Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek

06.03.09, 19:23
Pan prof. Zimmer przecież nie ma czasu na jakieś tam rozmowy -
pracuje prywatnie nawet po północy. A potem musi być na Dyrekcyjnej,
żeby przyjąć swoje pacjentki. Dajcie człowiekowi spokój!
    • Gość: wrocławianka Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 21:29
      Jeśli Zimmer nie ma nic do powiedzenia, nie ma koncepcji, to może
      nadszedł czas na zmiany. Pan Wojewoda załatwił sprawę bardzo szybko
      z prof. Kręcicką. Takie zmiany są potrzebne również w przpadku
      położnictwa. Może na jego miejsce należy powołać prof. Suchockiego z
      wałbrzycha. Udowdnił, ze jednak można cos zrobić i robi to
      skutecznie od lat. Bo jak się pomyśli o alternatywie "prof. Gryboś",
      to włosy stają dęba.
      • Gość: dziecko Tato kup mamie ZZO na 8 marca, niech rodzi godnie IP: 139.48.149.* 06.03.09, 21:55
        Wstyd ,wstyd ,wstyd
    • Gość: che-kolada Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 22:46
      Tak sie składa, że będąc w ciąży trafiłam na parę dni do szpitala do
      Wałbrzycha, ale rodziłam niestety na Kamieńskiego i stwierdzam, że
      zupełnie nie ma co porównywać.Dziewczyny, moim zdaniem warto
      przejechać te 60 km, a nie leżeć na korytarzu i uzerac się z
      lekarzami i pielegniarkami na Kamieńskiego.Ja w każdym razie nie
      zamierzam juz nigdy tego błędu popełniać...
    • gonzales.wroclaw Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek 06.03.09, 23:34
      Nie sądzę, aby którykolwiek lekarz piastujący stanowisko decydenta był zainteresowany zmianą sytuacji. W przypadku ginekologii i położnictwa im gorsza sytuacja systemu, tym lepsza sytuacja indywidualnego lekarza piastującego jakieś tam stanowisko. Tak samo zresztą jest w przypadku prawników i innych zawodów dotkniętych korporacyjną gangreną.

      Najciekawsze w tej sytuacji jest to, że w przypadku ginekologii i położnictwa naprawdę na brak pieniędzy nie można narzekać. Biorąc pod uwagę fakt, że gros kobiet ciężarnych korzysta z prywatnej opieki, zapewnianej albo przez specjalistyczne przychodnie świadczące usługi na wysokim poziomie i po przystępnej cenie, albo opieki pozornie zapewnianej przez jaśnie panów lekarzy pracujących na oddziałach kasujących jak za zboże i nie zapewniających praktycznie nic, to w grę wchodzi naprawdę gigantyczna kasa - ja taką ciążę szacuję na jakieś 2000 PLN, nie wliczając w to chociażby cesarki. Tylko komuś zależy na tym, aby przepływała pod stołem a nie przez rachunki bankowe placówek.
    • Gość: babsee Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.static.tvk.wroc.pl 07.03.09, 09:12
      Konsultacja u pana profesora kosztuje 350 zl!!!to niby jaką on ma
      motywacje by rozmawiac,bo cos zmieniac.Przeciez jemu jest doskonale.
      A przedpokoj jego gabinetu zdoba liczne podobizny pana profesora...
      nie ma bardziej nadetego bufona w calym ty miescie,.
      To żenada dla calego środowiska lekarskiego,ze taki czlowiek
      piastuje tak wysokie stanowisko.
      Za samą odmową rozmowy z dziennikarka,ktora probuje podjąc trudny
      temat,powino sie go odwołać.Dla kogo on pracuje???nie dla kobiet????

      Czy miasto nie widzi co sie stalo ze szpitalem na Dyrekcyjnej?nie
      widzi tego exodusu znakomitych specjalistow,ktorzy ropierzchli sie
      po innych szpitalach?ze patologia noworodka,neonanotlogia jest dzis
      obslugiwana przez mlodych i malo doswiadczonych lekarzy?
      bo "stara "kadra uciekla?ze sprzet-swego czasu najlepszy w miescie-
      marnuje sie tam?
      dziwi mnie ta niemoc.Dziwi mnie ten kompletny brak chęci/.
      I dziwi mnie ten abosolutny brak władzy nad czlowiekiem,ktory w
      sposob wrecz przerazający przycznil sie do tego.
      • Gość: co z nim zrobić? Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 09:32
        Kolejny egzemplarz z Pasteura 1, który powinien zamieszkać szybko na
        Klęczkowskiej. Wystarczy zniszczenie neonatologii. Odmowa wypowiedzi
        dla prasy przez osobę piastujacą funkcję publiczną jest też
        naruszeniem prawa.
    • Gość: babsee Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.static.tvk.wroc.pl 07.03.09, 09:14
      A Pani z GW dziekuje,ze ktos sie wreszcie tym zajął.Choc mysle ze po
      raz kolejny akcja pozostanie bez odzewu...smutne ale prawdziwe.
    • Gość: kinga Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.09, 10:58
      Ha, ha ha, już wam lokalny czarodziej da znieczulać kobity przy porodzie. Bedzie
      ekskomunika. Ha, Ha, ha.
    • Gość: Elitka Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 12:17
      I właśnie dlatego nie będę rodzić. Już nie raz słyszałam opinie koleżanek, które
      mają dzieci - wniosek jest jeden - podczas porodu godność kobiety jest,
      delikatnie mówiąc, zachwiana!!!
    • Gość: Kamila do babysee Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 12:23
      350 zł za wizytę powiadasz? To chyba rekord we Wrocławiu. Jeśli
      pracuje do nocy to fiskus nieźle na tym wychodzi. A może gostkowi
      się pomyliło i do honorarium dolicza sobie dodatek rektorski? Jeśli
      tak, to jak twierdzą wtajemniczeni już niedługo obniży honorarium.
    • Gość: Beata Na Kamienskiego ma boleć i już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 12:53
      Pan Ordynator J. Malinowski po prostu uważa że ma boleć i już a
      znieczulenie to fanaberia. Dlatego tam nigdy znieczuleń nie będzie.
      Mnie np. przy pierwszym porodzie zszywano bez znieczulenia.
      Średniowiecze i tyle.

      Pani Redaktor z GW - wielkie brawa i najlepiej jakby pisać o tym w
      gazecie ogólnopolskiej. Tak trzymać, może coś się ruszy.

      Może pan profesor i pan ordynator dadzą sobie wyleczyć zęby kanałowo
      bez znieczulenia. Proszę im to zaproponować.

    • Gość: GO Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.am.wroc.pl 07.03.09, 13:30
      Jeżeli ktoś bierze 350 zł za wizytę, to znaczy, że ktoś za to tyle
      daje. Jeżeli ktos uważa, że za dużo, to niech idzie do innego
      lekarza i płaci mniej. W Waszych tekstach nie widze nic oprocz
      zwykłej paskudnej ludzkiej zazdrości. Idziecie do sklepu i możecie
      kupic buty za 100 i za 1000 zł. Jezeli Was nie stac na te za 1000,
      to kupicie za 100 zł i pretenzje możecie miec tylko do siebie, a nie
      do sklepu. Jest ludzie kapitalizm i wolny rynek
      • Gość: Beata Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 15:05
        Panie doktorze - widać po IP skąd pan / pani pisze - nie o tym mowa.
        Po pierwsze poziom usług dla wrocławianek jest tak kiepski, a
        towarzystwo tak zdemoralizowane, że kobiety wolą płacić te 350 żeby
        mieć (może złudną) pewność bezpieczeństwa dla siebie i dziecka. A po
        drugie, mowa o tym, że lekarze we Wrocławiu skazują kobiety na
        średniowiecze - rodzenie bez znieczulenia.

        Kiedyś dentyści twierdzili że nie da się dobrze wyleczyć zęba ze
        znieczuleniem. Proszę nie wciskać nam kitów że znieczulenie przy
        porodzie szkodzi. Ponawiam rekokmendację wyleczenia zęba bez
        znieczulenia, może wtedy pan/pani zobaczy jak to jest.

        Kobiety traktujecie jak bydło bez praw jak ludzie - wiem co mówię,
        byłam trzy razy w ciąży, i parę razy leżałam na patologii ciąży na
        Kamieńskiego.

        Wstyd.
        • Gość: GO Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.am.wroc.pl 07.03.09, 18:08
          Droga Beata! Uwierz mi, chodze we Wrocławiu do ginekologa, ktory
          bierze 150 zl za wizyte, bo na Zimmera mnie po prostu nie stać. A
          jeżeli do Zimmera chodzą za 350 zlotych i sa kolejki, to znaczy, że
          gosc jest tego wart. A że nieludzkie warunki panują w oddzialach
          ginekologicznych we Wroclawiu, to jest zupelnie inna bajka, tylko co
          to ma wspolnego z 350zl Zimmera???
      • Gość: Mariusz to ty? Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 18:35
        To ty napisałeś ten post? Jeśli to ty, to fatalnie, że uważasz, że
        za oglądanie twoich fotosów i 15 min rozmowy nie zawsze z badaniem
        należy się 350 zetów. Nawet na rynku usług komerycjnych obowiązują
        jakieś zasady etyczne. Jesli to ty, to zajrzyj do wątku "co się
        dzieje na Dyrekcyjnej?" na forum "zdrowie, lekarze". Nie wierzę, że
        go nigdy nie czytałeś. Tylko twój brak wyobraźni i bezczelność
        powodują, że nie potrfisz wyciagnąć wniosków.
    • Gość: Kamila Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 16:53
      Likwidacja Kliniki Neonatologii cofnęła wrocławskie położnictwo o 50
      lat. Na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu sa dwie kliniki o tym
      profilu. Kacykom we Wrocławiu przeszkadzała jedna. Ale kacykowie to
      ludzie bez wyobraźni. Wtedy powinny wkroczyć władze samorządowe i
      państwowe. Szpital kliniczny nie jest prywatną instutucją. A nawet
      gdyby taką był musi się liczyć z potrzebami zdrowotnymi wrocławian.
    • Gość: mm Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 17:06
      bo co ma powiedzieć Pan prof. Zimmer , zajęty liczeniem kasy
      płynącej od przerażonych prywatnych pacjentek, jemu i kolesiom w o
      mi graj.Tu nigdy się nic nie zmieni , świar wrocławskiej ginekologii
      jest mocno skorumpowany !!!!
      • Gość: z boku Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 17:33
        Pani Redaktor z GW – nalezą się rzeczywiście wielkie brawa, że
        niezwykle rzetelnie przez kilka tygodni zajmowała się tą sprawą.
        Pewnie ma pani wiedzę większą niż Pani napisała…..
        • Gość: 350! Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 17:37
          Szanowny Panie Wojewodo

          Niech Pan pokaże, że ma Pan stałe zasady i ludzi, którzy ich nie
          rozumieją i nie stosują wywala Pan na zbity pysk.
          Niech kręcą lody na własny rachunek a nie za państwowe
          pieniądze!!!!!!!!
          Szybko okaże się, że wcale nie są tacy dobrzy……
          • Gość: specjalizacja? Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 17:38
            ......To efekt m.in. decyzji podjętych przed laty, gdy specjalizację
            z ginekologii można było zrobić wyłącznie w klinice przy ul.
            Dyrekcyjnej......
            Żarty?
            Kto z pracujących na Dyrekcyjnej jest taki genialny, mądry, aby
            nauczać kolejne pokolenie lekarzy?!!!!!!!
          • Gość: Sukces?! Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 17:41
            .........Przygotowano też program komputerowy, który ułatwi
            zbieranie i analizowanie danych dotyczących noworodków i kobiet w
            ciąży.....
            Jeśli to jest jedyny sukces osiągnięty przez kilka lat przez "Nowego
            Kierownika"
            To jest powód do natychmiastowego jego odwołania....z tej funkcji
            nie mowiąc już o KOnsultancie!!!!!
    • Gość: ela Ordynator Malinowski z kamienskiego stosuje ... IP: *.chello.pl 07.03.09, 18:07
      podobne metody !!! Dla kobiety z ulicy nie ma miejsca bo musi byc
      dla kobiety ktora przychodziła do niego prywatnie do gabinetu lub
      dala w łape . tym człowiekiem juz dawno powinno zająć się CBA i
      dyrekcja szpitala a ta zwleka z wszelkimi kontrolami bo... dyrektor
      jest znajomym malinowskiego z czasow studenckich i kolo sie
      zamyka !!!
    • Gość: babsee Re: 350 zl IP: *.static.tvk.wroc.pl 07.03.09, 20:04
      Nie pisze o tej kwocie bo mam bol ze ktos tyle bierze.Nie podwazam
      jego kompetencji jako położnika bo ich nie znam.Byc moze jest
      genialny i stad ta stawka.
      Pisze o tej kasie dlatego,ze facet bierze najwyzsza stawke na rynku
      bo:
      1)jest ordynatorem
      2)jest wojewodzkim konsultantem
      3)jest Bogiem na Dyrekcyjnej i jesli ktos chce tam rodzic MUSI byc
      jego pacjentką

      Czyli za te 3 punkty bierze kase a nie powinien pelnic zadnej z tych
      funkcji...
      A to ze stawka jest ponizej norm etycznych..to juz jest kwestia
      przestrzegania tychze norm.
      • Gość: absurd Re: 350 zl IP: *.206.112.108.static.telsat.wroc.pl 08.03.09, 05:42
        kompletne bzdury...
        absolutnie NIE musisz być pacjentką profesora żeby rodzić na Dyrekcyjnej
        Wiem co piszę,w momencie gdy ja tam byłam to 99% pacjentek to NIE były jego
        pacjentki....

        A w ogóle to widzę, że dochodzimy do granicy absurdu...Może ktoś ustanowi nową
        zasadę, np:
        ---jeśli chodzisz prywatnie do lekarza np. z Brochowa to wykluczone jest aby
        rodzić (lub mieć operacje) na Brochowie- no bo to będzie podejrzane itd, jeśli
        do lekarza z Dyrekcyjnej to należy rodzić na Kamieńskiego albo Brochowie i wtedy
        będzie okey...
        O to chodzi?
        Widzę, że kogoś poniosło...
        Czyli podsumujmy,
        wszystkie pacjentki prywatne lekarzy np. z Brochowa mają być przyjmowane na
        Kamieńskiego przykładowo,
        pacjentki prywatne lekarzy z Dyrekcyjnej na Brochowie
        to wtedy będzie transparentnie???
        Nie znam ANI jednej kobiety będącej pacjentką prywatną lekarza pracującego w
        szpitalu A, żeby rodziła w szpitalu B. Jeśli chodzi się do danego lekarza np. z
        mięśniakami to chyba po to że się ma do niego zaufanie i chce się je usunąć w
        szpitalu, gdzie on pracuje i to zrobi...
        To może RÓWNE zasady dla wszystkich?
        CO tak tylko o tej Dyrekcyjnej?
        A CENA za wizytę?
        Co to ma do rzeczy?
        Pacjentek w gabinecie profesora jest zawsze pełen komplet(zapisy 3 miesiące
        wcześniej)- b. trudno się dostać...bo brakuje miejsc. Czy ktoś kogoś tam ciągnie
        na siłę?


        • Gość: wolna Re: 350 zl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 07:26
          Jestem wolna kobietą i mam prawo robić co chcę ze swoimi pieniędzmi.
          Jak chcę zapłacić za kicz i pic 350 zł to płacę i to jest moja
          sprawa. A ty "absurd" nie pieprz nam tutaj o 99%. To że jestem
          wolna, to nie znaczy, że głupia.
          • Gość: absurd Re: 350 zl IP: *.206.112.108.static.telsat.wroc.pl 08.03.09, 07:50
            A kto ci każe wolna kobieto?
    • Gość: kate Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.dsl.bell.ca 07.03.09, 20:49
      A ja sie zastanawiam czy te wszystkie kobity ktore leca zeby zaplacic
      ciezkie pieniadze za cesarke na zyczenie zdaja sobie sprawe ze to
      bardzo powazna operacja.I ludzie przesadzacie z tym okropnym bolem
      podczas porodu,Owszem boli, ale nie az tak ze przy kazdym porodzie
      MUSISZ miec to znieczulenie.Panika jakas czy co?
      • jahreshka Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek 07.03.09, 21:45
        To się zastanawiaj dalej. Może wyjdź nieco poza swoje doświadczenia
        w tych rozmyślaniach. To że Ciebie nie bolało tak bardzo, to nie
        znaczy, że każda z nas ma takie przeżycia.
        I co z tego, że cesarka to poważna operacja? Widać wolą dać sie
        pociąć, niż zwijać się z bólu podczas porodu naturalnego
        (rozumianego w niektórych szpitalach we Wrocławiu jako poród z
        czasów średniowiecza). To ich ciało, ich kasa - co Tobie do tego?
        • Gość: kate Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.dsl.bell.ca 07.03.09, 21:59
          Kobieto , daj na luz.Ja rozumiem ze sa syt. ze owo znieczulenie
          nalezy dac, ale takie wiadomosci ze porod to straszne przezycie i
          bol to jakies wziete z sufitu.A poki bedziecie glupie placic to panom
          dochtorom sie nie bedzie chcialo nic zmieniac.Taka jest moja
          filozofia.Sama szlam z dusza na ramieniu ze bedzie bolalo i chcieli
          mi dawac znieczulenie i zabronilam bo bardziej balam sie tej
          "metrowej" igly co maja mi ja wbijac w kregoslup.
          i masz racje wasza kasa co mi do tego.Tylko ze jak ktos glupi i daje
          sie ciac bez poterzeby to juz inna spraw.Tylko widze tutaj pewna
          niescislosc.Brak jest znieczulen do porodow naturalnych bo tlumacza
          ze anastezjologow do tego im brakuje.Ale k... do cesarek juz im nie
          brakuje?
    • Gość: Tommasz Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek _ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 21:58
      Panie Tusk poddaj Pan się do dymisji. To szubrawiec i zachłanny władzy
      aparatczyk, a nie osoba która radzi sobie z problemami, potrafi je rozwiązywać.
    • Gość: Realista Zadałbym jeszcze pytanie ... IP: *.aster.pl 07.03.09, 22:57
      Czy nie lepiej napisać artukuł edukacyjny o tym, że zachodzenie w
      ciążę to jest najgłupsze rozwiązanie jakie można wymysleć na
      problemy z pracą? Jak się nie ma pracy -to może szukać pracy, a nie
      ciąży?
    • Gość: wolna Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 08:41
      Ty "aburdzie" ze swoimi pomysłami idź do Platformy, bo tam nie mają
      pomysłów na reformę słuzby zdrowia, to kupią nawe twój debilny
      pomysł. A prywatnie mogę stwierdzić byłam dwa razy u dr Zimmera i
      dwa razy niepotrzebnie. Po lekach ktore mi zapisał poczułam się
      gorzej. Zmieniłam lekarza, inne leki, inne samopoczucie. Na tym
      polega też moja wolność.Nie żałuję pieniędzy, bo je mam.
      • lili-a31 Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek 08.03.09, 08:59
        Ty nie rozumiesz IRONII z tym pomysłem?
        Nie wysilaj się z odpowiedzią- ja ci już nie odpiszę- jak nie wyczuwasz tak
        subtelnych niuansów jak ironia...
        Przeraziła mnie Twoja odpowiedź- jej ton, styl, słownictwo, poziom.
        Żegnam i życzę spokojnej niedzieli.
        • Gość: strachylachy Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 16:04
          .....cyt..Najgorsze jest to, że przez długi czas problem zamiatano
          pod dywan - gdy jakiś czas temu ordynator z małego miasta głośno się
          poskarżył, że nie miał dokąd przekazać kobiety w zagrożonej ciąży,
          postraszono go utratą stanowiska.......

          Kto Go straszył?
          Bardzo strachliwy?! Już wtedy trzeba było zrobić porządek!
        • Gość: figofago Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 16:07
          ....Z kliniki przy ul. Dyrekcyjnej odeszło w ostatnich dwóch latach
          kilku bardzo doświadczonych lekarzy. Niedawno zawiadomili
          prokuraturę, że byli mobbingowani przez przełożonych. O interwencję
          poprosili Ministerstwo Zdrowia, a nawet premiera.......

          I co? Co na to JM ? Kryje? pod dywan???!!!
          • Gość: wuj 666 Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 21:32
            Klinikę przy Dyrekcyjnej rozpieprzyli Zimmer i Pietkiewiczem z pazerności na
            kasę i swojej głupoty.Ośrodek/ongiś najlepszy na Dolnym Śląsku /-upadł.Rektor
            A.M. zamiata problem pod dywan/może ktoś ma na niego haka?,T.W.??/.Wszytcy
            myśleli ,że będzie jak za komuny i Janusza W.,a się nie udało ,bo już są inne
            zasady ,np.mobbing i nie można wypie... z byle powodu i widzimisię ordynatora.No
            i GW się zabrała za cwaniaka/proszę uprzejmię wziąć pod uwagę zastępcę
            kier.kliniki -to on jest szarą eminencją A.M. we Wrocławiu ,który robi bardzo
            dużo zła w ginekologii wrocławskiej/.
    • Gość: nj Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 22:44
      Ciekaw jestem, dlaczego milczą lekarze? Czy tylko kobiety mają coś do powiedzenia?
      • radeberger Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek 09.03.09, 00:51
        a po co mają się odzywać, jeśli za każdym razem jak mówią:

        a) rząd nie płaci szpitalowi za znieczulenie - więc dając je działamy na szkodę szpitala
        b) nie ma anestezjologów

        są zakrzyczani argumentami, które poza brakiem jakiegokolwiek sensu medycznego, często też nie nadają się do powtórzenia ze względów estetycznych?

        myślisz, że komuś sprawia przyjemność patrzeć na męczącą się kobietę?

        jest źle, będzie gorzej, a akcje "chcę godnie rodzić" - nic nie znaczą, bo nie idą za nimi żadne dodatkowe środki dla szpitala, a ile kosztuje "rodzenie po europejsku" - wyborcza.pl/1,76842,4657017.html - "To koszt od 1,5 tys. do 3 tys. euro (w Polsce poród kosztuje tysiąc złotych)."

        i tyle.. nie do lekarzy, ale do władzy proszę się zwrócić o zmiany.
        • Gość: gość Re: Bolesna lekcja rodzenia dla wrocławianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 16:34
          Daliście się podpuścić jak dzieci
          Znieczuleń do porodu nie ma we Wrocławiu od dawna, od kiedy z przyczyn "formalnych" zaprzestano ich wykonywania na Brochowie. Incydentalnie w klinikach AM. Jakoś do tej pory nikomu to nie przeszkadzało.
          Dopiero kiedy szykuje się do otwarcia prywatna porodówka z serwisem anestezjologicznym to nagle robi się z tego wielką aferę, barbarzyństwo itd
          Za jakiś czas, gdy EMC otworzy drzwi, zaprzyjaźniona GW zapewne obwieści głośno koniec udręki rodzących we Wrocławiu
          Żeby tylko pod wpływem tej nagonki inne wrocławskie szpitale faktycznie nie wprowadziły znieczuleń do porodu, bo cały interes szlag trafi....
    • Gość: ksia prof.zimmer plus-minus prywatnych wizyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 18:49
      Widzę, że zdania o tym lekarzu są bardzo podzielone. Postaram się
      więc opisać wszystkie za i przeciw - moim zdaniem rzecz jasna.
      Pozytywy:
      -wizyty u prof. Zimmera to najkrótsza droga, żeby dostać się na
      Dyrekcyjną
      -fakt bycia pacjentką profesora stawia tamtejszy personel na
      baczność i można liczyć na przyzwoite traktowanie
      -czysty, schludny gabinet, profesjonalnie wyposażony, podczas każdej
      wizyty USG w cenie
      Negatywy:
      -300 zł za wizytę to bardzo wygórowana stawka, na Dyrekcyjną są
      tańsze ścieżki dostępu
      -byłam u prof. kilkanaście razy i za każdym razem się spóźniał,
      niekiedy nawet 2 godziny
      -wizyty trwają bardzo krótko, nie ma szans na zadanie wszystkich
      pytań
      -prof. właściwie nieuchwytny pod komórką, często wyjeżdża
      Biorąc pod uwagę powyższe bilans wychodzi mi na minus.
      • Gość: talina Re: prof.zimmer plus-minus prywatnych wizyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.09, 11:10
        Kasiu, bede ogromnie wdzieczna za rade.
        Jestem jednym z tzw. trudnych przypadków jesli chodzi o mój problem
        ginekologiczny. Mój dotychczasowy lekarz radził mi zgłosic sie
        najlepiej prywatnie do prof. Zimmera, głównie po to zeby dostac sie
        na dyrekcyjną. Jednak widze, że cena jest naprawde wygórowana.
        Napisałas ze są tańsze ścieżki dostępu. Jakie? Do kogo się zgłosić,
        zarejestrować?
        Nie zarabiam kokosów, ale zapłaciłabym tyle, jesli rzeczywiście jest
        wart swojej ceny, ale opinie o nim sa różne, wieć może by do kogoś
        innego? Nie jestem z Wrocławia wiec nie orientuje sie kto jest
        dobry.
        Prosze o odpowiedz, bede wdzięczna:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja