Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj!

13.03.09, 22:46
Najpierw proponuję karać tych, którzy wyrzucają baterie wprost do śmietnika i
wylewają zużyty olej silnikowy do kanalizacji. Potem rozliczać tych
właścicieli domków jednorodzinnych, którzy nie płacą za wywóz śmieci. Skoro
nie płacą lub płacą nieadekwatnie do rozmiaru gospodarstwa, to znaczy, że
podrzucają komuś albo zanieczyszczają środowisko składując odpady w miejscu do
tego NIE wyznaczonym. Każdy z nich zatruwa środowisko znacznie bardziej, niż
piesek, kotek lub gołąbek, który narobi na glebę. Matka ziemia nie z takimi
kupami problemów sobie radziła, ale stężonego kadmu, rtęci, molibdenu lub
ołowiu znieść nie może, w każdym razie człowiek tego nie zniesie.

Jest tyle dziur do załatania, a ja mam wrażenie, że cała nagonka na
właścicieli psów narodziła się tylko dlatego, że jednego dnia, dziwnym
zbiegiem okoliczności, trzech redaktorów GW padło ofiarami udanej zasadzki
psiego sapera.
    • Gość: Kaśka Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: 195.117.76.* 14.03.09, 06:42
      ABSOLUTNA RACJA! Spacerując wzdłuż rzeczki, widzę zatopione "skarby": butelki
      plastikowe po różnorodnych zawartościach (to akurat standard), wraki komputerów,
      lodówek, różne części samochodowe. W pobliskich rowach podobne śmieci, oprócz
      tego gruz, zużyte kafelki itp. Jak to się ma do naturalnych odchodów stworzeń?
      • Gość: tentutaj Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.chello.pl 14.03.09, 10:00
        Nasz kraj najbardziej jest zaśmiecony bzudrnymi przepisami. Jeszcze kilka lat
        temu do głowy by mi ne przyszło, że stare odbiorniki telewizyjne będzie można
        znaleźć w co drugiej alejce parkowej, w każdym lesie i w większości
        przydrożnych rowów. Wprowadzono genialny zakaz zostawiania odpadów
        elektronicznych razem z innymi odpadami. Nie wprowadzono innej REALNEJ metody
        ich pozbywania się i mamo to co każdy widzi. Na niektórych osiedlach (w tym na
        moim)wprowadzono oddzielne pojemniki na szkło i odpady plastikowe. Od tej pory
        pracowicie segreguję odpady jednocześnie w chwilach otrzeźwienia śmiejąc się z
        siebie serdecznie w kułak, bardzo dobrze wiedząc jaki jest ostateczny los tych
        posegregowanych odpadów.

        Jestem za Monarchią Absolutną, lepiej mieć do czynienia z jednym idiotą niż z
        460cioma.
      • Gość: M Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 10:08
        Nadepnij na "zużytą kafelkę..itp" a na psią kupe a potem idź do
        pracy zobaczysz różnice !!!
        Piszac to nie mówię ,że to wywalenie śmieci jest dobre bo nie jest
        z tym też powinni zrobić porządek !!!!
        • Gość: partynice Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: 78.8.143.* 14.03.09, 10:34
          jestem w szoku ile na Krzykach jest takich miejsc - nielegalnych
          smietnisk, ostatnio np. na ul. Skarbowcow i w okolicach widziałam
          kilka z nim - komu sie oplaca wiezc pozostałosci po remoncie w
          ilosci kilku koszy betonu, polamanych kafelkow i lodowki na ul.
          Skarbowcow i wyrzucac tam w krzaki i BARDZIEJ mi to przeszkadza niz
          psie kupy (choc wdeptywac nie lubie). takich powinna straz miejska
          gonic, a nie psiarzy, gdzie czesto sa to osoby starsze dla ktory z
          nedznej emerytury placenie kolejnych kilkudziesieciu zlotych za
          worki na kupy, schylanie się jest problemem, a pies czesto jest
          jedyna radoscia jaka maja na starosc, a dla nich kara 500 złotych
          oznacza, ze do konca zycia nie wyjda z długów. Schylanie sie to
          problem dla ludzi z chorym narzadem ruchu, kregoslupem, kto
          podniesie staruszke jak upadnie przy sprzataniu kupy - wroclawskiego
          tematu zastepczego), sprzatanie- tak, ale OBSESJA I TEMAT ZASTEPCZY -
          NIE
          Uwazam, ze "psie kupy" to kolejny temat zastepczy GW i UM, obsesja
          kilku osob z UM m.in. pana Romaszkana - to miasto spada na pysk, na
          czele z Wyborcza (ktora nawet sie nie odchudza do diaska -
          dlaczego?, akcja jest ogolnopolska)i jakby nie bylo tu wazniejszych
          tematow - to oni mecza te psie kupy i kupy....
          Zrobcie cos z sensem - nie dajcie zabudowac kolejnych trawnikow,
          zlikwidujcie nielegalne smietniki (w tym toksycznych rzeczy, prym
          wioda lodowki) i parkowanie na chodnikach, sciezkach rowerowych, na
          podjazdach dla niepełnosprawnych, polepszcie zycie matek i chorych w
          tym miescie to wykupie prenumerate GW na cały rok albo dwa.
          a potem o kupach zacznijcie!
        • Gość: Doombringer Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 08:07
          Panie "M" Tak się składa, że wdepnąłem kiedyś w gruz. Mój błąd, że chciałem iść na skróty. Ale i dobrze, że byłem już niedalego domu. Psie g.... da się wyczyścić a ten gruz na który wszedłem minął ścięgna w stopie o kilka milimetrów. Wypadek był 10 lat temu a do tej pory mam bliznę po nim. Poza tym jeśli chodzi o nagonkę na "psiarzy" to mam jedną anegdotę. Mój pies postanowił zrobić siku na trawnik. zobaczył to "uświadomiony" dzieciak sąsiadki i z pretensją zapytał dlaczego matka tego nie sprzątnie. Zapytam dokładnie tak samo jak moja mama odpowiedziała dzieciakowi: Mam wykopać dołek i zebrac ziemię do woreczka? A teraz sytuacja nieco starszego donosiciela którego poprzednie artykuły zachęciły do działania: Zobaczy, że pies przysiadł i zrobi zdjecie po czym wezwie straż. Nie ważne, że pies był odwrócony do niego mordą i nie widać, że peis tyko sika. Właściciel dostanie mandat za nie sprzątnięcie. Z kolei jak sprzątnie to inny sąziad zacznie się wkurzać że ktos niszczy zieleń i robi dołki. Do tego się sprowadzi na dłuższą metę. A jeśli chodzi o samo zanieczyszczanie to zgadzam się z "lk1982" że bardziej niebezpieczne są odpoady które my inteligentni ludzie wyrzucamy z oszczędności i z lenistwa nie tam gdzie trzeba. Woreczki foliowa, butelki, olej, stare akumulatory, bateria i inne niebezpieczne substancje. Psie g... rozłoży się na tawniku tak samo jak rozkładają się krowie odchody na polach. Wszelkie plony nie modyfikowane grenetycznie chodowane są na gó...e to ono jest żródłem minerałów i natura sobie radzi z nim. To tylko ludzie nie radza sobie z oglądaniem go po zimie. Bo jak trawka zakwitnie to nawet nie zauważycie. A że skracacie sobie drogę przez trawnik to Wasza wina. Co innego chodnik. ale na chodniku dostały odchody po zimie kiedy psy nie wiedzą gdzie chodnik a gdzie trawnik. I tu zgodzę się z obowiązkiem sprzątania. Tym bardziej, że ze śniegu łatwiej zebrać i wyrzucić. Powiem szczerze, ze z punktu widzenia chemicznego bardziej niebezpiecznym "nawozem" jest ptasia kupa. jest na tyle kwaśna, że potwafi wypalić dzirę w materiale, zrobić przebarwiania w lakierze itp. I jak na ironię jest lepszym nawozem niż odchody ssaków. Nie wim czy naukowo zostało to udowodnione ale doświadczalnie tak.
          • Gość: M Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 20:10
            Mam dwa psy (inne zwierzaki też ale nie o to chodzi ) ale sam
            sprzątam po swoich psach ponieważ mam je na posesji i nie srają
            ludziom pod oknami i niestety płaciłem podatki jak wszyscy za psa i
            nie wymyślam głupich pytań gdzie są moje pieniądze za podatki
            skoro moje psy po miejskich trawnikach nie robią albo to ,ze się
            schylić nie mogę ,zeby kupę zebrać bo sie brzydze .......... to juz
            lenistwo i wykręcanie się.
            A jeśli chodzi o chodzenie po gruzie to też napisałem ,ze za to
            powinni karac co nieznaczy ,ze ja musze chodzić gdzieś po łąkach na
            skróty ,zeby sobie szkodę zdrowotną zafundowac ....w przypadku psiej
            kupy wystarczy z bloku wyjść na chodnik.....
      • Gość: wroclawjacek Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.e-wro.net.pl 14.03.09, 10:20
        > ABSOLUTNA RACJA!
        psiarska racja.


        >Spacerując wzdłuż rzeczki, widzę zatopione "skarby": butelki
        > plastikowe po różnorodnych zawartościach (to akurat standard),
        Zapewne z pieskiem. Zapewne nad rzeczką nie trzeba sprzatać po piesku.
        Otóz te skarby w rzeczce też najcześciej wrzucają tam spacerujący.




        > wraki komputerów
        > ,
        > lodówek, różne części samochodowe.
        Cóż Straż Miejska musi latać po mieście za psami , chowa się za krzakami i
        zagląda który pies podnosi ogon wiec nie ma czasu patrolować rzek.



        > W pobliskich rowach podobne śmieci, oprócz
        > tego gruz, zużyte kafelki itp. Jak to się ma do naturalnych odchodów stworzeń?

        Ono tak się ma ze kafelki sa robione z gliny czyli tez materiału naturalnego .
        Gruz to też cegła a tę sie robi z gliny .Zaprawa to piasek i wyprażony wapień
        czyli też naturalne surowce.
        Pojmij psiarzu że osoba która chodzi pod okna innych mieszkańcow aby jej pies
        zrobił tam śmierdząca kupę to najczęściej ta sama osoba która podrzuca śmieci
        innym.
        To jest to samo myślenie nawet jeśli to są rożne osoby.
        Naśmiecić i nie posprzątać bo wszyscy tak robią.
        Najlepiej z dala od swego domu , do rzeczki lub na trawniku pod innym blokiem.
        Kupa jet o tyle gorsza że butelka PET nie szkodzi. Mozna ją podnieść i wywieźć
        tam gdzie jej miejsce.
        Kupa zanim trafi do rzeki , szkodzi bo smierdzi i roznosi choroby.
        Tak rozkładająca się kupa w lecie jest roznoszona przez muchy , które siadają na
        talerzu z obiadem lub na twarzy dziecka.
        Każda mucha na odnóżach niesie trochę gówna a gdzie ono trafia nie muszę pisać.

        Każdy psiarz oburzyłby się gdyby wolno było opróżniać nocniki pod jego oknem.
        Ilu psiarzy nosi torebki ?
        Ta tona kup może mylić bo to dozorcy je tam wrzucają a nie własciciele.
        Widziałem kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy razy załatwiającego sie psa ale ani
        razu nie widziałem aby właściciel kupę zabrał.
        Zatem gadaniem nic tu nie zmienimy.
        Szkoda kasy na następne kubły .SM nie bedzie sprawdzać po kieszeniach.
        Konieczne jest rozwiązanie systemowe np administracyjny nakaz przymocowania do
        smyczy pokrowca na woreczki tak nie bylo wymówki że 'zapomnialem" lub "skończyly
        się" , "zostawilem w innej kurtce " itp.
        Np





    • Gość: haha! dobry sposób IP: *.wroclaw.mm.pl 14.03.09, 07:07
      Znalezione w innych gów...ych wątkach:

      "Zanim u nas ustali się DNA każdego psa, proponuję wyszkolić kilku strażników
      (lub ochotników spośród tak zażarcie wojujących z tym problemem), którzy
      pełniliby rolę ekspertów w ustalaniu właściciela kupy.
      Wystarczyłoby porównawcze obwąchanie psiej kupy z domniemanym otworem, z którego
      ona wypadła - i wszystko byłoby jasne! W razie wątpliwości można ewentualnie
      polizać porównawczo lub nawet pożuć dla pewności!
      Za te czynności można pobierać opłatę i zebrać odpowiednią kwotę na ustalenie
      DNA psa."

      Skończcie już z tymi qpami!
      Czy to naprawdę najważniejsza rzecz, o jaką teraz trzeba walczyć?!
      Ale cóż - każdy wymyśla cel życia na własną miarę ...
    • Gość: oburzona właścicie Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 07:49
      zgadzam się z przedmówcą w 100%. Miasto od lat pobierało podatki od
      psa i to w nie małej kwocie. W zamian? NIC! nawet kubłów na
      odchody...więc dlaczego my właściciele mamy ponosić koszty
      sprzątania? co stało się z podatkami, które płacilo się od
      conajmniej 8 lat? W tym roku miasto łaskawie odstąpiło i od razu
      rozległ się alarm! A gdzie drogi, które miały być remontowane z
      akcyzy wliczanej w paliwo, podatek OC itp? czy o tym nikt nie
      napisze? Właściciel nie wywiązuje się z obowiązku sprzątania
      kupy...a miasto wywiązuje się ze swoich obowiązków? Przykład idzie z
      góry panowie! A co do właścicieli psów...hm kupą raźniej!!!!!
      • Gość: wroclawjacek Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.e-wro.net.pl 14.03.09, 10:50
        Gość portalu: oburzona właścicie wklepała
        > zgadzam się z przedmówcą w 100%.
        Zgadzasz się ze są wazniejsze problemy wiec ten trzeba schowac pod dywan ?
        Jaki to problemy ?

        >Miasto od lat pobierało podatki od
        > psa i to w nie małej kwocie.
        A pytałaś na co idą te podatki ?
        Wiesz jak bylby zasrany dziś Wroclaw gdyby nie ten podatek ?

        >W zamian? NIC!
        JAk w zamian nic , a kto sprzątał gówna po Twoim psie ?

        >nawet kubłów na
        > odchody.
        No własnie paranoja.Nie było kubłow a Ty miałas obowiązek wyrzucania tylko do
        takich kubłow.
        Mimo to zdecydowałaś sie utrzymywać psa.
        Tylko nie pisz ze kupy zbieralaś i magazynowałas do czasow aż sie pojawia kubły.
        Spytam ile razy interweniowałaś w magistracie że nie masz gdzie kup wyrzucać ?
        Pewnie wcale bo jak pisałaś zgadzasz się że są wazniejsze problemy.
        Łamalaś prze lata prawo a teraz jak temat drążą aby ucywilizować problem ty
        piszesz że nie warto problemu roztrząsać.
        Gadasz jak psiara.
        Własnie takie myślenie jest dowodem ze problem jest ogromny bo wypacza ludzi,
        ktorzy łamia prawo na wielu płaszczyznach.

        >więc dlaczego my właściciele mamy ponosić koszty
        > sprzątania?
        No nie jakbym psiarę czytał.
        No przecież wy już przed laty płaciliście więc co chcą teraz abyście znowu płacili ?
        Niech płaca ci co nie mają psów a w domysle ci co dotąd nie płacili.


        >co stało się z podatkami, które płacilo się od
        > conajmniej 8 lat?
        Polska tym podatkiem zadłużenie zagraniczne spłaciła.
        A co się stało z kupami walonymi przez te 8 lat ? Gdzie one są ?

        >W tym roku miasto łaskawie odstąpiło i od razu
        > rozległ się alarm!
        Bo dozorcy nie chcą sprżatąć po Was bowiem prawo wam to nakazuje.
        Nie wmawiaj że problem kup ma zwiazek z podatkami . On ma zwiazek z waszą
        mentalnością.
        Już jakbym słyszał , przecież placę podatek od psa to niech inni za mnie
        sprzątają ,ja sie brzydze kupy zbierać wiec po to placę podatek aby ktos inny to
        robił.

        >A gdzie drogi, które miały być remontowane z
        > akcyzy wliczanej w paliwo, podatek OC itp?
        Dróg u nas jak psów.


        >czy o tym nikt nie
        > napisze?
        O nie dośc że psiara to jeszcze blachosmrodziarz.
        Należy nam się bo kiedyś płaciliśmy podatki.

        >Właściciel nie wywiązuje się z obowiązku sprzątania
        > kupy...a miasto wywiązuje się ze swoich obowiązków?
        Teraz już wszysko rozumiem dlaczego nie sprzątacie.


        >Przykład idzie z
        > góry panowie!
        Kupa idzie z dziury Panie i Paniusie .

        >A co do właścicieli psów...hm kupą raźniej!!!!!
        Załóżcie partię skoro was tak dużo i anulujcie nakaz sprzątania po własnym psie.

        Powyższy post to ewidentny przykład myślenia psiary i kociary.
        Taka osoba potrafi zaprowadzić pupila do piaskownicy bo zauwazyła że tam
        najszybciej się opróżnia.
        Problem zatem nie dotyczy psów a włascicieli.
        Dlatego powtarzam że nie wierzę aby stawianie następnych tysięcy kubłów cos
        zmienilo. Widzę już wiele powywracanych bo jedne sa ledwie wkopane inne stoja
        przykręcone do malej płytki betonowej ustawionej na trawniku.
        Cześć z nich zmniejsza ilość miejsc parkingowych inne stoją w nieprzepisowej
        odległości od dróg dla rowerów.
        Przynajmniej dozorcy mają gdzie kupy wrzucać.
        Dorabiają się na tym producenci i firmy sprzątające a śmierdzący problem ani na
        jotę nie zmalał .
        Kto nie wrzucal kupy do zielonego kubła nie wrzuci i do zółtego o czym wyraźnie
        przedmówczymi przekonuje.





        • Gość: Doombringer Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 09:00
          "wrocławjacek" Jak widzę masz odzywkę na wszystko. Po pierwsze chciałbym zwrócić twoją uwagę na jeden drobny szczegół: Pies się wypróżnia a nie opróżnie nie mylić z wydalaniem. jesli nie rozrózniach podstawowych pojęć dotyczących fizjologii to pomiń to milczeniem. Druga rzecz. Jak nazwę cię psycholem maniakiem klawiatury, dzieckiem neostrady lub cokolwiek innego zgodnego z twoim charakterem i sposobem bycie ubranym w dosadne słowa to będzie ci przyjemnie? Psierz, kociara i inne to jawna obelga wobec osób, które jakby na to nie patrzeć zmniejszają w jakimś stopniu ilość psów w schronisku. Rozumiem że na teściową mówisz lub będziesz mówił jawnie "Wredny babstyl", na zonę będziesz mowół lub mówisz "ściera" itd. Ja cię nazwę Ekoświrem ponieważ psie ochody dla ciebie roznoszą nieuleczalne choroby, a nieliczni normalni szczęśliwcy 4 kółek są dla ciebie "blachosmrodziarze". Dla mnie jest różnica między eklogiem argumentującym swoje za i przeciw, próbującym uświadomić ludziom co jest złe a ekoświrem, który dla zielonych roślinek gotów jest wyrżnąć wszystkich ludzi bo takie nawet nie zdaje sobie sprawy jak daleko jest od prawdy. Pytasz co sie stało z kupami przez te 8 lat? Nikt ich nie sprzątał. gdybyś naprawde chciał zabłysnać to wiedziałbyś, że odchody ssaków w zależności od wilgoci stanu podłoża i roślin rosnących na danej glebie oraz rozdrobnienia materiału rozkłada sie od 3 miesięcy do roku przy totalnej suszy. Zazwyczaj rozdrobnienie następuje podczas koszenia trawników i tworzy sie kompost czyli prawie to samo co rozrzuca się na polach żebyś mógł cieszyć się zdrową żywnością. Co do much to wiedz, że muchy przyciąga ludzka kupa i to ją muchy roznoszą, jak to napisałeś po twarzach dzieci i do zup" Dlaczego? po człowiek jako zwierzę wszystkożerne nie trawi wszystkiego i jak taki włuczęga sie wysra na trawnik to nawet w zimie muchy przylatują. Tylko dlatego że w ludzkich odchodach mucha a właściwie jej larwy mają co jeść. Mięsożercy jakimi są psy zostawiają ochody maksymalnie wukorzystane. nie ma tam niczego co byłoby wartościowe dla larw muchy. Po czym to poznać? I znów Twoja nie wiedza. Psie gó... śmierdzi w odległości ok 15 cm chyba, że pies ma problemy trawienne. Ludzkie gó... nie wazne jakie rozsieba intesywny spród nawet do 3 metrów. nie mówiąc o tym co muchy przyciąga czyli dalesze pareset metrów czego my nie czujemy. Zastanowiłeś się dlaczego pies potwafi za nosem znaleźć ludzkie gó... z odległosci nawet 500 metrów i je zjada podczas gdy koło psich odchodów przechodzi obojętnie lub musi się wwąchać mocno? Bo smród to efekt rozkładania sie nie strawionych szczątków organicznych. Jeśli śmierdzi dla psa oczywiście to oznacza, że jest tam jeszcze coś co ma wartość odżywczą. Tak więc zanim zaczniesz zwoje wywody to zasiegnij najpierw informacji czy aby masz rację. A zebyś nie myślał że mam cokolwiek wspólnego z biologią: jestem informatykiem a wiedzę na tematy biologiczne uzyskałem dziki programom naukowych i siostrze która została mikrobiologiem. A żeby jeszcze trochę cię uświadomić to powiem ci, że muchy może nie sa idealnie czyste ale są na tyle czyste, zeby jeden przysiad na jedzeniu nie zaszkodził ci. To tylko twoja mentalnośc uważa, że mucha siedzi na gó...e więc jak siędzie na ązrciu to lepiej wyrzucic bo skażone. Przyjrzyj się muchom jak sie zachowują zanim ją rozdyźdasz na oknie. Ona cały czas czyści odnuża. Poza tym garujków much jest w polsce kilkaset. i mnie znajoma jest tylko jedna która siaduje na odchodach, żadko wlatuje do mieszkań, normalne jedzenie jej nie interesuje chyba że się zaczyna rozkladać,a na dzieciach siada przypadkiem. Co do gruzu to masz racje czasem śmwci wyrzucaja ci sami sprcerowicze co chodzą z psami. Ale częściej są to ludzie, którzy tak jak ty nie nawidzą żywych zwierząt. A przetworzona glina czyli kafelki, cegły i zaprawa może pochodzą z naturalnych źródeł. Problem w tym, ze zaszły w tych produktach procesy które zrobiły z nich produkt nienaturalny i rozkładajacy sie dość długo. dodatkowo uderz głową w glinę a w kant cegły. Pogadamy jeśli uda siewyjąć odłamki "usmażonej" gliny z twojego mózgu. Pomyśl zanim napiszesz i obrazisz ludzi.
      • Gość: admo Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: 79.110.197.* 15.03.09, 11:03
        A chu* mnie obchodzi co miasto robi z Twoimi pieniędzmi... nie interesują mnie
        Twoje relacje z UM. Ja po prostu chce w końcu normalnie iść po chodniku a w
        parku pograć w piłkę bez ryzyka wpadnięcia w gó... Twojego psa.
    • Gość: nemo Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.09, 08:24
      Problem kup psich jest palacy, nalezy go rozwiazac natychmiast. Tak osranego
      miasta nie widzialem.
      • Gość: wroclawjacek Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.e-wro.net.pl 14.03.09, 10:54
        > Problem kup psich jest palacy, nalezy go rozwiazac natychmiast. Tak osranego
        > miasta nie widzialem.

        To jest problem nierozwiązywalny. On leży w mentalności ludzi.
        Te trzba latami zmieniać.
        Wysokie kary nie sa metoda tak jak ścinaniem głow nie mozna zlikwidować zabojstw.

        Jest metoda wyprobowana w Nowym Jorku.
        Nazywa sie "zero tolerancji.
        Okazuje sie że zamiast walczyć z groxna przestępczoscią taniej i skuteczniej
        walczyć z drobnymi wykroczeniami i przestepstwami. To w kilka lat przekalda sie
        na poprawę porzadku i bezpieczenstwa.

    • Gość: nemo Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.09, 08:31
      Problemem tez sa psy bezpanskie,problemem jest sortowanie odpadow,ogolnie
      dotyczy to braku kultury osobistej mieszkancow miasta.
    • Gość: ? Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 08:40
      Gdzie ta głupia kobieta widziała obowiązek posiadania zapasowych żarówek w
      samochodzie? Ale sobie wymyśliła porównanie.
      • Gość: Doombringer Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 09:12
        Też słyszałem że jest ale narazie na mam czasu szukać przepisów prawnych. Poza tym aż tak głupia nie jest bo jeśli nie u nas to za granicą lepiej mieć.
    • Gość: Meh Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 09:01
      Z jednej strony jak najbardziej popieram nagonkę na właścicieli psów. Nie jest
      to żadna przyjemność oglądać psie kupy na trawnikach, a wychodzące spod śniegu
      rozpuszczone "pola minowe" przyprawiają o mdłości.
      Z drugiej strony- na niektórych osiedlach, szczególnie niektórych osiedlach
      domków jednorodzinnych nadal można iść pół godziny i nie uświadczyć kosza na
      śmieci. Nie tylko "psiego" kosza na kupy, ale zwykłego kosza na odpadki. I jakoś
      też się nie dziwię właścicielom psów, że niezbyt im się chce ganiać po całym
      osiedlu z psią kupą, a w końcu wrócić z nią do domu...
      • Gość: mmm Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.09, 08:46
        jeżeli masz na myśli domki jednorodzinne, to dlaczegoby się psinka
        nie mogła za przeproszeniem wysr... na trawniku właścicieli owej
        psinki? Dlaczego zaraz trzeba "na kupę" wyprowadzać na osiedle, a
        jeszcze lepiej na znajdujący się gdzieś w pobliżu skwerek. Ano
        dlatego, że w zasranym przez psa ogrodzie jest niefajnie. A coż z
        tego, że na skwerku jakieś dziecko wpadnie w psie gó... - nie moje,
        bo ja wiem, że tam chodzi sr... mój kundel lub mój wypasiony pies-
        morderca.
        STOP psim gó...m!
    • Gość: wroclawjacek Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.e-wro.net.pl 14.03.09, 09:53
      > Najpierw proponuję karać tych, którzy wyrzucają baterie wprost do śmietnika i
      > wylewają zużyty olej silnikowy do kanalizacji
      Bzdury gadasz. Tu też są zaniedbania ale ludzie nie zanieczyszczają z lenistwa.
      Porównaj odleglośc do pojemnika na zużyte baterie i do pojemnika na psie kupy.
      Porównaj jak czesto wyrzuca się baterie i jak czesto piesek robi kupę.
      Porównaj szkodliwość baterii na izolowanym miejskim wysypisku ze szkodliwością
      psiego gówna wnoszonego do domu na butach które trzeba ręcznie umyć w "zlewie".
      Po drodze roznosi sie te bakterie na każdej powierzchni chodnika czy klatki co
      skutkuje tym że inni nie zdając sobie sprawy wnosza te bakterie i pasożyty na
      dywany czy tez podłogi w przedszkolach , szpitalach itd.
      Zatem twe podejscie jest skażone chyba "posiadaniem psa".
      Gdybym ci wylał swe szambo pod oknem to bys protestowała. Jesli ktoś mieszka na
      parterze a codziennie kilkadziesiat osób 2-3 metry od jego otwarego w lecie okna
      podprowadza psy bo tam jest fajny krzaczek ulubione miejsce oprózniania się to
      ma byc to normalne ?

      Jeszcze gorzej gdy dziatwa wraca z podwórka i co kilka dni smierdzi gównem bo
      bawiła się na trawniku.
      Porownywanie tych niedogodności i zagrożen z bateriami to dowod ze psiarze mają
      nierówno pod sufitem i nawet w trakcie "nagonki" nie potrafią myśleć .

      Podobnie z olejem .Dziś 99,99% osób wymienia olej na stacji wiec to wydumany
      problem.
      Jesli ludzie nie dbaja o wyrzucanie baterii i oleju to wina organizacji a nie ludzi.
      I tak wiekszośc wyprodukowanego oleju trafia do gleby gdybys nie wiedziała
      bowiem olej ubywa i na bieząco musi byc uzupełniany.
      Skoro taka mądra jesteś to powiedz ile znasz punktów we Wrocławiu gdzie można
      zostawić olej lub baterie ?
      Skoro to takie szkodliwe powinno byc zbierane za darmo.
      Czasem w szkole jest zbiorka baterii czasem na stacji benzynowej można oddać
      olej. ALe to sa krotkie akcje i wiem ze byly problemy aby po takiej zbiórce ktoś
      od szkoły chciał te baterie odebrać.
      Zatem zanim zabierzemy się za te tematu uporajmy się z psimi kupami bo to
      prawdziwy problem.
      Rok temu na ul.Traugutta w kilka dni po roztopach wyszla na chodniku taka liczba
      kup (setki) że leżały co 30-50 cm a ludzie chodzili jak na szczudłach stawiajac
      stopy między nimi.
      Od tego czasu zwracam uwagę na to jak kupy się rozkładają.
      Zauważyłem ze jesienią są dni o dużej temperaturze i wilgotności powietrza gdzie
      kupy przypominają o swoim istnieniu.
      Kupy które leżały 1-2 miesiące i deszcz ich nie rozpuścił w te wilgotne
      bezwietrzne dni gdzie chyba powietrze snuje się przy ziemi rozmiękają (od
      porannej rosy ?) i cuchną często na 40-50 metrów tak ze trudno zlokalizować
      miejsce rozkładu.

      Cała ta akcja jest o tyle śmieszna ze są głupie wnioski.
      Straszenie ludzi chorendalnymi mandatami i nakazywanie donoszenia to glupota i
      skłocanie ludzi.
      Nie ma szacunku dla prawa bez karania. Karanie nie może być tak dotkliwe a
      powinno byc powszechne.
      Wina jest po stronie prawa i Straży Miejskiej.
      Nie powinno się karać za nieposprzatanie tylko za brak (w ręku ) torebki na
      spacerze.
      Mandat powinien byc 20 zł i SM nie powinna robić śledztwa po fakcie tylko
      patrzec na mijane osoby.
      Założe sie że tylko wtedy gdy właściciele będą mieli torebki w reku zechce sie
      im sprzątac.
      Tylko wtedy warto będzie zwrócić uwagę bo po co dziś mam pokazywać właścicielce
      kupę skoro nikt nie sprząta a ona jakby chciała to tez na uwagę nie zareaguje
      bo jest nieprzygotowana.
      Miasto idzie na łatwiznę stawiając kubły , które już dziś są dewastowane.Choćby
      ich nastawiano tysiące to i tak liczba osób zbierających kupy nie wzrośnie bo
      problem nie w braku koszy.
      Jedyna korzyść z akcji to cofnięcie durnego przepisu zakazującego wyrzucania kup
      do koszy.
      Są ważniejsze problemy do opisania jak np dewastacja chodników i trawników przez
      nadmiar aut oraz związane z tym zagrozenia bezpieczenstwa. To tak naprawdę ten
      sam problem. Ludzie łamią przepisy bo Straż Miejska się obija. Psiarz i
      samochodziarz myślą podobnie.
      Wolno robić to co nie jest karane.
      Jak wszyscy łamią prawo to dlaczego ja mam byc lepszy?









    • zeziufive Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! 14.03.09, 12:07
      Porównywanie wagi problemu psich odchodów z problematyką innych
      odpadów jest równie bezsensu jak dosłowne ich ważenie jednego i
      drugiego chociażby.
      Śmierdzące i parujące pole minowe to tradycyjny widok chodników
      Wrocławia po porannym wyprowadzaniu zwięrząt przez tych co do do
      roboty wcześnie muszą.
      Potrzebna jest tu zmiana przyzwyczajeń (najmniej winne tu same
      zwierzaki) właścicieli. Obrazowo - kij: sankcje (najlepiej
      nieuniknione i dotkliwe dla właścicieli) i marchewka: darmowe (czyli
      obowiązkowo posiadane przy wyprowadzanym zwierzęciu) sprzęty do
      usuwania odchodów.
      Jednocześnie miasto pobierając podatki z tytułu posiadania
      zwierzęcia przyjmuje do wiadomości, że zwierzęta są ze wszelkimi
      tego skutkami. Przewidywalne - uciążliwe efekty ich symbiozy z
      mieszkańcami, jeśli tylko stają się problemem społecznie zauważalnym
      powinny spowodować reakcje jegoż urzędu. Nie okazyjnie - bo osoby
      które poddają się akcyjnym zrywom, po próbie kontynuacji swojej
      postawy "po czasie nagłośnienia" bywają obiektem drwin i żarcików,
      bez okazyjnie dostępnego sprzętu. Jednocześnie i tu owoż miasto ma
      obowiązki jako instytucja: tam gdzie nie posprzątał gospodarz
      terenu - sprząta interwencyjnie urząd (poprzez wskazanego
      wykonawcę), ale rachunki za fatygę śle do odpowiedzialnego. Przy
      dobrym przemyśleniu problemu można by na tym jeszcze zarobić.
      Dziwne? Wcale. Dziś nikogo nie dziwią pługo-piaskarki zimową porą,
      dlaczego nie można i w temacie sprzątania w tym i psich pozostałości?
      Wrocław jest miastem totalnie upstrzonym: psimi odchodami, dziurami
      chodnikowymi i debilnymi mazidłami graffiti. Pompowane w ulotną
      pogoń za pięknem nasze podatki giną w śmierdząco - dziurawo -
      upapranej rzeczywistości miasta. Pod tym względem zaczyna
      przypominać coraz bardziej znane z produkcji filmowych zapomniane
      mieściny południowo-amerykańskich czy meksykańskich prowincji.

      Natomiast brak usystematyzowanych rozwiązań odbioru zużytej
      elektroniki (to w nawiązaniu do innych postów przy okazji
      problematyki psich pozostałaści) skutkuje jak tu w treściach
      poprzedników.

      A że nadchodząca wiosna to również czas pozimowych porządków i
      przygotowania się na odwiedziny letnich turystów - tematyka
      bynajmniej NIE ZASTĘPCZA.
      • lk1982 Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! 14.03.09, 12:29
        Żeby była jasność: nie mam zamiaru bronić nikogo, jeśli jego pies nie ma
        chociażby podstawowego nawyku zejścia na trawnik. Sporo czasu mieszkałem przy
        Wyszyńskiego i przejście przez tą ulicę przypominało nawigowanie przez pole
        minowe. Tam ludzie mają nawyk wypuszczania psa z domu, bo zwykle ich brama jest
        otwarta na oścież, a pies i tak kiedyś wróci. Jak nie, to problem z bani. Mnie
        akurat ten problem już nie dotyczy, bo przeprowadziłem się na obrzeża, gdzie
        jeszcze jest sporo terenów zielonych i w zasadzie problemem są ci, którzy
        wyprowadzają sąsiadom psa pod okna. Tu nie zgodzę się, że są to ci sami ludzie,
        którzy wywalają śmieci w kanał, na pole, przez płot czy do starej studni. Pod
        oknem można wyprowadzać nawet medalowego yorka, bo to przecież malutki piesek
        zostawiający maluteńki problemik, co nie? No nie.

        Nie wpadałbym od razu w skrajne nastroje, nazywając miasto "totalnie zasranym".
        Najwyraźniej nie byliście np. w Bukareszcie. Tam to jest dopiero syf i malaria.
        Daleko nam do Berlina, Stuttgartu, Paryża czy Barcelony, ale jesteśmy na dobrej
        drodze. Jakkolwiek należy pamiętać, że to odpowiednie służby miejskie nazywają
        się gospodarzem miasta, a to w ich gestii leży podejmowanie takich działań, aby
        miasto było czyste. Nie zwalam tu teraz obowiązku sprzątania po psiarzach na
        władze, ale rozwiązaniem w kierunku utrzymania czystości jest wyznaczenie
        miejsca, gdzie pies może się załatwić. Niewielka zagroda, w której albo
        sprzątają właściciele, albo robią to odpowiednie służby. Wtedy ten, kto wstydzi
        się szyderczego wzroku chama, który po psią kupę by się nie schylił, może bez
        stresu zająć się sprzątaniem. To jest możliwe rozwiązanie, a nie stawianie
        kubłów na psie odchody, które nie rozwiązują nic, bo zwykle są postawione w
        głupim miejscu, a poza tym dają przyzwolenie na załatwianie psa na trawnikach.
        Zagroda wyznacza miejsce, gdzie pies MOŻE się załatwić i dopiero to nakłoni
        osoby chętne do sprzątania do zmiany swoich zachowań.

        • Gość: YaBol Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.128.110.163.static.crowley.pl 15.03.09, 11:55
          > Daleko nam do Berlina, Stuttgartu, Paryża czy Barcelony, ale
          > jesteśmy na dobrej drodze.

          Najwyraźniej widać, że masz blade pojęcie o tym co piszesz. Niedawno
          byłem w Barcelonie i zapewniam cię, tam ulice również są zaminowane.
          Piszę o okolicach centrum, na peryferia się nie zapuszczałem. Pewnie,
          jest lepiej niż u nas, ale bez przesady.
          Przestań wreszcie robić z właścicieli psów ofiary nagonki. Tak,
          zapewne nie sprzątają gówien, bo są wyszydzani przez innych. Żałosne
          jest to co podsuwa ci twoja psychika. Brudasów trzeba tępić na każdym
          polu, sprzątania po swoich pupilach również.
          • Gość: dm Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.09, 12:11
            Sam sobie zaprzeczas pisząc-"przestań robić z właściecieli pupilów
            robić ofiary nagonki" a póżniej-"trzeba sprzątać i po swoim psie
            również"!
            Bzdury piszesz że właściciele psów nie sprzątają bo są wyszydzani
            przez innych!Nie sprzątają bo im się nie chce a jak naprawdę kocha
            się psa to trzeba umieć robić koło niego i nieprzyjemne rzeczy! Nie
            widziałem żeby ktokolwiek po psie sprzątał a dla mnie osobiście ktoś
            taki kto sprząta po psie zasługuje na szacunek jako że sam szanuje
            innych i nie naraża ich na widok psich min,a ten kto szydzi z tych
            co sprzątają sam ma niską kulturę i to jego problem!
            • Gość: YaBol Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.128.110.163.static.crowley.pl 15.03.09, 20:20
              ??? To do mnie było? Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem, tym razem
              ze zrozumieniem. Twoja odpowiedź wskazuje, że myślisz podobnie do
              mnie. Najwyraźniej miałeś problem z interpretacją, bo "szydzenie
              wpędzające w stres" właścicieli psów wskazał mój przedpiśca. Dla mnie
              to była wymówka, żeby nie sprzątać.
    • Gość: Kunfa Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! IP: *.uab.es 14.03.09, 12:23
      Wysokie mandaty za wlasnie takie bzdury moze spowoduja zmiane mentalnosci
      Polakow. Trzeba dbac o otoczenie w ktorym sie zyje. Tej zmiany w mysleniu nie
      wymagan od staruszek pow. 60, ktore swoje lata juz przezyly ale od mlodych
      ludzi! Jak teraz sie nie naucza dbania o srodowisko: segregacja, sprzatania
      psich kup, oddawanie sprzetu elektronicznego w odp. punkty , to za kilkadziesiat
      lat , Polska stanie sie wielkim wysypiskiem smieci! Sprzatanie kup, niby taka
      glupota, przeciez "sa wazniejsze sprawy w miescie", ale od czego ma byc ta Straz
      Miejska? WLASNIE OD TAKICH NIBY BZDUR. Kazdy kto ma male dzieci, widzi problem w
      tych okropnych gownach na trawnikach. Nie da sie spokojnie pobiegac, puscic
      dziecko wolno , bo trzeba sprawdzac co chwile, czy w cos sie nie wdepnelo, czy
      diecko czegos tam nie znalazlo... Moze wlasciciele psow w koncu sobie uswiadomia
      ze KUPA to KUPA! To jest to samo, co czlowiek robi, nie jakas swieta rzecz.
      TWOJ PIES - TWOJA KUPA!
      • pati7912 Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! 15.03.09, 03:02
        Wymagać trzeba od wszystkich, chociaż faktycznie bardziej od
        młodych. Niemniej potrzebna, wręcz konieczna, jest też stosowna
        ostra reakcja straży miejskiej. Mam psy i po nich sprzątam, podobnie
        zresztą moja matka. Wczoraj (w sobotę) zwróciła uwagę nastolatce,
        która mieszka na sąsiedniej ulicy a psa notorycznie wyprowadza pod
        nasze okna. Reakcja smarkuli była taka, że najpierw moją matkę
        kopnęła a potem uderzyła w twarz i głowę. Oczywiście przy
        akompaniamencie całej serii obelg. Skończyło się wezwaniem policji,
        ale i tak efekt jest żaden, bo kiedy przyjechali smarkatej już nie
        było a jak łatwo się domyślić nie zostawiła nazwiska i adresu żeby
        ją namierzyć. Czy tak powinno to wyglądać? Myślę, że nie...
    • Gość: miastowy Straż niech zagląda na Pułaskiego/Kościuszki IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.03.09, 12:42
      Tam to dopiero jest sr..lnia kundli wszelkiej maści. A kubełek na
      odchody, choć jest, pustkami świeci.
    • Gość: YaBol Ustalmy na początek: sprzątasz po psie czy nie? IP: *.128.110.163.static.crowley.pl 15.03.09, 11:27
      Jestem pewien, że nie i dlatego właśnie szukasz tematu zastępczego.
      Zacznij od zmieniania siebie i otoczenia. Jak ktoś wcześniej już
      napisał - ludzie którzy nie sprzątają po swoich psach prezentują
      podobną mentalność do tych "którzy wyrzucają baterie wprost do
      śmietnika i wylewają zużyty olej silnikowy do kanalizacji", mówiąc
      ogólnie wywalają śmieci tam gdzie popadnie, włączając kierowców
      wyrzucających niedopałki za okno samochodu. To wszystko jest jeden
      poziom buractwa i należy traktować tych śmieciarzy na równi. Podjęta
      przez ciebie próba wmówienia, że psie gówna są zbawiennym nawozem użyźniającym ziemię i chodniki miast jest żałosne. Prawda jest taka,
      że brzydzisz się sprzątać zwierzęce odchody. Dlaczego ktoś ma robić to
      za właścicieli zwierząt? Mam w dupie, że ktoś się brzydzi. Ma
      obowiązek posprzątać i tyle. A jak ktoś dba o ekologię, to niech używa
      do tego celu torebek biodegradujących. Bardzo dobrze, że dużo o tym
      się teraz pisze, bo problem gówien zalewających ulice miast jest
      ogromny. Ironizowanie na ten temat i nazywanie "nagonką" artykułów
      które próbują zwrócić uwagę na problem bardzo źle o tobie świadczy i
      zrównuje z tymi śmieciarzami których piętnujesz.
      • Gość: Martix z Traugutta Re: Ustalmy na początek: sprzątasz po psie czy ni IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.09, 12:03
        Ale ten wątek jest o sprzątaniu po psach i nie ma co "odwracać kota
        ogonem" pisząc o wyrzucaniu smieci gdzie się da!Pewnie to któryś z
        psiarzy chce odwrócić uwagę od tego tematu by ich się nie czepiano,a
        nie ma zadnego usprawiedliwienia niechlujstwa przez tych psiarzy
        jakie panuje w mieście!
        Ktoś prawdopodobnie z psiarzy pisze o kubełkach,że ich brak i
        dlatego wielu nie sprząta! A tam gdzie one są,to tam się sprząta?
        Akurat! Przejdżcie się ul.Podwale od Kołłątaja w kierunku
        Traugutta,przejdżcie się gdziekolwiek indziej gdzie są zamontowane
        te pomarańczowe kubły jako niby "pomarańczowa alternatywa" na psie
        odchody i zobaczcie że obok tych kubłów są i psie gówienka.Nie
        przyszło mi do głowy do nich zaglądać ale sądząc po "minach" obok na
        pewno są puste bo ludziom się nie chce sprzątać po psach,zatracili
        poczucie estetyki i wstydu i stali się wręcz na to i wszelkie uwagi
        nieczuli i często jeszcze bezczelni wykazując się prawdziwym
        hamstwem i swoją niską kulturą!
        Na moim podwórku na Traugutta choć blisko jest Niskich Łąk gdzie są
        te kubełki to psiarze wiecznie wyprowadzają tu swoje pupile.Nie
        pójdzie ci na te Łąki tylko przyjdzie właśnie tu prawie pod twoje
        okno i pod twój garaż.Latem to jest tragedia gdy jest gorąco,wtedy
        dopiero śmierdzi!Przychodzą na nasze podwórko psiarze z innych
        podwórek czując się bezkarnie a my nic nie możemy zrobić tylko
        ponarzekać bo nikt ich nie karze.Nieraz miałem ochotę takiemu
        psiarzowi którego pies narobił na chodniku i po nim nie posprzątał
        tym czymś wymazać jego twarz by dotarło do jego cieżkiej mózgownicy
        że to jest ohydne! Niech wkońcu zacznie się od ludzi się wymagać i
        surowo ich karać.Potrzebna jest odpowiednia akcja na plakatach,w
        telewizji i szkołach!
    • zgrozazgroza Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! 16.03.09, 10:32
      Pani Agato. Proszę niech Pani przeczyta raz jeszcze swój artykuł i się
      zastanowi. Zapewne jest pani młodą wykształconą osobą jednak wnioski jakie Pani
      wyciąga są bardzo powierzchowne i trochę straszne. Oczywiście problem brudnego
      miasta, kraju istnieje, ale jego rozwiązanie w stylu tow. S.: "jest człowiek-
      jest problem, nie ma człowieka- nie ma problemu" nie jest żadnym rozwiązaniem.
      Proszę o chwilę refleksji- ORMO czuwa.
    • antonina55 Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! 07.04.09, 03:59
      Ludzie podobnie jak psy zanieczyszczają swoimi odchodami miasto i nie zbierają
      ich po sobie.
      Ciekawi mnie kto i kiedy zacznie płacić za zniszczone ławki, porozbijane na
      chodnikach butelki, za porozrzucane śmieci?
      A co z bachorami pijącymi i drącymi się po nocach na osiedlach?
      Oni za nic nie muszą płacić i nie muszą po sobie sprzątać? A kiedy zaczniecie
      z nimi robić porządek? Najłatwiej wlepić mandat za psią kupę starszej pani na
      przyosiedlowej łące? Może niech ludzie zaczną wymagać od siebie i swoich dzieci?
      • pkaziuk Re: Chcesz mieć psa - płać, ale i wymagaj! 07.04.09, 12:52
        Popieram!!! Inni kradną, to ja też będę kradł.
Pełna wersja