  • Gość: WK Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.ig.pwr.wroc.pl 07.10.08, 17:34
                    Wątek jest o tym, żeby osoby odpowiedzialne za komunikację miejską
                    raczyły zauważyć, że w czasie roku akademickiego we Wrocławiu
                    mieszka dodatkowych kilkadziesiąt (może sto kilkadziesiąt) tysięcy
                    osób, które też muszą się po mieście przemieszczać. Ponieważ MPK ich
                    nie obsługuje należycie, jeżdżą samochodami i wtedy w uliczkach
                    wokół uczelni jest piekło. Rowery nie załatwią sprawy bo przyjdzie
                    zima, jest ciemno wieczorami, brudno na ulicach i nie ma gdzie ich
                    postawić.
                    Jeżeli miasto może szastać pieniędzmi na prawo i lewo to niech kupi
                    więcej pojazdów MPK (np. 20 mln.zł. na fontannę wystarczyłoby na 20
                    autobusów).
            • Gość: fakir Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.171.196.2.crowley.pl 06.10.08, 11:41
              wąchaj lepiej palących w prywatnych samochodach - zresztą nie trzeba - i tak ich
              czuć na kilometr...
            • czechofil Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 06.10.08, 11:43
              > ... w garniturze i z teczką z dokumentami, dojechać do pracy
              spoconym i
              > śmierdzącym ? Pomyśl zanim coś napiszesz.

              Garnitur (choć nie zawsze) ubieram dopiero w pracy, teczkę z
              dokumentami wożę ze sobą w sakwie. A co do potu... Nikt ci nie każe
              jechać z taką prędkością, zebyś musiał się spocić. Uwierz mi, nawet
              w czasie sporych upałów nie jest z tym wcale tak źle.
              • Gość: WK Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.ig.pwr.wroc.pl 06.10.08, 18:26
                A niby gdzie przebrać ten garnitur? W kabinie WC czy w pokoju
                współdzielonym z wieloma pracownikami? I co to za higiena? Twój
                garnitur musi być przepocony przy takim trybie użytkowania.
                Współczuję współpracownikom.
                • czechofil Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 06.10.08, 19:41
                  > A niby gdzie przebrać ten garnitur? W kabinie WC czy w pokoju
                  > współdzielonym z wieloma
                  pracownikami?

                  Sztuczny, wydumany problem. Jak byś chciał, to byś sobie z tym
                  poradził. W Holandii widziałem całe tabuny cyklistów jeżdżących w
                  garniturach. A u nas to cały czas dziwactwo i
                  obciach...

                  > I co to za higiena? Twój
                  > garnitur musi być przepocony przy takim trybie użytkowania.
                  > Współczuję współpracownikom.

                  Masę palantów wypowiada się tu o tym nieszczęsnym pocie... Ludzie!
                  Czy wyście kiedyś jechali w ogóle na rowerze? W jaki sposób można
                  się spocić jadąc po płaskim terenie z relatywnie niską prędkością?
                  To jest fizjologicznie niemożliwe!!! Pamiętaj również, że podczas
                  jazdy na rowerze cały czas jesteś chłodzony przecinanym przez ciebie
                  powietrzem. A nawet jak gdyby, to garnitur co jakiś czas się oddaje
                  do czyszczenia. Jeśli do tej pory tego nie wiedziałeś, to współczuję
                  twoim współpracownikom (i nie
                  tylko)...
                  • 2w Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 07.10.08, 09:14
                    czechofil napisał:

                    > Sztuczny, wydumany problem.
                    1. Nie każda firma ma cywilizowany socjal. Często firma to jeden "open space" i
                    gabinet prezia + wspólny kibel w biurowcu z epoki.
                    2. Nie każdy ma miejsce na rower w domu lub w pracy.
                  • Gość: Ewelia Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 10:38
                    To była Holandia, a Holandia to nie Wrocław.

                    Gdyby mój pracodawca zapewnił mi możliwość wzięcia prysznicu w pracy, to i tak
                    bym nie jeździła rowerem.
                    Nie wiem, jak Ty to robisz, że jeżdżąc po płaskim terenie nawet w upał wolno się
                    nie pocisz...
                    Ja do koleżanki jeżdżę rowerem w lato, powoli i spokojnie bo nie da się
                    poszaleć, co chwile światła, piesi itp. I zawsze ale to zawsze się spocę!!
                    Do pracy rowerem pojechałam tylko jeden jedyny raz. Chciałam sprawdzić jak mi to
                    z czasem wyjdzie itp.
                    Jechałam lekko ponad godzinkę, spociłam się, odświeżyłam się w damskim kibelku,
                    przebrałam się w spódnice i obcasy (muszę elegancko wyglądać pracuje na
                    sekretariacie w poważnej firmie) po 8h ganiania w szpilkach, nawału pracy na
                    myśl, że do domu będę wracać rowerem aż mi się nie chciało wychodzić z pracy.
                    Jednak wróciłam jakoś do domu.
                    I powiedziałam sobie, nigdy więcej!!

                    Z komunikacją miejską też nie bardzo jestem zaprzyjaźniona. W lato to ja omijam
                    szerokim łukiem.
                    Do pracy jeżę samochodem, czasem z koleżanką, czasem mnie ojciec podwozi.

                    I chyba nikt i nic mnie nie przekona do rowerów i mpk zamiast auta.
                    • czechofil Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 07.10.08, 15:15
                      > To była Holandia, a Holandia to nie Wrocław.

                      I tu jest właśnie problem. Z takim podejściem do komunikacji to my
                      nigdy nie dogonimy
                      Holandii...

                      > I chyba nikt i nic mnie nie przekona do rowerów i mpk zamiast
                      auta.

                      Ja zrozumiem wszystko, nawet masochistów, którzy z jakichś tam
                      powodów wolą stać we wrocławskich megakorkach. Ale jak ktoś na korki
                      narzeka i wypłakuje się o tym na forum, a wyklucza inne formy
                      komunikacji niż auto, to jest dla mnie po prostu żałosny i
                      zwyczajnie
                      głupi...
                      • Gość: WK Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.ig.pwr.wroc.pl 07.10.08, 17:49
                        Nie rozumiem co jest żałosnego i głupiego w domaganiu się od
                        miejskich władz zorganizowania miejskiego transportu na poziomie
                        adekwatnym do pobieranych opłat (identycznych jak np. w Pradze - z
                        metrem).
                        Zechciej przyjąć do wiadomości, że są też, wcale liczne, osoby,
                        które:
                        - źle widzą po zmroku i jazda rowerem po ciemnych, wrocławskich
                        ulicach jest dla nich po prostu niebezpieczna,
                        - mają najróżniejsze niedomagania, np. kręgosłupa (bardzo
                        rozpowszechniona, niestety, dyskopatia), które w ogóle wykluczają
                        jazdę rowerem ze względów zdrowotnych
                        i przestań propagować wzorzec miasta wygodnego tylko dla zdrowych i
                        sprawnych.
                        • czechofil Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 07.10.08, 18:20
                          > Nie rozumiem co jest żałosnego i głupiego w domaganiu się od
                          > miejskich władz zorganizowania miejskiego transportu na poziomie
                          > adekwatnym do pobieranych
                          opłat

                          Nic takiego nie napisałem, naucz się czytać po polsku. Jak
                          najbardziej popieram walkę o poprawę funkcjonowania MPK. Śmieszą
                          mnie jedynie buce narzekające na korki, którzy nie chcą skorzystać z
                          innych form
                          komunikacji...

                          > Zechciej przyjąć do wiadomości, że są też, wcale liczne, osoby,
                          > które:
                          > - źle widzą po zmroku i jazda rowerem po ciemnych, wrocławskich
                          > ulicach jest dla nich po prostu niebezpieczna,
                          > - mają najróżniejsze niedomagania, np. kręgosłupa (bardzo
                          > rozpowszechniona, niestety, dyskopatia), które w ogóle wykluczają
                          > jazdę rowerem ze względów zdrowotnych

                          No i znów kosmiczna bzdura. Czy ja komukolwiek każe jeździć na
                          rowerze po Wrocławiu? Przeczytaj wszystkie moje posty i spróbuj
                          złapać ich kontekst. Generalnie chodzi mi o to, że masę ludzi (jak
                          najbardziej zdrowych) jeździ autami po przysłowiowe zapałki do
                          kiosku na rogu, a narzeka na
                          korki...

                          > i przestań propagować wzorzec miasta wygodnego tylko dla zdrowych
                          i
                          > sprawnych.

                          To już jest zwykłe pomówienie. Może zacytujesz jakieś moje słowa na
                          ten temat? Owszem, ja propaguję jeżdżenie na rowerze, ale bez
                          przesady. Chodzi mi między innymi o to żeby ci, co nie mogą na
                          rowerze jeździć, nie musieli stać w korkach przez buców, którzy
                          koniecznie muszą 3 km do pracy dojeżdżać autem. Czy to jest
                          propagowanie miasta tylko dla zdrowych i sprawnych?
                          Wątpię...
                      • Gość: Ewelia Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 11:14
                        Ja nie narzekam na korki. Przecież tramwaj i autobus też w korku stoją więc dla
                        mnie bez różnicy czy to tramwaj czy auto.
                        Dla mnie liczy się moja wygoda i poczucie estetyki.
                        Dlaczego w lato w ogóle nie jeżdżę tramwajem/autobusem??
                        Bo nie rajcuje mnie stanie w korku, w tłoku, w dusznym i śmierdzącym tramwaju.
                        Ludzie zamiast odświeżyć się przed wyjściem z pracy po prostu wsiadają spoceni
                        do tramwaju. Nie znoszę zapachu potu, szczególnie męskiego, który jest dość
                        intensywny. A mało który mężczyzna używa antyperspirantu, twierdząc że to nie
                        męskie.

                        W aucie siedzę sobie swobodnie, nic mi nie zalatuje potem, sikami czy nie
                        wiadomo czym. Słucham muzyki, lub jadąc z kimś po prostu rozmawiam.
                        W korkach denerwuje się tylko wtedy jak jakiś palant na skrzyżowaniu zajeżdża mi
                        drogę i blokuje przejazd. A tak jest najczęściej.
                        Nie wiem po prostu dlaczego duża ilość kierowców widząc, że nie zmieszczą się na
                        skrzyżowaniu decyduje się mimo to wjechać na nie i blokuje je. Bo ani on do
                        przodu nie pojedzie, bo ci z przodu mają czerwone, ani nie przepuści jadących z
                        prawej i lewej strony bo stoi na ich drodze... Tak kiedyś stałam dobre 15min,
                        zanim na chama nie przejechałam wymuszając pierwszeństwo! Gdybym tego nie
                        zrobiła pewnie stałabym i stała bo kolejni kretyni wjeżdżali na skrzyżowanie i
                        blokowali przejazd.

                        Próbowałam innych form (rower i komunikacja) i niestety nie pasują mi.
                    • g625 Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 07.10.08, 15:57
                      > To była Holandia, a Holandia to nie Wrocław.

                      jasne, tu tyle nie pada.

                      > poszaleć, co chwile światła, piesi itp. I zawsze ale to zawsze się
                      spocę!!

                      jak chodzisz też się pocisz?
                    • Gość: assur Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:43
                      Przekonaj się do rowerów w mieście. Przecież czechofil jest taki
                      mądry i inteligentny i jeszcze cie nie przekonał. Zacznijcie jeździć
                      rowerami proszę. Jak nie zaczniecie to nigdy się tego debila
                      Czechofila z forum nie pozbędziemy.
                  • Gość: WK Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.ig.pwr.wroc.pl 07.10.08, 18:16
                    czechofil napisał:
                    > W Holandii widziałem całe tabuny cyklistów jeżdżących w
                    > garniturach. A u nas to cały czas dziwactwo i
                    > obciach...
                    A ilu widziałeś Holendrów jeżdżących we Wrocławiu w garniturach?
                    Bo tak się złożyło, że paru znajomych po powrocie właśnie z Holandii
                    usiłowało kontynuować jeżdżenie rowerem do pracy ale .. brud
                    wrocławskich ulic ich zniechęcił.

                    > Masę palantów wypowiada się tu o tym nieszczęsnym pocie... Ludzie!
                    > Czy wyście kiedyś jechali w ogóle na rowerze?
                    Pocenie się jest sprawą bardzo indywidualną - jeden się poci mniej,
                    drugi - więcej. Jeden przebierze garnitur w kiblu, drugi widzi w tym
                    problem, choćby był on wydumany, jeden garnitur zakładany codziennie
                    po przejażdżce rowerem odda do czyszczenia "co jakiś czas", drugi
                    zrobiłby to od razu, gdy musiał go ubrać będąc choć trochę zgrzany i
                    zakurzony po jeździe rowerem po mieście.
                    Ludzie sa różni i mają różne standardy higieny osobistej. To nie
                    jest powód do nazywania ich "palantami", "głupkami", itd.
                    • czechofil Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 07.10.08, 18:37
                      > Bo tak się złożyło, że paru znajomych po powrocie właśnie z
                      Holandii
                      > usiłowało kontynuować jeżdżenie rowerem do pracy ale .. brud
                      > wrocławskich ulic ich
                      zniechęcił.

                      A co? Po kałużach jeździli, czy jak? Co za bzdura! Fakt faktem, tak
                      czysto jak w Holandii to u nas nie jest, ale od jeżdżenia na rowerze
                      w dzień bez deszczu nie jesteś w stanie się ubrudzić. Chyba, że
                      robisz jakiś cross po błocie. Ale o to chyba ci nie
                      chodziło...?

                      > Ludzie sa różni i mają różne standardy higieny osobistej. To nie
                      > jest powód do nazywania ich "palantami", "głupkami", itd.

                      To niech się kiszą, pocą i wdychają spaliny w swoich śmierdzących
                      autkach. Jeśli to odpowiada ich standardom higieny, to ja wymiękam i
                      życzę powodzenia. Ja też posiadam auto, ale jeżdżę nim tylko wtedy,
                      gdy jest to absolutnie konieczne. Nauczyłem się tego obserwując
                      przez lata jak się zmienia sytuacja komunikacyjna we tym mieście...
                      • Gość: assur Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:40
                        A co za debil posiada auto i jeździ nim tylko od święta. Odpowiedź
                        Czechofil. Gratuluje inteligencji płacić za coś co się wogóle nie
                        używa. Rozumiem że masz taki odruch od przebywania z żoną.
                  • Gość: assur Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:41
                    Normalny człowiek się poci. Taki wybryk natury jak ty nie. I dlatego
                    masz przewage na ludzmi.
            • real_mr_pope Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu 06.10.08, 17:58
              Tiaa.. I jeszcze nie zapomnij o dziecku, drabinie, narzędziach i o
              spotkaniach z klientami na mieście.
      • Gość: moim zdaniem do Cyklisty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.08, 16:12
        Gość portalu: Cyklista napisał(a):

        > Polecam rower. Bardziej jednoosobowego pojazdu nie uświadczysz,
        korki sobie ele
        > gancko mijasz, a do tego masz radochę z jazdy, kondycję i zdrowie.


        Chyba nie rozumiesz problemu.


        Ktoś pisze, parafrazując, że toalety są brudne i smierdza, a ty mu
        radzisz, aby sikał w bramie albo pod murkiem.
        To nie jest rozwiązanie.
        • Gość: Cyklista Re: do Cyklisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 21:00
          A co jest rozwiązaniem? Psioczenie na MPK i czekanie na poprawę sytuacji? Ponieważ komunikacja publiczna jest jaka jest, co boli autorkę wątku, podsuwam alternatywę dla korzystania z jej - komunikacji - usług. Ot i co. Alternatywę dobrą, przy tym, samą w sobie, nie tylko jako rozwiązanie doraźne. Raczysz wybaczyć, że nie znajduję dobrej analogii sanitarnej.
          • 2w Re: do Cyklisty 07.10.08, 09:16
            Gość portalu: Cyklista napisał(a):

            > A co jest rozwiązaniem?
            Na pewno nie leczenie syfa pudrem.
    • Gość: :) Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 11:47
      Nawet jeśli, to musieliby jeszcze kierowców i motorowych zatrudnić
      więcej, a z tym problem, bo w MPK mało kto chce pracować.
    • Gość: marcel Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: 213.76.147.* 06.10.08, 12:32
      widać zachęty urzędasów, zeby sie przesiąść do komunikacji miejskiej zadziałały :)
      tylko skąd wciąż tyle aut na ulicach ?
    • Gość: WK Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.ig.pwr.wroc.pl 06.10.08, 18:42
      Tak jest właśnie normalnie. Od wielu, wielu lat. We Wrocławiu to
      lubią. Nie wyobrażają sobie innego życia. W ogóle nie wierzą, że
      może być inaczej.
      • Gość: raf Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.wroclaw.mm.pl 06.10.08, 22:52
        Proponuję wprowadzić autobusy przegubowe zamiast krótkich na najbardziej
        obleganych/zatłoczonych trasach (np. linia 403). W szczycie jest ogromny tłok a
        wielu pasażerów chcących wsiąść musi zostać na przystanku i czekać na kolejny
        kurs (najczęściej też obsługiwany przez krótki autobus).
    • Gość: gość Re: tłok rano i po południu w tramwajach i autobu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.10.08, 11:02
      -tłok rano i po południu w tramwajach i autobusach

      A jak ma być jeśli tramwaj czy autobus jedzie opóźniony bo rano stoi w korkach
      bo państwo jedzie do pracy autkiem po sztuce w autku bo rzadko widuje się więcej
      osób w aucie i popołudniu to samo.A jak pojazd MPK już jedzie to jest
      przepełniony bo na każdym przystanku przybywa ludzi chcących się przemieścić i
      tak kumuluje się tłok.
      Sam nie raz widziałem
      na Pl Jana Pawła II jak Tramwaj L 10 pękał w szwach a zaraz za nim stał T.L22
      prawie pusty jadą w tym samym kierunku ale wszyscy pchają się do tej 10chy może
      dwie trzy osoby dały sobie spokój i wsiadły do tego 22 gdzie nie musieli się
      gnieść.Wydzielone torowiska
      by to trochę usprawniły bo gdyby komunikacja jeździła o czasie to i tłok by był
      mniejszy a tak to jest jak jest....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja