spensierata Patroni ulic już nie mają przed nami tajemnic 06.03.09, 19:53 Książka to powinna zostać napisana o Pani Ewie Kobel, bo to wspaniały, wybitny pedagog z ogromną pasją i o wielkim sercu, niesamowity człowiek. Pani Profesor, jeśli Pani to czyta - pozdrawia była uczennica! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms a propos wspólczesnych wrocławian IP: *.22.54.194.sta.emit.pl 07.03.09, 00:27 to marek z pch śpiewa o fontannie zdrojewskiego i pieniądzach dutkiewicza - jaka długa , jaka długa jest ta ulica......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala1958 Patroni ulic już nie mają przed nami tajemnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 19:12 No nie zupełnie niestety. Mieszkam przy ul. Falzmanna i tego pana nie znalazłam na stronach tej książki. Szkoda bo dalej nie wiem czym sobie zasłużył na taki przywilej. Mimo tego braku książka nawet fajna, widać autorka ciężko się przy niej napracowała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Patroni ulic już nie mają przed nami tajemnic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.09, 22:04 wystarczy zagooglać i już wszystko jasne pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Falzmann Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Michał Falzman IP: *.22.54.194.sta.emit.pl 08.03.09, 20:12 na stronie 656 w Aneksie nr 1 jest stosowna notka. Proponuję postarać się o trochę staranności i koncentracji przy czytaniu. Poza tym prof. Przystawa i DTC od jakiś paru lat organizuja tam co roku spotkanie rocznicowe poświęcone temu patronowi. PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
fargosia Patroni ulic już nie mają przed nami tajemnic 08.03.09, 00:08 Nie jest to pierwsze wydawnictwo na ten temat, w 1982 roku Ossolineum wydało książkę Zygmunta Antkowiaka "Patroni ulic Wrocławia". Autor, co sam zaznacza we wstępie, skoncentrował się na tych postaciach, które miały związki z naszym miastem. Nie wszyscy zamieszczeni tam patroni przetrwali do dzisiaj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: richard_sorge Re: Patroni ulic już nie mają przed nami tajemnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 14:37 Wiele lat przed Antkowiakiem (1896) ukazała się książka "Ulice Wrocławia, ich dzieje i nazwy" bodajże Grundmanna. "Patroni..." to niezła rzecz; wspaniały język; odbrązowienie bohaterów i ukazanie ich w ludzkim wymiarze (plotki, sensacje z życia osobistego - rozwody, dzieci z nieprawego łoża itp); przebogata choc niestaranna bibliografia. Subiektywnie: mankamentem jest brak informacji o bezpośrednich, osobistych związkach patronów ulic Wrocławia z ... Wrocławiem! Bo gdzie np. informacja o pobycie Chopina w naszym mieście, o willi Dąbrowskiej przy ul.Lindego, o bytności Gałczyńskiego na Oporowie i efekcie wizyty u prof.Mikulskiego - wierszu "Piękne dziewczyny" z wrocławską tramwajarką? A wrocławski epizod Roberta Kocha (1878-1879) czy Gabrieli Zapolskiej w teatrze "Thalia", gdzie występowała jako aktorka poznańskiej trupy? Szkoda, że autorka przeoczyła te fakty (zaznaczam, że podaję to na gorąco, fragmentarycznie, bo owe niedoróbki dotyczą co najmniej 50 (!) postaci, a więc około 10% patronów. Może w następnym wydaniu znajdzie sie miejsce na ewentualne uzupełnienie, czego serdecznie zresztą życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: richard_sorge Re: Patroni ulic już nie mają przed nami tajemnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 15:44 Wnoszę poprawkę: niemiecką książkę o nazwach ulic Wrocławia napisał w 1896 roku Hermann Markgraf ("Die Strassen Breslaus nach ihrer Geschichte und ihren Namen"). Odpowiedz Link Zgłoś
sevagram Patroni ulic już nie mają przed nami tajemnic 08.03.09, 12:40 Gratuluję.Coraz mniej tak zaangażowanych, pełnych pasji nauczycieli i ludzi, którzy pasja chca się dzielić z innymi.Chetnie kupiłabym te książkę dla siebie i dzieci- one połkneły bakcyla historycznego, i w ogóle cierpia na głod wiedzy...Ale sama czesto nie znam odpowiedzi i musze szperac po leksykonach.A takie kompendium wiedzy o Wrocławiu przydałoby się pod ręką:))) Pozdrawiam, i zycze jednak radości i satysfakcji z pracy z młodymi ludzmi, dzieki Pani poszerzą swoje horyzonty.I zdrowia w niesieniu kaganka oswiaty... Odpowiedz Link Zgłoś