isis!
18.01.02, 23:02
Po raz kolejny wieeelki PLUS dla Academii Brasserie. Kiedy mam zasobną kieszeń -
numero uno w moim rankingu jest Casa Patio, ale gdy kieszeń moja przeciętnie
zasobna - tylko Academia. Dziś usta moje pieścił rewelacyjny łoś (sorry -
łosoś!!!) w seledynowym sosie. Sos był prima sort - koperkowo - chrzanowo -
...??? zielony. A łosoś - palce lizać. Łososiowy, delikatny, rozpływający się
w ustach, a przy tym nawet duży kawałek... Do tego ziemniak pieczony - jak
zwykle OK, a na deser gofry z orzechami i czekoladą. Tu mały minus - trochę
twardawe, zimne i zbite, jakby czekały na ubicie się - skądinąd niezłej bitej
śmietany. Ogólnie - MNIAM z plusem. Aha, wino z karafki jak zwykle na poziomie,
a drink Peppermint uwieńczył dzieło pływającym w nim listkiem świeżej mięty.
Przyjaciółka zajadała się wypróbowaną już przeze mnie kiedyś solą w jarzynach
ze śmietaną - SUPER!!! Jeju, nareszcie mogę odrobić zaległości i pochodzić po
knajpach. W przyszłym tygodniu relacja z Friday'sa!