Sygnalizacja świetlna.

16.10.08, 10:24
Z niepokojem obserwuję coraz większe utrudnienia związane z jazdą miejską, a
wynikające z bardzo niekorzystnego ustawienia cykli świetlnych na przejazdach
rowerowych. Bardzo rzadko, jest możliwość przejechania dwujezdniowej drogi w
ciągu jednego cyklu świateł. W skrajnych przypadkach, wydłuża się to nawet do
4-5 faz (przejazd dla skręcających w lewo, pierwsza jezdnia, tory tramwajowe,
druga jezdnia, drugi przejazd dla skręcających w lewo). Spowalnia to w
znacznym stopniu jazdę po mieście i zmniejsza atrakcyjność komunikacji
rowerowej. Ponadto niektóre wysepki na których trzeba czekać na zielone
światło są tak wąskie, że ledwo się na nich rower mieści. W przypadku jakiegoś
nietypowego roweru lub roweru z przyczepką stwarza dodatkowe zagrożenie, gdy
częściowo wystaje on na jezdnię lub torowisko.

Co sądzicie o takiej tendencji w ustawianiu sygnalizacji świetlnej? Czy
myślicie, że jakaś akcja w ZDiUM mogłaby coś zmienić?
    • Gość: artek Re: Sygnalizacja świetlna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.08, 10:37
      > Czy myślicie, że jakaś akcja w ZDiUM mogłaby coś zmienić?

      nie. zdium to tylko wykonawca - zleca programowanie sterowników na podstawie
      wytycznych z wydziału inżynierii miejskiej um, a konkretnie z działu zarządzania
      ruchem. a w dzr standardowa odpowiedź na wszelkie zapytania w podobnych sprawach
      brzmi: "NIEDASIE".
      • czechofil Re: Sygnalizacja świetlna. 16.10.08, 11:46

        >standardowa odpowiedź na wszelkie zapytania w podobnych sprawach
        >
        brzmi: "NIEDASIE".

        Nie da się, ale trzeba sobie jakoś radzić. Zauważyłem, że wielu
        rowerzystów przejeżdża w takich przypadkach na czerwonym świetle,
        zwłaszcza w miejscach, gdzie wymuszenie postoju jest wyjątkowo
        niesprawiedliwe, jak np. na skręcie na Gądowiankę ze Strzegomskiej.
        Zielone światło dla rowerzystów jest tam bardzo krótkie, choć aut
        jadących od strony centrum i skręcających w prawo przez Gądowiankę w
        kierunku Hallera jeździ tam jak na lekarstwo. Człowiek to jednak
        (mimo wszystko) istota rozumna i skoro widzi, że jezdnia jest
        permanentnie pusta, to nie respektuje tak bezmyślnie ustawionej
        sygnalizacji. W tym wypadku rozumem jednak nie popisali się
        ustawiający te światła. I nie dotyczy to tylko tego skrzyżowania...
        • garym Re: Sygnalizacja świetlna. 16.10.08, 12:58
          Prawoskręty to już w ogóle dziwna historia. Nie mogę zrozumieć dlaczego przejazd
          przez nie nie może być z zsynchronizowany z przejazdem przez główną jezdnię. Z
          tego co pamiętam to jest jakaś dyrektywa ministralna, wszystko w imię
          bezpieczeństwa. A zaczęło się to zmieniać po likwidacji zielonych strzałek,
          które wg. mnie nie stwarzały, żadnego niebezpieczeństwa o ile kierowcy
          przestrzegali przepisów. W tej chwili to rowerzyści są zmuszani do łamania
          przepisów o czym wspominał czechofil.
          • Gość: wroclawjacek Strzałki zielone są niebezpieczne IP: *.e-wro.net.pl 18.10.08, 10:45
            >A zaczęło się to zmieniać po likwidacji zielonych strzałek,
            > które wg. mnie nie stwarzały, żadnego niebezpieczeństwa o ile kierowcy
            > przestrzegali przepisów.
            Trudno to ocenić uwzględniając fakt że wszyscy kierowcy łamali przepisy na
            zielonej strzałce .
            Nawet i ja nie wiedziałem ze jest obowiązek zatrzymania się.
            Nikt z kierowców jeśli przejścia nikt nie blokuje nie zatrzymuje się.
            CO gorsza nawet jadąć wolno odwracają glowę w lewa a nawet dalej niż w lewo
            podczas calego manewru zupełnie nie interesując się czy mijają właśnie znak D6b
            informujący że wzdłuż przejścia jest przejazd rowerowy.
            Kierowcy zakładają ze zajadą co najwyżej drogę pieszemu a ten nie jest glupi aby
            wchodzić pod maskę wolno jadącego auta.
            Skąd się wzięła problem i dlaczego nie akcentują tego na kursach na prawko.
            Otóż strzałki wprowadzono z myślą o pieszych. Było to tak dawno że nie brano pod
            uwagę zagrożeń wynikających z szybszego poruszania się roweru bo i przejazdów
            wówczas nie wyznaczano.
            Nie wiem czy wielka akcja Marcina Hyły w Krakowie odniosła już jakiś skutek ale
            posłowie się tym zajmują.
            Strzalki o ile się orientuje byly likwidowane ze względu ze w innych
            ustawodastwach nie istniały co mogło powodować zagrożenia gdy obcokrajowcy
            poruszali się po Polsce.
            Zresztą grupa około 40 poslow pracuje w sejmie nad zmuszeniem ministerstwa do
            nowelizacji PoRD tak aby zapisy byly bardziej jednoznaczne dla rowerzystów.
            Mnie interesuje jak daleko zaawansowane są prace nad wprowadzeniem do Polski
            rozwiązań inzynieri ruchu rowerowego. Typu śluzy , dojazdy do śluz , kontrpasy itd.
            Aby znowu się nie okazało że jak PoRD za kilka lat będzie poprawione to tych
            zmian inżynieryjnych nie da się wprowadzić i trzeba będzie czekać następne 5-10
            lat do następnej nowelizacji kodeksu.





    • Gość: wroclawjacek Re: Sygnalizacja świetlna. IP: *.e-wro.net.pl 18.10.08, 10:30
      Słyszałem przez półtora roku ze nie da się .
      Dwukrotnie ZDiUM na postulat zmiany cykli dla rowerzystów odpowiadał ze NIEDASIĘ

      Cóż nie pozostało nic innego jak sprawdzić czy się nie da.
      Jedno z największych wrocławskich skrzyżowań oferowało czas oczekiwania dla
      rowerzysty około 80 sekund tylko na pokonanie jednego wylotu.
      Ponieważ skrzyżowanie to jest kluczowe dla komunikacji w mieście nie odważyłem
      się zgłaszać propozycji które mogłyby być łatwo po raz 3-ci odrzucone z powodu
      np skrócenia któregoś z cykli dla samochodów.
      Zatem trzeba było kompleksowo się za to wziąć a nie jest to łatwe na wielkim
      skrzyżowaniu.
      Kosztowało to wiele trudu bo ręce grabiały na mrozie i sprzęt odmówił pracy od
      śnieżycy ale robiąc to na 2-3 tury udało się ustalić w czym jest problem .
      Kosztowało to w sumie chyba 3,5 godziny aby przygotować kilka wersji rozwiązań.
      Z czego od ręki najprostsze pociągnięcia radykalnie poprawiały bezpieczeństwo
      rowerzystów i czas oczekiwania. Z innymi sugestiami można było polemizować ale
      były realne.
      Ponieważ NIEDASIĘ jest zaraźliwe to ja jako niespecjalista nie zdobyłem się od
      razu z wyłożeniem propozycji na stół aby nie wkurzyć speców od inżynierii.
      Powiedziałem ze widzę 3 rozwiązania problemu i nie wspominałem że oni juz
      dwukrotnie NIEDASILI.
      Natomiast powiedziałem ze mają sami poprawić w oparciu o moje sugestie a jak
      stwierdzą że NIEDASIĘ ja pokaże że się da.
      Popatrzyli na rysunki z czasami i musieli przyznać rację. No ale nie ma nic od
      ręki. Za miesiąc odbywała się rada "jaśnie nam oświeconych" i tam projekt miał
      być analizowany. Gdy minęło 6 tygodni uznałem że spuścili projekt do kanału bo
      wszedłem w ich kompetencje, więc już zacząłem szykować się do wojny medialnej.
      Aż tu po paru dniach przejechałem gładziutko przez skrzyżowanie aż się
      wystraszyłem czy nie śnię lub nie przejechałem na czerwonym.
      Od kilku miesięcy rozwiązanie wspaniale funkcjonuje choć ostatnio ktoś mi
      zgłaszał ze znów zaczęli kombinować .Mam nadzieję że tylko informatorowi się
      zdawało.

      Mam na tapecie wiele takich skrzyżowań ale nie chcę robić za kogoś roboty.
      Proponuję stworzyć stronkę z forum lub bez, do wrzucania artykułów a
      podyskutować możemy tu.
      W kilka czy kilkanaście osób moglibyśmy się podzielić robotą i ustalić czym się
      inżynieria kieruje robiąc szykany dla rowerzystów i pieszych. Notabene z reguły
      te szykany nie wydłużają cykli dla aut.
      Te przedłużające oczekiwania powodują że ludzie i tak na czerwonym przechodzą.
      Zatem widzę to tak, że jak jest kiszka na jednym skrzyżowaniu to nie ma co
      krytykować tylko ktoś musi ze stoperem zrobić rozpiskę, a potem podyskutujemy
      jak problem rozwiązać .Jeśli na stronie będą rysunki jak skrzyżowanie wyglądało
      przed zmianą i po, to rowerzyści załapią co można zmieniać a czego nie i włączą
      się w robotę poprawiając skrzyżowania w swojej okolicy.
      Jeśli takich kuriozów (wyłapanych szykan) będzie dużo to sprawa nabierze
      rozgłosu i odpowiednie służby same zweryfikują podejście do ustawień czasu i
      dokonają przeglądu i zmian na większości skrzyżowań.
      To nie jest robota dla jednego człowieka.
      Pusta krytyka nawet wsparta przez WIR czy na zespole do spraw rowerowych przy
      Ratuszu bez podania konkretnych propozycji rozwiązań nie doczeka się realizacji
      lub dopiero po długim czasie idącym nawet w lata.
      Serwera Radek na pewno nie poskąpi zresztą to tematyka głównie rowerowa a wiele
      miejsca nie potrzeba aby na początek kilkanaście mapek zamieścić.
      Nie jest to wielka filozofia , mapkę można narysować odręcznie .Potrzebny jest
      tylko stoper (część komórek ma) i umówienie się co do sposobu prezentacji czasów
      na rysunku.






Pełna wersja