mariuszpk
16.12.08, 07:59
No to co jest zawarte w tym porozumieniu z miastem. Jeżeli Targpiast zgodził
się oddać część gruntu miastu bez stawiania warunków to sam sobie jest winny.
Nie może teraz płakać i okupować terenu bo miasto nie chce mu wydać zgody do
wniosku kredytowego. Jeżeli jednak są tam zapisy, w co wątpię, i miasto się z
nich nie wywiązało to może śmiało handlować dalej albo lepiej iść do sądu i
zażądać np zerwania umowy. Nie może być tak że my mieszkańcy Wrocławia
będziemy czekać 5 lat na obwodnice bo jakaś firma nie wiedziała co podpisuje a
teraz będzie okupować teren który odsprzedała miastu. Proszę też żeby ktoś
rzetelnie przedstawił problem i napisał co tak naprawdę było w tej umowie.