kara za jazde bez biletu...!!??

IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 24.11.03, 07:06
po jakim czasie uelga przedawnieniu, i czy moge ignorowac wezwania od firmy
presco z pily,ktora kiedys obslugiwala kontrole biletow w naszym MPK.
przyszlo mi jedno wezwanie i to w dodatku listem zwyklem, ktory przeciez
mogl zaginac na poczcie, nie?? co wy o tym sadzicie???
    • Gość: Aplikant Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.03, 09:49
      Jak dostałeś zwykłym listem, to nic nie dostałeś. Roszczenia z tytułu przewozu
      towarów i osób przedawniają się z upływem 1 roku od dnia wykonania usługi
      przewozu. Przy działaniach wrocławskich kanarów problematyczna jest kwestia
      braku mandatu, który powinno się dostać i podpisać, uważam, że jeśli nie masz
      dostałeś mandatu, to w sądzie presco nie może wykazać, że rzeczywiście
      jechałeś bez biletu. I jeszcze jedno, Sąd nie bierze z urzędu zarzutu
      przedawnienia, jako pozwany (o ile sprawa trafi do Sądu), musisz sam w
      odwołaniu od wyroku lub nakazu podnieść, iż roszczenie jest przedawnione. I
      nie wdawaj się w żadną korespondencję z presco, żebyś przypadkiem nie uznał
      roszczenia. Pzdr.
    • Gość: mat Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: 62.233.177.* 24.11.03, 19:39
      ja nie wiem jak to jest w swietle prawa... moja rada wyrasta z praktyki -
      wezwania olewaj, w miare mozliwosci olewaj tez kanaroow hehehem, niedajmy
      hienom zarabiac...
      • Gość: zidane Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.03, 19:58
        zaczyna mi sie troszeczke podobac,
        ale na tym pismie jest jakis adres kancelari prawnej, mysleli ze sie wystrasze,
        hehehehe;)
    • Gość: hania Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.03, 20:51
      Jasne!
      Niech wszyscy jeżdżą bez biletów, niech nikt nie płaci kar za wyłudzoną usługę!
      Skutek będzie taki, że będziemy jeździć zdezelowanymi autobusami i tramwajami,
      które będą kursowały nie częściej niż kilka rzy na dzień!
      Świadoma jazda bez biletu to taka sama kradzież, jak np. zabranie ze sklepu
      towaru bez płacenia.
      A Ty Aplikancie doradzaj jak omijać prawo, utwierdzaj w przekonaniu, że prawo
      po to jest, by go nie stosować. Gratuluję.
      • Gość: Kojka Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.kom / 10.104.36.* 24.11.03, 21:04
        Haniu,a jakimi my jeździmy pojazdami?czy nie zdezelowanymi?
        co nie znaczy ,że należy propagowac jazdę bez biletu.
        Ale tej kary to bym nie płaciła,jak przysłali listem zwykłym.
        • Gość: Aplikant Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.03, 09:27
          Droga Haniu! PRESCO omagając się przedawnionych roszczeń też omija prawo
          żerując na nieświadomości prawnej ludzi. Rozumiem, że to wg Ciebie jest w
          porządku? Zaskakująca moralność. Jak "okradam" jeżdżąc bez biletu, to należy
          mnie ukarać, jak PRESKO "wyłudza" nienależne pieniądze to jest OK. Należy
          dziekować Bogu, że nie ma więcej takich ludzi jak Ty!!
          • woo-cash Re: kara za jazde bez biletu...!!?? 25.11.03, 18:27
            Gość portalu: Aplikant napisał(a):

            > mnie ukarać, jak PRESKO "wyłudza" nienależne pieniądze to jest OK.

            Ja wprawdzie nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się, iż pieniądze te nie
            są "nienależne". Wprawdzie roszczenie uległo przedawnieniu, ale o ile mnie
            pamięć nie myli, nie oznacza to, iż wierzyciel nie ma prawa domagać się zwrotu
            długu. Ma jedynie znacznie ograniczone możliwości prawne, ale z chwilą
            przedawnienia sług nie przestaje istnieć.

            Kwestia spłaty przedawnionego roszczenia nie jest już kwestią prawną (na tej
            drodze trudno dochodzić roszczeń), ale kwestią czysto moralną. Wszak z podobną
            sytuacją mamy do czynienie, gdy jedna osoba pozycza drugiej określoną kwotę
            pieniędzy. Wprawdzie roszczenie takie prawnie ulega przedawnieniu, ale kwestią
            moralności jest to, czy po terminie przedawnienia dług zostanie przez dłużnika
            spłacony.

            Pozdrawiam,
            Woo.
          • drom75 Re: kara za jazde bez biletu...!!?? 25.11.03, 21:46
            Gość portalu: Aplikant napisał(a):
            > Droga Haniu! PRESCO omagając się przedawnionych roszczeń też omija prawo
            > żerując na nieświadomości prawnej ludzi. Rozumiem, że to wg Ciebie jest w
            > porządku? Zaskakująca moralność. Jak "okradam" jeżdżąc bez biletu, to należy
            > mnie ukarać, jak PRESKO "wyłudza" nienależne pieniądze to jest OK. Należy
            > dziekować Bogu, że nie ma więcej takich ludzi jak Ty!!

            drogi aplikancie. z tego co piszesz to twoje ukonczenie aplikacji jest pod
            wielkim znakiem zapytania. przynajmniej na to wskazuje twoja mizerna znajomosc
            kc. dla wyjasnienia "przedawnione roszczenie" jest nadal nalezne i zasadne a
            slowo przedawnione oznacza tu tylko uplyw czasu, w ktorym mozesz go dochodzic
            na drodze sadowej. nic i nikt jednak nie moze ci powiedzic ze minal 365 dzien
            od dnia powstania roszczenia wiec ono przepada (o ile oczywiscie jest zasadne).
            jesli okradasz jezdzac bez biletu to nalezy sie kara a firma windykacyjna chce
            od ciebie zaplacenia tej kary i ma do tego pelne prawo. swoja droga dziwny ten
            okres przedawnienia 1 rok ...
          • Gość: OGÓREK Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.03, 08:57
            Co się tu porobiło! Zaczęło się od małego pytanka a dyskusja kwitnie! Wytaczane
            są najcięższe armaty za i przeciw gapowiczom. Głos zabierają uczeni prawnicy.
            Konia z rzędem zresztą, kto zrozumie do końca, o czym oni piszą.

            Ale na poważnie: Aplikancie drogi! O co Ci chodzi? Jaka kara? Jakie wyłudzenie?
            Jakie nienależne pieniądze? Toż to normalna konsekwncja jazdy bez biletu.
            Jakby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała. Jakby gość jechał z biletem,
            to by nie płacił kary.
            A o odsetkach to chyba każdy lajkonik słyszał i wie co go czeka.

            Ludzie! Myślcie od czasu do czasu i nie zwalajcie wszystkiego na innych.
        • dejdi Re: kara za jazde bez biletu...!!?? 25.11.03, 23:57
          Kojka a dzieki komu jezdza takie tramwaje i autobusy dzieki wandalom bo nie
          szanuja czyjegos mienia a po drugie taki autobus nie kosztuje 100.000 a ni
          tramwaj Autobus Volvo kosztuje okolo 1.000.000 mil zlotych a tramwaj
          Bombardier ( bombardier.com/en/1_0/img/11128b.jpg ) okolo 8.000.000 zl
          wiec wybacz jesli beda jezdzic same nowe tramwaje to co sie stanie po roku
          czasu to zreszta pieniadze nie ida dla MPK tylko dla ZDiK wiec bylo by
          przyjemniej jezdzic takimi tramwajami
      • marcinstud Re: kara za jazde bez biletu...!!?? 24.11.03, 21:16
        > Jasne!
        > Niech wszyscy jeżdżą bez biletów, niech nikt nie płaci kar za wyłudzoną
        > usługę!

        Przeciez Aplikant wcale nii namawia do jazdy bez biletow.

        > Świadoma jazda bez biletu to taka sama kradzież, jak np. zabranie ze sklepu
        > towaru bez płacenia.

        A swiadome zadanie zaplaty przedawnionej kary to dla mnie tak, jakby musial
        kupic przeterminowany produkt.

        > A Ty Aplikancie doradzaj jak omijać prawo, utwierdzaj w przekonaniu, że prawo
        > po to jest, by go nie stosować. Gratuluję.

        Wlasnie chodzi o to, zeby prawo stosowac. Wezwania wysylac listami poleconymi,
        w terminie, zanim sie przedawnia. Wszystko po to, aby dzialac zgodnie z prawem!
        Myslisz, ze celowe zwlekanie z egzekucja, tylko po to zeby narosly odsetki jest
        moralne?

        M.

        • woo-cash Re: kara za jazde bez biletu...!!?? 25.11.03, 18:36
          marcinstud napisał:

          > A swiadome zadanie zaplaty przedawnionej kary to dla mnie tak, jakby musial
          > kupic przeterminowany produkt.

          A to akurat nie prawda. Prawo nie odmawia wierzycielowi domagać się zwrotu
          długu, który uległ przedawnieniu.
          Jest to wszak w interesie dłużnika powołać się na fakt przedawnienia, nie zaś w
          interesie wierzyciela. To tak trochę, jakbyś oczekiwał od kumpla, że nie będzie
          się upominał o kasę, którą od niego pożyczyłeś, tylko dlatego, że umowy nie ma
          on na piśmie. ;-)

          Pozdrawiam,
          Woo.
        • drom75 Re: kara za jazde bez biletu...!!?? 25.11.03, 21:54
          > Wlasnie chodzi o to, zeby prawo stosowac. Wezwania wysylac listami
          poleconymi, w terminie, zanim sie przedawnia. Wszystko po to, aby dzialac
          zgodnie z prawem!
          > Myslisz, ze celowe zwlekanie z egzekucja, tylko po to zeby narosly odsetki
          > jest moralne?
          >
          masz spaczone pojecie o prawie a mentalnosc cwaniaczka, ktory kombinuje jak by
          sie tu wymigac od zaplacenia czegos co zaplacone byc powinno.
          czy tobie drogi praworzadny obywatelu ktos bronil skasowac bilet ? czy moze po
          tym jak nie skasowales nie miales przez rok swiadomosci, ze trzeba uiscic
          oplate dodatkowa za jazde bez waznego biletu?
          odsetki karne nie sa do tego zeby na nich zarabiac tylko zeby przynaglic
          dluznika do zaplacenia naleznosci w mozliwie szybkim czasie. co wiecej jest
          powszechnie wiadomym ze sa naliczane wiec nic nie bylo przed nikim podstepnie i
          celowo ukrywane.
      • Gość: Gonia Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.ds.ae.wroc.pl 24.11.03, 21:55
        Coz Haniu, ja dostalam kare za jazde bez biletu na bagaz, bo dla siebie mialam.
        Kanar sie po prostu doczepil bo widzial przestraszona dziweczynke na I roku
        studiow, i w dodatku, dostalam kare tak jakbym to ja tego bilatu nie miala, a
        kara za brak biletu na bagaz jest o polowe mniejsza. I co ty na to? Wyszlismy
        na zero, bo ja ich oszukalam i oni mnie, a teraz to oni ode mnie zadaja
        zaplaty?!??!!
    • Gość: <<<><>>> Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.kom / *.kom-net.pl 24.11.03, 21:10
      Do mnie przysłali wezwanie-list zwykły-za jazdę bez biletu w 1998r...
      • luksusowy_yacht Re: kara za jazde bez biletu...!!?? 24.11.03, 21:46
        był kiedyś utworek śpiewany na melodie jakiejś pieśni kościelnej o bilecie
        miesięcznym czy ktoś wie skąd mozna to ściągnąć
    • Gość: hania Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.03, 08:26
      MARCINSTUD!
      To nie jest tak, jak piszesz. Zobowiązanie przedawnione jest
      tzw. "zobowiązaniem naturalnym" - to znaczy, że dłużnik (pasażer) powinien je
      spełnić, tylko wierzyciel (przewoźnik) nie może go przymusowo egzekwować.
      Wzywanie do spełnienia przedawnionego zobowiazania jest jak najbardziej zgodne
      z prawem. Ponadto żadna ustawa nie wymaga, aby wezwanie przyjęło jakąś
      określoną formę. Tyle, że doręczenie wezwania listem poleconym najłatwiej jest
      udowodnić.
      Wysyłanie listu zwykłego jest więc również zgodne z przepisami (a może firma
      windykacyjna chce obtanić koszty, którymi i tak w końcu obciąża dłużników?). A
      to, że nieskuteczne? To już zmartwienie tego, kto decyduje się na taką formę.
      Ja nie krytykuję Aplikanta za namawianie do jazdy bez biletów (bo w istocie
      tego nie robi), ale za radzienie, aby nie płacić kar za takie zachowanie.

      Droga Goniu
      Nie bronię nieuczczciwych i nieuprzejmych kanarów! Sama za nimi nie przepadam.
      Choć zawsze kupuję karty (lub znaczki), to na dźwięk słów "Bilety do kontroli"
      robi mi się zimno. Od razu nerwowo zastanawiam się, czy zmieniając torebkę
      wzięłam dokumenty i bilet, bo wiem, że jeśli nie - to czeka mnie duża
      nieprzyjemność ze strony kontrolera.
      Nie bronię też całego MPK.
      Staram się tylko apelować o odrobinę rozsądku i ...uczciwości.
      Pozdrawiam
      • Gość: Aplikant Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.03, 09:33
        Zobowiązanie naturalne - jak to ładnie brzmi. Skoro już sięgnęłaś do
        podręczników prawniczych, to doczytaj rozdziały o przedawnianiu zobowiązań
        umownych oraz przepisy o dowodach w procesie cywilnym. Polecam też
        orzecznictwo Sądu Najwyższego, wtedy dowiesz się czemu wezwanie do zapłaty
        musi być wysłane listem poleconym. Poza tym polecam też rozdział o
        skuteczności prawnej doręczeń. A swoją drogą, skoro już piszesz o kosztach,
        które firmy windykacyjne sobie naliczają, to jest to również niezgodne z
        prawem, więc firma której tak dzielnie broniłaś narzekająć na nieuczciwych
        gapowiczów, po prostuwyłudza pieniądze od nieświadomych prawa ludzi. Wciąz
        moralnośc Twoja i podejście do prawa zaskakuje mnie.
        • Gość: hania Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.03, 16:31
          Szanowny Aplikancie (a przy okazji - jaki?)
          1. Piszesz z przekąsem: "Zobowiązanie nauturalne - jak to ładnie brzmi."
          sugerując, że jest to jakaś wydumana nazwa z podręczników prawnicznych. Otóż
          nie - jest to typowy zwtot z języka prawniczego (nie mylić z prawnym), który
          umożliwia określenie w dwóch słowach pewnej sytuacji bez uciekania się do
          długich opisów.
          2. Nie muszę sięgać do podręczników prawniczych, ponieważ wykonuję zawód
          prawnika i wiem, o czym piszę.
          3. Co ma mi dać - w odniesieniu do omawianej sprawy - "doczytanie rozdziałów o
          przedawnieniu roszczeń umownych" (nota bene k.c. nie zawiera takiego rozdziału;
          w części ogólenej mowa jest jedynie o "przedawnieniu roszczeń") i o dowodach w
          postępowaniu cywilnym?
          Będzie w nich właśnie to, co (w wielkim skrócie, to nie uzasadnienie)
          napisałam.
          Art.117 par. 2 k.c. stanowi właśnie, że po upływie terminu przedawnienia ten,
          przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia,
          chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia.
          Napisałam również, że podmiot wysyłający pisma listem zwykłym będzie miał
          trudności w dowodzeniu.
          Przepisy k.p.c. o doręczeniach stosowane są wyłącznie do doręczania pism
          sądowych i nie znajdują zastosowania do oceny działań między podmiotami
          stosunków cywilnoprawnych (nie ma np. fikcji doręczenia), więc nie rozumiem,
          dlaczego polecasz mi przeczytać ten rozdział.
          4. Poza tym, skąd ci przyszło do głowy podejrzenie, że bronię firm
          windykacyjnych -w swoim liście odnosiłam się do stwierdzenień MARCINSTUDa o
          zgodności z prawem wezwania do spełnienia świadczenia przeterminowanego.
          5. Mylne odczytanie mojego listu skłania Cię od razu do wycieczek osobistych.
          Zastanów się, czy to jest abo zgodne z zasadami erystyki.
          Mi się wydaje, że moja moralność nie powinna nikogo dziwić. Mie przechodzę
          przez płot na basen (tylko błagam - nie bierz tego nadmiernie dosłownie, miej
          odrobinę poczucia humoru) i zawsze kasuję bilet w tramwaju.

          Czekam na odpowiedź na łamach.
          hania

          Zrozumcie: firmy windykacyjne firmammi windykacyjnymi a mi od początku chodzi
          tylko o to, że zwykła przyzwoitość nakazuje płacenie płacić za przejazd, a
          jeżlei już zostaniemy złapani za jazdę bez biletu, to w określonym terminie
          zapłacić karę. Czy zgadzasz się tu ze mną?
      • marcinstud Re: kara za jazde bez biletu...!!?? 25.11.03, 12:52
        > Wzywanie do spełnienia przedawnionego zobowiazania jest jak najbardziej
        zgodne z prawem

        Nie pisalem, ze jest niezgodne z prawem. Chodzi mi o to, ze jest niemoralne
        celowe zwlekanie z wezwaniem, tylko po to aby narosly odsetki od naleznej sumy.
        Dodatkowo windykatorzy lubuja sie w doliczaniu do tych sum roznorakich oplat
        dodatkowych, a to juz jest sprzeczne z prawem

        M.
        • Gość: hania Re: kara za jazde bez biletu...!!?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.11.03, 07:31
          Drogi Marcinstud
          Nie bronię firm windykacyjnych, które nie potrafią szybko i sprawnie
          wyegzekwować należności (do czego się zobowiązały w umowie z MPK, czy ZDiKiem i
          za co pobierają prowizję).
          Z drugiej strony przewlekając postępowanie windykacyjne (i wysyłają wezwania
          listami zwykłymi) te firmy same sobie szkodzą - ludzie wiedzą, że istnieje coś
          takiego, jak przedawnienie i powołują się na upływ terminu.
          Ale z trzeciej strony (jak mawiał Tewje Mleczarz) ci, którzy jechali bez biletu
          dobrze wiedzieli komu, ile i w jakim terminie mają zapłacić. Każdy zapewne
          słyszał o odsetkach i zdawał sobie sprawę, że nie płacąc w terminie naraża się
          na ich naliczenie.
          Być może (z tym, że nie wiem, tylko spekuluję), że gdyby zapłacili w kasie MPK,
          czy ZDiK, to podarowano by im te odsetki, ale firma windykacyjna zapewne nawet
          o tym nie myślała.
          Wydaje mi się, że obowiązkliem MPK jest dochodzenie niezapłaconych kar -
          inaczej mogą się narazić na zarzut niegospodarności.
          Pzdrawiam
    • drom75 Re: kara za jazde bez biletu...!!?? 25.11.03, 21:19
      Gość portalu: zidane napisał(a):
      > po jakim czasie uelga przedawnieniu, i czy moge ignorowac wezwania od firmy
      > presco z pily,ktora kiedys obslugiwala kontrole biletow w naszym MPK.
      > przyszlo mi jedno wezwanie i to w dodatku listem zwyklem, ktory przeciez
      > mogl zaginac na poczcie, nie?? co wy o tym sadzicie???

      a moze bys tak do ciezkiej cholery zaplacil za usluge, z ktorej skorzystales
      zamiast kombinowac ? nie wiem jak inni ale ja nie mam ochoty placic za twoje
      kursy autobusem !!!
      cwaniaczek z trabka w nosie :-\

      "czasem lepiej milczec stwarzajac wrazenie idioty, niz sie odezwac i rozwiac
      wszelkie watpliwosci"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja