Gość: MS
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
19.01.02, 13:22
Kilka wypowiedzi z Gazety Wrocławskiej:
1.
Stańczyszyn to ktoś kto robi wiele, ale dla siebie i przyjaciół. Przykładem
niech będzie jego szwagier, który wykupił mieszkanie za 25% wartości i dostał w
prezencie lukratywną posadę. Stańczyszyn to człowiek, który staje się
niebezpieczny, gdy coś idzie nie po jego myśli. Jesst wtedy bezwzględny.
Potrafi zniszczyć.
2.
Stańczyszyn kłamie. Jako mieszkaniec Polkowic wiem, że miasto ma gigantyczne
problemy finansowe od ponad roku. Stańczyszyn mówi, że nie miało to nic
wspólnego z szukaniem przez niego nowej posady. Proszę to włożyć między bajki.
Proszę poczekać: jeszcze pół roku i Polkowice staną się największym bankrutem.
3.
Współczuję nowemu marszałkowi. Współczuję żądzy władzy. Ten pan zrezygnował z
kandydowania do Sejmu? A niby jak miałby tam trafić? Z jakiej listy? Chyba nie
z Unii Wolności, która się skończyła? Przykre to, że wystarczy posiedzieć
trochę na stołku w gminie, która ma pieniądze i od razu woda sodowa daje się we
znaki. Panie marszałku Waszkiewicz larum grają!!!