prawdziwy.baryla
12.01.09, 21:21
Jestem bylym funkcjonariuszem WKSP we Wroclawiu,a nie bylym strazakiem bo tym
sie jest na cale zycie.Dziwi mnie ta cala sytuacja jak mogl dyzurny nie wyslac
sekcji do zgloszenia,mogl wyslac jako sprawdzenie a nie do akcji,jak mozna
wierzyc komus ze zagasil pozar nie jest to proste jak widac.Cala ta sprawa
pozostawia niesmak u mnie strazaka z doswiadczeniem.Wiele drobnych pozarow
gasilem i wiazalo sie to z dokladnym dogaszeniem, a w szczegolnosci material
taki jak pianka, a w calosci wersalka.Duzo dziwnych zbiegow okolicznosci i
tragedia rodzin.Wspolczuje.