Dlaczego nie kasuję biletów

02.02.09, 18:10
Niestety jazda okazjonalna komunikacją miejską jest bardzo droga. Gdy ma się do przejechania np. 3 przystanki pośpiesznym i potem 4 tramwajem to taka impreza kosztuje 10,40. Albo kupić bilet jednodniowy za 10 zł. To jest bardzo drogo. Teniej wyjdzie to 5-6 kilometrów przejechać samochodem.
    • zbycho_z_bogdanca Dlaczego nie kasuję biletów 02.02.09, 18:18
      Niestety jazda okazjonalna komunikacją miejską jest bardzo droga. Gdy ma się do przejechania np. 3 przystanki pośpiesznym i potem 4 tramwajem to taka impreza kosztuje 10,40. Albo kupić bilet jednodniowy za 10 zł. To jest bardzo drogo. Teniej więc wyjdzie to 5-6 kilometrów przejechać samochodem.
    • redakcja_v Dlaczego nie kasuję biletów 02.02.09, 20:13
      za jazde bez biletu powinni odcinać rekę
      • inscrutable Re: Dlaczego nie kasuję biletów 03.02.09, 22:01
        redakcja_v napisała:

        > za jazde bez biletu powinni odcinać rekę



        odbiło ci? a może spalić na stosie?
      • merthor Re: Dlaczego nie kasuję biletów 06.12.09, 17:08
        A ludziom piszącym idiotyczne komentarze głowy... tylko, że wtedy było by pełno was bez głów...
    • Gość: ??? Dlaczego nie kasuję biletów IP: *.router.finemedia.pl 02.02.09, 20:29
      Że słucham??? Ile Ty masz lat przepraszam - pięć??? Jeżeli nie jesteś zadowolony
      z usług MPK to nie korzystaj albo apeluj do odpowiedniego urzędu o zmiany i nie
      wyjeżdżaj z argumentem że MPK jest monopolistą... Co to za argument że jak
      jesteś niezadowolony to usprawiedliwia Cię przed nie płaceniem za przejazd? A
      jak będziesz niezadowolony z usług swojego banku to przestaniesz płacić wszelkie
      opłaty za prowadzenie? Jak Ci nie odpowiada chlebek z piekarni to przestaniesz
      płacić za pieczywo??? Żenujące...
      • Gość: Gienio Re: Dlaczego nie kasuję biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 20:40
        Gość portalu: ??? napisał(a):
        Co to za argument że jak
        > jesteś niezadowolony to usprawiedliwia Cię przed nie płaceniem za przejazd? A
        > jak będziesz niezadowolony z usług swojego banku to przestaniesz płacić wszelki
        > e
        > opłaty za prowadzenie? Jak Ci nie odpowiada chlebek z piekarni to przestaniesz
        > płacić za pieczywo??? Żenujące...

        Jak mi nie odpowiada chlebek to kupuję w innej piekarni lub też zmieniam na inny
        bank... a tym przypadku nie mam wyboru...
        • Gość: ??? Re: Dlaczego nie kasuję biletów IP: *.router.finemedia.pl 02.02.09, 20:45
          Za wodę, prąd i ogrzewanie też nie płacisz bo nie podoba Ci się wysokość
          rachunków? Albo przestajesz płacić czynsz jak Ci się stawka przestaje podobać
          albo masz brudno na klatce schodowej? NIE, ale jak jadę autobusem to mogę
          zgrywać cwaniaka... TO JEST WŁAŚNIE ŻENUJĄCE
        • real_mr_pope Re: Dlaczego nie kasuję biletów 02.02.09, 22:40
          Ale jeżeli masz generalnie awersję do chlebka to po prostu go nie
          kupujesz, a nie wynosisz z piekarni.
          • Gość: ??? Re: Dlaczego nie kasuję biletów IP: *.router.finemedia.pl 02.02.09, 23:57
            A jeżeli masz awersję do MPK to po protu nie korzystasz... Proste.
            • inscrutable Re: Dlaczego nie kasuję biletów 03.02.09, 22:06
              Gość portalu: ??? napisał(a):

              > A jeżeli masz awersję do MPK to po protu nie korzystasz... Proste.


              Może powiesz mądralo, po co są rozkłady jazdy? Idziesz na przystanek, wiesz, że
              spokojnie zdążysz na autobus, a on nie przyjeżdża, bo już dawno pojechał...
    • Gość: Helmut Zlodziejstwo niejakiego Zbycha IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.09, 20:40
      Zenujace to, co pisze jakis z "Bogdanca"... to jest po prostu
      zlodziejstwo.
      • wnuk.nerona male zlodziejstwa, to nie "grzech" 02.02.09, 20:52
        Nieraz wsiadam do tramwaju na petli, na Sepolnie, i ogladam pogon
        przyszlych magistrow od fikolkow za pozostawionymi w tramwaju
        biletami.... zenujace, prostackie. Im sie zdaje, ze male oszustwo,
        nic nie zmieni.... ot, po prostu przejada sie za friko, i kasiora im
        zostanie na piwo. Male oszustwa, to typowy styl na przetrwanie.
        Potem na pewno beda juz correct....
        Podobnie jest ze sciaganiem w szkolach i na studiach......Ale to
        inne juz malutkie przekrety!
        W Londynie, takie "numery" nie sa akceptowalne.
        • Gość: neron Re: male zlodziejstwa, to nie "grzech" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 10:21
          Całe to tatałajstwo ma pewnie nielegalne programy na dysku, że o grach, filmach
          i muzyce nawet nie wspomnę.
        • Gość: Wnuczka.Kleopatry w Lonydnie większe numery są akceptowane IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.02.09, 12:43
          Helmutku, wnuczku Nerona, W Londynie jezdziliśmy 3 miesiące 2 razy
          dziennie metrem bez biletów, tam są jeszcze droższe ! I nie ma
          zniżek dla studentów !!!!
          a jak raz zatrzymał nas ochroniarz i zaprowadził do Szefa stacji
          (Czarny) w samym sercu Londynu, spodziewaliśmy się, ze da nam jakąś
          karę a on.... przedzwonił do wszystkich stacji, w których mieliśmy
          przesiadki, zeby nas przepuszczali (razem z kumplami) bez
          biletów !!! i tak od czerwca do wrzesnia, gdy już zarobiliśmy na
          bilety kupiliśmy sobie miesięczne (ostatni miesiąc) !
          • Gość: gratuluje Re: w Lonydnie większe numery są akceptowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 17:01
            Polski nieudacznik dumy z tego że zrobił przekręt w Londynie przy
            pomocy czarnucha.
        • Gość: Kleopatra Re: male zlodziejstwa, to nie "grzech" IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.02.09, 12:51
          a moze nie mają kasy na bilet a dojechać na fikołki jakoś trzeba ...
          A jak ktoś oddaje im swój bilet, to w jaki sposób okradają Ciebie ?
          bilety nie są sponsorowane z podatków. Wielu studentów jest
          biednych, a zajecia mają tak zaprogramowane że pędem nie dolecą na 2
          koniec Wrocławia. Mają bilet - ktoś kto im go ofiarowuje jest po
          prostu wyrozumiały dla studenta widząc jego ubogi ubiór
      • zbycho_z_bogdanca Wysoka cena 02.02.09, 20:53
        To jest powód dla którego nie korzystam z komunikacji miejskiej :)
        • Gość: FG W Londynie to nie przejdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 21:02
          j.w.
        • Gość: Helmut Wyjedz do Bangladeszu IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.09, 21:15
          nie korzystaj, twoj problem. Ale gdy korzystasz, nie placac,
          okradasz mnie.....a to juz male gnojstwo, i nie masz przyzwolenia na
          takie mendowatosci!
          • Gość: max Re: Wyjedz do Bangladeszu IP: *.217.146.194.generacja.pl 02.02.09, 21:34
            Co za stado debili, przecierz gość napisał, że woli jechać
            samochodem, nic nie pisał o jeździe na gapę. I ma rację, a stado
            oszołomów zamiast zastanowic sie nad problemem zaraz wyjeżdza z
            grubej rury.
            A problem jest. Jest grupa ludzi, którzy nie kupują miesięcznego,ale
            czasami chcą do centrum podjechać MPK.
            Najczęściej okazuje się wtedy ze nigdzie nie kupisz biletu (normalny
            człowiek nie nosi odliczonego 2,40PLN, a automaciki w dynamicznym
            miście reszty nie wydają,) ewentukanie okazuje się że przygoda z MPK
            jest droga i mało komfortowa. Chcąć nie chcąc pchasz sie do centrum
            samochodem.
            • Gość: Helmut Re: Wyjedz do Bangladeszu IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.09, 21:38
              Zanim zaczniesz pisac mundrosci, to poczytaj Taszyckiego-
              Jodlowskiego, slowo przecieRZ, nie istnieje w polskiej mowie......
              DEBILU
              • Gość: Helmut Re: Wyjedz do Bangladeszu IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.09, 21:41
                Skoro autor w tytule napisal, dlaczego nie kasuje biletu, to wywod
                jest prosty! Gdyby napisal, ze nie oplaca mu sie jezdzic srodkami
                MPK, to co innego!
                • zbycho_z_bogdanca Ludzie.Nie można zmienić tytułu w pierwszym poście 03.02.09, 00:02
                  Na taki jaki bym chciał. I stąd te stosy inwektyw pod moim adresem. Ale o tym wiedzą tylko nieliczni użytkownicy forum.
                  A komunikacja miejska nie sprzyja ludziom, którzy jeżdżą sporadycznie, bądź np. korzystają z rowerów i czasem muszą (ze względu na przykład na pogodę) skorzystać z innego środka transportu. Wtedy ja korzystający na codzień z roweru w odróżnieniu od autora listu przesiadam się na samochód, bo 1) komunikacja miejska jest za droga 2)zbyt zawodna 3)jazda trwa zbyt długo i niewygodnie. I tyle. A kolega - autor listu niech się męczy z mpk.
    • real_mr_pope Re: Dlaczego nie kasuję biletów 02.02.09, 22:42
      Jeżeli jedzie się raz w tygodniu, to faktycznie komunikacja miejska
      jest nieopłacalna. Jeżeli jeździ się komunikacją regularnie, to
      bilet imienny naprawdę nie jest specjalnie drogim wydatkiem, nawet
      na wszystkie linie.
    • wrednywroclawianin To jeździj złodzieju samochodem 02.02.09, 23:09
      i przestań powtarzać posty, bo jak widać złodziejstwo na mózg ci się rzuca.
      • Gość: Helmut Drobni zlodziejaszkowie IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.09, 23:24
        supert wpis, nawet bym o takim nie pomyslal ..... a wszystko
        zaczyna sie od niewinnego sciagania w szkole, by zostac potem
        magistrem..... na sciagawkach! Dobre! Po drodze jest
        jeszcze "darmocha" w MPK.... ale te drobne zlodziejstwa w naszym
        spoleczenstwie glupio uchodza!
        • Gość: sputnik Re: Drobni zlodziejaszkowie IP: *.as.kn.pl 02.02.09, 23:41
          Dlatego najlepiej mieć bilet dopłaty za 0,20/0,40 groszy. Jak jedziesz
          pośpiechem to kasujesz normalny i dopłatę. Takie coś można sobie w automacie kupić.
        • Gość: neron Re: Drobni zlodziejaszkowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 10:19
          Jazda na gapę, nielegalne oprogramowanie, ściąganie w szkole, pirackie filmy i
          mp3 z sieci itd
          • Gość: Kleopatra Re: Drobni zlodziejaszkowie IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.02.09, 13:00
            Neronie, a ty nie sciągałeś w szkole ? Rozumiem, ze wolałeś dostać
            Dwójkę niż napisać coś co ci ktoś podpowiedział (np nauczyciel
            osobiscie) albo byłeś prymusem z samymi piątkami i zasłaniałeś ręką.
            I jeszcze skarżyłeś na przerwie na tych, którzy sciągali (szedłeś do
            pokoju nauczycielskiego doniesc na słabszych?)

            Nauczyciele podpowiadają np. na maturze, na egzaminach a także w
            szkole na klasówkach. Uczniowie też sobie pomagają, lepsi słabszym i
            dobrze ze to robią. Nie ma nic gorszego niż znieczulica w każdym
            środowisku.
            • inscrutable Re: Drobni zlodziejaszkowie 03.02.09, 22:18
              Gość portalu: Kleopatra napisał(a):

              > Neronie, a ty nie sciągałeś w szkole ? Rozumiem, ze wolałeś dostać
              > Dwójkę niż napisać coś co ci ktoś podpowiedział (np nauczyciel
              > osobiscie) albo byłeś prymusem z samymi piątkami i zasłaniałeś ręką.
              > I jeszcze skarżyłeś na przerwie na tych, którzy sciągali (szedłeś do
              > pokoju nauczycielskiego doniesc na słabszych?)
              >
              > Nauczyciele podpowiadają np. na maturze, na egzaminach a także w
              > szkole na klasówkach. Uczniowie też sobie pomagają, lepsi słabszym i
              > dobrze ze to robią. Nie ma nic gorszego niż znieczulica w każdym
              > środowisku.



              Brawo Kleopatro :)) Wreszcie coś ludzkim głosem... To, co czytam powyżej
              powoduje co najmniej niedowierzanie, ale w sumie nie dziwi - wszechogarniająca
              znieczulica jest widoczna na każdym kroku. Co gorsze - aż boli brak umiejętności
              czytania ze zrozumieniem. Czy ktoś tu zrozumiał, co autor-rowerzysta miał na
              myśli???
            • Gość: neron Re: Drobni zlodziejaszkowie IP: *.wro.vectranet.pl 04.02.09, 16:35
              Uczniowie sobie pomagaja? to bardzo dobrze, nie ma nic gorszego jak znieczulica
              - zgadza sie, ale jaki to ma zwiazek ze sciaganiem?
              Jesli uwazasz sciaganie za uczciwe i dobre to w porzadku twoja sprawa, pewnie
              swoim dzieciom sciagi pomozesz przygotowac ;)
    • Gość: mmm Re: Dlaczego nie kasuję biletów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 12:30
      faktem jest, że ceny biletów są skonstruowane raczej bezmyślnie.
      Krew mnie zalewa, kiedy mam wybulić prawie 1 franka
      szwajcarskiego ;o) za przejazd 2 przystanków autobusem pospiesznym
      lub 0,8 franka szwajcarskiego za krótką przejażdżkę tramwajem. Wtedy
      idę na piechotę i miasto traci, ja zyskuję, kredyt się spłaca ;o)
      A nierzadko jestem szybciej niż tramwaj.

      Czemu u nas nie ma biletów strefowych? Zrobiłem sobie małe
      porównanie (przy założeniach, że w jedną stronę ktoś mnie podwozi
      samochodem, a w drugą docieram pojazdem MPK) i wyszło mi, że kupno
      najtańszego biletu immennego na 2 linie kosztowałoby mnie tyle samo,
      a nawet więcej niż kasowanie biletów jednorazowych. A już niedługo
      będzie cieplej i będzie mniej padać - rowerkiem też czasem jest się
      miło przejechać.
      • real_mr_pope Re: Dlaczego nie kasuję biletów 04.02.09, 17:40
        Bilety strefowe są, ale cały Wrocław jest jako jedna strefa.
    • Gość: Człowiek biegunka Dlaczego nie kasuję biletów IP: 219.149.102.* 04.02.09, 17:51
      >Dlaczego nie kasuję biletów

      Bo się nie opyla ?

      www.youtube.com/watch?v=9Xc8luvQa8A
      • Gość: tuptek Re: Dlaczego nie kasuję biletów IP: 193.30.160.* 05.02.09, 10:26
        Dzisiaj rano,tramwaj linia "74" (dojeżdżająca do Galerii Dominikańskiej) zamiast
        przy dworcu skręcić w Kołłątaja, pojechał prosto jak tramwaj "O".
        Starszy Pan jechał sobie spokojnie, a cały tramwaj poruszony, że dlaczego tak
        pojechał i kiedy trasę zmienili. Podchodzę do szybki kierowcy, pukam i pytam się
        co jest grane,że wczoraj jeszcze była inna trasa, on zaskoczony: "jaka?".
        Mówię,że skręt w Kołłątaja..a on "jaaaaa...". Pytam się go czy on pierwszy raz
        tą trasa czy w ogóle tramwajem,ale nic powiedział.. i to by było na
        tyle..Powiedział,ze jakoś dojedzie do Galerii i tyle..
        Zabawne to było :)
        Chociaż inny wkurzeni na maxa,że się do pracy spóźnią.
    • Gość: kamień vs. kosa MPK udaje, że przewozi*, a my udajemy, że kasujemy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.09, 10:58
      i w ten sposób wychodzi na remis

      *tanio, schludnie i punktualnie
      • Gość: nastyyy Re: MPK udaje, że przewozi*, a my udajemy, że kas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 11:23
        Już widzę jak będą wyglądać następne artykuły... 'dlaczego kradnę', 'dlaczego
        biję', 'dlaczego..' ;/
    • bujaka_jamajka Re: Dlaczego nie kasuję biletów 05.02.09, 16:27
      Oj, już nie przesadzajmy:] Ja jeżdżę 'K' i zawsze jest punktualnie. Na odcinku
      Świeradowska-Dworzec PKP omija 2 przystanki więc jakby nie było, jedzie szybciej;)
    • Gość: sqs podobno rowerzyści są inteligentni, IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.12.09, 18:05
      a tu jeden pisze do gazety że jest złodziejem.
    • tomek854 Dlaczego nie kasuję biletów 06.12.09, 18:08
      Bo jesteś złodziejem.

      Jak się nie podoba, to jeździj też zimą na rowerze. Ja tak robiłem i żyję, a
      dodatkowo nigdy praktycznie nie chorowałem.
      • merthor Re: Dlaczego nie kasuję biletów 06.12.09, 19:12
        Infantylne to Twoje nazwanie per "złodziej" ludzi nie kasujących bilety, przecież nikt nikomu nic nie zabiera, więc skąd niby złodziej? To decydentów z mpk powinno się nazwać złodziejami, bo nie dość, że podnoszą ceny, to jakość usług świadczonych przez mpk leci na łeb na szyję.

        A co do rowerów, to skoroś taki objeżdżony, to powiedź mi gdzie mam niby spokojnie i bezpiecznie przede wszystkim jeździć, bo ja jakoś w ostatnim roku nie zauważyłem wzrostu liczby ścieżek rowerowych? A o bezpieczeństwo jeżdżąc na rowerze to też ciężko, bo kierowcom się za dużo wydaje...
        • Gość: Jasio nie kasuję biletów IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.09, 19:31
          merthor 06.12.09, 19:12Dodaj do ulubionych Skasujcie


          Infantylne to Twoje nazwanie per "złodziej" ludzi nie kasujących
          bilety, przecież nikt nikomu nic nie zabiera, więc skąd niby
          złodziej? To decydentów z mpk powinno się nazwać złodziejami, bo nie
          dość, że podnoszą ceny, to jakość usług świadczonych przez mpk leci
          na łeb na szyję.


          oto mentalnosc polaczkowa - rodem z Salskich Stepow.
          • tomek854 Re: nie kasuję biletów 06.12.09, 21:21
            Gość portalu: Jasio napisał(a):
            > oto mentalnosc polaczkowa - rodem z Salskich Stepow.

            A najlepsze jest to, że te same cwaniaczki w UK potulnie płacą, choć komunikacja
            autobusowa często jest tu o wiele gorsza niż we Wrocławiu. Ale tu się nie da
            wsiąść do autobusu bez biletu, bo są tylko jedne drzwi i kierowca kontroluje. Co
            pokazuje prawdziwość pewnego przysłowia, że to okazja czyni złodzieja.

            Założę się, ze jakby była nawet 25% szansa bycia złapanym na jeździe na gapę, to
            te wszystkie cwaniaczki które tu się pienią na forum kasowałyby grzecznie bilety
            - czego wszystkim życzę.
        • tomek854 Re: Dlaczego nie kasuję biletów 06.12.09, 21:19
          To ja Cię jeszcze infantylnie określę jako Bałwana, skoro nie rozumiesz.

          Jeżeli, jak twierdzą niektórzy, 1/3 Wrocławian jeździ bez biletu, oznacza to, że
          pozostali muszą płacić o 1/3 więcej za bilety. Więc jeżeli przez takich
          gapowiczów ja muszę płacić więcej, to znaczy, że oni mnie okradają. Proste?

          Co do MPK: nie podoba się? Nie korzystaj. Mi się na przykład bardzo nie podoba
          samochód Opel Corsa. Uważam, że jest brzydki, że kiepsko się nim jeździ, za dużo
          pali i w ogóle. Czy to znaczy, że mogę go sobie ukraść?

          > A co do rowerów, to skoroś taki objeżdżony, to powiedź mi gdzie mam niby spokoj
          > nie i bezpiecznie przede wszystkim jeździć, bo ja jakoś w ostatnim roku nie zau
          > ważyłem wzrostu liczby ścieżek rowerowych?

          Z mojego ponad 10 letniego wrocławskiego doświadczenia wynika, że można
          bezpiecznie jeździć wszędzie. Ja zwykle jeździłem po jezdni i zauważyłem, że
          jeżeli się jest widocznym, jeździ przewidywalnie i sygnalizuje swoje zamiary to
          można się czuć bezpiecznie. Jeżeli jednak się boisz jeździć na rowerze, a MPK Ci
          nie odpowiada, to możesz zawsze jeździć taksówkami albo własnym autem.
          Możliwości jest wiele, nie trzeba od razu kraść.
          • czechofil Re: Dlaczego nie kasuję biletów 06.12.09, 22:47
            > Co do MPK: nie podoba się? Nie korzystaj. Mi się na przykład
            bardzo nie podoba
            > samochód Opel Corsa. Uważam, że jest brzydki, że kiepsko się nim
            jeździ, za duż
            > o
            > pali i w ogóle. Czy to znaczy, że mogę go sobie ukraść?

            Nietrafione porównanie. Są tacy, co nie mogą jeździć zarówno autem,
            jak i na rowerze, na taxi zaś ich nie stać. Pozostaje im więc tylko
            MPK...

            > Z mojego ponad 10 letniego wrocławskiego doświadczenia wynika, że
            można
            > bezpiecznie jeździć wszędzie. Ja zwykle jeździłem po jezdni i
            zauważyłem, że
            > jeżeli się jest widocznym, jeździ przewidywalnie i sygnalizuje
            swoje zamiary to
            > można się czuć
            bezpiecznie.

            Ja też jeżdżę w większości po jezdni, ale z mojego doświadczenia
            wynika, że zdecydowana większość rowerzystów po jezdni jeździć się
            boi. Dlatego w cywilizowanych krajach ktoś mądry kiedyś wymyślił,
            żeby ruch rowerowy odseparować od samochodowego. Niestety w naszym
            mieście z realizacją tak oklepanego już na zachodzie rozwiązania są
            stale jakieś
            problemy...

            > Możliwości jest wiele, nie trzeba od razu kraść.

            Autor listu nie pisze wprost, że jeździ na gapę. To są raczej
            retoryczne dykteryjki na temat niezadowalającego funkcjonowania MPK
            we Wrocławiu...
            • tomek854 Re: Dlaczego nie kasuję biletów 07.12.09, 03:12
              czechofil napisał:
              > Nietrafione porównanie. Są tacy, co nie mogą jeździć zarówno autem,
              > jak i na rowerze, na taxi zaś ich nie stać. Pozostaje im więc tylko
              > MPK...

              No to nie mają wyboru biedactwa. Ale to nie znaczy, że można kraść.

              > Ja też jeżdżę w większości po jezdni, ale z mojego doświadczenia
              > wynika, że zdecydowana większość rowerzystów po jezdni jeździć się
              > boi. Dlatego w cywilizowanych krajach ktoś mądry kiedyś wymyślił,
              > żeby ruch rowerowy odseparować od samochodowego. Niestety w naszym
              > mieście z realizacją tak oklepanego już na zachodzie rozwiązania są
              > stale jakieś
              > problemy...

              To prawda. A jak już coś zrobią, to często lepiej, żeby w ogóle nic nie ruszali,
              bo już lepiej było po jezdni...

              > > Możliwości jest wiele, nie trzeba od razu kraść.
              >
              > Autor listu nie pisze wprost, że jeździ na gapę. To są raczej
              > retoryczne dykteryjki na temat niezadowalającego funkcjonowania MPK
              > we Wrocławiu...

              Pisze że nie kasuje biletów. Można zatem wnioskować, że chodzi mu o kasowanie
              biletów w czasie jazdy MPK. Bo przecież nie kasowałby biletów we własnym
              samochodzie. Na spacery też nikt kasowników ze sobą nie nosi...
              • czechofil Re: Dlaczego nie kasuję biletów 07.12.09, 07:03
                > No to nie mają wyboru biedactwa. Ale to nie znaczy, że można
                kraść.

                Autor listu pisze: "Kiedyś płaciłem za bilety. Ale teraz jak idę
                rano do pracy, to NIE MAM ZAMIARU KUPOWAĆ trzech biletów, żeby mieć
                na ewentualny tramwaj. WOLAŁBYM KUPIĆ jeden i być pewny, że do pracy
                dojadę szybko i sprawnie"... Gdzie tu jest WYRAŹNA DEKLARACJA o
                świadomym niekasowaniu biletów? Ja tu widzę jedynie przypuszczenia i
                oczekiwania względem tej sytuacji, o tym, czy delikwent choć raz NIE
                SKASOWAŁ biletu nie ma w ogóle mowy. Ten list nie jest manifestem
                zadeklarowanego gapowicza, tylko wyrazem niepokoju i oczekiwań
                względem MPK zdesperowanego mieszkańca Wrocławia. Podobne myśli ma
                większość ludzi korzystających z wrocławskiej komunikacji zbiorowej,
                ze mną włącznie. Wkurza mnie np., że skrócono trasę 139, przez co
                jadąc od siebie na pl. Grunwaldzki muszę teraz kasować dwa bilety
                zamiast jednego. Do tego podróż ta trwa dłużej. Czy człowiek w
                takiej sytuacji może być pozbawiony
                wątpliwości?

                > To prawda. A jak już coś zrobią, to często lepiej, żeby w ogóle
                nic nie ruszali
                > bo już lepiej było po
                jezdni...

                Idąc twoim tokiem rozumowania można przyjąć, że lepiej nie
                remontować również jezdni, torowisk tramwajowych oraz innych
                elementów infrastruktury komunikacyjnej. Przecież nasi budowlańcy i
                tak od Niemców lepiej tego nie zrobią, więc może już zostawmy
                wszystko w takim stanie, w jakim zastaliśmy to wszystko po
                wojnie?

                • tomek854 Re: Dlaczego nie kasuję biletów 07.12.09, 14:51
                  Gdzie tu jest WYRAŹNA DEKLARACJA o
                  > świadomym niekasowaniu biletów?

                  W tytule. Nie jest napisane "kAsuję więcej biletów niż bym chciał. Jest napisane
                  "nie kasuję".

                  > Idąc twoim tokiem rozumowania

                  To nie jest mój tok rozumowania, ale doceniam, że się starałeś :P
                  • czechofil Re: Dlaczego nie kasuję biletów 07.12.09, 18:10
                    > W tytule. Nie jest napisane "kAsuję więcej biletów niż bym chciał.
                    Jest napisan
                    > e
                    > "nie kasuję".

                    Tytuł jest zwykłą prowokacją GW, żeby zaciekawić czytelników. Że też
                    się dałeś złapać na taki prosty
                    trick...

                    > To nie jest mój tok rozumowania, ale doceniam, że się starałeś :P

                    Mój też nie, więc czyj? Osamy bin Ladena? Nie strugaj wariata...
                    • tomek854 Re: Dlaczego nie kasuję biletów 07.12.09, 20:51
                      > Tytuł jest zwykłą prowokacją GW, żeby zaciekawić czytelników. Że też
                      > się dałeś złapać na taki prosty
                      > trick...

                      To-też-gazeta-dopisała?
                      Kiedyś płaciłem za bilety

                      >Nie strugaj wariata...

                      Wolę-nie-strugać.-Jeszcze-mi-drugi-czechofil-wyjdzie-i-co-będzie:P
                      • czechofil Re: Dlaczego nie kasuję biletów 07.12.09, 21:06
                        > To-też-gazeta-dopisała?
                        > Kiedyś płaciłem za bilety

                        Ja też kiedyś płaciłem. I teraz też płacę. Ale wolałbym płacić
                        mniej...

                        > Wolę-nie-strugać.-Jeszcze-mi-drugi-czechofil-wyjdzie-i-co-
                        będzie:P

                        Pękam ze
                        śmiechu...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja