Pani z biblioteki funduje dzieciom piaskownicę

03.11.08, 19:03
Pani należy pogratulować i podziękować. Nasuwa się tylko jedno pytanie.
Dlaczego do budowy podwórka dla dzieci potrzebna była pani bibliotekarka?
Skoro wywiązuję się ze swoich zobowiązań wobec państwa, dlaczego państwo nie
wywiązuje się ze swojej części umowy? Jeśli ja zaniedbam opłacanie różnych
składek i podatków to mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności. A co z
drugą stroną umowy? Dlaczego podwórka buduje pani z biblioteki i dzieci?
Dlaczego szpitale wyposaża pan Owsiak? Przecież to są obowiązki państwa, które
na te cela zbiera od nas pieniądze!
    • Gość: zmurszałek Pani z biblioteki funduje dzieciom piaskownicę IP: *.chello.pl 03.11.08, 20:56
      Serdeczne pozdrowienia dla Pani Elżbiety! Wspaniały człowiek...
    • Gość: timo Re: Pani z biblioteki funduje dzieciom piaskownic IP: 90.156.110.* 04.11.08, 01:23
      poniewaz to nie politycy i samorzadowcy sa dla ludzi ale dla wplywow i
      pieniedzy a ludzie sa dla politykow - smutne ale prawdziwe
    • Gość: breslauer gratulacje IP: *.54.16.190.static.telsat.wroc.pl 04.11.08, 09:31
      trzymam kciuki
      praca u podstaw to podstawa
    • czepialska Pani z biblioteki funduje dzieciom piaskownicę 04.11.08, 11:09
      Bo oni nie są od pracy, oni tylko rozdają wizytówki. A jeśli uda się
      coś przy okazji zrobić to najczęściej jest to zasługą takich
      pasjonatów...
      Instytucje, z klucza powołane do służby społecznej, są jedynie polem
      do testowania aktywności naszych polityków oraz ich pomysłów. No i
      ścieżką kariery, rzecz jasna.
    • zeziufive Pani z biblioteki funduje dzieciom piaskownicę 12.11.08, 17:53
      Zaniedbane podwórka to nie tylko efekt urzędalskiej "ślepoty". Już
      za kadecji Zdroja pojawiały się we Wrocku kwartały tęczowo
      kolorowych miejsc zabawowych dla maluchów. Patrząc na nowiutkie
      zestawy zabawek dla dzieci cisnęło się pytanie jak przetrwają one
      ciemne moce nocnych bywalców zatęchłych bram i klatek schodowych. I
      niestety poległy i ginąć będą nadal, bo pozostawiane "kurateli"
      osiedlowej zarazy ziejącej wódą i nudą, paprzącą spreyami i głośno
      anonsujące swoje przybycia słowem i przecinkiem w jednym: Qrwa,
      nikną w oczach jak piękne motyle jednodniowe...
      W inicjatywie Seniorki jest drugie nie mniej szlachetne dno: siejąc
      pozytywną energią może zbieże plony poczucia ludzkiej
      odpowiedzialności za to co za własnymi i zaryglowanymi drzwiami.
      Doświadczenie uczy, że dzieło własnej pracy jest bardziej szanowane
      niż prezent - choćby z najszczerszego serca. Dzisiejszy widok wielu
      placów zabaw dla dzieci z miejskiej (czyli naszych podatków) puli
      dowodzi, że i do prezentów trzeba dorosnąć by dać odpór ludzkim
      chwastom pojonym promilami i chamstwem.
      Natomiast ci "lepsi" z tytułami i furami: kiedy dzieciaki jeszcze
      smacznie śpią wyprowadzają swoje czworonożne obowiązki na skróty: do
      najbliższej piaskownicy, bo sprawy pilą a kundel dupę zawraca...
Pełna wersja