Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.03, 03:01
No proszę nie żartować, że władze nie będą miały wyjścia,
Kołakowski jest miernym artystą i takim sobie organizatorem, to
dobra okazja, żeby przyciąć trochę pan Romka i jego rozbujałe
ego.
A kandydatów na stanowisko po nim trzeba szukać już teraz. I może
wybrać kogoś, kto mniej skupia się na zaspokajaniu vipów, a
bardziej dba o mieszkańców Wrocławia.
    • Gość: Ania Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 08:05
      Piotrze. Nieco przegiąłeś. Niedobrze dzieje się, kiedy postronni
      dyskutanci tak łatwo dokonują ocen i to w sprawach
      najtrudniejszych jakimi są imponderabilia. Pogratulować dobrego
      samopoczucia. W kwestii merytorycznej zaś - polską chorobą jest
      zwyczaj zglądania do cudzej kieszeni. Szkoda, że nie nikt nie
      sprawdził, czy zarobki Pana Kołakowskiego są ewenementem, już
      nie w skali europejskiej ale choćby krajowej. Może byłoby wtedy
      nieco spokojniej. Kolejny raz dyskusja dotyczy nie spraw
      artystycznych a zwyczajnie szmalu. To jest właśnie cecha
      małomiasteczkowości i zaścianka. No cóż jacy ludzie takie miasto.
    • Gość: yan Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.ifd.uni.wroc.pl 21.10.03, 08:12
      Pisalem juz po ostatnim festiwalu, ze najlepsze koncerty
      organizuje sie dla znajomych i tzw. (bo nieprawdziwych) vipow.
      Ci biora wejsciowki darmowe a reszta moze cos dostanie w
      ostatnich rzedach z boku. Mimo, ze pojechalem tak by byc przy
      otwarciu kasy na dworcu to juz biletow nie bylo.
    • Gość: yan Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.ifd.uni.wroc.pl 21.10.03, 08:15
      Ciekawe sa twierdzenia o niezaleznosci finansowej p.
      Kolakowskiego. To przeciez nie jest jego prywatna impreza.
      Szkoda, ze miasto nie podalo jaka dotacje na ten festiwal
      przeznaczono. Dobrze byc niezaleznym artysta oplacanym tak
      hojnie z miejskiej kasy.
      • Gość: ania Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 08:32
        ania do Yana jak dziad do obrazu. To dobrze, że na ten festiwal trudno się
        dostać. Jest wiele innych na które bilety rozdaje się za darmo. Zgadzam się co
        do Vipów, ale zapytaj Pana Kołakowskiego czy urzędnicy i radni naszego
        miasteczka są chętni zapłacić za bilety? Z tego co wiem ten festiwal spokojnie
        funkcjonowałby bez "pomocy" pieniedzy podatników, tylko bez wtracania sie w
        jego organizację urzędników.
        • Gość: mikey Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.03, 13:33
          aniu, ciekawe skad taka wiedza? i co w tym dobrego ze ciezko
          wejsc na koncert/przedstawienie? to jest dobre ze polowe sali
          wypelniaja przedstawiciele sponsorow, ktorzy niemaja bladego
          pojecia o muzyce ktorej sluchaja? ziewaja i kreca sie czekajac
          na koniec a potem grzecznie klaszcza? gdzies gubi sie idea, bo
          cala impreza staje sie okazja do pokazania sie w odpowiednim
          gronie. i jak to juz ktos napisal wczesniej - to nie jest
          przeglad Romana Kolakowskiego tylko Piosenki Aktorskiej.
        • Gość: misz Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 16:07
          "...Z tego co wiem ten festiwal spokojnie funkcjonowałby bez "pomocy"
          pieniedzy podatników, tylko bez wtracania sie w jego organizację urzędników."

          To dlaczego tak nie jest wtedy nie byloby sie do czego przyczepic (chociaz w
          polsce to niemozliwe)
    • Gość: marchołt Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.simtech.pl / 192.168.3.* 21.10.03, 08:33
      To prawda - pan RK w kilku ostatnich PPA zdołał wypełnić sobą
      conajmniej 1/3 imprezy. I wszystko robi sie monotematyczne.
      Nieprawda - sa kandydaci na to miejsce. Np, p. Bogusław Klimsa,
      od lat znakomity specjalista w tej dziedzinie. Wystarczy chcieć
      i sięgnąć.
      • Gość: ponsor Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 16:12
        Faktycznie nie jest to impreza pana Kolakowskiego. Faktem tez jest, ze miasto
        czyli my podatnicy daje zaledwie marny procent budzetu tegoz festiwalu i
        festiwal ze spokojem by sobie poradzil bez tej kasy, ale i bez wtracania sie
        pseudofachowcow z magistratu. Najwiecej pieniedzy daja sponsorzy i maja do
        ku.wy nedzy prawo do darmowych zaproszen. Nie maja przy tym obowiazku byc
        ludzmi z klasa, osluchanymi itp. Maja prawo miec to wszystko w dupie i
        siedziec dlubiac w nosie. Po koncertach zas maja prawo do tego by sie za friko
        ozlopac darmowej gorzaly. Dla zawiedzionych pozostaja darmowe koncerty
        organizowane przez miasto w Rynku dla gawiedzi. Piosenka Aktorska nie jest
        obowiazkowa.
        Jak pan prezydent daje panstwowa kase swojemu kolezce Baronowi nan nagranie
        plyty (bardzo nam wszystkim potrzebnej) w Stanach to jest ok.
        Ale prosze bardzo jak PO tak sie na wszystkim zna to niech dyrektorem PPA
        zostanie wielce urodziwy wlasciciel Idei Slaska, albo inna Kocieba czy
        Jakubczak. A najlepiej dzieciorob Brodaty.
        Chociaz specjalista od rozwalki jest znany (rodzinie) rezyser Wojciech K.
        I kij wszystkim zlodziejom w majestacie prawa w odbyt. Howgh.
        • Gość: Majk Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.statsbiblioteket.dk 21.10.03, 17:37
          Szalenie rozbawila mnie wypowiedz uczestnika dyskusji portalowej
          nazywajacy siebie Piotrem. Zgadzam sie iz kazda zmiana to
          postep, alecz nagla i nieprzaemyslana zmiana to uwstecznienie.
          Ciekawi mnie czy chociaz jedna z osob zabierajacych glos w
          dyskusji miala okazje poznac Pana Kolakowskiego osobiscie (te
          skowa kieruje do Piotra- tak latwo wyrokujacego w sprawach
          artystycznych jak aranzacje muzyczne, kompozycja przekladu slowa
          spiewanego, itp). Ja mialem taka okazje a takze przyjemnosc.
          Nalezy pamietac, iz dyrektorstwo impreza masowa (radio oraz
          telewizja) to nie kwestia li tylko artystyczna (w ktorej Pan
          Kolakowski sprawdza sie dobrze, ale nie twierdze ze najlepiej),
          ale takze kewstia marketingu, oraz negocjowania z gwiazdami
          swiatowego formatu- praw do wykonywania Ich utworow a polskiej
          aranzacji. PPA to impreza rownie istotna co Wratislavia Cantans,
          czy Przeglad Filmow Fabulranych a Gdyni. Slowa Piotra odbieram
          jako wywody laika na sprawy artystyczno-marketingowe wzywajace
          do rewolty przeciwko staremu. Takie glowy promujace destrukcji
          sieja zniszczenie i moga odprowadzic do sytuacji, w ktorej
          uracimy PPA na rzecz Warszawy (taka sytuacja byla bliska
          ziszczeniu), a Wroclaw, bedacy w chwili obecnej niekwestionowana
          stolica Polski, straci przedwczesnie to jakze cenne "trofeum
          przewodnie". Czy tego chcemy?
          • Gość: Tomcio Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.statsbiblioteket.dk 21.10.03, 17:42

            "trofeum przechodnie", To dobre.
            Spoko, fajne zdanko. Popieram Majka w 100 %. Tomcio
            • Gość: fan tomas Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 21.10.03, 18:33
              Byłbym szczęśliwy gdyby bilety były po 20 zł, wystąpił Mick Jagger, a wszystko
              odbyło się w klimatyzowanej sali widowiskowej z super akustyką. Tylko, że
              żyjemy tu i teraz. Nie ma sponsorów - nie ma gwiazd. Bilety nawet po 300 zł nie
              pokryją kosztów - po prostu nie ma we Wrocławiu sali, w której zapełnienie
              widowni zapewniłoby sfinansowanie takiej imprezy. Dlatego też nie miejmy
              pretensji o zapełniających sale koncertowe sponsorów. Oni wbrew pozorom płacą
              za swoje miejsca. Gorzej jest pewnie z VIP-ami.Biorąc pod uwagę wielkość
              wpływów jakie zapewnia dyrektor artystyczny organizując sponsoring, jego
              wynagrodzenie nie jest wcale takie wysokie. Dla mnie PPA to przede wszystkim
              konkurs i te koncerty, niezależnie od wszystkiego, co roku oglądam.
          • Gość: Piotr Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.03, 18:31
            Nie jestem za destrukcją, ale prawdę mówiąc, przeprowadzka PPA w obecnej postaci do Warszawy nie wzruszyłaby mnie zbytnio. Zamiast artystycznego wydarzenia PPA stał się pseudoelitarną, niemal niedostępną dla zwykłych wrocławian imprezą, którzy na występy "gwiazd światowego formatu" nie mają szansy się dostać. Zarzucanie mi, że się nie znam, jest chybione - większość obserwatorów uważa (tak jak ja), że oprócz wydarzeń rzeczywiście istotnych coraz więcej na PPA zwykłej chały (im więcej wkładu własnego pana Kołakowskiego i jego żony, tym bardziej spada poziom przedsięwzięcia). W takim układzie próby uzdrowienia sytuacji przez władze miejskie są usprawiedliwione. Nie mam bowiem nic przeciwko, żeby pan Kołakowski zerwał więzi z władzami i żeby PPA stał się jego prywatną imprezą - nie wątpię, że znajdzie on sponsorów i że PPA poradzi sobie bez pomocy magistratu. Takie pomieszanie jak obecne nie kończy się dobrze (jak pokazuje przykład Krakowa i Elżbiety Pendereckiej)
            Żeby nie było - znam pana Kołakowskiego osobiście - jest przemiłym człowiekiem.
            • Gość: Olek Re: Burza wokół Przeglądu Piosenki Aktorskiej IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 21.10.03, 18:55
              Słabi jesteście moi drodzy !!! Co to jest za dyskusja - znajomi p. Koł. kontra
              sfrustrowani odsunięci od żłoba ??? Faktem jest że festiwal już lata temu
              zatracił idee i służy pseudoelicie naszego miasta !!!
    • Gość: sel to typowe dla nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 23:04
      jeśli coś dobrze funkcjonuje to jak najszybciej nalezy to ...spieprzyć
      z roku na rok PPA coraz fajniej sie rozwija i coraz głośniej o nim poza
      Wrocławiem
      więc nadszedł czas ...udeptania
      bo my mamy alergie na czyjeś sukcesy
      a i własne nam ciążą...
Pełna wersja