Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi

29.03.09, 16:18
"Kto chce "Wrocławia dla Polaków", ze straganu wybiera wyłącznie to, co nadaje
się do uzasadnienia polskości Wrocławia. Kto chce "Wrocław dla wszystkich",
ten wybiera takie elementy, jakie ukazują miasto jako tygiel wielu kultur,
religii, narodów."

Pisząc o Hali Ludowej pan redaktor powinien uwzględnić też trzecią opcję: Ci,
którzy chcą Hali Ludowej nie chcą nic wybierać z żadnego straganu, bo nazwa
która jest im odpowiada. Utarła sie ona przez większosć czasu istnienia
budowli i nie ma w niej nic złego, bo słowo "ludowy" jest neutralne. Niektórym
kojarzy się z komunizmem, ale zmiana na "Halę Stulecia" tego nie rozwiąże, bo
się znowu będzie źle kojarzyć. Dlatego skoro zmiana nazwy nie rozwiąze
problemu złego jej się kojarzenia, to po co zmieniać?
    • Gość: new Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 16:36
      Jak można mówić o wielokulturalności miasta, jak Wrocław jest teraz
      monokulturowy. Pewnie przed wojną to było sporo jeszcze Żydów ale
      teraz to już nasz narodowy grajdołek.
    • kina9 Wrocław był niemeicki do 1945r. i nic tu nie 29.03.09, 17:36
      zmieni kombinowanie i zakłamywanie histori.
      Miejscowi patrioci"inaczej" twierdzą , że do Polski Wrocław należał
      / ostatnio/ 600 lat temu.Jest to bardzo naciągana prawda ale na ten
      temat wiele już na[pisano.
      Kto wierzy w polskość Wrocławia niech pojeżdzi ulicami tego miasta.
      "Polskość" tego miasta aż zatyka.
      • Gość: Kinga Re: Wrocław był niemeicki do 1945r. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 17:59
        i jest polski od 1945r.Dla wszystkich,którzy przyszli w tym mieście
        na świat jest ich rodzinnym,kochanym,polskim Wrocławiem i nie ma
        potrzeby robienia szumu.To my jesteśmy jego terażniejszością i
        przyszłością.
        • kina9 Oczywiście, że masz rację!! 29.03.09, 18:11
          albo jak ktoś napisał:
          .."Wrocław polski ale nie polski Wrocław"..
          Mam nadzieję , że Wrocław na zawsze zostanie polski albowiem
          niewiele jest równie pięknych miast w Polsce.
        • Gość: mw po prostu Wrocław :) IP: *.acn.waw.pl 29.03.09, 21:17
          1. Wrocław bywał przez wieki polski, czeski, cesarski, pruski i niemiecki, ale
          zawsze był po prostu Wrocławiem - śląską stolicą. Teraz jest polski i tak już
          zostanie (z czego się wszyscy cieszymy, mam nadzieję). Jako Wrocławianin jestem
          dumny z całej historii mojego miasta, łącznie z kontrowersyjnym epizodem Festung
          Breslau (bo Kazik może śpiewać: "...Wrocław jak zawsze poddaje się ostatni...",
          a kibice WKS: "Twierdza - Wrocław!") i uważam, że to optymalne podejście. Czemu
          mamy sobie skakać do oczu z powodu historii naszego pięknego miasta? Niech sobie
          szczekają toruńscy profesorowie, a my - Wrocławianie patrzmy na nich z góry...
          Co oni mogą wiedzieć? Czy kiedyś na własne oczy widzieli te piękne "niemieckie
          drzewa w polskim Wrocławiu"? Czy wiedzą co to Grunwald, KDM, czy pili piwo w
          Spiżu i na Słodowej?

          2. Co do Hali to wolę nazwę "Ludowa" z przyzwyczajenia i ze względu na konotacje
          nazwy "Stulecia" z bitwą pod Lipskiem. Wolę też 1 maja niż JPII, Legionów niż
          PKWN i Wyszyńskiego niż Wieczorka :D

          3. Klaus B. niech spieprza gdzie indziej, skoro i tak ma nas za rasistów. W
          wieśniackiej Polsce B i C moralizatorów i antyrasistów potrzebują bardziej.
          Niech toczy swoją walkę w Lublinie albo Warszawie, a od Wrocławian się odp...li.
          Skompromitował się w moich oczach swoim nędznym felietonem o rasizmie we
          Wrocławiu i zawsze będę mu to przynajmniej na forum wypominał :)
          • ddyzma5 Re: po prostu Wrocław :) 29.03.09, 22:14
            Doskonale to ujołeś.
      • Gość: G. Ość Re: Wrocław był niemeicki do 1945r. i nic tu nie IP: *.magma-net.pl 29.03.09, 18:08
        Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.
      • ddyzma5 Re: Wrocław był niemeicki do 1945r. i nic tu nie 29.03.09, 18:37
        Pan Bachmann polaryzuje społeczeństwo Wrocławia.
        Moim zdaniem czerpie inspiracje do oceny jego mieszkańców z
        marginalnych środowisk.
        Jestem przekonany iż jest to duży błąd w jego ocenie.
        Wiąkszość mieszkańców tego miasta, jest już z racji swojego
        pochodzenia bardzo otwartym społeczeństwem.
        Powiedział bym nawet, iż tak otwartym jak czułym, na fałszerstwa
        historyczne rodu BdV.

        Jakie prawo moralne mają Niemcy do tego miasta, którzy je
        zniszczyli, a jego ludność wypędzili na pewną śmierć.
        Nasi rodzice odbudowali to miasto, na tym spędzili swoją młodość.
        Dla nas, nie ma straganu historii, są tylko fakty.
        I jestem święcie o tym przekonany, iż ludność tego miasta nie ma nic
        przeciwko temu, aby Niemcy mający sentyment do tego miasta żyli
        wśród nas we Wrocławiu.

        Niestety rzeczywistość każe być nieufnym i ostrożnym.
        Bowiem w stosunku do mieszkańców tego miasta, stawia się nie tylko
        roszczenia finansowe, ale obwinia się ich za zbrodnie Gauleitera
        Hanke.
        Za wypędzenia mieszkańców byłego Breslau.
        Faktem bowiem jest, iż miesiąc po zrobieniu z Wrocławia Twierdzy
        Obronnej, z Wrocławia Hanke wygnał jego 2/3 mieszkańców.
        W czasie następnych trzech miesięcy działań wojennych również
        Wrocławianie opuszczali to miasto.
        Do końca wojny było ich już niewielu, przedewszystkim starsi i
        niedołężni, których pamiętam ze swojego dzieciństwa.

        Pomimo tego, że nienawiść do Niemców za ich brutalne zbrodnie była
        jak najbardziej uzasadniona. Niewiele było zjawisk samosądów .
        Dla Pana Bachmanna, to wszystko jest straganem historii. Dla nas
        rodowitych Wrocławian, to są fakty historyczne.

        Nie my rozdmuchaliśmy obecną drakę z roszczeniami BdV za wygnania.
        Nie my będziemy ponosić konsekwencje tej draki.

        A więc Panie Bachmann, trochę obiektywizmu napewno nie zaszkodzi.
        Chyba iż Pan wychodzi z założenia , iż my Polscy nie jesteśmy
        godnymi partnerami na równych prawach. Czego ja niepodejrzewam.

        Kilka lat temu Pana rodak i dobry przyjaciel Zdrojewskiego , pan Ohr
        powiedział , iż za kilka lat we Wrocłąawiu będzie się mówić dwoma
        językami. Mineło już prawie dziesięć lat od tego momentu.
        Realia znamy obydwoje.


      • Gość: Maciek litości!!! IP: *.lanet.net.pl 29.03.09, 20:37
        herr Bachmann, litości! "...hala na północy miasta powinna się nazywać
        "Ludową"czy "Stulecia" - ja wiem, ze ma Pan rozkaz robić za breslauera, ale na
        litość Boską, rzuć-że chociaż okiem na plan miasta!
    • Gość: An Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.09, 17:39
      hala, o której mowa, nie jest na północy miasta, tylko na wschodzie. różnie
      można patrzeć na nazwę, różnie można patrzeć na kompas ;)
    • forgetit1 Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 29.03.09, 18:24
      "Niemcy odcinają się od pruskiego militaryzmu, ponieważ wychwalanie go
      odbierałoby wiarygodności ich zapewnieniom o pokojowych celach polityki
      zagranicznej polityki Niemiec"
      Idą nawet dalej, "Widoczny znak" wyraźnie wskazuje, że to polski militaryzm
      spowodował tragedię milionów wypędzonych między innymi z Wrocławia.
    • allspice Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 29.03.09, 18:32
      Dlatego miasto jest atrakcyjne i interesujące,gdyż wiele nacji
      tworzyło jego historię...należy o nie dbać i pieczołowicie odnawiać-
      nie oglądając się na politykę:)
      • Gość: spoko Wybory pokazały Polski Wrocław bardziej Irlandzki IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.09, 20:16
        badz Niemiecki najlepiej uwierzyc w cuda nic nie robiąc!Tylu
        patryiotow we Wroclawiu ze szok.Juz nie pamietaja czasow wojny
        światowej i komuny.Malo Polakow w miecie Wrocaw
    • krebs06 Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 29.03.09, 21:00
      dzieki za ten tekst. Komentarze potwierdzaja tylko jego trafność.
      A miasto nie ma narodowości, maja ja mieszkajacy w nim ludzie, a ci
      sie we Wroclawiu zmienili. To ewenement na skale swiatowa, wroclaw
      jest o ile pamoietam nahwiekszym miastem ktory calkiem zmienil
      ludność.
      Dyskusja o polskosci czy niemieckowsci jest czysto polityczna.
      Pamietam jak to wygladalo za PRL i cieszy mnie, ze odtwarza sie
      pamiec o ludziach i zdarzeniach, ktore kiedys te miasto tworzyli.
    • ddyzma5 Litości Panie Bachmann !!!! 29.03.09, 22:09
      Litości Panie Bachmann.
      Pan mówi o odocięciu się Niemiec od pruskiego miloitaryzmu, i z tym
      związanej wiarygodności Niemiec. Pan wybaczy, ale mi brakuje u
      Pana wiarygodności.
      Czy Pan uważa Polsków za wariatów, których Pan może ukołysać do snu
      przy pomocy GW ??
      Jak Pan śmie mówić o wiarygodności Niemiec ?
      Czy Pan udaje ograniczonego w wiadomościach, czy może Pan jest
      ograniczony w wiedzy.
      Są tylko te dwie możliwości, i każda z nich odbiera moralnie Panu
      prawo, do wypowiadania się w sprawach naszej Ojczyzny.

      Musi Pan wiedzieć, że istnieją organizacje , które są dotowane
      przez rząd Niemiecki.
      Organizacje młodzieżowe w których młodzież jest chodowana na
      rewizjonistów, i w niej pielęgnuje się pośrednio nienawiść do
      Polsków.
      Te organizacje mają żciśle określony cel, z którym się nie kryją. (
      link niżej)
      Ich cel to powrót Niemiec do granic z przed II WS.
      Są również domy kultury w których znajdują się sekcje młodzieżowe o
      podobnych celach.
      Widziałem to na własne oczy, na ścianach wisiały flagi teremów
      obecnie nienalerzących do Niemiec.
      Dla młodzieży tej II WS , to przedewszystkim naloty na Drezno.


      www.ostpreussen.org/

      www.jlosachsen.de/index.php?option=com_content&task=view&id=14&Itemid=28


      www.schlesien-lm.de/pressedienst/2007/02%2007.htm

      Jeśli dodamy do tego jeszcze organizacje takie jak BdV , i
      wypowiedzi znaczących polityków Niemieckich , to wszystko to
      pasuje doskonale.

      Gdzie ta wiarygodność Niemiecka o kmtórej Pan pisze, gdzie Pana
      wiarygodność jako intelektualisty ???

      Polacy mają jak najbardziej powody do obaw , i niepowinni nawet
      dopuścić do żadnej zmiany nazw w swoim mieście.
      Może Pan bądzie tak miły , i przekona tu czytelników, iż ja poprostu
      wszystko sobie wymyśliłem.
      że to poprostu wszystko jarmark historyczny, i nie ma co się obawiać.

      Jest Pan poprostu dla nie niewiarygodnym kąbinatorem historycznym,
      który ma na horyzoncie ideologię oczyszczania Niemiec, z którą
      obecnie mieliśmy kilkakrotnie do czynieniy.
      Edward Benes nazwał by Pana duchem piątej kolumny .
      • Gość: Slezak s Polska Re: Litości Panie Bachmann !!!! IP: *.tygodnik.com.pl 30.03.09, 11:10
        To jest coś takiego jak organizacje Kresowian? Takie ichniejsze
        zjazdy, koncerty....też ich pokazują w ogólnokrajowej telewizji?
      • plazzek Re: Litości Panie Bachmann !!!! 31.03.09, 10:17
        Ba, istnieją także organizacje polskie finasowane przez Niemcy. I to
        jest dopiero problem!
        • ddyzma5 Re: Litości Panie Bachmann !!!! 31.03.09, 11:29
          Zgadza się.
          Społeczeństwo polskie nie ma w sobie takich instynkownych
          mechanizmów obronnych, jak inne społeczeństwa zachodnie .
          Wielu Polsków dlatego jest prowadzona za nosa, w kierunku obcych
          interesów.
          Jest to pewna forma naiwności i braku ostrożności.
          Dla tego w historii Polscy nie jednokrotnie budzili się w ręką w
          nocniku.

          Strategia niemicka jest o wiele leprza, oni potrafią sunć plany
          wychodzące poza jedno pokolenie.
          Nie są tak naiwni jak Polscy, i wiedzą iż wszystko jest płynnwe i
          przejściowe. Już dzisiaj w niektórych krajach EU powstały partie
          mające za cel, wystąpienie własnego kraju z EU.
          W Polsce społeczeństwo jest bardzo zadowolone z tego związku
          gospodarczego krajów europejskich.
          W innych krajach EU ponad 70% społeczeństwa chce wyjść z tego
          związku. Z wielu względów stoi duży znak zapytania nad tą
          organizacją. To wiedzą Niemcy, więdzą również iż może dojść do
          krazysu politycznego w EU, i co wtedy ?
          Dla tego oni np. wolą budować rurociąg na dnie Bałtyku .
          Tym samym stają się niezależni od dostawy energi dla przyszłych
          pokoleń. Prowadzą również politykę rezerw energetyczno gospodarczach
          na wypadek kryzysu.
          Niemiecka agresywność w stosunku do innych krajów, może w
          przyszłości wzrosnąć.
          I co wtedy ?
          Dzięki Bogu do dnia dzisiejszego Niemcy nie mają nic do powiedzenia,
          jeśli chodzi o rakiety atomowe na własnym terytorium.
          Wszystko jest pod kontrolą USA.
          Były nieoficjalne próby, które chciały zmienić ten stan rzeczy,
          demonstracje itd.

          Jednym słowem wszystko jest możliwe. A jak nas historia uczy , z
          reguły jest przeważnie inaczej jak ludzie sobie planują.
          Co dzisiaj jest nie możliwe, jutro może być faktem.
          Ja osobiście, na dzień dzisiejszy, nie sądzę aby taki scenarusz był
          możliwy . Jednak go nie wykluczam.

          Dzięki Bogu, jest zbyt wiele elementów zmuszających nas do
          współpracy. Dla tego myślę że wygra zdrowy rozsądek.
          Temu zdrowemu rozsądkowi powinno się jednak pomagać. Taki element
          pomocy to mocna i zdrowa gospodarka polska. To nie dopuszczenie do
          tego, aby Niemyc ustalali w Polsce, co dla nej dobre a co złe.
    • kolejar Opętało, powaliło? 29.03.09, 23:36
      tomek854 napisał:
      Ci,
      > którzy chcą Hali Ludowej nie chcą nic wybierać z żadnego straganu, bo nazwa
      która jest im odpowiada. Utarła sie ona przez większosć czasu istnienia budowli
      i nie ma w niej nic złego, bo słowo "ludowy" jest neutralne. Niektórym kojarzy
      się z komunizmem, ale zmiana na "Halę Stulecia" tego nie rozwiąże, bo się znowu
      będzie źle kojarzyć.

      Tomek! Ciebie pętało, powaliło... Jesteś totalnie odporny nie tylko na wszelkie
      argumenty, ale i na fakty.
      1. Twoja akcja jest bezsensowna, bo mamy Halę Stulecia, a nie żadną "Ludową" -
      sprawa jest ostatecznie zamknięta. Ty tylko bijesz pianę jak opętany. Daj sobie
      spokój, bo można nabrać wątpliwości co do stanu Twojego zdrowia psychicznego.
      2. Słowo "ludowa" nie jest neutralne - zwłaszcza w tym przypadku. To się
      jednoznacznie kojarzy z Polską Rzecząpospolitą Ludową i taki też był sens tej
      nazwy. Jest inne, luźniejsze skojarzenie - Zjednóczone Strónnictwo Ludowe. Stą
      już tylko krok do Polski Zjednoczony Partii Robótniczy. Ta Twoja nazwa utarła
      się tak samo jak pl. Dzierżyńskiego, pl. PKWN itp. Wiem, śą ludzie przywiązani
      sentymentem do czasów PRL, ale nie widzę powodu, by ta mniejszość (do której
      ewidentnie się zaliczasz) miała swoimi fanaberiami terroryzować resztę. "Ludowa"
      jest zwyczajnie nieestetyczna i nie ma żadnego związku z tą budowlą poza tow.
      "Wiesławem" Gomułką i tow. Edwardem Gierkiem, którzy ją nawiedzili. Szkoda, że
      nie "Robotnicza" - wtedy do skojarzeń dołączyłby jeszcze Adolf Hitler.
      3. Nie widzę wielkiego powodu, by Hala Stulecia miała się jakoś bardzo źle
      kojarzyć. I tak mało kto wie, skąd pochodzi oryginalnie ta nazwa. Wątpię, czy
      ludzie masowo odczuwają jakiś niesmak z powodu bardzo historycznej bitwy sprzed
      niemal 200 lat, przegranej przez Wodza o dość wątpliwej opinii. Jestem w stanie
      jakoś zrozumieć ludzi, którzy mieli przodków w Armii Napoleońskiej, ale poza tym?
      Tomek! Przestań tu NUDZIĆ!
      • ddyzma5 Re: Opętało, powaliło? 30.03.09, 00:07
        kolejarz.
        Twoja forma wypowiedzi poddaje pod wątpliwość Twój stan psychiczny.
        A Twoje skojarzenia są oznaką nawiedzenia Ciebie przez duchy
        komunistyczne. W nazewnictwie miądzynarodowym i przewodnikach
        obcych , Hala Ludowa jest również obok Hali Stulecia.
        Mi osobiście bardziej pasuje Hala Ludowa. Takie nazwy podobnych
        obiektów są używane nie tylko w Anglii , ale i w Niemczech czy
        Austrii.
        A więc naprawdę nie widzę popwodów nazywać Hali Ludowej Halą
        Stulecia.
        Jest to poprostu powrót do pierwotnej niemieckiej nazwy, nic wiącej
        nic mniej. A takie powroty nazw jak będzemy kontynuować, wyobcujemy
        samych siebie we własnym mieście.


        • tomek854 Re: Opętało, powaliło? 30.03.09, 00:26
          ddyzma5 napisał:

          > kolejarz.
          > Twoja forma wypowiedzi poddaje pod wątpliwość Twój stan psychiczny.
          > A Twoje skojarzenia są oznaką nawiedzenia Ciebie przez duchy
          > komunistyczne. W nazewnictwie miądzynarodowym i przewodnikach
          > obcych , Hala Ludowa jest również obok Hali Stulecia.
          > Mi osobiście bardziej pasuje Hala Ludowa. Takie nazwy podobnych
          > obiektów są używane nie tylko w Anglii , ale i w Niemczech czy
          > Austrii.
          > A więc naprawdę nie widzę popwodów nazywać Hali Ludowej Halą
          > Stulecia.
          > Jest to poprostu powrót do pierwotnej niemieckiej nazwy, nic wiącej
          > nic mniej. A takie powroty nazw jak będzemy kontynuować, wyobcujemy
          > samych siebie we własnym mieście.
          >
          >

          Porównaj sobie kolejaru Twój post i ten.

          W twoim są głównie obelgi i forsowanie (agresywne) tego, co Ci się kojarzy. Tu
          są argumenty i kulturalne zwrócenie uwagi że Twoja forma dyskusji jest
          nieodpowiednia.

          Gdybyś był w stanie dostarczyć takie same jakościowo argumenty jak powyżej (a
          nie tylko "To się kojarzy, a jak się nie zgadzasz, to jesteś powalony) to może
          byśmy mogli dyskutować, bo byłoby z czym.
          • kolejar Re: Opętało, powaliło? 30.03.09, 10:47
            Tomek! Tam poniżej pewien forumowicz napisał, co znaczy "Volks" i w jakim
            kontekście, ale to Ciebie i ddyzmy nie dociera... Zresztą nie o to chodzi. Liczy
            się kontekst słowa "Ludowa" w tej konkretnej sytuacji (Hali) i skojarzenia,
            jakie to budzi. Hala tak została nazwana przez reżym stalinowski ku czci i
            chwale "ludu pracującego miast i wsi". "Stulecie" zaś było dla uczczenia
            100-lecia Bitwy Narodów, w której został pokonany Napoleon I Bonaparte - postać
            bardzo kontrowersyjna. Nie wiem, dlaczego "Stulecie" ma się kojarzyć akurat z
            tymi okropnymi Niemcami. A Austriacy, Moskale? Poza tym natura tamtego konfliktu
            była zupełnie inna niż, zdaje się, sobie wyobrażacie.
            Tak, brzydko o Tobie piszę, bo masz jakąś ciężką fobię i z paroma podobnymi
            osobami zaśmiecacie forum, powtarzając w kółko to samo. W ogóle nie czytacie
            merytorycznych wypowiedzi innych osób, tylko czyhacie, żeby czepić się formy,
            jak ktoś już nie wytrzyma. A tak - muszę powtórzyć, że Was coś powaliło -
            zwłaszcza Ciebie, bo obsesyjnie czepiasz się tej swojej "Ludowej" w każdym wątku
            - bez względu, czy to jest na temat, czy nie.
            Jeśli chodzi o ddyzmę, to odpłaciłem mu "pięknym za nadobne" w którymś poście
            poniżej - za tą jego "chodowlę krulików". Zaraz napisze, że on tak specjalnie
            dla lepszego efektu... :D
            Wracając do tematu, to nie wiem, dlaczego tak walczycie z tą niemieckością.
            Chcecie wykreślić te czasy z historii?
            Dobra! Przyjmijmy, że macie rację!
            To po ki diabeł jakiś cmentarz ku czci polskich ciemiężycieli ("Orląt
            Lwowskich") w mistie Lviv? Bo jakimś możnym Polakom zachciało się czcić swoich?
            W ogóle jest dziwne, dlaczego w prastarym, ruskim mieście na każdym kroku ma być
            jakiś polski symbol - tu Mickiewicz, tam znów coś... Lviv to praruskie miasto,
            które przez większość swoich dziejów w ogóle nie należało do Polski (było pod
            władzą Wielkiego Księstwa Litewskiego). O pochodzeniu sama nazwa świadczy.
            Ludność ruska też zawsze stanowiła tam większość, a w okolicy to już w ogóle
            Polaków prawie nie było. Więc PO CO te polskie symbole, nazwy, jakieś roszczenia?
            • ddyzma5 Re: Opętało, powaliło? 30.03.09, 11:20
              Ciężko się zorientować z Twoich tekstów o co Tobie właściwie chodzi.
              Apropos, słowo "Ludowy " w niemczech jest bardzo popularne.
              Mamy "ludowy samochód" VW, mamy " ludowy bank " VB.
              Słowo "ludowy" jest poprostu synonimem otwartości społecznej.

              Niewidzę powodu aby słowa używane przez komunistów poprostu skreślić
              z nazewnictwa.
            • tomek854 Re: Opętało, powaliło? 30.03.09, 17:32
              kolejar napisał:

              > Tomek! Tam poniżej pewien forumowicz napisał, co znaczy "Volks" i w jakim
              > kontekście, ale to Ciebie i ddyzmy nie dociera...

              Ależ my wiemy, co znaczy słowo Ludowe - ddyzma poniżej już na to odpowiedział, a
              ja wciąż dodam ten argument który ignorujesz: Pałac Ludowy w Glasgow. Czy to też
              ma się źle kojarzyć?

              skojarzenia,
              > jakie to budzi.

              ...w Tobie. Nic na to nie poradzę.

              Hala tak została nazwana przez reżym stalinowski ku czci i
              > chwale "ludu pracującego miast i wsi".

              Co jest złego w ludzie pracującym miast i wsi? Rozumiem że według Ciebie w
              nowej, wolnej Polsce nie ma ludzi, którzy pracują w miastach ani rolników?

              "Stulecie" zaś było dla uczczenia
              > 100-lecia Bitwy Narodów, w której został pokonany Napoleon I Bonaparte - postać
              > bardzo kontrowersyjna.

              I bardzo się upierasz za tą nazwą. Co dowodzi, że nazwy kontrowersyjne nie są z
              definicji złe. A zatem sam sobie wybijasz z ręki argument o tym, że nie może być
              Hala Ludowa, bo to nazwa kontrowersyjna (ja się z tym argumentem i tak nie
              zgadzam, ale dzięki, że i Ty sam udowodniłeś jego słabość).

              Nie wiem, dlaczego "Stulecie" ma się kojarzyć akurat z
              > tymi okropnymi Niemcami. A Austriacy, Moskale? Poza tym natura tamtego konflikt
              > u
              > była zupełnie inna niż, zdaje się, sobie wyobrażacie.

              Mnie to wisi, jaka była natura tamtego konfliktu. Ja nie jestem z jakiegoś
              powodu przeciwko tej nazwie. Ja jestem przeciwko zmianie obecnej, która jest dobra.

              > Tak, brzydko o Tobie piszę, bo masz jakąś ciężką fobię i z paroma podobnymi
              > osobami zaśmiecacie forum, powtarzając w kółko to samo.

              Brzydko o mnie piszesz, bo jesteś chamem. Taka prawda. Jeżeli ktoś zaśmieca
              forum to ty, swoimi inwektywami bez żadnych konkretnych argumentów.

              W ogóle nie czytacie
              > merytorycznych wypowiedzi innych osób

              Merytoryczne też czytamy...

              , tylko czyhacie, żeby czepić się formy,
              > jak ktoś już nie wytrzyma.

              ...ale u Ciebie można się tylko czepić formy, bo merytoryki raczej niewiele.

              A tak - muszę powtórzyć, że Was coś powaliło -

              Jesteś chamem.

              > zwłaszcza Ciebie, bo obsesyjnie czepiasz się tej swojej "Ludowej" w każdym wątk
              > u
              > - bez względu, czy to jest na temat, czy nie.

              Jesteś chamem i zmyślasz.

              > Wracając do tematu, to nie wiem, dlaczego tak walczycie z tą niemieckością.

              Ja nie walczę z żadną niemieckością. Jesteś chamem, zmyślasz, i przypisujesz mi
              zachowania, które są wymyślone przez Ciebie.

              > Chcecie wykreślić te czasy z historii?

              Nie nie chcę, tak samo jak nie chcę żeby wykreślano z historii ostatnie
              półwiecze Wrocławia.

              > Dobra! Przyjmijmy, że macie rację!

              Możemy przyjąć, że ty masz rację w tym co nam zarzucasz jak chcesz :-)

              > To po ki diabeł jakiś cmentarz ku czci polskich ciemiężycieli ("Orląt
              > Lwowskich") w mistie Lviv? Bo jakimś możnym Polakom zachciało się czcić swoich?

              To nie jest dobre porównanie. Tymbardziej, że myśmy wszystkie niemieckie
              cmentarze zrównali z ziemią - zwyczajnie nie mamy z czym porównywać.

              Dobrym przykładem byłoby żądanie aby Lwów nazwał swoją np. główną ulicę nazwą
              przedwojenną zamiast taką, jaka jest dzisiaj.

              Ale i to jest chybiony przykład - bo to nie Niemcy się domagają przywrócenia
              nazwy przedwojennej. To my sami, niewiadomo po co, chcemy się przypodobać
              wszystkim dookoła na siłę. Włodarze (lub po prostu ludzie wpływowi jak grupa
              trzymająca informacje z pl. Solnego) wymyślili sobie taką zmianę i forsują ją
              nie licząc się z odczuciami ludności miasta (co widać po ilości głosów przeciwko
              na tym forum nawet) zapominając, że to mieszkańcy miasta powinni być
              najważniejsi, niezależnie od historii owego miasta.

              > W ogóle jest dziwne, dlaczego w prastarym, ruskim mieście na każdym kroku ma by
              > ć
              > jakiś polski symbol - tu Mickiewicz, tam znów coś...

              Bo Polacy tam żyli przez stulecia. Z drugiej strony choć warto upamiętnić kto
              tam żył, myślę, że Ukraińcy nie potrzebują specjalnie wielbić Mickiewicza. I
              uważam, że gdyby nie chcieli, to przy zachowaniu wystarczającej ilości
              upamiętnień dla mniejszości Polskiej (która tam jest znaczna, w przeciwieństwie
              do niemieckich autochtonów we Wrocławiu) mogą sobie nie wielbić.

              > Polaków prawie nie było. Więc PO CO te polskie symbole, nazwy, jakieś roszczeni
              > a?

              No ja też nie wiem po co. Trzeba się pogodzić z tym, że to miasto już nie leży w
              Polsce. Zostawić historię historykom i turystom i dać ludziom żyć tam w spokoju
              i czuć się jak u siebie.

              Proszę bardzo: odpowiedziałem na Twój przykład rzetelnie, bez obrażania Ciebie,
              choć uważam, że jest zupełnie nieprzystający do tematu naszej dyskusji. Życzę i
              Tobie zdolności do kulturalnej i merytorycznej dyskusji.
            • Gość: Jacek Do szkoły nieuku! IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.04.09, 08:44
              Oj, ty mały kłamczuszku! Ruś Czerwona należy do Królestwa Polskiego od 1340
              roku. Kazimierz Wielki otrzymał ją w spadku. Częścią Rusi Czerwonej, znajdującą
              się w granicach obecnej Polski stanowią powiaty Sanocki i Przemyski.
              Bachmann pisze o tym, że z politycznych powodów sięga się do tych historycznych
              faktów, które są zgodne z celami politycznymi. Ty idziesz jeszcze dalej - dla
              doraźnych potrzeb (uzasadnienia swoich tez na forum) zwyczajnie kłamiesz.
      • Gość: Krzysztof Re: Opętało, powaliło? IP: *.wroclaw.mm.pl 30.03.09, 00:23
        Taaa...
        Jaki % ludzi w tym kraju należał do PPR/PZPR?
        Jak tobie się określenie ludowy kojarzy z komuchami czy "chłopstwem"
        to cóż - z jednej strony ich wina bo zaszaleli, z drugiej lud czyli
        naród....
        Hala żadnego tam stulecia. Jak ma być podkreślane takie "następstwo"
        to niech będzie Hala Berga. co zaś do końca - bo już jest hala
        stulecia... Kiedyś była też Polska Rzeczpospolita Ludowa...I już nie
        ma. To że paru nie oszukujmy się bęcwałów złożyło wniosek z taką
        nazwą do UNESCO NICZEGO nie kończy.

        Co zaś do "prefesóra" B. (zwyczajnego, nadzwyczajnego...) to jak
        Pan chcesz nam tu robić podsumowania to nawiązując do
        "Niemcy odcinają się od pruskiego militaryzmu, ponieważ wychwalanie
        go odbierałoby wiarygodności ich zapewnieniom o pokojowych celach
        zagranicznej polityki Niemiec" pokaż mensch gdzie i w jaki sposób?
        Krzyż był na płaszczach takiego jedego zakonu, potem ludzie zakonu
        nie chcieli być w zakonie i powstały Prusy. Potem ten krzyż był na
        wojnach wywołanych przez potomków tych prusaków. Dziś jest Erika,
        którą popiera kanclerz Niemiec. Dziś jest Bundeswehra z takim samym
        krzyżem. I pokaż pan gdzie Niemcy uznały granicę na odrze i Nysie za
        nienaruszalną? W jakim państwowym dokumencie?
        • Gość: Krzysztof Re: Opętało, powaliło? IP: *.wroclaw.mm.pl 30.03.09, 00:32
          Aha i napisz Pan kto to był ten wynoszony na cokoły Claus Philip
          Schenk hrabia Stauffenberg, jakie plany miała "jego" organizacja co
          do przebiegu wojny i podziału terytoriów zajętych przez Niemcy.
          i kto to był niejaki generał Speidel, który dowodził zdaje się
          wojskami NATO z ramienia Budeswehry, a wcześniej był posłusznym
          hitlerowskim generałem.
      • tomek854 Re: Opętało, powaliło? 30.03.09, 00:23
        kolejar napisał:

        >
        > Tomek! Ciebie pętało, powaliło... Jesteś totalnie odporny nie tylko na wszelkie
        > argumenty, ale i na fakty.

        Po pierwsze: nie podoba mi się ta chamska forma
        Po drugie: nie jestem odporny na argumenty tylko Ci ich brak, bo tylko mnie
        obrażasz.
        Po trzecie: fakty są takie, ze przez większość istnienia Hali Ludowej nazywała
        się ona Halą Ludową, i setki tysięcy ludzi w Polsce znają ją pod tą nazwą. Fakty
        na siłę to się zmieniało w czasach Stalinowskich, których tak bardzo nie lubisz.

        > 1. Twoja akcja jest bezsensowna, bo mamy Halę Stulecia, a nie żadną "Ludową" -
        > sprawa jest ostatecznie zamknięta.

        Zapewne to samo mówiono ludziom spacerującym po ulicy Stalinogrodzkiej. Różnica
        jest taka, że dziś dzięki Bogu mam prawo mieć własne zdanie i je publicznie
        wygłaszać i nie powinienem być przez Ciebie za to obrażany.

        Ty tylko bijesz pianę jak opętany. Daj sobie
        > spokój, bo można nabrać wątpliwości co do stanu Twojego zdrowia psychicznego.

        ...tak jak tutaj.

        > 2. Słowo "ludowa" nie jest neutralne - zwłaszcza w tym przypadku.

        Dlaczego?

        To się
        > jednoznacznie kojarzy z Polską Rzecząpospolitą Ludową i taki też był sens tej
        > nazwy.

        Tobie się kojarzy, mnie się nie kojarzy. A innym przeciwnikom tej nazwy kojarzy
        się z Hitlerem, który był raczej dosyć odmienną rzeczą niż PRL.

        Ta Twoja nazwa utarła
        > się tak samo jak pl. Dzierżyńskiego, pl. PKWN itp.

        Po pierwsze: to nie jest MOJA nazwa. Ja sobie jej nie wymyśiłem parę lat temu i
        jej ludziom na siłę nie wciskam. Po drugie: nie porównuj tego do PKWN czy innych
        wynalazków. Na fali dekomunizacji nazw ulic zlikwidowano nazwy które się źle
        kojarzyły (Próchnika, Dzierżyńskiego, Wieczorka, Przodowników PRacy, Przyjaźni
        Polsko Radzieckiej itp) natomiast pozostawiono te, które były neutralne (Hala
        Ludowa, Pl. Czerwony, Pl. Grunwaldzki). Nikomu to nie przeszkadzało przez
        ostatnie 20 lat, teraz nagle wszystko trzeba zmieniać - po co?

        Wiem, śą ludzie przywiązani
        > sentymentem do czasów PRL, ale nie widzę powodu, by ta mniejszość (do której
        > ewidentnie się zaliczasz) miała swoimi fanaberiami terroryzować resztę.

        1. Jak widać trudno Ci to zrozumieć, ale bycie za nazwą "Hala Ludowa" nie
        oznacza od razu miłości do PRLu. Tak jak nie oznacza miłośći do PRL nazwa Pałac
        Ludowy w Glasgow.

        2. Skąd wiesz, że ludzie którzy chcą pozostawienia starej nazwy to mniejszość?
        Było przeprowadzone jakieś referendum? Badania opinii publicznej?

        "Ludowa
        > "
        > jest zwyczajnie nieestetyczna i nie ma żadnego związku z tą budowlą poza tow.
        > "Wiesławem" Gomułką i tow. Edwardem Gierkiem, którzy ją nawiedzili. Szkoda, że
        > nie "Robotnicza" - wtedy do skojarzeń dołączyłby jeszcze Adolf Hitler.

        O, to polecam Ci zmianę ulicy Robotniczej też. Bo jest taka we Wrocławiu. To
        skandal, żeby w Europejskim mieście była nazwa kojarząca się kolejarowi z
        Adolfem Hitlerem!

        Ty jesteś trochę taki jak ten wariat z kawału, co mu psychiatra pokazywał
        kleksy, a ten wszędzie widział gołe baby a potem oskarżał psychiatrę że mu takie
        nieprzyzwoitości pokazuje.

        Owszem, nazwa "Ludowy" była nadużywana, ale to nie powód, żeby to słowo
        wykreślać ze słownika. Tak samo jak dalej używamy sierpów i młotów.

        > 3. Nie widzę wielkiego powodu, by Hala Stulecia miała się jakoś bardzo źle
        > kojarzyć.

        Ty nie widzisz. Ale na szczęście to co się tobie kojarzy nie jest jedyną wytyczną.

        I tak mało kto wie, skąd pochodzi oryginalnie ta nazwa. Wątpię, czy
        > ludzie masowo odczuwają jakiś niesmak z powodu bardzo historycznej bitwy sprzed
        > niemal 200 lat, przegranej przez Wodza o dość wątpliwej opinii.

        Pewnie nie. To, co ludzie odczuwają, to niesmak ze zmieniania sobie nazwy, do
        której są przyzwyczajeni a która dotyczy budowli, która we współczesnej polskiej
        historii miasta urosła do rangi jego symbolu - bo chyba Hala Ludowa z Iglicą są
        jakimiś symbolami miasta?

        (A może Iglicę też chcesz zlikwidować, bo jest komunistyczna?)

        > Tomek! Przestań tu NUDZIĆ!

        Jedyna nudna rzecz to odpisywanie na Twoje zaślepione wizją "Ludowa = Stalin +
        Hitler + PRL" posty w których zbyt często mnie obrażasz.
        • wtc2004 Zawsze ten sam lewacki lament 30.03.09, 03:25
          Gościu [NEW] napisal:

          >>> Jak można mówić o wielokulturalności miasta, jak Wrocław jest
          teraz monokulturowy. Pewnie przed wojną to było sporo jeszcze Żydów
          ale teraz to już nasz narodowy grajdołek. >>>

          Grajdołek srajdołek.

          Zawsze znajdzie sie jakis politpoprawny lawak ze lza w oku.

          Zwazywszy na ostatnie wydarzenia wypadałoby do naszego wolnego
          miasta Wroclaw zaimportowac kilkadziesiat tysiecy Niemcow, Zydow
          i ... Murzynow.

          • kolejar Re: Zawsze ten sam lewacki lament 30.03.09, 07:14
            STOP zachódnio-niemieckim odwetowcom! Precz z amerykańskim imperializmem! Nie
            będziemy więcej tolerować syjonistycznych ekscesów i rewizjonistycznego
            podżegania osób psychicznie chorych i niezrównoważonych w rodzaju niejakiego
            kolejara! Nie czynimy nikomu, także owemu kolejarowi, czy malowanemu
            niby-profesorowi B. żadnych przeszkód w wyjeździe do Izraelu!
        • kolejar Re: Opętało, powaliło? 30.03.09, 10:56
          Dobrze Tomuś, dobrze... Masz rację we wszystkim, przepraszam... Wybacz,
          pomyliłem się...
          Ale ja widzę inny problem. Chodzi o polskie nazwy i symbole w mistie Lviv. Po co
          np. taki Mickiewicz w Rynku? To tak, jakby, nie wiem, Niemcy tu sobie trzymali
          jakiegoś ich Goethego, albo most Pokoju nazywał się Lesinga. Co ma polski
          Mickiewicz do ukraińskiego Lviva??? Nie mogą go sobie Polacy zabrać do swojego
          Wrocławia - jak Fredrę?
          Dobra, można Polakom podarować te ich "Orlęta Lwowskie", bo to w końcu cmentarz,
          ale już ta cała fanfaronada wokół tego wygląda co najmniej podejrzanie. To tak,
          jakby we Wrocławiu nagle otworzono uroczyście cmentarz "Obrońców Festung Breslau"!
          PYTAM SIĘ!
          Czy można godzić się na pełzającą polonizację praruskiego miasta Lviv???
          • tomek854 Re: Opętało, powaliło? 30.03.09, 17:38
            kolejar napisał:

            > Dobrze Tomuś, dobrze... Masz rację we wszystkim, przepraszam...

            Och kolejaruś robisz się żałosny. Ale przynajmniej już sie tak nie ślinisz :P

            > Ale ja widzę inny problem. Chodzi o polskie nazwy i symbole w mistie Lviv. Po c
            > o
            > np. taki Mickiewicz w Rynku? To tak, jakby, nie wiem, Niemcy tu sobie trzymali
            > jakiegoś ich Goethego, albo most Pokoju nazywał się Lesinga. Co ma polski
            > Mickiewicz do ukraińskiego Lviva??? Nie mogą go sobie Polacy zabrać do swojego
            > Wrocławia - jak Fredrę?

            Mogą, ale są też wciąż Polacy, znaczna mniejszość narodowa która żyje we Lwowie.
            Dlatego moim zdaniem ta dyskusja powinna zostać pozostawiona tamtym Polakom oraz
            ukraińskiej większosci.

            Uważam, że nie powinniśmy się wtrącać w wewnętrzne sprawy Ukrainy, tak samo jak
            Niemcy nie wtrącają się w wewnętrzne sprawy Polski.

            Tak samo też jak Ukraina na siłę i wbrew swoim miekszańcom nie próbuje wciskać
            nam uwielbienia dla przedwojennej polskiej historii Lwowa, tak samo my nie
            powinniśmy na siłę i wbrew swoim mieszkańcom wciskać Niemcom uwielbienia dla
            przedwojennej niemieckiej historii Wrocławia.

            > PYTAM SIĘ!
            > Czy można godzić się na pełzającą polonizację praruskiego miasta Lviv???

            To nie nasza sprawa tylko Ukrainy. Ja osobiście uważam, że nie. Należy
            upamîętnić historię tego miasta i zamknąć ten rozdział - to jest teraz miasto
            ukraińskie w którym żyje polska mniejszość narodowa, która powinna dyskutować ze
            swoimi Ukraińskimi sąsiadami bez pośrednictwa polskich polityków.
    • cancro Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 08:08
      Po raz pierwszy zgadzam się z treścią tego tego artykułu niemal w zupełności.
      "Kto chce "Wrocławia dla Polaków", ze straganu wybiera wyłącznie to, co nadaje się do uzasadnienia polskości Wrocławia. Kto chce "Wrocław dla wszystkich", ten wybiera takie elementy, jakie ukazują miasto jako tygiel wielu kultur, religii, narodów."
      Do zamieszczonego powyżej cytatu dodałbym jedynie takie zdanie: "Kto chce Wrocławia (Breslau) dla Niemców, wybiera tylko te elementy, które świadczą o jego niemieckiej przeszłości". Dlaczego pan tego nie napisał? To jedno zdanie w moim odczuciu świadczyłoby o próbie obiektywnego spojrzenia na problem.
      I jeszcze jedno: o ile dobrze pana zrozumiałem to kwestionuje pan sens jakichkolwiek dyskusji "o prawdzie historycznej". To po cóż ta całe "bicie piany" na łamach gazety?. Najwidoczniej jednak Polacy (przynajmniej część z nich) uważają, że działania Niemiec wobec Śląska nie są (albo nie zawsze były) pokojowe i przyjazne, a działania różnych osób w Niemczech w tym przekonaniu nas utwierdzają. I nie ma co zapewniać, że pani Steinbach, czy inne osoby jej pokroju są osobami prywatnymi. Są Niemcami działającymi na szkodę Polski pod osłoną ponoć demokratycznego państwa niemieckiego - jednego z najsilniejszych pod każdym względem w Europie. W takiej sytuacji całkowicie usprawiedliwiony jest niepokój Polaków zamieszkujących tzw. "ziemie odzyskane". Dziwię się, że pan tego nie rozumie.
      • ddyzma5 Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 09:51
        cancro napisał:

        > Po raz pierwszy zgadzam się z treścią tego tego artykułu niemal w
        zupełności.
        > "Kto chce "Wrocławia dla Polaków", ze straganu wybiera wyłącznie
        to, co nadaje
        > się do uzasadnienia polskości Wrocławia. Kto chce "Wrocław dla
        wszystkich", ten
        > wybiera takie elementy, jakie ukazują miasto jako tygiel wielu
        kultur, religii
        > , narodów."
        > Do zamieszczonego powyżej cytatu dodałbym jedynie takie
        zdanie: "Kto chce Wrocł
        > awia (Breslau) dla Niemców, wybiera tylko te elementy, które
        świadczą o jego ni
        > emieckiej przeszłości". Dlaczego pan tego nie napisał? To jedno
        zdanie w moim o
        > dczuciu świadczyłoby o próbie obiektywnego spojrzenia na problem.
        >
        Ty przyjacielu masz podobny problem co Pan Bachmann.
        Ciężko Tobie zrozumieć , iż większość mieszkańców tego miasta nie ma
        krańcowych poglądów jak Bachman. Zna doskonale historie tego miasta
        i akceptuje ją w całej rozciłgłości.
        Powiem więce, jest nawet dumna z tej historii, i nie dopuści do
        żadnych prób polaryzacji stylu Pana Bachmanna.

        Akceptowanie historii w jej całej rozciągłści, oznacza akceptowanie
        całej tysiącletniej historii tego miasta. Miasta które w tej
        historii przeżyło kilkakrotnie tragedię wymiany swoich mieszkańców.

        Nikomu tu nie trzeba przypominać, iż z faktu że Wrocław przed wojną
        był niemecki, oznacza iż był taki zawsze, i że Niemcy byli jego
        założycielami. Bo właśnie oni nimi nie byli.

        Każdy kto prowadzi politykę uświadamiania stylu Pana Bachmanna ,
        powinien raczej zająć się chodowlą krulików. A nie edukacją
        młodzieży na Uniwersytecie Wrocławskim.
        Do tego na moje wyczucie, Pan Bachman ma za mało witalności
        intelektualnej. I używa nauki jako instrumentu politycznego, co w
        moich oczach dyskwalifikuje go.
        >
        > I jeszcze jedno: o ile dobrze pana zrozumiałem to kwestionuje pan
        sens jakichko
        > lwiek dyskusji "o prawdzie historycznej". To po cóż ta całe "bicie
        piany" na ła
        > mach gazety?. Najwidoczniej jednak Polacy (przynajmniej część z
        nich) uważają,
        > że działania Niemiec wobec Śląska nie są (albo nie zawsze były)
        pokojowe i przy
        > jazne, a działania różnych osób w Niemczech w tym przekonaniu nas
        utwierdzają.
        > I nie ma co zapewniać, że pani Steinbach, czy inne osoby jej
        pokroju są osobami
        > prywatnymi. Są Niemcami działającymi na szkodę Polski pod osłoną
        ponoć demokra
        > tycznego państwa niemieckiego - jednego z najsilniejszych pod
        każdym względem w
        > Europie. W takiej sytuacji całkowicie usprawiedliwiony jest
        niepokój Polaków
        > zamieszkujących tzw. "ziemie odzyskane". Dziwię się, że pan tego
        nie rozumie.
        >
        Ciekawi mnie bardzo z czyjej inicjatywy podejmuje się , nad głowami
        mieszkańców tego miasta, przemianowanie obiektów tego miasta ?
        Kto jest inspiratorem takich pomysłów ?
        Bo narazie wiadomo mi jest , kto jest propagatorem tego pomysłu. GW.
        Należało by nauczyć tych pomysłodawców, respektu przed mieszkańcami
        tego miasta.
        Ponieważ jestem zdania, iż substancja społeczna Wrocławia, nie jest
        chodowłą krulików ani kupą gnoju.
        • kolejar Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 10:16
          ddyzma5 napisał:
          > chodowłą krulików

          Rozbawiło mnie to. Zresztą reszta tekstu też :)
        • janunia6 a kto założył Wrocław?Polacy"-głupi jesteś!! 30.03.09, 10:48
          ty patrioto "inaczej".
          • kolejar Re: a kto założył Wrocław?Polacy"-głupi jesteś!! 30.03.09, 11:02
            janunia6 napisał:

            > ty patrioto "inaczej".

            Założyli czescy Bracia od Św. Benedykta z Nursji (OSB). Vratislav się nazywał.
          • ddyzma5 Re: a kto założył Wrocław?Polacy"-głupi jesteś!! 30.03.09, 11:06
            janunia6.
            Pozwól że użyję Twojej formy językowej, może wtedy zrozumiesz lepiej.

            Głupi Ty jesteś, poniewasz piszesz pytanie , na która sam sobie
            odpowiadasz.
            Dalej tą odpowiedź wkładasz do obcych ust , i twierdzisz że ta osoba
            do której Ty ust włożyłeś własną informacje, jest głupia.
            Wybacz przyjacielu, ale to jest chyba coś nie tak ???

            • janunia6 Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 11:25
              Twoja "replika" nie ma nic wspólnego z moim postem.
              Forum to nie literatura piękna, więc pewne błędy są wybaczalne.
              Pozdrawiam
              • ddyzma5 Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 11:51
                Ponieważ brzmi Twój post bardziej komunikatywnie , dostaniesz
                odpowiedź na pytanie, kto był założycielem Wrocławia.
                Według informacji z niemieckich źródeł,Biskupstwo Wrocławskie
                zostało założone przez polskiego księcia Bolesława, na początku
                poprzedniego tysiąclecia.
                Są dowody na Ostrowie Tumskim, które wskazują na znasznie
                wcześniejsze osadnictwo słowiańskie w tym rejonie.
                Znaleziono tam groby ciał , które zostały pochowane według obrządków
                słowiańskich. Jednak tu chodzi o osadnictwo, nie o miasto.
                Miasto jest wtedy , gdy zostaną nadane prawa miejskie, w tym
                przypadku osadzie słowiańskiej.
                A to stało się za czasów polskiego księcia Bolesława.
                W swojej histori te miasto było Czeskie, Węgierskie , Niemieckie i
                Polskie.
                To tak w dużym skrucie.
                • janunia6 Też Tobie odpowiem w dużym "skrucie" ha ha . 30.03.09, 12:08
                  Nie chcę kopać leżącego więc wspomnę tylko o tym, że to Żydzi byli
                  pierwszymi "budowniczymi" Jerozolimy/np. Świątynia Salomona/ a jakoś
                  polskie barachło odmawia im prawa do tych ziem,równocześnie ględząc
                  o "polskim Wrocławiu" argumentując w podobny do Ciebie sposób.
                  Pozdrawiam
                  • ddyzma5 Re: Też Tobie odpowiem w dużym "skrucie" ha ha . 30.03.09, 12:37
                    janunia6 napisał:

                    > Nie chcę kopać leżącego więc wspomnę tylko o tym, że to Żydzi byli
                    > pierwszymi "budowniczymi" Jerozolimy/np. Świątynia Salomona/ a
                    jakoś
                    > polskie barachło odmawia im prawa do tych ziem,równocześnie ględząc
                    > o "polskim Wrocławiu" argumentując w podobny do Ciebie sposób.
                    > Pozdrawiam
                    >
                    Nie piszesz na temat, i ja niewidzę tu żadnego związku.
                    Ale pomimo to odpowiem Tobie.
                    Jeszcze przed Królem Dawidem , a więc przed żydami , na tym regionie
                    żył lud zwiący się Philister.
                    Nazwa Palestyna jest właśnie dosłownym tłumaczeniem nazwy „
                    Philister“.
                    I kto komu odbiera prawa do życia na tej ziemi, to każdy wie.
                    Lud Philister założył kopierwszy okróg pięciu miast w tym regionie,
                    miast które w tych czasach były zalążkiem wspólnych interesów tego
                    ludu.
                    A więc zalecam Tobie uzupełnienie wiedzy o tym regionie świata.
                    Zapewniam Ciebie , iż między problematyką Wrocławia a Jerozolimy ,
                    nie ma żadnych , ale to kompletnie żadnych wspólnych argumentacji.
                    • Gość: Jacek pisz w jednym języku, proszę IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.03.09, 14:22
                      Philister? Po polsku Filistyni. Ale trafiasz tu kulą w płot, gdyż ziemię tę sam
                      Bóg oddał Izraelowi jako prawowitemu spadkobiercy Abrachama. To tak na marginesie.
                      Wasza dyskusja potwierdza wszystkie tezy autora felietonu. Nie ma żadnej "prawdy
                      obiektywnej". Nie ma "jednej historii" - jedynym kryterium doboru argumentów są
                      cele jakie się chce osiągnąć. I tyle.
                      p.s. a hala nie jest ani ludowa (chyba lodowa), ani stulecia (ta nazwa mocno
                      jest związana z byłymi mieszkańcami miasta. To jest po prostu Hala Maxa Berga.
                      Warto by oddać hołd twórcy tej niezwykłej budowli.
                      • ddyzma5 Re: pisz w jednym języku, proszę 30.03.09, 14:47
                        Gość portalu: Jacek napisał(a):

                        > Philister? Po polsku Filistyni. Ale trafiasz tu kulą w płot, gdyż
                        ziemię tę sam
                        > Bóg oddał Izraelowi jako prawowitemu spadkobiercy Abrachama. To
                        tak na margines
                        > ie.
                        >
                        To ja powiem również na marginesie.
                        Bądź pragmatyczny proszę.
                        Nie interesuje mie w tym kontekście Twoje życie spirytualne.
                        Mamy wiele religii , i każdemu Bóg coś dał , czy obiecał.
                        Nie jednokrotnie mamy wiele sprzeczności w tej podświadomej swerze
                        duchowej.
                        Jeśli Bog jest, to napewno nie zaakceptował by izraelskiego stosunku
                        do innych nacji.
                        >
                        > Wasza dyskusja potwierdza wszystkie tezy autora felietonu. Nie ma
                        żadnej "prawd
                        > y
                        > obiektywnej". Nie ma "jednej historii" - jedynym kryterium doboru
                        argumentów są
                        > cele jakie się chce osiągnąć. I tyle.
                        >
                        Masz typowe podejście do prawdy odległe od łacińskiego systemu
                        wartości. Podobnie jak Bachmann.
                        Tam liczy się tylko sfera interesów, i do niej dopasowuje się
                        historię.
                        To już nie jest historia, ale jej manipulacja.
                        >
                        > p.s. a hala nie jest ani ludowa (chyba lodowa), ani stulecia (ta
                        nazwa mocno
                        > jest związana z byłymi mieszkańcami miasta. To jest po prostu Hala
                        Maxa Berga.
                        > Warto by oddać hołd twórcy tej niezwykłej budowli.
                        >
                        Już Wrocław czcił Niemca żydowskiego pochodzenia, noblistę, uznanego
                        za zbrodniarza, Habera.
                        Jest on dobrym przykładem przysłowia , " kto pod kim dołki kopie,
                        sam w nie wpada "
                      • kolejar Re: pisz w jednym języku, proszę 30.03.09, 15:00
                        Gość portalu: Jacek napisał(a):
                        a hala nie jest ani ludowa (chyba lodowa), ani stulecia (ta nazwa mocno
                        jest związana z byłymi mieszkańcami miasta. To jest po prostu Hala Maxa Berga.
                        > Warto by oddać hołd twórcy tej niezwykłej budowli.

                        To akurat JEST argument do poważnej dyskusji - w przeciwieństwie do tych
                        "Ludowych/Lodowych" :) Chociaż teza, że "Stulecie" jest mocno związane z byłymi
                        mieszkańcami akurat niespecjalnie mnie przekonuje, ani też wygląda sensownie.
                        Zgodzę się, że wynik Bitwy Narodów może być sentymentalnie dla wielu drażniący z
                        powodu nieszczęsnego Księcia Józefa Poniatowskiego. Ech, polityka, polityka...
                        Ale łączenie tego akurat z niemieckością jest przesadzone - to taka wizja
                        historii w krzywym zwierciadle. Była zmowa praktycznie WSZYSTKICH dworów
                        europejskich przeciwko Małemu Kapralowi z Korsyki. No i w ogóle "związek z
                        poprzednimi mieszkańcami"... Na tej zasadzie napisałem protest przeciwko
                        Cmentarzowi "Orląt Lwowskich" i pomnikowi Mickiewicza na lvivskim Rynku. Tak -
                        Lviv, a nie żaden Lwów w tej sytuacji! Polskie nazwy i symbole w ukraińskim
                        przecież mieście za bardzo kojarzą się z poprzednimi mieszkańcami. Można nawet
                        użyć analogii, że Cmentarz "Orląt" kojarzy się z Cmentarzem "Obrońców Festung
                        Breslau". Bo się akurat tak kojarzy niektórym z OUN...
                        • Gość: Jacek Re: pisz w jednym języku, proszę IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.03.09, 21:31
                          oczywiście że Lviv - po ukraińsku
                          oczywiście Breslau - po niemiecku
                          ale po polsku Lwów i Wrocław. Mówiąc po niemiecku mówię Koeln, Mainz, Basel, Muenchen, Aachen, ale mówiąc po polsku - mówię Kolonia, Moguncja, Bazylea, Monachium, Akwizgran. Nie ma w tym nic niezwykłego. Stąd też moja prośba - piszmy w jednym języku, może będzie prościej się zrozumieć. Będzie też jasnym, że używanie nazw miejscowości innych niż polskie, nie jest świadectwem ubogiej wiedzy, nabytej przez niektórych w szkole powszechnej zachodniego sąsiada (Realschule - tak by mi wypadało sądząc po zakresie wiedzy o Filistynach (niem. Philister)), ale celowym zabiegiem informującym o poglądach piszącego.
                          Co do "byłych mieszkańców" i związanej z mini nazwie hali Maxa Berga (nawet gdyby był później zbrodniarzem - a nie był, nikt rozsądny nie będzie negował faktu, że Hala jest JEGO) to pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoją oceną faktu uczczenia przez mieszkańców Wrocławia rocznicy Bitwy Narodów. To wydarzenie pozwoliło Prusom odzyskać niepodległość, uwolnić się spod obcego panowania. Dla Wrocławia, który niespełna sześćdziesiąt lat wcześniej stał się częścią Prus oznaczała też, kres niepewności co do przyszłości miasta, czy nie wróci wraz z całą zagarniętą prowincją do prawowitego władcy. Dla niemieckich mieszkańców, w większości lutheran, nie była to miła perspektywa. Ich synowie dobrze wiedzieli jaką rocznicę upamiętniają. Dziś nazwa upamiętniająca te postawy dawnych mieszkańców miasta jest trudna do uzasadnienia.
                          To że tak napisano w zagranicznych przewodnikach nie wydaje mi się wystatczającym.
                • Gość: Slezak s Polska Re: Do rzeczy i nie rób uniki! IP: *.tygodnik.com.pl 30.03.09, 12:18
                  Pozwolę sobie zauważyć, że nie był to "polski" książe tylko
                  piastowski. Sporo na Śląsku było niemieckojęzycznych Piastów
                  związanych z Królestwem Czech (przypominam na Królestwo Czech
                  składały się: Czechy, Morawy, Śląsk, Dolne i Górne Łużyce), którzy
                  szczerze nienawidzili Królestwa Polskiego. Już lepiej operować
                  pojeciami "słowiański" albo "germański". Polska (nawet nie pojęcie
                  Królestwa Polskiego) to taki XIX w. pomysł twórczo rozwinęty przez
                  p. Dmowskiego...A i z pojęciami "plemiennymi" radziłbym ostrożnie no
                  bo przecież jeśli przed Słowianami na terenach Wrocławia byli
                  Celtowie to może powinien należeć do Irlandii???
                  • ddyzma5 Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 12:46
                    Może jeszcze raz.
                    Jak już wspomiałem korzystam z niemieckich źródeł historycznych.
                    Znich wynika jednoznacznie, iż mamy doczynienia i Polskin księciem
                    Bolesławem.

                    Cytat:

                    ________________________________________

                    Das Bistum Wrotizla wurde vom polnischen
                    Fürsten Boleslaw gegründet .
                    _______________________________________

                    Tu nie trzeba naprawdę znajomości niemieckiego
                    aby zrozumieć zawartość tej informacji.
                    • Gość: Slezak s Polska Re: Do rzeczy i nie rób uniki! IP: *.tygodnik.com.pl 30.03.09, 13:00
                      No więc "niemieckie źródła" nie są do końca wiarygodne. Posługiwanie
                      się pojęciami polskie/niemieckie/czeskie co do VIII - X w. jest po
                      prostu głupie. Można mówić: zachodniosłowiańskie, frankijskie,
                      saskie itd. Oczywiście istniało pojęcie "deutch" (zresztą pisane w
                      różny sposób w zależności od narzecza lub widzimisia zakonnika :))
                      ale odnosiła sie do tego co określamy dziś jako "Germanie" i
                      odnosiło sie do ludów od Skandynawii po Afryke Pół (Wandalowie). A
                      jeśli chodzi o "Czechów" i "Polaków" to zróżnicowanie się
                      zachodniosłowiańskiego na "czeski" i "polski" to jakis XII w.....
                      • ddyzma5 Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 13:12
                        Faktycznie masz po części racje.
                        Może przyjżyjmy się mapie z tamtych czasów.
                        Wtedy ziemie na których leży obecnie Berlin ,były również
                        słowiańskie.


                        members.chello.at/auto_glanz/Bilda/mapa_2.jpg
                        • Gość: Slezak s Polska Re: Do rzeczy i nie rób uniki! IP: *.tygodnik.com.pl 30.03.09, 13:23
                          No właśnie. A północna Francja(obecnie)-germańska, a część północnej
                          Hiszpanii(obecnie)-celtycka itd, itp. Pisanie, że Berlin jest
                          polski, bo zamieszkiwali te tereny Słowianie, jest tak samo
                          prawdziwe jak te, że Wrocław jest irlandzki bo mieszkali tu kiedyś
                          Celtowie. Radziłbym ostożność w szermowaniu
                          argumentami "historycznymi", bo byli już tacy co to "historycznie"
                          udowadniali swoją "misje dziejową"....
                          • ddyzma5 Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 13:36
                            Nikt nie pisał że Berlin jest Polski, ale że leży na byłych ziemiach
                            słowiańskich. Co odpowiada przecież prawdzie.
                            Przestudiuj sobie wszystkie mapy do roku 1900.
                            One mają jednoznaczną wypowiedź, torowania sobie przemocą
                            przestrzeni życiowej kosztem innych.

                            Ale nie odchodźmy za bardzo od tematu.
                            Wrocław nie mógł być założony przez Germanów.
                            • Gość: Slezak s Polska Re: Do rzeczy i nie rób uniki! IP: *.tygodnik.com.pl 30.03.09, 13:45
                              Mówiąc, że w czasie Wędrówki Ludów ziemie były słowiańskie albo
                              germańskie trzeba też raczej uważać. Było nie było, przez Dolny
                              Śląsk przechodziło wandalskie plemie Silingów. Powtarzam.
                              Rozpatrując co się komu należy "plemiennie" i "kto był pierwszy",
                              pół Europy powinno być włoskie a drugie pół irlandzkie.
                              • ddyzma5 Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 14:56
                                Historia człowieka, to przedewszystkim historia wojen.
                                Jak chcesz możesz to nazywać wędrówkami..
                                • 1410_tenrok ale smieszna dyskusja 01.04.09, 11:21
                                  DD. dostarczę Ci argumentów! Otóż we wszystkich książkach
                                  dotyczących historii Wrocławia, z których najlepszym opusem - bez
                                  wątpienia - jest dzieło Lucego z 1688 roku, pisze sie, że Slązacy
                                  wiedzą, że wywodzą się ze Swietnego Królestwa Polskiego. W tym
                                  kontekście pisanie bzdur o zachodnich Słowianach, jak powyżej, to
                                  oznaka:
                                  a. braku stsowonej wiedzy
                                  b. używanie argumentacji niemieckiej z okresu pomiedzy wiekiem XIX
                                  (schyłek) a latami '30 wieku XX.
                                  W każdej książce o etnografii Sląska wydawanej przed tym okresem
                                  pisze sie o rodzimej ludności polskiej na Sląsku, a nie o rodzimej
                                  ludności czeskiej lub morawskiej. Także ludność ze Sląska górnego,
                                  którego obecnie z takim wysiłkiem podkreśla swoją niemieckość, to
                                  ludność polska, mówiąca polskimi dialektami (z niewielkim wyjątkami
                                  na pograniczu), na które nałożyły się lata korzystania z j.
                                  niemieckiego (powstał tzw. creol) Były tu wyspy Czechów, np. w
                                  okolicach Strzelina, ale była to ludnosc pojawiająca sie tu po
                                  wojnach husyckich.
                                  c. pisanie o Sląsku Piastowskim (= nie polskim) jest kolejnym
                                  brakiem stosownej wiedzy i powtarzaniem historiograficznych bzdur z
                                  okresu XIX-XX. Bzdury te wywodzą się z XIX-wiecznego, a więc
                                  nacjonalistycznego podejścia do kwestii "Naród". To absolutnie nie
                                  dotyczy wieków średnich! Co z tego, że Piastowie mówili po
                                  niemiecku - była to urzędowa lingua franca i język dworskina tych
                                  terenach , tak jak później językiem dworskim był j. francuski. Takie
                                  pytanie na boku: Czy Friedrich der Grosse (Fryderyk Wielki) nie był
                                  Niemcem, skoro nie potrafił mówic po niemiecku, używając jedynie j.
                                  francuskiego? Niemieckim gardził! Czy to przeczy jego Niemieckości?
                                  Wracając do Piastów. Piastowie zawsze uważali sie za polski ród i
                                  długi czas dążyli do do odzyskania korony! Wystarczy sobie np.
                                  spojrzec na tombę Probusa! Ich decyzje odnoście polityki były
                                  jedynie decyzjami pragmatyki stosowanej, wynikającymi z układu sił
                                  na Sląsku w owym czasie.
                                  Pisanie o niepewności przynależności Sląska, zwłaszcza Luteran, po
                                  wojnie 7-letniej wykazuje zupełny brak wiedzy. Kolega Slązak winien
                                  korzystac z lepszej litaeratury niż dotychczas. Powienien spojrzec
                                  na stosunki polityczne na slasku po pokoju westfalskim i tzw.
                                  politykę habsburską w stosunku do Luteran, Wrocławia i tej prowincji
                                  generalnie.
                                  Kto pisze o tak skomplikowanych rzeczach, winien przynajmniej nieco
                                  liznąć z historii Sląska, ale takiego fachu nie ma w naszych
                                  szkołach. Może by wprowadzic taki fach?

                                  I wracając do meritum:
                                  Hala ta nazywa sie Hala Stulecia i tyle! Czy sie to komus podoba,
                                  czy nie! I tak już będzie! A dyskusja winna być prowadzona na luzie.
                                  I uwagi do kolegi kolejara -
                                  a. "zaśmiecanie" to określenie jednoznaczne...... koleś! Wygląda, że
                                  ono dotyczy również ciebie, jakkolwiek starasz sie być bardziej
                                  wyważonym niż reszta. Ale porównując Twoje zachowanie z walką
                                  bokserską: podczas, gdy większość wali z całej siły w podbrzusze, ty
                                  walisz 2 cm powyżej, z nieco mniejszą siłą! Czy to jest w porządku?
                                  Czy jesteś przez to lepszy od reszty? Nie sądzę!
                                  • Gość: Slezak s Polska dla wygolonego "historyka" w glanach IP: *.tygodnik.com.pl 01.04.09, 12:16
                                    DD. dostarczę Ci argumentów! Otóż we wszystkich książkach
                                    > dotyczących historii Wrocławia, z których najlepszym opusem - bez
                                    > wątpienia - jest dzieło Lucego z 1688 roku, pisze sie, że Slązacy
                                    > wiedzą, że wywodzą się ze Swietnego Królestwa Polskiego. W tym
                                    > kontekście pisanie bzdur o zachodnich Słowianach, jak powyżej, to
                                    > oznaka:
                                    > a. braku stsowonej wiedzy
                                    > b. używanie argumentacji niemieckiej z okresu pomiedzy wiekiem XIX
                                    > (schyłek) a latami '30 wieku XX.

                                    "Wywodzenie" się z Królestwa Polskiego nie znaczy wcale, ze się jest
                                    Polakiem. Całkiem sporo Niemców (vide: Kopernik) czy Rusinów uważało
                                    się za lojalnych poddanych Królestwa Polskiego a Polakami nie byli.



                                    > W każdej książce o etnografii Sląska

                                    polskiej?

                                    wydawanej przed tym okresem
                                    > pisze sie o rodzimej ludności polskiej na Sląsku, a nie o rodzimej
                                    > ludności czeskiej lub morawskiej. Także ludność ze Sląska górnego,
                                    > którego obecnie z takim wysiłkiem podkreśla swoją niemieckość, to
                                    > ludność polska, mówiąca polskimi dialektami (z niewielkim
                                    wyjątkami
                                    > na pograniczu), na które nałożyły się lata korzystania z j.
                                    > niemieckiego (powstał tzw. creol) Były tu wyspy Czechów, np. w
                                    > okolicach Strzelina,


                                    Walonów (Złoty Stok), Morawian... i co z tego? Porozumiewali się z
                                    otoczeniem po polsku czy niemiecku?

                                    ale była to ludnosc pojawiająca sie tu po
                                    > wojnach husyckich.
                                    > c. pisanie o Sląsku Piastowskim (= nie polskim) jest kolejnym
                                    > brakiem stosownej wiedzy i powtarzaniem historiograficznych bzdur

                                    jestem pod wrażeniem argumentu

                                    z
                                    > okresu XIX-XX. Bzdury te wywodzą się z XIX-wiecznego, a więc
                                    > nacjonalistycznego podejścia do kwestii "Naród".

                                    Nacjonalistyczne i XIX w. podejście do kwestii naród reprezentujesz
                                    Ty i inni narodowcy.


                                    To absolutnie nie
                                    > dotyczy wieków średnich! Co z tego, że Piastowie mówili po
                                    > niemiecku - była to urzędowa lingua franca

                                    lingua francka "historyku" była łacina.

                                    i język dworskina tych
                                    > terenach , tak jak później językiem dworskim był j. francuski.
                                    Takie
                                    > pytanie na boku: Czy Friedrich der Grosse (Fryderyk Wielki) nie
                                    był
                                    > Niemcem, skoro nie potrafił mówic po niemiecku, używając jedynie
                                    j.
                                    > francuskiego?

                                    Nie potarfił mówic po niemiecku????? Litości......

                                    Niemieckim gardził! Czy to przeczy jego Niemieckości?

                                    nie i proszę nie porównywać "historyku", świadomości narodowejludzi
                                    średniowiecza z XVII w....to nie wykłady na WUMLU...



                                    > Wracając do Piastów. Piastowie zawsze uważali sie za polski ród i
                                    > długi czas dążyli do do odzyskania korony!

                                    Habsburgowie też chcieli korony Królestwa Polskiego. To też byli
                                    Polacy?


                                    Wystarczy sobie np.
                                    > spojrzec na tombę Probusa! Ich decyzje odnoście polityki były
                                    > jedynie decyzjami pragmatyki stosowanej, wynikającymi z układu sił
                                    > na Sląsku w owym czasie.
                                    > Pisanie o niepewności przynależności Sląska, zwłaszcza Luteran, po
                                    > wojnie 7-letniej wykazuje zupełny brak wiedzy. Kolega Slązak
                                    winien
                                    > korzystac z lepszej litaeratury niż dotychczas. Powienien spojrzec
                                    > na stosunki polityczne na slasku po pokoju westfalskim i tzw.
                                    > politykę habsburską w stosunku do Luteran, Wrocławia i tej
                                    prowincji
                                    > generalnie.


                                    gdzie ja piszę o Luteranach?????

                                    > Kto pisze o tak skomplikowanych rzeczach, winien przynajmniej
                                    nieco
                                    > liznąć z historii Sląska, ale takiego fachu nie ma w naszych
                                    > szkołach. Może by wprowadzic taki fach?

                                    Co to jest "fach historii Śląska"???? Takie sformułowanie
                                    funkcjonowało na 100% polskich "uczelniach" za Bieruta czy Giertycha?



                                    • ddyzma5 Re: dla wygolonego "historyka" w glanach 01.04.09, 13:17
                                      Z czego wnioskujesz że Kopernik był Niemcem ??
                                      • Gość: Slezak s Polska Re: dla wygolonego "historyka" w glanach IP: *.tygodnik.com.pl 01.04.09, 13:39
                                        1. Watzenrode to niemieckie nazwisko.
                                        2. Kupcy w okolicach Nysy byli raczej Niemcami.
                                        3. W Bolonii wpisał się do albumu nacji niemieckiej (interpretacja
                                        tego faktu jest teraz oczywiście różna)
                                        4. Frombork i okolice były bezwątpienia niemieckojęzyczne
                                        • ddyzma5 Re: dla wygolonego "historyka" w glanach 01.04.09, 14:34
                                          Kopernik był synem polskiego kupca , dokładniej jubilera, który miał
                                          bardzo dobre stosunki we władzach miasta.
                                          Matka Kopernika była Niemką, sam Kopernik uważał się za Polaka, na
                                          co są dowody. Opowiedział się jednoznacznie za Polską.

                                          Twoje argumenty są raczej zabawne.
                                          Miałem w swoim ręku wiele encyklopedii niemieckich.
                                          Tylko w jednej , dziecinnej, którą kupiłem dwadzieścia lat temu
                                          mojemu synowi, pisało że Kopernik jest Niemieckim astronomem.


                                          • Gość: Slezak s Polska Re: dla wygolonego "historyka" w glanach IP: *.tygodnik.com.pl 01.04.09, 14:54
                                            Uważał się za lojalnego poddanego króla i nim był o czym świadczy
                                            obrona miasta przed Zakonem.
                                            A skąd wiedza, ze uważał się za Polaka? Co znaczyło bycie Polakiem
                                            (????) w XV w?
                                            • ddyzma5 Re: dla wygolonego "historyka" w glanach 01.04.09, 16:07
                                              Tyle razy był temat o Koperniku poruszany.
                                              żadne poważne wydawnictwo niemieckie nie podziela Twojego zdania.
                                              A nawet w niemieckiej książce GERMANIA z 1840 roku , która opisuje
                                              szczegółowo historię i osiągniecia Niemiec, nie ma takiej informacji
                                              co Ty reprezentujesz.
                                              >
                                              > Co znaczyło bycie Polakiem
                                              > (????) w XV w?
                                              >
                                              Oznacza to, to samo co być Niemcem w XV wieku.
                                              Ludzie sami definiują swoją przynależność , i to uczynił Kopernik .
                                              A co mówią niepoważni ludzie , to jest mało warte.
                                              Każda nacja chce dowartościować swoje znaczenie , ale to nie robi
                                              się tak, że mówi się iż blupoty.
                                              O Chopin słaszałem również takie historijki z gwiezką.
                                              O Skłodowskiej również.
                                              A najśmieśniejsze było to, że Karol Wotyła również nie jest
                                              Polskiem, ale żydem.

                                              • 1410_tenrok Abstrahując od tego, że 01.04.09, 21:29
                                                więcej świadczy za niemieckim pochodzeniem Kopernika, to jest on
                                                skarbem kultury Polski i tyle, ponieważ odkrycia swego dokonał jako
                                                poddany polski.
                                                Dyskusja z tym oszołem jest bez sensu, ponieważ oszołom zawsze
                                                będzie oszołomem. Zapewne jest to taka mniejszościowa "Hannelore",
                                                która nie ma nic do roboty, zamiast trucia.
                                                Hannelore musi zrozumiec, podobnie jak cała masa innych ludzi - jej
                                                adwersarzy włączając -, że aktualnie polityka światowa jest taka a
                                                nie inna i można se poszczękać zębami, ale:
                                                - kogo to obchodzi!
                                                - długotrwałe szczękanie zębami powoduje ich nadmierne zużycie.

                                                A my żyjemy sobie w mieście, które kiedyś było polskie, a teraz
                                                szczęśliwym zrządzeniem losu jest znowu polskie. Każdy kamień
                                                wygrywa tu inną melodię w europejskim rytmie. I TO JEST DOBRA
                                                KONCEPCJA! Ponieważ jest to najśliczniejsze miasto w całej
                                                galaktyce!!!!!!
                                    • 1410_tenrok widze, że jestes przyjacielu 01.04.09, 21:19
                                      z tzw. mniejszosci, więc rozmowa z Tobą mnie nie bawi.
                                      A teraz uważaj, oto ta ksiązka z etngrafii Sląska:
                                      Willhelm Erich Peuckert, Schlesische Volkskunde, Darmstadt 1953
                                      to jest dodruk pracy wydanej przed wojną!

                                      a teraz wujek dobra rada:
                                      lepiej poucz sie troche historii, zanim będziesz miotał po forach i
                                      opowiadał bajki. Następnie poczytaj mój tekst z 5 razy, albowiem
                                      tyle razy w Twoim przypadku koniecznym jest, abyś go zrozumiał.

                                      PS.
                                      Już różnie mnie określano, ale twoje określenie jest bezprzecznie
                                      najbardziej idiotyczne.
                                      • Gość: Slezak s Polska Re: widze, że jestes przyjacielu IP: 217.153.131.* 02.04.09, 11:24
                                        Mam się uczyć twojej narodowo-naziolskiej historii???
                                        Nie jestem z mniejszosći tylko nie lubie polskiego zakłamania i
                                        hipokryzji.
                                        To ty się naucz historii. Tylko nie na czarnosecińskim polskim
                                        uniwerku :))
                                        • 1410_tenrok kolego, 02.04.09, 16:00
                                          nie tak ostro!
                                          A żebyś ty wiedział gdzie ja studiowałem, to byś takich głupot nie
                                          wypisywał.
                                          Co to jest "narodowo-naziolska historia" lub "czarnosecinski
                                          uniwerek"?
                                          Nadal uważam, że winienes się uczyć historii, a nie opowiadać
                                          historyjek.
                                          • Gość: Slezak s Polska Re: kolego, IP: 217.153.131.* 03.04.09, 12:22
                                            Prędzej wyemigruje niż zostanę twoim "kolegą" więc daruj sobie. A
                                            poziom twoich "historycznych" argumentów (a raczej ich brak)
                                            rzeczywiście wzbudza moje zdziwienie dla miejsc w któryc studiowałeś
                                            • 1410_tenrok misiaczku, 03.04.09, 17:24
                                              żebyś to chcoć wiedział, co to jest historia, mój ty mały histeryku.

                                              Emigrować nie musisz, zostań tu, nie będziesz nas ośmieszał za
                                              granicą.
                                            • 1410_tenrok a wiec histroyku 03.04.09, 17:37
                                              "Pozwolę sobie zauważyć, że nie był to "polski" książe tylko
                                              piastowski. Sporo na Śląsku było niemieckojęzycznych Piastów
                                              związanych z Królestwem Czech (przypominam na Królestwo Czech
                                              składały się: Czechy, Morawy, Śląsk, Dolne i Górne Łużyce), którzy
                                              szczerze nienawidzili Królestwa Polskiego. Już lepiej operować
                                              pojeciami "słowiański" albo "germański". Polska (nawet nie pojęcie
                                              Królestwa Polskiego) to taki XIX w. pomysł twórczo rozwinęty przez
                                              p. Dmowskiego...A i z pojęciami "plemiennymi" radziłbym ostrożnie no
                                              bo przecież jeśli przed Słowianami na terenach Wrocławia byli
                                              Celtowie to może powinien należeć do Irlandii??? "


                                              Piastowie byli polskim rodem książecym, który pochodził z
                                              Wielkopolski. Oczywiscie Polacy to słowania, a więc Piastowie to
                                              również Słowianie.
                                              "Sporo było na sląsku niemieckojęzycznych Piastów" - może poeta nam
                                              powie, co chciał przez to powiedziec? Sporo, to ilu? I co ma to
                                              oznaczać? Widzę tu poważne problemy merytoryczne, zważywszy na rolę
                                              tego języka jako dworski język, choćby z racji miejsc wychowania.
                                              a zdanie "Polska (nawet nie pojęcie Królestwa Polskiego) to taki XIX
                                              w. pomysł twórczo rozwinęty przez p. Dmowskiego..." to kompletny
                                              idiotyzm, zwłaszcza, że już dawno przed tym dziwnym facetem używano
                                              takiego pojęcia. Więc, o co tu chodzi? Zeby zyzakować, czy żeby coś
                                              sesnownego napisać? Zapewne jednak, żeby zyzakować.
                                              Co to są "pojęcia plemienne"? Skoro nie wiemy, że Piastowie to dawni
                                              naczelnicy plemienni plemienia Polan, który w między czasie dokonali
                                              utworzenia tworu, który był Polską, ba w między czasie był nawet
                                              jeden czy dwóch (o szczegółych nie będziemy sie spierac)król Polski
                                              (Regnum Poloniae....).

                                              Slezak, ja mam jedną radę: idz ty lepiej na piwo, oczywiście może
                                              być czeskie, ponieważ czeskie Pivo je viborne!
                                  • ddyzma5 Re: ale smieszna dyskusja 01.04.09, 13:13
                                    1410_tenrok napisał:

                                    Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że na początku poprzedniego
                                    tysiąclecia, ziemie na których leży obecnie Berlin były ziemiami
                                    słowiańskimi.
                                    Była to przecież przestrzeń życiowa „Abodriten“ albo inaczej „
                                    Wenden“, są to słowianie.
                                    Również nie mam problemów z polskością śląska , cyły czas uważałem
                                    te ziemie polskie.
                                    Wynika to również z niemieckich źródeł historycznych , w których
                                    jednoznacznie pisze , iż książe Bolesław jest polskim księciem.
                                    Księciem który z początkiem poprzedniego tysiąclecia założył
                                    biskupstwo „Wrotizla” wrocławskie.
                                    >
                                    > pytanie na boku: Czy Friedrich der Grosse (Fryderyk Wielki) nie
                                    był
                                    > Niemcem, skoro nie potrafił mówic po niemiecku, używając jedynie
                                    j.
                                    > francuskiego? Niemieckim gardził! Czy to przeczy jego Niemieckości?
                                    >
                                    Fryderyk Wielki był synem Króla Wilhelm I.
                                    Jego ojciec był bardzo surowy dla niego, i dał mu wychowanie
                                    typowo dworskie.
                                    Elementem tego wychowania była perfekcyjna znajomość języka
                                    francuskiego.
                                    W tych czasach było to oczywiste.
                                    Nie widział bym tu powodów, aby Fryderyka nie uznać za coś , co
                                    dzisiaj nazywamy Niemcem.

                                    Co do Hali Ludowej , czy jak kto woli Stulecia, to wydaje mi się, iż
                                    mógłbyś użyć mocniejszych przekonywujących argumentów. Dlaczego
                                    Twoim zdaniem ta hala tak się powinny nazywać.
                                    Bo widzisz pisząsz że Hale ta nazywa się Stulecia " i tyle ".
                                    To brzmi jakoś mntorsko.


                                    • 1410_tenrok Ale tak to jest z tą halą, czy ci sie nie podoba, 01.04.09, 21:21
                                      czy nie.
                                  • Gość: Jacek Re: ale smieszna dyskusja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 02:51
                                    "Pisanie o niepewności przynależności Sląska, zwłaszcza Luteran, po
                                    wojnie 7-letniej wykazuje zupełny brak wiedzy. Kolega Slązak winien
                                    korzystac z lepszej litaeratury niż dotychczas. Powienien spojrzec
                                    na stosunki polityczne na slasku po pokoju westfalskim i tzw.
                                    politykę habsburską w stosunku do Luteran, Wrocławia i tej prowincji
                                    generalnie.
                                    Kto pisze o tak skomplikowanych rzeczach, winien przynajmniej nieco
                                    liznąć z historii Sląska"

                                    sądzę, że ten fragment Twojego postu odnosi się do mojego wcześniejszego wpisu.
                                    Gdybyś poświęcił więcej uwagi, temu co w nim napisałem, łatwiej byłby zrozumieć
                                    jego istotę. Wojnę siedmioletnią wspomniałem jedynie jako moment inkorporacji
                                    Śląska do Prus. Klęska Prus w wojnie z Francuzami, była impulsem do zbudowania
                                    nowoczesnego państwa zdolnego do zjednoczenia państw niemieckich, czego Prusy
                                    dokonały już w niespełna sześćdziesiąt lat po bitwie Narodów. W 1913 roku
                                    mieszkańcy Wrocławia dokładnie wiedzieli, że ich dobrobyt, rozwój miasta i jego
                                    pozycja biorą początek na polach pod Lipskiem. Sięganie do wydarzeń leżących
                                    265 lat wcześniej niezbyt wiele może wyjaśnić. Dobrze by było uważniej
                                    przeczytać, zanim zacznie się zarzucać brak wiedzy.
                                    A poza tym masz dużo racji - bardzo śmieszna dyskusja.
                                    • 1410_tenrok Re: ale smieszna dyskusja 02.04.09, 15:56
                                      tak, to był Twój post i tu masz całkowitą rację, jednak powyżej było
                                      to nieco zawoalowane.
                                      Nie jest jednak tak do konca, jak teraz piszesz. Gdyby tak było, jak
                                      napisałes, to całość uroczystości odbyłaby sie jednak w Lipsku.
                                      Przeciwnicy nazwy "Hala Stulecia" w pewnym aspekcie mają rację, jako
                                      że spawa jest dwuznaczna z punktu widzenia polskich interesów
                                      (byłych).
                                      Uroczystości w Breslau miały miejsce nie tylko z powodu bitwy w 1813
                                      roku! Powody były inne i dużo ważniejsze z punktu widzenia Prus,
                                      dążących rzeczywiście do dgrywania najważniejszej roli w Federacji
                                      Panstw Niemieckich. To w Breslau król Prus wydał odezwę "Do mojego
                                      narodu", która zapoczątkowała kompletną przebudowę tego panstwa (np.
                                      kasacja panszczyzny czy sekularyzacja latyfundiów kościelnych). W
                                      Breslau zaczęła się tzw. pruska wojna wyzwolencza przeciw
                                      Napoleonowi. Tu erygowano najwyższe odznaczenie za czyny na polu
                                      walki, słynny EK. Stąd, a mianowicie z Rogowa Sobóckiego
                                      wymaszerował pierwszy oddział do walki z Napoleonem, Freikorps
                                      Luetzowa (o ile pamietam). To wszystko działo się w latach 1811-
                                      1813. I wszystkim tym wydarzeniom poświęcone były obiekty na
                                      terenach wystawowych - potężna Hala widowiskowa oraz pawilony
                                      czterech kopuł, w których urządzono rocznicową wystawę z precjozami
                                      zdobytymi na Napoleonie. Takie są fakty.
                                      Miasto Breslau jest więc symbolem Prus. Jego mieszczanie wiele
                                      Prusom zawdzięczali, tak jak potęga Prus bez tej bogatej prowincji
                                      była nie do pomyślenia. Jednak Prus już nie ma, tradycja po nich,
                                      tzw. "Preusens Gloria" jest w Niemczech niezbyt lubiana i jako taka
                                      traktowana jest a aspekcie historii, która jest passe! Prusy dla
                                      większości Niemców kojarzą się z policją, armią, bezsensownym
                                      wojowaniem.
                                      Dziwnym jest, że uczestnicy takich dyskusji są gotowi prawie, że
                                      mordować. Argumenty są abstrakcyjne, a stan obecny mówi: to już
                                      historia i kogo to obchodzi! W gorących umysłach zyzakujących
                                      szaleńców jest to nie do przyjęcia. Co mają robić? Niechże biorą
                                      środki na uspokojenie, albo uprawiają yogę lub tai chi.
                                      • Gość: Jacek Re: ale smieszna dyskusja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 17:42
                                        Swoim wpisem przypomniałeś mi pewną sytuację. otóż miałem okazję oglądać serial
                                        w niemieckiej telewizji "Sachsen Glantz und Preussen Gloria" (albo podobnie) w
                                        towarzystwie Niemców pochodzących z Brandenburgii. Dodatkowym "smaczkiem" był
                                        fakt, że działo się to niemalże w cieniu balkonu, z którego w czasie Wiosny
                                        Ludów Struve ogłosił powstanie Republiki Badeńskiej. Zobaczyłem wtedy, jakie
                                        emocje kryją się w tych wydarzeniach jeszcze pod koniec dwudziestego wieku.
                                        A co do dyskusji na tym forum - w oparach paranoi i ignorancji zaginął gdzieś
                                        felieton Bachmana. Całe oburzenie i najbardziej nawet absurdalne argumenty
                                        pokazują jak bardzo miał rację.
                                        wyjaśnij mi jednak dlaczego piszesz o Breslau pisząc po polsku? Po niemiecku
                                        nadal nazywa się Breslau, tak jak po polsku zawsze nazywało się Wrocław.
                                        Najgłupiej wychodzi - "Wrocław dawniej Breslau"
                                        • 1410_tenrok dlaczego? to proste 03.04.09, 10:57
                                          jak sie pisze o tradycji innego miasta, to dla podkreślenia używa
                                          sie jego dawnej nazwy.
                                          Breslau i Wrocław to dwa różne miasta, choć w jednym i tym samym
                                          miejscu. Breslau to miasto niemieckie. Wrocław to miasto polskie,
                                          urodzone w 1945 roku. Miasto Wrocław może, ale nie musi respektować
                                          tradycji miasta Breslau. Tradycja miasta Breslau, to pomniki
                                          architektury oraz tradycja czynów jego mieszkanców. Jedno bez
                                          drugiego nie istnieje.
                                          Ta cała dyskusja, to dyskusja o tworzeniu nowego (od 1945) na starym
                                          (okres przed 1945). W czasach autarkicznej komuny można było tak
                                          postępować. Jest wiele przykładów burzenia zabytków przeszłości z
                                          powodów czysto politycznych. Obecnie, jeżeli chcemy np. zastosować
                                          zewnętrzne środki finansowe (światowe i unijne) do ochrony
                                          przeszłości cywilizacyjnej na naszym terenie, to musimy zdawać sobie
                                          z tego sprawę, że granica respektowania zostaje przesunięta ze
                                          ściśle nacjonalistycznej w kierunku większej otwartości na racje
                                          innych. W społeczeństwie wychowywanym całe dziesięciolecia, a
                                          praktycznie do tej pory, na nienawiści i sztucznie wywoływanym
                                          poczuciu niepewności, budzi taka dyskusja poczucie zagrożenia.
                                          Czasem, jak sieę wydaje, to zagrożenie graniczy z szaleństwem.
                                          Należy sobie zdawać z tego sprawę.
                                          • Gość: Jacek A pisząc o tradycji Rzymu? IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.04.09, 23:02
                                            Napiszesz Rzym, Rom, Roma? Cała historia ludzkości to historia powstawania
                                            nowego na starym. Nie jesteśmy tu wyjątkiem.
                                            Popełniasz błąd zarówno językowo jak i historycznie. Byli mieszkańcy Wrocławia,
                                            a spotykałem ich wielu, wciąż są emocjonalnie z tym miastem związani. Ci z nich,
                                            którzy odwiedzili miasto w ostatnich latach przyjmowali je wprost
                                            entuzjastycznie. To jest wciąż ich miasto.
                                            Obecni mieszkańcy miasta, pamiętający jeszcze czas gdy tu przybyli, nie zastali
                                            tylko ruin. Tu wciąż żyli Niemcy i oni musieli żyć razem z nimi. Często latami
                                            pod jednym dachem. To też jest historia tego miasta. Historia tego samego miasta.

                                            • 1410_tenrok A myslisz, że SPQR to to samo miasto? 04.04.09, 11:15
                                              nie żartuj. Niestety, to genius locii i to w miarę łatwo udowodnić.
                                              A odnośnie Wrocławia, to pomyśl o symptomatycznym tytule pracy
                                              Georga Thunna "Die fremde Stadt. Breslau 1945". Abstrahując od
                                              pewnych błędów, jakie Thun popełnił, mogę się, jako urodzony tu ,pod
                                              jego wizerunkiem przemian przezeń nakreślonym podpisać.
                                              Ja znam od wielu, wielu lat dawnych mieszkanców miasta Breslau i
                                              mogę powiedziec, że oni zawsze byli zachwyceni tym, co robiono. Byli
                                              bardzo zachwyceni tym niewiele, co robiono pomiędzy 1948-1989. Oni
                                              kochali swoją ojcowiznę (Vaterland) i domowinę (Heimat).

                                              A odnośnie Niemców w mieście po 1945. Musisz wiedziec, że decyzją
                                              Hankego wypędzono na zatracenie przede wszystkim oryginalnych
                                              Breslauerów. Tymczasem, tuż przed zamknięciem pierścienia okrążenia
                                              do miasta napłynęły dziesiątki tysięcy mieszkanców okolic. Więc
                                              wtedy nastąpiła kolejna lekka wymiana stosunków ludnościowych (taki
                                              wstęp do akcji lat 1945-1947). Wówczas stosunki były takie, że
                                              ludność napływowa była licziejsza niż oryginalna. W latach 1942-
                                              koniec 1944, kiedy ludność wzrosła do dobrze pżonad 1,0 mln ("schron
                                              przeciwlotniczy Rzeszy") to już te stosunki uległy poważnemu
                                              zachwianiu. Byłoby interesującym, aby spróbować napisać taką pracę
                                              demograficznmo-socjologiczną o etapach wymiany ludnościowej w
                                              aspekcie umierania Breslau i rodzenia się Wrocławia. Pytanie jednak,
                                              czy zachowało sie wystarczająco dużo materiałów w WAP, aby
                                              wypośrodkować pomiędzy "oral history" a "history".
                                              • Gość: Jacek Re: A myslisz, że SPQR to to samo miasto? IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.04.09, 12:52
                                                zdecydowanie tak, choć podobno w murach antycznego Rzymu jeszcze w XIX wieku
                                                żyły wilki.
                                                Wrocław jest też tym samym miastem co przed 1945 r. (nie takim samym).
                                                Potwierdzają to jego dawni mieszkańcy. "Kochali swoją ojcowiznę" -napisałeś. To
                                                tylko pół prawdy, oni kochają ja nadal. Stosując tę bezwzględną cezurę 1945 roku
                                                odbierasz im do tego prawo. Mówiąc o umieraniu Breslau i narodzinach Wrocławia
                                                odbierasz im prawo do tego co sam , używając kalki językowej, nazwałeś "domowiną"
                                              • ddyzma5 Re: A myslisz, że SPQR to to samo miasto? 04.04.09, 22:20
                                                1410_tenrok napisał:

                                                …………………………
                                                ..............................
                                                > A odnośnie Niemców w mieście po 1945. Musisz wiedziec, że decyzją
                                                > Hankego wypędzono na zatracenie przede wszystkim oryginalnych
                                                > Breslauerów. Tymczasem, tuż przed zamknięciem pierścienia
                                                okrążenia
                                                > do miasta napłynęły dziesiątki tysięcy mieszkanców okolic. Więc
                                                > wtedy nastąpiła kolejna lekka wymiana stosunków ludnościowych
                                                (taki
                                                > wstęp do akcji lat 1945-1947). Wówczas stosunki były takie, że
                                                > ludność napływowa była licziejsza niż oryginalna. W latach 1942-
                                                > koniec 1944, kiedy ludność wzrosła do dobrze pżonad 1,0 mln
                                                ("schron
                                                > przeciwlotniczy Rzeszy") to już te stosunki uległy poważnemu
                                                > zachwianiu.
                                                >
                                                Owszem, Wrocław jak i Drezno było schronem lotniczym trzeciej
                                                Rzeszy.
                                                Z tego powodu napływała ludność z okolic Wrocławia do miasta.
                                                Jednak opierając się na zeznaniach świadków i niemieckich danych ,
                                                nie było tak przed zamknięciem pierścienia w okół Wrocławia, ale
                                                znacznie wcześniej.
                                                Jak pierścień został zamknięty w okół Wrocławia, zostało w nim
                                                około 200 tysięcy cywilistów i 55 tyś wojsk nienieckich.
                                                Znamy przecież los Drezna, wiemy również że Drezno padło znacznie
                                                wcześniej od Wrocławia.
                                                Właśnie w Dreźnie, podczas bombardowania tego miasta, zginełu
                                                najwięcej uchodźców z Wrocławia.
                                                A więc musieli się oni w Dreźnie znaleźć, znacznie wcześniej przed
                                                zamknięciem pierścienia w okół Wrocławia.
                                                >
                                                > Byłoby interesującym, aby spróbować napisać taką pracę
                                                > demograficznmo-socjologiczną o etapach wymiany ludnościowej w
                                                > aspekcie umierania Breslau i rodzenia się Wrocławia. Pytanie
                                                jednak,
                                                > czy zachowało sie wystarczająco dużo materiałów w WAP, aby
                                                > wypośrodkować pomiędzy "oral history" a "history".
                                                >
                                                Muszą być dokumenty na ten temat, skoro niemieckie źródła podają tak
                                                dokładne liczby.
                                                Interesująca by była taka praca, nie wydaje mi się aby ona znalezła
                                                akceptacje w środowisku BdV, a więc i środowisku CDU .
                                                Efektem ubocznym tej pracy, był by wbicie następnego klina w
                                                stosunki niemiecko polskie.
                                                • kolejar Re: A myslisz, że SPQR to to samo miasto? 05.04.09, 02:22
                                                  ddyzma5 napisał:
                                                  > Interesująca by była taka praca, nie wydaje mi się aby ona znalezła akceptacje
                                                  w środowisku BdV, a więc i środowisku CDU .
                                                  > Efektem ubocznym tej pracy, był by wbicie następnego klina w stosunki
                                                  niemiecko polskie.

                                                  NIE! Taka praca byłaby gwoździem do trumny Eriki Steinbach i tyle - nic więcej.
                                                  Prawdziwi "Breslauerzy" przecież znają prawdę! Wypędzenia dokonała tu SS, a nie
                                                  żadni Sowieci, a tym bardziej Polacy. Ja przypadkowo znam tą prawdę z historii
                                                  domu, w którym mieszkam. "Moja" (naprawdę mojego Starego) poprzedniczka Elsa
                                                  Junger została tak wypędzona. Kultywuję ocalałe pamiątki. Niech nikt mi gada
                                                  bzdur o "polskim Wrocławiu od 1945", bo to chore na serbski itp. nacjonalizm.
                                                  Takie poglądy ZAWSZE kończą się zbrodnią ludobójstwa. ZERO kitu proszę. Jak nie,
                                                  to ja Was tu zaraz znów postraszę OUN-em w mistie Lviv (Organizacja Ukraińskich
                                                  Nacjonalistów - jakby kto nie kumał) - a mam "wejścia"!
                                                  • 1410_tenrok kolejar, przeciez ty potrafisz pisac normalnie 07.04.09, 17:33
                                                    wiec nie gadaj bzdur! SS nikogo nie wyrzucało (był tu jedynie pułk
                                                    bojowy Bessleina z elewów szkoły gospodarczej SS w Leśnicy!) Była to
                                                    decyzja gauleitera (szefa partii) Niederschlesien i komisarza obrony
                                                    Rzeszy, niejakiego Hankego!
                                                    Oczywiscie, że polski Wrocław urodził sie w 1945 roku, ponieważ
                                                    zmarł dużo set lat temu. Co mieszasz z tym jakis serbski
                                                    nacjonalizm. To jest smieszne.
                                                    Gdybys cokolwiek wiedział o zasadach, np. ochorny zabytków w czasach
                                                    komuny, to byś wiedział, że wybiórczo traktowano zabytki w mieście!
                                                    I te nie poprowne polityczne były niszczone............
                                                    To taki sam numer, jak ten z kwesitą przemianowania d.
                                                    Fuerstenbruecke na A.H.-Bruecke (uchwała miasta z 1943 roku,
                                                    bodajże!)
                                                    A OUN w mieście Lviv robi to samo, co hanka i jej kumple..........
                • kolejar Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 12:30
                  ddyzma5 napisał:
                  > Według informacji z niemieckich źródeł,Biskupstwo Wrocławskie zostało założone
                  przez polskiego księcia Bolesława, na początku poprzedniego tysiąclecia.

                  Jaki on tam polski... Że Boleslav, to zaraz Polak? A miasto zaczęło się od
                  Opactwa Św. Benedykta z Nursji założonego przez mnichów czeskich. Pierwsza nazwa
                  to Vratislav - nie żaden Wrocław, ani żaden Breslau. Dlatego mnisi pisali
                  Vratislavia.
                  • ddyzma5 Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 12:57
                    Nikt nie twierdzi że nazwa Wrocław była również nazwą obowiązującą
                    przed tysiącami lat.
                    Wiadomo jest przecież iż dzisiejsze nazwy są pochdnymi starszych
                    nazw.

                    Vratislavia, Wratislauta .....------> Wrocław.

                    Przynajmiej dochodzima do konkluzji, iż nie Niemcy byli jego
                    założycielami.
                    • kolejar Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 14:03
                      ddyzma5 napisał:
                      > Przynajmiej dochodzima do konkluzji, iż nie Niemcy byli jego założycielami.

                      No, to jest akurat OCZYWISTOŚĆ. Jak ktoś myśli inaczej, to z nieuctwa. Ale teraz
                      wypadałoby pomalutku posunąć się w rozważaniach dalej. Czynnik KULTUROWY w
                      rozwoju miasta. Chodzi w tym przypadku głównie o kulturę materialną - zupełnie
                      jak we Lvivie-Lwowie, a wręcz jeszcze bardziej o materialną w przypadku
                      Vratislavia-Wrocławia-Breslau, bo tu bardziej ludzie się powymieniali. Co i jak
                      mówią kamienie, cegły, beton, wręcz drzewa?
                      • ddyzma5 Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 14:52
                        Naturą rzeczy jest to, iż zawsze bądą widoczne ślady naoczne mniej
                        odległej historii.
                        Drzewa, architektura itd.
                        • kolejar Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 15:24
                          ddyzma5 napisał:

                          > Naturą rzeczy jest to, iż zawsze bądą widoczne ślady naoczne mniej odległej
                          historii.
                          > Drzewa, architektura itd.

                          Nie tylko mniej odległej. To akurat ważne - co np. mówi nam Katedra Św. Jana
                          Chrzciciela, a co Ratusz opowiada? Te obiekty nie są tylko "widocznymi śladami",
                          które można zależnie od sytuacji germanizować, rusyfikować, polonizować, ale one
                          przekazują wiedzę, klimaty, uczucia. Próby ustawiania ich pod aktualną sytuację
                          są skazane na niepowodzenie. Można tylko zburzyć. Żeby wymazać wątpliwych, bo
                          niemieckich twórców, trzeba by rozwalić większość miasta! Nie wymażesz z mapy
                          Bauhausu, ani Maxa Berga inaczej niż przez rozbiórkę obiektów. Dlatego wielu
                          zdobywców wszystko niszczyło i paliło - także bezcenne dzieła sztuki, żeby nic
                          się nie kojarzyło z poprzednikami. A to chyba wandalizm? Ja od urodzenia
                          mieszkam w bloku z roku 1936 na osiedlu wpisanym na listę zabytków jako pomnik
                          architektury. Wykreślić, bo niemieckie, zakazać mi myślenia i odczuwania, które
                          jest moje przez ściany mojego mieszkania, drzwi, schody, płyty chodnikowe,
                          żywopłoty, ogródki za oknem, bo tak samo odbieram świat, jak poprzedni mieszkańcy?
                          Ech, Wy walczący z germanizacją... To naprawdę trzeba by ten Cmentarz "Orląt" w
                          Lvivie z powrotem zaorać, Mickiewicza z Rynku wywalić, zakazać nazwy Lwów...
                          • ddyzma5 Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 16:07
                            kolejar napisał:


                            >
                            > Nie tylko mniej odległej. To akurat ważne - co np. mówi nam
                            Katedra Św. Jana
                            > Chrzciciela, a co Ratusz opowiada? Te obiekty nie są
                            tylko "widocznymi śladami"
                            > ,
                            > które można zależnie od sytuacji germanizować, rusyfikować,
                            polonizować, ale on
                            > e
                            > przekazują wiedzę, klimaty, uczucia. Próby ustawiania ich pod
                            aktualną sytuację
                            > są skazane na niepowodzenie. Można tylko zburzyć. Żeby wymazać
                            wątpliwych, bo
                            > niemieckich twórców, trzeba by rozwalić większość miasta! Nie
                            wymażesz z mapy
                            > Bauhausu, ani Maxa Berga inaczej niż przez rozbiórkę obiektów.
                            Dlatego wielu
                            > zdobywców wszystko niszczyło i paliło - także bezcenne dzieła
                            sztuki, żeby nic
                            > się nie kojarzyło z poprzednikami. A to chyba wandalizm? Ja od
                            urodzenia
                            > mieszkam w bloku z roku 1936 na osiedlu wpisanym na listę zabytków
                            jako pomnik
                            > architektury. Wykreślić, bo niemieckie, zakazać mi myślenia i
                            odczuwania, które
                            > jest moje przez ściany mojego mieszkania, drzwi, schody, płyty
                            chodnikowe,
                            > żywopłoty, ogródki za oknem, bo tak samo odbieram świat, jak
                            poprzedni mieszkań
                            > cy?
                            > Ech, Wy walczący z germanizacją... To naprawdę trzeba by ten
                            Cmentarz "Orląt" w
                            > Lvivie z powrotem zaorać, Mickiewicza z Rynku wywalić, zakazać
                            nazwy Lwów...
                            >
                            O czym Ty opowiadasz człowieku ??
                            Miasto zburzyli Niemcy, i zrobili to celowo.
                            My , a właściwie nasi rodzice je odbudowali, a my nie damy je
                            zniszczyć. Nawet gdyby Niemcy tego chcieli.
                            Również zabytki i kościoły były przez nas odbudowane, oddaliśmy im
                            wcześniejszy wygłąd.
                            Nikt nie ma zamiaru ani nic burzyć ani zamazywać histori tego miasta.
                            Obudź się wkońcu ze snu nienawiści „kolejar“
                            • kolejar Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 17:14
                              ddyzma5 napisał:
                              > Obudź się wkońcu ze snu nienawiści „kolejar“

                              O czym Ty piszesz? Nie rozumiem? Czyjej nienawiści. Chodzi ci chyba o nienawiść
                              tych wszystkich "Ludowców", co nienawidzą, bo niemieckie, bo Max Berg to nie
                              wiadomo, kim tak naprawdę był, bo jacyś germanizują Wrocław, inni sprzedają
                              Polskę. Do siebie to mówisz?
                              Czy Ty w ogóle cokolwiek ZROZUMIAŁEŚ z tego, co napisałem? Z Twoich słów wynika,
                              że NIC. Nie... czuję się załamany. Znowu Cię obrażę, ale dyskusja z Tobą i
                              podobnie myślącymi ma charakter "gadaj do słupa, a słup jak d...", albo jak do
                              betonu Hali Stulecia.

                              ddyzma5 napisał:
                              > Miasto zburzyli Niemcy, i zrobili to celowo.
                              > My , a właściwie nasi rodzice je odbudowali, a my nie damy je zniszczyć. Nawet
                              gdyby Niemcy tego chcieli.

                              Celowo, to i owszem. Więcej nawet - wypędzili Niemców z miasta w mróz i mnóstwo
                              z nich wymarzło na drogach Dolnego Śląska. Ale uściśliłbyś może, co to za Niemcy
                              byli - ci burzący i wypędzający. Tak, myślisz, Niemcy po prostu zburzyli swoje
                              własne domy i sobie poszli?
                              A kto chce niszczyć Wrocław, że mamy nie dać? Aha, znów ci źli Niemcy...
                              I powiesz, że ja mam się budzić z nienawiści? Oj, obudź się, obudź Kolego
                              Nienawistny Germanofobie.

                              ddyzma5 napisał:
                              > Również zabytki i kościoły były przez nas odbudowane, oddaliśmy im
                              wcześniejszy wygłąd.

                              To gratuluję "wcześniejszego wyglądu" np. Mostowi Grunwaldzkiemu, Pałacowi
                              Hatzfeldów i wielu innym budowlom po PRL-owskiej odbudowie. Nawet hełmy na
                              wieżach Katedra teraz dopiero dostała (nie winię za to Kościoła, bo co mógł
                              zrobić za komuny?).
                              • ddyzma5 Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 30.03.09, 19:32
                                kolejar napisał:
                                >
                                > O czym Ty piszesz? Nie rozumiem? Czyjej nienawiści. Chodzi ci
                                chyba o nienawiść
                                > tych wszystkich "Ludowców", co nienawidzą, bo niemieckie, bo Max
                                Berg to nie
                                > wiadomo, kim tak naprawdę był, bo jacyś germanizują Wrocław, inni
                                sprzedają
                                > Polskę. Do siebie to mówisz?
                                > Czy Ty w ogóle cokolwiek ZROZUMIAŁEŚ z tego, co napisałem? Z
                                Twoich słów wynika
                                > ,
                                > że NIC. Nie... czuję się załamany. Znowu Cię obrażę, ale dyskusja
                                z Tobą i
                                > podobnie myślącymi ma charakter "gadaj do słupa, a słup jak d...",
                                albo jak do
                                > betonu Hali Stulecia.
                                >
                                Aby coś napisać, trzeba też coś wiedzieć.
                                Między nami jest zbyt wielka różnica doświadczeń i wiedzy.
                                A więc nie niewidzę możliwości dalszej wymiany informacji z Tobą.
                                Ty mnie a ja Ciebie nigdy nie zrozumie. Interpretacje są niestety
                                względną sprawą.
                                >
                                > Celowo, to i owszem. Więcej nawet - wypędzili Niemców z miasta w
                                mróz i mnóstwo
                                > z nich wymarzło na drogach Dolnego Śląska. Ale uściśliłbyś może,
                                co to za Niemc
                                > y
                                > byli - ci burzący i wypędzający. Tak, myślisz, Niemcy po prostu
                                zburzyli swoje
                                > własne domy i sobie poszli?
                                >
                                Analogiczny problem z Tobą biedaku.
                                Twoje interpretacje są wypadkową Twojej wiedzy. Powturzę jeszcze
                                raz co już pisałem.

                                Adolf Hitler nie spadł z nieba i nie przyjechał z Marsa.
                                On został wybrany w wyborach demokratycznych , 65% mieszkańców
                                Breslau wybrało w wyborach Adolfa Hitlera.
                                W bardzo krutkim czasie poparcie dla niego, i jego polityki
                                kreowania Niemców za nadludzi, wzrosło.
                                Hitler stał się poprostu Bogiem, dla którego należy umrzeć.
                                Logicznym następstwem tego jest to co się potem stało. W końcowym
                                efakcie Breslau był rządzony przez Gauleiter-a Hanke, który
                                publicznie przed ratuszem kazał zamordować wojewodę tego miasta.
                                Zwłoki jego w otwartym wozie były , koło Jacka i Agatki,
                                przetransportowane do mostu nad Odrą i z tego mostu zrzucone do Odry.

                                Hanke wydał rozkaz 21.01.1945 zrobić z Breslau Twierdzę.
                                Był to wyrok śmierci na to miasto. Mieszkańcy Breslau musieli
                                opuścić miasto , a z miasta zrobiono twierdze obronną. Od pierwszego
                                piętra w górę wysadzano domy , wysadzano mosty na Odrze i kościoły.
                                Na to , jak już pisałem , jest dokumentacja filmowa przygotowań
                                Breslau do obrony. Co Niemcy nie zdążyli zniszczyć, zniszczyły
                                poźniejsze natarcie na Breslau.
                                >
                                > A kto chce niszczyć Wrocław, że mamy nie dać? Aha, znów ci źli
                                Niemcy...
                                > I powiesz, że ja mam się budzić z nienawiści? Oj, obudź się, obudź
                                Kolego
                                > Nienawistny Germanofobie.
                                >
                                Warazy współczucia kolego.
                                >
                                >
                                > To gratuluję "wcześniejszego wyglądu" np. Mostowi Grunwaldzkiemu,
                                Pałacowi
                                > Hatzfeldów i wielu innym budowlom po PRL-owskiej odbudowie. Nawet
                                hełmy na
                                > wieżach Katedra teraz dopiero dostała (nie winię za to Kościoła,
                                bo co mógł
                                > zrobić za komuny?).
                                >
                                A co mogli zrobić obywatele ?
                                Tyle co kościół, a więc nic.
                                Wrocław odbudowaliśmy, i jego zabytki również.
                                Uratowaliśmy je przed zniczszeniem , i pielęgnowaliśmy je.
                                Robiliśmy to nie dla Niemców , ale dla nas samych. Tym samym
                                pokazaliśmy nasz stosunek do kultury europejskiej. To są nasze
                                zabytki, zabytki byłej tu niegdyś cywilizacji niemieckiej .
                                Kompręde ??
                              • tomek854 Re: Do rzeczy i nie rób uniki! 31.03.09, 00:21
                                kolejar napisał:

                                > O czym Ty piszesz? Nie rozumiem? Czyjej nienawiści. Chodzi ci chyba o nienawiść
                                > tych wszystkich "Ludowców", co nienawidzą, bo niemieckie, bo Max Berg to nie
                                > wiadomo, kim tak naprawdę był, bo jacyś germanizują Wrocław, inni sprzedają
                                > Polskę.

                                Obetrzyj sobie buzię z pianki a potem przeczytaj uważnie:
                                To, że komuś nie podoba się zmienianie nazwy Hala Ludowa, nie znaczy że pała
                                nienawiścią do kogokolwiek. To tylko znaczy, że uważa, że nazwa Hala Ludowa jest
                                dobra a zatem nie ma sensu go zmieniać na żadną inną (obojętnie czy to by była
                                Hala Szczytnicka, Wrocławska, Berga, Stulecia czy Smerfa Lalusia).

                                > Znowu Cię obrażę, ale dyskusja z Tobą i
                                > podobnie myślącymi ma charakter "gadaj do słupa, a słup jak d...", albo jak do
                                > betonu Hali Stulecia.

                                Ludowej. A poza tym to opisałeś siebie bezbłędnie :-) To się chyba w psychologii
                                nazywa "projekcja" ;-)
        • Gość: Slezak s Polska Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi IP: *.tygodnik.com.pl 30.03.09, 11:16
          A kto założył Lwów?

          ciekawy
          • kolejar Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 11:32
            Gość portalu: Slezak s Polska napisał(a):

            > A kto założył Lwów?
            >
            > ciekawy

            Ja Ci odpowiem tylko tyle...
            A PRECZ z pełzającą polonizacją praruskiego miasta Lviv! I taki on Lwów jak
            Wrocław Breslau. Niech wreszcie zabiorą tego Mickiewicza z Rynku i postawią obok
            Fredry - we Wrocławiu.
            • Gość: Helmut Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi IP: *.dip.t-dialin.net 30.03.09, 17:19
              Kolejar, onegdaj (dawno temu) jechalem pociagiem do Odessy i na
              nasypach za >Lwowem czytalem napisy: haj zive radianska Ukraina!
              I tak zostalo.

              Pozdrawiam Cie przesympatycznie od Niemiaszkow.
              • kolejar Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 18:04
                Gość portalu: Helmut napisał(a):
                ...onegdaj (dawno temu) jechalem pociagiem do Odessy i na nasypach za >Lwowem
                czytalem napisy: haj zive radianska Ukraina!

                A ja (dawno temu) widziałem na każdym rogu: "Sława KPRS!" (Komunisticzeskoj
                Partii Radianskoho Sajuza). O tych samych czasach piszemy?
          • Gość: Helmut dzieje Lwowa IP: *.dip.t-dialin.net 30.03.09, 17:21


            W najstarszej kronice Rusi, zakonnik z kijowskiej ławry, NESTOR
            zapisał w roku 981: ''I poszedł Włodzimierz na Lachy i zajął ich
            grody Przemyśl, Czerwień i inne''. A dalej pisał, że Słowianie
            sięgali rzeki Styr i górnego brzegu rzeki Boh. Cesarz bizantyjski
            Konstantyn Porfirogenite potwierdził, że ziemie te należały do
            państwa Lachów. Dla Państwa Polskiego odzyskał te ziemie król
            Bolesław Chrobry w 1018 r. Po śmierci króla Chrobrego ziemie te
            najeżdżali Tatarzy i Mongołowie, którzy walczyli z bojarami ruskimi
            o Ziemię Czerwieńską.

            Gród, zbudowany ok. 1240 r. przez kniazia halickiego Daniłę, jako
            warowna osada wśród wzgórz i lasów dla osłony przed najazdami
            tatarskimi i ofiarowana synowi imieniem Lew, został przekazany wraz
            z Ziemią Czerwieńską przez Piasta mazowieckiego Bolesława
            Trojdenowicza, szwagrowi – polskiemu królowi Kazimierzowi Wielkiemu.

            W roku 1340, król Kazimierz Wielki przybył wraz z wojskiem do Lwowa
            i nad tą ziemią rozciągnął suwerenne królestwo Piastów.


            Tyle w temacie!
            • kolejar Re: dzieje Lwowa 30.03.09, 18:00
              Bo temat był WYZNANIOWY, a od Unii Brzeskiej obrządkowy. W tym, co piszesz, nie
              zgadza się jedno - Państwo Polskie. O czymś takim zaczyna się mówić dopiero za
              Mieszka I. Wcześniej nie było żadnego państwa - były plemiona z kacykami, ich
              wzajemnymi koligacjami i układami. Mieszkowi udało się jakoś zawładnąć większą
              grupą plemion. Zróżnicowanie polsko-ruskie ma charakter taki
              "obrządkowo-literalny". Rzym i Bizancjum. No i ci wszyscy "lwowscy" byli
              bizantyjscy - z J.O. Księciem Wojewodą Jeremim Wiśniowieckim na czele ;).
              No, ale po co tak bać się, nienawidzieć i walczyć z germanizacją i polonizacją?
              • tomek854 Re: dzieje Lwowa 30.03.09, 18:13
                kolejar napisał:

                > zgadza się jedno - Państwo Polskie. O czymś takim zaczyna się mówić dopiero za
                > Mieszka I. Wcześniej nie było żadnego państwa - były plemiona z kacykami, ich
                > wzajemnymi koligacjami i układami. Mieszkowi udało się jakoś zawładnąć większą
                > grupą plemion.

                To prawda. Jest bez sensu spieranie się czy Wrocław założyli Czesi, Polacy czy
                NIemcy, bo zwyczajnie takiego czegoś wtedy raczej nie było.

                Na pewno można powiedzieć, że protoplasta państwa Polskiego podniósł jego rangę
                umieszczając w nim Biskupstwo.
        • tomek854 Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 17:43
          ddyzma5 napisał:
          > Ciekawi mnie bardzo z czyjej inicjatywy podejmuje się , nad głowami
          > mieszkańców tego miasta, przemianowanie obiektów tego miasta ?
          > Kto jest inspiratorem takich pomysłów ?
          > Bo narazie wiadomo mi jest , kto jest propagatorem tego pomysłu. GW.

          Ja też bym chciał bardzo wiedzieć czyj to jest pomysł!

          > Należało by nauczyć tych pomysłodawców, respektu przed mieszkańcami
          > tego miasta.

          Gazeta już dostała po nosie jak z pozycji "my Wrocławianie" lansowała nazwanie
          lotniska imieniem Fredry. Powinna wyciągnąć wnioski.
          • kolejar Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 18:20
            tomek854 napisał:
            > Gazeta już dostała po nosie jak z pozycji "my Wrocławianie" lansowała nazwanie
            lotniska imieniem Fredry.

            A to zła nazwa by była? Dlaczego?
            Była kontrpropozycja - MDL "Czerwonego" Barona von Richthofena. Uzasadnienie:
            wybitny lotnik był (strącił mnóstwo alianckich samolotów nad Francją - jak ktoś
            nie wie) i z Wrocławia (no, spod Wrocławia).
            Propozycja nazwy portu rzecznego: Port Kretschmara.
            Uzasadnienie: wybitny marynarz był (zatopił mnóstwo alianckich statków na
            Atlantyku - jak ktoś nie wie) i z Wrocławia (no, z Legnicy, ale Kaczawa niezbyt
            żeglowna).
            • tomek854 Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 19:53
              Nie była zła, choć lepiej gdy jest nazwa od kogoś rozpoznawanego na całym świecie.

              Chodziło mi o to, że nie wystarczy w Wyborczej napisać, żeby coś się stało.
      • tomek854 Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 17:41
        cancro napisał:
        > Kto chce "Wrocław dla wszystkich", ten
        > wybiera takie elementy, jakie ukazują miasto jako tygiel wielu kultur, religii
        > , narodów."
        > Do zamieszczonego powyżej cytatu dodałbym jedynie takie zdanie: "Kto chce Wrocł
        > awia (Breslau) dla Niemców, wybiera tylko te elementy, które świadczą o jego ni
        > emieckiej przeszłości".

        Choć nie poszedłbym tak daleko, coś w tym jest - całkowite wymazywanie
        ostatniego półwiecza i zastępowanie go przedwojennymi nazwami - to trochę dziwne
        jest. Multikulturowość wrocławska powinna być brana z całym dobrodziejstwem
        inwentarza. 45 lat w PRL to też jest element historii Wrocławia i o ile należy
        się pozbywać tego co złe (jak PKWN czy Dzierżyński) nie można unieważniać innych
        rzeczy tylko dlatego, ze w owym PRL powstały.
        • Gość: Helmut Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi IP: *.dip.t-dialin.net 30.03.09, 17:46

          Choć nie poszedłbym tak daleko, coś w tym jest - całkowite
          wymazywanie
          ostatniego półwiecza i zastępowanie go przedwojennymi nazwami - to
          trochę dziwne
          jest. Multikulturowość wrocławska powinna być brana z całym
          dobrodziejstwem
          inwentarza. 45 lat w PRL to też jest element historii Wrocławia i o
          ile należy
          się pozbywać tego co złe (jak PKWN czy Dzierżyński) nie można
          unieważniać innych
          rzeczy tylko dlatego, ze w owym PRL powstały.


          Musze sie wiec odzwyczaic o nazywania pl. legionow placem PKWN.....
          nielatwo to pryzchodzi...
          a, co z reszta? Zimpel - to Sepolno; Rathaus, to ratusz (
          etymologia niemiecka), Schweidnitz Straße, to Swidnicka ....
          czas, by zmienic na prawdziwie slowianskie!
          Gorzej bedzie z Obroncow Pokoju
          • kolejar Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 18:08
            Gość portalu: Helmut napisał(a):
            > Gorzej bedzie z Obroncow Pokoju
          • tomek854 Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 18:11
            Gość portalu: Helmut napisał(a):

            > Musze sie wiec odzwyczaic o nazywania pl. legionow placem PKWN.....
            > nielatwo to pryzchodzi...

            Jak to niełatwo! Widocznie nie dość czytasz Gazetę Wyborczą!

            Przecież to już dwadzieścia lat jest, a jak wynika z artykułu pani Maciejewskiej
            o wiele mniej czasu wystarczy aby przyzwyczaić się do zmiany nazwy... Chyba że
            to nie czas jest tym czynnikiem, a artykuł we wrocławskiej Wyborczej... Jeżeli
            tak to apeluję! Pani Beato! Proszę ogłosić, że już się przyzywcziliśmy do nazwy
            "Plac Legionów", bo Helmutowi jest niełatwo! :-)

            > a, co z reszta? Zimpel - to Sepolno

            W sępolnie nie ma nic kojarzącego się ze zbrodniami systemu komunistycznego. I
            tak dalej.
    • Gość: Bartlomiej Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi IP: 77.79.192.* 30.03.09, 18:29
      jestem Polakiem ale przede wszystkim Wroclawianinem i Dolnoslazakiem. I z tego
      punktu widzenia uwazam ze nadpmiar pierwiastka polskiego jest szkodliwy dla
      naszego miasta
      • ddyzma5 Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi 30.03.09, 19:51
        Przydało by się np. trochę materialu ludzkiego z Filipin , Chin.
        nie ma żadnej porządnej chńskiej restełracji we Wrocku.
        A ja mlubię tak sushi.
        • Gość: Helmut Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi IP: *.dip.t-dialin.net 30.03.09, 20:04
          popros hanke Goralke.... ma w zanadrzu maslanke jelopowa i inne
          mundrosci
        • Gość: Jacek Re: Debata o historii Wrocławia wiele o nas mówi IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.03.09, 22:11
          chińskie suszi jest najlepsze na swiecie
          • Gość: Helmut suszi siem jej IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.09, 19:51
            jej siem suszi, i twardnieje! Prostowacialosc hanki i assura jest
            przykladem dla nastepnych pokolen!
            • kolejar A mi się nie chce już... 03.04.09, 20:55
              ...tu dyskutować, bo to do niczego nie prowadzi. Ostatnia (czasowo) refleksja
              "tenroka1410" była bardzo na miejscu i z sensem. Pozostałe kłótnie o Piastów i
              narodowości abstrahują zbyt daleko od problemu. Narodowość Piastów ma tu
              naprawdę małe znaczenie. Faktem natomiast jest, że historycznym i "rdzennym"
              językiem mieszczan Krakowa i innych rdzennie i "zawsze polskich" miast był...
              niemiecki!
              Ludzie, dajcie sobie spokój z Waszymi fobiami, bo jak nie... to zburzymy
              Mickiewicza na Lvivskim Rynku! Ja nie do końca żartuję - zdarzyło mi się kiedyś
              poznać paru ludzi z OUN... A Julkę T. kocham - który facet nie kocha? No, geje
              może nie kochają...
              • Gość: Helmut Re: A mi się nie chce już... IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.09, 21:16
                kolejar, wroce do Wrocka, to zaprosze Cie na poZODNE piwo.... nie
                dawaj sie "ruskim agentom... (Hankie, i Arschlochowi, tfuuu,
                assurowi). Szkolone mendy pisowskie na Tagance.... od raz wyczuc
                mozna moskiewski swoNd.
                • kolejar Re: A mi się nie chce już... 05.04.09, 02:11
                  Gość portalu: Helmut napisał(a):

                  > kolejar, wroce do Wrocka, to zaprosze Cie na poZODNE piwo....

                  Zaproszenie OCZYWIŚCIE przyjmuję i z całego serca dziękuję.
                  P.S.: Przepraszam za tak późną odpowiedź, ale... nie tylko forum...
        • Gość: Helmut Hanka ma sushi na sprzedaz IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.09, 21:20
          Hanka z assurem robioM dobre sushi.... politycznie wybrakowane!No,
          ale suschi siem caly czas!
    • Gość: Jan Wszyscy dzisiejsi Wroclawianie maja zabuzanskie IP: *.unitymediagroup.de 03.04.09, 21:58
      korzenie.To nie sa prawdziwi Wroclawianie ktorzy to miasto w
      okresie wiekow doprowadzili do swietnosci.Oni to miasto zasiedlili
      bo im Stalin kazal..he,he..To analogiczne jak w przypadku Polonii
      Bytom.Znacie ten klub pilkarski.Bytom do 1945 byl niemiecki.Wielu
      Niemcow ucieklo lub sie zaczailo.Przybyli Zabuzanie do obcego
      miasta i czuli sie Polonia..ha,ha,ha..i stworzyli Polonie,klub
      pilkarski w obycm srodowisku..Slazakow..ha,ha,ha...!!
Pełna wersja