Gość: tom
IP: 217.96.122.*
18.01.02, 11:15
wczoraj bylem swiadkiem jak patrol odbieral goscia z marketu, piany ledwo na
nogach sie trzymal; klient wsiad do tylu radiowozu i polozyl sie spac, wtedy
jeden z gliniarzy dosiadl sie do niego do tylu i zaczal go lokciem po zebrach
trzaskac; rozumiem ze mogl wczesniej cos im powiedziec, cos ukrasc, ale od
karania sa chyba sady ...
moze takie rzeczy sa we wrocku normalka?