membrum_virile
09.03.09, 18:10
Mnie też ojciec bił, gdy byłem dzieckiem. Potem wyjechał za granicę
na całe lata, więc zdążyłem podrosnąć, rozbudować muskulaturę i gdy
wrócił ze Stanów, bał się sięgać po rozwiązania siłowe.
Sam jednak jestem przeciwnikiem bicia. Moja córeczka ma skończone
cztery lata i nigdy nie otrzymała nawet klapsa.
Dziwi więc tłumaczenie tego zwyrodnialca, że bił, bo sam był bity.
Choć pamietam wypowiedź Marka Jurka, byłego marszałka sejmu z
ramienia ZChN-u, który twierdził publicznie, że dzieci bić trzeba,
bo wtedy są wrażliwsze. Podejrzewam jednak, że Markowi Jurkowi
zwyczajnie kuśka stawała, gdy widział skrzywione płaczem usteczka
dziecka i przerażenie w małych, zapłakanych oczkach. Tak podniecony
mógł się potem wyonanizować bez trudu w toalecie.