spacerownik.wroclawski.eu
14.10.08, 20:05
Cudownie. Ten kościół naprawdę ma pecha, to już trzeci wybudowany w tym
miejscu - pierwszy został zniszczony w czasie najazdu Mongołów w 1241 r.,
drugi, zbudowany w latach 1242–1248, strawił pożar w maju 1342 r. Ten nasz
pochodzi z lat 1342–1362, ale i on dwa razy spłonął w 1887 r., w czasie pokazu
fajerwerków i w czasie II wojny światowej. Jakby mu było mało, już po
zakończeniu działań wojennych jego południowa wieża zawaliła się w eksplozji
miny lub niewybuchu, grzebiąc słynny Dzwon Grzesznika, z którym wiąże się
jedna z najpiękniejszych wrocławskich legend. Szkoda by było, żeby teraz w XXI
w., pośród ogólnego dobrobytu się zupełnie zawalił...