Gość: Konrad
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.02.09, 14:48
Jeżdżę tamtędy codziennie i powiem jedno. Dzień, w którym zaczęły się tam
megakorki, wypada na dzień montażu słupków między zjazdem z estakady a Urzędem
Skarbowym. Jak wiadomo, wielu kierowców ułatwiało sobie życie i przejeżdżało
tamtędy przez linię ciągłą. Teraz już nie można, trzeba jeździć dookoła, a i
miejsca na konieczne manewry zmiany pasa jest mniej.
Minusy:
- megakorek, trzeba stracić 10-20min. więcej czasu na dojazd do celu,
- czas to pieniądz, gruba kasa zmarnowana na paliwo to tylko jeden przykład,
- czas dojazdu karetek dłuższy o kilka dobrych minut, czyli realne zagrożenie
dla ZDROWIA i ŻYCIA ludzi;
Plusy:
- jest bardziej zgodnie z przepisami;
Kwestia nierozstrzygnięta: czy jest bezpieczniej w miejscu gdzie ustawiono
słupki? Jeśli jakimś cudem nawet, to czy zyski przewyższają koszta?
Ciekaw też jestem jak czują się teraz ci kierowcy, którzy domagali się
wprowadzenia tam tych słupków? Lepiej im się teraz jeździ?