Tato bił siedmioletniego synka i co z tego?

31.10.08, 10:16
Oto nasze "wspaniałe" sądownictwo.

Niech krzyczą dalej o podwyżki - za swoje nieróbstwo i nieudolność.
Rozumiem, że prokurator czeka, aż dzieciak zostanie zabity, wtedy
będzie mógł się "wykazać" ;/

Czy to się kiedyś zmieni?
    • computerro Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 31.10.08, 10:25
      I tak ofiara nadal mieszka z katem. W tej sytuacji matka dziecka
      powinna być bardziej stanowcza. Ma czas, nie pracuje, może pobiegać
      sobie do sądu, załatwić rozwód z winy męża, alimenty, zapewnić
      dziecku nowe życie. No ale musiałaby się ruszyć
      • Gość: zona Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 31.10.08, 10:58
        po twojej wypowiedzi wnioskuje ze albo masz nascie lat albo nawepno
        nie jestes w stanie małżęństwa. Wydaje Ci sie ze to wszystko jest
        takie łatwe. Postrzegasz swiat tylko w barwach czarno białych a on
        jest także inny.
        pzdr
        • bachczysaraj Właśnie, że jest czarno białe! ALbo jesteś matką, 31.10.08, 12:33
          albo ku.wą poświęcająca własne dziecko, żeby nie rozzłościć swojego Pana i
          Władcę bo a nuż sobie pójdzie. Takie kobiety powinny być wsadzane do więzień
          razem z takimi bydlakami bo są tak samo winne jak oni.
          • Gość: a Re: Właśnie, że jest czarno białe! ALbo jesteś ma IP: *.chello.pl 31.10.08, 18:46
            bachczysaraj napisał:

            > albo ku.wą poświęcająca własne dziecko, żeby nie rozzłościć swojego Pana i
            > Władcę bo a nuż sobie pójdzie. Takie kobiety powinny być wsadzane do więzień
            > razem z takimi bydlakami bo są tak samo winne jak oni.

            Żartujesz chyba. Na pewno nie są samo winne - to nie one stosują przemoc.
      • rikol Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 31.10.08, 14:06
        To znaczy co dokladnie ta matka ma zrobic? Wyprowadzic sie, na ulice? Przeciez
        policja i sad wie o calej sprawie. I co? I nic. Obowiazkiem wymiaru
        sprawiedliwosci jest chronic slabszych, w tym to dziecko i jego matke. Czemu to
        ofiary maja uciekac? To ten ojczulek-sadysta powinien byc wyrzucony z tego
        mieszkania i miec zakaz zblizania sie do ofiar. A wiesz, ile czasu trwa w Polsce
        rozwod, jesli sa dzieci? Wydaje mi sie, ze w ogole nie wiesz, o czym piszesz.
        Zerknij na strone pierwszej lepszej organizacji kobiecej, przejrzyj statystyki
        na temat ofiar przemocy domowej - zapewniam, otwiera to oczy.

        Osobiscie obstawiam, ze zona w koncu zabije tego sadyste i wtedy zostanie
        wsadzona do wiezienia w majestacie prawa, bo przeciez sadysta ma prawo do zycia
        - i do mieszkania, jak widzimy.
        • eti.gda Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 31.10.08, 21:29
          rikol napisała:

          > To znaczy co dokladnie ta matka ma zrobic? Wyprowadzic sie, na
          ulice? Przeciez
          > policja i sad wie o calej sprawie. I co? I nic. Obowiazkiem wymiaru
          > sprawiedliwosci jest chronic slabszych, w tym to dziecko i jego
          matke. Czemu to
          > ofiary maja uciekac? To ten ojczulek-sadysta powinien byc
          wyrzucony z tego
          > mieszkania i miec zakaz zblizania sie do ofiar. A wiesz, ile czasu
          trwa w Polsc
          > e
          > rozwod, jesli sa dzieci? Wydaje mi sie, ze w ogole nie wiesz, o
          czym piszesz.
          > Zerknij na strone pierwszej lepszej organizacji kobiecej,
          przejrzyj statystyki
          > na temat ofiar przemocy domowej - zapewniam, otwiera to oczy.
          >
          > Osobiscie obstawiam, ze zona w koncu zabije tego sadyste i wtedy
          zostanie
          > wsadzona do wiezienia w majestacie prawa, bo przeciez sadysta ma
          prawo do zycia
          > - i do mieszkania, jak widzimy.

          Nie bądź taki pesymista(tka). U nas na osiedlu był taki przypadek -
          żona pchnęła męża sadystę nożem na śmierć, odsiedziała chyba półtora
          roku i już jest na wolności. To był ponoć taki sku...syn, że chyba
          warto było te półtora roku poświęcić. Nikt nie ma do niej pretensji.
        • Gość: Computerro Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 00:00
          Dlaczego w trakcie procesu matka chłopca odmówiła wyjaśnień przed
          sądem? Dlaczego nie doprowadziła sprawy do końca? To przecież mogła
          zrobić, prawda?
          Szkoła nie zawiadomiła policji, ponieważ: "matka sama nie chciała
          tej sytuacji zmienić". Bez współpracy tej kobiety ze szkołą, z
          psychologiem, z sądem - trudno jest pomóc.
          Z artykułu można wywnioskować, że wstępnie przed procesem matka
          zeznała o przemocy ale później w trakcie procesu w sądzie zeznań nie
          potwierdziła.
        • Gość: x Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? IP: *.lanet.net.pl 03.11.08, 19:52
          rozwod bez orzekania o winie (kiedy jest dziecko) trwa ok. pol roku!
    • santini1 Apeluję do matki 31.10.08, 11:23
      Tylko Pani może pomóc chłopcu. Dla syna warto poświęcić wszystko. Wiem co mówię! Nigdy sobie Pani tego nie wybaczy.
    • pinion Znieczulica? 31.10.08, 11:42
      A zdecydowane kroki podejmie się wtedy dopiero gdy Piotruś powiesi się na pasku
      tatusia, tak - tym, którym tatuś okłada mu plecy.

      To jest chore, matka jest bierna, widać, że sobie nie radzi.
      Dziecko nie ma dzieciństwa.
      I wszyscy to widzą...

      Czy musi się stać następna tragedia?

      Wszyscy złoczyńcy obiecują poprawę - a potem nagle okazuje się, że zaczął dzień
      dobry sąsiadkom mówić, że w drzwiach przepuszcza, a tymi samymi drzwiami żonie
      miażdży rękę.
      • rikol Re: Znieczulica? 31.10.08, 14:13
        Nie wiem czy zauwazylas, ze ojciec sie przyznal, ze uderzyl tez matke. Jesli sie
        przyznal, ze ja uderzyl, to prawdopodobnie ja regularnie tlucze - ale za
        obdukcje sie placi. W dodatku ten sadysta ich utrzymuje, wiec sa na jego lasce i
        nielasce.

        Naprawde jest haniebne, ze sa pieniadze na parady wojskowe, a nie ma na pomoc
        takim dzieciom. Polski rzad i poslowie powinni sie wstydzic, ale czy oni znaja
        to slowo?
    • paskudek1 Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 31.10.08, 11:51
      to jest po prostu niemożliwe. Co to za matak??? Co robią dziadkowie??? Czemu nauczyciele nie zgłosili nic wcześniej? Bo co? Bo mamusia nie chciała?? Jak można pozwolic żeby tak ktoś krzywdził nasze dzieci??? Dla oprawców dieci jak dla mnie nie powino byc litości, pełna publikacja danych osobowych i obnażenie całej ohydy w miejscu pracy. Pan ma wyższe wykształcenie? Jak widać samo wyksztalcenie nie wystarczy. Należałoby opublikować zdjęcia tatusia w miejscyu pracy z komentarzem "znęca się nad dzieckiem, głodzi je i bije" Czy to dziecko nie ma ŻADNEJ rodziny poza mamusia i "tatusiem"????
      kiedyś oglądalam film, nawet nie znam tytułu, zreszta i tak calego nie wdziałam. Ale jeden fragment utkwił mi w pamięci: przygotowania do jakiejś imprezy rodzinnej, matka, dzieci (córki) i partner mamusi. Facet woła jedną z dziewczynek a kiedy ta odpowiada cos w stylu "zaraz" zaciąga ją brutalnie do łazienki i tam leje pasem bez litości. Matka na zewnątrz niby próbuje coś robić ale jakoś tak niemrawo. Później impreza, na której większość to chyba właśnie rodzina kobiety i dziewczyny. Jedna z kobiet zauważa ślady po pobiciu u dziewczynki i mówi o tym jednemu z obecnych mężczyzn. Ten bierze innych panów z rodziny i tak leją gościa że ten nie jest w stanie się podnieść. W tym czasie jedna z kobiet daje mamusi w twarz ża to ze nie obroniła córki. Może i drastyczne ale chyba skuteczne.
      • rikol Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 31.10.08, 14:07
        Czy to matka go bila, ze zwalasz na nia wine? Taka sama wine ponosza sasiedzi -
        bo przeciez 'krzyki dziecka slychac na klatce'. Nikt 'nie zauwazyl', nikt nie
        zadzwonil nawet anonimowo na policje. Podli ludzie.
      • Gość: szalony_ivan Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.10.08, 14:56
        Dokładnie, trzeba by nająć kilku panów z "ciężkimi dłońmi". Połamali by mu nogi.
        Przecież do pracy potrzebuje rąk skoro to taki wykształciuch.
    • borsuk07 Szkoła nie powiadomiła policji ponieważ matka .. 31.10.08, 12:11
      nie chciala nic zmienić - co to znaczy że nauczyciele i dyrektorka nie
      powiadomila policji i to maja być wychowaecy, dorosli ludzie uczacy i
      wychowujacy mlodziez.To na nich spoczywa obowiazek obserwacji powierzonych im
      dzieci i reagowania na nieszczescie Dziecka. Za co biora pieniadze za udawanie
      ze opiekuja się dziecmi i nie chca miec problemów z powodu ujawnienia
      patologii. Co to za ludzie tzw. n a u cz y c i e l e !!!!. Druga sprawa to
      wymiar sprawiedliwości - pozostalośc po komunie i pogladow na zycie. To nic ze
      Bydle bije dziecko i żone grunt to spokoj a jak zabije to bedziemy mieli
      dodatkowe pieniadze za rozprawy. Jak to mozliwe ze osoby i instytucje powołane
      do ochrony dziecka nie Reagują. Czyzba nastepna grupa ludzi do brania
      pieniędzy i udawania ze prawo unijne jest przestrzegane. Jak oni bedą sie
      tlumaczyc z powodu braku kompetencji i braku " serca ". W szkole jest pedagog
      szkolny do ktorego z mocy prawa należy interesować sie takimi dziecmi.
      Pozwalamy szkole, sadom, prokuratorom i organizacjom od praw dziecka na
      panoszenie sie w Polsce domów gdzie panuje przemoc psychiczna i fizyczna.
      Uważam, że w pierwszej kolejności należy wychować Nowych moralnych
      nauczycieli, sędziow i prokuratorów bo jak inaczej ocenic to co sie dzieje z
      tym dzieckiem a z drugiej strony brak reakcji tych instytucji / chcialem sie
      zabic i biłem główka o ścianę poniewaz mam takiego ojca /.
      • Gość: Po prostu:ja Re: Szkoła nie powiadomiła policji ponieważ matka IP: 62.87.132.* 03.11.08, 13:18
        "borsuk" masz 100% rację!!!!!!!!
    • Gość: Adam Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 13:09
      Wszystko te dyskusje to bicie piany. Psycholog, prokurator, kurator,
      nauczycielki z przedszkola i reszta tego administracyjnego nieróbstwa nie kiwną
      palcem, żeby to zmienić, a jak dziecko się powiesi, to będzie lament pod
      publiczkę, że się zrobiło wszystko, co w ich mocy. Podajcie adres publicznie, to
      podjedzie się w parę samochodów i zrobi się porządek z tym "tatusiem"; kilka
      rundek po lesie za samochodem i będzie grzeczny. I dopiero wtedy będzie można
      mówić, że sprawiedliwości stało się zadość. A jak dalej będzie bił, to już
      tradycyjnie w parę samochodów i odpłacić pięknym za nadobne.
    • Gość: koko Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.10.08, 15:37
      nauczyciel do zwolnienia!!
    • blazatek Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 31.10.08, 18:05
      Dajcie mi tylko adres tego goscia. Zalatwie sprawe w kilka dni :)

      Nie ja jeden zglosze sie do pomocy chlopca. Ten skur**** juz nigdy go nie
      ruszy po naszej interwencji.
      • ewa9717 Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 31.10.08, 19:39
        Ale o czym piszecie? Sprawa była oficjalnie zgłoszona! Przestępstwo
        stwierdzone i udowodnione! I co? I g...!
        Znając polskie realia (ofiary przemocy : matki z dziećmi muszą się
        tułać po jakichś noclegowniach, a we wspólnym mieszkaniu zostaje
        oprawca, w dodatku niepłacący alimentów na swoje dzieci) pewnie
        dałabym ten adres ekipom ochotników. Szkoda, że go nie znam.
      • Gość: piotr Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? IP: *.magma-net.pl 31.10.08, 20:45
        Tez przychylam sie do podania adresu. Dziecka juz wiecej nie ruszy. Ja uwazam ze
        niekiedy samosad jest bardzo sprawiedliwy.
      • Gość: Saddamus Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? IP: 89.100.1.* 31.10.08, 21:05
        Może założyć stowarzyszenie obrony dzieci przed debilami i interweniować tam,
        gdzie sąd sobie nie radzi. Może jak idiota dostałby pare razy sprzączką po
        głowie, to by mu przeszło.
        • blazatek Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 01.11.08, 00:12
          Nie wiem czy ogladaliscie serial Dexter. I wlasnie taki Dexter od spraw typu ten
          skur*** by sie przydal
    • Gość: pp Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.10.08, 21:05
      wszyscy jesteśmy winni.
      Winny będziemy kiedy ten chłopiec zrobi sobie coś złego,
      albo sam stanie się zły i będzie robił innym to, co teraz robią mu rodzice,vide
      austriacki Fritzl.
      Będziemy również winni jeśli będzie żył ze zwichnietą psychiką i pozostanie z
      niego wrak człowieka ze zmarnowanym życiem.
      • Gość: brenda Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 18:22
        wiosną tego roku czytałam w prasie o decyzji wydziału zdrowia o
        powołaniu centrum dla sprawców przemocy we Wrocławiu.
        Tacy znęcacze mieli byc poddawani terapi. I co się dzieje do tej
        pory? Nic!!! Ośrodka ani Centrum nie ma. Dlaczego? Pieniądze chyba
        na ten cel zostały zagwarantowane / tak przynajmniej było napisane/.
        Czy ktoś za to odpowiada??? Słowa słowa słowa i tylko to.....
        • mojsukces1 Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 01.11.08, 23:56
          Stowarzyszenie Non licet, ulica Stalowa 6 , zajmują się sprawcami przemocy.
          • gieniaa.4 Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 02.11.08, 08:13
            Moze stane tu po stronie matki sama to przerabiałam i wiem jak jestesmy ze swoimi problemami bagatelizowane a oprawcy bezkarni i to potęguje ich agresjie.Od lat starałam sie sądownie o zamknięte leczenie alkoholika(pasożyta)kończyło sie na tabletkach w przychodni sprawa o znęcanie sie nad nami skonczyla sie 2 lata w zawieszeniu gdzie miałam autentycznych swiadkow 10,i oczywiscie kuratora dosataly dzieci których tylko oceny interesowaly nie ich problemy.Ciąganie dzieci na przesłuchania koszmar ,władze o wszystkim dobrze wiedzialy i tak po powrotach z izby dopiero jazdy były.I co mi po rozwodzie i nakazie eksmisjii??? jak znowu władze sa bezskuteczne,,Nie wiem co musi sie stac??????
            • Gość: oj Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? IP: 78.8.142.* 02.11.08, 17:52
              bo wszelkie działania nad bezpieczeństwem rodzin dotkniętych przemocą powinny
              byc-od początku do końca- koordynowane przez jeden organ nadrzędny.
              Organ, przed którym odpowiadałyby wszystkie służby powołane do działań w
              poszczególnych aspektach sprawy.
              Ciąganie dzieci po sądach,poradniach itp. uważam za dodatkowy, niepotrzebny stres.
              Zwłaszcza jeśli nie widac efektów działań,a odpowiedzialnośc za ich brak ,
              gdzieś się po drodze rozmywa.
              Ot,polska rzeczywistośc i tumiwisizm.
            • gieniaa.4 Re: Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 03.11.08, 14:21
              ż perspektywy czasu sama zadaje se pytanie,,co moglam jeszcze zrobic,,Co do osób odpowiedzialnych moim zdaniem takie stanowiska powinny obejmowac ludzie po takich przejsciach ,,,
    • Gość: Antibraqua Zlikwidować kuratorów!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.08, 08:35
      Jak pamiętam we wszystkich sprawach kiedy dziecko już zostało zakatowane na
      śmierć - okazywało się, że kurator wiedział o tej rodzinie. WIEDZIAŁ i to
      wszystko! Znam jednego kuratora i wiem, że jedyne o czym myśli, to o kasie,
      którą dostaje za swoją "fuchę". Ma w nosie to, co dzieje się w przyjętych pod
      nadzór rodzinach i boi się do nich chodzić! ZLIKWIDOWAĆ KURATORÓW! Nic nie
      robią, ich skuteczność jest żadna, a koszty społeczne utrzymania ich na
      stanowiskach - GIGANTYCZNE!
      • Gość: Po prostu:ja Re: Zlikwidować kuratorów!!!!! IP: 62.87.132.* 03.11.08, 13:25
        To prawda!!! Służby kuratorskie kompletnie nie spelniają swoich
        obowiązków, wywiad raz na poł roku, śmieszne!!!!
    • kiviwa Tato bił siedmioletniego synka i co z tego? 03.11.08, 13:01
      Dla mnie to także skandal! Po pierwsze, zanim sprawa trafila do sądu
      MOPS ma obowiazek wysyłać do rodziny dotknietej przemocą w rodzinie
      pracownika socjalnego (wszak policja wiedziała o znęcaniu się nad
      chlopcem), po drugie - jak można umorzyc postępowanie z zawieszeniem
      na dwa lata i tylko raz w przeciagu tych dwóch lat zainteresowac sie
      sprawą?!? Dlaczego nikt tu nie zostaje pociagniety do
      odpowiedzialności. Dlaczego to dzieciatko jest pozostawione samemu
      sobie?? Dlaczego szkóła nie reaguje, wszak ma pedagoga, ktory
      właśnie od tego jest?!? Za co do jasnej ciasnej birze on kasę?
      Mnóstwo pytań.....bez odpowiedzi....., a dziecko pewnie nadal
      cierpi!!! Chory kraj, chory wymiar sprawiedliwości i MOPS. Za co
      pracownicy socjalni z MOPSów biora tyle pieniedzy co miesiąc, bo
      wszak 2000 pensji na rączke to wcale nie mało....???
    • super_stokrotka Zabrac dziecko! 03.11.08, 21:35
      Zaleznosci emocjonalne matki od jej meza sa widoczne golym okiem.
      Tylko po dlugiej pracy nad sama soba, z dobrym psychologiem, moglaby
      sie ona z tego uwolnic. A to moze trwac latami, jesli w ogole ona
      sie na takie cos zdecyduje.

      Jesli matka do tej pory, po probach samobojczych 7 letniego syna
      (!), nie nie zdobyla sie na krok w celu zmiany stanu rzeczy, to NIE
      MA SZANS NA POPRAWE.

      To dziecko trzeba stamtad zabrac bo jak nie to pozostaje tylko
      opcja: maltretujemy dalej.







Inne wątki na temat:
Pełna wersja