Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym

    • cbaabc Po Prostu Miasto Spotkań 23.02.09, 21:32
      i tyle w temacie
      • e-maniaczka Re: Po Prostu Miasto Spotkań 25.02.09, 14:17
        Miasto?
        PKP jest [p]aństwowe, a nie miejskie.
    • Gość: pasażer Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 21:46
      do Pana "tylko bez inwektyw" - jesteś głupszy niż ustawa przewiduje -
      ostatnio złapano też jakiegoś pijaczynę odpowiedzialnego za odprawę
      pociągów na Wrocław Głównym (cóż za zbieżność miejsca) - co świadczy
      o tym jak pracują kolejarze. Mam dosyć tłumaczeń że to odosobniony
      przypadek, czarna owca wśród baranków itp. Panowie kolejarze - nikt
      Wam nie uświadomił że socjalizm skończył się 20 lat temu i teraz w
      wpracy się pracuje a klienta szanuje - bo to dzięki niemu mamy
      pracę - wszyscy - na tym polega gospodarka rynkowa. Ale niestety Wy
      się trzymacie bo reszta społeczeństwa składa się na Waszą
      nieudolność. Kolej w Waszym wykonaniu jest coraz gorsza i nie jest
      to kwestia PIENIĘDZY tylko organizacji i nastawienia do pracy.
      Powinno się Was wszystkich na bruk za takie wydarzenia jak opisane.
    • Gość: pasażer Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 22:01
      Znalazłem jeszcze wypowiedź reni- Droga Reniu już doktor Strosmajer
      mówił że gdyby głupota mogła się unosić latałybyś jak gołębica -
      gdyby sklepy były państwowe to dopiero byłby handel , prawda ?
      Jeszcze pamiętam te czasy i codziennie dziękuję Bogu że te czasy się
      skończyły. (za wyjątkiem PKP bo to Pewność - Komfort -
      Punktualność).
      Proszę nie pisać że jestem chamski bo chamscy są kolejarze biorąc
      pieniądze od ludzi oferując im brud, smród, średnią prędkość 30km/h
      (w XIX w. pociągi szybciej jeździły) niepunktualność tudzież brak
      ogrzewania w zestawie PKP plus.
    • Gość: sinuhet Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: 203.97.94.* 23.02.09, 22:10
      Mam szczęście że od 10 lat nie muszę jeździc pociągami w Polsce.

      Dziwi mnie że ludzie się nie zorganizują i nie zaczną dzielic się przejazdami
      samochodowymi(car pooling jest popularne w wielu krajach). Równiez dziwi mnie że
      nie zalewają rządu skargami, nie wzywają policji gdy naruszenie nietykalności
      jest oczywiste i nie zmuszą prezydenta Wrocławia do działanie na rzecz prywatych
      firm przejazdowych.

      Byc może zapomniałem już jak to jest w Polsce..
      • kora_ska Re: Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym 24.02.09, 00:24
        no właśnie... dziwi mnie bardzo, że Polacy tak strasznie boją się,
        gdy skandalicznie zachowujący się przewoźnik (pracownik przewoźnika)
        straszy policją?
        Ludzie! a od czego oni kur** są?
        Nie dalej jak miesiąc temu miałam podobnie nieprzyjemną sytuację,
        ale w PKS Rzeszów i szanowny pan kierowca również zaoferował mi...
        mało tego, pokazał numer buta...
        Potem zaczął krzyczeć, że ja i grupa moich przyjaciół chcemy go
        okraść (nic, że z jego winy na tej wycieczce byliśmy 50 zł w plecy)
        i rzucił hasłem "policja"... Zapytałam, że co niby powiedział? Że
        pieniądze? ooooo... nie... policją mnie będzie straszył? nic z tych
        rzeczy... Policja tak - przyjechała, ale na moje wezwanie... byle
        prostak nie będzie mnie szkalował i od złodziei wyzywał.
        Traf chciał, że w drodze powrotnej również trafiliśmy na tegoś
        jegomościa... Przestał być jednak jakoś specjalnie wyrywny...

        a co do monopolu na tę relację... to akurat bzdura... Intercity
        oferuje w tym czasie 2 czy 3 połączenia...
      • milka_wu Re: Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym 29.06.10, 11:34
        hej :)

        po Twoim IP widzę, ze chyba mieszkasz w Niemczech ;) zatem pewnie dokładnie wiesz, jak tam wygląda carpooling
        jeden z tamtejszych serwisów próbuje od niedawna zaistnieć także w Polsce i zarazić tu ludzi carpoolingiem
        akurat Wrocław miewa się nieźle - pewnie właśnie ze względu na bliskość z zachodnią granicą:
        * przejazdy z Wrocławia
        * przejazdy do Wrocławia

        ciekawe, czy Polacy kiedyś do tego dorosną...
    • Gość: obserwator Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 22:33
      Dla nie wtajemniczonych. Lokomotywa i wagony to
      spółka "CARGO",kierownik pociągu i konduktorzy, kasy bilet.
      to "Przewozy Regionalne" a pociąg jedzie po torach "Infrastruktury
      Kolejowej" Ta mieszanka wybuchowa powinna już dawno wylecieć w
      powietrze. Ta struktura została utworzona dla dobrze płatnych
      stołków prezesów w/w spółek, a nie do obsługi pasażerów. Panie
      Redaktorze powinien Pan otrzymać 3 odpowiedzi w sprawie tego
      horroru.
    • Gość: dzk Ten opis chyba nie moze byc prawda !! IP: *.dsl.bell.ca 23.02.09, 22:35
      20 lat po zmianie ustroju ?
      W 1938 (20 lat po odzyskaniu niepodleglosci po 123 latach zaborow)
      PKP to byl juz wzor punktualnosci i wysokiego standardu uslug kolejowych. A
      trzeba bylo przeciez zaczynac od poczatku - scalic 3 systemy kolejowe (m.in.
      rozne szerokosci torow,itp.).
      Czemu wtedys sie nam udalo a teraz nie ???
      • Gość: o!o Re: Ten opis chyba nie moze byc prawda !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 11:09
        tamten system tworzyli ludzie wyszkoleni w dyscyplinie i organizacji
        kolei obcych. Cechą polskiego systemu jest wolność, niezależnośc i
        tumiwisizm.
    • Gość: pasażer Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 22:51
      Dla niezorientowanych jeśli chodzi o PKP dam tylko trzy przykłady:

      1. Ekspres "Latajacy ślązak" przed II wojną trasę Bytom -Berlin
      przez Wrocław pokonywał uwaga uwaga w 4h 25min (odcinek Opole -
      Wrocław przejeżdżał w 40 min)

      2. Przed II wojną pociąg osobowy na odcinku Wrocław - Świebodzice
      jechał uwaga uwaga to nie żart - ile ile Panowie kolejarze - 120km/h.
      Wiem - dla was to prędkość absurdalna przy której mózg sie lasuje i
      nie ogarniacie jej swoim umysłem

      3. Poprzednie dotyczyło co by nie było kolei niemieckich (ale za to
      teraz jest tam PKP) ale pociąg z Łodzi do Warszawy też chyba jechał
      w tamtym czasach szybciej niż obecnie.

      Pytanie: Jak to jest że pracownicy PKP przed wojną mogli być solidni
      a teraz nie ?
    • Gość: Justi Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.adsl.wanadoo.nl 23.02.09, 23:55
      To sie nigdy nie zmieni. Kwestia mentalnosci i organizacj., 4o lat temu tez tak
      bylo, 20 lat temy tez widzialam, ktos napisal tu o 10 latach temu... ten system
      czy inny, Polacy nie potrafia przewozic ludzi pociagami.
    • lightny Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym 23.02.09, 23:57
      Dodam tylko ze mogłabym napisac taki sam list o podrozach INTERCITY
      Warszwa-Wrocław gdzie płacac 118 zl za bilet w jedna strone
      regularnie wyłączone jest ogrzewanie .
      Mam nadzieję ze PKP zbankrutuje a taki Pan Kierownik i Maszynista
      beda bez pracy kilka lat a wtedy moze zrozumieją ze praca jest
      dobrem najwyższym i należy się jej SZACUNEK !!!.
      Pozdrawiam
    • Gość: radmar Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.gorzow.mm.pl 24.02.09, 00:45
      I nie zmieni się to do czasu, aż wykonujący przewozy PKP PR
      zacznie być masowo podawany do sądów z art. 14 pkt 1 prawa
      przewozowego i art. 776 kodeksu cywilnego. Jestem przekonany, że
      kilkadziesiąt przegranych przez PKP tego typu spraw spowodowało by,
      że nagle PKP PR przestał by się oglądać na urząd marszałkowski i
      podstawiać tabor odpowiedni do popytu.:

      Art. 776 k.c.
      Przewoźnik obowiązany jest do zapewnienia podróżnym odpowiadających
      rodzajowi transportu warunków bezpieczeństwa i higieny oraz takich
      wygód, jakie ze względu na rodzaj transportu uważa się za niezbędne.

      Art. 14. pkt 1 p.p.
      Przewoźnik jest obowiązany do zapewnienia podróżnym odpowiednich
      warunków bezpieczeństwa i higieny oraz wygody i należytej obsługi.

      • Gość: Sinuhet Re: Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: 203.97.94.* 24.02.09, 03:28
        te dwa paragrafy są bardzo ogólne. Czy "uważa sie za niezbędne" i "odpowiednich
        warunków bezpieczeństwa i higieny oraz wygody i należytej obsługi" sa gdzieś
        sprecyzowane?
        • Gość: radmar Re: Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.gorzow.mm.pl 24.02.09, 07:56
          No wybacz, słowo "wygoda", chyba szerszej interpretacji nie wymaga?
          Wygodą na pewno nie można nazwać stania w ścisku w przedsionku.
        • Gość: Pęgowianin Re: Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: 213.76.147.* 24.02.09, 07:59
          o ile pamiętam to każdy wagon ma podaną dopuszczalną ilośc miejsc
          siedzących i stojących. A więc wystarczy policzyć ilość sprzedanych
          biletów na dany kurs (i uwzględnić miesięczne, sam na takim jeżdżę).

          Ja jeżdżę na trasie Wrocław Mikołąjów - Pęgów i rano regularnie
          przyjeżdża pojedyńczy skład elektryczny (ja jeżdżę wcześnie, podobno
          te późniejsze są jeszcze bardziej zatłoczone), o 15 i 17 też jadą
          pojedyńcze a o 16 ma jechać 'Szklarka' (Szkarska Poręba/Kudowa -
          Poznań) która chyba jeszcze nigdy nie przyjechała punktualnie...
    • Gość: BigBoy Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: 212.122.221.* 24.02.09, 09:01
      To jest temat rzeka...........
      Trzeba z tym skończyć.
      Kolejarze zapominają że ruch osobowy na PKP jest tworzony dla
      pasażerów a nie odwrotnie.
      Rozkłady jazdy a w nim kursujące składy pociągów są przeznaczone dla
      pasażerów, którzy tak się składa płacą za dobre skomunikowanie i
      godną podróż.
      Tylko i wyłącznie masowe pozwy do sądu ludzi dojeżdżających
      codziennie do pracy za niespełnianie warunków podróży i
      odszkodowania z tym związane mogą nauczyć władze PKP normalnego
      podejścia do swojej pracy.
      A co do planistów PKP ich strategii i nowych wydań rozkładów jazdy –
      można tylko pogratulować głównym władzom PKP że stworzyła zakład
      pracy chronionej i zatrudnia tam samych skończonych idiotów.
      Wynikiem tej zespołowej i twórczej pracy są kompletnie nieadekwatne
      do regionalnych potoków pasażerskich rozkłady jazdy, które to
      utrudniają dojeżdżanie ludziom do pracy.
      No........ tylko można pogratulować !
    • Gość: pasażer Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: 195.205.37.* 24.02.09, 09:45
      Te wszystkie wypowiedzi (za wyjątkiem tylko_bez_inwektyw i reni)
      świadczą tylko o jednym -ludzie!!!!!!! poprzewracało Wam się z tego
      dobrobytu!!!!!!!!!! Za 100 zł ktoś chce mieć ogrzewany wagon ha ha
      ha . Dopasowany rozkład jazdy (przewróciłem się ze śmiechu), itd.

      Ci co w Radiu usuwali złogi socjalizmu pomylili firmy najwyraźniej.

      Sześć rzeczy jest potrzebnych PKP: organizacja, organizacja,
      organizacja, ludzie, ludzie , ludzie ale tacy co nie mają nic
      wspólnego z koleją ale zdają sobie sprawę z tego co oczekuje pasażer
      i w ramach zdrowego rozsądku można mu to zapewnić. Zatrudnić
      Czechów - tam kolej funkcjonuje, jest na plusie i rozwija się.
      Służba zdrowia też ma się lepiej więc jest to kolejny przykład że
      wszystko zależy od ludzi !!!!
      • qc Bezczelnosc podroznych nie ma granic 24.02.09, 10:10
        ten kompletny brak szacunku dla czapki i munduru SLUZBOWEGO.
        Po za tym kazdy wie ze PKP istnieje po to aby wozic kolejarzy na
        Sluzbe i ze Sluzby. Te bolszewickie zasady zawsze dobrze sluzyly tej
        instytucji.
    • Gość: tk Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.net.autocom.pl 24.02.09, 11:22
      Sprawa chamstwa PKP, brudnych nieogrzewanych pociągów dotyczy bardzo
      wielu ludzi,bardziej, niz co który towarzysz partyjny powiedział.
      Kolej potworzyła spółki, żeby było więcej rad nadzorczych i
      stanowisk dyrektorów czy prezesów dla swoich (najpierw byli to
      tarzysze z jednej partii, teraz z całej partii "bufetowej"). Czy
      rząd jest w stanie rozpędzic to towarzystwo, czy jest za słaby?
      • Gość: kolejarz na haju Re: Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: 195.94.209.* 24.02.09, 12:37
        O co wam chodzi. Przecież konduktor (kierownik pociągu) miał prawo być wkur...
        kiedy jacyś ludzie zajęli mu przedział. Ja bym był i Ty też byś był. Jeszcze
        chamstwo na wezwanie wyjść nie chciało... A ten maszynista to zmyślny synek,
        próbował inteligentnie wytłumaczyć, że tłoczenie się w stojącym pociągu nie ma
        sensu, bo pociąg i tak nie pojedzie, a jeśli nawet wyjedzie to za max 30 min
        stanie gdzieś w polu. Cała ta sytuacja była zresztą dmuchana, bo kiedy
        przyjechał opóźniony do Opola, to cała ta tłuszcza ruszyła dupska i się jakoś
        pomieściła, co jest dowodem na to, że PKP nie sprzedaje zbyt wielu biletów,
        tylko ludzie nie czują, którym pociągiem jechać, które przedziały omijać. Niby
        większość to recydywa (jeżdżą koleją przynajmniej raz w tygodniu) a nie czują. I
        jak tu kolejarze mają się nie denerwować. W deprechę można przy was wpaść.
    • zavadax Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym 24.02.09, 12:15
      Nie jest to wyjątek,że pkp podstawia za mało wagonów.Pare lat temu,gdy wracałem
      z przepustek do armii z Wrocławia do Żagania sytuacja ścisku w pociągach
      powtarzała się co tydzień,niekiedy był taki tłok,że nie dało się wejść(po 12
      osób w przedziałach,5 w kiblu).
      Za każdym razem było to samo ale więcej wagonów nie doczepiali.
    • Gość: jamlasica Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: 83.238.116.* 24.02.09, 12:24
      to samo czesto i gesto w SKM pod PKP trojmiasto na linii wejherowo-gdansk >> o
      godzinie wyjazdu ludzi do pracy i powrotu mniej wagonow a o godz 2 w nocy jak
      jada 4 osoby to 5 wagonow. logika? chyba w d..
    • chojowaty Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym 24.02.09, 12:24
      jeżeli czytelniczka się przedstawi to jej wyjaśnię.
      • Gość: laba 50 Re: Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.jamaro.com.pl 24.02.09, 12:48
        Co tu głąbie wyjaśniać - totalne chamstwo PKP , nie pierwsze i nie
        stety nie ostatnie.
    • Gość: Pie...e PKP Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.173.23.57.tesatnet.pl 24.02.09, 12:53
      Pomiędzy polskimi miastami latam Ryanairem prze Londyn... :)))
      Taniej, szybciej, wygodniej i zazwyczaj na czas!
      • Gość: xxxxxxxxx Re: Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: 94.251.131.* 24.02.09, 19:52
        a ja bym statkiem płynął przez szwecję, a dalej kajakiem,
        ewentualnie pontonem. Może dłużej ale ile można zobaczyć
    • Gość: robert odpowiedz na pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 14:07
      Prosta odpowiedz:

      1. ponad sto lat temu jakis tam marks, engels i paru ich sympatykow chcieli
      lepszego zycia dla klasy robotniczej

      2. jakis czas pozniej lenin zrobil to marzenie realnym, dajac wladze chamom,
      burakom, zlodziejom i calej tej masci bydła

      3. po II wojnie swiatowej dzieci lenina kontynuowaly dzielo ich dziadka,
      niszczac ludzi myslacych i zastepujac ich obsrancami, ktyrych w normalnym
      swiecie zamykano u czubkow, albo ograniczano im prawa obywatelskie

      4. efekty tych zabiegow widac - byle łach i złamas ma czelność tytułować sie
      najwazniejszym czlowiekiem w kraju. i tak to konduktorzyna czuje sie jak
      wlasciciel pkp. co z tego, ze pasazerowie jada jak krowy do rzezni, grunt zeby
      mowili na mnie kierowniku i zeby kasiorka byla co miesiac - przypomnijcie sobie
      jak za kwacha (III RP) zaczynaly przewozy prywatne, w jakich warunkach wozili
      ludzi prywaciarze polscy pełną gębą...
      • Gość: sympatyk pkp Re: odpowiedz na pytania IP: 94.251.131.* 26.02.09, 23:36
        ale niestety polscy podróżni to nie zachodnieuropejscy, i tu chłop z
        chłopa dzięki układom dorwie się do koryta, a prawdziwa szlachta
        proszę internauty, nie może nawet majątków odzyskać. a konduktorzy
        to teraz w przeważającej części ludzie po studiach znający jezyki
        (mam na myśli młodych konduktorów), a nie jacyś tam chłopi od pługa
        oderwani z XVIII wieku. A na zachodzie nawet byśmy nie podyskutowali
        z konduktorem, bo usunęli by nas z pociągu! a bilet nie jest na
        miejsce siedzące tylko na przejazd od do. Ludzie, jak mnie wasza
        nieświadomość prawa i ta pseudo mądrość typowego polaczka śmieszy.
        europejczycy, ciekawe który z was tak spierałby się z takim
        kolejarzem na zachodzie, ale tu wolno. bo nasz kolejarz jest głupi,
        tylko nie każdy polak ma nawet ukończoną szkołę średnią, a kolejarze
        mają, a coraz więcej studia nawet skończyło. zdziwieni. skoro
        uważacie że nadajecie się na LEPSZYCH KOLEJARZY, ZAPRASZAM DO
        SKŁADANIA OFERT DO PKP- UZDROWICIELE!
        • Gość: nie-wrocławianin Re: odpowiedz na pytania IP: *.chello.pl 14.03.09, 02:56
          Dobra, pomarzyłeś, czas się obudzić.
    • tia666 hehe, PKP to PKP i nic pozatym 24.02.09, 20:56
      to taki dawny wzorcowy uslugodawca, czasy sie zmienily a standardy zawziecie
      kultywuja
    • Gość: vizion Macie swoja spólkę Koleje Dolnośląskie IP: *.mtvk.pl 24.02.09, 23:11
      Szanowni Dolnoślązacy! O co wam q...a chodzi? Macie przecież teoretycznie wybór
      albo mozliwość postraszenia PKPowskiego betonu.

      Władze mojego wspaniałego województwa (śląskie) podpisały z PKP PR wieloletnią
      umowę i jesteśmy zdani na łaskę tej betoniarni.

      Wy (jako województwo)posiadając własna spółkę z licencją macie o wiele lepszą
      pozycję przetargową.
      • Gość: ger Re: Macie swoja spólkę Koleje Dolnośląskie IP: *.chello.pl 25.02.09, 18:35
        vizion - niestety linia kolejowa Wrocław-Brzeg należy do przewozów woj.
        opolskiego, więc Koleje Dolnośląskie nie mogą obsługiwać tej trasy... Zresztą
        opolskie także podpisało kontrakt z PKP PR, więc nikt poza Przewozami
        Regionalnymi nie może tam prowadzić pociągów osobowych :/
    • ergo12 Hallo Breslauer! 24.02.09, 23:42
      Vor dem Krieg die Fernzuge jezdzily puntualnie a konduktorzy byli
      kulturalni!Mam nadzieje że to miasto wróci kiedyś do prawowitego
      właściciela!
    • marekwlodzimierz PKP - panstwo w panstwie 25.02.09, 08:31
      Mi kiedys pracownik PKP grozil, ze wyrzuci mnie z jadacego pociagu,
      gdy zwracalem mu uwage, ze pali w wagonie dla niepalacych.
      Najperw nie ragowal, potem gdy zagrozilem wezwaniem kierownika
      pociagu, powiedzial, ze moge isc bo to jego kolega.
      Poszedle, przestraszyl sie jednak, a potem mi grozil i ublizal.

      To dla kogo sa pociagi, dla pasarzerpow czy PKP, bo czesto robia
      laske ze nas woza!
    • czarek82 Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym 25.02.09, 13:15
      SATYRA ROKU!
    • tryglot Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym 25.02.09, 21:57
      PKP to po prostu czeski film "pociągi pod specjalnym nadzorem"
    • Gość: Były pracownik Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.wroclaw.mm.pl 25.02.09, 23:23
      Kiedyś bilet miesięczny kosztował tyle ile było dni pracujących w miesiącu i 50%
      podróżnych nie kupowało miesięcznych bo opłacało się kombinować bez biletu .
      Teraz miesięczny kosztuje 1/3 ceny a podróżnym się wydaje że to jeszcze co
      najmniej dwa razy za drogo ...
      Ludzie chcieli by jeździć w komforcie płacąc grosze a tak się nie da .
      Autor tego artykułu ma bogatą wyobraźnie ale niech zacznie pisać książki sf a
      nie bzdury do gazet. Masa osób korzystających z usług PKP Przewozy Regionalne
      nie wie ile istotnych zmian dokonało się w PKP i zamiast wieszać wszystkie psy
      na obsłudze pociągu niech czasem prześledzi zmiany na kolei .
      A co do stanu taboru i jego czystości to można mieć tylko pretensje do samych
      podróżnych bo to oni są głównie sprawcami stanu jaki obecnie istnieje .
      Skoro społeczeństwo nie dba o własność publiczną to ma co ma ...
      • Gość: mirozmij Re: Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 12:27
        Szanowny "były pracowniku", mnie jako podróżnego nie interesuje szereg zmian,
        dokonanych w PKP, jakieś spółki, i te de. Mnie interesuje planowy odjazd oraz
        planowy przyjazd do miejsca docelowego. Może więc napiszesz, jakie to zmiany się
        dokonały przez ostatnie lata (bo rozumiem, że są to według Ciebie zmiany na
        plus), bo ja jakoś, jeżdżąc koleją od około 15 lat, kilka razy w tygodniu, ich
        nie zauważyłem. Z punktu widzenia podróżnego, czyli mojego, pragnę Cię natomiast
        poinformować, że przez te lata zaobserwowałem co następuje: ilość połączeń
        zmalała zdecydowanie (choć PKP się chwali przy każdym nowym rozkładzie jazdy, że
        tworzy kolejne połączenia), jeśli chodzi o rozkład jazdy, to kilka dni po jego
        wprowadzeniu jest już nieaktualny, bo zaczynają się tzw. "remonty", wystarczy
        przejść się na Główny we Wrocławiu, żeby zobaczyć ilość zmian (wiszą na
        tablicach przy peronie 2 i 4), jeśli chodzi i czystość pociągów, to po części
        jest to wina podróżnych, ale powiedz dlaczego pociąg podstawiany na peron,
        przyjeżdża z sektorów z brudnym kiblem, w którym czasem jest, czasem nie ma
        papieru, a woda, to jak sobie w butelce przyniesiesz..., może w drodze z
        Paczkowskiej maszynista zwija papier i wypuszcza wodę..?, no i jeszcze sprawa
        czasu przejazdów.. parę lat temu pokonanie tras szło o wiele szybciej, a teraz,
        z roku na rok wydłuża się czas przejazdu na poszczególnych odcinkach (podobno
        tory są w coraz gorszym stanie, to ciekawe, co w takim razie jest cały czas
        "remontowane"..?)
        Być może, że coś jeszcze bym dodał, ale jakoś więcej nie przychodzi mi do głowy.
        Jutro znów jadę na trasie Opole Wrocław, więc jest szansa na nowe, ciekawe
        doznania. A jeśli chodzi o piątkowy pociąg w kierunku na Brzeg, o czym mowa w
        artykule, to tym pociągiem wracała do domu moja żona, od godziny 16 z kawałkiem,
        do 20 z minutami. Relację z jej powrotu miałem co chwilę w formie telefonicznej,
        ale pozwolę sobie jej tu nie cytować, bo z godziny rozmowy tylko kilka słów o
        funkcjonowaniu PKP w ten wieczór nadaje się do druku.
      • Gość: sympatyk pkp Re: Dantejskie sceny na wrocławskim Głównym IP: 94.251.131.* 26.02.09, 23:42

        i stał się cud, wreszcie ktoś kto myśli, a nie tylko widzi w kolei i
        kolejarzach całe zło tego świata. ale pr ma jeden problem brak
        rzecznika, kogoś kto obroniłby firmę i pracowników przed
        oszczerstwami. ludzie niestety zestresowani pracą, intymnymi
        problemami chcieliby aby tak jak w markecie usługiwać im, a
        szefostwo spółki niestety na to pozwala. a narzekanie jest tego
        pierwszym efektem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja