Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już

04.03.09, 09:01
Glupie pytania ? Jesli pozostawi sie tym "lekarzom" decyzje to zawsze bedzie
to przeciez mozliwosc dodatkowego zarobku. We Wroclawiu mamy AM, kuznie
lekarzy o wysokim morale ale wciaz, jak mowia, zarabiaja za malo. Zawsze
bedzie za malo.. zaden nie potrafi powiedziec od jakiej sumy przestanie
kombinowac. A NFZ swietnie im w tym pomaga...
    • czepialska Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 04.03.09, 09:04
      Jak to mawiają: dla chcącego nic trudnego?
      Niestety, wrocławska ginekolgia zatrzymała się mentalnie gdzieś w
      połowie lat siedemdziesiątych. Nie znam bardziej
      skorumpowanego/układowego/towarzysko powiązanego środowiska niż to
      nasze. Wcale więc mnie nie dziwi fakt pobierania należności za
      standardowe procedury "pod stołem". Przecież gdyby instniała
      oficjalna możliwość dokonywania opłat za "niestandardowe" leczenie
      to nie byłyby zasilane prywatne lekarskie kiesy...

      --
      Nie warto ze mną zadzierać... Mam 78% z psychopaty! A Ty?
      Sprawdź na quiz.ownia.pl/psychopata
      • Gość: ANTYpis Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 09:25
        no i gdzie to pie...ne CBA tutaj ma kawe ma lawe ale po co sie prezyc skora
        nie mozna kogos zgarnac politycznego
        a pozatym bedac ginekologiem po takim tekscie mialbym moralniak, ale ja to chyba
        prostak jestem ale nie "wyksztalcony lekarz" , dramat
        jedziemy rodzic poza wroclaw
        • Gość: prawielekarz Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.09, 10:33
          CBA nie widzi uchybień właśnie we wro, bo tutaj uchybień nie ma. Wierz lub nie,
          ale Wrocław pilnie przestrzega wszystkich zaleceń NFZtu i naprawdę brakuje
          specjalistów z anestezjologii. Dziwi mnie fakt właśnie przytoczony z Katowic,
          Opola czy innych. Tam albo płacą anestezjologowi grube pieniądze, aby go mieć
          'na stanie' i to nie jednego, albo kombinują w przepisach, żeby takie
          znieczulenia były za darmo.

          Pacjentki -> pisać do NFZtu po zmianę procedur, żądać tego, co wam 'się należy'
          za składki.
          Skoro to fundusz mówi, że poród ma boleć, to czemu winę zwalacie na lekarzy? Nie
          tu tkwi problem. Przypominam, że każde województwo ma swój oddział NFZtu, z
          którym negocjuje się warunki umowy. Zdanie pacjentów też jest brane pod uwagę!

          ANTYpis -> a ja jestem prawie wykształconym lekarzem i wiem, że nie mogę tego,
          tamtego i mam kac moralny codziennie patrząc na krzywdę ludzką. Wiem, że sam
          kijem Wisły nie zawrócę. Nie mogę (choć oczywiście mogę w sensie wykonania
          procedury) robić tak, żeby się pacjentom podobało, bo nikt za to nie zapłaci.
          Nawet za strzykawkę użytą do podania znieczulenia. Nie mówiąc oczywiście o mojej
          robociźnie, lekach i innych rzeczach, które też kosztują.
          Jak mi za to nie płacą to dlaczego mam to robić?
          Obojętnie czy płaci NFZ czy też pacjent każdy powinien za wykonywaną pracę
          dostać wynagrodzenie.

          Ale w Polsce 'chyba prostak' (wybacz, musiałem zacytować) uważa, że wszystko mu
          się należy i wszystko ma dostać na tacy. To nie tak -> patrz, gdzie dajesz
          pieniądze i co za to masz. Ubezpieczenia dodatkowe, choć pokryją koszty, nie
          zawsze zapewniają opiekę specjalistów z ośrodka o najwyższym stopniu
          referencyjności. Raczej właśnie szpitale, gdzie większą wagę przykłada się do
          'pokoi o podwyższonym standardzie' niż do najnowocześniejszych procedur i
          najbardziej wykształconych w trudnych przypadkach lekarzy.
          NFZ przynajmniej teraz zacznie płacić za stosowanie nowych metod. Kiedyś
          najlepszy był dla niego poród naturalny, nawet gdy zagrażał życiu dziecka. Z
          każdej cesarki trzeba się było mocno tłumaczyć...
          Gdzie tu wina lekarza?
          • Gość: buss musza placic ! IP: *.ifd.uni.wroc.pl 04.03.09, 11:27
            "Jak mi za to nie płacą to dlaczego mam to robić?" Jesli tak pisze ten
            "prawielekarz" to pora uciekac albo umierac. Tak uczono go etyki zawodu, tak
            wlasnie mysli o tym najwazniejszym, ulzeniu w cierpieniu. Wroclaw nie moze
            placic anastezjologom a pograzony w marazmie Walbrzych potrafi, to samo
            dolnoslaskie NFZ..
            • Gość: observer Re: musza placic ! IP: 217.149.242.* 05.03.09, 08:03
              > "Jak mi za to nie płacą to dlaczego mam to robić?" Jesli tak pisze ten
              > "prawielekarz" to pora uciekac albo umierac.

              uciekaj do Gabonu i pracuj tam za darmo.
            • Gość: Magda Re: musza placic ! IP: 77.236.9.* 05.03.09, 09:29
              > "Jak mi za to nie płacą to dlaczego mam to robić?" Jesli tak pisze ten
              > "prawielekarz" to pora uciekac albo umierac.

              Naprawdę lubisz pracować za darmo?
              • balbina41 Re: musza placic ! 05.03.09, 10:39
                Nie lubię pracować za darmo,ale pokaż mi lekarza który pracuje "za
                darmo",totalna bzdura.Jak słyszę o pracy lekarzy "za darmo"to mam
                potworne mdłości.Jak czytam o lekarzach którzy muszą być godnie
                wynagradzni ,bo im się to należy za ciężką pracę to mam jeszcze
                większe mdłości.Lekarz to wyrachowanie,cynizm i zero zainteresowania
                pacjentem i jego zdrowiem i odczuciami.Zauważcie w czasie wizyty
                lekarz nie patrzy na pacjenta,pisze,pisze,pisze,....,Kiedyś w czasie
                wizyty przestałam mówić o swoich dolegliwościach widząc że nie
                jestem słuchana i nawet to nie zostało zauważone.Czasami człowiek ma
                ochotę krzyczeć,jestem człowiekiem,chorym człowiekiem,więc proszę
                mnie wysłuchać patrząc na mnie. Tak jak to widzimy na filmach.
                • marcinoit Re: musza placic ! 05.03.09, 10:51
                  Jak czytam o lekarzach którzy muszą być godnie
                  > wynagradzni ,bo im się to należy za ciężką pracę to mam jeszcze
                  > większe mdłości
                  ja tez mialem mdlosci jak czytalem cos takiego. ale od kiedy pracuje
                  poza Polska mdlosci minely. a i tytejsci pacjenci jakos mniej
                  sklonni do mdlosci.
            • marcinoit Re: musza placic ! 05.03.09, 10:46
              buss czy Ty swoja prace wykonujesz za darmo?? czy lekarz nie placi w
              sklepien ? czy wystarczy pojsc do sklepu i powiedzic" dzis
              znieczulame za darmo, prosze mi dac kilogram kielbasy"?
              to straszne ze nie mozna urodzic bez bolu ,zgadzam sie. ale prosze
              szukac winych tam gdzie oni sa.
          • Gość: ANTYpis Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 12:55
            eh prawielekarzu brak slow (chyba juz tak zostanie prawielekarz)
            jako prostak place ok 3000 skladek rocznie na NFZ z tego w ciagu 9 no prawie 10
            lat wykorzystalem 1 slownie jedna wizyte lekarska w 1999r (4 dni zwolnienia ,
            niezly wypas)
            w zamian nie mam nic , wizyty ktorych potrzebowalem u ortopedy za kase sie
            wkupialem bo nie bylo czasu zeby za 2/3 miechy sie umawiac , az sie boje co
            bedzie jak naprawde bede potrzebowal lekarza
            co do porodu razcej wybierzemy sie za wroclaw , zaplacimy leglanie za to co
            bedziemy chcieli i juz
            na pohybel pisomatolkom i wszystkim niekumatym :)
            • radeberger Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 04.03.09, 15:42
              > jako prostak place ok 3000 skladek rocznie na NFZ z tego w ciagu 9 no prawie 10
              > lat wykorzystalem 1 slownie jedna wizyte lekarska w 1999r (4 dni zwolnienia ,
              > niezly wypas)
              > w zamian nie mam nic ,

              no cudownie, ale co z tego?
              płacisz na system, czyli na każdego, kto z niego korzysta, czy ma do tego jak najbardziej prawo, czy też każdego, kto pracą się nie hańbiąc dożywa 50 i wymaga przeszczepu wątroby, bo swoją załatwił alkoholem - jest równie, solidarnie.. i w ogóle fajnie
              "każdemu po równo, każdemu po gó..."
              • darekvtb Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 05.03.09, 07:33
                "Dlaczego w Polsce w XXI wieku nie można skorzystać z czegoś, co w
                innych krajach europejskich jest standardem?"
                A kto twierdzi ze Polska to Europa???
    • Gość: anka Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 09:23
      urodziłam trójkę dzieci bez żadnego znieczulenia, ale fakt - każde szybko, max 4
      godziny. mogłam dostać znieczulenie, tym bardziej, że zaprzyjaźniony
      anestezjolog sam mi je zaoferował w trakcie porodów. sęk w tym, ze ja
      histerycznie boję się igły i zabiegów na kręgosłupie, - bo co, jak źle trafią?!
      nie wierzę im tak do końca ;)
      a to jesli chodzi o szycie po urodzeniu - za pierwszym razem mimo znieczulenia
      to było bardzo nieprzyjemne, za drugim razem trafił mi się zupełnie przypadkowo
      super lekarz, który natychmiast dał mi drugi zastrzyk, jak tylko zobaczył, że
      pierwszy to za mało. piszę , że przypadkowo, bo akurat zamknęli oddział, na
      którym planowałam poród i gdzie szefem był lekarz prowadzący moją ciążę i
      trafiłam "z ulicy" do szpitala na Brochów. Poród przyjmowała super położna -
      chyba nazywała się Elżbieta Borowiec, a asystował i szył mnie doktor Robert
      Luttaya - dokładnie w tej kolejności, bez urazy dla Pana Doktora, który na
      koniec pomógł mi urodzić, po tym, kiedy przez chwilę "urwał mi się film" (chyba
      ich wystraszyłam, ale wszystko skończyło się dobrze). Życzę z całego serca
      wszystkim mamow szczęśliwych i szybkich porodów i dużo radości z maleństw. A
      panów redaktorów proszę, aby nie straszyli przyszłych mam takimi artykułami!!!
      • zawszemagda Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 05.03.09, 07:46
        a gdzie tu ktoś kogoś straszy, bo nie rozumiem? rodziłaś max 4 godziny, a jak
        ktoś rodzi kilkanaście do kilkudziestu, to chyba jest różnica horrendalna, nie
        uważasz?
        • Gość: elka Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.09, 10:06
          ja rodzilam ponad 12 h i tez nie bylo znieczulenia. jedynie do
          szycia. jakos przezylam:)
        • jacksparrow1 Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 05.03.09, 17:52
          No jest , ale z art. wynika ze KAZDY porod to wielki bol.JA rozumiem
          ze sa osoby ktore maja mala wutrzymalosc na bol - wtedy maja jakies
          zaswiadczenie i te sprawy,Tak jak poprzedniczka - zrezygnowala ze
          znieczulenia bo sie boi igly.Ja tez sie tego ustrojswa boje i
          odmowilam.Moje porody tez byly szybkie - pierwszy 3,5 godziny , drugi
          22 minuty i do tego zemdlalam ekipie 3 razy.Wystaw sobie jakie
          musieli miec miny.Za kazdym razem jak otwieralam oczy to bylo wiecej
          ludzi w pokoju.Nie kazdy porod kwalifikuje sie do znieczulenia.
          I koles co to pisze ze jest prawie lekarzem ma racje - piszcie do
          NFZtu.Domagajcie sie swego.Jak sie nie bedziecie skarzyc to niczego
          nioe wywalczycie.Pisanie i marudzenie na forum niczego nie zmieni.W
          innych miastach mozna.A placenie pod stolem lekarzom nie jest
          rozwiazaniem.jakby ludzie przestali placic to lapowkarstwo by sie
          skonczylo.
          I uwazam ze lekarz, pielegniarka powinni zarabiac godnie.Wykonuja
          powazna i odpowiedzialna prace.Ale tez uwazam ze taki delikwent
          zlapany na pobieraniu korzysci majatkowych od pacjentow powinien byc
          pietnowany i wylatywac z wilczym biletem i PLACIC wysokie kary.Jak
          taki lekarz i pielegniarka zarobia godnie a niejakas marna pensyjke ,
          ze musza dorabiac to czy beda musieli sie rozgladac za odatkowymi
          zrodlami dochodu?
    • Gość: yyi Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: 78.8.137.* 04.03.09, 09:23
      a czemu nie ma anestezjologow i w ogole brakuje specjalistow? Bo klika lekarzy
      blokuje dostep do zawodu i specjalizacji. Maja gdzies prawa pacjentow i ich
      bole. mniej specjalistow, wiecej kasy. prawa rynku musza bolec.
    • Gość: hewja Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 10:31
      Niestety artykuł do bólu prawdzwiwy. Rodziałam rok temu i jakoś
      zapomniałam o tamtym koszmarze. Nawet zaczełam mysleć o nowym
      dziecku. Niestety ostatnie artykuły mi przypomniały jak to było, aż
      ciarki mnie przechodzą i strach, że musiałabym przeżyć to jeszcze
      raz.

      • Gość: mama bzdury...wg mnie ktos chce otweirac prywatna.. IP: *.magma-net.pl 04.03.09, 10:54
        ktos chce otworzyc prywatna porodówkę we Wrocławiu i załatwił sobie
        darmowa reklamę w gazecie...

        pozyjemy zobaczymy

        ps. mam półrocznego synka- poród nie był lekki, ale juz marze o
        kolejnym maluszku.
        Chyba drogie mamy za dużo sie naogladałyśmy "ostrego dyżuru"- częśc
        naszych mam urodziła sie w domu, a nie w szpitalu, a babcie o ciąży
        sie dowiadywały w 3-4 miesiącu... i jakos dało sie zyć
        Nikt mi nie wmówi, ze znieczulenie jest bez wpływu na dziecko- no
        poprostu w to nie wierzę...
        Przecież wlaśnie bóle porodowe sa sygnałem dla organizmu ze trzeba
        rozpocząć laktację!
        ech jak nic szykuje sie prywatna porodówka i reklama leci
        • annika.h no jasne,kolejna teoria spiskowa 04.03.09, 11:38
          matka, a nie pomyślałaś, że to że dla ciebie poród nie był traumatycznym
          przeżyciem nie znaczy ,że dla innych takim nie był.Ludzie różnie reagują na
          ból.Argument, że nasze babcie rodziły w domu to już mistrzostwo świata.Jasne, a
          nasze praprapraprababki rodziły w lesie pod drzewami.I co z tego?Wszyscy
          korzystamy z postępu, między innymi w medycynie.Po to on jest.Kiedyś nie było
          antybiotyków, szczepień, nie znano cesarskiego cięcia, znieczulenia
          ogólnego.Twój argument o szkodliwości też jest niestety chybiony.Nie korzystano
          by z tego środka od wielu lat na całym świecie(minus Polska) gdyby był
          zagrożeniem dla dziecka.Możesz rodzić, jak chcesz, męczyć się godzinami i zwijać
          z bólu ale nie masz prawa pouczać inne kobiety, jak powinny przejść ten etap
          swojego życia.
        • annika.h a propos prywatnej porodówki 04.03.09, 11:41
          myślę, że byłoby super gdyby taka porodówka powstała.A dlaczego miałaby nie
          powstać? Chyba konkurencja to nic złego?Przynajmniej miałybyśmy wybór.W tej
          chwili we Wrocku nie ma żadnego.
          • Gość: Colin Re: a propos prywatnej porodówki IP: *.teta.com.pl 04.03.09, 14:00
            Powstanie na 100%, slyszalem o tym już w listopadzie na szkole
            rodzenia gdzie chodziliśmy z żoną. Tylko że nie wiem dla kogo będzie
            ten wybór - raczej dla biznesmenów, chyba że aż tylu z Was stac na
            zapłacenie 9-13 tys za poród. A nie jest to zabieg ratujący życie i
            pieniądze przydadzą się już po urodzeniu dziecka. Kto ma dzieci ten
            wie. Jeszcze jedna kwestia - powstanie prywatna porodówka, zatrudni
            lekarzy, anestezjologów, położne, wszystko zapewne z regionu. Jak
            myślicie w publicznych szpitalach będzie lepiej czy gorzej
            dla "zwyczajnej pani Ani"? Pozostawiam bez odpowiedzi. Jak ktoś
            napisał - reklama aż w oczy daje.
            PS - żona rodziła w szpitalu bez znajomości, byłem przy tym, nie
            było aż tak czarno jak niektórzy tu wypisują. Da się przeżyć (jej
            słowa). Ale komuś tu zalezy na szerzeniu paniki widocznie
            • annika.h czy będzie lepiej czy gorzej 04.03.09, 14:18
              w publicznych szpitalach nie zależy od tego, czy w mieście powstanie prywatna
              porodówka czy nie powstanie, a od prostego faktu, czy służba zdrowia zostanie
              wreszcie należycie zreformowana, bo to co istnieje obecnie to jakiś
              karykaturalny twór nie spełniający żadnych norm, do tego wór bez dna, w którym
              bez śladu zniknie każda wpompowana weń kasa.I żadne kontrole, sankcje i
              paragrafy tego nie zmienią.Ale ludzie muszą wreszcie zrozumieć, że z tego
              czegoś, co mają dzisiaj TEORETYCZNIE za darmo nie da się już nic więcej
              wycisnąć.Dodam, że ogromna część narodu w tym kraju(vide rolnicy) płaci tylko
              marną część tego, co płacą pozostali korzystając jednak tak samo.Z pustego i
              Salomon nie naleje.
              • marek.lipski Re: czy będzie lepiej czy gorzej.Bankructwo!!! 05.03.09, 09:52
                annika.h napisała: Z pustego i Salomon nie naleje.Itd.......
                ________________________
                Bylo wiecej w komentarzu ale pozwolilem sobie skrocic cytat.
                Polska jest bogatym krajem w surowce i zloza dlatwego
                pieniadze na medycyne to nie jest problem.

                Ale niestety poprzez Wroclaw,pani Kopacz i inni politycy
                oglosili ze nie ma pieniedzy co oznacza ze
                panstwo polskie,politycy oglosili bankrutem.
            • Gość: Wala Re: a propos prywatnej porodówki IP: *.as.kn.pl 04.03.09, 21:25
              To nie panika Colin... Moje dziecko omal nie umarło, bo była
              niedziela i lekarze z Brochowa zajmowali się czyms innym. 20 godzin
              bezsensownych cierpień, które do dziś, po kilku latach, tkwią we mnie
            • Gość: AB a propos prywatnej porodówki, Colin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 23:34
              Masz rację.
            • Gość: herm Re: a propos prywatnej porodówki IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.09, 10:03
              A dobrze by było aby otworzyli i ze 3 prywatne
              porodówki bo to co się dzieje we Wrocławiu
              to o pomstę do nieba woła.

              A koszt 9-13k (o ile tyle to będzie - bo myślę
              że jednak mniej) to trzeba będzie odklepać - i tyle,
              nie warto zastanawiać się nad życiem żony i dziecka.

              Zdecydowanie więcej potem wydasz i nacierpisz się
              jak dziecko się poddusi i będzie wymagało rehabilitacji
              (i wyjdzie z tego albo i nie) - bo jednemu z drugim
              baranowi nie chciało się dupy ruszyć w nocy, w weekend
              albo co innego.

              I wiem o czym mówię - mam za sobą doświadczenia 3
              porodów żony w wrocławskich szpitalach ..
              • Gość: herm Re: a propos prywatnej porodówki IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.09, 10:13
                www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/porod/porod-w-prywatnym-szpitalu,1914_8597.htm
                Hm okazuje się ze w takich Katowicach to jest
                szpital na NFZ - poród bezpłatny. Na ile to prawda
                nie wiem
              • Gość: Colin Re: a propos prywatnej porodówki IP: *.teta.com.pl 06.03.09, 08:51
                Po co te emocjonalne teksty o zdrowiu i życiu żony. Jak rozumiem
                Twoja żona urodziła 3kę dzieci i żyje tak? Dzieci też tak? Moja
                urodziła jedno ale planujemy drugie i wszystko było w gruncie rzeczy
                OK. Cała gromada bliższych lub dalszych znajomych rodziła we Wro i
                wszystkie dzieci przeżyly wraz z matkami więc na prawdę nie wiem o
                czym piszesz. Można narzekać, zresztą słusznie, na podejście lekarzy
                i położnych - ale nie wszystkich. Jak zapłacisz te 9 tysięcy (podaje
                mniejszą kwotę, chociaż pisałem co słyszałem) to powiedzmy sobie
                jasno - nie za ratowaie życia czy zdrowia - tylko za komfort ochrony
                przed strachem i bólem, znieczulenie, cesarkę na życzenie + za
                komfortowe otoczenie z TV, telefonami, lampkami, gadżetami,
                kafelkami z wyższej półki itp itd. Jestem też ciekawy co by było jak
                by dziecko miało poważne problemy z funkcjami życiowymi - jestes
                pewien że nie pojechałoby np w karetce do psecjalistycznego oddziału
                np. na kamieńskiego?

                Podsumowując - chciałbym by dobrze było w szpitalach państwowych. Bo
                prywatne porodówki za grube pieniądze są dla bogatych, nie dla
                zwykłych ludzi. A mówienie że trzeba to odklepać bo to dla życia i
                tak dalej to typowe granie na emocjach.
        • Gość: kasia Re: bzdury...wg mnie ktos chce otweirac prywatna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 12:57
          Bzdury opowiadasz, bo nigdy nie czułaś lub czułeś pożądenego bólu
          porodowego. A karmić piersią może przecież kobieta, która miała
          cersarskie cięcie. Kiedy niemowlę ssie pierś to wydziela się hormon,
          który pobudza laktację. Nawet kobieta która nie rodziła może mieć
          pokarm, bo wszystko jest sterowane hormonami.
          No i chyba zapomiałaś jaka była kiedyś umieralność kobiet przy
          porodzie i po, a także niemowląt.
          Życzę udanego porodu ... a czy z bólem czy nie powinno zależeć od
          kobiety, bo każda z nas jest inna i ma inną tolerancję na ból.
        • makwalz Re: bzdury...wg mnie ktos chce otweirac prywatna. 04.03.09, 14:02
          bedzie prywatna porodowka...i chwala Bogu!!!! Niewazne jak rodzily kobiety
          kiedys, teraz jest XXI wiek, wszedzie idzie postep, a tu nie moze????????Ból
          bólowi nierówny!
        • Gość: rudakazia Re: bzdury...wg mnie ktos chce otweirac prywatna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 16:39
          Wymiotowac mi sie chce od takich zacofanych stwierdzen-naasze babcie rodzily w
          domu. Idac tym tokiem myslenia, dzieci tez wtedy umieraly czesciej. Po to nauka
          i technika idzie do przodu (co za tym idzie, medycyna rowniez),zeby ludziom zylo
          sie lepiej i by moc ich ustrzec przed tym,przed czym kiedys ustrzec sie nie
          chcialo. Tym samym, gdyby nie rozwoj nauki,dalej umieralibysmy na gruzlice, przy
          porodzie itp. Jesli chcesz byc konsekwentna,to rodz bez znieczulen,najlepiej w
          domu, a gdy dziecko Ci (czego oczywiscie nie zycze) zachoruje, nie gon do
          lekarzy i zmieniaj nagle opinii,bo kiedys dajmy na to tego schorzenia sie nie
          leczylo i jakos nasze babcie przezyly. Nie jezdzij samochodem bron boze,bo
          przeciez babcie nie jezdzily-sama natura. Co za chory tok myslenia!!!
          Co do cesarek-wymyslono je tez po to,by poprawic przezywalnosc rodzonych dzieci
          i rodzacych matek. Ta cala ideologia,ze porod naturalny lepszy,
          bezpieczniejszy,etc. to jakas jedna wielka, nielogiczna bzdura! Kiedy wykonuje
          sie cc? Ano wtedy, kiedy jest zagrozenie zycia dziecka lub matki,czyli...czyli
          cc ma byc bezpieczniejsze! Kiedy maja miejsce roznego rodzaju uszkodzenia
          dzieci? Przy naturalknym porodzie wlasnie. A bo to dziecko bylo duze i cos sie z
          raczka stalo przy "wychodzeniu", a to glowka zniksztalcona. A slyszelismy,zeby
          sie cos dziecku stalo przy cc? Ja osobiscie nie slyszalam. A ze cc to operacja
          grozaca w wiekszym stopniu powiklaniami niz naturalny? Co mnie to obchodzi! Dla
          mnie najwazniejsze jest zdrowie i zycie mojego dziecka, a ja sie moge poswiecic.
          Notabene, ja po cc na drugi dzien tryskalam radoscia i checia do zycia, a
          wszystkie moje kolezanki po naturalce jak jeden maz cierpialy przez 2 tygodnie,
          przechodzily depresje poporodowa,etc..Jedna zle zszyli TAM, druga rozerwalo,
          trzecia zrobila kupe przy porodzie...dziekuje za takie atrakcje. Uwazam,ze po to
          nauka idzie do przodu,by ulatwic zycie i dla mnie niepodwazalnym argumentem jest
          to,ze cc wykonuje siepo to,by ulatwic w trudnych sytuacjach,wiec czemu by nie
          ulatwiac ot po prostu, stosownie do 21 wieku?!? A to,ze zyjemy w chorym
          panstwie,to nie wina lekarzy.
          Przy okazji-rodzilam na Brochowie i nei mam nic do zarzucenia. Owszem,zachowania
          czesci lekarzy wolaja o pomste do nieba, pigulniektorych rowniez,ale druga
          polowa i lekarzy i pigul to prawdziwi zyczliwi i ludzcy lekarze. Pan ordynator
          zas zachowuje sie moim zdaniem, jakby byl ojcem wszystkich tych pan, ktore tam
          trafiaja. Jakis mlody lekarz, chyba Tomek ma na imie zszyl mnie przepieknie, a
          panie pielegniarki na patologii sa cudowne wszystkie,choc czasem po prostu nie
          maja sily na ponadnormatywna zyczliwosc,bo padaja na pyski.
          To tyle w temacie.
          • Gość: rudakazia Re: bzdury...wg mnie ktos chce otweirac prywatna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 16:48
            jeszcze jedno musze napisac. Rodzilam w 2008 i kazda,ale to kazda jedna swiezo
            upieczona matka dostawala 1osobowy pokoj!!! Owszem, skrocili cza spobytu w
            spzitalu po cc do 4 dni (kiedys lezalo sie ponoc tydzien),ale to w zupelnosci
            wystarczy,a dzieki temu zapewnili spokoj matkom z ich dziecmi. Kiedy sie dalo,
            to tak bylo - kazda matka w osobnym pokoju z dzidzia. Panie po porodzie lezaly
            owszem jedna dobe w zbiorowej sali,ale wtedy i tak caly czas sie lezy,wiec
            rozwiazanie sensowne. Natomiast po dojsciu do siebie (wstaniu,etc) dostawaly
            dzidzie i wedrowaly jak reszta do jedynek. Byc moze teraz jest inaczej,ale nie
            jest to wina lekarzy-trudno wymagac komfortowych warunkow, gdy nie ma gdzie ich
            zapewnic. Nad tym trzeba przede wszystkim popracowac. I gdyby dostepnosc do
            przyzwoitych warunkow (pokoi), cesarek i tym podobnych byla normalna (zapewniona
            przez NFZ czyli) to lekarze nie brali by w lape - to bylny standard,ale
            podejrzewam,ze dlugo jeszcze standardem to w naszym kraju nie bedzie.
          • Gość: razmama naturalny poród IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.09, 16:49
            naturalny poród nie odbywał się na łóżku,ale na klęcząco,w kucki
            czy (do dziś w niektórych kulturach) na stojąco .Ja rodziłąm 10,5
            roku temu i prawie siłą położyli mnie na łóżku,bo chciałam rodzić w
            kucki.Koleżanka-parę miesięcy temu i co?To samo!!!
            Dlaczego?WYŁĄCZNIE DLA WYGODY LEKARZY I POŁOŻNYCH!!!!nie ma innego
            logicznego wyjaśnienia.
            Tak rozumiany jest naturalny poród:na leżąco (dziecko ma pod górę w
            takim ułożeniu więc jest b.trudno),bez znieczulenia i najlepiej w
            milczeniu ,bo jak rodząca krzyknie to natychmiast karcą:co się
            drzesz!
        • Gość: renata Re: bzdury...wg mnie ktos chce otweirac prywatna. IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.03.09, 16:41
          No tak , kiedyś to nawet w jaskiniach się dzieci rodziły.
        • Gość: MK Re: bzdury...wg mnie ktos chce otweirac prywatna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 07:00
          A dawniej na żywca rwano zęby i ucinano nogi. Proponuję wrócić do
          natury.
        • Gość: fafika Re: bzdury...wg mnie ktos chce otweirac prywatna. IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.09, 10:14
          Gość portalu: mama napisał(a):
          > Chyba drogie mamy za dużo sie naogladałyśmy "ostrego dyżuru"- częśc
          > naszych mam urodziła sie w domu, a nie w szpitalu, a babcie o ciąży
          > sie dowiadywały w 3-4 miesiącu... i jakos dało sie zyć

          Z całym szacunkiem, ale taka argumentacja jest mało logiczna. 100 lat temu baby
          rodziły w polu, a do wyrywania zęba znieczulano gorzałą i ludzie żyli. I co z
          tego? Mamy tkwić w starych czasach? Skoro w krajach rozwiniętych dąży się do
          zmniejszenia cierpienia fizycznego, to w PL tez tak powinno być. Wydawało mi
          się, ze wszelkie znieczulenia są poza dyskusją, a tu jednak nie...
        • katarzyna4511 Re: bzdury...wg mnie ktos chce otweirac prywatna. 05.03.09, 10:32
          Kiedyś średnia życia kobiet wynosiła jakieś 27 lat, najczęściej
          umierały w połogu, przy porodzie też, jeśli był skomplikowany.
          Chcesz do tego wrócić? Dzieci się w zasadzie nie ratowało, bo nie
          było jak. I co, wciąż Ci się marzy "powrót do przeszłości"?
        • marcinoit Re: bzdury...wg mnie ktos chce otweirac prywatna. 05.03.09, 10:59
          > Przecież wlaśnie bóle porodowe sa sygnałem dla organizmu ze trzeba
          > rozpocząć laktację!
          kobieto a gdzies Ty to wyczytala??
        • Gość: Gość Re: bzdury...wg mnie ktos chce otweirac prywatna. IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.09, 11:09
          Gość portalu: mama napisał(a):

          > częśc
          > naszych mam urodziła sie w domu, a nie w szpitalu, a babcie o ciąży
          > sie dowiadywały w 3-4 miesiącu... i jakos dało sie zyć

          to jeszcze zerknij ile przy tym dzieci i mam umarło w tych starych dobrych
          czasach rodzenia w domu i na polu.
        • Gość: mama "cesarza" Re: bzdury... IP: 212.244.116.* 05.03.09, 13:01

          Gość portalu: mama napisał(a):

          > Przecież wlaśnie bóle porodowe sa sygnałem dla organizmu ze trzeba
          > rozpocząć laktację!

          Bzdury opowiadasz.
          Miałam cesarkę, planowaną - więc bóli porodowych, ba - nawet skurczów przepowiadających nie doświadczyłam. A laktacja pojawiła się niemal natychmiast po spojrzeniu na synka. i trwała sobie nieprzerwanie przez 2 lata...
        • Gość: matka bóle wywołują laktację??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.09, 16:22
          masz jakieś wykształcenie?To nie bóle ale hormony powodują
          laktację!!! Pierwsze krople pokarmu mogą pojawic się w 8 m-cu i jak
          to się ma do tego co ty piszesz???
          Najlepiej na kobietach zaoszczędzić,porodu nie powstrzymasz,musi się
          urodzić dzieciaczek,można zabrać znieczulenie.Wspierają to czarne
          sukienki przekonując,że kobieta zawsze W BÓLACH RODZIŁA za karę za
          jabłko w raju (ale bzdura!!!!!!!).
          • Gość: su Re: bóle wywołują laktację??? IP: *.chello.pl 05.03.09, 17:10
            To ja tylko dodam dla niewtajemniczonych, że przy planowanej cesarce podaje się
            oksytocynę, żeby wszystko było jak przy naturalnym porodzie. Stąd brak
            problemów z laktacją.
        • Gość: Oponentka Re: bzdury...wg mnie ktos chce otwierac prywatna. IP: *.centertel.pl 05.03.09, 18:08
          "mam półrocznego synka- poród nie był lekki, ale juz marze o
          kolejnym maluszku."

          Jak ktoś uwielbia się co chwilę rozmnażać (na zasadzie "co rok to prorok"), to jego sprawa i niech to robi, jak lubi i jak chce. Takim ludziom postęp nie jest potrzebny do niczego, często się go nawet obawiają.
          Jednak są tacy, co myślą inaczej i także mają do tego prawo.
    • Gość: szpinak Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 10:56
      Jestem pewna, że gdyby to faceci rodzili, to nie byłoby całej tej
      dyskusji tylko darmowe znieczulenia i już :(
      A kobieta wiadomo wiele wytrzyma, więc niech cierpi ...
    • agneszka21 Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 04.03.09, 11:24
      Już od kwietnia bądź maja ma ruszyć pierwsza prywatna porodówka we
      Wrocławiu w szpitalu EuroMediCare w mojej przychodni na tablicy
      ogłoszeń wisi taka informacja, więc pewnie porody w znieczuleniu będą
      tam możliwe.
    • Gość: jola Na kamienskiego Malinowski robi cesarke za1500 IP: 193.0.242.* 04.03.09, 11:42
      Facet na legalu przyjmuje w swoim gabinecie szpitalnym kase.
      Lekarz z niego miery ale za kasiorke moze wyrazic zgode na ciecie.
    • Gość: ddw Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: 78.8.139.* 04.03.09, 12:03
      Coś jest nie tak z tym miastem po prostu. Nawet w sławnej Polsce B - Białystoku
      - znieczulenie dostaje się bez problemu, bez żadnych opłat. A we Wrocławiu
      trzeba się męczyć. Każda kobieta to jakoś przeżyje i zniesie, ale przecież to
      nie o to chodzi, tak? Kiedyś znieczulenie u dentysty też było tylko marzeniem,
      teraz to standard. Jeśli będę rodzić następne dziecko, to na pewno nie we
      Wrocławiu. To miasto powinno się zrównać z ziemią, niestety, wszystko jest tu
      wywrócone do góry nogami.
      • Gość: AB Do ddw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 23:39
        Serio?! Ja jakoś tego nie widzę...;)
        Szczęściara ze mnie :) ;)...
    • Gość: kata Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.09, 12:04
      dla każdego, kto uważa, że ból porodowy jest tylko fizjologią:
      wyobraź sobie, że przez kilka, kilkanascie godzin, z częstotliwością
      co 5 -7 min ktoś wierci ci wiertarą w kręgłoslupie, naruszając
      wszystkie nerwy, a jednocześnie twoja miednica jest ściskana jak w
      imadle do granic wytrzymałości. Jesli nie wiesz jaki to ból, to
      przypomnij sobie jak czasami uderzysz się łokciem lub łydką w coś
      twardego: w tym przypadku przeszyje cię bolesny, krótkotrwały
      dreszcz. Ja wytrzymałam 4 godziny, dopiero potem pozwolono mi
      zadzwonic po anestezjologa, aby mnie znieczulił. Rodziłam przez
      kolejne 11 godzin, już w znieczuleniu, i wiem, że znieczulenie to
      nie fanaberia. Kto tego nie przeżył, nie będzie wiedział. A może po
      prostu powinnyśmy zebrac 100 tyś podpisów i wysłac projekt do sejmu,
      nakładający na szpitale obowiązek znieczulenia przy porodzie?? Droga
      Gazeto, druknij tabelkę, a w ciągu tygodnia mamy wymagane 100 000
      osób z poparciem.
      • Gość: rudakazia Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 16:54
        Mysle,ze w ciagu jednego dnia :-)
        • Gość: do rudej Kazi Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 11:22
          a tych anestezjologow znajdziesz w ciągu 1 dnia też? wykształcenie
          anestezjologa trwa 14 lat od matury a przeszło 20 % anestezjologów
          po 2004 roku opusciło ten cudowny kraj....
    • cpk.wroclaw Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 04.03.09, 12:43
      Jeżeli chcemy mieć prawo do godnego rodzenia, do bezpłatnego znieczulenia,
      dobrej opieki medycznej i położnych, wyraźmy to. Jest ku temu okazja. 8 marca
      2009r. o godz. 12.00 odbędzie się Manifa Wrocławska. Organizują ją wrocławskie
      organizacje pozarządowe. Zapraszamy wszystkich dla których godność kobiet jest
      wartością.
    • Gość: kinga Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.chem.uni.wroc.pl 04.03.09, 13:03
      Naiwni jestescie. W głębi serca każdy konował wierzy , że ból pomaga
      w leczeniu. Słuchajście!
    • Gość: ewa Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.connecta.pl 04.03.09, 13:21
      Ja rodzilam poltora roku temu. Po odwiedzeniu przed porodem szpitalu na
      Brochowie zostalam oswiecona ze w zadnym szpitalu nie jest wykonywane znieczulenie.
      Bardzo balam sie porodu i bolu ktory temu towarzyszy-chcialam miec MOZLIWOSC
      WYBORU w przypadku kiedy bedzie naprawde nie do wytrzymania. Dlatego
      zdecydowalam sie na szpital w Walbrzychu. Jak juz opisano w artykule trzeba bylo
      przyjechac przed porodem na spotkanie z anestezjologiem, ktory przeprowadzil
      wywiad. Szpital w Walbrzychu jest po remoncie i kobiety naprawde moga sie poczuc
      ze rodza w XXI w.
      W zasadzie ze znieczulenia nie korzystalam (nie zdazylismy, porod trwal 3
      godziny i bol nie okazal sie taki straszny).
      Pytalam lekarza o prywatna klinike we Wroclawiu, mowil ze sa takie plany ma
      powstac pod koniec 2009. Pewnie beda mieli niezle kolejki.
      Jeszcze jedna sprawa - to ze szpitale tlumacza sie brakiem anestezjologa to
      jakas paranoja, co w przypadku kiedy podczas porodu dzieje sie cos zlego i
      konieczne jest wykonanie cesarskiego ciecia? Tna na zywca czy sciagaja lekarza z
      innego miasta?
      • Gość: koń Roman Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.teta.com.pl 04.03.09, 14:12
        Jest, tylko nie zawsze uczestniczy w zabiegach. Anestezjologów jest
        mało więc gość czeka na wezwanie do operacji RATUJĄCYCH ŻYCIE. Bo
        jak już zacznie znieczulać - nie może odejść od pacjentki (musiałby
        asystować do konca porodu, chyba wiecie ile to trwa). Ja myślę że
        łatwo gadać różne rzeczy, tylko co by było gdyby anestezjolog
        znieczulał rodzącą (zabieg nie ratujący życia) a ktoś inny by przez
        to umarł? Przy tych realiach jak obecnie nie ma szans we Wrocławiu
        na znieczulenie na życzenie i przygotowując się do porodu sami z
        żoną musieliśmy to zrozumieć. A żeby zatrudnić więcej potrzebnego
        personelu to już pretencje "góry". W końcu tam idzie (podobno) nasza
        kasa, nie bezpośrednio do szpitali.
      • Gość: AnAstAzjA Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.wroclaw.mm.pl 04.03.09, 14:13
        Wrocław to średniowiecze.....ja nie zamierzam tutaj rodzi dopóki sie
        nic nie zmieni a chyba nic na to nie wskazuje
        • Gość: AB Do babesse i pozostałych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 23:17
          Moja rada:
          trzymajcie się z dala od szpitala w Trzebnicy: to tylko pięknie wymalowany
          budynek, zaś personel pozostawia sporo do życzenia... Poza tym panuje tam
          gronkowiec.

          Sama jestem spod Wrocławia, mogłam urodzić w Trzebnicy (byłoby bliżej domu), ale
          zdecydowałam się na szpital na ul. Kamieńskiego. Pomijam fakt, że miałam
          przymusową cesarkę ze względu na moją chorobę, więc miałam znieczulenie i
          anestezjologa u boku... Ale personel medyczny był wspaniały (rodziłam w 2008
          r.), dziecko jest zdrowe, moja blizna operacyjna zagoiła się bez problemów no i
          cięcie zostało dokonane bardzo profesjonalnie i dyskretnie na ciele... Sama
          wybrałam ten szpital. Wcześniej mój lekarz prowadzący wymienił go m. in. ze
          szpitalem na Brochowie, jako miejscami odpowiednimi w związku z moim stanem zdrowia.
          Pamiętam jedną rzecz: cała masa kobiet rodzących i tych czekających na poród
          oraz oddziały - patologia, porodówka - pełne pacjentek. Szpital zwyczajnie nie
          miał miejsca na przyjęcia - odsyłano do niego np. pacjentki z ww. Brochowa i
          innych miejscowości.
          To prawda, że dzisiaj należy zająć się samemu dzieckiem w jak najbliższym
          terminie po porodzie, ale bez przesady (!). Mnie i moje koleżanki na salach
          położne pytały, czy chcemy dziś wziąść dziecko do siebie, czy jutro? Myślę, że
          gdybym tak szybko nie wstała, to długo dochodziłabym do siebie sprzed porodu. A
          tak - ruszając się, nie pozwoliłam swoim mięśniom "zblaknąć", zaś w domu, bez
          bólu pooperacyjnego (a boli jak cholera! i długo) - sama zająć się maluszkiem.
          Anestezjolodzy wyjechali - zwyczajnie: nie ma ich... Stąd problemy. Nie
          zwalajcie tego na szpitale i na władze miasta. Każdy jedzie tam, gdzie dadzą mu
          więcej kasy.
          Ja nie narzekam. Zaś Wrocław jest "moim miastem" :)
          PS. A tak nawiasem: w mojej mieścinie są problemy z pediatrami i położnymi.
          Niewiele wiedzą, albo zgoła nic nt. niemowląt. O wszystkim, co i jak załatwiać,
          gdzie i u kogo oraz czy warto, dowiaduję się od koleżanki, która rodziła ze mną,
          a która mieszka we Wrocku i ma super opiekę zdrowotną na swoim osiedlu. W ogóle
          większość spraw załatwiam w tym właśnie mieście i zawsze mam wszystko na czas. A
          w końcu to "średniowieczny" Wrocław... Tylko zależy, kto go takim widzi, czy
          raczej chce widzieć...
    • Gość: semafor całe zycie we Wrocku też boli, nie tylko poród! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.09, 15:06
      a Sternik na gościnnych wystepach...
    • Gość: JM Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.wssk.wroc.pl 04.03.09, 15:10
      Czytam artykuł i śmiech mnie ogarnia. Jacy dzielni ci nasi dziennikarze. I jacy
      doinformowani! A czy oni wiedzą, że na Dolnym Śląsku około 30% etatów
      anestezjologicznych jest nieobsadzonych? Dramatycznie brakuje anestezjologów.
      Sytuacji nie rozwiążą pieniądze - żeby komuś je zapłacić to musi on istnieć
      fizycznie. Mozna oczywiście pisać, jacy to lekarze są be. Tylko co z tego. Czy
      przybędzie personelu? Przykład z życia: WSS we Wrocławiu, 2 anestezjologów i
      dyżur: jednocześnie chirurgia, chirurgia naczyniowa, kardiologia, ginekologia,
      laryngologia, okulistyka (przepraszam, kogo nie wymieniłem). I pytanie za milion
      PLN - czy anestezjolog znieczuli "perforację jelita", "tętniak aorty" czy będzie
      prowadził przez kilka godzin poród? A może rodząca poczeka do przerwy pomiędzy
      znieczuleniem pacjenta po wypadku komunikacyjnym i pacjenta, który "tylko"
      dostał nożem. Ktoś, w swoim mniemaniu inteligentny, krzyknie - trzeba zatrudnić
      więcej anestezjologów! I wracamy do początku - gdzie ich znajdziemy. Na Dolnym
      Śląsku jest dramat największy w skali kraju, to stąd wyjechało najwięcej
      anestezjologów. A nowi uczą się 7 lat. I porównywanie nas z np. Białymstokiem
      jest nadużyciem. Co do pracy kolegów z mitycznego wschodu - raz pracowałem z
      ukraińcem. Może miał pecha. Nie wiem. Wiem jedno - NIGDY WIĘCEJ. W ciągu godziny
      postarzałem się o kilka lat.
      Cały cykl artykułów jest wyłącznie reklamą prywatnej porodówki, którą ktoś chce
      otworzyć. Porodówki, która wypłucze z państwowych szpitali część personelu
      (także anestezjologów). W tej klinice będą porody rodzinne, kwiatki i ptaszki na
      ścianach, znieczulenia. Leśna Góra. Jeśli nic się nie dzieje, kobieta i tak
      urodzi sama (przepraszam Panie za to uproszczenie). A jak coś się dzieje to
      karetka i pilnie do państwowego szpitala - "bo nie mamy OIOMU, OIOMU noworodków,
      patologii noworodka..." Zapewniam, powód się znajdzie. I trafiacie Drogie Panie
      do szpitala państwowego, bo on jedyny was nie odeśle gdy zaczną się schody. Tak
      jest w Krakowie, Warszawie - wystarczy dobrze poszukać w necie (z pominięciem
      artykułów sponsorowanych).
      • babsee Re:JM 04.03.09, 16:32
        Dni odliczam do tej prywatnej porodowki drogi JM.
        Bo sama to sobie juz rodzilam raz-w otoczeniu profesorow i studentow
        ktorzy mnie mieli tak głeboko w dupie ze az mi sie wierzyc nie
        chcialo.
        I dopiero po 2 krwotoku sie wystraszyli i przejeli bo wlasnie
        myslenia jest jak twoje-sama se urodzi,
        jesli ta seria arytkulow jest propagana ktorej celem jest otwarcie
        prywatnej kliniki-popieram.
        Na NFZ nie ma co liczyc.
        Na wladze masta nie ma co liczyc/
        jak zwykle,kobity poztsanwione same sobie,bo przeciez rodzą od
        tysięcy lat to sobie poradzą.
        Rzygac sie chce,przysiegam.
        I to myslenie..jak z ubieglego wieku..zenua...

        Porod mnie czeka za 3 mies.Odwiedzam szpitale spoaz wroclawia bo tu
        juz raz malo zycia nie stracilam.
        • Gość: absolwent AM Profesor Aronski anestezjolog 30-40 lat temu... IP: *.cg.shawcable.net 04.03.09, 17:02
          wprowadzil znieczulenie zewnatrzoponowe do porodu we Wroclawiu.
          Jego asystenci i panie asystentki z entuzjazmem pracowali na sali porodowej.
          Kobiety rodzily z godnoscia ,a nie w zwierzecym bolu.
          Dlaczego obecnie kobiety cierpia podczas porodu we Wroclawiu?
          Nie wiem.
          Wiem ,ze decyzja pani minister jest zla.
          Prawo do zniesienia bolu to fundamentalne prawo czlowieka.
          Odmawianie tego prawa kobietom to nieporozumienie.
          • yoobzon Re: Profesor Aronski anestezjolog 30-40 lat temu. 04.03.09, 19:31
            No wiesz, ale niestety niezapomniany Profesor Aroński nie mógł żyć wiecznie.
            Świetnie że o tym wspominasz, tak przy okazji komentarza wygłoszonego przez M.
            Grybosia. Istotnie pierwsze w Polsce znieczulenia zewnątrzoponowe do porodu
            wykonano w Kl. Ginekologii i Położnictwa przy Chałubińskiego we Wrocławiu, ale
            to nie zasługa kolegów ginekologów, ale Profesora Arońskiego i jego ówczesnego
            zespołu. Niektórzy nawet jeszcze żyją.... A potem, to już, eehhh. W tzw
            cywilizowanym świecie około 50% rodzących korzysta z dobrodziejstwa znieczulenia
            zewnątrzoponowego, oczywiście bezpłatnie, bo to się im należy jak przysłowiowemu
            psu zupa. U mnie w Szwecji, szczęśliwie poród i w dużej mierze również
            znieczulenie prowadzą wykwalifikowane położne, anestezjolog zakłada znieczulenie
            i ustala z położną strategię jego prowadzenia. W razie pytań lub problemów
            wystarcza najczęściej kontakt telefoniczny. W tym czasie ww "narkosdoktor" może
            zajmować się ciężkim zatruciem, czy pacjentem z pękniętym tętniakiem aorty. No
            ale do tego to potrzeba rewolucji w polskim systemie opieki zdrowotnej, no i
            może jeszcze telefonów...
            Również absolwent AM
            • Gość: makale Re: Profesor Aronski anestezjolog 30-40 lat temu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 18:01
              Smutek mnie ogarnia, że właśnie we Wrocławiu kobiety muszą rodzić w
              bolu!!!!. Pamiętam niekończące się rozmowy przy rodzinnym stole o
              znieczuleniu zewnątrzoponowym stosowanym przy bezbolesnych porodach,
              pamiętam ten entuzjazm, problemy, które towarzyszą przy wprowadzaniu
              czegoś nowego,pamiętam także swoje 2 cudownie bezbolesne porody. To
              były lata 70-te!!!!. Nigdy nie przypuszczałam , że w XXI wieku,
              właśnie tu we Wrocławiu mogą kobiety rodzące mieć takie problemy!!!!
              Czasami lepiej, że ludzie, którzy z takim zaangażowaniem,
              poświęceniem i wysiłkiem nie tylko swoim ,ale wszystkich
              najbliższych, wprowadzali coś dla dobra ogólu- nie dożywają tych
              czasów.
        • Gość: JM Do Babsee IP: *.wssk.wroc.pl 04.03.09, 19:13
          1. Czy poród musi boleć - nie tylko nie musi, ale i nie powinien! Jest XXI wiek.
          2. Czy we Wrocławiu powinna być prywatna porodówka - TAK. Dziwne, że do dzisiaj
          nie ma. W Krakowie, Warszawie działają od kilku lat. Miasto tej wielkości co
          Wrocław powinno mieć 2-3 prywatne porodówki.
          3. Co do sama se urodzi - skrót myślowy za który natychmiast przeprosiłem.
          Chodziło oto, że w przypadku braku komplikacji poród idzie swoim tokiem, rolą
          położnej (to ona odbiera dziecko) jest tylko pomoc w takich przypadkach.
          Zupełnie inaczej wygląda sprawa w przypadku komplikacji. Wysyłanie do inych
          szpitali dotyczy taże małych porodówek - do poprzednich artykułów są komentarze
          mam rodzących w Trzebnicy (komplikacje u dzieci i brak zaplecza w tym przypadku)
          5. Czy znieczulenia powinny być refundowane - tak.
          4. Czy decyzja minister, że każda rodząca kobieta ma prawo do darmowego
          znieczulenia coś zmieni? NIE. Żadna decyzja biurokratów nie spowoduje to
          cudownego rozmnożenia anestezjologów. Ich po prostu brakuje.
          Taki był sens mojego komentarza (może zbyt rozwleczony).
          PS Nadal uważam że akcja ma charakter marketingowy. A od klinik to się trzeba
          niestety trzymać z daleka. Podrawiam i życzę zdrowego malucha.
          • Gość: babsee Re:JM IP: *.nat.tvk.wroc.pl 04.03.09, 19:32
            Czyli zgadzamy sie co do meritum:)
            jednakowoż,każda akcja,ktora nagłosni problem,jest warta
            przeprowadzenia.Wroclaw bowiem jest ja jakims żenująco niskim
            poziomie i dziwi mnie,ze NIKT sie tym nie zajmie.
            W calej Polsce akcja "Rodzic po ludzku"zostala sprowadzona do
            parodii. Polega głownie na tym,ze wprowadzono zakaz ogranuiczania
            wizyt na połoznictwe(w praktyce oznacza to tłumy koleżanek i kolegów
            o kazdej porze dnia i nocy i zerowy poziom intymnosci dla położnic)
            oraz OBOWIAZEK zajmowania sie nowo narodzonym potomkiem w 10 min po
            porodzie(ku zadowoleniu pielegniarek,wreszcie mogą oglądac seriale w
            spokoju.
            Tak wygląda polskie "rodzic po ludzku"
      • Gość: gość portalu Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.router.finemedia.pl 04.03.09, 17:16
        to to jest właśnie myślenie lekarzy. Służba zdrowia nigdy nie będzie
        zreformowana jeżeli będą ją reformować sami lekarze. A o WSS można by wiele
        pisać...
        • Gość: dr Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: 217.149.242.* 05.03.09, 08:09
          > Służba zdrowia nigdy nie będzie
          > zreformowana jeżeli będą ją reformować sami lekarze. A o WSS można by wiele
          > pisać...

          to zreformujcie ją BEZ lekarzy. Zresztą od lat to robicie - efekt: jak widać
    • gnago Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 04.03.09, 21:10
      Baby samie sobie winne, zamiast hodować jakieś znośne mięśnie starają się o słynny cellulit. . Na szkole rodzenia umierają przy trzech przysiadach itp. W Cichym Donie Szołochowa Natasza rodzi w krzakach bliźniaki a po powrocie na step przeprasza teściową za przerwę w kośbie. Wstydźcie się dziewczyny
      • Gość: wrocław gnago:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.03.09, 21:23
        o, tu pisze pan, który boi się, że zabiorą mu darmowa viagre w zamian za
        znieczulenia. urodz blizniaki w krzakach, to pogadamy
        • Gość: gnago Re: gnago:) IP: *.cust.tele2.pl 05.03.09, 06:44
          Kumpela wysportowana tzw. pierworódka ok. 30 lat rodziła całe 30 minViagra jest potrzebna. A od rodzenia to są baby, typowo po samiczemu chcą to przerzucić na innych np. mnie patrz powyżej. Noo... dobra możemy spróbować wnioskodawczyni?
          • Gość: alpepe Re: gnago:) IP: *.pools.arcor-ip.net 05.03.09, 09:09
            a cóż ma chłopie sport do tego? Mięśni macicy nie wyćwiczysz, a samą pochwą
            dziecka nie urodzisz. Nie bądź śmieszny
          • Gość: atbasz Re: gnago:) IP: *.adm.us.edu.pl 05.03.09, 09:11
            a komu viagra jest potrzebna?? bo mnie nie, nie musicie machać
            fiutami na prawo i lewo
          • Gość: mama Re: gnago:) IP: 89.31.65.* 05.03.09, 10:55
            Nie jestem wysportowana, mam cellulit, a mając 29 i pół roku urodziłam swoje pierwsze dziecko w 15 min. Znieczulenie zewnątrzoponowe sprawia, że poród można wspominać tylko i wyłącznie jako najwspanialsze przeżycie i wcale nie kojarzyć go z potwornym bólem.
          • Gość: sportowa riposta Re: gnago:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.09, 17:05
            ale fuksiara!!!ja jestem osobą zawodowo uprawiającą sport, miałam
            trudny poród i rodziłam 16h,chodziłam do szk.rodzenia i poza nią
            ćwiczyłam podczas ciąży.Miesiąc dochodziłąm do siebie,a nie użalam
            się nad swoim ciałem-treningi mnie zahartowały.
            A co do ciebie facio-nie wypowiadaj się bo g***o wiesz o kobietach -
            od cellulitu począwszy,przez orgazm ,a na porodzie skończywszy.
            Kto ci wogóle dał takie prawo???
      • Gość: gosc Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.cable.ubr17.aztw.blueyonder.co.uk 05.03.09, 10:01
        miesnie nie maja nic tu do rzeczy...fachowcu
    • felippe_k Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 04.03.09, 21:45
      Mieszkam w tym mieście od prawie 4 lat i jedno co mogę powiedzieć: w tym mieście
      wszytko jest problemem, nic nie da się zrobić.
      Ta niemoc powala.
      • Gość: AB Do felippe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 23:31
        Nie mieszkasz za długo - nie znasz miasta i zwyczajnie przesadzasz. W Warszawie
        np. musisz na rok wcześniej przed hipotetycznym porodem 'zamówić" sobie miejsce
        na porodówce (wiem o tym z prawej ręki).
        Skoro tak ciężko żyć we Wrocławiu, to co za problem przenieść się do innego
        miasta? Zamieniasz mieszkanie, uczelnię, przedszkole/szkołę dla dziecka (jeśli
        masz), wyprowadzasz się od rodziców, zmieniasz wcześniej pracę itp. Dla chcącego
        nic trudnego. Szukaj szczęścia gdzie indziej.
        • Gość: AB Re: Do felippe - jeszcze słówko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 23:47
          Dłuugo, długo mieszkałam w tym mieście sama. Wynajem. Po przyjściu na świat
          maluszka musiałam tymczasowo wyprowadzić się do rodziców, małej mieściny. Ale i
          tak wracam niedługo do Wrocka. Znam to miasto i znam życie w nim.
      • Gość: ROTLF Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.am.wroc.pl 05.03.09, 08:03
        Jak jest tak źle to zmień na lepsze miasto. Przecież nikt we Wrocławiu na siłę Cię nie trzyma no chyba że mieszkasz na Kleczkowskiej lub Fiołkowej no to OK ale sam jesteś sobie winny i nie narzekaj tylko odsiedź swoje
    • zawszemagda a w Krakowie to niby nie. 05.03.09, 07:40
      to tylko oficjalnie jest podana możliwość znieczulenia, a jak przyjdzie co do
      czego, to śmiech na sali, bo anestezjologa nie ma bo jest zajęty (przez całą
      dobę). norma w krakowskich szpitalach.rodząca jest traktowana jak pies (a
      właściwie suka).
    • olewus1 Chodzi o kase. Prywatny gabinet lub łapówka tajemn 05.03.09, 07:58
      iczo załatwia sprawę. To żenada, kolejna akcja mafii lekarskiej. Okradają NFZ
      i pacjentów.
    • o90 a ile z tych rodzacych glosowalo na PO ? 05.03.09, 08:04
      no to prosze miec pretensje do swojej ukochanej minister zdrowia
      • Gość: zbikk Re: a ile z tych rodzacych glosowalo na PO ? IP: *.gprs.plus.pl 05.03.09, 08:29
        Przeciez tak jest nie tylko we Wroclawiu. Znieczulen nie ma tez w Szczecinie,
        nie mowiac o mniejszych miastach, takich jak np Gorzow.
        Prywatnych klinik polozniczych tez brak, nie ma ani w Szczecinie ani w Poznaniu.
        Tragedia!!!!!
    • tomdoma Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 05.03.09, 08:11
      Viagra NIE JEST refundowana. Pacjent płaci 100% ceny leku. Wyjątek stanowią
      inwalidzi wojenni/wojskowi którzy leki na receptę mają bezpłatne.
    • joana.mz Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 05.03.09, 08:20
      komuś zależy by rozgłosić jak źle jest na porodówce we Wrocławiu.
      Prawda jest taka, że tak jest w większości polskich szpitali. Nie
      sztuką porównać porodówkę we Wrocławiu do warszawskiej i dać +, że
      tam znieczulenie dają. W wielu szpitalach w całej Polsce nawet
      wykupić nie można sobie znieczulenia. Druga sprawa - brak
      znieczulenia to tylko jedna z niewielu bolączek polskich porodówek.
      Dobrze, że coraz więcej o tym się mówi. Chociaż z moich obserwacji
      przez ostatnie 3 lata nie widzę wielkiej poprawy.
    • Gość: Toni Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 05.03.09, 08:21
      Dyskusja przypomina mi reakcje nauczyciela na wagarowiczow. Poniewaz
      tych co wagarowali nie bylo to ochrzan dostwali uczniowie co nie
      uciekli.
      Jeden z wice min. zdrowia wlasnie tlumaczyl, ze coraz wiecej lekarzy
      specjalistow wraca do Polski. Zdrowo rozbawil wszystkich na pewnym
      forum dyskusyjnym. Moj kolega nie wrocil mimo obiecanej pensji 22
      000 PLN. Zarabia lepiej za 28 godz./tydzien i zyje jak czlowiek.
      Jezeli zarobie 800 do 1000 zeta za takie znieczulenie to nie tylko
      wroce ale i zorganizuje takie znieczulenia dla calego szpitala. W
      Skandynawi moge w ciagu dobowego dyzuru zalozyc nawet 12 znieczulen
      a przeszkolona polozna nadzoruje jego przebieg, naturalnie jestem do
      jej dyspozycji w razie watpliwosci.
      Ale to nie lekarz organizuje opieke zdrowotna, on w niej pracuje na
      warunkach ustalonych przez pracodawce i do obecnych warunkow nikt
      nie wroci a wielu jeszcze wyjedzie.
      Przypomne jeszcze, ze za powolanie i bezplatne "zaslugi" chleba
      nigdy nie udalo mi sie kupic, wiec po prostu pojechalem tam gdzie
      dostaje na chleb.
      • Gość: nina w lubelskim tez nie ma... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 08:25
        w Lublinie sa 4 szpitale, w zadnym nich nie ma, za to cesarki siegają 40
        procent, którą i ja sobie wzięłam nie chcąc cierpieć. Szkoda...
      • marcinoit Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 05.03.09, 11:20
        Toni jeszcze nikt ci nie wyjechal z tekstem o zwrocie za studia :)
        ja nie wroce nawet za 1000 z znieczulenie. bardzo cenie sobie spokuj
        i warunki pracy. pozdrawiam
        • Gość: do marcinoit Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 16:42
          tak, tak Panie doktorze - tyle lat studiów...i co? "spokuj"?
          • marcinoit Re: Bo we Wrocławiu poród musi boleć i już 05.03.09, 17:51
            > tak, tak Panie doktorze - tyle lat studiów...i co? "spokuj"?
            no patrz przylapales mnie :) pomoglo na kompleksiki??
            a moze cos merytorycznego??
    • 30a2 Ciekawe ten sam profesor Suchocki ... 05.03.09, 08:48
      Ciekawe ten sam profesor Suchocki jak rodziłam w Wałbrzychu po
      kilkunastu godzinach moich skurczy co 1-2 min na moją prośbę o
      podanie znieczulenia (dodam że spełniłam wszystkie wymogi które są
      niezbędne aby znieczulenie dostać) rąbnął mi wykład że jego lekarz
      zarabia tylko 1.200 zł miesięcznie, żeby zarobić na chleb bierze
      tyle dyżurów że sypia ze swoją żoną tylko 3 razy w miesiącu więc on
      nie ma lekarzy żeby spełniał moje fanaberie. Do szanownego redaktora
      zatem prośba żeby przed napisaniem artykułu pokusił się o opinie
      rodzących a nie cytował slogany ze strony internetowej szpitala.
      • Gość: sceptyk Re: Ciekawe ten sam profesor Suchocki ... IP: 94.251.141.* 05.03.09, 10:47
        Bo widzisz żeby dostać to znieczulenie to najpierw trzeba chodzić
        przez całą ciążę do gabinetu prywatnego profesora lub któregoś z
        jego lekarzy. To jest powód dla którego szpital dopłaca do
        znieczuleń, "dla dobra rodzącej" dopłacającej w gabinecie.
    • Gość: ZiomisławPaliblant To pomówienia. Nic tu nie jest prawdą. IP: *.e-wro.net.pl 05.03.09, 08:50
      Nie wierzę w to. Przcież to miasto spotkań !
Pełna wersja