soosnowa
16.03.09, 09:27
Mąż kupił sobie (i dzieciom) psa a ja mam problem. Wieloprofilowy.
Po pierwsze trudno mi zaakceptować obecność tego śmierdzącego
stworzenia w domu - reszta rodziny uważa, że przesadzam z tym
zapachem - ja niestety wyraźnie go czuję. Pies brudzi, wnosi do domu
masę piachu i błota... Aż boję się myśleć co jeszcze! Odkurzam trzy
razy dziennie, zbieram psie odchody podczas spaceru, myję mu łapy i
tyłek zaraz po przyjściu i aż mnie skręca z obrzydzenia... Mam tego
dość! Zupełnie. Niestety, rodzina (mąż i dzieci) nie chce mnie
zrozumieć, uważając, że to ja mam problem - z manią czystości!