Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami

19.02.09, 20:02
Pani Redaktor Karolinko! Na miłość boską, co Pani wypisuje! Niech
Pani poda mi swój numer konta, prześlę Pani 30 złotych na dobry
atlas Dolnego Śląska i zobaczy Pani, że nie ma żadnej Warskiej Wsi.
Za to od zakończenia II wojny światowej jest Żarska Wieś. Naprawdę,
tak niewiele trzeba, trochę dobrej woli, precyzji i solidności...
    • Gość: Ze Zgorzelca Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.09, 08:48
      ...a wójt gminy Zgorzelec to Kazimierz Janik, skąd Pani Red. wzięła
      Janusza Wójcika??? - chyba oprzerobiła z wójta Janika :) Wstyd żeby
      takie knoty wypuszczać.......
    • Gość: Ewa Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami IP: 82.160.255.* 20.02.09, 11:17
      przecież jadąc do granicy od Zgorzelca mija się cały las wiatrakowy,
      to co za różnica kilka więcej. Nie rozumiem za bardzo
      • Gość: bb Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami IP: *.dbd-ipconnect.net 08.07.10, 22:36
        bo one po niemieckiej stronie sa.
    • po-le25 Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami 22.02.09, 18:03
      Wyglada na to,ze protest mieszkancow jEDRZYCHOWIC z dnia 13.02.2009
      zostal wyrzucony do kosza i radni nie zostali z nim zapoznani.Prosze
      o to zapytac wojta Janika.Przesuniecie wiatraka o kilkaset metrow
      nie uratuje naszego zdrowia ,tym bardziej ze bedzieli mieli wiatraki
      z dwoch stron od wschodu i polnocy a od poludnia autostrade A-4.Tak
      tez bedzie otoczony jedyny rezerwat przyrody na terenie gminy
      Lagowski kompleks stawow rybnych.Czy interes wlasciciela Polfarmera
      pana Zielenia jest wazniejszy niz ludzie,flora i fauna?Co na to
      Greenpeace i Reionalny Dyrektor Ochrony Srodowiska we
      Wroclawiu ,ktorym przeslalismy do wiadomosci nasz protest z dnia
      13.02.2009 r.Czy spolka Zielen wojt i z nimi sobie poradzi?Czy nic
      juz nie mozna poradzic ,my mama umrzec a nasza ziemia ma sie
      zamienic w pustynie bo kilka osob ma z tego pieniadze .Nie jestesmy
      przeciwko wiatrakom ale w miejscu bezpiecznym dla ludzi i przyrody.
    • membrum_virile Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami 23.02.09, 13:45
      Okoliczni mieszkańcy widzieli też podobno krasnoludki sikające do
      cebrzyków z udojonym właśnie mlekiem. Udojonym na przekór złemu
      spojrzeniu sąsiadki, która uroki rzucając próbowała Mućki wymiona
      zasuszyć...
      • Gość: Zosia Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 14:15
        folklorystyczne wizualizacje twego autorstwa pozwalają poczuć
        zapach polskiej wiejskiej obory z 3 krowami i gniazdkami jaskółek
        pod sufitem oraz kota Filemona pijącego mleko prosto z wymienia
        Mućki, myślałeś o bajkopisarstwie dla dzieci, ew. dalszych odcinkach
        Pana Tadeusza...?
        • membrum_virile Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami 23.02.09, 14:45
          Układając córeczkę mą do snu, opowieści przeróżne dla niej wymyślam,
          aczkolwiek nie myślałem nigdy o tym, by z "talentu" mego dochodowy
          interes uczynić.
          A ten zapach wiejskiej obory, który się wokół nozdrzy twych snuje,
          to może nie jest jedynie projekcja bogatej twej wyobraźni?
          • Gość: Zosia Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 15:06
            owszem, to nie jedynie projekcja a wspomnienie moich wakacyjnych
            pobytów na wsi, gdzie zaglądając rankiem do obórek mogłam obserwować
            kotka Mruczka oblizywanego przez krówkę Mućkę w asyscie
            kudkudających ze sobą ochoczo kogutków i kurek liliputek. Było
            podobno jeszcze cos takiego jak brojler, co po dziś dzień jest dla
            mnie zagadką.... I jeszcze te nie do końca zrozumiałe dla mnie
            pokrzykiwania wiejskich furmanów: hetta hetta pr wiśta wio PIHI
            prrrrrrrrrrrrr~rrrr ! dobrze to oddałam ?
            • membrum_virile Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami 23.02.09, 15:21
              Łza wzruszenia zakręciła się w mym oku.
              Ty rzeczywiście byłaś na wsi!
              Wszystko tak wiernie oddałaś.
              Brojlery to był chyba rodzaj drobiu tuczony w celach typowo
              mięsnych, w odróżnieniu od kurek niosek, których jedynym zadaniem
              było beztroskie poskubywanie, obsrywanie obejścia i znoszenie jajek.
              Język wiejskich furmanów (wielkopolskich, zaznaczam) nie ma dla mnie
              tajemnic:
              w lewo "ksobie"
              w prawo "ociep"
              do tyłu "nazad"
              do przodu "wio"
              stop "prrrry"
              szybciej "hetta hetta"
              • Gość: Zosia Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 15:25
                no i kultowe sobotnie zabawy na które do remizy strażackiej zdążały
                rzesze wiejskich (i mastowych)przyjezdnych dziołch, a w tym ja ;-)
                drogi były zatarasowane zdążającymi na sobotnią potańcówkę z
                wyżelowanymi fryzami :-)
                • membrum_virile Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami 23.02.09, 15:35
                  Na jednej z tych zabaw skradziono mi kurtkę, skórzaną. W pijanym
                  zwidzie chwyciłem pierwszę lapszą, zgodnie z podszeptem kompanów
                  moich. Niestety, właściciel był blisko i w mordę, za przeproszeniem,
                  dostałem.
                  Tak, jest co wspominać ;)
                  • Gość: Zosia Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 19:31
                    wprawdzie ja jestem obeznana (choć to za dużo powiedziane) ze
                    słownictwem furmanów małopolskich (wdziecznie okraszanymch wiecznie
                    żywą łaciną), ale jak widać małopolscy niczym wielkim nie różnią się
                    od wielkopolskich, w których to zawołaniach skierowanych do koni się
                    specjalizujesz. To było kilka, kilkanaście lat temu; teraz nastały
                    nowe czasy i nowe prawa i przywileje dla krów, o któych nigdy krowom
                    się nawet nie śniło - każda krowa ma swój paszport (w
                    przeciwieństwie do jej własciciela), a jaskółki zostały
                    wyeksmitowane- prawem unijnym - z obór. Natomiast kury utraciły
                    przywilej chodzenia po placu, gmerania w błocie i urządzania
                    wycieczek za stodołę. Zostają tylko wspomnienia :-)
                  • Gość: Helmut Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.09, 20:07
                    dobrze ci zrobil. Szkoda, ze nerek ci nie odbil. Takiemu frajerowi
                    wiesniakowi trzeba walic w ryj i odbijac nerki
                    • membrum_virile Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami 23.02.09, 20:46
                      Ot i czar urokliwych wspomnień prysł jak bańka mydlana, gdy wdarł
                      się tu ze swym ordynarnym językiem ordynarny ktoś i źle wychowany.
                      Du solltest, Helmut, vor Scham in den Boden versinken!
                      Powinieneś, Helmucie, ze wstydu pod ziemię się zapaść!
                      • Gość: Zosia Re: Mieszkańców Zgorzelca walka z wiatrakami IP: 78.8.93.* 23.02.09, 20:57
                        ten ordynarny knur to bywalec stały nie obórek lecz chlewu, możliwe
                        ze ma zakręcony ogonek i różowy ryjek, może być sympatyczny, lecz
                        tylko gdy się nie odzywa a wydaje sympatyczne odgłosy chrum chrum
                        kwi kwi poszukując w chlewikowym błocie czegoś na ząb, nazwanie go
                        wieprzem byłoby dla tych zwierząt krzywdzące więc tego nie zrobię,
                        kontynuujmy wspomnienia :-)
                        • Gość: SromotnikBezwstydn Re: Mieszkańcy Zgorzelca... ej,wy,"mieszczanie"! IP: *.static.espol.com.pl 08.07.10, 22:17
                          Słoma wam jeszcze z butów wyłazi...
                          Helmut wam dwa zdania prawdy napisał .
                          A wy natychmiast po katolicku-obraza!
                          To katolikowi,,"mieszczuchowi" -ex wiejskiemu fornalowi -wypada ukraść kurtkę drugiemu katolikowi ?!
                          Doprawdy,"..godne to sprawiedliwe!"
                          Ale w pysk wziąść za taki postępek,to juz rozbój,tak???
                          Czyli"Jak Kali ukrasć,to dobrze,ale jak Kalemu ukraść- to żle!"
                          Ech,ciemnoto parafialna!
                          Niby "mieszczanie"...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja