Dodaj do ulubionych

poszukuje osob, ktore studiuja na PWST we wrocku

21.10.03, 23:02
pisze artykul o roznych rodzajach chrztow, otrzesin etc. wiem, ze we wszystkich szkolach teatralnych/aktorskich organizowana jest
tzw. 'fuksowka', w zwiazku z czym szukam kogos, kto moglby udzielic mi informacji z pierwszej reki, szczegolnie dotyczacych
tegorocznej fuksowki.
Obserwuj wątek
    • Gość: dobrze ofuksowany Re: poszukuje osob, ktore studiuja na PWST we wro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 15:00
      Nie znacie czasów, kiedy fuksowało się mocno i długo, więc nie skacz lalka miś.
      nikt nie wypowiada się o przydatności lalkarzy w teatrze, stwierdza się częste
      stany frustracji wynikające z niedowartościowania przez komisję na wydz.
      aktorskim. Poza tym byłem ofiarą obrazy kolesia z czasów licealnych, który
      studiując na lalkach przestał się ze mną kolegować gdy ja dostałem się na
      Jastrzębią.
        • Gość: absolwent Re: poszukuje osob, ktore studiuja na PWST we wro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 13:42
          Droga Pani, nie znam fuksówkowych przyzwyczajeń kolegów z Gdyni, natomiast
          dosyć twarda jeszcze kilka lat temu fuksówka na obu wydziałach wrocławskiej
          PWST nie była koszmarem nie do zniesienia i wyjąwszy marginalne przypadki
          wyjątkowego chamstwa studentów wobec fuksów - pozostawiław moich własnych
          wspomnieniach ślad szczególnie sentymentalny... No, ale nas fuksowali
          Więckiewicze, Jakusy i paru innych prawdziwych wariatów z jądrami wielkości
          jabłek! Dzisiaj podobno fuksówka trwa miesiąc i wszyscy tylko liżą się po
          fiutach... Fantazji brakuje, ot co.
          • issis Re: poszukuje osob, ktore studiuja na PWST we wro 27.10.03, 23:27
            Długo mnie nie było, a tu takie brednie o fuksówce...
            Przede wszystkim i na "dramacie" i na "lalkach" są różni ludzie, więc nie
            generalizujmy, że jedni obrastają w piórka, a inni są skromni i święci. Wielu
            lalkarzy poszło na ten konkretny wydział od razu, bez zdawania na aktorski, bo
            właśnie to chcieli robić - mają zdolności plastyczne i większą wyobraźnię.
            Inni - dlatego, że łatwiej się dostać (to parwda!), a potem można przecież albo
            przeczekać rok (a przez ten czas nieźle się przygotować) i zdawać na aktorski,
            albo po prostu - po ukończeniu "lalek" dostać się do teatru dramatycznego (jak
            np. większość moich studentów z tego roku, który część forumowiczów widziała i
            słyszała na koncercie w Klubie Muzyki i Literatury). Duża część forumowiczów
            zachwyca się tu Samborem - on przecież ukończył wydział lalkarski.

            Do zainteresowanych: fuksówka trwa miesiąc (na więcej nie pozwalają władze),
            tegoroczna (lalkarska) już w czwartek na Braniborskiej. Aktorska pewnie
            wcześniej.
    • issis Już po fuksówce:) 31.10.03, 12:29
      Właśnie wstałam po burzliwej nocnej zabawie. Sam program fuksówkowy -
      prześmieszny, prawie się posikałam:) Chłopak (Przemek P.), który naśladował
      Kingę Preis - cudo!!! Na imprezie był S.....
            • issis Re: Już po fuksówce:) 01.11.03, 19:53
              aeneid napisała:

              > A jak to jest tak naprawde? Czy rzeczywiscie ludzie, ktorzy zrywaja fuksowke,
              c
              > hoc pewnie malo takich ryzykantow, sa pozniej traktowani gorzej przez kadre i
              z
              > najomych?

              Najpierw mówi się, że będą wyobcowani, że nie będą zgrani z grupą, a potem się
              wsio zaciera i nie ma znaczenia. Ci niefuksowani wcześniej byli na imprezie i
              bawili się równie dobrze, nikt ich nie wypraszał i nie wypominał.
                • issis Re: Już po fuksówce:) 01.11.03, 23:32
                  aeneid napisała:

                  > studiujesz na pwst?

                  Wykładam.

                  > wiem, ze w gdyni musza na zakonczenie fuksowki musical przy
                  > gotowac. czy tutaj tez sie organizuje jakies sztuki/przedstawienia?

                  Nie tyle sztuki, co program fuksówkowy składający się z szeregu etiud. W tym -
                  najlepszych z całego miesiąca (przecież etiudy są przez czas fuksowania na
                  porządku dziennym). Potem program przedstawia rok fuksujący, czyli III, a na
                  koniec jest ostatnia etiuda a vista - zrzucanie tabliczek, oblewanie się
                  szampanem i wspólne świętowanie do rana :))))))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka