Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko prz...

13.10.08, 16:05
Dziennikarzom/redaktorom gratulujemy inwencji w ilustrowaniu artykułów :)
    • Gość: L Re: Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko p IP: *.ip.netia.com.pl 13.10.08, 16:38
      "Kobiety, które spotkałam na dworcu, wylądowały na wrocławskim lotnisku ok.
      godz. 3 nad ranem. Następne trzy godziny musiały spędzić na dworcu w oczekiwaniu
      na pierwszy pociąg do Poznania"

      Pierwszy pociąg do Poznania jest o 5.00 więc nie trzy godziny a dwie...
      • laksmana Re: Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko p 13.10.08, 16:49
        Gość portalu: L napisał(a):
        > "Kobiety, które spotkałam na dworcu, wylądowały na wrocławskim lotnisku ok.
        > godz. 3 nad ranem. Następne trzy godziny musiały spędzić na dworcu w oczekiwani
        > u
        > na pierwszy pociąg do Poznania"
        >
        > Pierwszy pociąg do Poznania jest o 5.00 więc nie trzy godziny a dwie...

        Odejmując dojazd z lotniska na dworzec - nawet mniej. Ładnie podkoloryzowane :)
      • real_mr_pope Re: Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko p 13.10.08, 19:01
        Ale o 5 jest IC, a panie zapewne czekały na pośpieszny o 5.45.
        • Gość: poznaniok Re: Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko p IP: *.173.27.111.tesatnet.pl 06.11.08, 21:59
          No brawo panie/panowie !!! Chciało by sie rzec po poznańsku - ale
          jesteście frechowni (pewnie i tak nie wiecie co to znaczy)
          • real_mr_pope Re: Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko p 06.11.08, 23:18
            A ty jesteś szuszfol.
    • estees Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko prz.. 13.10.08, 17:00
      Najważniejsze to siać panike.
    • Gość: nieLOT Jak LOT zwraca za niewykorzystane kilometry IP: *.cust.tele2.pl 13.10.08, 17:22
      To pewnie spotka opisanych pasażerów. Oto historia z życia.
      Pasażer leci z Gdańska do Wrocławia przez Warszawę. Wrocław nie przyjmuje, pasażer wysiada w Warszawie i jedzie do Wrocławia pociągiem (LOT nie daje wyboru, nie oferuje noclegu ani nic takiego). Pasażer występuje o zwrot części wartości biletu. Argumentuje: odległość z Gdańska do Wrocławia to ok. 450km. Po wylądowaniu w Warszawie zostało mi do pokonania ok. 340km. Proszę mi zwrócić 340/450 wartości biletu.
      LOT się nie zgadza. Argumentuje: pasażer wykorzystał 330/450 biletu (odległość Gdańsk- Warszawa to. ok 330km), należy mu się zwrot 120/450 wartości biletu (ok. 1/3 tego co chciał). I tyle pasażer dostał. I miałby LOT gdzieś, i nie wsiadłby nigdy do samolotu LOTu. Ale nie może. Nie ma wyboru, a latać musi. I tylko zgrzytając zębami może wylać swoje żale na tym forum.
      Pozdrawiam skazanych na LOT.
      • szpr Re: Jak LOT zwraca za niewykorzystane kilometry 06.11.08, 20:12
        Pasazer przekombinowal to ma za swoje... Dlaczego policzyl 450km z Gdanska do
        Wroclawia skoro lecial przez Warszawe, co daje wiecej niz w linii prostej? Aha,
        wiadomo dlaczego, bo im mniej w mianowniku tym wiekszy procent pasazer
        niedolecial. Cwane. No to LOT, bedac rownie cwany, odwrocil logike pasazera i
        tyle pasazerowi zaplacil.

        Jakby pasazer nie kombinowal tylko poprosil o 340/770 (340+330 Gdansk - Warszawa
        - Wroclaw) to LOT bedac rownie cwany co w przykladzie wyplacilby 330/770, czyli
        prawie tyle samo co pasazer prosil.

        Wniosek: Chytry dwa razy traci.
        Wniosek 2: LOT to g... firma.
    • Gość: nieznajoma Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko prz.. IP: *.ip.telfort.nl 13.10.08, 17:33
      Ludzie czepiacie się szczegółów! Nieważne jak długo pasażerowie
      szkockiego lotu musieli czekać. Tu chodzi o prosty fakt, że firma
      przewozowa nie zagwarantowała pasażerom bezpiecznego powrotu do
      domu. Normalnie w takich przypadkach podróżny ma zagwarantowany
      hotel niedaleko lotniska i lot docelowy nastepnego dnia, a nie
      pozostawiony jest sam sobie. I nie życzyłabym nikomu żeby się
      znalazł w takiej sytuacji jak pasażerowie z tego artykułu.
    • Gość: lotnik żal było tych parę funtów na ubezpieczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 18:48
      wtedy nie było by problemu, pretensje można mieć tylko do siebie drodzy podróżni!
      • Gość: Kamil Re: żal było tych parę funtów na ubezpieczenie? IP: *.cable.ubr04.shef.blueyonder.co.uk 13.10.08, 19:58
        nieprawda, bilet jest sprzedany z punktu a do punktu b. Przewoznik
        ma obowiazek dostawic pasazerow na miejsce i koniec. Jezeli tego ni
        zrobil istnieje podstawa do postepowania przeciw przewoznikowi.
        Prawa pasazera sa dosc dokladnie sprecyzowane przez prawo unijne.
        Nikt nie musi miec wykupionego ubezpieczenia zeby moc upomniec sie o
        swoje.
    • baka-smialy Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko prz... 13.10.08, 21:34
      to nie pierwszy taki przypadek ze samolot zamiast w Poznaniu laduje w
      Wroclawi.O tej poze roku niestety pogoda sprzyja mglam ale nasze Lotnisko
      powinno juz miec system umozliwiajacy ladowanie samolotom w mgle!!!
      • Gość: cloudynek Re: Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko p IP: *.chello.pl 14.10.08, 00:22
        No i ma, ale niestety jedynie tzw. ILS kategorii 1, co oznacza, że pilot musi
        widzieć pas będąc w odległości 550 m od niego i na wysokości 200 stóp (ok 60 m).
        Kategorię 2 ma tylko Warszawa (350m i 100 stóp), a 3 nie ma w Polsce (umożliwia
        lądowanie w zasadzie bez widoczności pasa). No taki to nasz marny los :))
    • Gość: pasażerka... Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko prz.. IP: *.crowley.pl 13.10.08, 22:47
      Kapitan wszystko wytłumaczył zanim opuściliśmy pokład, wystarczyłó go
      posłuchać... Ale jak widać moi współpasażerowie jacyś niedouczeni są.
    • mauysia Poznaniacy utknęli we Wrocławiu. A wszystko prz... 14.10.08, 08:39
      O kurczę, no to muszę powiedzieć że Ryanair w podobnej sytuacji stanął na
      wysokości zadania: w czwartek rano w Poznaniu była mgła i samolot z Barcelony
      wyladował nie w Poznaniu, a w Bydgoszczy. W ciągu niecałej godziny podstawiono
      autokary i już (hehe - 130 kilometrów :) ) po trzech godzinach byliśmy w domu :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja