Gość: Józek
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
27.01.02, 00:18
Wątek o pijaństwie harcerzy strasznie mną wstrząsnął (przynajmniej jak wódka
Bałtyk)! A czy spotkaliście się z pijaństwem belfrów lub wykładowców?
Ja miałem paru wiecznie uwalonych. Najgorsi byli ci od warsztatów (kończyłem
Technikum Budowy Silników Rakietowych). Pili od 8:00, czasami nie wychodzili ze
swojego kantorka przez trzy dni. Flakony donosili im uczniowie! A u Was?