Dlaczego nie ma strazy miejskiej?

13.03.09, 15:01
Dlaczego w każda niedziele na parkingu u zbiegu ulic Długiej i Poznańskiej nie
ma straży miejskiej.My mieszkańcy nie mamy gdzie zaparkować bo przyjeżdzaja na
giełde i parkują na chodnikach, trawnikach a nawet tak ,że nie można wyjechać
własnym samochodem z parkingu KOSZMAR
    • Gość: Zapraszam. Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? IP: *.media4.pl 13.03.09, 17:31
      Zapraszam do pracy.
      Będzie nas więcej.
      W tej chwili jest nas tylko 200, policjantów 2000. Może oni pomogą?
      • Gość: Bart Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? IP: *.media4.pl 13.03.09, 17:35
        O 200 darmozjadów za dużo!
      • Gość: pozdrawiam Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 21:11
        Jakoś przy staruszkach z pietruszką i w rynku was widać jak się
        czepiacie o wszystko.
        • Gość: Bart Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.03.09, 00:00
          W czasie walki ze staruszką o pieruszkę jest małe ryzyko, więc wtedy
          nie brakuje bohaterów ze straży. Ech, ależ to są cioty!
          • Gość: wi Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? IP: *.magma-net.pl 14.03.09, 00:08
            Późno już- przepraszam, kto ?
    • Gość: wi Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? IP: *.magma-net.pl 13.03.09, 23:12
      Dlatego, że po tę Straż nie dzwonisz.
    • Gość: aaa Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? IP: *.wroclaw.mm.pl 14.03.09, 06:55
      Postaw tam wiaderko z tulipanami i zacznij sprzedawać - zaraz się pojawią!
      Ostatnio mieli używanie 8 marca! Jadąc przez miasto widziałem kilka(!) patroli
      przy wiaderkach - mieli chyba ostry dyżur i wszystkie wozy były w akcji!
      Co tam dla nich rzeczywiste i istotne problemy!
      • membrum_virile Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? 14.03.09, 13:59
        Wyobraź sobie, że prowadzisz własną kwiaciarnię. Płacisz czynsz,
        ZUS, masz kasę fiskalną, odprowadzasz podatki, rachunki za prąd
        zużyty w lokalu, wodę itp.
        Wszystko to wliczasz w cenę.
        Pan od tulipanów tego nie robi. Cwaniaczek, powiesz...

        Ale gdyby wszyscy byli taki cwaniakami z szarej strefy, to kto
        płaciłby podatki na służbę zdrowia, na przedszkole dla twego
        dziecka, na szkoły?
        Oczywiście najprościej stanąć na ulicy i sprzedawać co popadnie, ale
        SM musi występować w obronie tych, którzy działają w danej branży
        legalnie.
        Dorabiam sobie nadzorując sieć sklepów mięsnych i stąd wiem, jakie
        są koszty rozpoczęcia działalności (przygotowanie lokalu, jego
        wyposażenie, zdobycie zezwoleń) oraz jej prowadzenia. Łatwiej
        stokroć byłoby wyjść z szynką i kiełbasą pod bazarek, angażując parę
        babek, ale nie tędy droga.
        Zanim zatem zamieścisz głupi komentarz w obronie zwyczajnych
        cwaniaków żyjących kosztem uczciwie płacących podatki (bo pewnie
        zarejestrowani są jako bezrobotni), stuknij się wprzódy w głowę.
        • pati7912 Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? 15.03.09, 02:25
          W części masz rację, bo niektórzy rzeczywiście sprzedają na ulicy
          żeby ominąć wszystkie te ZUSy i podatki. Ale niestety równie często
          widzę straż jak spisują rzeczywiście emerytów, którzy sprzedają
          własnoręcznie wychodowane na działce kwiaty czy warzywa żeby dorobić
          trochę do emerytury. Uważasz, że to też jest ok?
          • membrum_virile Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? 15.03.09, 07:33
            Tak. Tych tworzących dziadowski obraz Polski zniedołężniałych
            starców też trzeba przegonić.
            Pisałem już kiedyś o dziadku, który handlował przy Ptasiej. Miał
            chyba ze sto lat. Każdego dnia pojawił się niczym Deus ex machina ze
            swoimi tobołkami, by oferować świeże, wiejskie jaja. Wzięcie miały
            ogromne, bo mając jako alternatywę jajo od kury siedzącej w klatce
            wielkości kartki formatu A4, zajadającej własny kał pomieszany z
            paszą, sięgamy z radością po to zdrowsze, z zagrody.
            Pewnego jednak razu zobaczyłem tego dziadka opuszczającego giełdę
            rolno-spożywczą przy Obornickiej. Niósł wytłaczanki z jajami, takimi
            z hodowli nieekologicznej. Usiadł w rowie, wyjął słoik z guanem i
            zmieloną słomą i rękoma swymi zgrabiałymi brał pieszczotliwie każde
            jajeczko, by wysmarować je tą nieciekawą z pozoru miksturą. Gdy już
            wszystkie jaja przepoczwarzył w "wiejskie", spakował manatki i
            ruszył robić niezły interes na naiwnych babach z miasta...
            • Gość: rada Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? IP: *.wroclaw.mm.pl 15.03.09, 09:42
              Módl się, żebyś nie został zniedołężniałym starcem, którego jakieś palanty będą
              chciały skądś przeganiać! - wszak nie zawsze będziesz młodym, sprawnym i
              bezczelnym macho! (choć bezczelność może ci pozostać).

          • Gość: Pierre Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? IP: *.as.kn.pl 15.03.09, 07:48
            A czy Ty myślisz, że te dziadki mają kwiatki i warzywa ze swoich działek? Oj ty naiwna istoto. Zbierają odpady z wrocławskich targowisk lub duzych sklepów i sprzedają jako naturalne z działek
        • czechofil Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? 15.03.09, 10:26
          > Ale gdyby wszyscy byli taki cwaniakami z szarej strefy, to kto
          > płaciłby podatki na służbę zdrowia, na przedszkole dla twego
          > dziecka, na szkoły?

          Emerytury (tych zniedołężniałych starców sprzedających marchewkę) są
          obłożone podatkami tak samo jak pensje pracujących, więc twoje
          dywagacje są z gruntu
          fałszywe...

          > Oczywiście najprościej stanąć na ulicy i sprzedawać co popadnie,
          ale
          > SM musi występować w obronie tych, którzy działają w danej branży
          > legalnie.

          Fajnie i sympatycznie, a przede wszystkim z korzyścią dla
          społeczeństwa byłoby jednak, gdyby SM działała z jakąś logiczną
          gradacją. Tak więc najpierw niech może zajmie się samochodziarzami
          parkującymi po chodnikach, trawnikach, drogach dla rowerów (i to nie
          tylko w okolicach Rynku), następnie hołotą wysrywającą swoje pieski
          gdzie popadnie, a także podrzucającą śmieci do parków i lasów, a
          dopiero na końcu emerytami i rencistami, którzy nie ze swojej winy
          ledwo wiążą koniec końcem, a sprzedaż szczypiorku bądź pietruszki
          pozwala im podratować domowe budżety. Poza tym wydaje mi się, że ta
          żałośnie skromna działalność ekonomiczna nie jest w stanie na tyle
          zaszkodzić państwu, żeby do walki z nią trzeba było używać aż służb
          porządkowych...
          • membrum_virile Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? 15.03.09, 12:32
            Tulipany, jak widziałem przejeżdżając Swojczycką, sprzedają młode
            byczki przed trzydziestką. To są właśnie te cwaniaczki, o których
            pisałem.
            Każdy z nich jest bezrobotny, ale korzysta z pełnego zakresu
            świadczeń przysługujących osobom ubezpieczonym, płacącym podatki.
            Kiedy ich coś zaboli pędzą do lekarza, ale uczciwej pracy za 1500
            złotych się nie podejmą, bo kto normalny chciałby codziennie do
            pracy chodzić...
            • czechofil Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? 15.03.09, 13:30
              > Tulipany, jak widziałem przejeżdżając Swojczycką, sprzedają młode
              > byczki przed trzydziestką. To są właśnie te cwaniaczki, o których
              > pisałem.
              > Każdy z nich jest bezrobotny, ale korzysta z pełnego zakresu
              > świadczeń przysługujących osobom ubezpieczonym, płacącym podatki.
              > Kiedy ich coś zaboli pędzą do lekarza, ale uczciwej pracy za 1500
              > złotych się nie podejmą, bo kto normalny chciałby codziennie do
              > pracy
              chodzić...

              To, że "młode byczki" sprzedają tulipany nie oznacza jeszcze, że są
              zarejestrowani jako bezrobotni. Mój sąsiad (też ok. trzydziestki
              handluje "szwarcmydłem i powidłem" na nowodworskiej krzyżówce i
              prowadzi jak najbardziej legalną działalność gospodarczą. Poza tym
              to nie zmienia mojej opinii na temat tego, że SM zajmuje się nie
              tym, co trzeba, a przynajmniej nie w tej kolejności co trzeba. Co
              zaś do wynagrodzenia 1500 zł to wybacz, ale ja za takie pieniądze
              też codziennie do roboty bym nie chodził. I nie dziwię się, że ktoś
              tego nie chce robić. Sprawa jest prosta - jak państwo zagwarantuje
              ludziom godne zarobki, to nie będą oni kombinować i dorabiać gdzieś
              nielegalnie na boku...
            • Gość: berliner zajmij sie soba IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.09, 13:43
              zajmij sie swoimi sprawami, a nie oceniaj "mlodych byczkow" -
              "fizjologu" z Bozej laski .
            • Gość: Helmut bolszewia myslowa bumbruma IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.09, 13:46
              "Tulipany, jak widziałem przejeżdżając Swojczycką, sprzedają młode
              byczki przed trzydziestką. To są właśnie te cwaniaczki, o których
              pisałem.
              Każdy z nich jest bezrobotny, ale korzysta z pełnego zakresu
              świadczeń przysługujących osobom ubezpieczonym, płacącym podatki.
              Kiedy ich coś zaboli pędzą do lekarza, ale uczciwej pracy za 1500
              złotych się nie podejmą, bo kto normalny chciałby codziennie do
              pracy chodzić... "


              Bolszewickie myslenie, towarzyszu bumbrum... bolszewickie!
        • Gość: tumnus Re: Dlaczego nie ma strazy miejskiej? IP: 95.160.204.* 15.03.09, 12:47
          > Wyobraź sobie, że prowadzisz własną kwiaciarnię. Płacisz czynsz,
          > ZUS, masz kasę fiskalną, odprowadzasz podatki, rachunki za prąd
          > zużyty w lokalu, wodę itp.
          > Wszystko to wliczasz w cenę.
          > Pan od tulipanów tego nie robi. Cwaniaczek, powiesz...

          Handel obwoźny czy tzw. handel "z ręki" jest dozwolony i legalny, więc nie ma
          przymusu płacenia za wszystko co wymieniasz.

          > cwaniaków żyjących kosztem uczciwie płacących podatki (bo pewnie
          > zarejestrowani są jako bezrobotni), stuknij się wprzódy w głowę.

          Tacy bezrobotni chcąc nie chcąc też płacą podatki, przynajmniej niektóre.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja