spacerownik.wroclawski.eu
16.10.08, 20:38
Bardzo fajnie, że są takie inicjatywy. Dla mnie symptomatyczne w podejściu
lekarzy było zdarzenie, jakiego byłam świadkiem wiele lat temu po operacji:
obchód, wchodzi grupka lekarzy i ten prowadzący oświadcza pokazując kobietę
obok mnie "To jest histerektomia" (wycięcie macicy). Kobieta się zaniosła
płaczem, a lekarz strasznie zaczerwienił i uciekł ze studentami. Fajnie, że
ktoś uczy młodych lekarzy widzieć nie jednostkę chorobową, a człowieka.