Dodaj do ulubionych

Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę

16.03.09, 19:41
i co że urodzona we Wrocławiu, to gościu nie widzisz że polskiego
żyda nie stać na zostanie szefem , a wzywa ich za granicy
Obserwuj wątek
          • niezapowiedziany Re: wstyd reprezentować terrorystyczne państwo? 16.03.09, 22:30
            W doslownym tlumaczeniu:

            "Jak dlugo w sercu, zywa zydowska dusza,
            Wzrok na wschod ku Syjonowi patrzy."

            i w odniesieniu do podobnego "utworu" polskiego:
            "Jeszcze Polska nie zginela,
            Poki my zyjemy"

            Oba wersy pochodza z tego samego rodzaju piesni. Zrozumial po "europejsku"? hehehe Nawet nie wiedziales, ze tu tez czai sie podobienstwo. Tylko ksenofobie trzeba zastapic patriotyzmem, ktory nie wyklucza a daje miejsce na szacunek.

            • etruskw-w Re: Dziękuję za tłumaczenie 16.03.09, 23:25
              ciekawa pieśń , ale ciężko doszukać się analogii do hymnu polskiego
              tworzonego we Włoszech i formowaniu legionów polskich, to dlaczego
              on jedzie po kibicach (kibole angielscy włoscy są gorsi od
              polskich ), przecież może założyć szkólkę kulturalnego kibica, ja od
              10 lat przekazuję wiedze nabytą w Rzymie Wrocławianom gratisowo,
              pozatym to długo tutaj chyba nie pobędzie przyjechał poszerzyć
              wiedzę i jedzie po nagrodę Nobla do Nowego Jorku?, pod Warszawą też
              mieszkał Isaac Singer i pojechał po nagrodę Nobla do Nowego Jorku

              pl.wikipedia.org/wiki/Isaac_Bashevis_Singer
              już myślałem że będzie fabrykę budować we Wrocławiu, szkoda
          • naparstnica_purpurowa Re: wstyd reprezentować terrorystyczne państwo? 16.03.09, 20:48
            Gość portalu: Pedro napisał(a):

            > Największy wstyd to mordować innych i mieć pretensje za to, że Cie
            > ktoś nie lubi.

            Eeee...ten pan kogoś zamordował, czy co?
            Bo nie rozumiem tręsci tej wypowiedzi.
            A co do przedmówcy:
            Rabin to nie reprezentant Izraela. Mógł tam nigdy nie być. Izrael
            reprezentuje np.ambasador.
            To tak jak byś powiedział,że każdy ksiądz reprezentuje państwo
            Watykan. Tymczasem reperezentuje tylko religię katolicką.
            • Gość: wert Re: wstyd reprezentować terrorystyczne państwo? IP: *.acn.waw.pl 16.03.09, 21:40
              Ściema i tyle. Izrael powstał na krzywdzie Palestyńczyków. Jeśli ktoś jest w tym
              konflikcie większym terrorystą, to właśnie Izrael. Nie dość, że mordują
              Palestyńczyków, to jeszcze zdobyli broń atomową wbrew międzynarodowym
              konwencjom. Niczym nie różnią się od Korei Płn. na tym polu.

              Poza tym, ten miły Pan Rabin jednak reprezentuje Izrael, wbrew temu co kilka
              osób już napisało na tym forum. Religia żydowska jest kultem o charakterze
              narodowym. Każdy żyd jest członkiem narodu Izraela. Właśnie dlatego na początku
              naszej ery, gminy żydowskie odrzucały chrześcijaństwo. Chrześcijanie obiecywali
              bowiem Mesjasza wszystkim, którzy chcieli uwierzyć, a nie tylko członkom
              określonego narodu. Państwo Izrael natomiast to jakby nie było ziemska siedziba
              narodu Izrael. Ergo Pan Rappaport reprezentuje również to państwo i niech się
              nie dziwi, że mu piszą na murach, że wspiera faszystów.
              • elucidator Re: wstyd reprezentować terrorystyczne państwo? 17.03.09, 09:59
                Zupelny nonsens. Po pierwsze morduja obie strony. Po drugie Izrael nie zlamal
                zadnych miedzynarodowych konwencji w sprawie broni atomowej, bo ich nie podpisal
                - nie mial wiec czego lamac. Po trzecie powodem odrzucania przez Zydow
                chrzesicjanstwa nie bylo to ze chrzescijanstwo obiecalo Mesjasza wszystkim,
                tylko to, ze Zydzi nie wierzyli (i nadal nie wierza) ze Jezus w ogole byl
                Mesjaszem. Mozna tutaj dodac, ze podczas gdy chrzescijanstwo obiecuje zbawienie
                i posmiertne zycie w raju tylko tym ktorzy wierza w Jezusa, judaizm obiecuje
                zycie w "przyszlym swiecie" (mniej wiecej odpowiednik chrzescijanskiego raju)
                wszystkim ktorzy zyja sprawiedliwym zyciem (a bardziej dokladnie jezeli
                przestrzegaja tzw. siedmiu praw Noego), bez wzgledu na to czy sa zydami czy nie.

                Po czwarte i w tym kontekscie najwazniejsze: Izrael to panstwo a nie narod.
                Zydzi w Izraelu stanowia ok. 40% Zydow na swiecie. Polityke Izraela prowadzi
                rzad wybrany przez obywateli Izraela, a nie przez Zydow na swiecie.
                Przedstawicielami Panstwa Izrael jest rzad a za granica ambasady. Rabin
                reprezentuje religie i swoja gmine, i jezeli gmina znajduje sie poza Izraelem
                nie ma ani ona ani jej rabin zadnego wplywu na polityke Izraela, jako ze tylko
                obywatele Izraela biora udzial w wyborach. Z o wiele wieksza racja mozna by bylo
                twierdzic ze kazdy katolicki ksiadz reprezentuje Panstwo Watykan i jego
                polityke, jako ze podczas gdy w judaizmie nie istnieje religijna hierarchia i
                kazdy rabin jest "swoim wlasnym religijbym szefem", to ksieza podlegaja
                wielostopniowej hierarchi, jak n.p. diececje, biskupi, kuria, kardynalowie, etc.
                a na samej gorze religijnie nieomylny papiez ktory jest szefem i dyktatorem
                Panstwa Watykan.
                • Gość: wert Re: wstyd reprezentować terrorystyczne państwo? IP: *.acn.waw.pl 17.03.09, 20:55
                  Może i mordują obie strony ale Żydzi robią to skuteczniej i większych ilościach.
                  Poza tym, to oni mają ciężki sprzęt, helikoptery i regularną armię, a przeciw
                  nim stają partyzanci. Co do niepodpisania przez Izrael konwencji o nie
                  rozprzestrzenianiu broni atomowej, to dokładnie tym czynem i późniejszym
                  uzbrojeniem się w taką broń zrównali się z Koreą Płn. Jeżeli twierdzisz ze
                  religii żydowskiej nie klasyfikuje się jako religii narodowej, to się doucz. Co
                  do stosunków między chrześcijanami a żydami i różnic w ich wierze, to nie mają
                  znaczenia dla dyskusji. Określenie religia narodowa posłużyło mi tylko do wywodu
                  logicznego, że Żydzi to jednak Izrael. A Izrael jako państwo jest cokolwiek nie
                  powiesz, emanacją narodu Izraela w prawie międzynarodowym. W tym kontekście
                  Rabin Rappaport je pośrednio reprezentuje. Czemu mówi się o narodowości
                  żydowskiej, a nie o tylko o wierze mojżeszowej?
                  • elucidator Re: wstyd reprezentować terrorystyczne państwo? 17.03.09, 23:37
                    Nadal bredzisz. Traktatu ne podpisaly rowniez Pakistan i jak najbardziej
                    demokratyczne Indie. Korea Polnocna akurat podpisala, ale pozniej sie z tego
                    wycofala.

                    Judaizm jest religia narodowa, w tym n.p. sensie ze nie ma aspiracji misyjnych
                    oraz ze konwercja na judaizm oznacza ze delikwent jest traktowany jako czlonek
                    narodu, ale nie oznacza to ze narod = religia = panstwo. W Izraelu nie ma n.p.
                    oficjalnej religii panstwowej (aczkolwiek judaizm jest religia dominujaca).
                    Prawo Izraela nie jest oparte na prawie religijnym. Wsrod Zydow, tak w Izraelu
                    jak i w diasporze, jest cala masa ludzi zupelnie niereligijnych ktorzy mimo tego
                    uwazaja sie za Zydow. Wiekszosc Zydow nie mieszka w Izraelu i nie jest
                    obywatelami Izraela (wroclawski rabin jest przypuszczalnie obywatelem
                    szwedzkim). Ok. 20% obywateli Izraela nie jest Zydami. Itd, itd, itd.

                    Tak wiec Izrael jest co prawda w jakims sensie panstwem zydowskim, ale ani nie
                    reprezentuje ani nie jest reprezentowany przez Zydow mieszkajacych poza
                    Izraelem, podobnie jak n.p. Polacy mieszkajacy poza Polska nie sa tym samym co
                    panstwo polskie. Twoj tzw. "wywod logiczny" ma wiec niestety bardzo niewiele
                    wspolnego z logika.
                    • Gość: wert Re: wstyd reprezentować terrorystyczne państwo? IP: *.acn.waw.pl 18.03.09, 03:47
                      Konwencje nie są obowiązującym prawem dopóki się ich nie podpisze, jednak
                      posiadanie broni atomowej, czyli typowo ofensywnej, stoi w jaskrawej
                      sprzeczności z wieloma zasadami ius cogens prawa międzynarodowego. Niezależnie
                      zatem kto taką broń posiada powinien zostać potępiony przez społeczność
                      międzynarodową (łącznie z USA, UK i Francją itd.). Niestety próba potępienia
                      Izraela za cokolwiek jest oczywiście kwitowana przez władze tego państwa jednym
                      terminem - antysemityzm (a powinno być antyjudaizm swoją drogą, bo Semici to też
                      Arabowie). Jak zatem widzisz, nawet samo państwo Izrael utożsamia się (kiedy
                      akurat jest mu wygodnie)z narodem żydowskim i jego religią.

                      To, że prawo Izraela nie jest oparte na prawie religijnym i laickość państwa,
                      nie przeszkadza Izraelowi faworyzować obywateli narodowości żydowskiej względem
                      obywateli-Arabów. Dotyczy to większości aspektów życia, z edukacją włącznie.
                      Jest to kolejny dowód na to, że utożsamianie Izraela z narodem żydowskim nie
                      jest nadużyciem. Przytoczyć można oczywiście więcej przykładów, np. dotacje
                      Izraela na wizyty do Ziemi Świętej dla osób powracających do wiary przodków i
                      konwertytów.

                      Nie ma wątpliwości kto sprawuje władzę w Izraelu i jaki jest mainstream
                      polityczny. Owe 20% nie-żydów mieszkających w Izraelu nie dość, że jest
                      dyskryminowane, to nie ma również odpowiedniej reprezentacji w Knesecie i innych
                      władzach.

                      Ukazując poparcie dla działań państwa Izrael, wyrażane przez Żydów mieszkających
                      w innych krajach, posłużę się przykładem z naszego wrocławskiego podwórka. Otóż
                      kiedy cały Świat na początku roku protestował przeciwko masakrowaniu ludności
                      cywilnej w Palestynie (chodziło przecież tylko o zatarcie poczucia porażki po
                      nieudanej pacyfikacji Hezbollahu w Libanie) przedstawiciele naszej wrocławskiej
                      diaspory umieszczali w internecie ogłoszenia o marszu poparcia dla działań
                      państwa Izrael. nie wiem czy do niego doszło, ale ogłoszenia widziałem osobiście.

                      Po raz kolejny zatem powtarzam, że Pan Rappaport nie powinien się dziwić, że na
                      jego bożnicy pojawiają się odpowiednie napisy...
                      • elucidator Re: wstyd reprezentować terrorystyczne państwo? 18.03.09, 11:15
                        1) Kazda bron, od pistoletow do bomb atomowych, moze byc uzywana ofensywnie. W
                        takim razie wszystkie kraje na swiecie powinny byc potepione, a swoj gniew
                        kierujesz tylko przeciwko Izraelowi. Izrael przypuszczalnie ma bron atomowa, ale
                        nigdy tego ani nie potwierdzil ani tez temu nie zaprzeczyl. O ile mi wiadomo
                        nigdy tez nie reagowal na krytyke w stosunku do wlasnej przypuszczalnej broni
                        atomowej argumentem ze owa krytyka jest antysemicka (chocby wlasnie dlatego ze
                        nigdy nie potwierdzil ze ja ma). Zreszta jezeli Izrael ma bron atomowa to jest
                        ona traktowana jako bron defensywna (aby odstraszyc od prob zniszczenia
                        Izraela), jako ze Izrael wielokrotnie mowil ze co prawda nie twierdzi za takowa
                        bron ma, ale nigdy jej nie uzyje pierwszy.

                        2) Powielasz oklepany ale bledny argument, ze pojecie antysemityzm dotyczy tak
                        Zydow jak i Arabow. Etymologicznie pojecie to jest bledne, ale zostalo
                        rozpowszechnione w latach 1870. przez niemieckiego antysemite Wilhelma Marra dla
                        okreslenia wrogosci w stosunku do Zydow i tylko w stosunku do Zydow. Tak wiec
                        mimo tego ze pojecie te etymologicznie jest bledne, to jego semantyczne
                        znaczenie jest krysztalowo jasne: wrogosc w stosunku do Zydow i tylko w stosunku
                        do Zydow. Po to wlasnie zostalo wymyslone i rozpowszchnione, i takie jest jego
                        poprawne semantyczne (ale nie etymologiczne) znaczenie.

                        3) Oczywiscie ze wiekszosc Zydow czuje silny zwiazek z Izraelem. Podobnie jak
                        wiekszsocs czlonkow zagranicznej Polonii czuje silny zwiazek z Polska. Tak samo
                        jednak jak to ze Polonia dziala n.p. na rzecz nieuzywania przez zachodnie media
                        pojecia "polskie obozy" nie oznacza ze owa Polonia reprezentuje albo jest
                        reprezentowana przez Polske, tak samo to ze wielu Zydow popiera Izrael nie
                        oznacza ze reprezentuja oni albo sa reprezentowani przez Izrael.

                        4) Nikt nie zaprzecza ze w Izraelu istnieje dyskryminacja w stosunku do
                        arabskiej mniejszosci, podobnie jak w wielu innych krajach istnieje
                        dyskryminacja przeciwko roznym mieszkajacym tam mniejszosciom. Przykre ale
                        niestety ludzkie. Dyskryminacja ta ma jednak charakter osobisty, n.p. jak jakis
                        zydowski pracodawca woli zatrudnic Zyda niz Araba czy jak sporo zydowskich
                        Izraelcyzkow odczuwa brak zaufania do arabskich wspolobywateli panstwa. Nie ma
                        jednak oficjalnej dyskryminacji panstwowej. Podajesz przyklad ze szkolnictwem,
                        ale nie wiem czy wiesz ze na wielu izraelskich uczelniach wyzszych arabscy
                        kandydaci (mowa o obywatelach Izraela) maja nieco latwiej sie dostac na studia
                        niz nie-arabscy, jako ze panstwo dazy do wyrownania szans mniejszosciom (cos jak
                        punkty za pochodzenia w PRL). Powodowalo to kilka razy protesty ze strony
                        zydowskich kandydatow na studia, ktorzy oskarzali ta polityke o wlasnie rasizm.

                        5) To ze odsetek arabskich poslow w Knesecie jest nizszy od od odsetka arabskich
                        wyborcow, jest spowodowane tylko i wylacznie tym, ze nie wszyscy arabscy wyborcy
                        glosuja na arabskie partie (a jest ich kilka, od nacjonalistycznych poprzez
                        komunistyczne do islamskich). Jakby wszyscy arabscy wyborcy glosowali na partie
                        arabskie to by odseteck arabskich poslow rownal sie odsetkowi arabskich
                        wyborcow. Wielu arabskich wyborcow glosuja na partie ogolnoizraelskie i
                        niektorzy tez w nich dzialaja. Nie wszyscy wiec arabscy poslowie w Knesecie
                        reprezentuja partie arabskie. Nie domagasz sie chyba aby ludzie glosowali z
                        powodow etnicznych a nie politycznych?

                        5) Skoro uwazasz ze pan Rapoport nie powinien sie dziwic ze na scianach jego
                        synagogi moga sie pojawic jakies nieprzyjemne napisy, to rowniez organizacje
                        polonijne za granica nie powinny sie dziwic skoro na scianach ich budynkow beda
                        sie pojawiac napisy krytykujace Polske za n.p. polska zasciankowosc, homofobie,
                        ksenofobie, udzial WP w payfikacji Iraku i Afganistanu etc.
            • gnago Re: wstyd reprezentować terrorystyczne państwo? 17.03.09, 21:22
              Izrael pozwala siebie ostrzeliwać rakietami, to na łapę pewnym kręgom politycznym. Wystarczyłaby jedna bateria plot z porządnym. radarem. Izrael w tym temacie jest jednym z najlepszych na świecie. Nawet Polska mimo wieloletnich zaniedbań w tym zakresie postawiłaby stare nie zmodernizowane szyłki Skuteczność 60%a a zmodernizowane Biała wystarczyłyby w zupełności
        • patriota51 Re: wstyd reprezentować terrorystyczne państwo? 18.03.09, 16:00
          Gość portalu: tyle w temacie napisał(a):

          > Chyba nie masz na myśli paleństyńskich bandytów, którzy chowają
          się
          > za kobietami i dziećmi.


          to zydowska propaganda i klamstwo, ale nawet gdyby to bylo prawda,
          to dlaczego Zydzi morduja te kobiety i dzieci. Hamas nie
          twierdzi ,ze ostrzeliwuje zolnierzy zydowskich , chowajacych sie za
          cywilami, a powinien.
    • skarpetka_szara Re: Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę 16.03.09, 20:08
      A ja mysle ze to jest bardzo fajna religia. Gdybyscie troche
      poczytali to nie bylibyscie takimi antysemitami.

      Mi jest smutno ze Polska jest tak nietolerancyjnym krajem, chociaz
      sa gorsze, ale mimo wszystko - dobrze dazyc aby byc lepszym.

      I smutno mi jest ze ludzie sa po prostu tak nieprzyjemni do
      siebie. A juz "szalikowcow" to niecierpie.
      • anna-76 Re: Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę 16.03.09, 21:30
        ależ tu nie ma mowy o antysemitach , tu jest kolejna prowokacja co
        by głośno było , to podobnie jak w Niemczech , skiny lub inne
        tałatajstwo prawicowe zabije dwóch Turków , a w mediach pytania
        płyną w stronę szefa otganiacji żydowskich , który przypomina o
        holokauście i oczekuje kolejnych wpłat na konta .
        To taka biznesowa metoda i tak nalezy bez emocji to widzieć .
        Myslę , że najzabawniejsza informacja jaką w sprawie Żydów i Izraela
        można w ostatnim czasie czytac , a co wynika z badań izraelskich
        naukowców , to ,że Palestyńczycy są potomkami Żydów z Palestyny .
        To jest dopiero fajny strzał !
    • zenonx4 Cała ta akcja 16.03.09, 20:10
      Cała ta akcja pana redaktora naczelnego, któremu sie chyba wybitnie nudzi albo
      nie ma pomysłow na prowadzenie gazety
      to woda na młyn wszelkiej masci debili co maja rasistowskie poglady i opanowali
      w miare jak sie posługiwac internetem jak i tez wszelkiej masci idiotów
      czujacych obrzydzenie do rasismu jedynie w sposób egzaltowany i komfortowo
      anonimowy, jaki niby daje net
      ot i tyle
    • Gość: bialutki Re: Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę IP: *.magma-net.pl 16.03.09, 20:15
      Koleś spotkał akurat szuje na drodze, no ale żeby odrazu prześladowania, rasizm?
      Pan z przedziału wyraził swoje poglądy miał do tego prawo. Nie uważam, żeby
      judaizm był szczególnie tępiony w naszym kraju. Po prostu religijność jest
      passe, i ludzie ogólnie przestają akceptować jakiekolwiek manifestacje
      religijne. Jak ktoś jest ciekawy niech sobie weźmie różaniec i sobie go odmawia
      w pociągu. Będzie miał dokładnie to samo. Wiele razy widziałem ludzi, którzy się
      nabijali na głos z jakiejś babcinki mówiącej zdrowaśki. Czy to w pociągu czy w
      autobusie. I Babcinka, ta z pociągu, nic nikomu o rasiźmie czy nietolerancji
      napewno nie wspomniała. Poprostu żyła sobie dalej.
      • etruskw-w Re: Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę 16.03.09, 20:29
        no właśnie wcale nie wiadomo jak było w przedziale wagonu zrobionego
        w czasach komuny, ciągnietego starą lokomotywą. Pan Rabin wybuduje
        nowoczesną fabrykę lokomotyw i wagonów i każdy będzie jeżdżić w
        osobnym przedziale z prędkością 300 km/godz , podróż będzie krótka i
        nie będzie czasu na ubliżanie, ja chcę coś ala koleje szwajcarskie
        Panie Rabinie lub ,francuskie TGV to szczyt marzeń, ale żyjemy w
        biednym postkomunistycznym kraju i trzeba to zrozumieć
            • naparstnica_purpurowa Re: Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę 17.03.09, 07:35
              etruskw-w napisał:

              > Tobie zalecam
              > wizytę na cmentarzu zydowskim na ul. Slęznej

              bywam co roku, bo prowadzę tam zajęcia ze stylów w architekturze.

              > i dokonania zydów
              > niemieckich lub odwiedż fabrykę Bombardiera a potem mozesz
              wszedzie
              > chodzić pieszo.

              Coś nie po polsku piszesz.
              Wiem, jakie są dokonania wrocławskich żydów, ale dalej nie wiem,
              czemu mam chodzić pieszo i czemu radzisz człowiekowi wyzywanemu
              wulgarnie w pociągu, by wybudował fabrykę lokomotyw?
      • naparstnica_purpurowa Re: Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę 16.03.09, 20:52
        Gość portalu: bialutki napisał(a):

        > Pan z przedziału wyraził swoje poglądy miał do tego prawo.

        Jaaasne. Rozumie,że jak ktoś mnie obrzuci słowami, z których "kur.a"
        jest najdelikatniejsze (a to spotkało tego rabina) to on
        tylko "wyraził poglądy".

        Wiesz, jak mnie kiedyś na pl. Dominikańskim dopadł agresywny
        człowiek, wyzywał i darł pysk, to interweniował patrol policji.
        Jakoś patrol nie uznał,że pan sobie "wyraża poglądy".

    • Gość: willi breslauer naczelny rabin Wrocławia i Śląska IP: *.chello.pl 16.03.09, 21:24
      Mam pytanie.Może ktoś będzie zorientowany.Czy rabin Icchak Rapoport
      jest naczelnym rabinem Śląska rozumianego w granicach historycznych
      od Zgorzelca do Katowic ze stolicą we Wro? Czy może jest rabinem
      miasta Wrocławia plus obecnego tzw. woj.śląskiego czyli Górnego
      Śląska? Bo jeśli to pierwsze, to jestem pod wrażeniem,że rabini
      polscy w odróżnieniu od rodzimych polityków i urzędników, nie każą
      wierzyć Polakom,że jedyny Śląsk znajduje się wokół Katowic i są to
      kopalnie.
      Życzę rabinowi aby dobrze mu się mieszkało we Wrocławiu i żeby nie
      zdarzały mu się przykre sytuacje.Wrocławscy i śląscy Żydzi
      przysłużyli się miastu i regionowi.Niech obecna gmina kontynuuje ich
      tradycje.
    • nabati free Palestine 16.03.09, 21:52
      i bardzo dobrze, ze ktos napisal Free Palestine! Tak jak Free Tibet nie jest
      to w zadnym wypadku przejaw xenofobii a raczej niechec do rezimu apartheidu
      Izraela. Co innego, ze szkoda zabytkow...

    • patriota51 Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę 17.03.09, 00:36
      kolejna zydowska propaganda, po pierwsze Zyda mozna bardzo latwo
      odroznic, przeciez jest semita i ma charakterystyczny wyglad i nie
      potrzebna jest jarmulka. Lubie jak ktos narzeka, a wlos mu jeszcze z
      glowy nie spadl, czego nie mozna powiedziec o
      Palestynczykach,znajdujacych sie pod "kuratela" Zydow.
    • j-50 Jest mi wstyd za tych wrocławiaków 17.03.09, 04:03
      Nie ma żadnego powodu, aby jakiegokolwiek Żyda obrażać we Wrocławiu.
      To jest skutek chuligaństwa i skierowania akcji straży na parkowane
      auta - zamiast na zagrożenia dla ludzi. Auto bowiem po ryju nie da.
      Ja bym proponował, aby strażnikom miejskim obcinać proporcjonalnie
      do mandatów wystawianych za parkowanie w relacji do złapanych
      chuliganów. Ale wtedy kto będzie chciał pracować w straży miejskiej?
      Bo wtedy można będzie przecież dostać po ryju. A to jest służba
      tylko z nazwy ryzykowna. No i popatrzcie - oni chcą mieć po 15
      latach emerkę! Za co?
    • koala35 Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę 17.03.09, 04:47
      Lecialem kiedys samolotem do Stanow i w tym samolocie na nieszczescie
      pasazerow leciala tez rodzina Zydow starozakonnych. Biedna stewardessa latala
      tam i z powrotem, a oni mieli wiecznie jakies zyczenia - a to przy oknie
      siedziec, a to z tylu, a to im dmucha i trzeba zamknac cos tam, a to im za
      glosno, a to sie modlic nie moga, a to pic, a to jesc i tak w kolko i w kolko.
      Innych pasazerow jakby tam nie bylo. A jak ta nieszczesna probowala
      protestowac, to byl krzyk o antysemityzm i dyskryminacje.
      I tak jak nie znosze kiboli, lysoli z bejsbolami tak nie znosze rowniez
      wiecznie dyskryminowanych nachalnych Zydkow. I moge sobie byc antysemita, co
      mi tam.
      • Gość: OBŻYDLIWY Młodzi Izraelczycy rozrabiają w Polsce IP: *.foebud.org 17.03.09, 10:16
        przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2916&Itemid=58

        Lista strat po masowych wizytach izraelskiej młodzieży w Polsce jest długa i
        kosztowna. Rozpoczynają ją wypalone dywany w polskich hotelach, kończy trauma
        żydowskich nastolatków. I coraz częściej trauma tubylcówToskańczyk Roberto
        Lucchesini, od kilku lat mieszkaniec Krakowa, ostatnio prawie nie śpi. Zanim
        zacznie normalnie poruszać rękami, będzie musiał przejść długą rehabilitację. A
        wszystko po tym, jak w biały dzień na oczach przechodniów i kilkudziesięciu
        nastolatków zamkniętych szczelnie w autobusach zaopatrzeni w ostrą broń
        izraelscy ochroniarze skrępowali mu z tyłu ręce nad głową i skuli go kajdankami.
        Na środku krakowskiej ulicy. Chwilę przedtem Włoch na różne sposoby próbował
        zmusić kierowców autobusów, by wyłączyli silniki.– Izraelczycy założyli mi
        kajdanki, rzucili twarzą w psie gówna i kopali – żali się Lucchesini. Następnie
        oprawcy po prostu odjechali. Włocha rozkuła dopiero policja.Na krakowski
        Kazimierz, dawne żydowskie miasteczko, po którym zostały jedynie synagogi i
        ludzkie, często bardzo bolesne wspomnienia, Lucchesini przeniósł się z miłości
        do polskiej kobiety i polskiego miasta. Zamieszkał w kamienicy z widokiem na
        bożnicę.– Wydawało mi się wtedy, że to najpiękniejsze miejsce na świecie – mówi.
        – Po pewnym czasie zrozumiałem, że miejsce, owszem, jest piękne, ale nie dla
        jego dzisiejszych mieszkańców.Kopniaki zamiast odpowiedziPodobnego zdania jest
        również inna mieszkanka Kazimierza, urzędniczka Beata W., której izraelscy
        ochroniarze przetrzepali niedawno na jednej z ulic torebkę, zupełnie nie
        wyjaśniając przyczyn.– Kiedy spytałam, o co właściwie chodzi, kazali mi się
        zamknąć. Posłuchałam, przestałam się odzywać, bałam się, że za chwilę każą mi
        się rozebrać do naga – irytuje się urzędniczka.Odpowiedzi na pytanie nie
        otrzymał również młody polski Żyd, który jak zwykle w szabat kilka miesięcy temu
        chciał pomodlić się w swojej synagodze. Zapytał jedynie, dlaczego nie może wejść
        do świątyni. Zamiast odpowiedzi otrzymał kilka kopniaków.– Widziałem to na
        własne oczy – mówi Mike Urbaniak, redaktor Forum Żydów Polskich i korespondent
        „European Jewish Press” w Polsce. – Widziałem, jak właściwie bez jakichkolwiek
        powodów mój kolega został brutalnie zaatakowany przez agentów ochrony z
        Izraela.A wszystko to podobno w imię bezpieczeństwa izraelskich dzieci.
        – Polakom trudno to może zrozumieć, ale ochrona towarzyszy młodym Izraelczykom
        na każdym kroku, i to zarówno w kraju, jak i za granicą – wyjaśnia Michał
        Sobelman, rzecznik prasowy ambasady Izraela w Polsce. – Taki wymóg stawiają
        rodzice dzieci, w przeciwnym razie nie zgodziliby się na jakikolwiek wyjazd.
        Ochroniarze pojawiają się zatem wszędzie tam, gdzie młodzież. Polska nie jest tu
        żadnym wyjątkiem.
        Ale to w Polsce, jak wynika z relacji Mike’a Urbaniaka, Żydzi z Izraela skopali
        przed polską synagogą polskiego Żyda, po czym zaczęli mu jeszcze grozić
        więzieniem. I znów działo się to na oczach młodych ludzi z Izraela.
        – Jest nam bardzo przykro, gdy słyszymy o takich incydentach – przyznaje
        Sobelman. – Każda z tych spraw jest szczegółowo wyjaśniana. Zrobimy wszystko, by
        do takich sytuacji więcej nie dochodziło. Być może trzeba będzie zmienić metody
        szkolenia naszych ochroniarzy, po to by zrozumieli, że Polska to nie Izrael, że
        skala zagrożeń w Polsce jest znikoma?

        Izraelscy ochroniarze na terenie obozu Auschwitz-Birkenau podczas Marszu Żywych,
        16 kwietnia 2007Fot. Paweł Ulatowski


        Profesor Moshe Zimmermann, szef Instytutu Historii Niemiec na Uniwersytecie
        Hebrajskim w Jerozolimie, uważa jednak, że problem nie dotyczy wyłącznie
        zachowania ochroniarzy. Jego zdaniem Izraelczycy zasadniczo uważają, że Polacy
        nie są dla nich równymi partnerami. I nie chodzi o to, że nie potrafią ich
        dzieciom zapewnić bezpieczeństwa.
        – Nie są równymi partnerami do jakiejkolwiek dyskusji. Dotyczy to także wspólnej
        i dzisiejszej historii oraz polityki. Efekt jest taki, że młodzież izraelska
        widzi w Polakach ludzi drugiej kategorii, postrzega ich jako potencjalnych
        wrogów – wyjaśnia bez ogródek.
        O tym, że profesor ma sporo racji, świadczyć może instrukcja postępowania z
        tubylcami rozdawana jeszcze kilka lat temu młodym Izraelczykom udającym się do
        Polski. Znalazł się w niej zapis: „Wszędzie będziemy otoczeni przez Polaków.
        Będziemy nienawidzić ich z powodu udziału w zbrodniach”.
        – Programy przyjazdów naszych nastolatków są ustalane odgórnie przez izraelski
        rząd i są bardzo sztywne – wyjaśnia Ilona Dworak-Cousin, przewodnicząca
        Towarzystwa Przyjaźni Izrael–Polska w Izraelu. – Sprowadzają się właściwie do
        odwiedzania kolejnych miejsc zagłady Żydów. Z takiej perspektywy Polska to
        wyłącznie wielki żydowski cmentarz. I nic więcej. Spotkania z żywymi ludźmi dla
        tych, którzy przywożą młodych Izraelczyków do kraju naszych przodków, są bez
        znaczenia.
        Mieszkaniec krakowskiego Kazimierza, pochodzenia żydowskiego, uważa, że nie ma w
        tym nic złego: – Izraelczycy nie przyjeżdżają do Polski na wakacje. Ich zadaniem
        jest poznać miejsca Zagłady i posłuchać o straszliwej historii swoich rodzin,
        historii, która często nie jest im opowiadana przez dziadków ze względu na zbyt
        duży ładunek emocji. Często się zdarza, że wyjeżdżający stąd młodzi ludzie
        płaczą, dzwonią do rodziców i mówią: czemu mi nie powiedzieliście, że to było aż
        tak straszne? Szczerze mówiąc, nie dziwię się, że nie mają ochoty na rozmowy o
        Lajkoniku.
        Jednak według Ilony Dworak-Cousin brak kontaktu z Polakami sprawia, że izraelska
        młodzież coraz częściej zaczyna mylić ofiary z oprawcami. – Zaczynają myśleć, że
        to Polacy stworzyli obozy koncentracyjne dla Żydów, że to Polacy byli i wciąż są
        największymi antysemitami na świecie – dodaje Żydówka.
        Wspomniany mieszkaniec Kazimierza jest zupełnie innego zdania. – Nie wierzę, by
        ktoś im mówił, że to Polacy zrobili. Dlatego nie muszą prowadzić jakichkolwiek
        dyskusji z młodymi Polakami.
        Nastoletni skandaliści
        Jednak zdaniem sporej części Izraelczyków instrukcję dla młodzieży ostatecznie
        wprawdzie zmieniono, ale podejścia do Polaków nie.
        – Ktoś kiedyś w Izraelu zdecydował, że nasze dzieci, jadąc do Polski, muszą być
        szczelnie otoczone ochroną – mówi Lili Haber, przewodnicząca Związku Krakowian w
        Izraelu. – Ktoś zdecydował, że młodzi Izraelczycy nie mogą spotykać się z
        polskimi rówieśnikami, spacerować po ulicach. W rzeczywistości te wizyty nie są
        niczym więcej niż kilkunastodniowym, dobrowolnym pobytem młodzieży w więzieniu.
        Dobrowolnym, ale też niezwykle kosztownym – 1400 dolarów od osoby. Na przyjazdy
        do Polski nie stać wszystkich rodziców młodych Izraelczyków.
        – W dodatku, jak się okazuje, zbyt młodych na to, by oglądać miejsca kaźni –
        dodaje doktor Ilona Dworak-Cousin. – Traumatyczne przeżycia, jakie towarzyszą
        wizytom w kolejnych obozach śmierci, mają swoje konsekwencje. Dzieciaki stają
        się agresywne. I zamiast poznawać kraj przodków, kraj, w którym Żydzi w
        symbiozie z Polakami żyli prawie tysiąc lat, nastolatki z Izraela wywołują w nim
        kolejne skandale.
        Zdarza się, że gdzieś między wizytą w Treblince a Majdankiem młodzi Izraelczycy
        spędzają czas na zamówionym przez hotelowy telefon striptizie. Zdarza się, że
        obsługa hotelowa musi zbierać ludzkie odchody z łóżek i umywalek. Zdarza się, że
        musi oddawać pieniądze za nocleg innym turystom, którzy nie mogą spać, bo
        Izraelczycy postanowili zagrać w hotelowym holu w piłkę nożną. O drugiej w nocy.
        • Gość: OBŻYDLIWY Młodzi Izraelczycy rozrabiają w Polsce cd IP: *.fatrasie.com 17.03.09, 10:21
          Sześcioletni Krzyś z Kazimierza też grał w piłkę. 15 kwietnia, w niedzielny
          wieczór, po tym jak strzelił dwa gole, chciał normalnie wrócić do domu. Domu
          położonego blisko synagogi, przed którą zgromadziły się na uroczystościach
          poprzedzających Marsz Żywych setki młodych Izraelczyków. Tuż przed ulicą Szeroką
          Krzysia zatrzymało kilku zdecydowanie niemiłych panów. – Dziś jest to teren
          półprywatny. Przejścia nie ma – usłyszał. Nie pomogły prośby chłopca, że jak nie
          wróci na czas do domu, jego mama będzie się denerwować.
          „Bramkarze”, co ciekawe, tym razem polscy, i co jeszcze ciekawsze, w
          towarzystwie krakowskich policjantów, okazali się również głusi na prośby
          wycieczki Holendrów, którzy pół roku wcześniej zarezerwowali sobie kolację w
          restauracji przy ulicy Szerokiej. – To wolny kraj? – próbował upewnić się jeden
          z turystów.
          W zwykły dzień na Szeroką można się dostać z kilku stron. W ten wieczór – z
          żadnej. Sama bezskutecznie próbowałam przedrzeć się przez bramki. Pomogli mi
          dopiero policjanci.
          – Tu nie ma żadnych zakazów – przekonywali mnie chwilę później, choć stan
          faktyczny wskazywał na coś zupełnie innego.
          – Wprowadziliśmy jedynie pewne ograniczenia w ruchu – wyjaśnia mi kilka dni
          później Sylwia Bober-Jasnoch z biura prasowego małopolskiej policji.
          Policjanci nie mogą mówić inaczej. Oficjalnie polskie prawo nie daje możliwości
          odcięcia obywateli od ulic, przy których mieszkają. Nawet podczas imprez
          masowych, a uroczystości na Szerokiej taką nie były, mieszkańcy mają prawo
          wrócić do swoich domów, a turyści mają prawo zjeść obiad w restauracji. Także
          oficjalnie ochroniarze izraelscy nie mogą zatrzymywać i rewidować przechodniów.
          Próbowałam się dowiedzieć więcej na temat praw agentów ochrony izraelskiej w
          Polsce. Najpierw w polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych, skąd odesłano moje
          pytania do... Ministerstwa Edukacji Narodowej. Wysłałam też pytania do ministra
          spraw wewnętrznych. Mimo wcześniejszych obietnic nie dostałam żadnej odpowiedzi.
          Chętny do rozmowy okazał się jedynie Maciej Kozłowski, były ambasador w Izraelu,
          obecnie pełnomocnik ministra spraw zagranicznych do spraw stosunków
          polsko-izraelskich
          – Przepisy są nieprecyzyjne – przyznaje Kozłowski. – W zasadzie ochroniarze z
          obcego kraju nie powinni poruszać się po Polsce uzbrojeni, ale dla władz Izraela
          kwestie bezpieczeństwa są priorytetem. Próby przekonania izraelskiego rządu, że
          ich obywatele powinni korzystać z polskiej ochrony, na razie zakończyły się
          fiaskiem.
          Samolot jak pole bitwy
          Dla Roberta Lucchesiniego, jak też jego żony Anny i dwuletniej córeczki, postawa
          polskiego rządu, który w przeciwieństwie do Izraela swoim obywatelom nie potrafi
          zapewnić bezpieczeństwa, jest zupełnie niezrozumiała. Do priorytetów małżeństwa
          z Kazimierza oprócz poczucia bezpieczeństwa należą także spokój i cisza.
          Tymczasem włosko-polską rodzinę dzień w dzień budzi co rano głośny charkot
          silników polskich autobusów z grupami młodzieży z Izraela. Ich polscy kierowcy
          permanentnie łamią przepisy. Przy skwerku obok synagogi – naprzeciwko domu
          Roberta – mogą zgodnie z przepisami stać najwyżej trzy autokary, najwyżej 10
          minut. Stoi znacznie więcej, godzinami. W dodatku z włączonymi silnikami. Powód?
          Bezpieczeństwo młodzieży – szybciej odjadą z miejsca zagrożenia, gdy silniki są
          uruchomione.
          Poza tym młodym Izraelczykom trzeba serwować kawę. Bo chociaż Kazimierz to dziś
          dziesiątki kawiarni, nastolatki z Izraela do nich nie zaglądają. Mają to jasno
          powiedziane: zero kontaktów z otoczeniem, zero rozmów z przechodniami, zero
          uśmiechów i gestów.
          Tak jest już od kilkunastu lat – z Polakami grupy izraelskie kontaktują się
          wyłącznie tam, gdzie muszą. Najpierw w samolotach.
          – Samolot po wylądowaniu w Polsce młodzieży izraelskiej wygląda jak pole bitwy –
          przyznaje pracownik LOT proszący o anonimowość. – Najgorszy jest jednak stosunek
          tych dzieciaków do polskiej obsługi. Niedawno jedna ze stewardes dostała od
          młodego Izraelczyka w twarz. Tylko dlatego, że zbyt długo czekał na coca-colę.
          Leszek Chorzewski, rzecznik prasowy LOT, przyznaje, że młodzież izraelska to
          trudny klient. – Wymaga nie tylko więcej uwagi niż inni pasażerowie, ale też
          zdecydowanie większych środków ostrożności – dodaje. Ta ostrożność to
          przedłużające się kontrole latających maszyn i lotnisk przeprowadzane przez
          służby izraelskie. To także bardzo wysokie wymagania ochroniarzy młodych
          Izraelczyków.
          Na własnej skórze przekonała się o tym Katarzyna Łazuga, studentka z Poznania.
          Na jednym z polskich lotnisk uczestniczyła w zajęciach kursu pilotażu
          turystycznego. – Do pomieszczenia, w którym przebywaliśmy, weszli młodzi ludzie
          z Izraela – wspomina. – W chwilę później nasza grupa w pośpiechu musiała
          przerwać zajęcia i opuścić salę. Izraelscy ochroniarze kazali nam się wynieść,
          natychmiast i bez gadania. Bo... za bardzo gapiliśmy się na ich podopiecznych.
          Owszem, patrzyliśmy się na nich. Zwracali na siebie uwagę, byli wyjątkowo ładni.
          Polaków młodzi Izraelczycy widują jeszcze tam, gdzie nocują – w polskich
          hotelach. O ile polskie hotele chcą ich jeszcze przyjmować. Spora część
          krakowskich zdecydowanie już nie chce.
          – Raz na zawsze zrezygnowaliśmy z przyjmowania młodzieży izraelskiej – przyznaje
          Agnieszka Tomczyk, asystentka szefa sieci hoteli System w Krakowie. – Nie stać
          nas już było na wyrównywanie strat po jej wizytach.
          Te straty to zdemolowane pokoje, połamane krzesła i stoły, ludzkie odchody w
          umywalkach lub koszach na śmieci albo jak w Astorii, innym krakowskim hotelu,
          wypalony dywan. Astoria także wycofuje się z grup izraelskich. Między innymi
          dlatego, że ochroniarze żydowskiej młodzieży wypraszali z hotelu gości, którzy
          po prostu im się nie podobali.
          – Ja rozumiem, że izraelscy ochroniarze są wyczuleni na wszelkie niepokojące
          sygnały. Przyjechali z kraju, gdzie nieustająco wybuchają bomby, a młodzi ludzie
          giną w zamachach terrorystycznych – zapewnia Mike Urbaniak. – Tyle tylko, że
          Polska jest jednym z najbezpieczniejszych krajów w Europie. Tu, poza nielicznymi
          przypadkami, nie atakuje się Żydów, a żydowskie instytucje, co jest ewenementem
          na światową skalę, nie potrzebują żadnej ochrony.

          Wielki biznes
          Ochrony nie potrzebują także, o dziwo, chasydzi przybywający licznie do Polski z
          Izraela. W tym na przykład kilkudziesięciu ortodoksyjnych Żydów, którzy niedawno
          odwiedzili nasz kraj, bo chcieli pomodlić się przy grobie cadyka z Lelowa.
          Zjawili się też na krakowskim Kazimierzu bez asysty i bez cienia strachu.
          – Bez żadnych oporów rozmawiali z zaciekawionymi ich wyglądem turystami, dla
          których pejsaci Żydzi są wciąż niecodziennym zjawiskiem – dodaje Urbaniak.
          Na Kazimierzu chasydzi są zjawiskiem codziennym. Tak jak wycieczki młodzieży z
          Izraela. W tym roku ma przyjechać do Polski aż 30 tysięcy nastolatków. A z nimi
          800 ochroniarzy.
          Roberto Lucchesini zgłosił pobicie przez izraelską ochronę na polską policję.
          Sprawą zajęła się już krakowska prokuratura. W Izraelu także toczy się w tej
          sprawie śledztwo.
          – Jego wyniki mają średnie znaczenie – uważa Ilona Dworak-Cousin. – Znaczenie ma
          jedynie to, czy młodzież, która odwiedza Polskę, nadal będzie ją traktować jak
          wrogi i zupełnie obcy kraj.
          Zarówno Stowarzyszenie Przyjaźni Izrael–Polska, jak i Związek Krakowian w
          Izraelu próbują dziś przekonać władze swojego kraju, by nie wysyłały więcej
          nastolatków do obozów zagłady w Polsce. Szanse na to są niewielkie.
          – Te wycieczki to przede wszystkim wielki biznes dla ich organizatorów –
          przyznaje Lili Haber. – W tym również dla izraelskich ochroniarzy. n

          Anna Szulc
          Przekrój 19/2007
      • Gość: Wdzieczny Polskie dziecko wychowuje sie wokol butelki IP: 63.84.202.* 17.03.09, 15:10
        alex-alexander napisał: "Lepszego nigdy sie nie lubi tak jak
        prymusow w szkole. Zydzi to najinteligentniejszy narod na swiecie.
        Im sie zazdrosci lepszej glowy. Polskie dziecko wychowuje sie wokol
        butelki a jak podrosnie to lezy pijane w rowie. Dziecko zydowskie
        natomiast wychowuje sie wokol ksiazki."

        Pragne pogratulowac przedstawicielowi narodu wybranego tak
        doskonalego opanowania polskiej mowy! Wdzieczny jestem za wlozony
        wysilek, jakkolwiek byl on maly, gdyz zapewne najinteligentniejszym
        ludziom wszystko przychodzi latwo.

        Ukrasc 50 czy 65 miliardow zielonych jeden drugiemu tez potrafia,
        rekomendowac siebie nawzajem do nagrody Nobla z tak naukowej
        dziedziny jak ekonomia, wybrac sobie prezydenta-gwalciciela czy
        wielu premierow-oszustow, mordercow, terrorystow czy dezerterow. Jak
        to robia przechodzi pojecie mojej malej, zapijaczonej glowy, tym
        bardziej, iz lezac w rowie mam sila rzeczy bardzo ograniczone
        horyzonty.
        • Gość: XXX Re: Polskie dziecko wychowuje sie wokol butelki IP: 156.17.58.* 17.03.09, 15:59

          > Pragne pogratulowac przedstawicielowi narodu wybranego ...
          >
          > Ukrasc 50 czy 65 miliardow zielonych jeden drugiemu tez potrafia,
          > ... wybrac sobie prezydenta-gwalciciela czy
          > wielu premierow-oszustow, mordercow, terrorystow czy dezerterow.
          Jak
          > to robia przechodzi pojecie mojej malej, zapijaczonej glowy, tym
          > bardziej, iz lezac w rowie mam sila rzeczy bardzo ograniczone
          > horyzonty.

          No fakt, z rowu, to tak może wyglądać
      • gnago Re: Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę 17.03.09, 21:46
        to musi być zdrowo połamane, tak owinięte wokół książki. Kiedyś była w Europie podobna każń nazywało się to łamanie kołem. ale było wygodniejsze dla kata . Łamał kończyny kołem a dopiero na końcu przeplatał przez koło. W przypadku książki jest za miękka. Najprawdopodobniej biedne dziecko żydowskie łamane jest również wstępnie jakimś narzedziem stalowym czy kamiennym w kształcie książki. Nie dziwota że plotą później jak Piekarski na mękach albo jak alex-alexander.
        W Polsce niestety matki niechętnie karmią długo piersią, stąd szybki kontakt z butelką mleka, kaszki
      • unhappy Re: Zenujaca historia 17.03.09, 08:14
        Gość portalu: poirytowany napisał(a):

        > Ciekawe czy to ten rabijest niespelna rozumu i wymysla takie infantylne
        > opowiastki czy z pomocy psychologa powinien skorzystac autor.Majac takie sny
        > czas zaczac sie martwic!

        Opowiastka nie bardziej infantylna niż na przykład ta:

        https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=92776839&a=92792698

        :D
      • Gość: ciekawy Re: Zenujaca historia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.09, 08:18
        Wszyscy chyba się zgodzimy z tym, ze rasizm jest czymś obrzydliwym i niegodnym.
        Ale swoją drogą tak się zastanawiam, dlaczego żydów wypędzono z Hiszpanii,
        Anglii, Francji, Italii, Niemiec, Rosji (gdzie wyznaczono linię demarkacyjną).
        Znaleźli schronienie tylko w Polsce. I właśnie nas najbardziej nienawidzą.
        • Gość: Racjonalny I właśnie nas najbardziej nienawidzą. IP: 63.84.202.* 17.03.09, 15:18
          Gość portalu: ciekawy napisał(a): "Wszyscy chyba się zgodzimy z tym,
          ze rasizm jest czymś obrzydliwym i niegodnym. Ale swoją drogą tak
          się zastanawiam, dlaczego żydów wypędzono z Hiszpanii, Anglii,
          Francji, Italii, Niemiec, Rosji (gdzie wyznaczono linię dmarkacyjną).
          Znaleźli schronienie tylko w Polsce. I właśnie nas najbardziej
          nienawidzą."

          Po pierwsze, w czasie drugiej wojny zgineli najbardziej wartosciowi
          z nich. Ci, co przetrwali to drugi gatunek. Podobnie zreszta mysle o
          jakichkolwiek ofiarach zamordowanych przez hitlerowcow czy sowietow.

          Po drugie, nienawidza Polakow za to, ze z narodu zydowskiego zginal
          wiekszy procent anizeli z narodu polskiego, a na terenach pod
          okupacja niemiecka ogromna wiekszosc. Oni zgineli a my nie.
          Dlaczego? Powinnismy tak samo zginac jaki oni, i za
          te "niesprawiedliwosc dziejowa" sa na nas zli. Ze bylo to tylko
          kwestia niemieckiego planowania, kto pierwszy, kto drugi, to im
          uchodzi uwagi. Swiat nic nie zrobil, my zginelismy a Polacy
          przetrwali. To jest niesprawiedliwe!

    • Gość: pytanie Re: Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę IP: *.aster.pl 17.03.09, 08:15
      dlaczego wy zydzi z gazety wyborczej wiadowosci o zydach puszczacie
      zawsze wolno [ to znaczy nie logowane ] a wiadomosc o muzumanach w
      Tuszynie trzeba sie logowac ??? czy moze mi duzurny redaktor
      odpowiedziec ?
      1. wiadomosci o zydach w Polsce mozna pisac bez logowania [zawsze ]
      2. wiadomosci juz na inny temat loniecznie z logowaniem [zawsze ]
      przykład . dzis wiadomosc o muzumanach z Tuszyna i burmistrzu jest
      koniecznosc logowania . miło mi bedzie jak redaktor dyzurny mi
      odpowie .
    • ahoy2 Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę 17.03.09, 09:42
      Wstyd mi za tych Wrocławian którzy sie tu wypowiadają. Są pełni
      agresji, prowincjonalni. Szkoda, a miasto uważa się za europejskie
      przynajmniej, jak nie światowe. Jak to u nas, zwykle nam się wydaje,
      że jesteśmy lepsi. A słuchają w niedzielę, że najmniejsi będą
      wywyższeni, więc nie rozumieją wypowiedzi we własnym języku, izolują
      się od myśli. Może jednak nie wszyscy?
      • 4g63 Re: Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę 17.03.09, 10:02
        czyli wg ciebie być na europejskim poziomie tzn tolerować żydów, no proszę, bardzo ciekawe i kto niby słucha w niedzielę, coś ci się pomerdało - a być na europejskim poziomie, tzn umieć się wpasować i nie przeszkadzać będąc gościem w czyimś kraju, nie łazić z jarmułką na łbie i nie epatować tym że jest się innego wyznania!
      • gnago Re: Rabin Wrocławia: Na jarmułkę zakładam czapkę 17.03.09, 21:56
        "Wstyd" to ja mam godnie i po europejsku a nawet amerykańsku ukryty w bokserkach. A ludzi normalnie szajba bierze jeśli stosuje się odpowiedzialność zbiorową a są niewinni. obcy raczej są obiektem maskowanej ciekawości. A odium odpowiedzilności za zach. gościa co stłukł szybę w przystanku, wywrócił kosz to spada raczej napobłażliwośc władz i sądownictwa.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka