tomek854
20.10.03, 16:29
... wroclawska bylejakosc dwa ( bo tam sie zrobil straszny mlyn juz)
Dlaczeo w Poznaniu wszystkie rozklady jazdy sa ladne, kolorowe i rowno
przyczepione ( svarte_sjelu, abstrahujmy na chwilke od dyskusji ktore sa
barziej funkcjonalne, bo ja akurat wole ichnie) a u nas krzywosc, brud, i
makulatura z ostatnich dwoch lat w kazdej gablocie...
Po za tym czy to bylo zle jak rozklady byly na kawalku blachy, pociagniete
farba olejna, lakierem czy czyms tam zeby chuligani nie zdarli i byly
przygotowywane gdzies tam, tylko przykrecane do slupka. Te gablotki to moze
dobry pomysl bylby, ale jezeli ktos by o nie dbal - myl, czyscil wulgarne
napisy i nie zamykal w srodku np. lisci ( tak bylo, juz nie ma, ale bylo na
jednym znanym mi przystanku :)
Po za tym gablotki sa i na slupkach i w wiatach, a rozklady sa tylko na
slupkach,. A np. w czasie ulewy to ja bym wolal ogladac rzoklad opo daszkiem.
Z drugiej strony jak pod daszkiem tlok, to bym sobie poszedl pod slupek.
Kiedys byly rozklady tu i tu, teraz nie ma. Dlaczego? Ciecia budzetowe? Za
koszt swiatel na Skarbowcow pewnie by mozna wieszac po 10 rozkladow przez dwa
lata :)
O niekompletnosci przebiegow tras juz mowilismy
Nazwy przystankow to temat rzeka... Ja tylko przypomne ze przystanki nie sa
dla organizatorow ruchu tylko dla pasazerow, i ja rozpatruje to caly czas z
pozycji pasazera, wiec "zespoly przystankowe", "konfiguracje busmena" itd
prosze sobie odpuscic. Mnie jako pasazera to nic nie obchodzi :)
jezeli chodzi o cykl "wesole przystanki" to mam
jeszcze "Krucza/Krucza", "Brucknera/Brucknera" i takie rozne, ale za to z
drugiej strony przystanek na raclawickiej pod PWST nazywa sie "Gimnazjum nr
23"
A nie wspone juz o takiej trudnej do organizacji sprawy, jak to, zeby
tramwaje co godzine jechaly o tych samych minutach :)
Czyli jak wychodze od mojej dziewczyny w P-niu to wiem, ze 8 bedzie o 07, 17,
27, 37 itd w szczycie i o 07, 27, 47 poza szczytem... Podobno sie nie da, ale
jakos w P-niu sie da. A ze tramwaje stoja po 20 minut na petli to chyba
przesuniecie kursu o 3 minuty dla wyrownania nie bylo by problemem...
A co do bezmyslnosci: wracalem ostatnio z osobowic. Przystanek autobusowy,
pod latarnia na petli. Autobusy dzienne ( 118) i nocne (257). To juz nie mogl
wieszacz rozkladow pomyslec i powiesic go z tej strony, z ktorej swieci
latarnia a nie z tej, ktora jest w cieniu?