patthecat
25.01.09, 20:16
Popierd.... tu kogoś? Mają tam jakiegoś gnoma odpowiedzialnego za wkurw.... opinii społecznej? Jeden z drugim "urzędnik" powinien w chili przyjęcia mieć opanowany angielski perfect. Zdarzają się licealiści, którzy mają, płacąc wcześniej za lekcje ciężkie pieniądze. A te pierdzistołki małą 200 godzin za darmo? Jak ci ludzie w ogóle dostali się na swoje obecne stanowiska z takimi CV-kami? Pijąc wino na lekcjach angielskiego z obecnym przełożonym? To ja się nie dziwię, że Wrocław miastem spotkań w korkach. No chyba, że jakiegoś odbiorcę korespondencji w Brukseli po kolejnym liście w stylu "nasza chciec money na new roads, bo pilne und traffic", to go krew zalała i przeznaczył fundusze, żeby się barany języka w końcu poduczyły...