Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczyło

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 07:18
Urzędnicy zapomnieli że powinni służyć ludziom, taka jest ich rola,
skandal.
    • Gość: com.bi-nerki Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczyło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 07:34
      Przy okazji panie sekretarzu Patalas proszę sprawdzić ile jeszcze
      jest spraw załatwianych w podobny sposób, wobec, jak to elegancko
      ujął pan dyrektor Sokulski, petentów.
      • baby1 A teraz odszkodowanie powinien komornik 10.10.08, 14:47
        ściągać od pętaków, którzy uważają się za władzę.
    • Gość: drom Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 07:48
      ale temat do gazety !!! nie ma co ...
      na kazdym nakazie jest pouczenie od sadu ze jesli pozwany nie zgadza sie z nakazem to ma prawo sie od niego odwolac w terminie 2 tygodni. wystarczylo pojsc do sadu lub chocby wyslac sprzeciw i sprawa trafila by do rozpatrzenia na rozprawie, na ktorej wszystko by sie wyjasnilo - tego nawet nie trzeba oplacac, a nawet wiekszość prawnikow wzielaby to bez oplat, bo taka pomylka to prezent od powoda w postaci zasądzonych kosztów na rzecz pozwanego i to prawie bez pracy.
      Pomyłkę radcy urzedu moge zupelnie spokojnie zrozumiec - spytal urzad o dane panstawa x i y prowadzacych dzialalnosc gospodarcza wiec mu przyslali co mieli i tak to do sadu zlozyl.
      Niestety jak ktos czytac nie umie lub pouczenie z sadu traktuje jako glupia rade i zalatwia sobie na gebe i na telefon uwazajac ze tak bedzie lepiej to jego problem.
      Na pewno nie jest to sprawa do gazety bo nic spektakularnego sie nie stalo.
      PS kwestia odszkodowania jest bardzo wątpliwa - zwrot wyegzekwowanych przez komornika kosztow to praktycznie pewne ale dalsze szkody to konsekwencja zaniedban wlasnych pozwanego malzenstwa. Zeby dostac odszkodowanie trzeba wykazac ze szkoda powstala i ze stalo sie to z winy pozwanego, a jak to wykazac skoro zawinilo sie samemu ... ?
      • Gość: z "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" -?! IP: 217.98.20.* 10.10.08, 08:00
        Dziwi mnie tępota takich jak ty, można jedynie mieć nadzieję, że
        zmienisz zdanie jak ciebie coś takiego dopadnie. Urzędasy popisały
        się skandalicznym niechlujstwem, bo jak można było przyjąć od
        komornika zapytanie nie precyzujące choćby nazwę firmy dłużnika?! To
        że nieszczęśnicy nie wynajęli "od razu" prawnika mnie nie dziwi, bo
        normalny zjadacz chleba stykający się z podobnym problemem nie
        biegnie od razu do adwokatury, tylko próbuje wyjaśnić sprawę. Tym
        bardziej, że pewnie pismo sądowe poszło do "właściwych" państwa S.,
        a do poszkodowanych dotarł komornik.Zalecałbym więcej rozumu i taktu
        na przysłość.
        • Gość: Qbek Re: "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" - IP: *.magma-net.pl 10.10.08, 08:08
          Komornik Beata Podgórska prawie jak projesjonalistka....a adres tych
          Państwa pewnie znalazła na naszej-klasie...żenująca
          nieudolność,kobieta nie radzi sobie w zawodzie.
        • Gość: drom Re: "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 09:44
          Gość portalu: z napisał(a):
          > Dziwi mnie tępota takich jak ty, (ciach)

          a mnie dziwi ze umiesz pisac (choc bez sensu) skoro nie potrafisz czytac.
          w artykule wyraznie jest napisane, ze ci sami Panstwo dostali nakaz (dzwonili do
          kancelarii wyjasniac sprawe). a pozniej przyszedl do nich komornik.
          to ze blad po drodze ktos popelnil to oczywiste. oczywiste tez ze pozwani to nie
          zwykli zjadacze chleba tylko przedsiebiorcy, ktorzy chocby elementarna wiedze o
          systemie prawnym musza miec ... albo przynajmniej umiec czytac ze zrozumieniem
          czego i tobie życze ... rozejrzyj sie tez za rozumem ;-p
          • tbernard Re: "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" - 10.10.08, 11:57
            > to ze blad po drodze ktos popelnil to oczywiste.

            I to jest cała istota problemu. Cała reszta Twojego wywodu to bełkot który
            mógłby sugerować jakieś pokrewieństwo w winowajcami. Według Twojej logiki to
            banda komorników może kogokolwiek zasypywać codziennie listami typu: jak nie
            udowodnisz przez 2 tygodnie, że nie jesteś wielbłądem, to masz nam zapłacić
            haracz w wysokości 20000 zł.
            No teoretycznie każdy może przez te 2 tygodnie się odwoływać ale wobec zalewu
            codziennie takim samym lub podobnym listem nieszczęsny "petent" musiałby całe
            życie poświęcić na łażeniu po sądach z odwołaniami zamiast normalnie pracować i
            spokojnie żyć.

            No i jeszcze jedno, to jest więcej niż błąd. To ewidentna zła wola nawet jeśli
            pierwotnie była błędem. Ponadto jak można namiary tylko po imieniu i nazwisku
            uznać za wystarczające? Ty zarzucasz przedsiębiorcom, że na prawie znać się
            powinni, za to debilnym dyletantom którym jako kryterium ustalenia tożsamości
            wystarcza przysłowiowy Jan Kowalski przypisujesz enigmatyczny "błąd po drodze"
            już takich wymogów nie stawiasz i to ludziom którzy zawód prawniczy wykonują.
            Już chyba dzieci w gimnazjum znają takie pojęcia jak PESEL lub NIP. Ale państwo
            prawnicy i komornicy już niekoniecznie.
            • Gość: gacek Re: "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" - IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 12:01
              Ale przypieprzyłeś z tym kretyńskim przykładem. Komornik nie będzie cię niczym
              zasypywał, bo musi mieć na to podkładkę od sądu. Jak zacznie egzekucję bez
              formalnych podstaw to won z zawodu i tyle.
              • tbernard Re: "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" - 10.10.08, 12:12
                Rozumiem, że ustalenie tożsamości według klucza Imię i Nazwisko to kretyńskie
                nie jest? PESEL i NIP to coś co intelektualnie przerosło tych geniuszy prawniczych.
                A tak na marginesie co za problem dogadania się z sędzią?
                Aha, czy sędzia który wydał nakaz miał świadomość namierzania tożsamości po
                imieniu i nazwisku tylko? Czy tylko zwykła prośba (choćby na papierku)
                wystarczyła? Na przykład: Proszę mi pozwolić oskubać w majestacie prawa Pana
                Jana Kowalskiego.
                • Gość: gacek Re: "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" - IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 12:15
                  To jeszcze i sędziego chcesz sobie kupić? Żeby dla twoich paru złotych
                  zaryzykował z kolei własną pracą? No, fantazjuj dalej, nieźle ci idzie. Może
                  jeszcze Sąd Najwyższy przekupisz? A może Ostateczny?
                  • tbernard Re: "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" - 10.10.08, 12:23
                    Czyli sąd wydał nakaz mając świadomość, że TYLKO Imię i Nazwisko było kluczem
                    ustalenia tożsamości? Jeśli nie miał tej świadomości, to partacz prawniczy bo
                    powinien to wiedzieć. Jeśli miał świadomość, to ...
                    Nie wiem skąd to przeświadczenie o świętości stanu sędziowskiego.
                    • Gość: gacek Re: "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" - IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 12:27
                      Z zupełnie prostej logiki. Sędzia ma nad sobą przynajmniej sąd apelacyjny. Do
                      tego audyty swojej pracy. Trzeba być idiotą żeby wierzyć w to, że sędzia będzie
                      dla marnej łapówki ryzykował wykopanie z zawodu.
                  • Gość: Monarchista Re: "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" - IP: *.mas.airbites.pl 14.10.08, 10:19
                    Gość portalu: gacek napisał(a):

                    > To jeszcze i sędziego chcesz sobie kupić? Żeby dla twoich paru
                    złotych
                    > zaryzykował z kolei własną pracą? No, fantazjuj dalej, nieźle ci
                    idzie. Może
                    > jeszcze Sąd Najwyższy przekupisz? A może Ostateczny?

                    Sąd Ostateczny jest najłatwiej przekupić. Nie słyszałeś o handlu
                    odpustami? A i obecnie mozna się wykpic wybornym posunięciem, a
                    mianowicie pokutą, jak pouczał kapelan wojskowy z "Przygód dobrego
                    wojaka Szwejka".
                • Gość: ks Re: "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" - IP: *.generacja.pl 10.10.08, 23:37
                  nie wystarczy prośba... trzeba jeszcze opłatę sądową uiścić i liczyć na to, że
                  pozwani nie napiszą sprzeciwu. Wtedy wszystko jest cacy.
          • Gość: Stefan [...] IP: *.wroclaw.mm.pl 10.10.08, 12:04
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • afiag Re: Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe 10.10.08, 08:26
        Do kogoś o nicku drom...
        Nakaz zapłaty dostali dłużnicy, a ni ci państwo których dręczy
        komornik, więc swoją durną argumentację wsadź sobie w buty.
        ciekaw jestem czy będziesz w stanie zrozumieć podobną "pomyłkę" jak
        w podobnej sytuacji nie z twojej winy wpiszą cię do rejestru
        dłużników i do końca życia będziesz miał kłopoty z kredytami itd.
        • Gość: leonidas Re: Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 09:38
          "Pozew przeciw Starczewskim w imieniu miasta skierował do sądu radca prawny
          Rafał Sroczyński. Dostarczył mu jednak adres Elżbiety Starczewskiej od kwiatów,
          a nie od namiotów i parasoli. - Taki dostałem z Biura Ewidencji Ludności - tłumaczy.

          Starczewska po otrzymaniu nakazu zadzwoniła jednak do jego kancelarii i
          przekazała sekretarce wiadomość o błędzie. Myślała, że to wystarczy."

          Nakaz zapłaty dostali ci, których teraz egzekwuje komornik. Tyle tylko, że
          niestety miast pisać sprzeciw, pani Starczewska załatwiała sprawę na telefon.
          Abstrahując od błędu urzędników miejskich i radcy prawnego, takich spraw nie
          załatwia się na telefon, tylko zgodnie z pouczeniem załączonym do nakazu
          zapłaty. Dalej - z nakazem zapłaty doręcza się również pozew z załącznikami, a
          skoro zaległość dotyczy najmu, to załącznikami są faktury z numerem NIP.
          Wystarczyło napisać sprzeciw, że nie ich dług dotyczy, przedstawić swój odpis z
          ewidencji działalności gospodarczej i decyzje o nadaniu NIP i na pierwszej
          rozprawie sąd oddaliłby powództwo w całości. Także co do zwrotu poniesionych
          kosztów, to nie widzę problemu, ale czy odszkodowanie? W jakimś stopniu, poprzez
          własne zaniedbanie (brak wniesienia sprzeciwu), przyczynili się do powstałej
          sytuacji. Tak to wynika z prawnego punktu widzenia, ale z czysto ludzkiego już
          nie jest to tak oczywiste. Ja tym ludziom jakoś współczuję, ale ta sytuacja
          powinna być nauczką, nie tylko dla nich, ale dla wszystkich: takie sprawy
          załatwia się w sądzie wnosząc sprzeciw od nakazu, a nie telefonem, który ktoś
          zapewne zlekceważy.
          • Gość: H Re: Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe IP: 209.245.22.* 10.10.08, 15:54
            Ciesze sie ze mieszkam w kraju gdzie do zalatwienia takiej sprawy
            wystarczy jeden telefon i gdzie urzednicy sluza ludzim ktorzy ze
            swoich podatkow ich utrzymoja.
            • Gość: gacek Re: Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 16:49
              A co, miałes taką sprawę i wiesz że wystarczy telefon? Baaaardzo wątpię,
              najpewniej tak sobie babulisz.
              • Gość: lfred65 Re: Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe IP: *.235.199.251.Dial1.Orlando1.Level3.net 10.10.08, 23:33
                u nas wiekszosc spraw zalatwia sie "na telefon" albo internet
                Ten ostatni jest pewniejszy, bo ma sie pokwitowanie
                Mieszkajac w Polsce podobnych spraw mialem wiele: to nie jest
                odosobniony przypadek: W niektorych sprawach musialem brac adwokata-
                chociaz powinno byc zalatwione natychmiast przy mojej obecnosci.
                Niektore musialy sie zakonczyc sadami.
                Widac , ze tak pozostalo.
                Ciesze sie ze dla mnie to sie skonczylo
        • Gość: drom Re: Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 09:55
          do kogos o nicku afiag ...
          w artykule jest napisane ze nakaz dostali ci sami do ktorych przyszedl pozniej
          komornik (cyt.: "Starczewska po otrzymaniu nakazu zadzwoniła jednak do jego
          kancelarii [...]"),wiec nie mam powodu sadzic ze bylo inaczej. czy wiesz cos
          wiecej ? jesli nie to sam wejdz we wlasne buty
          :-p
      • Gość: assur Re: Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 12:05
        Ty jesteś głupi czy tylko takiego idioto udajesz. Niewinny człowiek
        ma chodzić po sądach i udowadniać że nie jest wielbładem bo jakiś
        nieudacznik twojego pokroju nie potrafi poprawnie sprawy załatwić.
        Idź się leczyć palancie.
        • Gość: gacek Re: Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 12:23
          Nic nie musi chodzić i udowadniać. Wystarczyłoby napisać dwie linijki tekstu i
          wysłać do urzędu. Nie chciało się im, to mają za swoje. Urząd nie jest od
          zgadywania czego by chciał obywatel. Obywatel nie zgłasza uirzędowi błędu -
          znaczy się wszystko jest w porządku.
      • Gość: Gość Re: Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe IP: *.vbc.pl 10.10.08, 14:45
        Oczywiście, że jest to temat do Gazety. A niewłaściwi p. Starczewscy nie musieli
        się odwoływać od wyroku, bo to nie oni byli pozwani. Nie można przecież się
        odwoływać od nieswojego wyroku, ani też wysyłać sprzeciwów, skoro nie do nas
        rzecz jest skierowana. Nawet jeśli nazwisko jest identyczne. Przy takim
        niechlujstwie mogłoby się bowiem okazać, że odwołanie się od wyroku z
        tłumaczeniem "to nie do nas" zostałoby i tak potraktowane jak przyznanie się, do
        winy.
        • Gość: gacek Re: Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 16:54
          Jak oni tak umieli czytać jak 75% forumowych mundrali to się nie dziwię że nie
          rozumieli co do nich urząd pisze.

          Gdybym był złośliwy to bym zapytał jak w takim razie miałby się ten błąd
          naprawić, skoro główni zainteresowani nic nie musieli, a wtedy zapadłaby taka
          krępująca cisza albo zmieniłbyś temat nie umiejąc odpowiedzieć.

          Ale że jestem poczciwy, to tylko wyjaśnię następnemu matołowi: Orzeczenie sądu
          było DO NICH. Więc jak najbardziej mieli prawo się sprzeciwić. Nie sprzeciwili
          się - to znaczy zgadzają się z orzeczeniem. I komornik może przyjść. To czego
          teraz chcą?
          • Gość: KS Re: Powinno być: Jak Starczewscy pokpili sprawe IP: *.generacja.pl 10.10.08, 23:18
            to wszystko smutna historia, ale skoro urzędnik musi działać na podstawie
            przepisów i nie może cofnąć sprawy "bo pani dzwoniła, żę to nie ona jest winna"
            to czemu tu się dziwić. Żeby ten radca cofnął powództwo musiał mieć podkładkę...
            jakiś papierek, wniosek, wyjaśnienie. Bez tego nic się nie robi, bo to bezprawne.

            Ludzie dostali nakaz. Nic nie zrobili z nim (oficjalnie, pisemnie) to mają
            przesrane. Miasto ich powinno przeprosić, ale niech nie robią wielkiego halo bo
            przyczynili się do tej szkody.

            KS
    • Gość: PASTEUR Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczyło IP: 195.116.249.* 10.10.08, 08:37
      "drom" to z pewnościa ten tepy radca Sroczyński który prowadzi
      sprawę. czy na umowie najmu prawdziwych dłużników z miastem nie było
      adresów , NIPów, REGONów, PESELów? Trzeba było szukać w Biurze
      Ewidencji (nie ma Urzedu Skarbowego we Wrocławiu?). Czy az tak
      fachowo pracuje Wydział Prawny Urzędu ? Panie sekretarzu miasta :
      czy Ci niedouczeni i bezczelni "prawnicy" jeszcze pracuja w Urzędzie
      mojego Miasta? Wierzę ,że od dzisiaj nie świadczą juz stosunku pracy!
      • Gość: drom Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 09:45
        twoja pewnosc jest nic nie warta ...
        • Gość: pasteur Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: 195.116.249.* 10.10.08, 11:38
          to może obrońco prawnika nieudacznika wytłumaczysz jego
          nieprofesjonalne działanie zanim przyczepisz sie do pomówionych
          ludzi. czy w umowie najmu nie było adresu i NIPu -taka umowa nie
          moze istnieć. czy istniała w Urzędzie Miasta? czy parafował ją ten
          sam genialny Radca?
          • Gość: gacek Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 11:44
            Panie Starczewski, trzeba było czytać co się dostało z urzędu, a nie wysyłać
            żonę żeby zadzwoniła i próbowała na gębę tłumaczyć. Nie chciało się wam napisać
            jednego prostego pisma i teraz gardłujecie jaka to krzywda za wasze lenistwo.
            • tbernard Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył 10.10.08, 12:16
              Panie obrońco dyletanckich prawników: Nie trzeba było napadać na niewinnych
              obywateli i kazać im udowadniać, że nie są wielbłądami.
              • Gość: gacek Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 12:21
                Widzę że oczekujesz zatrudniania w urzędach jasnowidzów, co się domyślą że ktoś
                gdzieś popełnił błąd (tobie pewnie nigdy się nie zdarzyła żadna pomyłka, co?).
              • real_mr_pope Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył 10.10.08, 17:51
                > Nie trzeba było napadać na niewinnych
                > obywateli i kazać im udowadniać, że nie są wielbłądami.

                Tak, nie trzeba było. Ale pomyłki się zdarzają. Na nakazie zapłaty
                jest pouczenie co można zrobić by się bronić. Złożenie
                zarzutu/sprzeciwu to naprawdę nie jest ciężka praca, jeżeli
                wystarczy podać tak podstawowe dane jak NIP, PESEL czy podobne dane.
                Państwo Starczewscy jednak myśleli, że telefonicznie wszystko
                załatwią. Najwyraźniej to ta kategoria przedsiębiorców, którzy nie
                są zainteresowani obowiązującymi przepisami, ich interesuje ich
                prywatny sposób działania.
                • tbernard Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył 15.10.08, 11:51
                  > Państwo Starczewscy jednak myśleli, że telefonicznie wszystko
                  > załatwią. Najwyraźniej to ta kategoria przedsiębiorców, którzy nie
                  > są zainteresowani obowiązującymi przepisami, ich interesuje ich
                  > prywatny sposób działania.

                  Trudno zgadnąć, czy oni gorszymi przedsiębiorcami, czy gorszymi prawnikami ci co
                  ich napadli.
                  • real_mr_pope Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył 15.10.08, 13:10
                    Nie oceniam jak dobrymi są przedsiębiorcami. To nie ma nic do
                    rzeczy. Wielu przedsiębiorców funkcjonuje poza przepisami kodeksu
                    cywilnego, zawierając umowy dla świętego spokoju i dla ewentualnych
                    kontroli. A wszystko załatwiają poza umową i nie ma w tym niczego
                    złego. Problem pojawia się, gdy trzeba to wszystko przenieść na
                    drogę oficjalną. Niektórzy potrafią, a niektórzy nie. Państwo
                    Starczewscy najwyraźniej należą do tych drugich.
            • Gość: mz Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.chello.pl 10.10.08, 23:57
              A ty gardłujesz za swoim sku...syństwem urzędniczy bydlaku.
              • Gość: gacek Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.08, 09:59
                ROTFL
          • Gość: drom Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 11:53
            nie jestem obronca prawnika tylko prawa.
            w tym oczywiscie prawa do obrony, ktore konstytucyjnie przysluguje kazdemu.
            nie potrafie wytlumaczyc gdzie zostal popelniony blad bo nie mam dostepu do akt. nie zmienia to FAKTU, ze:
            1. ktos popelnil blad,
            2. osoby ktorych ten blad dotyczyl nie zrobily nic zeby sprawe wyjasnic, a teraz podnosza lament bedac po czesci same winne dopuszczeniu do egzekucji (tylko nie krzycz ze obwiniam ich za cala sytuacje bo to by byla bzdura. najpierw ze zrozumieniem przeczytaj punkt 1.)
        • Gość: assur Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 12:06
          Nie rób z siebie idioty większego niż jesteś.
      • real_mr_pope Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył 10.10.08, 17:50
        > czy na umowie najmu prawdziwych dłużników z miastem nie było
        > adresów , NIPów, REGONów, PESELów?

        Jeżeli radca szukał to najwyraźniej musiał. Nikt, nawet urzędnicy i
        osoby pracujące dla urzędu nie lubią sobie dokładać niepotrzebnej
        pracy.

        > Trzeba było szukać w Biurze Ewidencji

        Zajmij się kiedyś składaniem pozwów to zmienisz zdanie na ten temat.

        > nie ma Urzedu Skarbowego we Wrocławiu?).

        A czemu zaraz do US?


    • Gość: ja Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.lanet.net.pl 10.10.08, 08:58
      ktoś na każdym szczeblu w tej sprawie ewidentnie się pomylił. Nie wydaje Wam się
      to jakąś kompletną paranoją - że komornik ściąga długi bo oni tak samo się
      nazywają? Bez sprawdzenia czy to rzeczywiście o tych ludzi chodzi? Chyba, że
      adres wybrali pierwszy lepszy jaki był i zaczęli sprawę na hurra i jesteśmy
      boscy, bo działamy na rzecz miasta. Pan Sroczyński twardo obstaje przy swoim i
      za Chiny się nie chce przyznać do błędu, który powielili jego pracownicy. Można
      zrozumieć reakcję tych Państwa, że ze strachu nie wiedzieli co mają robić.
      Jeszcze dodatkowo w urzędzie im rzucają kłody pod nogi. Ciekawe czy
      odpowiedzialne za ten bajzel osoby ciągle pracują, a nawet jeśli zostały umowy o
      pracę rozwiązane to nie martwmy się - na ich miejsce przyjdzie kolejnych paru
      niedouczonych i bezczelnych, wciśniętych po znajomości czy przez rodzinkę.
      • forrek Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył 10.10.08, 10:00
        Przeczytaj jeszcze raz art albo komenty droma.
        Komornik ściąga należności zgodnie z wyrokiem sądu. W wyroku byłu dane
        Starczewskich od kwiatów i to wystarcza. Pewnie mógłby wysłuchać bohaterów
        artykułu ale nie dziwię się, że tego nie robi.

        P.S. Za taką sprawę nikogo nie zwolnią, max to będzie nagana z wpisem do akt.
        • tbernard Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył 10.10.08, 12:50
          forrek napisał:

          > Przeczytaj jeszcze raz art albo komenty droma.
          > Komornik ściąga należności zgodnie z wyrokiem sądu. W wyroku byłu dane
          > Starczewskich od kwiatów i to wystarcza. Pewnie mógłby wysłuchać bohaterów
          > artykułu ale nie dziwię się, że tego nie robi.

          A ja się dziwię. Bo to nie ludzie tacy prawnicy, co z automatu działają mając
          świadomość, że robią komuś krzywdę ale w paragrafach wszystko się zgadza (z ich
          punktu widzenia).
          No to równie dobrze można hitlerowców usprawiedliwiać. Oni wdrożyli do działania
          obozy zagłady wykonując tylko rozkazy i działając zgodnie ze swoim prawem.
          • real_mr_pope Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył 10.10.08, 17:55
            Zamiast mieszać do tego hitlerowców wyobraź sobie inną sytuację. Coś
            z naszego podwórka.
            Zbrodzień gwałci i morduje nastolatkę. Sąd daje mu dożywocie. Ale
            nikt nie wykonuje wyroku, bo zbrodzień zadzwonił do sądu i
            poinformował sąd, że wprawdzie nazywa się jak zbrodniarz, ale ma
            inny PESEL. Sąd, policja i prokuratura sprawdzają, faktycznie jest
            we Wrocławiu jeszcze inna osoba, która nazywa się jak zbrodzień.
            Koniec weryfikacji. Wyrok jest, nakaz doprowadzenia jest, nikt go
            nie egzekwuje, bo zbrodzień poinformował telefonicznie o pomyłce.
            Jest dobrze?

            Państwo Starczewscy mieli nakaz zapłaty z informacją co mają zrobić
            jeżeli się nie zgadzają. Nie zrobili w tej sprawie nic czego by
            wymagały przepisy. Rozumiałbym, gdyby przepisy wymagały czegoś w
            rodzaju skargi kasacyjnej. Ale nie, tu chodziło o proste złożenie
            sprzeciwu. Choćby głupiego "nie zgadzam się, walcie się na ryj".
          • Gość: ks Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.generacja.pl 10.10.08, 23:23
            co za bzdura...

            w wyrokach nie ma adresów... są imiona i nazwiska. Komornik dostała wniosek
            egzekucyjny, zgadzał się z tytułem wykonawczym wobec tego rozpoczęła
            postępowanie egzekucyjne. Wszystko zgodnie z przepisami i winy jej w tym
            przypisać nie można.
    • Gość: agniecha a potem urzad miasta sie obrazi, o! IP: *.range217-44.btcentralplus.com 10.10.08, 10:48
      Potem, po slowach krytyki, urzad miasta wyda oswiadczenie, ze sprawa jest
      rozmuchana i sie obrazi.
      BO w UM Wroclawia jak wszedzie, siedza kuzyni, krewi itd urzednikow i politykow,
      nie majacy badego pojecia o ich pracy na co wskazuje sposob traktowania
      poszkodowanych... "ale o ssssoo chodzi?".
      Logiczne myslenie i wyciagnie wnioskow nie dotyczy tych biedakow. Byle pensja
      byla na czas.

      Banda nieukow!
      Na pierwszym wykladzie z nauki administracji profesor Jezewski powtarza z uporem
      maniaka : Administracja, z laciny "administrare" - być pomocnym, jest to
      działalność organizatorska realizowana przy pomocy aparatu urzędniczego,
      obejmująca zakres spraw o charakterze publicznym, regulowana przez ogólne normy
      prawne.

      Oni ewidentnie w tym wykladzie nie uczestniczyli.

      Po prostu SKANDAL! urzednik odpowiedzialny za to powinien sie pozegnac ze swoja
      ciepla posadka za te zaniedbania ciagnace sie MIESIACAMI!
      I to jest wlasnie panstwo pomocne ludziom. Dlatego m.in wyjechalam :)
    • Gość: byrcyn Oto Polska własnie ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 11:24
      Gratulacje dla urzędników i ich szefów, oraz dla prawników, komorników i
      "polskiego prawa". Orwell !(gdyby żył oczywiście) - patrz się i ucz, bo sam
      masz coś cienką wyobraźnię.
      • Gość: gacek Re: Oto Polska własnie ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 12:01
        A tym frajerom z kwiaciarni co nie umieli napisać jednego oświadczenia nie
        gratulujesz?
        • tbernard Re: Oto Polska własnie ! 10.10.08, 12:39
          Dlaczego od kwiaciarzy wymagasz większej znajomości prawa od prawników?
          • Gość: gacek Re: Oto Polska własnie ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 12:50
            Bo dostali jak krowie na rowie napisane co mają zrobić, jak im się nie podoba.
            • tbernard Re: Oto Polska własnie ! 10.10.08, 12:52
              Gość portalu: gacek napisał(a):

              > Bo dostali jak krowie na rowie napisane co mają zrobić, jak im się nie podoba.

              Czyli jak krowie napisali im, że mają udowadniać, że nie są wielbłądami? No to
              popełniono błąd, bo trzeba było napisać pismo w języku wielbłądzim a nie krowim.
              • Gość: gacek Re: Oto Polska własnie ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 13:50
                Jak krowie na rowie napisano im, że jak się nie zgadzają z decyzją to wystarczy
                żeby napisali jedno pismo. Nic nie muszą udowadniać, tylko wystarczy powiedzieć
                że to nie oni. A sprawdzaniem czy są wielbłądami, czy nie, zajmie się sąd.
                Proste i niekłopotliwe dla pomyłkowo zaczepionych.
                • debil13 Re: oto Wrocław właśnie 10.10.08, 15:22

        • Gość: szary obywatel Re: Oto Polska własnie ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.10.08, 17:51
          dlaczego tych ludzi obrazasz? dlaczego ich nie sznujesz? dlaczego
          wymagasz od kazdego wiedzy prawnej? dlaczego uczciwi ludzie,
          pracujacy na urzedników sa frajerami? dlaczego urzednicy okradajacy
          ludzi ktorzy ich utrzymuja wg ciebie robia własciwie? dlaczego
          potrzeba interwencj gazety by ktos sie nimi zajął?
          proponuje byz obejrzał "Brazil" to dosc stary film ale jestem pewien
          ze gdzies posród postaci znajdziesz siebie. petent nie jest dla
          urzednika lecz urzednik dla petenta. jak urzednik zawiadomiony o
          pomyłce w dowolny sposób, mógł zlekcewazyc taka informacje? dlaczego
          niewinni ludzie musza odwoływac sie do sadu i udowadniac swoja
          niewinnosc?
          odpowiedz jest bardzo prosta: najłatwiej znalesc jak sam okresliłes
          frajera, niech płaci, pieniadz nie smierdzi a radcy prawnemu i
          komornikowi jest wszystko jedno kto zapłaci. oni swoja prowizje
          otrzymali. w normalnym panstwie jest to niedpuszczalne. łudze sie ze
          urzednicy zostana zwolnieni w trybie dyscyplinarnym, UM znajdzie
          nowego Rdace prawnego i komornika. MARZENIA. tyle tylko uczciwym
          ludzim pozostaje.
          • Gość: gacek Re: Oto Polska własnie ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.08, 10:03
            Kogo mam szanować? Małżeństwo które nie raczyło przeczytać jasno napisanej
            informacji co ma zrobić jeżeli się nie zgadza z otrzymanym nakazem? Cała,
            dokładnie CAŁA wiedza prawna jakiej potrzebowali była na tym papierze. A im się
            nie chciało go przeczytać. Albo byli za leniwi.
          • real_mr_pope Re: Oto Polska własnie ! 13.10.08, 10:25
            > dlaczego wymagasz od kazdego wiedzy prawnej?

            Gdyby względem każdego były wymagania odnośnie wiedzy prawnej, to na
            rozmaitych pismach i papierach urzędowych nie byłoby żadnych
            pouczeń. A są i to przystępnie napisane. Właśnie po to, by
            przeciętny obywatel nie musiał znać przepisów prawa. Wymaganie, by
            potrafił czytać i zrozumiał co czyta, nie przekracza granic
            przyzwoitości.

            > dlaczego niewinni ludzie musza odwoływac sie do sadu i udowadniac
            > swoja niewinnosc?

            Dlatego, że doszło do przykrej pomyłki, którą można było
            wyeliminować jednym pismem. Pismem, a nie telefonem, zgodnie z
            pouczeniem na dokumencie.
            Gdyby wystarczył zwykły telefon... Byłoby naprawdę super. Można
            byłoby wziąć jakąś pożyczkę czy nie zapłacić za najem lokalu. Po
            otrzymaniu nakazu zapłaty wystarczyłby jeden krótki telefon do sądu
            i sprawy nie ma. Sąd uwzględniałby taką informację z urzędu, bo
            przecież jeżeli dłużnik dzwoni, że niewinny, to na pewno jest
            niewinny. Inaczej by nie dzwonił!

            > w normalnym panstwie jest to niedpuszczalne

            Normalne państwo tworzą obywatele. Obywatele, którzy poruszają się w
            granicach i na podstawie prawa. Takich przedsiębiorców jak państwo
            Starczewscy jest multum. Ich nie interesują przepisy, ich interesuje
            własny chłopski rozum i podobne abstrakcje. Pomyłka przykra,
            konsekwencje jeszcze bardziej i wielka szkoda, że nikt nie zajął się
            wyjaśnianiem sprawy. Ale całej sprawy by nie było, gdyby pani
            Starczewska zamiast dzwonić do kancelarii, odpowiedziałaby na nakaz
            zapłaty.
    • Gość: Stefan Wrocławcy urzędnicy IP: *.wroclaw.mm.pl 10.10.08, 11:54
      to bydło tepe w garniturach .
      Niestety jakość urzędników ,a tym samym ludzi w tym mieście
      drastycznie spada od wielu lat . Zaczęło się za Zdrojewskiego i tak
      leci na pysk.
      Polacy nie potrafią rządzić .
      • Gość: gacek Re: Wrocławcy urzędnicy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 11:58
        Jak mają potrafić rządzić jak nawet nie potrafią przeczytać informacji na
        urzędowym piśmie, tak jak ci Starczewscy?
        • tbernard Re: Wrocławcy urzędnicy 10.10.08, 12:44
          Jaką wartość ma urzędowe pismo wyprodukowane przez kogoś kto nie ma pojęcia o
          czymś takim jak PESEL, NIP i innych mechanizmach ustalających tożsamość. Dla
          kogoś kto uważa, że Jan Kowalski musi być tylko jeden na świecie nie powinno być
          miejsca w zawodzie prawniczym.
        • Gość: agniecha gazek, ucz sie prawa IP: *.range217-44.btcentralplus.com 10.10.08, 14:46
          jak zauwazyl Henry pare postow nizej Kwiaciarze, jak ich ladnie nazywasz, NIE SA
          STRONA W SPRAWIE! A wg informacji strona w sprawie ma prawo do odwolania! Oni
          nie sa strona - NIC NIE MUSZA! Madralo! Za to urzednik ma obowiazek (zawodowy,
          napisany zapewne rozwniez w opisie stanowiska pracy) sprawdzenia wszystkich
          faktow ZANIM podejmie i WYSLE decyzje.
          Co miales z egzaminu z kpa?
          • Gość: gacek Re: gazek, ucz sie prawa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 15:44
            Skoro pismo do nich przyszło, to są stroną. I w ich interesie jest zawiadomienie
            urzędu że doszło do pomyłki i nie powinni być tą stroną. Oczywiście że najlepiej
            by było gdyby urząd się nie pomylił, ale skoro już do tego doszło to tylko
            kretyn może myśleć że "samo" się to naprawi.
            • Gość: nadgodzinnik Re: gazek, ucz sie prawa IP: *.generacja.pl 10.10.08, 23:29
              nie mylcie KPA z KPC... to sąd wysłał nakaz zapłaty. Na podstawie pozwu. Po to
              jest postępowanie upominawcze by łatwe sprawy o kasę zakończyć bez rozprawy. A
              jak ktoś się nie zgadza zapłacić MUSI (takie jest prawo, pretensje do Sejmu)
              napisać sprzeciw.

    • tbernard Re: "pomylke moge zupelnie spokojnie zrozumiec" - 10.10.08, 12:26
      A sędziemu wystarczyło przeczytać pismo które zawierało informację, że tożsamość
      namierzono tylko na podstawie Imienia i Nazwiska. Gdyby umiał czytać i chciało
      mu się, to by wyśmiał takie pismo.
    • Gość: marek Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczyło IP: *.e-wro.net.pl 10.10.08, 12:34
      Ale radca odmówił pomocy. - Nie przestawili żadnych dowodów -
      wyjaśnia Sroczyński.
      Kwintesencja biurokracji,bezduszności i nieodpowiedzialności
      urzędników,którym nie chce się lub nie potrafią rzetelnie
      pracować.Jak można twierdzić,że "petent" ma się zwrócić z pismem do
      sądu o wyjaśnienie sprawy,jeśli sprawa nie dotyczy tych ludzi?
      Myślę,że warto aby Gazeta śledziła dalsze losy "kariery"
      nieodpowiedzialnych urzędników.Ze swojej strony jestem pewien,że ze
      strony przełożonych nie grożą im żadne kary.
      • Gość: gacek Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 12:52
        A skąd urząd ma wiedzieć że sprawa nie dotyczy tych ludzi? W papierach jest
        zapisane że to oni. No więc jeżeli to jest błąd, to jakim trzeba być kretynem
        żeby oczekiwać że ten błąd sam się naprawi?
        • Gość: agniecha a w ktorym wydziale UM Ty pracujesz? IP: *.range217-44.btcentralplus.com 10.10.08, 14:48
          • Gość: Łoś_bimbacz aw ktorym wydziale UM Ty pracujesz? - w POmylonym: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 16:32
            w/w Państwo nie skorzystali z okazji by drobną kwotą wsPOmóc
            Dynamiczny Budżet, prawie największy w kraju. Wiele razy pytamy, co
            można zrobic dla MIasta?, aby nie tylko wymagac, a gdy Miasto daje
            możliwośc wykazania się, to zaczyna się ujadanie na Referat
            Dynanicznego POboru Składek:)
      • Gość: zaskoczony Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.generacja.pl 10.10.08, 23:31
        przychodzi ci koleś i mówi... "to nie ja jestem winien!!!11 cofnij pan
        powództwo!!!11

        co byś zrobił? uwierzył na twarz?
    • Gość: qba Debilizm urzędników mnie poraża! IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.08, 12:47
      Niestety, będzie tak dopóki urzędas jeden z drugim nie będzie
      odpowiadał majątkiem za swoje błędy. Totalne zero sumienności w pracy
      • Gość: henry Re: Debilizm urzędników mnie poraża! IP: *.amuz.wroc.pl 10.10.08, 13:08
        Zacznijcie myśleć! Ci od kwiatów nie muszą pisać żadnego dowołania ponieważ
        papier nie dotyczył ich. Wystarczył telefon. Od wyroku może się odwołać strona
        tymczasem oni stroną nie byli. Cały problem jest w modelu społeczeństwa
        obywatelskiego. Nasz obecny model to dyktatura osób/instytucji działających z
        pozycji siły. W społeczeństwie obywatelskim urzędnik 10 razy się zastanowi jakie
        pismo ma do kogo wysłać, z respektu dla obywatela.
        • real_mr_pope Re: Debilizm urzędników mnie poraża! 10.10.08, 18:01
          > Ci od kwiatów nie muszą pisać żadnego dowołania ponieważ
          > papier nie dotyczył ich.

          Dotyczył. Pozew został złożony przeciw nim, tym samym stali się
          automatycznie stroną. Brak słuszności pozwu nie zmienia tego faktu.
          Prosty telefon nie wystarczył. A spraw, gdzie niewłaściwe osoby są
          pozywane, jest naprawdę dosyć sporo. I rzadko kto załatwia sprawy
          przez telefon.
    • Gość: qba Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczyło IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.08, 12:52
      Mili Państwo! Skoro zaczęliście chodzić po urzędach i po sądach to
      nie ze skargą tylko proszę złożyć doniesienie do prokuratury o
      popełnienie przestępstwa przez Urząd Miasta i komornika. Oczywiście
      z odszkodowaniem dla Państwa. Jeśli tylko Urząd i komornik dostaną
      wezwanie to w ciągu dwóch dni sprawa się rozwiąże.
      • Gość: gacek Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.08, 10:05
        Tak. Procesem i przegraną Starczewskich. I kosztami sądowymi do zapłaty.
    • Gość: ap Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczyło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 12:54
      nieuk a nie prawnik, a Sąd również nie wykazał się wnikliwością i
      dbałością, do składanego pozwu (działalność gospodarcza) należy
      dołączyć wypis z ewidencji działalnosci gospodarczej, łączące strony
      umowy, faktury, informację z biura ewidencji potwierdzającą adres
      dłużnika, a wcześniej należy porównać informacje czy wszystko się
      zgadza
      • Gość: zaskoczony Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.generacja.pl 10.10.08, 23:33
        Błehehehehe... w którym sądzie takie są wymogi?? :>

        kolega chyba nie z branży ;0
    • debil13 mojego ojca tu zamordowano przy analogicznej spraw 10.10.08, 15:25

    • Gość: H Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczyło IP: 209.245.22.* 10.10.08, 16:08
      Cale szczescie ze juz dawno temu wyjechalem z kochanego Wroclawia i
      ze mieszkam w kraju gdzie do zalatwienia takiej sprawy wystarczy
      wlasnie jeden telefon i gdzie urzednicy pracuja dla obywateli ktorzy
      utrzymuja ich ze swoich podatkow. Ale tepota w Polsce nie ma o ty
      pojecia tak jak nijaki gacek.
    • Gość: krzychu Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczyło IP: 84.38.160.* 10.10.08, 16:26
      takie rzeczy to tylko w Polsce. Odnoszę wrażenie że cała inteligencja
      wyjechała za granicę a u nas pracują tylko niekompetentni i chamscy. ludzie
      • Gość: gacek Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.08, 16:56
        No, czytając te brednie co tu ludziki wypisują broniąc prawa obywatela do
        nieumiejętności czytania pism urzędowych ze zrozumieniem to faktycznie z
        inteligencją słabo.
        • Gość: Wika Pisma sądowe jak radio Erewań IP: *.as.kn.pl 12.10.08, 00:29
          Z pismami urzędowymi jest ja z radiem Erewań.
          Przeżyłam podobną przyjemność jak państwo Starczewscy. Pracuję w
          państwowej instytucji gdzie obowiazują wysokie wymagania etyczne i
          niekaralność, prowadzę też działalność gospodarczą. Do instytucji
          wpłynęło pismo komornika o zajęcie mojego wynagrodzenia nakazem
          sądu z drugiego końca Polski. W piśmie komornika było moje imię,
          nazwisko, PESEL oraz dwa adresy zamieszkania,podane jako
          alternatywne: jeden zupełnie mi nieznany i drugi - adres siedziby
          mojej firmy prywatnej. Próbowałam wyjaśnić sprawę telefonicznie u
          komornika - dowiedziałam sie tylko , że niczego nie mogę się
          dowiedzieć. Złożyłam skargę na czynności komornika pisemnie w
          Sądzie Rejonowym, prosząc o wyjaśnienie sprawy, a także o
          wyjaśnienie w jaki sposób komornik wszedł w posiadanie mojego nr
          PESEL (nie mogło, go przecież być na żadnym wyroku bo nie
          ukradziono mi dokumentów) oraz o wysłanie pisma o mojej niewinności
          do państwowej firmy. W odpowiedzi uzyskałam pismo,że mam określić
          dłużnika ( nazwa, adres) , oznaczyć warość roszczenia, napisać czy
          chcę żeby tą zaskarżoną czynność zmniejszono mi czy też uchylono i
          żeby wnieść opłatę sądową. Tak więc, na moje pismo do sądu: nie
          mam niczego na sumieniu nie wiem o co jestem oskarżana i za co mam
          płacić, proszę mnie przeprosić - dostałam pytanie: co nabroiłaś i
          ile tego było? Na szczęście kadry w mojej instytucji odpisały
          komornikowi ,że adres zamieszkania się nie zgadza i nie zajęto mi
          pensji, ale przecudne pismo zostało w moich aktach osobowych. Dałam
          sobie spokój z sądem bo nie wiem jak udowodnić, że nie jestem
          wielbłądem. W książce telefonicznej Wrocławia jest kilka osób o
          imieniu i nazwisku takim jak moje. Adres firmy prywatnej i mnie
          jako pracownika firmy państwowej znajduje się bez problemu w
          internecie. Czy jednak komornik ( albo firma windykacyjna?)
          powinien mieć dostęp do mojego PESEL-u, swobodnie go używać i
          kompilować dane ? Skóra mi cierpnie na głowie , jak pomyślę co by
          było, gdybym jako siedzibę mojej jednoosobowej firmy podała adres
          zamieszkania, a jest to bardzo wygodne na wypadek ew. zmiany
          miejsca wykonywania działalności gospodarczej. Wtedy
          udowodnienie ,że nie jestem przestępcą mołoby mi zabrać o wiele
          więcej czasu i nerwów. Ktoś jednak popełnił przestępstwo w stosunku
          do mnie - ktoś kompilował różne dane, tak żeby obciążyć finansowo
          osobę łatwo dostępną. Tym jednak sąd się nie zainteresował. Nie
          rozumiał mojego bardzo jasno napisanego pisma? Nikt oczywiście mnie
          nie przeprosił.
          • Gość: gacek Re: Pisma sądowe jak radio Erewań IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.08, 10:09
            > osobę łatwo dostępną. Tym jednak sąd się nie zainteresował. Nie
            > rozumiał mojego bardzo jasno napisanego pisma? Nikt oczywiście mnie
            > nie przeprosił.

            Widać nie było tak jasno napisane to pismo.
            • Gość: pasteur Re: Pisma sądowe jak radio Erewań IP: 195.116.249.* 13.10.08, 11:45
              ten gacek zagnieździł sie na strychu Urzedu Miasta i jak to gacek
              wisi głowa do dołu czyli widzi wszystko na odwrót. Miałem kiedys psa
              o imieniu Gacek- pudel durny był, ale nie aż tak . Swoja drogą Urzad
              miasta mógbły wybrac mądrzejszych urzedasów do obrony swoich pomyłek.
              • Gość: gacek Re: Pisma sądowe jak radio Erewań IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.08, 12:01
                Naprawdę myślisz że tylko urzędnik unie czytać ze zrozumieniem pisma z sądu?
            • tbernard Re: Pisma sądowe jak radio Erewań 15.10.08, 12:22
              Nic dodać, nic ująć. Obywatel nie umie czytać i sam sobie winien. Gdy sędzia nie
              umie czytać, to widać pismo nie było jasno napisane. Gratuluje.
    • grba Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczyło 10.10.08, 16:29
      Ja też mam problem z komornikiem, który ma wyrok na dłużniku o tym
      samym nazwisku i na mój adres, tylko imię się nie zgadza. Dłużnik
      ani mi brat, swat, krewny, nigdy go na oczy nie widziałem;
      wierzyciela nie znam, nie jest z mojej branży i też go na oczy nie
      widziałem, ale jest wyrok sądu. Ostatnio dostałem wezwanie do
      komornika po trzech latach od "wyjaśnienia" pomyłki, oczywiście bez
      daty, ale za to z groźbą grzywny do 500 zł. Pojechałem i tłumacze że
      to "ogólna pomyłka", pokazuję mu papiery, a on na to "może to jednak
      pan?, może to pana dług?" Wyszedłem bez słowa i pojechałem do
      adwokata...
      • tbernard Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył 15.10.08, 12:26
        Czy w takich przypadkach koszty adwokata pokrywa ten co niesłusznie oskarża? Bo
        jeśli tak, to może by wynajmować w tak debilnych pomyłkach sztab najdroższych
        adwokatów.
    • Gość: waza Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczyło IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.10.08, 20:12
      Miasto , Komornik, Radca Prawny,Ksiegowi,Referenci u tych
      wymienionych, wszystkich zawieżć do Posła Palikota do Stolicy,
      PO-winien sie z nimi PO-rządnie rozprawić ,w godzine albo szybciej!
      Precz ze stołków, puścić ich w skarpetach!
      Banda biurokratów!
    • Gość: wrc Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 20:42
      Warto zapamiętać... tak postępują urzędnicy podlegli przyszłemu
      prezydentowi RP.
      • Gość: Magda Re: Jak miasto Starczewskich komornikiem zamęczył IP: 77.236.9.* 14.10.08, 09:43
        Warto zapamiętać... nieumiejętność czytania ze zrozumieniem jest
        charakterystyczna dla elektoratu obecnego prezytenda RP.
Pełna wersja