max.88
10.12.08, 15:49
byłem na spotkaniu z Dalajlamą w Hali Stulecia i nie jestem jakoś szczególnie
zachwycony. Jego wykład był jakiś taki mało spójny, miałem wrażenie, że sam
nie wie co chce nam powiedzieć. A jego tłumacz był strasznie słaby - jąkał
się, zawieszał, plątał w zeznaniach ;P
A swoją drogą zastanawia mnie dlaczego na spotkanie z osobą, która propaguje
miłość, przyjaźń, pokój i tolerancję, musiałem być dokładnie sprawdzony,
musiałem podać swoje dane osobowe, żadnych napojów, toreb, itepe itede... i
ciekaw jestem co BOR z tymi danymi zrobi... mam mieszane uczucia co do tej
całej sytuacji.