Na murach szukamy pamiątek historii miasta

25.01.09, 20:37
Mam zdjęcie domu w Zawidowie z niemieckim napisem, który wyjrzał
spod powojennej farby: Nigdy się nie poddamy! Gdzie to wysłać?
    • hundling Na murach szukamy pamiątek historii miasta 25.01.09, 22:55
      Tylko po co konserwować jakieś stare śmieci po Breslau. Breslau skończył się w
      45 roku, po tej dacie mamy Wrocław i przypominam, że nie my jesteśmy za to
      odpowiedzialni. To nie Polacy przesunęli sobie państwo na zachód. Czy Niemcy to
      jakaś zaginiona cywilizacja? Jeśli ktoś tęskni za niemieckimi napisami na
      budynkach to najbliżej ma do Görlitz. Małe przypomnienie: niemiecki magistrat w
      roku 1529 nie kierował się żadnym sentymentem w stosunku do średniowiecznych-
      słowiańskich mieszkańców tego miasta i zburzył przepiękny zabytek sztuki
      romańskiej Opactwo Ołbińskie.
      • labeo Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta 25.01.09, 23:07
        Tu nie chodzi o sentymenty tylko po prostu o historię, a tego nie da się zmienić
        ani zapomnieć. Niestety we Wrocławiu zniszczonych zostało wiele zabytków, także
        polskich i teraz już nie jest ważne kto to niszczył Niemcy, Polacy czy Tatarzy.
        Chodzi żeby pewne rzeczy zachować, bo one kształtują lokalną historię i reklama
        browaru czy napisy z czasów wojny nie mają już zabarwienia ideologicznego. Teraz
        moze niektórzy ludzie nie uważają, że takie zabytki nie są nic warte (przecież
        jeszcze żyją ludzie pamiętający II wojnę). Jednak tu chodzi o zachowanie tego
        dla przyszłych pokoleń, które czasy te będą znać tylko z książek i filmów, a nie
        nawet z opowiadań dziadka. Zniszczyć jest bardzo łatwo, a otworzyć później wręcz
        odwrotnie.
        • cancro Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta 26.01.09, 11:41
          labeo napisał:

          > nawet z opowiadań dziadka. Zniszczyć jest bardzo łatwo, a otworzyć później
          wręcz odwrotnie.

          Mylisz się! Jesteśmy co dzień światkami tworzenia takich "zabytków". Weź paru
          gimnazjalistów, daj im farbę, a takie cudeńka ci wymalują,że głowa mała!
          Moim zdaniem należy sporządzić porządną dokumentację (w tym fotograficzną) i
          zamalować bohomazy. Wrocławskim kamienicom się to należy!
      • Gość: Ziarno Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: *.magma-net.pl 25.01.09, 23:51
        Już od pół roku się w to bawię... nagminnie pstrykam zdjęcia...a kiedy
        przechodze koło starszych kamieniczek uważnie je obserwuje doszukując się napisu
        itp...
        Fakt tego jest strasznie dużo...możnaby było zrobić jakąś liste kamieniczek...
      • Gość: wrocławianin Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 07:29
        hundling - absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Nie wolno niszczyć i
        fałszować historii. To właśnie bogata i różnorodna historia
        Wrocławia jest jego bogactwem. Ty reprezentujesz okres myślenia
        charakterystyczny dla lat 40-tych czy 50-tych XX wielu, co wtedy
        mozna było usprawiedliwić emocjami powojennymi. Dzisiaj to już inny,
        normalny świat.
      • Gość: zdrowy Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: *.izacom.pl 26.01.09, 08:55
        Panie hundling, serdecznie gratuluję. W swoim podejściu do
        niszczenia śladów niemieckiej historii Wrocławia zbliżył się Pan
        właśnie do podejścia Niemców, niszczących swego czasu wszelkie ślady
        polskości. I ten nick jakiś taki niemiecko brzmiący... Pozdrawiam i
        mniej nacjonalizmu życzę.
        • 1410_tenrok Ale jednak Niemcy 26.01.09, 21:10
          nie posunęli się do takich barbarzyństw, do jakich posunęli się
          zagorzalcy niszczący epitafia, np. na kościele Sw. Barbary w 1948
          roku.
      • 1410_tenrok Hundling, przykład z Ołbinem jest do bani! 26.01.09, 21:08
        Opactwo zburzono, ponieważ chciano wytrzebić stąd mnichów
        katolickich, którzy niezbyt korzystnie zapisywali w krajobrazie
        miasta. Miasto było w owym czasie miastem protestanckim już i to w
        większości.
        Ołbin nie był żadnym słowianskim zabytkiem, ponieważ był typowym
        opactwem zbudowanym w stylu romanskim, jakich w owym czasie było
        mnóstwo. Został zbudowany przez budowniczych z zachodniej Europy.
        Zbudowano go za polskich czasów za pieniądze Pitra Włosta, który był
        Dunczykiem albo Szwedem albo Norwegiem.......

        Napisy to historia, a historię nleży chronić, ponieważ na niej
        właśnie budowana jest nasza tożsamość. My we Wrocku różnimy się od
        reszty tym, że żyjemy na kamieniach, z których większość przemawia
        do nas w "Schlesische Platt". Miasto Wrocław nie urodziło się w 1945
        roku. Miasto Wrocław urodziło się kiedyś, bardzo, bardzo dawno temu.
        Powinnismy to szanowć.

        • Gość: szczepin Dugi napis jest wspolczesny....zrobili go na potrz IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.01.09, 11:02
          Przeciez drugi napis zostal namalowany na potrzeby jednego z
          wojennych filmow do ktorego kilka scen krecono w okolicach Kurkowej
    • hundling do autorki 25.01.09, 23:22
      Dlaczego Pani Maciejewska, która tak fascynuje się niemieckością tego miasta
      nie pojedzie do Lwowa i nie napisze o tym ile w tamtym miejscu jest polskich
      śladów (ile polskich napisów wychodzi spod tynku). Bardzo fajnie, że pisze się
      o tym jakie Wrocław to piękne, historyczne niemieckie miasto i ilu tu żyło
      wybitnych niemieckich twórców tylko, że zapomina się o tym, że kolebką
      polskiego Wrocławia nie jest Breslau a Lwów. Ale u nas w Polsce należy do
      dobrego tonu żeby o tym nawet nie wspominać.
      • Gość: H.R. Re: do autorki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 23:30
        Dlatego, że pani redaktor zajmuje się Wrocławiem, a nie Lwowem i nikt jej nie
        będzie zmuszał, aby interesowała się czymś, co ją nie ciekawi.
      • Gość: Łoś Re: do autorki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.09, 09:31
        > że kolebką polskiego Wrocławia nie jest Breslau a Lwów.

        Żyjesz stereotypami, po wojnie do Wrocławia przyjechało najwięcej ludzi z Polski
        centralnej.
      • 1410_tenrok Hundling, jakbyś choć trochę interesował się Wroc- 26.01.09, 21:14
        kiem, tobyś tych lowoskich Legend nie opowiadał.
        Wiekszość tutejszych ludzi pochodzi z Wielkopolski i z Mazowsza.
        Lwów był kolebką Gliwic i Bytomia.
        A Ossolineum, Panormama Racławicka i pomnik Fredry jeszcze wiosny
        nie czynią.
        • Gość: WK 1410_tenrok, jakbyś choć trochę interesował się IP: *.ig.pwr.wroc.pl 18.02.09, 15:14
          historią Wrocławia to byś wiedział, że powojenna elita miasta, która
          tworzyła od podstaw życie kulturalne i naukowe, pochodziła głównie
          ze Lwowa. Dzięki tej elicie możliwe było błyskawiczne wręcz
          zbudowanie silnego środowiska uniwersyteckiego (co nie udało się
          m.in. w Szczecinie). Z całym szacunkiem dla "większości ludzi z
          Wielkopolski i Mazowsza" to nie oni stanowili o obliczu miasta.
          BTW, nie mam lwowskich korzeni tylko szanuję to co jest godne
          szacunku.
    • ooku Na murach szukamy pamiątek historii miasta 25.01.09, 23:39
      "Nie wszystkie znaki historii można i _trzeba_ zabezpieczyć, ale wszystkim warto zrobić dokumentację." Zgoda i tych, którym trzeba jest pewnie nie wiele.
      "Ze szczęśliwego Breslau, oblężonej twierdzy, ruin powojennego Wrocławia, >X<, matecznika "Solidarności". W miejsce ">X<" zapomniała Pani wstawić "Socrealistycznej odbudowy i rozwoju miasta". Źródła historyczne to źródła historyczne, nie wolno ich wartościować, bo potomni będą nas przeklinać. To co się ostało z okresu PRL też należy udokumentować.

      hundling, sprawa Wrocławia jest prosta. To miasto kiedyś było niemieckie dziś jest polskie. Dla Ciebie ma to wymiar emocjonalny dla mnie już bardziej faktograficzny, a dla następnych pokoleń będzie to tylko wielka niewiadoma. Każdy okres historii tego miasta zasługuje na dokumentacje, na badanie i na poznanie. I mam tu na myśli nie tylko XX w. ale cały okres kiedy miasto znajdowało się pod niemieckim panowaniem od 1740 r. okres przynależności do monarchii Habsburskiej od 1526 r. Panowania czeskiego od... hm... przyjmijmy, że 1301 r. Polski Piastów od ok. 992 r. Wielkomorawski, czy po prostu plemienno-słowiański od VI/VII w. a wcześniej germański, celtycki, itp. itd. Przez ten teren przewinęło się mnóstwo ludów, kultur. Dobrowolnie odeszli stąd tylko germanie przed nadejściem słowian, a tak to zawsze wygrywano tę ziemię siłą. Z tym, że dawni mieszkańcy też zasługują na to by o nich pamiętać.
      A co do Lwowa? Niech się zajmie nim ten kto chce. My, Polacy, go straciliśmy, powinniśmy zadbać by o nas tam pamiętano, ale czemu nie ma chętnych do tego zadania?
    • pascak Na murach szukamy pamiątek historii miasta 26.01.09, 01:21
      Daszyńskiego 23:

      www.connecta.pl/img/milch_verkauf.jpg
      P.
    • Gość: gość Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: *.chello.pl 26.01.09, 04:42
      W Ossolineum w Dziale Dokumentów Życia Społecznego jest wiele
      fotografii dokumentujących napisy na murach, głównie z czasów walki
      z komuną - nieodżałowanego Tadeusza Drankowskiego, sporo też zdjęć
      plastyka wrocławskiego Stanielewicza. Rosyjskie napisy widziałam
      w Leśnicy.
    • Gość: amici Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: *.ie.ae.wroc.pl 26.01.09, 07:59
      do www.hydral.com.pl
    • tepisarek Na murach szukamy pamiątek historii miasta 26.01.09, 08:26
      Historia miasta jest zadaniem dla historyków i niezrozumiała jest ta gorliwość
      żurnalistów w ocalaniu niemieckości Wrocławia. Płaci Wam ktoś za to? Jeśli
      tak, to rozumiem przechrzczenie Hali Ludowej w/g niemieckiej nazwy,czyli
      uczczenia 100 rocznicy klęski wojsk Napoleona, a w tym naszego i naszych
      nadziei na wolną Polskę. Proponuję jeszcze wbudowanie tablicy na pamiątkę
      pobytu Hitlera w hotelu Monopol i składanie pod nią kwiatów (przyklękanie może
      niekonieczne?). Takiego polakożercę jak Max Born już uczczono placem. Ludzie,
      czy my wstydu nie mamy, czy rozumu?
      • Gość: hundling Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: *.as.kn.pl 26.01.09, 14:40
        Tepisarek. To samo nasunęło mi się na myśl, że chyba ktoś za to nieźle płaci.
        Co tu się dzieje? Ludzie zaczynają wariować, fascynować się niemieckością,wprost
        ją gloryfikować, zapominając tylko o tym, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu to
        właśnie Niemcy mieli w planie zagładę naszego narodu. Wrocław jest miastem wielu
        kultur i historii kilku nacji, ale są pewne granice przyzwoitości. Tym bardziej,
        że za naszą zachodnią granicą nasi kochani sąsiedzi relatywizują historię. Z
        katów kreują się na ofiary. Poczytajcie sobie prasę niemiecką, co tam się pisze
        o Polsce i o was. Ten naród ma was za nic. Ale Polacy chcą dokumentować
        niemiecką historię tylko w imię czego, wspólnej Europy? Szkoda, że Niemcy nie
        mają takich sentymentów w stosunku Polaków.
        • Gość: mimochodem Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: 212.59.240.* 26.01.09, 17:14
          Gość portalu: hundling napisał(a):


          > Szkoda, że Niemcy nie mają takich sentymentów w stosunku Polaków.

          I z tego właśnie powodu w Breslau do 1945 w tamtejszym seminarium duchownym
          uczono j. polskiego.
          Pozdr.
          • Gość: odp mimochodem Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: *.as.kn.pl 26.01.09, 20:11
            Najpierw pomyśl dlaczego uczyli właśnie w seminarium polskiego albo obejrzyj
            sobie lepiej dane dotyczace składu narodowościowego całego niemieckiego Dolnego
            Śląska, to może wtedy zrozumiesz dlaczego uczono tam polskiego. Bo na pewno nie
            z sentymentu
            • Gość: mimochodem Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: 212.59.240.* 27.01.09, 08:00
              Gość portalu: odp mimochodem napisał(a):

              > Najpierw pomyśl dlaczego uczyli właśnie w seminarium polskiego albo obejrzyj
              > sobie lepiej dane dotyczace składu narodowościowego całego niemieckiego Dolnego
              > Śląska, to może wtedy zrozumiesz dlaczego uczono tam polskiego. Bo na pewno nie
              > z sentymentu

              Uzasadnienie jest proste. Jak się nie ma sentymentu do kogoś, to także skład
              narodowościowy ma się głęboko w poważaniu. Popatrz co robił CCCP gdzie skład
              narodowościowy był bardzo szeroki. Wszędzie wprowadzał ruskij jazyk, i dlatego
              Gruzini, Łotysze, Ukraińcy etc. w swej większości do dziś porozumiewać potrafią
              się tym językiem.
              Pozdr.
    • Gość: lili ślady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 08:30
      bardzo widoczny napis można obejrzeć na kamieniczce przy ul. Czajkowskiego mniej
      więcej na wysokości przystanku 116 i 105. Ile razy tam bywam, zawsze zapominam
      aparatu :)Napisy można także odnaleźć na kamienicach przy Sienkiewicza. Nie
      bardzo rozumiem czemu ktoś przypisuje taką ideologię tym poszukiwaniom -
      dostaliśmy to miasto w spadku, ktoś tu w końcu przed nami żył i mieszkał,
      zabytki są wyburzane, wielu wyznaje poglądy na temat wiecznej polskości
      Wrocławia jak za Stalina, a pamiątki giną.
      • Gość: Bywalczyni Re: ślady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 10:13
        Ekipa Hydralu robi to najlepiej: wroclaw.hydral.com.pl/000588,obiekt.html

        Trzymajcie tak dalej, wasza stała miłośniczka i bywalczyni na stronie
    • r0b0l najwięcej pamiątek jest w Warszawie 26.01.09, 11:04
      w Muzeum Narodowym i miliony metrów sześciennych cegieł w murach. i
      diabli wiedzą ile w Rosji
      Mało brakowalo żeby i Ratusz pojechał odbudowywać Stolicę.

      Ślady niemieckości warto zachować podobnie jak wrocławski socreal,
      w granicach rozsądku oczywiście. A do przeciwników historii: faktów
      nie da się zatynkować ani skuć jak to bywało do 1946
    • Gość: WK Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: *.ig.pwr.wroc.pl 26.01.09, 12:41
      Najbardziej szokujące pamiątki we Wrocławiu to wszechobecne w
      śródmieściu ślady po kulach na murach (63 lata po zakończeniu
      wojny!!!) i hitlerowskie "wrony" na klatkach schodowych
      niszczejących kamienic. Ponieważ dziesięciolecia braku remontów
      (zarówno w PRL-u jak i po 1990r) przybliżyły ich śmierć techniczną
      być może te kompromitujące ślady zaniedbań znikną z ulic miasta
      przed setną rocznicą wojny. Jeżeli nie, pewnie będzie okazja do
      świętowania (wpis do Księgi Guinessa murowany).
    • hundling Na murach szukamy pamiątek historii miasta 26.01.09, 14:56
      Moi kochani rodacy, Wrocławianie, jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości w
      stosunku do tego jacy są Niemcy a znacie ich język, to posłuchajcie sobie co
      mówił wielki twórca zjednoczonej Europy i demokrata, kanclerz Niemiec Konrad
      Adenauer

      pl.youtube.com/watch?v=WhH0y_09xtI
      • Gość: lwowiak - ta joj Re: Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: *.171.19.130.static.crowley.pl 26.01.09, 19:07
        od wielu klimatow niemieckich nie uciekniemy, malo tego powinnismy o
        nich pamietac i je zachowac ale robienie chorych akcji gdzie jest
        jakis napis w szwabskim jezyku jest szkodliwe. osobiscie mam w dupie
        takie akcje. moze jeszcze ulice piszcie po niemiecku - zawsze to
        bedzie inaczej wygladalo. taka niemieckosc trzeba tepic jak qrwe
        zarobaczona, jestesmy to winni naszej historii.
        a cala reszta pseudo poszukiwaczy i znawcow historii powinna zostac
        zutylizowana tak jak ich "pamiec" o przyjazni polsko niemieckiej na
        przestrzeni ostatnich wiekow. moze lepiej posprzatajcie ulice,
        odremontujcie kamienice niz zachowywac sie jak szkodnik. jedyne co
        potraficie to walenie mlotkiem w niemieckie mury i szukanie skarbow,
        ot i cala prawda o polskich szabrownikach. to miasto jest
        wielokulturowe i basta ale nie przesadzajmy.
      • 1410_tenrok Hundling, nie żartuj 26.01.09, 21:23
        a co miał powiedziec kanclerz RFN w 1953 roku do 5 milionów swoich
        wyborców? Miał im powiedziec: koniec zabawy? To by go nie wybrano.
        To jest polityka! A do tego, to było 56 lat temu!!!

        Tak samo myśleli polscy wypędzeni! Oni byli dokładnie tego samego
        zdanie o swoich miejscach urodzenia na wschodzie. Też uważali, że w
        trakcie następnych lat z pewnością wrócą na Wołyn, Podole, Polesie,
        na Litwę, do Nowogródczyzny. I mogę Ci zaświadczyć, że 90% tych
        ludzi tak uważało do samej śmierci. Tak na prawdę, to to jest
        właśnie powód tego, że na Sląsku, ale nie tylko na Sląsku, tak mało
        robiono, remontowano i sprzątano - wszyscy ciągle (do 1989 roku)
        mieli nadzieję, że wrócą.........
    • Gość: egon erwin Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: *.centertel.pl 26.01.09, 20:53
      DANZIG, BRESLAU UND STETTIN SIND DEUTSCHE STAEDTE WIE BERLIN.
      Schlesien uns von Gott gegeben. Deutsch- germanisch Heimatland!!! Ob
      Breslau, Thorn und Danzig. Ob Posen, Gleiwitz und Stettin. Ob
      Chemnitz, Bromberg und Leipzig. Ob Bolzen, Königsberg und Wien.
      Alles sind sie deutsche Städte und liegen im deutschen Land.
      • 1410_tenrok Bolzen? Ich glaube, Du kennst deutsche Geografie 26.01.09, 21:31
        nicht! Es gibt keine Stadt Bolzen, die Stadt heisst Bozen. Und seit
        wann liegen Thorn und Danzig, Posen und Gleiwitz und sogar Stettin
        in Schlesien? Das ist doch eine klare 6! in Erdkunde. Erwin lass
        doch diesen Bloedsin. Du machst Dich laecherlich.

        Historii bratku nie zmienisz, a jak bedziesz szczekac, to kolejne
        pokolenia wariatów będą miały tabliczki "gefallen im Osten", a
        Niemcy będą coraz mniejsze i mniejsze.........
    • tepisarek Na murach szukamy pamiątek historii miasta 31.01.09, 08:58
      Uważajcie,wielbiciele niemieckiej historii, bo jak mocniej skrobniecie,to wyjrzy
      spod tynku najważniejsza cecha Breslau: żywiołowa nienawiść do Polaków,starannie
      podsycana przez szkoły i prasę. To miał być "bastion obrony Europy przed bandami
      brudnych,chamskich Słowian z Polakami na czele".Uczono ich,że Polacy "nawet nie
      mają własnego języka,tylko mieszaninę niemieckiego z rosyjskim,żadnej kultury i
      nadaja sie tylko na niewolników".Chcecie to zdanie potwierdzić swoją miłością do
      niemieckiego Breslau?
    • Gość: Magnolia biedny Hitlerek................. IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.01.09, 09:50
      Tak, szukać niemieckich śladów, a potem odlać je w złocie i umieścić
      na Rynku albo lepiej na ratuszu, choćby to był ślad samego Hitlera !
      Ludziom powie się, ze przeciez Hitler miał także pozytywne
      dokonania, był przyjacielem Polaków - biedny Hitlerek został
      oślepiony gazem bojowym w czasie 1 wojny - więc trzba mieć nad nim
      litość a moze umieścicie go w Ratuszu, wsród zasłuzonych/ WIELKICH.
      Wszak miał we Wrocławiu całkiem sporą grupę kilkudzisięciu tysięcy
      przyjaciół i wyznawców. Moze znajdziecie na murach jakieś napisy z
      jego przemówień, co ja mówię MOZE, one NA pewno tam są.

      Teraz emocje powojenne opadły i warto je odnależć - oprawić w Złotą
      Ramkę ! i powiesić w jakimś publicznym miejscu - ponieważ
      RESENTYMENT NIEMIECKI DO TYCH ZIEM - DO WROCŁAWIA ODŻYŁ NA NOWO i
      Polacy mają pomóc je odzyskać !
    • Gość: black_koźlak Na murach szukamy pamiątek historii miasta IP: *.cdif.cable.ntl.com 18.02.09, 14:34
      Buahahaha... Zdjęcie nr dwa `Josef Wenzel, etc.` przedstawia jedną ze ścian
      kamienicy przy ulicy Ptasiej, która oczywiście pochodzi sprzed 1945 roku, ale
      napis na niej NIE JEST autentyczny. Napis wykonała ekipa filmowa, która w 2001
      bodajże kręciła tu film o drugiej wojnie światowej:) (w tym miejscu nakręcono
      chyba już z trzy filmy:) Redaktorom Wyborczej radziłbym sprawdzać dokładniej te
      `autentyki`:)
    • Gość: expat Wystarczy nie falszowac histori IP: *.cable.ubr09.haye.blueyonder.co.uk 19.02.09, 12:13
      Wroclaw byl niemieckim miastem ale teraz jest polskim i na razie nie wyglada na
      to ze bedzie inaczej.Stare napisy na murach ,mozna i nalezy fotografowac i
      przekazac do muzum lub nowo powstajacego osrodka w Berlinie.
      W Wroclawiu z budunkow Loz Masonskich zostaly usuniete wszelkie oznaki jake byly
      na tych budynkach ,to jest czysty wandalizm i oszukiwanie histori tego miasta.
      Wszystkie niemieckie cmetarze zostaly zniszczone a z plyt usypano wgorze .
Pełna wersja