Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys

26.01.09, 10:22
Biedni ludzie, nie wiedzą nawet w co się pakują...
    • Gość: Mowsarek Re: Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys IP: *.as.kn.pl 26.01.09, 11:52
      /agree
      • Gość: kloszard Re: Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys IP: *.as.kn.pl 26.01.09, 12:53

        Ucieczka przed byciem kloszardem - smutne...
    • Gość: T. Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys IP: *.wro.vectranet.pl 26.01.09, 13:12
      Ktoś kto dobrowolnie idzie uczyć się zabijać innych nie może być normalny...
      • Gość: blecharz Re: Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.01.09, 16:51
        Policjanci to tez maja przerabane ?
    • hanka_goralka Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys 26.01.09, 13:35
      Podziękujcie Panu Aleksandrowi (zwanego przez Oleksego troszkę
      bardziej opisowo) który wysłał wojska polskie na wojnę
      Pan Aleksander teraz za to został wynagrodzony międzynarodowym
      stanowiskiem - a POlacy tułają się z bronią w ręku i giną w krajach,
      z którymi Polska nie ma nic wspólnego


      co powiedział były premier
      piątek 23 marca 2007 22:04

      Józef Oleksy w rozmowie z Aleksandrem Gudzowatym nie tylko mówił o
      Aleksandrze Kwaśniewskim "mały krętacz", a o Leszku
      Millerze "dupek". Potwierdził też słowa Gudzowatego, że to "żule", a
      wszystkich polityków określił jako "barachło".
      Oleksy: Odświeżam umysł i będę jak brzytwa

    • Gość: Triv Pewna praca? IP: *.chello.pl 26.01.09, 17:39
      Do wszystkich którzy uważają, że zawodowy 'syf' to pewna praca: puknijcie się w
      głowę bo realia są inne. Kontrakty są kilkuletnie i gwarancji przedłużenia nie ma.
      • Gość: Racja Re: Pewna praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 16:35
        Mało tego, po kilku latach odchodzi się z niczym. To kilka straconych lat. Lepiej zostać kierowcą TIR-a, praca ciężka, ale przynajmniej mozna trochę zarobić.
    • Gość: tt Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.09, 17:46
      ... a awans na kaprala równa się 2,8 tys. zł na rękę.
      Powodzenia, to jakies bzdury, jestem sierżantem i mam na rękę 2200,
      a wy mówicie kapral 2800 !!!!
      NIE WIERZCIE W TO
    • Gość: med Re: Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.09, 18:01
      jakiś czas temu myślałem, żeby zostać lekarzem wojskowym. Na szczeście zrobiłem
      rekonesans i NIE, NIGDY W ŻYCIU. Coś, co się tam wyprawia to ludzkie pojęcie
      przechodzi. Najpierw trzeba samemu wykształcenie zdobyć (akurat kończę),
      pomijając tą garstkę, która cyrograf podpisała już na studiach. Następnie idzie
      się do szpitala wojskowego. Potem szkolenie na 'specjalistę', co w praktyce
      oznacza : tnij tutaj i zawiąż szybko (do wyboru interna, chirurgia i
      anestezjologia). W internie napowszechniejsza wiedza to 'odmrożenie' 'symulant'
      i 'zatrucie pokarmowe'. W chirurgii uczą tylko szybkiego rzemiosła (nie liczy
      się efekt, lecz ilość zoperowanych). Anestezjolog chyba ma ze wszystkich
      najlepiej, bo przynajmniej ma czym znieczulać. Oczywiście taka przyjemność jak
      zostanie specjalistą w wojsku to 10 latek z życia. Jak się ma speckę to trzeba
      sumiennie na krańcu świata (albo Polski) siedzeć w jakiejś jednostce i modlić
      się do Boga o brak operacji, bo warunki spartańskie (często nawet nie ma sali
      operacyjnej tylko pokój zabiegowy, a na poligonie strzelają i rzucają
      granatami). No i po tych dziesięciu latach w woju (w Pl albo na misjach) wraca
      człowiek do społeczeństwa. Nie umie prawie nic (co umiał to zapomniał, a trudno
      aby nauczył się porządnie specjalizacji w takich warunkach). Więc pracy nie
      znajdzie, pozostaje jedynie albo fucha doktora w szpitalu pod opieką jakiegoś
      wykwalifikowanego personelu albo prywatny gabinecik.
      Pieniądze są, znaczy mało. Lekarz wojskowy jeszcze niedawno zarabiał więcej od
      sprzątaczki, teraz chyba pensje się wyrównały. No i te wszystkie obowiązki jak
      nielimitowany czas pracy, dyspozycyjność (NIEMILE widziani panowie z
      żonami/narzeczonymi). I oczywiście chęć wyjazdu na drugi koniec polski na 10
      lat. Generalnie REWELACJA. Pensja może i jest 1-szego na koncie, ale za to jest
      marna porównując do tego, co lekarz cywilny wyciąga z prywatnych gabinetów (w
      wojsku nie można sobie takiego otworzyć). Cud, miód i orzeszki. Polecam polską
      armię.

      Jak będzie tak jak w armi norweskiej albo chociażby niewykształconej
      amerykańskiej (tam lekarze ZARABIAJĄ), to może się zdecyduję. Problemem jest to,
      że niedługo pewnie obrączkę będę miał na palcu i życia narażać nie będę.
      Przykłady: początkujący lekarz w woju dostaje około 3000 pln. Po zrobieniu
      specki, awansach duperelach dochodzi do max 4500pln. Po 10 latach ma wybór - 60%
      ostatniej pensji jako emerytura albo pracuje dłużej. Im dłużej pracuje tym
      większe zarobki (no ale bez przesady, do 5000 pln można dojść) i większy procent
      emerytury.
      Armia norweska - jako żołnierz zawodowy dostaje się 3-4x więcej niż w polsce, do
      tego duuużo więcej za wykształcenie. Do tego dopłaty za ryzykowny zawód,
      dodatki, pierdółki etc (wychodzi prawie 8-10x tyle co w polsce w rozliczeniu
      rocznym). Kontrakt na rok z możliwością przedłużenia. Dalsze kształcenie
      (specka) w wybranych ośrodkach akademickich w dowolnym miejscu na ziemi (grunt,
      aby był to ośrodek renomowany). Do tego dodatki motywacyjne, dodatki za misje,
      dodatki za każdy jeden zabieg przeprowadzony z sukcesem (liczy się jakość, nie
      ilość, od zmarłego żołnierza nie płacą). Do tego wszystko to z rabatami
      podatkowymi etc. Pracuje się trochę ciężej niż w polsce, ale za jakie pieniądze.
      Naprawdę wiele się musi w Pl zmienić, aby chociaż do niemieckiej armii
      zaowodowej się zbliżyć.
      • Gość: do MED do Medyka niedoszłego IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.01.09, 10:22
        nie bardzo masz orientację w tym co piszesz, znam bardzo dużo
        wojskowych a mój przyjaciel akurat jest lekarzem wojskowym i powiem
        Ci jak to wyglada. Ja nie skorzystałam z pleców tatusia tak jak
        wszyscy moi znajomi z rodzin wojskowych, którzy wiesz jak zrobili...
        Tatusie załatwili im studia WAT akademię techniczną wojskową lub WAM
        medycynę wojskową. Oni nie płacili za swoją edukację ani za nic,
        wszystko mieli za darmo. Mieli hotele przy tych swoich uczelniach
        darmowe oczywiscie, i jeszcze im płacono kieszonkowe !!! śmieszne
        co, to było całkiem niedawno bo jestesmy niedługo po studiach. Te
        niby elitarne uczelnie wojskowe, tworzą całe pokolenia wojskowych.
        Wypadałoby chociaz płacić za jakis akademik czy coś - oni to
        wszystko mają Free ;-) za co im płacą nie wiem (pieniążki
        kieszonkowe) Oczywiscie normalni ludzie się tam nie dostają, bo
        kumplel który tam był (ja kobieta wiadomo co bym tam miała robić,
        wybrałam sobie normalne wyształcenei a nie jakieś żerowanie na
        koneksjach ojca. Sa egzaminy, testy, ale dostają sie tam głównie
        dzieci wojskowych, tak od Majora wzwyż.

        POtem jak normalni ludzie szukją pracy to ci lądują w wojsku z
        pensyjną 4-5 tys jako wybitni intelektualisci i przekładają jakieś
        szpagały w swoich gabinetach, w wolnych chwilach tresują kotki
        wojskowe. Ten mój 2 kumpel po medycynie WAM, robi specjalizację w
        Niemczech pod kierunkiem bardzo znanego na swiecie profesora -
        koneksje wojskowe są internacjonalne. Nie jest wcale tak ze będzie
        jakims tumanem, ktory nie zna sie na medycynie. Od razu "wpadł" na
        specjalizację i robi ją w miejscu gdzie wykonują najnowoczesniejsze
        i pionierskie operacje na męskich narządch wiesz jakich.

        Wcale nie musi pracować w Iraku czy Afganistanie jest masa szpitali
        w POlsce i Europie, wykształcił sie na nasz koszt, i do tego
        dostawał jeszcze kieszonkowe, a z jego zatrudneiniem i specjalizacją
        było tak ze jest kierowany za rączkę, a nie jak normalni ludzie po
        studiach musi walczyc o wszystko sam.

        Do tego ten 1 kumpel po WACIE akademii technicznej wylądował od razu
        po studiach na posadce ciepluchnej za 5 czy ile tysięcy. Moze wiecej
        bo słuchajcie !! DOSTAŁ OD RAZU służbowe mieszkanie (3 czy 4 pokoje
        super wykonczone po jakims generale) a sam za kaskę z tej posadki -
        czyli musiał zarabiać więcej niż tu piszę - kupił sobie nowe
        mieszkanie 2 poziomowe we Wrocławiu, o zabójczym metrażu, któRE
        UWAGA UWAGA !!!!! WYNAJMUJE bo przeciez mieszka za darmo w
        mieszkaniu które dostał od wojska, wiec za kasę z nowego apartamentu
        niedługo kupi sobie następny....

        Nie musi martwic się o nic, jest wykształcony - ma stanowisko
        zapewnione forever a co pare lat dostaje avans i zwiększa mu się
        stopień wojskowy.......... nO fajnie co ?

        A ci biedni żołnierze w Iraku to inna para kaloszy, o tym nie będę
        pisać, tamci nie mają ciepłych posadek, co najwyzej gorące materace
        ze skorpionami i czasem tarantulą, i 1 prysznic na 3000 kolegów....

        Piszę o tym, bo ja z tym zerwałam, nie chciałam miec z tym niczego
        wspólnego - to jest komuna - oni zawsze osmieszali koscioł, służby
        wojskowe nie zostały nigdy zlustrowane i dlatego tak mamy. Sama się
        od tego odcięłam, choć mogłam korzystać tak jak oni. Ci moi koledzy
        korzystją w różnych bonusów w wojsku, tego jest masa, nawet nie
        macie pojecia
        • Gość: do MEd aaaaaaa i jeszcze byłabym zapomniała IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.01.09, 10:31
          znacie jakieś firmy, które płacą dosłym wykształconym ludziom -
          pracownikom oprócz pensji - kasę za mieszkania i dają mieszkania
          które w każdej chwili mozna kupic za przysłowiową złotówkę.

          Zapomniałam napisać ze inny jeszcze mój kolega dostaje sporą kasę od
          wojska za to ze nie korzysta z mieszkania służbowego (mieszka w
          rezydencji Ojca) i za tę kasę młodziutki człowiek własnie wykańcza
          swój nowy piękny wypieszczony domeczek....

          A tamten ktory ma mieszkanie od wojska nie wiem nawet czy płaci
          jakiekolwiek koszty tupu czynsz zużycia ?
          przeciez to nasza ELITA ;-) nie wypada zeby płacili za siebie

          Płaćmy my za nich, podatnicy - za ich ścieki, wodę i ogrzewanie -
          PRZECIEZ NIE CHCEMY LUSTRACJI
          • anetalff1 Re: aaaaaaa i jeszcze byłabym zapomniała 27.01.09, 23:19
            Znowu jakaś idiotka coś słyszała, coś sobie dopowiedziała a z zazdrości aż
            zsiniała! Niestety nie ma już od kilku lat kaski w postaci dopłat za brak
            mieszkanka. Można mieszkać w internacie za darmo jako żonaty, kawaler płaci.
            Mieszkanko jest służbowe (nie można go kupić) przypisane do jednostki.
            Mieszkaniec zostaje przeniesiony do innego garnizonu i tam dostaje następne
            mieszkanko na czas służby w nim. Płaci za nie i to sporo. Czynsz nie jest
            regulowany a ustala go dyrektor OR WAM (nie akademii medycznej). 5000 zł to
            zarabia się jako kapitan major. Dodatki zlikwidowane. Chyba, że nagrody.
            Oczywiście, że po znajomości synalkowie mają lżej ale nie wszyscy więc nie
            pitol. Skoro jest taki miód to czemu ty nie chciałaś skosztować tego miodku?
            Może jednak nie jest tak różowo i dostaje się w dupę a MEd ma ją zbyt delikatną?
            Oceniać można fakty nie domysły bo może się wydawać ze to ciebie nie chcieli i z
            zemsty wylewasz żółć na forum? Emeryt MON-owski.
    • acurator ciekawe, czy w zawodowym będzie fala :) 27.01.09, 09:52
      a swoją drogą to wojskowy to zawód trochę podobny do księdza. decydują się na
      niego niedorajdy życiowe, którym trzeba zapewnić wszystkie warunki do życia, bo
      sami by sobie nie poradzili. w jakiej innej budżetówce dostaje sie tyle
      świadczeń z zakwaterowaniem włącznie?
      • Gość: ... Re: ciekawe, czy w zawodowym będzie fala :) IP: *.net81.citysat.com.pl 24.05.09, 15:52
        ehh... szkoda komentowac, wspolczuje Ci...
    • Gość: richard avedon Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 10:51
      pewien typ facjaty przypisany jest do określonych zawodów, nawet jak jest
      pokazywana z boku.
    • Gość: do Med Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.01.09, 10:57
      TYLKO ŻAL TYCH BIednych chłopców, którzy giną na minach albo w
      ostrzałach, są z dala od rodzin przez KOMUNĘ, bo przeciez KOMUNA
      Aleksander KWasniewski nam to zafudował... Ich mi naprawdę żal, to
      młodzi chłopcy, którzy mogliby zakładać rodziny, pracować w Polsce,
      co mamy przez tę KOMUNĘ i PO, która kontyuuje okrągły stół i BLOKUJE
      LUSTRACJĘ. Wszystko przez to. A dlaczego blokują lustrację ? Bo PO
      ma za duże powiazania, jest spadkobiercą i chce ciągłosci z tamtymi
      czasami, i dlatego nie chce odtajnienia akt i zlustrowania tych
      CZERWONYCH ŻÓŁWi. Oni sa parasolem ochronnym dla nich, wiec mamy tak
      jak mamy...

      A jak mamy ? tak jak napisałam. Szychy w wojsku i co 2 szyszeczka
      trzepią piękną kasę. Wyobrazcie sobie sosnę z której lecą szyszki.
      Kazdej z tych szyszek trzeba zapewnić eleganckie mieszkanko
      służbowe - oni nie zadawalają się byle czym. 3 - 4 pokoje to
      minimum, są wybredni i rozpiesczeni przez system, któy zawsze o nich
      dbał i okazywał swoje względy. Różne mundurówki, nie wiem raz czy 2
      do roku, nawet jak ktos nie potrzbuje munduru. To to oczywiscie
      drobiazgi ale cała masa poważnych spraw. Kto po studiach dostaje -
      ze względu na swojego ojca- gabinet i jakiś wyimaginowane zajęcie na
      koszt podatników, bo my za to wszystko płacimy - za te ich pensje.
      To przeciez budżetówka. Nie mówię o zykłych żołnierzach, któzy nie
      skończyli tych "elitarnych" uczelni i zarabiają normalne pieniądze.
      Mówię o młodzikach którym wymyśla się posadki, bo tata ustawiony
      chce go tam widzieć.


      I jeszcze coś - ci młodzi o któych pisał medyk ze niby niechętnie
      widziana rodzina.... Nic bardziej mylnego, totalnie wtopiłeś.

      Ci moi kumple podczas gdy ja muszę się zastanawiać na własną
      rodziną - oni nie muszą się o nic martwić - ten 1 ma już 2 kę
      dzieci, młodzik, nie musi się o nic martwić, ma żonę mieszkanie,
      oczywiscie wosjko uwzględnia ilosc członków rodziny - przy doborze
      pięknego przestronnego mieszkania .....

      No i powiedzicie mi - gdzie człwoiek zaraz po studiach kupuje sobie
      mieszkanie za kilkaset tysięcy w elitarnej dzielnicy w nowiutkim
      apartamentowcu? Gdzie są takie firmy ? Moze wojsko powinno się
      sprywatyzować i niech samo utrzymuje te szyszeczki. Jeśli ktoś ma
      mieszkanie to powinien oddać służbowe, ale nie..... moralnosc nie
      istnieje, nowe mozna wynajmować a służbowe się NALEŻY, więc będziemy
      korzystać. A ilu znajomych mieszka w tych wosjkowych czyli de facto -
      naszych /panstwa - mieszkaniach a sami pobudowali juz dawno domy a
      te mieszkania służbowe zostawili sobie (dla dzieci) ZNAM TAKICH, to
      nie fikcja
    • Gość: do med Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.01.09, 11:57
      I jeszcze cos wam napiszę, to oczywiscie nie dotyczy tych biednych
      ludzi, którzy myślą ze w wojsku się dorobią. To dotyczy tylko tych
      którzy "dziedziczą" mudur po ojcu. Zobaczcie taki wojskowy ma np 3
      dzieci albo nawet więcej, bo oni zawsze mieli takie warunki życiowe
      ze nie musieli się martwić o nic. I tych 3 wspaniałych synków
      mądrych ELITA wszyscy musieli wybrać WAT... !!!!! albo Wat lub WaM

      jakby nie było już innych uczeli w POlsce ;-) i innych zawodów !!!
      Wszyscy ci mierni syneczkowie wybierają to co tatuś chce, a sami
      rzadko kiedy decydują się sami kierować swoim życiem. Dlaczego ? BO
      to wspaniały SOCJAL - i do tego ELITARNY. Tatuś też ma 3 takich
      syneczków z głowy bo oni od tej chwili gdy idą na studia nie
      potrzebują już Grosza od niego.

      Dostają wraz z Indeksem - Hotel za darmo i jeszcze KIESZONKOWE
      (przyzwyczajanie juz młodych do żulerstwa i żerowania na innych) za
      co niby to kieszonkowe ?

      Tatuś nie musi grosza złamanego płacić za wyształcenie dzieci bo
      przecież ONE SĄ SZKOLONE INDOKTRYNOWANE "DLA PAŃSTWA" więc państwo
      czyli my podatnicy/przedsiębiorcy - płacimy za nich. Jeszcze do tego
      różne dodatki i gratisy. Wyjazdy i stypendia. Podczas gdy normalni
      rodzice muszą dziecku studiującemu zapewnić lokal (mieszkanie, pokój
      czy co tam) ONI NIE. Bo to Elita wiec dla nich Hotele, to dzieci
      generałów więc IM się NALEŻY.

      I skoro nie chcecie lustracji, to będziecie zamiast swoim dzieciom
      ODDAWAĆ takim własnie - generalskim, wasze dzieci będą na stancjach
      koczować zeby było taniej - a tamtych bedzecie utrzymywać WY Bo
      przecież nie własni Rodzice - wojskowi. Tylko podatnicy. A Wasze
      dzieci nie będą miały tak dobrze, będą się żywić na stołówkach i nie
      będą mieszkać w Hotelach i też nikt im nie zapłaci kieszonkowego w
      czasie studiów (bo to nie za wyniki w nauce) POza tym nie mozna tego
      nazwać stypendium, bo to nie jest dla biednych, wojskowi nie są
      biedni - zapewniam Was.

      Ale jak gazetyt wmówiły Wam że LUSTRACJA Jest zła bo te wszystkie
      szysZki potraciłyby swoje uprawnienia to UTRZYMUJCIe TO DALEJ...

      SAMI TEGO CHCECIE sami sie na to godzicie
    • Gość: do Med Re: Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys IP: 78.8.95.* 27.01.09, 21:04
      Nie martwcie się, będziecie utrzymywać nadal całe pokolenia
      WOJSKOWYCH, nie tych biednych wysylanych do Iraku, którzy moze juz
      nie wrócą, ale tych miejscowych jezdzacych jeapami i mieszkajacych w
      służbowych apartamentach do czasu gdy wybudują swoja własną
      chawirkę. Potem oczywiscie mieszkanko oddadzą (dzieciom). A wy to
      wszystko utrzymujecie.

      Ale jak się nie chciało LUSTRACJI To niestety, wypada wam
      przeciwnicy lustracji płacić i koniec. Ich żony nie musza pracować,
      mają bardzo satysfakcjonujacy poziom życia przy tych zarobkach
      meżów. Wasze żony pracują ? Wasze dzieci płacą za uczelnie, albo
      akademiki, studia ?

      Wiecie, ktoś musi nie spać żeby spać mógł ktoś......

      dzięki WAŁĘSIE nie było lustracji (UW zatrzymała) więc NIC się nie
      zmieni. A młodzi chłopcy będą ginąc z wielkimi ideami na ustach
    • forum.srp.com.pl Pokochali zawodowe wojsko, bo nadszedł kryzys 24.05.09, 20:07
      A jak trzeba będzie wyjechać do Afganistanu to będą sobie łamać ręce...
Pełna wersja