Rower to jest świat - postawmy na rowery!

24.04.09, 06:19
Pomysł ambitny ale spójrzmy na realia Polskie ... stojaki ok, ścieżki ok ale
wypożyczanie rowerów? Przecież Polacy to taki naród że jak coś dostaną za
darmo to to od razu ukradną ... gdyby miasto kupiło 10tys. rowerów to szybko
połowa z nich by zniknęła ...
Poza tym na razie miasto nie ma za bardzo czym chwalić sie odnośnie ścieżek
... może i powstaje ich sporo ale ... większość z nich to raczej 'zrobić byle
jak byle zrobić i dopisać kolejne kilometry'. Są one wąskie, kończące się
ślepo, wirujące wśród znaków i ścieżek dla pieszych, zrobione z kocich łbów
lub piasków lub żwiru (ścieżki rowerowe na wałach. Jedne z niewielu porządnych
ścieżek są na powstańców (na południe od Ronda), na Żmigrodzkiej czy
Toruńskiej co do reszty ... szkoda gadać. Na Wyszyńskiego raz jest raz nie ma
zależnie od odcinka ulicy, jest wąska i piesi są na niej notorycznie. Na
Kromera kończy sie w parkingu i trzeba lawirować między autami, na
Olszewskiego ... niewielu wie że to ścieżka rowerowa, większość myśli że
wąskie pobocze dla aut. Nie mówiąc już o ścieżkach kończących się ślepo bez
możliwości zjazdu na ulicę (koło Arkad czy Jedności Narodowej) czy kontynuacji
po chodniku (zgodnie z prawem bo rowerzysta i tak pojedzie dalej).
    • stratosek Rower to jest świat - postawmy na rowery! 24.04.09, 06:57
      ja bym jeszcze dodał, że całkiem fajnie się jedzie królewiecką i przez
      milenijny, aczkolwiek ten drugi kończy się osobowicką i albo trzeba się
      przeciskać koło cmentarza (bywa tłoczno), albo jechać "górą" po kamieniach i
      jeszcze wpierw poczekać dłuuuugo na czerwone "na życzenie"

      ale jeżeli miałbym wskazać od czego należy zacząć to byłyby to wysokie
      krawężniki, które zdarzają się nawet w poprzek ścieżek rowerowych, a w
      połączeniu z naderwanym brzegiem jezdni robi się czasami wesoło:P poza tym
      wysokie krawężniki są sporym utrapieniem dla jeżdżących na wózkach, zwłaszcza
      dla elektronicznych to już katastrofa

      łażenie po ścieżkach jest naprawdę nagminne, w czym przodują babcie i dziadki
      z laskami, oraz familie z dzieciakami (wiadomo od razu skąd to się bierze);
      zgodnie z menelską logiką, jeżeli wózek na złom ma kółka to trzeba go ciągnąć
      ścieżką rowerową:P
      • Gość: wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.e-wro.net.pl 27.04.09, 15:35
        > ja bym jeszcze dodał, że całkiem fajnie się jedzie królewiecką i przez
        > milenijny,
        A dlaczego normalność nazywasz fajnie ?
        Na Milenijnym sa zdaje się źle wykonane nasypy do najazdow od strony
        południowej. Jeszcze gorsza sytuacja jest od strony Północnej tam jest wysoki
        krawężnik 15 cm utrudniający wjazd na ścieżkę(?) Nawierzchnia na moście jest
        chyba pomalowana jakąś farbą (chlorokałczukową) która na mokro lub pod lodem nie
        gwarantuje przyczepności. Podobnie w zimie pod pylonami jest kupa lodu który
        zsuwa się po pylonach.Nikt tego nie sprząta a najechanie na bryłę lodu na
        śliskiej ścieżce może źle się skończyć.
        Po zjechaniu z mostu w stronę cmentarza an ciągu rowerowo pieszym parkują auta
        handlarzy kwiatami. Jeszcze niedawno sciezka wzdłuż wału na Osobowickiej była
        ślepa ale chyba wreszcie ktoś te kuriozum zlikwidował.
        Tak wiec chyba nie mozna tych ściezek pokazywac jako wzór .
    • m.zietek Rower to jest świat - postawmy na rowery! 24.04.09, 07:34
      najpierw niech się pojawią ścieżki i stojaki z prawdziwego zdarzenia
      oraz przyjazne krawężniki, a rower to juz wtedy każdy kupi sobie
      sam....
      • en111 Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 24.04.09, 13:31
        ale o co chodzi z tymi kraweznikami? przecież na ulicach nie ma
        kraweznikow. No chyba ze chodzi o te w poprzek sciezek rowerowych.
        mnie boli to ze jak juz jest sciezka nawet to nikt tego nie
        respektuje, poza tym powinny byc asfaltowe a nie z polbruku...
        • Gość: artek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 13:40
          en111 napisał:
          > ale o co chodzi z tymi kraweznikami? przecież na ulicach nie ma
          > kraweznikow. No chyba ze chodzi o te w poprzek sciezek rowerowych.

          nie, chodzi o te na przejazdach dla rowerzystów. jak dla mnie to trochę chore
          jest, że przejeżdżając przez jezdnię muszę wjeżdżać na krawężnik wystający
          więcej niż grubość mojej opony. a norma określa dopuszczalną wysokość na 1 cm.
          • Gość: lmt Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 01:52
            dla roweru miejskiego na cienkich kołach, już ten 1cm to duża niedogodność. Gdy co chwilę trzeba wjeżdżać na coś takiego robi się to uciążliwe. Połączenie jezdnia-ścieżka powinno być zupełnie płaskie, Jako jednolity "jęzor" asfaltu
            • Gość: artek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.04.09, 14:37
              Gość portalu: lmt napisał(a):
              > dla roweru miejskiego na cienkich kołach, już ten 1cm to duża
              > niedogodność.

              duża? nie, no bez przesady .. miejskie rowery mają opony o grubości 3.5 .. 4.5
              cm. przy okazji - ja jeżdżę po mieście na 2.5 cm oponkach szosowych.

              zaś drogi robione są z pewną precyzją określoną w przepisach państwowych, i o
              ile można wymagać od wykonawcy aby niwelował 3-5 cm krawężniki, tak pretensje do
              1 cm są już lekkim nieporozumieniem.
              • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 27.04.09, 16:41
                Gość portalu: artek napisał(a):

                > Gość portalu: lmt napisał(a):
                > > dla roweru miejskiego na cienkich kołach, już ten 1cm to duża
                > > niedogodność.
                >
                > duża? nie, no bez przesady .. miejskie rowery mają opony o >grubości 3.5 .. 4.5
                No i co z tego .Opona po ugięciu ma ok 10 mm od rawki . Wjeżdżając z duża
                prędkością na krawężnik 2 cm wysokości łamiemy aluminiowa obręcz. Jedna pęknie
                po 2 000 najazdów inna po 50 000 .Jak ktos dużo jeździ to tych kół trochę nałamał.
                Za każdym razem jest to dyskomfort , związany z podnoszeniem się z siodełka czy
                też przytrzymywaniem rzeczy w bagażniku aby nie wyleciały przy wstrząsie. Takie
                gwałtowne hamowanie przed krawężnikiem czy wtedy gdy coś wylatuje z bagażnika
                może stać się przyczyną wypadku gdy rowerzysta jadący za nami wpadnie na nas na
                ulicy tuż prze przejeżdżającym w poprzek samochodem.






                > cm. przy okazji - ja jeżdżę po mieście na 2.5 cm oponkach szosowych.
                >
                Pewnie chronisz rawki i podrzucasz rower ?



                > zaś drogi robione są z pewną precyzją określoną w przepisach państwowych, i o
                > ile można wymagać od wykonawcy aby niwelował 3-5 cm krawężniki, tak pretensje d
                > o
                > 1 cm są już lekkim nieporozumieniem.
                Przepisy pozwalają wystawić krawężnik maksymalnie 1 cm, więc nie jest to żadne
                nieporozumienie tylko norma notorycznie łamana.
                Do 1 cm to moze byc np 5 mm ale nie 20-25 jak to jest standardowo.
                Znam przejazd dla rowerzystów gdzie krawęznik obniżono do 15 cm.

                • Gość: artek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.04.09, 18:26
                  > No i co z tego .Opona po ugięciu ma ok 10 mm od rawki . Wjeżdżając
                  > z duża prędkością na krawężnik 2 cm wysokości łamiemy aluminiowa
                  > obręcz.

                  strasznie dużo piszesz. dużo słów mało treści.
                  poza tym zwróć łaskawie uwagę na to, że pisałem o krawężnikach odstających o max
                  1 cm.

                  > Za każdym razem jest to dyskomfort , związany z podnoszeniem się
                  > z siodełka czy też przytrzymywaniem rzeczy w bagażniku aby nie
                  > wyleciały przy wstrząsie

                  większym dyskomfortem jest dla mnie jazda po nawierzchni z fazowanej kostki bauma

                  > Takie gwałtowne hamowanie przed krawężnikiem (...)

                  to trzeba hamować wcześniej, z wyczuciem. i dostosować prędkość do warunków
                  jazdy - prawda, taki ładny zwrot ..

                  >> przy okazji - ja jeżdżę po mieście na 2.5 cm oponkach szosowych.
                  >>
                  > Pewnie chronisz rawki i podrzucasz rower ?

                  obręcze nie rawki. i nie, na nisko wypuszczonych krawężnikach nie mam potrzeby
                  pociągania przedniego koła. zgadzam się, jest to pewna niedogodność, ale nie tak
                  aby zaraz łamać obręcze. jak to mówią - złej baletnicy to i trąbek u spódnicy ...

                  krawężnik nie jest jeszcze taki zły. najgorsze są dziury w asfalcie - głębokie i
                  z bardzo ostrymi krawędziami, tu jak się przywali to niekoniecznie obręcz
                  pęknie, ale dziura w dętce murowana.

                  > Przepisy pozwalają wystawić krawężnik maksymalnie 1 cm, więc nie
                  > jest to żadne nieporozumienie tylko norma notorycznie łamana.

                  no a niby co ja napisałem? że nie norma? a że drogowcy nie potrafią się do tego
                  zastosować to inna sprawa. zresztą partolą nie tylko krawężniki, ale i
                  studzienki, asfalt, torowiska, w zasadzie wszystko. co zrobić, nadzór jest do
                  dupy ...

                  • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 28.04.09, 16:35

                    > poza tym zwróć łaskawie uwagę na to, że pisałem o krawężnikach odstających o ma
                    > x
                    > 1 cm.
                    >
                    Zgadza się .Tylko powtarzam do 1 cm to znaczy że średnio 5 mm.Tymczasem wydaje
                    mi się że wykonawcy zawsze starają się zapewnić ten 1 cm co zwyczajowo kończy
                    się na 1,5-2 cm
                    Na Sleznej po śłynnej akcji krawężnik nastapiło po kilku miesiacach dobudowanie
                    zatoczki. Ów krawężnik był obnizany a ja postraszyłem robotników że jak
                    przekrocza ten 1 cm to bedzie kolejna zadyma i będą poprawiać.
                    Myślę że uzywali sufmiarki tak się przejęli :)
                    Niestety kraweżnik 1 cm położony wzdłuż ścieżki (odzielajacy c.r-p) jest bardzo
                    zdradliwy. Na moście Warszawskim o mało nie wyrżnąłem gdy był obklejony mokrym
                    piaskiem . Niewielka ukośna krawędź ok 1,5 cm na ul.Szewskiej grozi upadkiem.
                    Podobnie pod Nowymi Arkadami dywanik asfaltowy na łuku ma ok 1 cm wyższy poziom
                    niż kostka opaski drogi ale że to jest na łuku to trzeba tam bardzo uważać aby
                    nie wyrżnąc pod kola aut jadących w stronę wiaduktu.
                    Jestem pewien ze w zimie ktoś tam z czasem straci życie.
                    Więc jeszcze raz próba wjechania na wyniesiona krawędż na 15 mm pod katem 5-10
                    stopni może spowodować zeskoczenie opony i utratę równowagi bo przeciwdziałający
                    ruch kierownicą powoduje oparcie jej o krawędź co daję siłę w kierunku odwrotnym
                    od pożądanego aby złapać rownowagę.Zatem krawężniki separujące ddr i ddp powinny
                    byc niwelowane na zero albo wstawiane ukosem tak aby uzyskać 2-3 wyniesienia ddr
                    nad ddp. Nadają sie do tego doskonale położone na bok betonowe krawężniki
                    chodnikowe gdzie cześć ukośna ma ok 15 cm więc ko wzniosu jest łagodny. Na
                    Moscie Warszawskim ten krawężnik ma kilka cm i trzeba go będzie kiedyś
                    zeszlifować 1-2 cm aby go obnizyć.
                    Ciekawe jak bylo w projekcie i czy te rozwiązanie będzie dalej stosowane.

                    > to trzeba hamować wcześniej, z wyczuciem. i dostosować prędkość do warunków
                    > jazdy - prawda, taki ładny zwrot ..
                    >
                    Ja potrafię wskoczyć pod krawężnik 30 cm np w Wołowie (28 cm)
                    Jak rowerzysci przejeżdżąją przez przejazd to patrzą w bok na taranujace ich
                    samochody.
                    W tej sytuacji można nie zauważyć wysokiego krawężnika a nawet jeśli to
                    hamowanie tuz przez zjechaniem z przejazdu może się skończyć najechaniem przez
                    samochód.
                    Również wylatująca kurtka czy twardy przedmiot z bagażnika na kierownicy może
                    dostać się w szprychy tam gdzie decydują ułamki sekund.
                  • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 28.04.09, 16:46
                    > zgadzam się, jest to pewna niedogodność, ale nie ta
                    > k
                    > aby zaraz łamać obręcze. jak to mówią - złej baletnicy to i trąbek u spódnicy .

                    Nie łamią sie od razu tylko po ilus tysiącach uderzeń. Nie będę wskakiwał na
                    kraweżnik o wysokości 2-3 cm.
                    Parę kół juz połamałem. Aby nie być golosłownym to powiem że własnie musze kupic
                    koło bo juz chyba 3-cie dwukomorowe mam połamane .
                    Zatem moze i masz rację ale jak kola nie wymienię to długo nie pojeżdżę.
                    Moja towarzyszka godzi się ze mną jezdić za maisto rowerem ale tylko w jednym
                    kierunku.
                    Mowi że nie jest w stanie przejechac setek krawężnikow przy przejeździe na druga
                    stronę miasta.
                    Tak więc może ten mały problem krawęznikow jest przez wielu nie dostrzegany ale
                    mnie dotyka choć mi krawęzniki nie przeszkadzają.
                    Piszesz o niedogodnościach kostki bauma ale tu chodzi o coś wiecej.
                    Upadek tuż przed maską auta.

                    > nadzór jest do
                    > dupy ...
                    Bo nadzór nie widzi różnicy miedzy 9 mm a 19 mm. Trzeba dymić aby zrozumieli.
            • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 27.04.09, 16:30
              Gość portalu: lmt napisał(a):

              > dla roweru miejskiego na cienkich kołach, już ten 1cm to duża >niedogodność.
              Szczególnie gdy jedzie się wzdłuż takiego krawężnika a on jest oblodzony lub
              oblepiony mokrym piaskiem (np.Most Warszawski)
      • Gość: dc Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: 94.42.104.* 24.04.09, 15:44
        W Śródmieściu parkują na ścieżkach. wroclaw.fotolog.pl
        • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 27.04.09, 16:45
          Gość portalu: dc napisał(a):

          > W Śródmieściu parkują na ścieżkach.
          W całym Wrocławiu parkują na ścieżkach a policja i straż miejska udaje że tego
          nie widzą.
          Wiele razy słyszałem od policjantów i strażników : "a gdzie ci kierowcy mają
          parkować ?"
      • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 27.04.09, 16:27
        m.zietek napisała:

        > najpierw niech się pojawią ścieżki i stojaki z prawdziwego zdarzenia
        > oraz przyjazne krawężniki, a rower to juz wtedy każdy kupi sobie
        > sam....
        Popieram .
        Ale skoro miasto nic w tym zakresie nie robi a jeśli cos robi to oceniam to na
        10% potrzeb to kupno 500-1000 rowerów zmusi miasto do poprawy bezpieczeństwa
        użytkowników tych rowerów czyli ruszy program łączenia ścieżek w spójny system.
        Dodatkowo pan prezydent Dutkiewicz był we Francji i urzekł go ten system który
        oglądał chyba w Lyonie. Niech by prezio nałapał punktów przez przeforsowanie
        swojego projektu który kosztowałby miasto 10-15 milionów .
        Niestety pan prezydent "wydutkał" rowerzystów i zamiast r.m. zafundowała nam 500
        stojaków.
        Bierzemy i to bo to poprawia wizerunek rowerzysty choć te pieniądze moglyby
        pójść na jakąś ścieżkę w centrum.
        Zatem każdy element systemu jest to krok do normalności (europejskości).
        Z moich doswiadczeń wiem ze nie ma co liczyć na pomoc UM do czasu aż się miasto
        nie zakorkuje.
    • Gość: gość Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: 195.116.95.* 24.04.09, 07:39
      Jeżeli wogóle takie coś u nas powstanie ,to jak znam życie cena wypożyczenia
      roweru i tak będzie zaporowa dla biedniejszych mieszkańców. Ustalając cenę
      wynajmu urzędnicy czy ktokolwiek będzie to robił powinien brać pod uwagę np.
      żeby pięcioosobową rodzinę o małych dochodach było na taki "coweekendowy" spacer
      rowerowy stać np. cztery razy w miesiącu, a nie że cena będzie taka jak bilety
      do ZOO, że jak człowiek chce wejść to od razu z grubej rury ponad dychę na
      osobę, albo do kina minimum 14 zeta na głowę- qwa ten kraj schodzi na jeszcze
      większe psy :P ... a w ogóle najlepiej to by było jakby Wrocław zaoferował pomoc
      po prostu prywatnym inwestorom w takim przedsięwzięciu, a nie że wszyscy robią
      ściepę i z budżetu miasta rowery kupują - o takim modelu finansowania, to
      powinniśmy już dawno zapomnieć, bo jak ktoś nie chce takich rowerów w mieście to
      co mamy go do nich zmuszać? - zaoferować takim firmom działki w dzierżawę po
      niskiej cenie, albo jakieś pomieszczenia do wynajmu i od razu znalazłoby się
      kilku chętnych do inwestowania kasy. Jakby inwestorów było przynajmniej dwóch
      lub trzech, to byłaby konkurencja i ceny byłyby niższe. No i jak obsługiwałyby
      to firmy prywatne, to jakby ludzie wtedy dbali o te rowerki, bo by się bali, że
      od razu ich ktoś do sądu poda albo na policję, a tak to rozpieprzą jak wszystko
      inne - np. "niezniszczalne" murki na wrocławskim RR :D czy autobusy, które
      niedawno były nowe a już są zarzygane, zasyfione,, popisane i obdarte z każdej
      pianki... ale i tak to wszystko pobożne życzenia.
      • Gość: bessęsó Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.magma-net.pl 24.04.09, 08:10
        da się i w polsce:
        miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,6100714,Sukces_miejskiej_wypozyczalni_rowerow.html
        • Gość: hej Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 16:02
          cieszyn też ma wypożyczalnię rowerów.
          • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 27.04.09, 17:50
            Gość portalu: hej napisał(a):

            > cieszyn też ma wypożyczalnię rowerów.
            Wrocław mógł być pierwszy ale pan prezydent Dutkiewicz spaprał sprawę.
      • mniammniam3 Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 24.04.09, 17:54
        Gość portalu: gość napisał(a):

        No i jak obsługiwałyby to firmy prywatne, to jakby ludzie wtedy
        dbali o te rowerki, bo by się bali, że od razu ich ktoś do sądu poda
        albo na policję, a tak to rozpieprzą jak wszystko inne -
        np. "niezniszczalne" murki na wrocławskim RR :D czy autobusy, które
        > niedawno były nowe a już są zarzygane, zasyfione,, popisane i
        obdarte z każdej pianki... ale i tak to wszystko pobożne życzenia.

        Masz racje, gdyby tymi autobusami wożono małpy albo knury, na pewno
        byłyby mniej zniszczone i zasyfione. Na ale jak ktoś kiedyś tu
        pisał, Pan Bóg stworzył ludzi, bo zawiódł się na małpach, po czym
        przestał eksperymentować.
      • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 27.04.09, 17:02
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Jeżeli wogóle takie coś u nas powstanie
        A dlaczego ma nie powstać ?
        Problemem były tylko rozliczenia . Świat pracowała nad kartami i płatnościami za
        pomocą sms. Powstały systemy identyfikacji oparte na kamerach. Konstrukcja
        wypożyczalni tez jest skomplikowana i trzeba było czasu aż producenci to rozwiążą.
        Skoro miasta zakorkowane wprowadziły ten system to i u nas musi się pojawić .
        Pytanie tylko kiedy. Ja uważam ze już pora na system pilotażowy. Miasto czekało
        na wprowadzenie karty miejskiej który to przetarg oprotestowała mennica.




        >,to jak znam życie cena wypożyczenia
        > roweru i tak będzie zaporowa dla biedniejszych mieszkańców.
        Bogatsi leją na r.m.
        Rowery nie koga stać .Jesli cena bedzie zbyt wysoka zawsze mozna ja zmniejszyć.
        Pierwsze 30 minut będzie za dramo najprawdopodobniej.


        >Ustalając cenę
        > wynajmu urzędnicy czy ktokolwiek będzie to robił powinien brać pod uwagę np.
        > żeby pięcioosobową rodzinę o małych dochodach było na taki "coweekendowy" space
        > r
        > rowerowy stać np. cztery razy w miesiącu,
        Tu małe nieporozumienie. To mają byc rowery miejskie a nie wycieczkowe.
        One mają obsługiwac głównie centrum aby wyrzucić z niego cześć ruchu
        samochodowego. Dlatego te ograniczenie 30 minut. Jadą na wycieczkę możesz kilka
        razy sie przesiąść a zapłacic na ostatnim etapie tylko za przekroczenie terminu
        ostatniego wypożyczenia
        Jeśli wydaje ci sie to niesprawiedliwe to powiem ze na zachodzie rower miejski
        wypożyczany jest 24 razy w ciągu doby. Znaczy ze służy 24 osobom i to za darmo.
        Komercyjnie wypożyczają rowery turyści.Ale muszą być jakies dochody aby system
        funkcjonowała.
        Jak masz rodzinę to radzę zainwestowac w rowery.
        Wczoraj wróciłem z dwudniowego wypadu w góry na rowerze za 156 zł z hipermaketu
        więc to bzdura że nie da się ich używać. Zresztą osoba od której ten rower
        pożyczyłem zrobiła na nim pewnie ponad 10 000 km oczywiście z konserwacją.



        a nie że cena będzie taka jak bilety
        > do ZOO, że jak człowiek chce wejść to od razu z grubej rury ponad dychę na
        > osobę, albo do kina minimum 14 zeta na głowę- qwa ten kraj schodzi na jeszcze
        > większe psy :P
        To dowód ze zamiast inwestować z płatne korty i baseny warto zainwestować w
        darmową rekreację i sport co dają ścieżki.
      • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 27.04.09, 17:17
        Gość portalu: gość napisał(a):
        > a w ogóle najlepiej to by było jakby Wrocław zaoferował pomo
        > c
        > po prostu prywatnym inwestorom w takim przedsięwzięciu,
        Jaką pomoc ? Darmową powierzchnię ? przecież to strata dla miasta.
        Nie masz pojęcia jaki to koszt i odpowiedzialność taki system.
        To przedsięwzięcie niedochodowe więc żaden prywaciaż w to nie wejdzie.
        Przecież przed chwila protestowałeś(aś) że ceny moga być za wysokie.
        To skomplikowany system np przewożenia rowerów między wypożyczalniami. W ten
        system wpisują się wolontariusze . Kto by chciał za darmo pracować dla prywaciarza ?
        Wolontariusz może mieć np darmowy abonament.
        Rowery miejskie nie sa do zarabiana tylko do rozładowania korkow.
        Gdy Wrocław się zakorkuje to UM pokazuje alternatywę więc to swoisty zwór
        bezpieczeństwa. Rowery pokązą swoja siłę podczas Euro 2012.
        Warto sobie wyobrazić znaczenie systemu gdy będzie strajk tramwajarzy lub jakaś
        awaria.
        Na zachodzie często jest tak ze brakuje rowerów na stojaku.
        Każdy kto jeździ rowerem wie że 1000 rowerów we Wrocławiu nie załatwi problemu
        skoro w mieście jest 200 000 rowerów.
        Rowery miejskie pomogą rozbudować ddr po to aby znów sztandarowym prezentem na
        komunię był rower.
      • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 27.04.09, 17:48
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > po prostu prywatnym inwestorom w takim przedsięwzięciu,
        Znasz jakie przedsięwziecie prywatne we Wrocławiu za kilkanascie milionów
        nastawione na rekreację lub transport ?
        Czy rozumiesz że przepisy nakładają na gminę obowiązek zapewnienia transportu ?
        Czy tak trudno zauważyc kres przepustowości ulic dla aut ?
        Czy wiesz jak wyglądają drogi i chodniki na duzych osiedlach ?
        Tam już nie ma miejsca na dodatkowe auta.






        > a nie że wszyscy robią
        > ściepę i z budżetu miasta rowery kupują - o takim modelu finansowania, to
        > powinniśmy już dawno zapomnieć,
        Jeszcze system nie został wdrożony a ty już każesz o nim zapomnieć.
        Może gazet nie czytasz i nie wiesz ze program budowy autostrad padł właśnie po
        tym jak autostrady miały budować prywatne firmy i zarządzać nimi przez 20 lat po
        czym przekazać je państwu.
        To nie wypaliło i państwo musi partycypować w budowie tych autostrad.




        > bo jak ktoś nie chce takich rowerów w mieście t
        > o
        > co mamy go do nich zmuszać?
        Ja nie chcę aut w mieście a muszę się godzić że gmina na same remonty przeznacza
        ponad pół miliarda rocznie.


        >- zaoferować takim firmom działki w dzierżawę po
        > niskiej cenie, albo jakieś pomieszczenia do wynajmu i od razu znalazłoby się
        > kilku chętnych do inwestowania kasy.
        Nie kpij sobie.Znasz taki system w innym miescie ?
        System wybuduje miasto a zarzadzanie może przekazać prywatnej firmie.


        > Jakby inwestorów było przynajmniej dwóch
        > lub trzech, to byłaby konkurencja i ceny byłyby niższe.
        Bzdura, obsługa kosztowałaby kilkakrotnie więcej .Rowery by się mieszały.Nie
        rozumiesz ze rowery będą zostawiane w innym miejscu niż wypożyczono wiec mały
        system się nie sprawdzi (np koszt przewozu rowerów ciężarówkami) .
        Jak wierzysz w konkurencję to kup bilet w Kolejach Dolnośląskich a potem
        przesiądź się na PKP . Łączna cena biletu jest większa niż jak cała linię
        obsługiwała PKP. Wsiądź do pociągu do Strzelina w dwie osoby i zapłać za bilet
        6,50 zł.
        Potem sprawdź że bus kosztuje na tej trasie 6,50 zł.
        Żadna korzyść dla podróżnych tylko chaos (mniej kursów) i podnoszenie kosztów i
        każdego z przewoźników.


        > No i jak obsługiwałyby
        > to firmy prywatne, to jakby ludzie wtedy dbali o te rowerki, bo by się bali, że
        > od razu ich ktoś do sądu poda albo na policję, a tak to rozpieprzą >jak wszystko
        Kolejne niezrozumienie. System byłby dawno wdrożony gdyby nie problemy z
        identyfikacją. Jak będzie identyfikacja (abonament ,nr karty lub telefonu) to
        można ustalić kto zniszczył rower.

        > inne - np. "niezniszczalne" murki na wrocławskim RR :D czy autobusy, które
        > niedawno były nowe a już są zarzygane, zasyfione,, popisane i obdarte z każdej
        > pianki... ale i tak to wszystko
        Młodzież musi się wyszaleć. Wiele wandalizmów jest z nudów.
        Rowerek pozwoli się wyżyć a i rzadziej taki delikwent wsiadzie do autobusu.
        Złapany wandal powinien odpracować szkody. Przewożenie rowerów między
        wypożyczalniami (lub mycie i konserwacja) to robota dla młodych wandali .
        Pamiętajcie ze społeczeństwo trzeba wychować. Bez wprowadzania takich systemów
        zawsze wspólne będzie czymś obcym. Do tego dochodzi się latami i wiąże się to z
        kosztami.
        Czy ktoś liczył ile kosztuje naprawa trawników na ktorych parkuja auta ?
        Czy ktoś liczył ile razy można przejechać autem wzdłuż chodnika zanim płytki się
        zaczną ruszać ?
    • Gość: kub Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.04.09, 07:47
      Wreszcie rowerowa akcja w mediach, znakomita sprawa. Ale to nie wystarczy, nawet
      mimo tego, ze najwyrazniej rower staje sie modny. Tylu rowerzystow co teraz
      jeszcze wroclaw nie widzial, na drogach rowerowych robi sie ciasno, i bardzo
      dobrze. Ale zeby zachecic jeszcze wiecej osob konieczna jest poprawa
      infrastruktury. To dobrze, ze w miescie jest oficer rowerowy, pewnie jakis wplyw
      na rozwoj ddrów. Niestety, projektanci drog o rowerzystach nie mysla, a jak juz
      sa zmuszani, to robia to na szarym koncu. Rece opadaja jak widzi sie projekty
      jak ten: img.photobucket.com/albums/v230/gesah/Grabiszynska-1.jpg
    • Gość: Franek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.srv.volvo.com 24.04.09, 07:54
      Co gorsze, w wielu miejscach niewiele trzeba zrobić, żeby było
      lepiej, tylko nikomu się nie chce. Ja jeżdzę do pracy wałami, od
      Leclerka przez Mosty Warszawskie aż do Placu Grunwaldzkiego. Piasek
      i czasem błoto mi nie przeszkadzają, ale wykopany kanał ściekowy po
      nieisniejącym już browarze, przez który trzeba omijać Most
      Warszawski górą, doprowadza mnie do szewskiej pasji. Kładka chyba
      nie kosztuje dużo, a zaoszczędziłoby mnóstwo czasu i przedłużyło
      trasę rowerowo-spacerową. Podobnie po drugiej stronie mostu,
      wystarczyłoby zalać te kocie łby i przedłużyć barierkę, aby trasa
      była naprawdę fajna. Ale jest też druga strona medalu, jako kierowca
      nie znoszę rowerzystów jadących poboczem, w miejscu, gdzie jest już
      ścieżka rowerowa. Wdłuż Legnickiej czy Kasprowicza, ścieżki są
      naprawdę całkiem wygodne, mimo to jadący wariat między samochodami
      zdarza się nad podziw często.
      Ps. Bardzo podoba mi się organizacja ruchu rowerowego w Holandii.
      Amsterdam pod wieloma względami przypomina Wrocław: podobna wielkość
      miast, dużo starej zabudowy i wąskich ulic, znacznie więcej kanałów -
      jest się na czym wzorować przy projektowaniu ruchu rowerowo-
      samochodowo-pieszego.
      W Kopenhadze, no cóż, bardziej to przypomina polskie realia,
      rowerzystów jadących po chodniku razem z pieszymi jest pełno
      wszędzie.
      • bikestats.pl złoty krawężnik dla prezydenta 24.04.09, 11:21
        Oczywiście że niewiele potrzeba żeby coś naprawić.
        Była nawet taka akcja złoty krawężnik dla prezydenta
        blase.bikestats.pl/index.php?did=42762
        Na ul. Ślężnej łataliśmy betonem krawężniki na drogach rowerowych
    • mamuska-z-jajami najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 08:17
      najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz jazdy rowerem po rynku! To dla nas
      rowerzystow symbol podejscia wladz miasta do jednosladow! Poki jest zakaz -
      takie texty uznajemy za slodki PR wladz.
      • Gość: do mamuśki Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 09:00
        1. pisz w swoim imieniu - nikt cię nie upoważniał do reprezentowania innych.
        2.Fantastycznie, ze przynajmniej po rynku można spacerować z dzieckiem bez
        niebezpieczeństwa, ze jakiś rowerowy idiota potraci kogoś pędząc między ludźmi
        (jak to bywa na chodnikach w całym mieście)
        • czechofil Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 09:53
          > 2.Fantastycznie, ze przynajmniej po rynku można spacerować z
          dzieckiem bez
          > niebezpieczeństwa, ze jakiś rowerowy idiota potraci kogoś pędząc
          między ludźmi
          > (jak to bywa na chodnikach w całym
          mieście)

          Tak się składa, że ten zakaz jest kompletnie olewany przez
          rowerzystów, zresztą według mnie jak najbardziej słusznie. Osobiście
          zdarza mi się dość często przejeżdżać przez rynek na rowerze (na
          przykład uczynię to dziś i to już niedługo) i jeszcze nikt mnie
          nigdy z tego powodu nie prześladował...
          • Gość: Lauek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.ite.pl 24.04.09, 10:05
            No to uważaj, sam kilkakrotnie widziałem jak miejscy karzą tych co na dwóch kółkach tam jeżdżą..

            Osobiście uważam, że powinien tam być zakaz "galopowania" na rowerach (przecież każdy potrafi odróżnić kogoś kto spokojnie jedzie od takiego co pędzi na potęgę).
            Przecież prowadzenie przez te pareset metrów bike'a w sytuacji kiedy jazda na nim nie tylko jest o wiele przyjemniejsza ale i bardziej efektywna to jakiś horror..
            • czechofil Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 10:11
              > No to uważaj, sam kilkakrotnie widziałem jak miejscy karzą tych co
              na dwóch kół
              > kach tam
              jeżdżą..

              Jestem na to przygotowany i mam nawet przygotowaną wymówkę, a
              mianowicie przy wjeździe od strony ul. Świdnickiej nie ma znaku
              zakazującego jazdy rowerem po Rynku. O ile się orientuję w prawie,
              to wystarczy do spławienia nadgorliwych strażników miejskich...
              • Gość: s Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 10:32
                to samo jest od strony bramy naprzeciwko Fredry ;) mam te sama wymowke... kiedys
                straznicy probowali mnie gonic na swoich klekotach... nie udalo sie ;)
                • sokolasty Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 19:38
                  do do mamuski
                  "2.Fantastycznie, ze przynajmniej po rynku można spacerować z dzieckiem bez
                  niebezpieczeństwa, ze jakiś rowerowy idiota potraci kogoś pędząc między ludźmi
                  (jak to bywa na chodnikach w całym mieście) "

                  Zakładasz, że jak będą rowerzyści, to od razu będą jeździć jak wariaci.
                  • wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 27.04.09, 19:21
                    sokolasty napisał:

                    > Zakładasz, że jak będą rowerzyści, to od razu będą jeździć jak wariaci.

                    Nie on zakłada że jak zwykle puści dziecko samopas na drodze publicznej jaką
                    jest bez wątpienia Rynek.
                    Być może nie otoczy właściwą opieką dziecko tak jak to czyni na co dzień na
                    chodniku bo nazywając rowerzystów idiotami sam przyznaje się ze jest idiota nie
                    znający kodeksu drogowego.
                    On nie wie że po chodniku mają prawo poruszać się rowerzyści jak i samochody.
                    Pewnie uważa że nie musi trzymać dziecka za rękę a ono może biegać w poprzek
                    chodnika jak po podwórku czy placu zabaw.
                    Brak znajomości prawa i strofowanie innych nazwać należałoby idiotyzmem a nie
                    ocieranie się rowerzystów o pieszych co częściej jest z winy pieszego niż
                    rowerzysty.Pieszy może bowiem nagle skręcić i wejść pod rower niezależnie czy
                    rowerzysta jedzie 30 czy 10 km /h.
                    Dlatego doświadczeni rowerzyści jadąc c.r-p lub chodnikiem omijają dalej niż na
                    1 m pieszego.
                    • Gość: artek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.04.09, 20:36
                      > Nie on zakłada że jak zwykle puści dziecko samopas na drodze
                      > publicznej jaką jest bez wątpienia Rynek.

                      rynek nie jest drogą publiczną. miejscem publicznym tak, ale zdecydowanie
                      nie drogą.

                      > Pewnie uważa że nie musi trzymać dziecka za rękę a ono może biegać
                      > w poprzek chodnika jak po podwórku czy placu zabaw.

                      na rynku nie ma chodnika, a raczej cały rynek jest chodnikiem - deptakiem. i
                      tak, na rynku dzieci mogą sobie swobodnie biegać a piesi chodzić. i ma rynku nie
                      trzeba kurczowo trzymać dziecka za rękę. dla ułatwienia zrozumienia tych faktów
                      powiedzmy, że rynek jest takim dużym placem zabaw dla dorosłych i dla dzieci. z
                      kawiarniami, ławkami a nawet i fontannami.

                      co nie zmienia faktu, że nawet i w takich warunkach nie ma większych
                      przeciwwskazań do przejeżdżania rowerem, naturalnie przy zachowaniu tzw.
                      szczególnej ostrożności.
                      • wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 28.04.09, 17:15

                        > rynek nie jest drogą publiczną. miejscem publicznym tak, ale zdecydowani
                        > e
                        > nie drogą.
                        Jak nie jest droga skoro ruch po nim reguluja znaki drogowe
                        >
                        To jest droga w strefie zamieszkania. Na runku jest ulica Sukiennice na której
                        również stoją znaki.

                        > na rynku nie ma chodnika, a raczej cały rynek jest chodnikiem - deptakiem.
                        Nie jest chodnikiem. Kodeks drogowy zabrania jazdy po chodniku a po Rynku ruch
                        pojazdów jest dopuszczony.

                        >i
                        > tak, na rynku dzieci mogą sobie swobodnie biegać
                        Rynek to nie boisko ani plac zabaw. To droga publiczna z pierwszeństwem dla
                        pieszych. Piesi nie muszą po nim chodzić w parach a moga chodzić całą
                        szerokością czyli moga chodzic np czwórkami.



                        > a piesi chodzić.
                        To prawda piesi moga po Rynku chodzić :)

                        > i ma rynku ni
                        > e
                        > trzeba kurczowo trzymać dziecka za rękę.
                        Prawo nie mówi czy kurczowo ale KK zabrania pozostawiać dziecka bez opieki .
                        Jęsli dziecko biega tam gdzie jeżdżą setki samochodów to rodzicowi trudno się
                        będzie wybronić jeśli dziecko spowoduje wypadek wbiegając pod auto.


                        > dla ułatwienia zrozumienia tych faktów
                        > powiedzmy, że rynek jest takim dużym placem zabaw dla dorosłych i dla dzieci.

                        Dla zrozumienia tych faktów polecam poszukac w PoRD czy na placach zabaw stawia
                        się znaki drogowe.
                        Czy po placach zabaw wolno jeżdzić samochodem ?

                        > kawiarniami, ławkami a nawet i fontannami.
                        >
                        To niczego nie zmienia bo to mozna znaleźć przy wielu ulicach.
                        Rynek to strefa zamieszkania i dozolony tam bylby ruch pojazdow w tym rowerow z
                        prędkościa 20km/h gdyby nie dodatkowe znaki ograniczajace prędkośc do 10k/h i
                        eliminujace ruch rowerow z Rynku.
                        Aby było weselej to nie ma zakazu jazdy rowerem tylko pojazdami rowerowymi.
                        Kodeks drogowy nie podje definicji pojazdu rowerowego.
                        Może to chodzi o rower z silnikiem elektrycznym ?
                        O ile pamiętam to na Kurzym Targu jest tablica dotyczy też rowerów.
                        Na Kuźniczej dotyczy pojazdów rowerowych.
                        Na Mikołaja chyba rowerów i pojazdów inwalidów. Od placu Solnego riksz i rowerów
                        ( coś mogłem pokręcić) ale wiem ze są co najmniej 3 rodzaje tabliczek.
                        Zostawmy już te błędy formalne bo liczy się fakt ze rowerzyści są na Rynku
                        niemile widziani .
                        Przepisy unijne zabraniają dyskryminacji obywateli. Zakaz jazdy rowerem przy
                        jednoczesnym dopuszczeniu dorożek , aut urzędników magistratu i właścicieli
                        lokali czy tez Vipów to oczywista dyskryminacja. Jeśli naprawdę jest tam
                        zagrożenie dla pieszych to ruch aut powinien być ograniczony do minimum (dostawa
                        towarów,obsługa imprez)
                        • Gość: artek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.09, 07:44
                          > Rynek to nie boisko ani plac zabaw.

                          doprawdy? a ja widziałem na rynku mecze piłki nożnej, mecze koszykówki,
                          koncerty, zabawy, tańce, jarmarki ...
                          nie chrzań głupot pls. wrocławski Rynek (pisany z dużej litery, nazwa własna)
                          jest specjalnym, bardzo specyficznym miejscem. pełni wiele funkcji, z których
                          bycie drogą jest akurat najmniej istotną.
              • wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 27.04.09, 19:11
                czechofil napisał:

                >
                > Jestem na to przygotowany i mam nawet przygotowaną wymówkę, a
                > mianowicie przy wjeździe od strony ul. Świdnickiej nie ma znaku
                > zakazującego jazdy rowerem po Rynku.
                Słaba wymówka. Znak tam był ale został zdjęty bo był źle postawiony.
                To znak dublujący. Nie mozesz wjeżdżać ( teoretycznie) od ul.Świdnickiej a to
                dlatego, że na Świdnickiej też jest zakaz :P
                Po Świdnickiej mogą jeździć tylko auta dostawcze i to w określonych godzinach.
                Świdnicka to deptak ale skoro deptak na Oławskiej i na Szewskiej oraz inne ma
                dopuszczony ruch rowerów to uważam zakaz jazdy po Świdnickiej za kolejny przejaw
                polityki UM która jest wroga dla rowerzystów.
                Moze by pan Dutkiewicz zniósł zakazy jego poprzednika Zdrojewskiego który wiele
                zła dla rowerzystów zrobił. Poniewaz pan Zdrojewski ostatnio sporo szkodzi
                Wrocławiowi to moze lojalność dla swego promotora nowy prezydent by odłożył do
                lamusa ?
                Głosowałąem na Dutkiewicza bo obiecywał wspierać ruch rowerowy we Wrocławiu.
                Może by pan się wywiązała z obietnic wyborczych ?



                >O ile się orientuję w prawie,
                > to wystarczy do spławienia nadgorliwych strażników miejskich
                DO spławienie SM wystarczy jakikolwiek sprzeciw.
                To lenie i nie chce się im wypisywać wniosków do Sądu Grodzkiego.A gdyby się
                przydarzyło to jest czas na przygotowanie linii obrony.
                SG np nie karze kierowców parkujących na trawniku jeśli ten nie jest ogrodzony
                lub nie ma tabliczki.
                Na Rynku nie ma bezwzględnego zakazu ruchu. Trudno będzie przed SG udowodznić SM
                że stworzyles zagrożenie większe niż inne pojazdy jeśli udowodnisz, że nie
                jechałeś szybko.Można zarzucić SM ze czepiła się tylko ciebie choć w tym samym
                czasie po Rynku jechało wielu rowerzystów. Takie wybiórcze karanie to łamanie prawa.
                SM jeśli podejmuje interwencję to musi interweniować w stosunku do wszystkich.
                Inaczej to są szykany w stosunku do twojej osoby.
                Masz prawo się zapomnieć jaki znak był przy wjeździe bo np. wprowadziłes rower
                spacerując sobie ze znajomymi i nie patrzyłeś na znaki będąc zajęty rozmową. A
                ponieważ na co dzień widzisz setki pojazdów jeżdżących po Rynku to nie
                spodziewałeś się, że jest tam zakaz uderzający w rowerzystów. Możesz powiedzieć
                że wsiadłeś na rower na ulicy Rynek-Sukiennice a tam nie było żadnego zakazu
                ruchu rowerem po Rynku ;P
                Tak naprawdę wjazdów na Rynek bez zakazu jest kilka. Można wykorzystać różne
                pasaże i przejścia.




            • Gość: obcisły Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.04.09, 14:03
              masz rację, sam jeżdżę na rowerze, ale bez przesady! Rynek to miejsce
              niekoniecznie dla rowerzystów! Mojej dziewczynie pajac taki zerwał torebkę, bo
              zahaczył....szkoda słów, pędził jak debil iz ero przepraszam! Dzieci, starsze
              osoby, no i też zwierzaki są biedne z zetknięciu z rowerem! dajcie spokój z
              rynkiem, nie ma ścieżek, no...parę, a co za atrakcja pokazać się w Rynku???
              chyba dla lansu i nie widzę więcej powodów ;-))))))) precz zlansearmi rowerowymi!
              • czechofil Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 14:11
                > masz rację, sam jeżdżę na rowerze, ale bez przesady! Rynek to
                miejsce
                > niekoniecznie dla rowerzystów! Mojej dziewczynie pajac taki zerwał
                torebkę, bo
                > zahaczył....szkoda słów, pędził jak debil iz ero przepraszam!
                Dzieci, starsze
                > osoby, no i też zwierzaki są biedne z zetknięciu z
                rowerem!

                Sam widzisz, że zakaz ten jest nieskuteczny i notorycznie łamany.
                Jak ktoś nie ma rozumu, to żadne zakazy go nie zatrzymają. A
                spokojni, rozsądni rowerzyści tylko na tym
                tracą...

                a co za atrakcja pokazać się w Rynku???
                > chyba dla lansu i nie widzę więcej powodów ;-))))))) precz
                zlansearmi rowerowym

                Żadna atrakcja, żaden lans, tylko zwykła potrzeba komunikacyjna.
                Jadąc np. od Św. Mikołaja w kierunku Wita Stwosza jest to naturalna,
                najkrótsza droga...
                • Gość: obcisły Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.09, 00:13
                  g. prawda, żaden skrót, żadna najkrótsza droga przez rynek, gdzie nie należy
                  szybko jechać! dobrze wiecie o tym lanserzy rowerowi i dla hecy, dla pokazania
                  się tylko musicie koniecznie jechać po rynku! nie ma żadnego sensownego powodu,
                  żeby rowery tam były. jak to turystyka, jaka komunikacja, czyste bzdury i
                  propaganda! dlaczego tak bardzo nie walczycie o nowe ścieżki?????????? tylko o
                  to, żeby sie pokazac w rynku? lans, hasła i zero pożytku.
                  jeśli zakaz jest łamany to straż miejska razem z policją powinna to egzekwować!
                  • czechofil Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 25.04.09, 09:00
                    > g. prawda, żaden skrót, żadna najkrótsza droga przez rynek, gdzie
                    nie należy
                    > szybko jechać! dobrze wiecie o tym lanserzy rowerowi i dla hecy,
                    dla pokazania
                    > się tylko musicie koniecznie jechać po
                    rynku!

                    Masz problemy ze zrozumieniem podstawowych praw fizyki. Jadąc od ul.
                    Św. Mikołaja w kierunku ul. Wita Stwosza przejazd północną pierzeją
                    Rynku jest najkrótszym z możliwych. I żebyś się nie wiem jak
                    lnasował na forum, to tego nie podważysz. Do szkół kolego trzeba
                    wrócić, chyba że nie zdążyłeś ich jeszcze skończyć...?
                    • Gość: artek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.04.09, 12:17
                      >> g. prawda, żaden skrót, żadna najkrótsza droga przez rynek, gdzie
                      >
                      > Masz problemy ze zrozumieniem podstawowych praw fizyki. Jadąc od ul.
                      > Św. Mikołaja w kierunku ul. Wita Stwosza przejazd północną pierzeją
                      > Rynku jest najkrótszym z możliwych.

                      dodaj jeszcze, że w zasadzie jedyne w miarę sensowne alternatywy to grodzka i
                      trasa wz. przy czym sensowność tych alternatyw zasadza się wyłącznie na tym że
                      są, a nie na tym, że się da nimi na rowerze szybko i bezpiecznie
                      przejechać. bo choć droga przez stare miasto i rynek jest mało komfortowa, to
                      jednak samochodów tam o wiele mniej.
                      a tak przy okazji - to swoista schizofrenia, namiętnie wywalać rowery z jezdni,
                      bo przeszkadzają samochodom w jeździe, i jednocześnie blokować drogę przez
                      rynek, zmuszając jednocześnie do objazdów .. jezdniami wśród samochodów.
                  • wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 27.04.09, 20:27
                    Gość portalu: obcisły napisał(a):

                    > g. prawda, żaden skrót, żadna najkrótsza droga przez rynek,
                    Widać ze wiesz lepiej niż rowerzyści. Ta literka "g." tez dużo mówi a sile Twych
                    argumentów.
                    Może jak będę jechał do Rynku aby coś załatwić ( biblioteka, BOK Dialogu itd)
                    to mi wytłumaczysz którymi ulicami mam objechac Rynek.
                    Może znasz jakąś ścieżkę rowerowa w okolicy Rynku ?
                    Odpowiedź na to pytanie cos by powiedziała o Twej znajomości miasta.

                    >gdzie nie należy
                    > szybko jechać!
                    A kto mówił ze po Rynku należy szybko jechać ?
                    Tam chyba są znaki ograniczające prędkość .


                    >dobrze wiecie o tym lanserzy rowerowi
                    Nie wytrzeźwiałeś jeszcze po wizycie w Rynku ?

                    > i dla hecy, dla pokazania
                    Biedaku, tak trudno zrozumieć, że rower służy do szybkiego poruszania się po
                    mieście i to jest właśnie powód że rowerzyści nie chcą nadkładać drogi aby
                    objeżdżać Rynek ?
                    Może ty się lansujesz swoim autkiem ( cokolwiek to znaczy) a rowerzyści
                    zaglądają do Rynku często aby zobaczyć co tam się dzieje.Może jakiś happening
                    albo wystawa. Ale w Rynku jest sporo instytucji gdzie załatwiają sprawy rowerzysci.

                    > się tylko musicie koniecznie jechać po rynku!
                    Nie musimy . Ale Rynek jest dla wszystkich. MA 4 hektary i rowerzysći też tam
                    się zmieszczą.

                    >nie ma żadnego sensownego powodu,
                    > żeby rowery tam były.
                    Sensowny rower jest taki ze żyjemy w wolnym kraju .
                    Nie ma zakazu wprowadzania rowerów na Rynek jak sugerujesz.
                    Jazda rowerem do Rynku aby się napić piwa jest sensowniejsza niż dojazd tam autem.
                    Skoro piszesz że nie ma sensownego powodu aby rowery były w Rynku to wytłumacz
                    mi dlaczego UM prowadzi w Rynku informację turystyczną a ta ma wypożyczalnię
                    rowerów?
                    Nie widzisz sensu aby turysta który ma mało czasu zwiedzał centrum na rowerze ?



                    > jak to turystyka, jaka komunikacja, czyste bzdury i
                    > propaganda!
                    Jeśli się nie najarałeś to żal mi Ciebie.
                    A może wróciłeś z jakiegoś baru w Rynku ?
                    Wiele miast w Polsce i za granicą zwiedziłem ale nie znam takiego gdzie byłby
                    zakaz jazdy rowerem w Rynku.
                    Wrocław to zaścianek ale nie dziwi skoro mieszkają w nim tacy jak Ty.


                    > dlaczego tak bardzo nie walczycie o nowe ścieżki?????????? tylko o
                    > to, żeby sie pokazac w rynku?
                    My mamy walczyć o ścieżki ?
                    Budowa ścieżek to obowiązek gminy.
                    My walczymy z durnymi zakazami i pokazujemy złą wolę.
                    Jeśli jest zakaz jazdy w Rynku to powinien być uzasadniony aby można było te
                    decyzję zaskarżyć.
                    Nie można bowiem zakazać wszystkim jazdy rowerem bo ktoś kiedyś kogoś potracił
                    albo dlatego że dealerzy narkotyków jeździli kiedyś rowerami jak udowadniał to
                    pan Zdrojewski w TeDe.




                    > lans, hasła i zero pożytku.
                    Dla kogoś dla którego Rynek to miejsce gdzie można się napić fakt, że inni chcą
                    dojechać tam rowerem może być mało pożyteczne.
                    Proponuję jeździć rowerem to zrozumiesz że jest bez sensu schodzić z roweru tam
                    gdzie mogą się poruszać samochody.

                    > jeśli zakaz jest łamany to straż miejska razem z policją powinna to egzekwować!
                    Straż Miejska jest zajęta sprawdzanie przepustek bo tych wystawili tak dużo że
                    sami się gubią. Słupek na Kurzym Targu nie nadąża się opuszczać toteż jeden
                    strażnik stoi przy nim na stałe.
              • Gość: wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.e-wro.net.pl 27.04.09, 19:57
                Gość portalu: obcisły napisał(a):

                > masz rację, sam jeżdżę na rowerze, ale bez przesady! Rynek to miejsce
                > niekoniecznie dla rowerzystów!
                To jazda rowerem po Rynku to przesada ?
                To chyba ty przesadzasz.
                Dlaczego nie miałbym wjechać na Rynek skoro mam tam interes ?
                A co Ty robisz w Rynku ? Może też ci zakazać spacerów skoro byłeś tam 1000 razy ?
                Czy Rynek jest głownie dla tych co idą tam się napić ?
                Czy oni aby czasem w 90% nie wracają autami do domu ?
                A może nie pamiętasz ze po Rynku jeździły tysiące aut i wiele tramwai a Rynek
                żył i nie było tam wypadków ? Były przystanki , był postój taksówek, była stacja
                benzynowa i wielki parking. Wcześniej cały Rynek na każdej pierzei był okupowany
                przez handlarzy.
                Tam był rój ludzi i zwierząt.Dziś na Rynek wjeżdża ok 1000 samochodów dziennie
                (inwalidzi, ViPy, własciciele lokali, dostawcy, goście ratusza, dorożki,
                patrole, firmy sprątające, TV, obsługa imprez itd)




                >Dzieci, starsze
                > osoby, no i też zwierzaki są biedne z zetknięciu z rowerem!
                Masz rację . Można pobrudzic odzież. Ale przyznaj że żaden rowerzysta nie
                planuje wjechać w pieszego. To pieszy zmienia tor ruchu wchodząc pod rower lub
                auto. Uważać powinni obydwaje.
                Może komuś spaść torebka z ramienia. Ale i rowerzysta może rozwalić głowe jak mu
                pieszy spowoduje wypadek. Art 33 PoRD pozwala rowerzystom jeździć po chodnikach
                a przecież Rynek to nie chodnik tylko jak droga w strefie zamieszkania.
                W strefie zamieszkania pierwszeństwo mają piesi.
                O ile pamiętam na Ryku jest normalna droga wewnętrzna a nie strefa zamieszkania
                więc tam auta mają pierwszeństwo.
                Sprawdzę to przy okazji ale od strony Oławskiej jest tablica "Droga wewnętrzna"
                więc chyba strefa kończy się na Szewskiej.
                Zresztą tego i tak nie wie nikt kto spaceruje po Rynku jakby to był chodnik lub
                droga dla pieszych.




                > dajcie spokój z
                > rynkiem, nie ma ścieżek, no...parę, a co za atrakcja pokazać się w Rynku???

                Hłe Hłe , to po co tam prowadziłeś dziewczynę ?
                Wygląda na to że to ty znalazłeś się w Rynku z kobietą bo dla ciebie Rynek to
                atrakcja. Zrozum ze dla wielu rowerzystów Rynek to normalna droga. Objechać
                Rynek ulicami okólnymi to hamowanie ruchu bo są zastawione autami a większość z
                nich jest jednokierunkowa.
                Skoro rowerem mozna jeżdzić po okolicznych deptakach ( Szewski, Oławski) to
                dlaczego rowerzyści mieliby potracać pieszych tylko na Rynku ?
                Fakt ze jakiś "debil" zerwał torebkę Twej dziewczynie to kolejny dowód że zakaz
                jest durny.
                Debile jak widać mimo zakazu jeżdżą po Rynku a normalni rowerzyści są skazani na
                jazdę naokoło.
                Tymczasem należałoby karać za szybką jazdę.
                Jak widać łatwiej wprowadzić durny zakaz aby nie być zmuszonym wyłapywac durniów.
                To tak ajkby zakazać jazdy po autostradzie tylko dlatego że czesć kierowców
                przekracza na nich 130 km/h.
                To się nazywa odpowiedzialność zbiorowa.
                Zakaz jazdy rowerem po Rynku jest niekonstytucyjny bo narusza interesy grupy
                mieszkańców. Jeśli jest zagrożenie to powinien być zakaz dla wszystkich inaczej
                to dyskryminacja. Co innego ograniczenie prędkości.
                Miasto zakazuje jazdy rowerzystom ale wprowadza na Rynek dorożki.
                Albo są tam zagrożenia i ogranicza się ruch do niezbędnego albo preferuje się
                jednych kosztem innych (być może pobiera się opłatę od dorożkarzy).





                > chyba dla lansu i nie widzę więcej powodów ;-))))))) precz zlansearmi rowerowym
                > i!
            • wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 27.04.09, 18:43
              Gość portalu: Lauek napisał(a):

              > No to uważaj, sam kilkakrotnie widziałem jak miejscy karzą tych co na dwóch kół
              > kach tam jeżdżą..
              Nie strasz nie strasz bo się .....
              Coś widziałeś ale nie wiesz co. Może widziałeś upomnienie a może widziałeś
              karanie jadącego z dużą prędkością.
              Oficjalnie nie wolno ale jest zalecenie aby nie karać.
              W Sukiennicach jest siedziba SM a w Rynku można spotkać kilkudziesięciu
              rowerzystów na raz.
              Zakaz będzie niedługo zniesiony bo jest idiotyczny.
              Miałby sens gdyby po Rynku nie wolno było jeździć samochodami.



              > Osobiście uważam, że powinien tam być zakaz "galopowania" na rowerach (przecież
              > każdy potrafi odróżnić kogoś kto spokojnie jedzie od takiego co pędzi na potęg
              > ę).
              I potrafi to zrobić SM.
              Dlaczego nikt się nie czepia aut szybko jadących po rynku ? Tam chyba jest
              ograniczenie do 10km/h a auta jadą z prędkością 30km/h co łatwo ocenić .

              > Przecież prowadzenie przez te pareset metrów bike'a w sytuacji kiedy jazda na n
              > im nie tylko jest o wiele przyjemniejsza ale i bardziej efektywna to jakiś horr
              > or..
              Prowadząc rower trudniej się przecisnąć miedzy pieszymi.
              Ktoś uznał że auto i dorożka stanowi mniejsze zagrożenie niż rower.
              SM musi dojechać radiowozem pod drzwi Ratusza jakby nie mogli zaparkować na
              Oławskiej czy Kurzym Targu.
              Widziałem niedawno jak woźnica zaciął konia aby ten pogalopował. Udało się konia
              po chwili opanować.
            • wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 27.04.09, 18:44
              Gość portalu: Lauek napisał(a):

              > No to uważaj, sam kilkakrotnie widziałem jak miejscy karzą tych co na dwóch kół
              > kach tam jeżdżą..
              >
              > Osobiście uważam, że powinien tam być zakaz "galopowania" na rowerach (przecież
              > każdy potrafi odróżnić kogoś kto spokojnie jedzie od takiego co pędzi na potęg
              > ę).
              > Przecież prowadzenie przez te pareset metrów bike'a w sytuacji kiedy jazda na n
              > im nie tylko jest o wiele przyjemniejsza ale i bardziej efektywna to jakiś horr
              > or..
          • bf109 Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 10:27
            Mnie na rynku zatrzymała straż miejska za jazdę na rowerze.

            Nie rozumiem tego po co wprowadzać jakieś komusze rozwiązania z
            Francji. Rowery są dzisiaj śmiesznie tanie, można je mieć od 50 zł,
            kasę na kupno rowerów trzeba przeznaczyć na postoje rowerowe i
            ścieżki. Większośc ludzi jak dostanie możliwość jazdy po normalnych
            trasach (z asfaltu, nie kostki!!!, nie kończące się ślepo) i -
            przede wszystkim!!! - normalnego parkowania, na parkingach
            rowerowych wystawionych na publiczny widok (nic tak nie odstrasza
            złodzieja jak widok ludzi), najlepiej pod okiem kamery. Gdzie mam
            dzisiaj zostawić rower kupiony za prawie cztery tys. zł?? Ja tam
            sobie nie wobrażam jazdy na czymkolwiek innym niż na góralu,
            zwłaszcza po rozwalonych, wrocławskich ulicach. Na razie większość
            ścieżek jest projektowanych jako zapasowe chodniki, widać przez
            ludzi co z rowerem nie mają nic wspólnego. Ludzie nie potrzebują
            łaski czy darowizny urzędasów tylko możliwości korzystania z tego co
            mają.
            Amen
            • Gość: yago Co Ci kostka przeszkadza? IP: *.lanet.net.pl 24.04.09, 23:07
              Najlepsza nawierzchnia, zwłaszcza po deszczu - błyskawicznie wysycha i nie
              tworzą się kałuże...
              • Gość: cezarWROC Re: Co Ci kostka przeszkadza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.09, 15:39
                Jazda po fazowanej kostce generuję 30% większe opory ruchu w porównaniu do
                nawierzchni bitumicznej i do 40% w porównaniu do nawierzchni betonowej. Poza tym
                kostka jest zazwyczaj tak położona, że po kilku-kilkunastu miesiącach zapada się
                i po prostu jest baaardzo nierówno. Jak będziesz miał okazję jechać estakadą nad
                torami kolejowymi na ul. Klecińskiej tuż przed FAT-em, to przejedź się chwilę
                kostką a potem wjedź na nawierzchnię betonową, która jest tuż obok - wtedy
                zobaczysz różnicę.
          • Gość: hej Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 16:06
            czechofil napisał:

            > > 2.Fantastycznie, ze przynajmniej po rynku można spacerować z
            > dzieckiem bez
            > > niebezpieczeństwa, ze jakiś rowerowy idiota potraci kogoś pędząc
            > między ludźmi


            jakbyś był taki pepikofil to byś wiedział, że w Pepikach mają
            ścieżki namalowane w większych miastach i można jeździć wszędzie.
            2 lata temu w czeskiej karwinie był zakaz jazdy w parku zdrojowym,
            ale zlikwidowali to.
            Oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że jakiś pieszy idiota wpadnie
            pod rower, ale to rowerzysta ucierpi, a nie pieszy.
            • czechofil Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 16:21
              > jakbyś był taki pepikofil to byś wiedział, że w Pepikach mają
              > ścieżki namalowane w większych miastach i można jeździć wszędzie.
              > 2 lata temu w czeskiej karwinie był zakaz jazdy w parku zdrojowym,
              > ale zlikwidowali to.

              Naucz się czytać, a dopiero potem się wypowiadaj. Skomentowałeś
              słowa, które cytowałem z innego postu i się z nimi tak jak ty nie
              zgadzam. Co do "Pepików" zaś to faktycznie u nich rower jest dużo
              bardziej szanowanym środkiem lokomocji niż u nas, ale mimo wszystko
              wszędzie nim nie wjedziesz. O ile u nas np. jeżdżenie po chodnikach
              jest właściwie bezkarne, to w Czechach w identycznej sytuacji możesz
              liczyć się z otrzymaniem mandatu...
              • wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 27.04.09, 20:51
                czechofil napisał:

                > O ile u nas np. jeżdżenie po chodnikach
                > jest właściwie bezkarne,
                Poczytaj sobie statystyki z kar wrocławskiej SM .
                Często odstępuje się faktycznie od patrolowania chodników ale to skutek tego ze
                Wrocław ma zapóźnienia w budowie ddr oraz niskiej kultury jazdy polskich kierowców.
                To podstawowe powody ( inaczej niż Czechach) że pozwala się rowerzystom jeździć
                po chodnikach.
                Zresztą każdy kto jeździ dużo rowerem wie ze to by była zbrodnia zmuszać dzieci
                w wieku 12 lat do jazdy jednią tak samo jak paniusie która raz w miesiącu siada
                na rower i boi się zmienić pas lub wykonuje nerwowe manewry.

                > to w Czechach w identycznej sytuacji możesz
                > liczyć się z otrzymaniem mandatu...
                Sporo po Czechach jeżdżę ale nigdy nie zauwazyłem kłopotów z policją.
                Skoro tam wiecej drog rowerowych to moze i restrykcje są większe.
                Generalnie to w Czechach jest dużo małych miasteczek gdzie nie ma nadmiaru aut
                co pozwala bezpiecznie jeździc po jedni rowerem.
                często w dużych miasteczkach po godz 19:30 większość aut znika z ulic .No ale
                Czesi nie kochają się w autach tak jak my za to bardzo stawiają na rowery.
                Chodżą wcześniej spać i sklepy u nich i na Słowacji wcześnie sa zamykane.
                Ale Czesi nie stawiają tylko na rowery, mają świetnie przygotowane szlaki
                turystyczne , rozwinięte narciarstwo biegowe. Z tego wynika wysoka kultura
                fizyczna nawet u starszych osób.
                U nas nie są problemem rowerzyści czy brak ścieżek tylko nadmiar aut i gwałtowne
                obniżenie się z tego powodu kultury jazdy.
                Nie dziwi zatem ze W Polsce ginie 10 razy więcej osób w wypadkach samochodowych
                niż w Niemczech ( w przeliczeniu na liczbę wypadków).
          • wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 27.04.09, 18:33
            czechofil napisał:

            > Tak się składa, że ten zakaz jest kompletnie olewany przez
            > rowerzystów, zresztą według mnie jak najbardziej słusznie.
            Zresztą za cichym przyzwoleniem SM.


            >Osobiście
            > zdarza mi się dość często przejeżdżać przez rynek na rowerze (na
            > przykład uczynię to dziś i to już niedługo) i jeszcze nikt mnie
            > nigdy z tego powodu nie prześladował...
            Dlatego uważam ze zniesienie zakazu zwiększy ruch rowerów o 10% bo na tyle
            oceniam tych co omijają go łukiem.
            Mi zakaz nie przeszkadza bo nie muszę znać na pamięć wszystkich uchwał RM.
            Zakaz jest tylko na kilku wjazdach. Wystarczy znać miejsca gdzie nie ma znaków
            zakazu przy wjeździe do Rynku aby się wykpić nadgorliwym strażnikom.
        • en111 Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 13:35
          jakis rowerowy idiota?
          mysle ze tacy znajda sie wszedzie,
          a co z idiotami pieszymi ktorzy nie respektuja sciezek, a rowerzystow
          wchodzac na past to w ogole nie widza?
          juz widze jak twoje dziecko jest notorycznie najezdzane przez
          rowerzystow ktrzy w koncy lubuja sie w rozjezdzaniu dzieci, zwlaszcza
          na rynku.
          a slodki PR wladz miasta to w kolko ta sama megalomanska spiewka
          prowincjonalnego wroclawia///
        • wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 27.04.09, 18:28
          Gość portalu: do mamuśki napisał(a):

          > 1. pisz w swoim imieniu - nikt cię nie upoważniał do reprezentowania innych.
          Ależ on reprezentuje rowerzystów .
          Pisze z sensem. Uważam ze mnie reprezentuje bo mam takie samo zdanie co do
          zakazu jazdy rowerem po Rynku.
          To absurd który została wprowadzony wzorem Warszawki. Tylko ze Warszawa zdążyła
          się już z tego wycofać.
          Dla niewtajemniczonych przypominam ze zakaz wprowadził pan Zdrojewski. Nie
          potrafił uzasadnić zakazu i wydukał ze to dlatego ze dilerzy narkotyków uciekali
          na rowerach przed strażą miejską.
          Znaczy ze rowerzyści muszą cierpieć dlatego ze Sm przestała jeździć na rowerach
          a pieszo nie była w stanie złapać handlarzy.
          Głupi zakaz to i głupie tłumaczenie.
          Trzeba przyznać rację tym co mówią że ten zakaz pokazuje prawdziwy stosunek
          ratusza do problemów w poruszaniu się rowerem po mieście.


          > 2.Fantastycznie, ze przynajmniej po rynku można spacerować z dzieckiem bez
          > niebezpieczeństwa, ze jakiś rowerowy idiota potraci kogoś pędząc między ludźmi
          > (jak to bywa na chodnikach w całym mieście)
          Idiota to cię może potrącić wszedzie niezależnie od tego czy to chodnik czy
          ulica czy przejście.
          Co z ciebie za rodzić który wierzy ze jakiś znak chroni prze4d idiotami ?
          Druga sprawa to coś z Tobą chyba nie tak skoro uważasz że można w Rynku nie
          pilnować dziecka. Rynek to tka sama ulica jak każda inna. Po Rynku jeżdżą setki
          aut.Jest ich tak dużo że nie opłaca się opuszczać słupka i jeden strażnik stoi
          codziennie na Kurzym Targu sprawdzając przepustki. Największe zagrożenie
          stanowią dorożki i radiowozy policji i SM patrolujące wokół Rynku. Cóż
          policjanty tak się do aut przyzwyczaiły że nie mają ochoty pieszo obejśc Rynku.
          Zrozum że wystraszony koń stratuje twe dziecko jak go nie bedziesz trzymał za
          rękę bo koń nie zna się "na znakach". Zreszta koń tam jeździ legalnie a kodeks
          drogowy nie pozwala puścić dziecka samopas jeśli nie ma skończone 7 lat.
          Zatem jeśli dojdzie tam do wypadku to Ty będziesz winny a nie woźnica.
          Chcesz chodzić bezpiecznie z dzieckiem i nie trzymać go za tręke to idź do parku
          , na plac zabaw lub na droge dla pieszych.
          Chodnik tez nie jest tylko dla pieszych.
          Kodeks drogowy pozwala wjechać na chodnik autom w celu zaparkowania oraz pozwala
          jeździć rowerem po nim.
          Rynek to słabe miejsce do spacerów z dzieckiem.
          Rynek to miejsce gdzie się "leje alkohol" po czym wraca się autem do domu.
          Takiego zawianego klienta łatwo potracić rowerem gdy się zatoczy.
          Myslę że w Rynku dałoby się wytyczyć ścieżkę ale i bez tego można puścić tam
          rowery tak jak to się robi na wspólnych ciągach rowerowo pieszych.
          Po zniesieniu zakazu jazdy rowerem w Rynku liczba rowerzystow nie zwiększy się
          wiele bowiem i dziś większość tamtędy jeździ.
          Wystarczyłoby ograniczenie prędkości a mandaty dla szaleńców załatwiłyby sprawę.

      • naokomidori Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 10:09
        DOKŁADNIE!!!!!
      • Gość: Franek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.srv.volvo.com 24.04.09, 10:23
        Nie, zakaz nie jest bezsensowny. Rynek jest deptakiem i nie mam
        zamiaru wpaść na rozpędzonego rowerzystę tylko dlatego, że jechał na
        maksa bo uważał, że wszyscy mu mają ustępować. Po rynku często
        biegają małe dzieci, a rowerzyści, no cóż, nie wszyscy są mądrzy, a
        od dziecka trudno wymagać, by uważało na idiotów. I rozumiem też
        rodziców, skoro rynek jest deptakiem, to puszczają dzieci na większy
        luz niż na zwykłym chodniku, czego nie mogą niestety zrobić nawet w
        parku, bo rowerzyści często nie uważają....
        • czechofil Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 10:32
          > Nie, zakaz nie jest bezsensowny. Rynek jest deptakiem i nie mam
          > zamiaru wpaść na rozpędzonego rowerzystę tylko dlatego, że jechał
          na
          > maksa bo uważał, że wszyscy mu mają
          ustępować.

          Całkiem niedawno jeszcze przez Rynek jeździły samochody, a nawet
          tramwaje, także pojęcie "deptaka" nie wydaje się być jakimś
          dogmatem. Zakaz jazdy rowerami wprowadzono, ponieważ faktycznie
          jakiś chuligan kogoś kiedyś potrącił, ale czy to ma oznaczać, że
          wszyscy cykliści to szaleńcy? Nie popadajmy w skrajności, trochę
          umiaru by się przydało. Zdecydowana większość rowerzystów rozwija
          prędkości niewiele większe od pieszych...
          • Gość: Franek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.srv.volvo.com 24.04.09, 10:54
            Doskonale pamiętam czasy, kiedy po Rynku jeździły samochody. I chyba
            nikt nie chce powrotu do tego. Podobnie z rowerami. To prawda,
            większość rowerzystów jeździ spokojnie, niestety, gdyby zezwolić na
            jazdę po Rynku, mielibyśmy całkiem spoko oszołomów rozjeżdzających
            ludzi, bo przecież im wolno. Nie wierzę w ludzki rozsądek, choćby
            dlatego, że też jestem kierowcą i widzę co się dzieje na drogach.
            • czechofil Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 11:04
              > niestety, gdyby zezwolić na
              > jazdę po Rynku, mielibyśmy całkiem spoko oszołomów rozjeżdzających
              > ludzi, bo przecież im
              wolno.

              San chyba nie wierzysz w to, że ktoś wsiada na rower w celu
              powodowania kolizji z pieszymi. Owszem, kretynów nie brakuje, ale
              powtarzam - większość rowerzystów przemieszcza się przez Rynek jak
              najbardziej spokojnie, uważając na często chaotycznie i beztrosko
              poruszających się pieszych. Zakaz jeżdżenia rowerem po tak sporej
              przestrzeni jak nasz Rynek jest kompletną bzdurą i fikcją, mało kto
              go w ogóle przestrzega. Ze mną na czele... :-)))
            • Gość: | Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.chello.pl 24.04.09, 11:44
              > To prawda,
              > większość rowerzystów jeździ spokojnie, niestety, gdyby zezwolić na
              > jazdę po Rynku, mielibyśmy całkiem spoko oszołomów rozjeżdzających
              > ludzi, bo przecież im wolno.

              Nie prawda. Zakaz jest jest krzywdzący dla normalnej, spokojnej większości, a
              rowerowi piraci – jak to piraci – przepisy ruchu drogowego _i_tak_ ignorują.
              Zakaz nic nie daje, a podważa szacunek do prawa.

              Z perspektywy samochodowej: to tak jakby na normalnej, szerokiej drodze
              wprowadzić jakieś chore ograniczenie, bo kiedyś ktoś tam kogoś zabił jadąc 200 km/h.

              IMO na rynku powinno być ograniczenie do 15 km/h, a nie zakaz.
              • sokolasty Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 24.04.09, 19:41
                "IMO na rynku powinno być ograniczenie do 15 km/h, a nie zakaz. "

                To by pociągało za sobą konieczność instalowania prędkościomierzy w rowerach,
                ale za to byłaby okazja postawić fotoradar :)
            • Gość: turysta Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: 194.156.48.* 24.04.09, 11:59
              Gość portalu: Franek napisał(a):

              > To prawda,
              > większość rowerzystów jeździ spokojnie, niestety, gdyby zezwolić na
              > jazdę po Rynku, mielibyśmy całkiem spoko oszołomów rozjeżdzających
              > ludzi, bo przecież im wolno.

              Wydaje mi się, że jesteś w błędzie. Ci rozganiający ludzi będą mieli gdzieś zakazy, natomiast ci spokojniejsi i przepisowi nie będą jeździć na zakazie, ewentualnie będą jeździć z duszą na ramieniu.
            • Gość: wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.e-wro.net.pl 28.04.09, 09:34
              > Doskonale pamiętam czasy, kiedy po Rynku jeździły samochody. I chyba
              > nikt nie chce powrotu do tego.
              Do czego ? Przecież dalej jeżdżą po nim samochody.


              >Podobnie z rowerami.
              Aleś palnął .
              Co podobnie z rowerami ?
              Pamiętasz jak jeździły rowery po Rynku ?
              Teraz też jeżdżą .
              A może słowo "podobnie" miało oznaczać że nikt nie chce powrotu rowerów do Rynku ?
              Czytaj że zrozumieniem .Wszyscy chcą co rowerem jeżdżą a jak ktoś nie jeździ to
              mało mnie obchodzi czy chce rowery w Rynku bo wypowiada się na temat o którym
              nie ma pojęcia.
              Równie dobrze może nie chcieć abym pieszo do Rynku chodził to jego sprawa a moja
              ta abym nie musiał w Rynku schodzić z roweru bo czuję się w ten sposób
              szykanowany i traktowany jako obywatel drugiej kategorii.
              Tak naprawdę to ta dyskusja nie jest o tym ile czasu stracę obchodząc Rynek na
              piechotę, tylko tym Rynek jest symbolem pokazującym intencje władz . Dopóki Rynek
              nie będzie wolny dla jazdy rowerem nie uwierzymy ze w uchwale o polityce
              transportowej miasta zapis o wyprowadzaniu ruchu aut z centrum a zastępowanie go
              ruchem rowerów jest świadomym wyborem RM.
              Traktujemy ten zapis jako mydlenie oczu a fakt odstępowania od ustaleń co do
              budowy ddr zawartych w Koncepcji Budowy Tras Rowerowych z 2004 roku jako celową
              i stałą praktykę.
              Świadczy to o niezrozumieniu potrzeb miasta i mieszkańców co pozwala sądzić że
              gdy W-w stanie w korkach to UM będzie zwalał winę na kierowców. Przebudowanie
              świadomości kierowców nie nastąpi od razu i może trwać nawet 40 lat (pokazują to
              doświadczenia krajów zachodnich).
              Nikt nie lubi jak z niego robią idiotę. Mówią ze opóźnienia w budowie ścieżek są
              np spowodowane brakiem funduszy a w reprezentacyjnym miejscy miasta "tępi" się
              rowerzystów dając tym czytelny sygnał że nie traktuje się ich poważnie.
              Tu nie chodzi o status tylko o zapewnienie minimum bezpieczeństwa i
              systematyczne przebudowywanie świadomości kierowców którzy liczą na cuda w
              rozwiązywaniu problemów komunikacyjnych.
              Skoro jedynie Wrocław zakazuje jazdy rowerem po Rynku to znaczy że rowerzysci nie
              stanowią zagrożenia na Rynkach.
              Wrocław to wieś pełna samochodów a naczelny wieśniak , który wprowadził
              precedensowy zakaz został Ministrem Kultury.



              > To prawda,
              > większość rowerzystów jeździ spokojnie, niestety, gdyby zezwolić na
              > jazdę po Rynku, mielibyśmy całkiem spoko oszołomów rozjeżdzających
              > ludzi, bo przecież im wolno. <br />
              Wolno rozjeżdżać ludzi ?
              A co na to służby ?
              Z tego wywodu bez sensu wnoszę ze teraz oszołomy jeżdża obok Rynku a po Rynku jeżdżą
              spokojni albo żadni.
              Kłoci się to z moją wiedzą. Po rynku jeździ 99% z oszołomów i 60% z normalnych.
              Zatem cierpią normalni bo tylko oni stosują się do zakazu.


              >Nie wierzę w ludzki rozsądek,
              Jak czytam takie wywody to tez zaczynam wątpić :P
              Rozsądek nakazuje aby rowerzyści nie krążyli wokół Rynku.
              Rozsądek nakazuje aby zgodnie z przepisami PoRD pozwolić jeździć rowerem po
              strefie zamieszkania i to zanim ktoś zaskarży ten zakaz do sądu na czym ucierpi
              PR prezydenta .


              > choćby
              > dlatego, że też jestem kierowcą i widzę co się dzieje na drogach.
              Też jeżdżę samochodem.
              Wolę aby rowerzysta jechał Rynkiem niż abym się za nim wlókł jednokierunkowymi
              pozastawianymi uliczkami wokół Rynku.
              Tam wszyscy się gubią więc bywa że rowerzyści jeżdżą pod prąd lub po wąskich
              chodnikach zamiast po szerokim Rynku.
              Może zakazać wchodzić na Rynek z psem bo pieszy może się w smycz zaplątać? Może
              z papierosem bo Rynek to miejsce publiczne ?
              Może zakazać tam sprzedaży alkoholu bo jest mniej niż 150 m do kościoła
              św.Elżbiety lub św.Magdaleny ?
              Może następne pomysły ?
              Ja mam dwa pomysły :zakazać dorożek w Ryku bo koń może stratować te biegające
              dzieci oraz
              zakazać jazdy radiowozom wokół Rynku bo to brzydko wygląda nie mówiąc o
              bezpieczeństwie.
              No i zwolniłbym tego strażnika na Kurzym Targu co pilnuje słupka. Czy po to miasto
              wydało kasę na automatyczny słupek i monitoring aby SM traciła 2-3 etaty na
              pilnowanie słupka ?
              Nie lepiej jakby strażnik co godzinę sprawdził przepustki za szybami zamiast tkwić
              przy wjeździe ?
              Bywa ,że stoją tam dwaj dla towarzystwa bo to strasznie nudno tak stać cały dzień.
        • Gość: artek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 11:36
          Gość portalu: Franek napisał(a):

          > Nie, zakaz nie jest bezsensowny. Rynek jest deptakiem i nie mam
          > zamiaru wpaść na rozpędzonego rowerzystę tylko dlatego, że jechał na
          > maksa bo uważał, że wszyscy mu mają ustępować.

          oławska też jest deptakiem, a rowerem wolno tam jeździć. i to pomimo, że od
          rynku jest dużo węższa, a pieszych wcale nie mniej.
        • Gość: wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.e-wro.net.pl 27.04.09, 21:50
          Gość portalu: Franek napisał(a):

          > Nie, zakaz nie jest bezsensowny. Rynek jest deptakiem
          A co jest jakiś przepis zabraniajacy jazdy po deptakach ?
          Podaj przepis określający co to deptak i co na nim wolno ?
          Podaj przepis lub uchwałę zamieniająca Rynek w deptak.
          Czy na deptaku na ulicy Oławskiej Szewskiej , Świdnickiej , bulwarach
          nadodrzańskich jest zakaz jazdy samochodów i rowerów ?
          Czy po tym deptaku na Rynku jest zakaz jazdy pojazdami mechanicznymi , konnymi itd ?
          Czy definicja deptaka pozwla aby po nim jeżdzily samochody ?



          >i nie mam
          > zamiaru wpaść na rozpędzonego rowerzystę tylko dlatego,
          A kto ci karze wpadać ? Nie możesz iść prosto tak aby cię rowerzysta ominął ?
          Myślisz, że wśród rowerzystów jest dużo idiotów którzy jak widza pieszego to
          starają sie na niego wjechać aby przewracając się z rowerem rozwalić łeb o
          kostkę granitową ?
          Jeśli tak myślisz to jesteś idiotą równym ich co daje do myślenia czy nie
          zachowujesz się równie idiotycznie na drodze publicznej jaką jest niewątpliwie
          Rynek.


          > że jechał na
          > maksa bo uważał, że wszyscy mu mają ustępować.
          No jeśli tak uważał to nie dziwię się że jechał na maksa.
          Pojmij że na ulicy jakby kierowca jechał na maksa to tez byłoby wiele wypadków.
          To ze zdarzają się szaleńcy za kierownica to nie powód aby zakazywać jazdy ulica
          wszystkim , którzy stosują się do ograniczeń prędkości.
          W Rynku jest ograniczenie do 10 km/h i ja staram się z taką prędkością tam
          jeździć. Wiele lat po Rynku jeżdżę (nawet kilka razy dziennie ) i jeszcze nigdy
          nikogo nie potraciłem.


          > Po rynku często
          > biegają małe dzieci,
          A na to jest paragraf.
          Rynek to droga publiczna i nie można po niej biegać a korzystanie z niej
          regulują znaki drogowe.
          Dzieci do lat 7 nie tylko nie moga biegać po drodze ale nie moga się nawet same
          poruszać . Określa to art 43 PoRD.
          Za pozostawienie dziecka bez opieki ( i to na drodze) grozi kara z Kodeksu Karnego.
          Rodzic tez odpowiada za spowodowanie wypadku przez dziecko jeśli to np wbiegnie
          pod pojazd np rower.


          Art. 3.

          1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować
          ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać
          wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub
          porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić
          spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez
          działanie rozumie się również zaniechanie.

          Zamiast wprowadzać durny zakaz jazdy rowerem po rynku ( hulajnogi i deskorolki
          nie obejmuje) to lepiej uzmysłowic pieszym że Rynek to nie plac zabaw tylko
          droga publiczna.


          > a rowerzyści, no cóż, nie wszyscy są mądrzy, a
          > od dziecka trudno wymagać, by uważało na idiotów.
          Szczególnie jeśli to potomek rodzica idioty pozwalającemu dziecku biegać po
          ulicy czy placu po którym jeżdżą samochody.
          Jak dziecko na co dzień obcuje z idiotą to jak ma odróżnić idiotę rowerzystę od
          normalnego :/?


          > I rozumiem też
          > rodziców, skoro rynek jest deptakiem, to puszczają dzieci na większy
          > luz niż na zwykłym chodniku,
          Kompletny debilizm. I tych co puszczają i twój ze uważasz ze na drodze pieszy
          może się czuć bezpieczniej niż na chodniku.
          Skoro tylu idiotów chodzi po Rynku to zaczynam rozumieć skąd tam tyle potrąceń.
          Trudno miec do dziecka pretensje ze biega po Rynku jak po parku czy podwórku ale
          skoro dorosli myślą że jak chodża piechota to nie musza znać przepisów to nie
          dziwi że kilka tysięcy ludzi w Polsce co roku ginie.
          Moze przerobić nazwę Rynku na plac idiotów (są place inwalidów :) to rowerzyści
          będą wiedzieć czego się spodziewać.
          W prawie drogowym nie ma czegoś takiego jak deptak.
          Rynek to ulica o nazwie Rynek-Rynek i Rynek-Sukiennice.
          Gdyby to miał być "deptak" a zgodnie z Prawem o Ruchu Drogowym droga dla
          pieszych to byłby oznaczony znakiem C15.


          > czego nie mogą niestety zrobić nawet w
          > parku, bo rowerzyści często nie uważają....
          Rowerzysci czesto nie uważają to taka sama bzdura jakby napisac że piesi często
          uważają.
          W związku z tym że rowerzyści często nie uważają to zakażmy wszystkim jazdy na
          wybranych placach i ulicach.
          Dlaczego tylko po Rynku wszak Wrocław ma chyba ponad 1000 ulic.
          Dlaczego ciągi rowerowo piesze wyznacza się na wąskich chodnikach skoro na
          szerokim Rynku piesi i rowerzyści nie mogą się bezpiecznie minąć ?


      • Gość: tu- i tambylec Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... IP: *.as.kn.pl 24.04.09, 21:04
        Na tzw. zachodzie też rozwiązywano problem czy i na jakkich
        warunkach zezwolić na ruch rowerowy na: deptakach, drogach
        jednokierunkowych itp. Między innymi popularne w Szwajcarii i
        Niemczech jest dopuszczenie ruchu rowerowego przy ograniczeniu
        prękość do "Schritttempo", czyli prędkości poruszania się pieszego.
        Wiele interesujących propozycji oznaczeń ruchu rowerowego i
        ograniczeń prędkości rowerów można znaleść na:
        Tekst linka

        Ile nominalnie powinna wynoscić prędkość "Schritttempo"? Na to
        pytania odpowiedzi można szukać na niemieckojęzycznej stronie
        wikipedii:
        Tekst linka
        • wroclawjacek Re: najpierw zlikwidujcie bezsensowny zakaz... 28.04.09, 09:46
          Gość portalu: tu- i tambylec napisał(a):


          > Ile nominalnie powinna wynoscić prędkość "Schritttempo"?
          To ma znaczenie dla regulacji ruchu w całym mieście np tam gdzie rowerzyści jada
          po chodniku.
          W Rynku jest wyznaczona strefa zamieszkania a PoRD określa jak się należy
          zachować na niej. Pierwszeństwo mają piesi, prędkość maksymalna to 20 km/h.
          Piesi mogą chodzić cała szerokością ulicy itd.
          Dodatkowo w Rynku jest ograniczenie prędkości do 10 km/h czyli praktycznie do
          prędkości pieszego.
          Zatem zakaz jest idiotyczny i bezprawny.
          Tak naprawdę został wprowadzony aby wygonić z Rynku grupkę 17 latków skaczących
          na rowerach w latach 90-tych.
          Zwykła odpowiedzialność zbiorowa.
    • Gość: retrobis Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.as.kn.pl 24.04.09, 08:19
      Miło by było, gdyby jeszcze rowerzyści nie wjeżdżali rozpędzeni na przejście dla
      pieszych, nie patrząc w lewo i ze słuchawkami na uszach, wprost pod mój
      samochód, kiedy skręcam w prawo. Wiem, że zaraz padną różne słowa na temat
      kierowców i wiele osób będzie miało rację. Zaznaczam, że szanuję rowerzystów na
      ulicy, nie przeszkadzają mi, nie parkuję i nie jeżdżę po ścieżkach rowerowych
      (jak idę pieszo to też nie po ścieżce, no chyba że rowerzysta jadący po chodniku
      mnie do tego zmusza) i wiem, że jak mam znak przejście dla pieszych i przejazd
      dla rowerzystów to oni mają pierwszeństwo. A i nienawidzę rowerzysty, który
      jedzie chodnikiem, gdzie jest wąsko (przez parkujące samochody:) i na mnie
      dzwoni dzwonkiem!!! Jak powie przepraszam, nie ma sprawy, jak jest szerzej i go
      usłyszę to sam zejdę na bok, nie jestem świnia i wiem, że wielu się boi jeździć
      ulicą. Sam mam zamiar kupić w tym roku rower, więc przy najmniej będę wiedział
      czego lepiej nie robić:)
      aha i jeszcze jedno. Ja naprawdę rozumiem, że ścieżek jest mało i wiele do bani.
      A pomysł sieci rowerów miejskich jest super ale w Polsce przy mentalności
      naszych rodaków to tylko strata zainwestowanych pieniędzy.
      • Gość: wroclawiak Rower - porody i inne akcje GW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 08:29
        Niestety z tą akcją podejrzewam, że będzie podobnie jak z akcją
        Rodzić bez bólu. Odtrąbiono, że będą porody ze znieczuleniem GW
        ogłosiła sukces a w szpitalach dalej jak było tak jest (żadnej
        zmiany bo NFZ nie dogadał się). Szkoda czasu.
        • wroclawjacek Re: Rower - porody i inne akcje GW 28.04.09, 10:22
          Gość portalu: wroclawiak napisał(a):

          > Niestety z tą akcją podejrzewam, że będzie podobnie jak z akcją
          > Rodzić bez bólu. Odtrąbiono, że będą porody ze znieczuleniem GW
          > ogłosiła sukces a w szpitalach dalej jak było tak jest (żadnej
          > zmiany bo NFZ nie dogadał się). Szkoda czasu.
          W kazdą akcję trzeba się włączyć . GW nie jest od załatwiania spraw za nas.
          Oni dają platformę do dyskusji.
          Jesli tobie szkoda czsu to trudno czekaj na gotowe.
          Ostatnio było sporo wypadków smiertelnych.
          To od nas zależy czy cos się zmieni.
      • Gość: | Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.chello.pl 24.04.09, 11:54
        > dla rowerzystów to oni mają pierwszeństwo. A i nienawidzę
        > rowerzysty, który jedzie chodnikiem, gdzie jest wąsko (przez
        > parkujące samochody:) i na mnie dzwoni dzwonkiem!!!

        Luz, człowieku. Ja tak dzwonie – informacyjnie bezpretensjonalnie.
        Dzwonek to nie klakson. Nie będę się przecież darł na 20 metrów: "PRZEPRASZAM!!!"

        Co innego jak jadę tuż za pieszym. Jak mnie nie zauważa przez pierwsze 5 sekund
        mówię "sorry", a jak mnie puści "dzięki" (poza Mostem Grunwaldzkim, tam trzeba
        dzwonić bo inaczej nie słychać).
      • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 28.04.09, 09:56

        > Miło by było, gdyby jeszcze rowerzyści nie wjeżdżali rozpędzeni na przejście dl
        > a
        > pieszych,
        PoRD nie zakazuje wjeżdżania rozpędzonym rowerem na przejście.
        Zresztą nie ma definicji rozpędzenia.
        Ciekawe czy auta przejeżdżające przez przejście są bardziej rozpędzone od
        rowerzystów ?
        Błedy rowerzystów na przejściach sa takie same jak pieszych (wbiegają) i
        kierowców (wymuszają pierwszeństwo)

        > nie patrząc w lewo i ze słuchawkami na uszach,
        Piesi tez maja słuchawki w uszach a kierowcy mają w autach systemy nagłośnienia
        po 3000-1200 W.

        > wprost pod mój
        > samochód, kiedy skręcam w prawo.
        A dlaczego pod mój samochód nie wpadają ?
        A może przepisów nie znasz ? Wiesz ze jak skręcasz w prawo to masz obowiązek
        ustąpić pierwszeństwa ?


        > Wiem, że zaraz padną różne słowa na temat
        > kierowców i wiele osób będzie miało rację.
        No bo to nie ma sensu krytykować rowerzystów że ryzykują własnym życiem. Jęsli
        nie mają instynktu samozachowawczego to krytyka do nich nie dotrze.
        Utarł się mit że rowerzyści nie znają przepisów. Tymczasem statystyki policyjne
        mówią ze w wypadku z rowerzystami najczęściej winny jest kierowca.
        Takie gadanie nie ma sensu. To tylko powód aby budować ddr i separować ruch.
      • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 28.04.09, 10:18
        > Zaznaczam, że szanuję rowerzystów na
        > ulicy, nie przeszkadzają mi, nie parkuję i nie jeżdżę po ścieżkach rowerowych
        Ale parkujesz na chodnikach ? Zawsze zostawiasz 150 cm?
        Czy jak parkujesz na chodniku to tylko tam gdzie na jezdni jest zakaz ?
        Czy rozumiesz ze parkując na chodniku zawłaszczasz strefę przeznaczoną do ruchu
        pieszych i rowerzystów ?

        > A i nienawidzę rowerzysty, który
        > jedzie chodnikiem, gdzie jest wąsko (przez parkujące samochody:) i na mnie
        > dzwoni dzwonkiem!!!
        I tu się odkryłeś . Zamiast nienawidzić kierowców którzy powinni parkować na
        jezdni zamiast tarasować chodnik ty nienawidzisz rowerzystów którzy dbaja o
        własne życie. Wcześniej krytykowałeś rowerzystów ze o życie nie dbają wjeżdżając
        rozpędzeni na pasy ze słuchawkami itd.
        Sam sobie zaprzeczasz.
        Pojmij prosta rzecz ktora jest przyczyna pogarszajacego się bezpieczeństwa na
        drogach.
        Ilośc aut jest zbyt dużą i dalej wzrasta. Do niedawna rowerzysci bezpiecznie
        mogli jeździć po ulicach i w nosie mieli ddr.





        > Jak powie przepraszam, nie ma sprawy,
        Ja od wielu lat nie używam dzwonka , nawet nie mam bo wole mówić przepraszam.
        Niestety łamię prawo ale mam w nosie prawo .Wazne jest bezpieczeństwo moje i
        pieszych i kultura która pomaga współżyć na jezdni i chodniku.
        Dlatego choć nie mam dzwonka nigdy nikogo nie potrąciłem bo zamiast trzymac
        dzwonek naciskam na hamulce.



        > jak jest szerzej i go
        > usłyszę to sam zejdę na bok, nie jestem świnia i wiem, że wielu się boi jeździć
        > ulicą.
        Żeby to wiedzieć trzeba mieć rozum. Nie nazywalbym krytykujacych świniami tylko
        głupcami.
        Świnie to są wsród kierowców , którzy ocierają się o rowerzystów lub gdy
        zajeżdżają drogę aby rowerzysta na światłach nie mógł dojechac do skrzyżowania.


        >Sam mam zamiar kupić w tym roku rower, więc przy najmniej będe wiedział
        > czego lepiej nie robić:)
        Najlepiej łamac prawo (niedługo będzie bardziej przyjazne rowerzystom) zamiast
        dać się zabić.


        > A pomysł sieci rowerów miejskich jest super ale w Polsce przy mentalności
        > naszych rodaków to tylko strata zainwestowanych pieniędzy.
        Strata to pakowanie miliardów w drogi co zachęca do kupowania samochodów tak że
        na moim osiedlu parkują tylko ci co pierwsi wracają do domu. Sąsiad wieczorem
        stoi przed brama przez godzinę i jak ktoś wyjedzie to on szybko wstawia swoje
        auto które parkuje na sąsiedniej ulicy.
        Wczoraj miałem pozapychane zamki w samochodzie .Niedawno połamane wycieraczki.
        Sąsiadowi skopali drzwi bo stanął na cudzym miejscu.
        Dlatego rower to ratunek dla Wrocławia .
        Jak nie rower to metro a ponieważ go nie będzie to wybór jest prosty.
        Tu nie chodzi o przebudowywanie skrzyżowań bo to przepychanie korków w inne miejsce.
        Aut jest za dużo a idioci w magistracie walczą z korkami .
        To walka ze skutkami zamiast z przyczynami.
        Budowa ddr jest spóźniona o 10 lat.
        W najbliższym czasie powstanie 11 ddr w centrum, które trochę połączą ścieżki w
        system.
    • Gość: ri Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 24.04.09, 08:29
      15 lat jezdziłem po Wrocławiu rowerem. po ulicach, bo ścieżek albo nie było, albo jak sie pojawiły, to tak idiotycznie rozplanowane, ze szkoda gadac. jak ktos, tak jak ja jedzie do pracy i do domu, to sie spieszy, wiec nie ma czasu na idiotyczne przejezdzanie przez swiatła na druga strone, żeby 200 m dalej wracać przez nastepne.
      w tamtym roku trzykrotnie miałem na jednej ulicy śmierć w oczach, przez idiotycznie wyprzedzajace samochody. i wystarczy. szkoda zdrowia i nerwów. od tego roku zrezygnowałem z roweru. wycieczka w weekend, jak najbardziej, poza miastem. do pracy motorem lub ew. samochodem. bo przeciez nie smierdzaca komunikacja miejska. jak pan prezydent skonczy z działaniami pozorowanymi w tym wzgledzie, i naprawde zacznie inwestowac w ruch rowerów po miescie, to moze jeszcze przesiade sie z powrotem. póki co mam wrażenie , że ma XXI innych spraw na głowie, niż słuchac co potrzeba mieszkańcom. szkoda ...
      • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 28.04.09, 10:34


        > 15 lat jezdziłem po Wrocławiu rowerem. po ulicach, bo ścieżek albo nie było, al
        > bo jak sie pojawiły, to tak idiotycznie rozplanowane, ze szkoda gadac. jak ktos
        > , tak jak ja jedzie do pracy i do domu, to sie spieszy, wiec nie ma czasu na id
        > iotyczne przejezdzanie przez swiatła na druga strone, żeby 200 m dalej wracać p
        > rzez nastepne.
        Potwierdzam każde słowo.



        > w tamtym roku trzykrotnie miałem na jednej ulicy śmierć w oczach, przez idiotyc
        > znie wyprzedzajace samochody.
        Mnie dwa razy potracili ale wiem jak "przeżyć na drodze".
        Jezdżę tak długo na rowerze że sporo trupów rowerzystów widziałem.
        O rannych nie wspomnę.



        >jak pan prezydent skonczy z działaniami pozorowanymi w tym wzgledzie, i na
        > prawde zacznie inwestowac w ruch rowerów po miescie, to moze jeszcze przesiade
        > sie z powrotem.
        Wywalić prezydenta na miejsce Lecha to będzie szkodził Polsce zamiast
        Wrocławiowi. Obiecywał prezydent rowery miejskie w zeszłym roku ?
        Zrobił sobie PR ? Teraz na zapchanie gęby zamiast stojaków dał 500 stojaków.
        Panie prezydencie ja chcę jeździć rowerem a nie go parkować.





        > póki co mam wrażenie , że ma XXI innych spraw na głowie, niż sł
        > uchac co potrzeba mieszkańcom. szkoda ...
        Ostatnio gdy miałem przyjemność z prezydentem to okazał się bardzo znerwicowany.
        Proponuję przejażdżkę rowerem . Kup pan tandem i zatrudnij służbowego rowerzystę
        to zaoszczędzi pan sporo czasu służbowego na staniu w korkach :)
        Najwyższy czas na kampanię antysamochodową . To może dać setki milionow
        ozczędności np na budowie nowych parkingów itp.
    • mlodywroclaw.pl Rower to jest świat - postawmy na rowery! 24.04.09, 08:41
      Naprawdę dziwny artykuł. Od ponad roku we Wrocławiu zatrudniony jest
      specjalny urzędnik, którego głównym zadaniem było stworzenie systemu
      wypożyczalni rowerowych - tzw. Oficer Rowerowy.
      Geneza pomysłu jest właśnie paryska - promujący Expo Dutkiewicz
      odwiedził Paryż i bardzo mu się ichniejszy system spodobał.
      Założenia systemu już dawno temu były opisywane w prasie - w tym w
      wyborczej: miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,97796,4791311.html
      Niestety wyszło jak z tzw. kartą miejską - miało być nowatorsko i
      wygodnie dla mieszańców i to właśnie zjadło pomysł. Niestety
      ewidentnie miasto nie potrafi zarządzać złożonymi projektami.
      Dlatego zacząłbym od ścieżek rowerowych - najlepiej wzgłóż
      promienistych tras (Legnicka, Grabiszyńska, Ślężna, Armii
      Krajowej...). Ale nie doklejanych zawijasów, ale przemyślanych i
      wygodnych rowerostrad, bez krawężników, bez zbędnych skrzyżowań,
      świateł... Koszty minimalne, a efekt wielokrotnie większy, niż w
      przypadku wypożyczalni. Bo powiedzmy sobie szczerze: prawie każdy ma
      swój rower, zatem nie jego brak jest barierą. Jest nią brak
      możliwości bezpiecznej i szybkiej jazdy.
      • Gość: CivitVratis Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.chello.pl 24.04.09, 08:49
        Zgadzam się w 200% problemem jest brak ścieżek a nie brak rowerów... zwłaszcza, że miasto jest płaskie i po prostu stworzone dla rowerów !!
      • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 28.04.09, 10:51

        > Naprawdę dziwny artykuł. Od ponad roku we Wrocławiu zatrudniony jest
        > specjalny urzędnik, którego głównym zadaniem było stworzenie systemu
        > wypożyczalni rowerowych - tzw. Oficer Rowerowy.
        > Geneza pomysłu jest właśnie paryska - promujący Expo Dutkiewicz
        > odwiedził Paryż i bardzo mu się ichniejszy system spodobał.
        Przecież prezydent uprawia czysty PR a Wrocław to paw Europy.
        Widzial ktos prezydenta na rowerze ?
        Dyrektor departamentu odpowiedzialny za wprowadzenie rowerów miejskich pan
        Guzowski zapytany czy skorzysta z rowerów miejskich odpowiedział "ze nie widzi
        takiej potrzeby" ( czy coś w tym stylu).
        Gdy w trakcie uprawiania tego PR rozmawiałem w UM z urzędnikami
        odpowiedzialnymi za wprowadzenie r.m. oni od samego początku mówili mi abym się
        nie cieszyl bo z tego nic nie będzie.
        Nie od razu im uwierzyłem ale teraz widzę że musieli cos wiedziec czego opinia
        publiczna do dziś nie wie.

        > Założenia systemu już dawno temu były opisywane w prasie - w tym w
        > wyborczej: miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,97796,4791311.html
        > Niestety wyszło jak z tzw. kartą miejską - miało być nowatorsko i
        > wygodnie dla mieszańców i to właśnie zjadło pomysł.
        Ja bym nie krytykowła UM za brak r.m. bo to sprawa trudna i rzeczywiście
        oczekiwanie na karte miejska sporo tu zaważyło.
        Ale trzeba krytykowac urzędnikow w tym głownie prezydenta że rowerzyści giną na
        ulicach a UM odszedł od Koncepcji Rozwoju Tras Rowerowych które Biuro Rozwoju
        Wrocławia opracowało w 2004 r.
        Największe idiotyzmy to rezygnacja ze ścieżki na ul.Bożego Ciała , Widok i
        Grodzkiej co znacznie utrudni wprowadzenie rowerów do centrum. Wiemy komu
        zawdzięczmy zubożenie projektu


        > Niestety
        > ewidentnie miasto nie potrafi zarządzać złożonymi projektami.
        Miasto postawilo w latach 90-tych na rozwój komunikacji indywidualnej.
        To się teraz mści bo rozwój KI jest szybszy niż wzrost środków na remonty dróg.


        > Dlatego zacząłbym od ścieżek rowerowych - najlepiej wzgłóż
        > promienistych tras (Legnicka, Grabiszyńska, Ślężna, Armii
        > Krajowej...).
        Ale od centrum :)
        Brakuje tak naprawdę 20 km ddr aby dało się jeździć bezpieczniej.
        Ślężna , Powstańców, Świdnicka i Piłsudskiego już jest zamówienie na projekt.
        To od nas zależy czy ddr będą budowane.
        Trzeba skończyć z zasadą budowania 100-200m ścieżki przy remoncie skrzyżowania.
        Trzeba kiedyś zbudowac jedną scieżkę tam gdzie jej brakuje i nie czekać na
        remont ulicy.

        >...każdy ma
        > swój rower, zatem nie jego brak jest barierą. Jest nią brak
        > możliwości bezpiecznej i szybkiej jazdy.
        Potwierdzam w calej rozciagłości. Zgodziłem się na r.m. tylko po to aby prezio
        zbił kapitał polityczny co by przełożyło się na koniecznośc dobudowy ddr.
        Ale prezio zrobił PR na obietnicach i zapomniał .
        A jak oficer rowerowy będzie fikal to go zwolnią.
        JEdyna rada to się bardziej skonsolidowac i domagać kierowania środkow tam gdzie
        są potrzebne na uzupełnienie wyrw w systemie ścieżek.
    • dydelf1973 Rower to jest świat - postawmy na rowery! 24.04.09, 08:53
      bosko. w paryżu mają to, w amsterdamie tamto, berlin postawił an rowery. i
      wszyscy z przyjemnością korzystają. delikatnie przypominam, że w każdych z tych
      miast ludzi korzystają z rowerów bo one są KOLEJNYM możliwym środkiem
      komunikacji. przecież 21 tys. towerów w paryżu nie załatwia sprawy komunikacji
      miejskiej (chyba że, nie chodzi o stolicę francji). nie załatwia ich też zapewne
      z 100 tys. prywatnych (myślę tylko o tych na których ludzie jeżdżą codziennie
      lub prawie codziennie). a jak leje albo śnieży i jest zimno to ludzie
      przesiadają się w większości albo na komunikacje zbiorową albo samochody.
      dlaczego albo albo? bo MAJĄ alternatywę. a my mamy niestety tylko namiastkę
      komunikacji miejskiej.
      • bbso Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 24.04.09, 08:59
        Inną sprawą jest gdzie ten rower trzymac w domu jeśli nie ma się piwnicy balkon
        jest mały ...
        • Gość: | Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.chello.pl 24.04.09, 11:58
          Na klatce schodowej – przy poręczy
          Robię tak ja, robi tak sąsiad. Nikt nie narzeka.
        • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 28.04.09, 11:05

          > Inną sprawą jest gdzie ten rower trzymac w domu jeśli nie ma się piwnicy balko
          > n
          > jest mały ...
          A czy auto trzymasz w domu ?
          Są rozmaite wózkownie , suszarnie. Na osiedlach powinny powstać wiaty na rowery.
          Na każdym strzeżonym parkingu samochodowych wzdłuż płotów mogą być zadaszone
          wieszaki na rowery.
      • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 28.04.09, 11:01
        dydelf1973 napisał:

        > bosko. w paryżu mają to, w amsterdamie tamto, berlin postawił an rowery. i
        > wszyscy z przyjemnością korzystają. ...
        > dlaczego albo albo? bo MAJĄ alternatywę. a my mamy niestety tylko namiastkę
        > komunikacji miejskiej.

        Niestety my mamy prezydenta niedołegę ( kto go widzial na rowerze) który myśli
        że jak Wrocław będzie mial najwięcej aut na 100 mieszkańcow to miasto nabierze
        znaczenia.
        Jedyna rada to wprowadzenie jednego dnia w miesiącu bez auta to urzędnicy
        przyglądną się i ddr i KM.
        Wystarczy wprowadzić tego dnia opłatę za wjazd do centrum 10-20 zł.
        50 strażników wokół fosy a bilety w kioskach. Ruchu nie zatamują bo ten
        zmniejszy się do 10%.
        Za taką kampanię miasto nic nie zapłaci a nawet zarobi a ludzie zaczną myśleć.
        Kosz społeczny niewielki ( 66 gr dziennie) ale Polacy nie lubią płacić więc
        powinno zadziałać.
        Tego dnia miasto zarobi fortunę na biletach w KM.
        Tego dnia służby będa miały czas poprawić parkingi czy malowanie ulic, może
        zmywarki i zamiatarki beda mialy ulatwiony przejazd.



    • Gość: semafor Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 09:08
      Masakra - obok ma ulicę, ale on MUSI jechać po chodniku. :-/

      Poza tym jest to temat sztuczny - rowery w żadnym stopniu nie
      rozwiążą problemów komunikacyjnych w tym mieście.
      • Gość: wojciech Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.centertel.pl 24.04.09, 09:33
        Widać, że Cię nigdy nie mijał kierowca autobusu lub ciężarówki w odległości
        pięciu centymetrów od twojego ramienia... parę takich przypadków i się ulicy
        odechciewa na amen (niektórym dosłownie)
        • Gość: $ Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 09:39
          Tak, tak. I jeszcze przejeżdżając klepał obślizgle po tyłku.
          Jak jadę samochodem to też mnie czasem mija blisko jakiś TIR. To co, mogę się z
          moim Puntem przenieść n a chodnik?
          • Gość: Lauek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.ite.pl 24.04.09, 09:45
            Przepisy jasno mówią, że wyprzedzając rowerzystę na drodze należy zachować od
            niego odstęp 1 metr, więc po co ta idiotyczna dyskusja?
            • Gość: wojciech Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.centertel.pl 24.04.09, 09:53
              "przepisy mówią" :-) pękam ze śmiechu... Rzeczywiście, mogę powiedzieć, że z
              dawnych obserwacji 90% kierowców tego przestrzega. Niestety te 2%
              pięciocentymetrowców przyprawiło mnie o taką traumę, że przestałem przestrzegać
              zakazu jazdy po chodniku... Krótko mówiąc parę razy nie było gdzie uciec... się
              dziwię, że żyję jeszcze... Przykro mi, ale nie ma alternatywy dla chodnika
              • Gość: wojciech 8% mieści się w przedziale 99cm - 5 cm :-) IP: *.centertel.pl 24.04.09, 09:55
                • Gość: Lauek Re: 8% mieści się w przedziale 99cm - 5 cm :-) IP: *.ite.pl 24.04.09, 10:02
                  Ja Ciebie rozumiem Wojtek.. :)
                  Jestem po "Twojej" stronie..

                  Też jeżdżę chodnikami jak muszę.. i jeszcze nikomu nigdy krzywdy przez to nie
                  zrobiłem ;)
                  • Gość: wojciech człowiek się potknie, a nie zauważy ironii... IP: *.centertel.pl 24.04.09, 10:08
                    teraz rozumiem twój komentarz :-)
                    • Gość: Lauek Re: człowiek się potknie, a nie zauważy ironii... IP: *.ite.pl 24.04.09, 10:12
                      Taka piękna dziś pogoda.. w sam raz na rower.. ;) A widzę, że co niektórzy
                      spinają się tutaj jakby zaraz mięli iść na pochód pierwszomajowy nie mając flagi
                      w ręce ;)
                      • Gość: wojciech Re: człowiek się potknie, a nie zauważy ironii... IP: *.centertel.pl 24.04.09, 10:14
                        ha, rower już był! teraz ekhm.. praca? :-)
                        • Gość: Lauek Re: człowiek się potknie, a nie zauważy ironii... IP: *.ite.pl 24.04.09, 10:16
                          No to do roboty.. miłego dnia ;)

                          pozdRower
            • Gość: artek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 11:39
              Gość portalu: Lauek napisał(a):
              > Przepisy jasno mówią, że wyprzedzając rowerzystę na drodze należy
              > zachować od niego odstęp 1 metr, więc po co ta idiotyczna dyskusja?

              tak dokładniej, to ta odległość wg PORD ma być BEZPIECZNA, a 1 m jest określone
              jedynie jako minimum.
              oznacza to, że im większy samochód (np. tir) albo im prędkość wyprzedzania
              większa tym większa powinna być ta odległość.
              • Gość: Etylina Niech piesi nie chodza po sciezkach rowerowych IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.04.09, 23:15
                ... Jedziech chodnikiem rowerem... co chwila slyszysz jakies bluzgi od pieszych
                ( czasem ulica naprawde nie jest bezpiecznie a sciezek rowerowych brak!!!) a
                jesli jakis baran spaceruje sobie po sciezce rowerowej i zwrocisz mu uwage to
                dopiero zaczyna sie afera i wielkie oburzenie z jego strony !
            • mniammniam3 Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! 24.04.09, 18:21
              Gość portalu: Lauek napisał(a):

              > Przepisy jasno mówią, że wyprzedzając rowerzystę na drodze należy
              zachować od
              > niego odstęp 1 metr, więc po co ta idiotyczna dyskusja?

              No jasne, później najwyżej na nagrobku się napisze; tu leży
              rowerzysta, rozjechany wbrew obowiązującemu przepisowi zachowania
              odstępu 1 metr.
            • Gość: ??? jasne, mają blokować ulice? IP: *.lanet.net.pl 25.04.09, 11:38
              Jak stoję na światłach 20 cm od krawężnika i w tę dziurę wtyka się rower, to
              jakim cudem mam go wyprzedzić, zachowując odległość metra? Rowerzyści, myślenie
              nie boli! Nie jesteście królami dróg i chodników.

              Jeżdżę na rowerze, ale tam, gdzie nikomu nie przeszkadzam i nie utrudniam
              poruszania się - ani samochodom ani pieszym. W końcu odrobina myślenia i kultury
              nie szkodzi.
              • czechofil Re: jasne, mają blokować ulice? 25.04.09, 13:53
                > Jak stoję na światłach 20 cm od krawężnika i w tę dziurę wtyka się
                rower, to
                > jakim cudem mam go wyprzedzić, zachowując odległość metra?
                Rowerzyści, myślenie
                > nie boli! Nie jesteście królami dróg i
                chodników.

                A jak masz przed sobą auto, traktor, autobus, koparkę itp. to też
                masz do prowadzących te pojazdy pretensje, że nie możesz ich
                wyprzedzić? Samochodziarze, myślenie nie boli, nie jesteście królami
                dróg, a chodników tym bardziej, chociaż namiętnie lubicie na nich
                parkować...

                > Jeżdżę na rowerze, ale tam, gdzie nikomu nie przeszkadzam i nie
                utrudniam
                > poruszania się - ani samochodom ani pieszym. W końcu odrobina
                myślenia i kultur
                > y
                > nie
                szkodzi.

                I oto jest właśnie myślenie klasycznego samochodziarza. Ty nie
                jeździsz na rowerze, bo byś miał ogląd z tej strony i nie pisałbyś
                takich bzdur. Jako rowerzysta nie masz ŻADNEGO OBOWIĄZKU zastanawiać
                się, czy komuś na drodze przeszkadzasz. Masz pełne prawo korzystać z
                układu komunikacyjnego i nikt nie powinien cię szykanować z powodu
                jeżdżenia na rowerze. I nic to nie ma wspólnego z kulturą ani
                myśleniem, poczytaj trochę PoRD, tam masz na ten temat wszystko
                napisane...
              • wroclawjacek Re: jasne, mają blokować ulice? 28.04.09, 12:12
                Gość portalu: ??? napisał(a):

                > Jak stoję na światłach 20 cm od krawężnika i w tę dziurę wtyka się rower, to
                > jakim cudem mam go wyprzedzić, zachowując odległość metra?
                Co z Ciebie za kierowca jak mylisz wyprzedzanie z omijaniem.
                Dlaczego zostawiasz tylko 20 cm , czy jesteś kierowca chamem co zajeżdżą
                rowerzystom droge po wyprzedzeniu ?
                Auto ma szerokość około 150 cm , pas na około 350 cm , Ty stajesz na psie tak ze
                z prawej masz 20 cm a z lewej 180 cm. Jeśli taki sam idiota jedzie z drugiej
                strony to między autami macie prawie 4 metry odstępu ale musicie się przyklejać
                do krawężnika.
                Dlaczego podczas jazdy jedziesz 150 cm od krawężnika a pod światłami pchasz się
                na krawężnik aby rowerzysta stał w korku za twoim blachosmrodem ?
                Tak cie razi ze ty musisz stać w korku a rowerzyści się pchają pod światła ?
                Każdy rowerzysta wie że auta po wyprzedzeniu zbliżają się do krawężnika. My
                wiemy dlaczego tak robią. Skoro moga wyprzedzić legalnie w odległości 150 cm od
                krawęznika to znaczy zę mogą te 150 cm miejsca zostawić dla rowerzysty po światłami.



                >Rowerzyści, myślenie
                > nie boli!
                Wyżej udowodnileś że nie myślisz.

                > Nie jesteście królami dróg i chodników.
                >
                >
                To już bełkot.
                Kierowcy na jezdni zachowują sie jakby byli jednymi uzytkownikami.
                Zamiast parkowac na jezdni 90% parkuje na chodniku .


                > Jeżdżę na rowerze, ale tam, gdzie nikomu nie przeszkadzam
                Chyba bym nigdzie nie mógl pojechać bo zawsze znajdzie się jakiś idiota
                najcześciej kierowca , ktoremu cos przeszkadza na drodze.



                >i nie utrudniam
                > poruszania się - ani samochodom ani pieszym.
                Nie kłam . Idę o zakład że rzadko kiedy zostawiasz więcej niż 150 cm na chodniku.
                Pewnie nawet nie wiesz że rowerzyści mają prawo jeździć po chodniku jeśli ma on
                dwa metry.
                Pewnie nie wiesz ze jeśli zostawiasz na chodniku mniej niż 2 metry to utrudniasz
                poruszanie się rowerzystom.
                Pewnie jeżdzisz blisko kraweżnika mimo że nie widzisz czy wysokie auto przed
                toba nie wyprzedza blisko rowerzysty.
                pewnie gdy skrecasz na zielonej strzałce w prawo nie zatrzymujesz się
                obowiazkowo nawet jak pieszych nie ma ?
                Pewnie myślisz ze rowerzystom nie wolno jeździc po pasach ?
                Pewnie wielu rzeczy nie wiesz a wydaje ci się, że nikomu życia nie utrudniasz.
                Przeczytaj co napisałeś : "stoję 20 cm od krawężnika" a rowerzyści przeciskają się .
                Faktycznie nie utrudniasz bo ty jesteś kulturalnym kierowcą.



                W końcu odrobina myślenia i kultur
                > y
                > nie szkodzi.
            • wroclawjacek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! 28.04.09, 11:52

              > Przepisy jasno mówią, że wyprzedzając rowerzystę na drodze należy zachować od
              > niego odstęp 1 metr, więc po co ta idiotyczna dyskusja?
              A jaką dyskusję ma prowadzić idiota z punto ?

            • Gość: artek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.09, 12:19
              Gość portalu: Lauek napisał(a):
              > Przepisy jasno mówią, że wyprzedzając rowerzystę na drodze należy
              > zachować od niego odstęp 1 metr, więc po co ta idiotyczna dyskusja?

              nieprawda. przepisy jasno mówią, że odległość od roweru przy wyprzedzaniu ma być
              bezpieczna, a 1m to minimum. to znaczy, że im trudniejsze warunki na
              drodze, im większa prędkość wyprzedzania, im większy pojazd - tym ta odległość
              winna być większa.
          • Gość: wojciech Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.centertel.pl 24.04.09, 09:48
            naprawdę nie wiesz o czym piszesz... podejrzewam jednak, że zdajesz sobie sprawę
            z posiadania przez samochód strefy zgniotu? Moją strefą zgniotu na rowerze
            jestem ja sam, dlatego tam gdzie nie ma ścieżki w dalszym ciągu będę jeździł po
            chodniku (jadę wtedy wolno jeśli to Cię może pocieszyć)
          • ksionc_proborzdz Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! 24.04.09, 12:02
            Cóż, jakby na to nie patrzeć, w Punto ryzykujesz mniej niż rowerzysta i mijanie
            na zapałki może co najwyżej zniszczyć ci lusterko lub zarysować lakier.
          • Gość: | Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.chello.pl 24.04.09, 12:07
            Po pierwsze rower na chodniku tak nie przeszkadza, bo jest szerokości pieszego,
            a samochód nie.

            Po drugie twojego punta nie da się wyprzedzić jadąc tym samym pasem co ty, więc
            TIRy i autobusy nie wykonują takich niebezpiecznych manewrów jak przy
            rowerzystach. Zresztą nawet jak byś zaliczył obcierkę, to co by ci się stało?
            Otarty lakier, uszkodzone lusterko – co to jest? Jak TIR zahaczy o rowerzystę to
            ten wpada na krawężnik, leci przez kierownicę i ląduje pod kołami naczepy :/
            • Gość: artek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 13:01
              Gość portalu: | napisał(a):
              > Po pierwsze rower na chodniku tak nie przeszkadza, bo jest szerokości
              > pieszego, a samochód nie.

              a mi przeszkadza. szczególnie gdy chodnik ma 1 - 1.5 m szerokości.
              • wroclawjacek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! 28.04.09, 12:22
                Gość portalu: artek napisał(a):

                > Gość portalu: | napisał(a):
                > > Po pierwsze rower na chodniku tak nie przeszkadza, bo jest szerokości
                > > pieszego, a samochód nie.
                >
                > a mi przeszkadza. szczególnie gdy chodnik ma 1 - 1.5 m szerokości.
                Czytaj dokładnie .On nie napisał ze nie przeszkadza tylko "tak nie przeszkadza"
                tak znaczy tak jakby punto jechało chodnikiem.
                Na wąskim chodniku może ci rowerzysta przeszkadza podobnie jak matka z wózkiem.
                Proszę mi wymienić ulice gdzie są chodniki o szerokości 1 metra. Trudno znaleźć
                chodnik o szerokości 150 cm. Większość chodników w mieście ma 3-6 metrów
                szerokości a te wąskie są nieliczne. Dużo większe zagrożenie jest na c.r-p gdy
                ruch pieszych przecina się z rowerowym np przy przejściach na skrzyżowaniach.
                Gadanie że ktoś komuś przeszkadza jest głupie bo znerwicowanej babci przeszkadza
                i dziecko i rowerzysta i auto parkujące pod oknem.
                Rowerzysta jadący rowerem po chodniku stwarza minimalne zagrożenie bowiem wedle
                prawa odpowiada za powstałe szkody więc uważa.
                Nowelizacja PoRD pozwoli rowerzystom w szerszym zakresie korzystać z chodników.
                • Gość: artek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.09, 12:49
                  >> Gość portalu: | napisał(a):
                  >>> Po pierwsze rower na chodniku tak nie przeszkadza, bo jest szerokości
                  >>> pieszego, a samochód nie.
                  >>
                  >> a mi przeszkadza. szczególnie gdy chodnik ma 1 - 1.5 m szerokości.
                  > Czytaj dokładnie .On nie napisał ze nie przeszkadza tylko "tak nie
                  > przeszkadza"

                  napiszę ci drukowanymi: MI ROWER NA CHODNIKACH PRZESZKADZA! BEZWARUNKOWO!
                  SZCZEGÓLNIE WTEDY GDY CHODNIK MA MNIEJ NIŻ 1.5M SZEROKOŚCI. DOSZŁO?

                  > Na wąskim chodniku może ci rowerzysta przeszkadza podobnie jak
                  > matka z wózkiem.

                  bzdura

                  > Trudno znaleźć chodnik o szerokości 150 cm.

                  bzdura. mam takie pod oknem. w mojej okolicy jest tego na pęczki. i rowerów na
                  tych chodnikach też jak mrówków. bo biedactwa boją się kółko na jezdni postawić,
                  żeby go przypadkiem jakiś rozpędzony furiat w blaszanym potworze nie potrącił
                  .... a to niby dorośli ludzie, w pełni sił.

                  > Gadanie że ktoś komuś przeszkadza jest głupie bo znerwicowanej babci
                  > przeszkadza i dziecko i rowerzysta i auto parkujące pod oknem.

                  mi rower na wąskim chodniku przeszkadza przy poruszaniu się po nim. z nerwicami
                  nie ma to nic wspólnego. ale fakt, ku...ca mnie bierze, gdy rower zasuwa po
                  takim chodniku, a jezdnia gładka, asfaltowa i pusta jak okiem sięgnąć.
                  nieumiejętność jeżdżenia po jezdni i używanie chodnika w każdej sytuacji
                  to dla mnie rowerowe kalectwo. moja 9-letnia córka na osiedlowych ulicach
                  doskonale sobie z tym radzi. nie widzę powodów aby i dorosły nie dał sobie rady.


                  > Rowerzysta jadący rowerem po chodniku stwarza minimalne zagrożenie
                  > bowiem wedle prawa odpowiada za powstałe szkody więc uważa.

                  akurat ...

                  > Nowelizacja PoRD pozwoli rowerzystom w szerszym zakresie korzystać z
                  > chodników.

                  doprawdy? a to ciekawostka.

                  anyway, jak dla mnie to ciągłe ględzenie o niebezpieczeństwach czyhających na
                  jezdniach na biednych rowerzystów to zwykła wymówka. są miejsca niebezpieczne,
                  zgoda. ale to nie daje prawa panowania się na chodnik w każdym miejscu i w
                  każdej sytuacji.
                  • wroclawjacek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! 28.04.09, 17:44
                    Gość portalu: artek napisał(a):

                    > >> Gość portalu: | napisał(a):
                    > napiszę ci drukowanymi: MI ROWER NA CHODNIKACH PRZESZKADZA! BEZWARUNKOWO!
                    Szkoda że ustawodawca tego nie wiedział pisząc art 33 pozwlający jeździć
                    rowerzystom po chodnikach.
                    Czemu twoja deklaracja ma służyć ?
                    Mi przeszkadzają paniusie z pieskami, przeszkadzają mi tam parkujące auta.
                    Przeszkadzaja mi biegajace dzieci , pijaczkowie itd no ic z tego?
                    Jeszcze mógłbym zrozumiec że rowerzysta przeszkadza gdy po drugiej stronie
                    jezdni jest ściezka rowerowa.



                    > SZCZEGÓLNIE WTEDY GDY CHODNIK MA MNIEJ NIŻ 1.5M SZEROKOŚCI. DOSZŁO?
                    >
                    A jak ma 4 metry z czego 3,3 zajmuja samochody to też ci rowerzysta przeszkadza ?
                    Mógłbym pytac o wiate i inne zawalidrogi ale zgodzimy się że o wiele bardziej
                    przeszkadza rowerzysta na jezdni.








                    > > Trudno znaleźć chodnik o szerokości 150 cm.
                    >
                    > bzdura. mam takie pod oknem.
                    Takich chodników jest mniej niz 1 % czy warto sie nad tym rozwodzić ?
                    Jeśli chodnik jest taki wąski to zazwyczaj na krótkim odcinku.


                    > bo biedactwa boją się kółko na jezdni postawić
                    >
                    Kiedy ostatnio byles potrącony prze auto ?
                    Ile widziałeś trupów rowerzystów?
                    Ostatnio wiozłem do szpitala dwie rowerzystki po wypadku.
                    To były dwa rożne wypadki.

                    Jeszcze nie kupiłem nowego roweru a przez stary niedawno przejechało mi auto .
                    Wjechało na mnie od tyłu na przejeździe dla rowerzystów.
                    Miesiąc wcześniej salto uratowało mnie od przejechania .Znam sporo osób
                    potraconych w zeszłym roku. Część moich znajomych juz nie jeździ rowerem ze
                    strachu. Mógłbym ci podać nazwiska osób potrąconych na rowerze , które zapewne
                    sam znasz.


                    > żeby go przypadkiem jakiś rozpędzony furiat w blaszanym potworze nie potrącił
                    > .... a to niby dorośli ludzie, w pełni sił.
                    Aby dorosnąc trzeba umiec się zachowac na drodze.Aby mieć pełnię sił nie wolno
                    wpasć pod koła.
                    Właśnie żona zbiera na operację po wypadku na rowerze.
                    Odradzam wszystkim moim znajomym i rodzinie jazdę po ulicach.
                    Widzialem wielu kierowcow ktorzy stworzyli zagrożenie nie przez uwage tylko
                    celowo aby wystraszyć rowerzystę .
                    Moglbym tak długo .
                    • Gość: XXX Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: 156.17.58.* 28.04.09, 18:20
                      Może problemu by nie było, gdyby na chodnikach rowerzyści dostosowai
                      prędkość swoich wehikułów do otoczenia. Wariat-akrobata, pedzący po
                      chodniku na rowerze "na złamanie karku", to jednak spore zagrożenie
                      i wcale nie rzadkie. Z grubsza jest ich tyle, ile chamskich
                      kierowców (to chyba jakaś ogólniejsza proporcja w społeczeństwie).
                      Sam jeżdżę po chodnikach (i ścieżkach rowerowych, jak są), bo życie
                      mi miłe, ale wśród pieszych poruszam się z ich prędkością.
                      • wroclawjacek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! 28.04.09, 22:00
                        > Może problemu by nie było, gdyby na chodnikach rowerzyści dostosowai
                        > prędkość swoich wehikułów do otoczenia.
                        Dobrze że użyleś słowa mozę co świadczy że masz obawy że gdyby roweryści
                        jeżdzili wolno to zawsze ktoś by dostrzegał w tym problem.

                        Dla mnie problemu nie ma. Każdy rowerzysta wie że na chodniku piewszeństwo ma
                        pieszy a jeśli nie wie to nasza gadanina go tego nie nauczy. W wypdku powaznych
                        wykroczeń należy rowerzystow karac a przy drobnych pouczać .
                        Kazdy rowerzysta jedzie po chodniku na własna odpowiedialnośc i jeśli przekroczy
                        godziny w ktorych jest to dozwolone to ryzykuje madat 50 zł.
                        Dodatkowo jesli nie ma OC to może odpowiadac karnie za wyrzadzone szkody.
                        Jaki tu problem widzicie ?
                        Tak samo prawo traktuje kierowców.
                        Większośc z nich przekracza 50km/h i robi to na swoją odpowiedzialność. Trudno z
                        tego powodu zakazywać wszystkim kierowcom jazdy po ulicach.
                        Policja nie karze rowerzystów na chodnikach bo zrobiłaby im niedźwiedzią
                        przysługę spychając na jezdnię.
                        Nieprawda jest że szybko jeżdżacy rowerzyści nie sa wylapywani przez policje i
                        SM. Sama SM ukarała 700 rowerzystow.

                        > Wariat-akrobata, pedzący po
                        > chodniku na rowerze "na złamanie karku", to jednak spore zagrożenie
                        Gdyby to było zagrożenie to by ten kark złamał.
                        Czy taki wariat rowerzysta zepchnięty na jezdnię przestaje być zagrożeniem ?
                        Bzdura ze takich wariatów jest dużo bo gdyby tak bylo to jeden patrol wyłapałby
                        dziennie dziesiątki takich .
                        Ja takiego spotykam raz na kilka miesięcy . I co z tego powodu miliony
                        przejazdów spokojnych rowerzystow ma być przesunięte na jezdnię ?
                        Wariata kierowcę (np ocierjacego się o rowerzystę ) spotykam co kilkanaście
                        minut. Zdarza się ze w minutę wyprzedza mnie kilkadzieesią aut z czego 80% nie
                        zachowuje odstępu 1 m.
                        JAk te zagrożenia porównywać ?
                        Czy 90% kierowców to wariaci, czy tylko zbyt pewnie czują się w autach i wiedzą
                        ze takiego wykroczenia nikt nie zarejestruje?


                        > i wcale nie rzadkie. Z grubsza jest ich tyle, ile chamskich
                        > kierowców (to chyba jakaś ogólniejsza proporcja w społeczeństwie).
                        co cię tak dziwi ze chamów i ludzi bez wyobraźni mozesz spotkac w każdym
                        środowisku ?
                        Przecież środek transportu nie ma tu znaczenia.
                        NAjwiększe znaczenie na chamstwo ma poczucie bezpieczeństwa u sprawcy
                        wykroczenia .Biorąc to pod uwage to kierowcy popełniają więcej wykroczeń bo sa
                        lepiej chronieni przed skutkami wypadku.
                        Rowerzysta nie będzie ocierał się o pieszego jadąc 30 km/h bo moze sobie łeb
                        rozwalić . Kto myśli inaczej to pewnie rowerem jeździ od święta.
                        Rowerzysci są problemem na pasach bo tam piesi często biegną na ukos np do
                        tramwaju .
                        Tu apelowałbym o namawianie rowerzystów że jeśli już muszą przejeżdżać przez
                        przejście to niech jadą poza pasami i to za przejściem a nie przed.

                        > Sam jeżdżę po chodnikach (i ścieżkach rowerowych, jak są), bo życie
                        > mi miłe, ale wśród pieszych poruszam się z ich prędkością.
                        I tak robi 99% rowerzystów więc cala ta dyskusja jest zbędna.
                        Powinniśmy rozmawiać jak najszybciej wyznaczyć brakujące ddr aby ci szaleńcy
                        rowerowi wpadali na pieszych którzy łamiąc przepisy maszerują po ścieżkach.
                  • Gość: wroclawjacek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.e-wro.net.pl 28.04.09, 21:19
                    > nie ma to nic wspólnego. ale fakt, ku...ca mnie bierze, gdy rower zasuwa po
                    > takim chodniku, a jezdnia gładka, asfaltowa i pusta jak okiem sięgnąć.
                    I co z tego że gładka jak nie wiesz ile promili ma kierowca który za chwile
                    nadjedzie od strony pleców.
                    zesto podjeżdżą na 5 metrów i włacza klakson co powoduje nerwowe skręcenie
                    kierownicy przez rowerzystę.
                    Kiedyś byłem świadkiem jak kierowca autobusu w ten sposób spowodował upadek
                    rowerzystki przed maską. Tłumaczył się potem że chciał pokazać ze 30 metrow
                    dalej zaczyna się ścieżka.
                    Chciałem mu dac w ryja bo o mało jej nie przejechał ale sobie uzmysłowiłem ze
                    podobnych idiotów spotykam na drogach wielu .
                    Pewnie i tak przezył szok ze mogl nie zdążyc wyhamowac i wiecej nie będzie trąbił.
                    Zatem żadna równa droga ani mały ruch nie jest gwarantem bezpieczeństwa.Właśnie
                    na drogach o minimalnym ruchu nacześciej kierowcy bawią się w straszenie klaksonem.


                    > nieumiejętność jeżdżenia po jezdni i używanie chodnika w każdej sytuacji
                    > to dla mnie rowerowe kalectwo.
                    A dlaczego ktoś kto używa roweru kilka razy w roku ma umieć jeździć po jezdni i
                    czuć się tam bezpiecznie ? Przecież 99% kierowców łamie przepisy. Największym
                    problemem jest zasłanianie rowerzysty przez auta dostawcze gdy za nim jedzie
                    następne auto w odległości 7-10 metrów. Tu bywa zbyt mało czasu na odjechanie
                    dalej od krawężnika w momencie gdy rowerzysta przestanie być zasłaniany przez
                    pierwsze auto. Poza miastem ze względu na duże prędkości pęd dużej ciężarówki
                    lub autobusu jest tak duży że może wepchnąć do rowu lub spowodować wessanie pod
                    naczepę.
                    Z tego powodu zmienilbym PoRd aby rowerzysci jezdili pod prad tak jak chodza
                    piesi aby mieli czas na ocenę w jakiej odległości zamierza minac go samochód.

                    >moja 9-letnia córka na osiedlowych ulicach
                    > doskonale sobie z tym radzi.
                    Kazdy rowerzysta radzi sobie z tym do czasu.
                    Na Krzykach na większości powierzchni sa wysznaczone strefy ograniczonego ruchu
                    gdzie predkośc maksymalna wymosi 30 km/h.
                    Nie znam kierowcy ktory by tam jechał mniej niż 50 km/h.
                    Idę o zaklad ze ponad 90% nie potrafilaby podac osiedli gdzie taka strefa
                    istnieje choc jeżdżą po nich codziennie.
                    Tekst
                    linka


                    > nie widzę powodów aby i dorosły nie dał sobie rady
                    > .
                    Z czym rady ? 100 000 kierowców cię wyprzedzi a następny najedzie. Co ma do
                    tego wiek ? To tylko kwestia ilości spedzonych godzin na jezdni.


                    > > Nowelizacja PoRD pozwoli rowerzystom w szerszym zakresie korzystać z
                    > > chodników.
                    >
                    > doprawdy? a to ciekawostka.
                    A co cię tak dziwi ? Poprzednia nowelizacja PoRD była gdy aut było znacznie
                    mniej.Nowe prawo ma chronić rowerzystów bo zmieniły się warunki na drodze.



                    > anyway, jak dla mnie to ciągłe ględzenie o niebezpieczeństwach czyhających na
                    > jezdniach na biednych rowerzystów to zwykła wymówka.
                    Ci co jeżdżą po chodnikach zazwyczaj nie "ględzą" bo mają gdzie ś co inni o tym
                    myslą.
                    Ja mogłym o tych niebezpieczeństwach porozmawiac choc sam jeżdżę po jezdni nawet
                    jak jest ściezka wzdłuz niej.
                    Nie ważne po czym jeżdżę po jezdni chodniku czy ddr. Dobieram droge w zależności
                    od zagrożeń na jezdni a te znam lepiej niż ktokolwiek we Wrocławiu włącznie z
                    policją . Właśnie dwa tygodnie temu uświadomiłem swego komendanta i będą pewne
                    zmiany wprowadzane.
                    W zeszłym roku ilość wypadków wśród moich znajomych była większa niż w całym
                    moim życiu i ja znam przyczyny tego stanu
                    Sporo wniosków można wyciągnać z raportu policji z ich strony www.



                    > są miejsca niebezpieczne,
                    > zgoda.
                    Nie ma miejsc bezpiecznych. Odchodzi się od oznaczania czarnych punktów.
                    Wypadki powoduja ludzie a nie drogi.
                    Po Polsce jeżdżą tysiące osób pod wplywem alkoholu. Niektórzy kilka razy w
                    tygodniu.Część z nich mam zabrane prawa jazdy. Cześć nawet odsiadywała wyroki a
                    mimo to wsiadają po pijaku do auta. Jazda po ddr lub chodniku przynajmniej to
                    zagrożenie eliminuje.
                    Im więcej będzie ddr tym rzadziej będą jeżdzić po chodnikach.
                    We Wrocławiu są tysiące szerokich chodnikow gdzie litrem farby można wyznaczyć
                    50-100 metrow ddr.


                    > ale to nie daje prawa panowania się na chodnik w każdym miejscu i w
                    > każdej sytuacji.
                    Prawa nie daje ale zmusza. Ocenę kiedy ryzykować na jezdni pozostawiam każdemu
                    rowerzyście. W innym miejscu zmuszona będzie do jazdy po chodniku 60-letnia
                    kobieta wracająca rowerem z działki a w innym wjedzie na chodnik 30-latek .
                  • Gość: wroclawjacek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! IP: *.e-wro.net.pl 28.04.09, 21:32
                    Gość portalu: artek napisał(a):

                    > >> Gość portalu: | napisał(a):
                    > napiszę ci drukowanymi: MI ROWER NA CHODNIKACH PRZESZKADZA! BEZWARUNKOWO!
                    Szkoda że ustawodawca tego nie wiedział pisząc art 33 pozwlający jeździć
                    rowerzystom po chodnikach.
                    Czemu twoja deklaracja ma służyć ?
                    Mi przeszkadzają paniusie z pieskami, przeszkadzają mi tam parkujące auta.
                    Przeszkadzaja mi biegajace dzieci , pijaczkowie itd no ic z tego?
                    Jeszcze mógłbym zrozumiec że rowerzysta przeszkadza gdy po drugiej stronie
                    jezdni jest ściezka rowerowa.



                    > SZCZEGÓLNIE WTEDY GDY CHODNIK MA MNIEJ NIŻ 1.5M SZEROKOŚCI. DOSZŁO?
                    >
                    A jak ma 4 metry z czego 3,3 zajmuja samochody to też ci rowerzysta przeszkadza ?
                    Mógłbym pytac o wiate i inne zawalidrogi ale zgodzimy się że o wiele bardziej
                    przeszkadza rowerzysta na jezdni.








                    > > Trudno znaleźć chodnik o szerokości 150 cm.
                    >
                    > bzdura. mam takie pod oknem.
                    Takich chodników jest mniej niz 1 % czy warto sie nad tym rozwodzić ?
                    Jeśli chodnik jest taki wąski to zazwyczaj na krótkim odcinku.


                    > bo biedactwa boją się kółko na jezdni postawić
                    >
                    Kiedy ostatnio byles potrącony prze auto ?
                    Ile widziałeś trupów rowerzystów?
                    Ostatnio wiozłem do szpitala dwie rowerzystki po wypadku.
                    To były dwa rożne wypadki.

                    Jeszcze nie kupiłem nowego roweru a przez stary niedawno przejechało mi auto .
                    Wjechało na mnie od tyłu na przejeździe dla rowerzystów.
                    Miesiąc wcześniej salto uratowało mnie od przejechania .Znam sporo osób
                    potraconych w zeszłym roku. Część moich znajomych juz nie jeździ rowerem ze
                    strachu. Mógłbym ci podać nazwiska osób potrąconych na rowerze , które zapewne
                    sam znasz.


                    > żeby go przypadkiem jakiś rozpędzony furiat w blaszanym potworze nie potrącił
                    > .... a to niby dorośli ludzie, w pełni sił.
                    Aby dorosnąc trzeba umiec się zachowac na drodze aby dożyć do czasu
                    pełnoletności.Aby mieć pełnię sił nie wolno wpaść pod koła.
                    Właśnie żona zbiera pieniądze na operację po wypadku na rowerze.
                    Ide o zakląd że jak twa corkę potraca to zweryfikujesz swoje poglądy na temat
                    bezpieczenstwa rowerzystów na jezdni jeśli tylko przestrzegają przepisów.
                    Odradzam wszystkim moim znajomym i rodzinie jazdę po ulicach.
                    Widziałem wielu kierowców którzy stworzyli zagrożenie nie przez nieuwagę tylko
                    celowo aby wystraszyć rowerzystę tak dla jaj bo ich np nie lubią .
                    Mogłbym tak długo. Zajeździłem już sporo samochodów i sporo rowerów więc uwierz
                    że wiem o czym piszę.
                    Nigdy nie miałem wypadku i nigdy nie dostałem mandatu nawet za złe
                    parkowanie.Podobnie nigdy nie potrąciłem pieszego jeżdżąc po chodnikach
                    Natomiast wiele miejsc we Wrocławiu jest już bezpieczniejszych dzięki mnie.
                    Wrocławskie ulice zamieniają się w dżunglę. Część moich znajomych z którymi
                    kiedyś jeździłem na wycieczki dziś już się boi jeździć po miescie rowerem i
                    muszę to uszanować.
          • wroclawjacek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! 28.04.09, 11:50


            > Tak, tak. I jeszcze przejeżdżając klepał obślizgle po tyłku.
            > Jak jadę samochodem to też mnie czasem mija blisko jakiś TIR. To co, mogę się z
            > moim Puntem przenieść n a chodnik?
            Z głupcami się nie dyskutuje bo po pierwsze nie zmadrzeją a po drugie
            udowadnianie głupoty nie ma sensu bo wszyscy ja widzą.
            Ciekawe czy twoje Punto nigdy nie stało na chodniku ?
            Zyczę ci abys przed TIRem nie umykał na chodnik tylko do rowu.
            Życzę ci abys wyjeżdżając za ściany lasu jadąc około 100 km/h był zdmuchnięty do
            rowu silnym podmuchem wiatru.
            Zyczę ci aby jakiś TIR śrubami do mocowania felgi ktore wystają na 15 cm poza
            obrys kabiny zrobił ci szlaczek na drzwiach Twego punto.
            Ale po co TIR .Życzę ci aby naprzeciwko Ciebie jechał innym punto kierowca o tak
            małe j wyobraźni jak twoja i wykonał tuż przy tobie niebezpieczny manewr.
            To powinno wystarczyć abyś wykonał jakiś nerwowy ruch kierownicą i wylądował na
            słupie.
            Życzę ci dzika wyskakującego z rowu przy autostradzie jak twe punto będzie
            jechać 130km/h . Moze leżac na wyciągu bedziesz mial czas ruszyć mozgiem i
            zastanowić się jak silne siły podcisnienia działają na rowerzystę ktorego w
            odległości 20-30 cm wyprzedza szybko duże auto.
            PAsy we Wrocławiu mają nacześciej okolo 350 cm. Rowerzysta zajmuje pas około 1
            metra a jedzie od krawężnika ok 50 cm. Zostaje dwa metry pasa. Rowerzystę nie
            wolno wyprzedzać bliżej niż 1 metr. Na auto zoswtaje 1 metr wolnego pasa co
            oznacza że "wszyscy" kierowcy łamią przepisy przejeżdżąjać zbyt blisko rowerzysty.
            Podobnie trudno znaleźć kierocę kotry nie przekracza notorycznie prędkości
            50km/h w mieście.
            Ulice przy krawężniku są pełne dziur, czesto niewidocznych bo ukrytych pod kalużą.
            Tylko idiota nie rozumie że rowerzysta musi jechać chodnikiem aby nie spowodować
            czy ulec wypadkowi.


      • wroclawjacek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! 28.04.09, 11:24
        Gość portalu: semafor napisał(a):

        > Masakra - obok ma ulicę, ale on MUSI jechać po chodniku. :-/
        >
        > Poza tym jest to temat sztuczny - rowery w żadnym stopniu nie
        > rozwiążą problemów komunikacyjnych w tym mieście.

        Aleś palnął.
        Teraz nie rozwiązują.
        Powiedz mi dlaczego ja jak mam 35 minut do zamknięcia firmy na drugim końcu
        Wrocławia to wybieram rower zamiast auto ?
        Dlaczego moja żona jeżdzi rowerem do pracy od lat aby się nie spóźniac ?
        Dlaczego ajk jadę rowerem to przejeżdżam światła na jednym cyklu a autem muszę
        zazwyczaj kilka cykli poczekać zanim dojadę do świateł ?
        Dlaczego ludzie coraz cześciej wożą skladaki w autach na wypadek utknięcia w korku ?
        Dlaczego przyjezdni jak wysiadja z pociągu w dużym mieście to czesto wyciagają
        torbę z małym rowerkiem zamiast uczyć się rozkłądu komunikacji miejskiej ?
        Dlaczego nie ma problemów z zaparkowaniem roweru pod sklepem w przeciwieństwie
        do auta ?
        Dlaczego w upale wolę się chłodzić na rowerze niż dusić się w korku wąchając
        spaliny i asfalt przy 32 stopniach ?


      • wroclawjacek Re: Niech rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach! 28.04.09, 11:36
        Gość portalu: semafor napisał(a):

        > Masakra - obok ma ulicę, ale on MUSI jechać po chodniku. :-/
        >
        Włąsnie po to aby nie było masakry.
        W cywilizowanym świecie nie marnuje się pieniędzy na budowanie ścieżek na
        chodnikach co komplikuje sprawę bo tam zazwyczaj stoi wiele słupów
        oświetleniowych i tablic informacyjnych , wiat przystankowych , koszy na śmieci itp.
        Wyznacza się wąski pas do ruchu rowerów na jezdni. Oszczędza się na obniżaniu
        krawężników , poprawia widoczność rowerzystów przy prawoskręcie dla aut itd.
        Taniej i bezpieczniej.
        Nie trzeba czekać 30 lat aż dany odcinek jezdni będzie rozbudowany. Wystarczy
        trochę farby i odblaskow mocowanych do asfaltu.
        Na taki pas moga wjechac samochody aby przepuścić karetkę.

    • Gość: wojciech Co do kradzieży to bym nie przesadzał... IP: *.centertel.pl 24.04.09, 09:26
      Owszem, ukradli mi już we Wrocławiu rower, ale z piwnicy (oczywiście tuż po
      remoncie klatki, jeśli wiecie co mam na myśli...). Zasadnicza moja obserwacja
      jest taka, że jak się rower zostawia na mieście, gdzie chodzi sporo ludzi, to
      nie kradną. Dla zasady jeżdżę po mieście byle czym za parę stów, żeby nie bolało
      za bardzo jak się ktoś jednak skusi.
      Co do ścieżek to mam jedną podstawową uwagę:
      - nie rozumiem, dlaczego część ścieżek jest wytyczana bliżej strony zabudowanej,
      często wzdłuż żywopłotów oddzielających podwórka blokowe od chodnika. Dlaczego
      nie są wszystkie przy jezdni? Taka sytuacja jest np. przy legnickiej po prawej
      stronie patrząc w kierunku zachodnim. Moim zdaniem stwarza to duże zagrożenie.
      Nie raz i nie dwa ktoś już mi wyskoczył na ścieżkę zza takiego żywopłotu. Mimo,
      że staram się w takich miejscach zwolnić, to jednak dla paroletniego pędraka to
      i tak może być za szybko... (tfu, tfu, tfu)
      • Gość: tamtam Re: Co do kradzieży to bym nie przesadzał... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 10:56
        Kradną, kradną i to jest problem największy - brak bezpiecznych monitorowanych
        stojaków, a co za tym idzie komfortu psychicznego gdy zostawia się rower.<br />
        Mi ukradli rower na politechnice... - biały dzień i dużo ludzi :/ <br />
        Na policji dowiedziałem się, że nie jest to odosobniony przypadek ...
        • Gość: sinpantalones Nie rozumiesz istoty pomyslu IP: 193.144.103.* 24.04.09, 14:10
          Tu nie chodzi o wypozyczalnie zwyklych rowerow. Tu chodzi o system
          rownowazny z systemem tramwajowym czy autobusowym - domyslnie
          przeznaczone jest to dla mieszkancow a nie turystow. Sa "przystanki"
          czyli ramy z rzedem SPECJALNYCH rowerow. Z takiej ramy wypinasz
          rower dzieki elektronicznemu karnetowi (=bilet miesieczny, roczny
          itd.) po czym masz 30 min jazdy do nastepnej ramy, ktora jest
          najblizej miejsca, do ktorego chcesz sie dostac. Tam rower wpinasz i
          o nim zapominasz. Jezeli przekroczysz limit 30 min to placisz
          dodatkowa taryfe (=bilet jednorazowy).

          Takiego roweru nie oplaca sie ukrasc, bo sie go nie sprzeda - to tak
          jakby probowac sprzedac skradziony tramwaj. Co najwyzej moga je
          zdewastowac.

          Inna sprawa, ze aby to dobrze funkcjonowalo to potrzebna jest
          sensowna siec drog rowerowych i to od tego trzeba zaczac a nie od
          p...enia o systemie jak z Paryza czy Barcelony.
          • wroclawjacek Re: Nie rozumiesz istoty pomyslu 28.04.09, 12:41
            Gość portalu: sinpantalones napisał(a):

            > Tu nie chodzi o wypozyczalnie zwyklych rowerow. Tu chodzi o system
            > rownowazny z systemem tramwajowym czy autobusowym - domyslnie
            > przeznaczone jest to dla mieszkancow a nie turystow.
            prezydent zbierał punkty i stawial na rozwój W-wia czyli wzrost ilości aut.
            To mu miało dać głosy zadowolonych wyborców-kierowców.

            A dokladniej nie liczył na głosy ale bal sie krytyki za dziury w jezdniach.
            Inaczej mowiąc ambicje polityczne powodujadzialania na zakorkowanie miasta.
            Inna sprawa to cheć wydawania ogromnych publicznych pieniedzy dla firm budowlanych.
            Polska to kraj kolesiów . Pieniadze publiczne są topione w drogach.
            Słynna sprawa ulicy Osobowickiej. Gdy kontrakt wygrała firma spoza układu to
            "kartek' wroclawski zaltwil aby wytwórnie asfaltu z okolic Wroclawia nie
            sprzedawaly im asfaltu. W efekcie gościu musial wozić asfalt aż z Kalisza czy
            Leszna. Potem chodzili i fotografowali ze asfalt wożony z tak daleka wystygł i
            był w pośpiechu wylewany.
            Ale do rzeczy .
            Nie ma firmy która chciałaby budować tylko tanie ddr.
            Należałoby taką firmę wyłonić i zapewnić jej duży front robót.


            > Inna sprawa, ze aby to dobrze funkcjonowało to potrzebna jest
            > sensowna siec drog rowerowych i to od tego trzeba zacząć a nie od
            > p...enia o systemie jak z Paryza czy Barcelony.
            Ale nie zapominaj ze Wrocław to paw Europy.
            W drodze do Barcelony przyglądałem się rozwiązaniom w wielu miastach i wiem ze
            nie potrzeba wielkiej kasy . Ddr powinny byc wyznaczane na jezdni.
        • wroclawjacek Re: Co do kradzieży to bym nie przesadzał... 28.04.09, 12:28
          Gość portalu: tamtam napisał(a):


          > Mi ukradli rower na politechnice... - biały dzień i dużo ludzi :/
          > Na policji dowiedziałem się, że nie jest to odosobniony przypadek ...

          Policja wie co mówi bo jest od skrupulatnego liczenia.
          Słyszał ktoś aby policja wystawiła w takich miejscach rower na wabia ?
      • wroclawjacek Re: Co do kradzieży to bym nie przesadzał... 28.04.09, 12:26
        Gość portalu: wojciech napisał(a):

        > Zasadnicza moja obserwacja
        > jest taka, że jak się rower zostawia na mieście, gdzie chodzi sporo ludzi, to
        > nie kradną.
        Najwięcej kradną pod Galerią Grunwaldzką więc radzę zweryfikowac opinię.

        >Dla zasady jeżdżę po mieście byle czym za parę stów, żeby nie bolał
        > o
        > za bardzo jak się ktoś jednak skusi.
        To i tak drożej niz niejedne auto :)


        > Co do ścieżek to mam jedną podstawową uwagę:
        > - nie rozumiem, dlaczego część ścieżek jest wytyczana bliżej strony zabudowanej
        > ,
        > często wzdłuż żywopłotów oddzielających podwórka blokowe od chodnika. Dlaczego
        > nie są wszystkie przy jezdni? Taka sytuacja jest np. przy legnickiej po prawej
        > stronie patrząc w kierunku zachodnim. Moim zdaniem stwarza to duże zagrożenie.
        Najczestszym powodem jest to że przy krawężniku stoją latarnie znaki i tablice
        informacyjne

        > Nie raz i nie dwa ktoś już mi wyskoczył na ścieżkę zza takiego żywopłotu. Mimo,
        > że staram się w takich miejscach zwolnić, to jednak dla paroletniego pędraka to
        > i tak może być za szybko... (tfu, tfu, tfu)
        Żywopłot można obniżyć, latarni nie przeniesiesz.

    • Gość: Lauek Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.ite.pl 24.04.09, 09:31
      Odnoszę wrażenie, że we Wrocławiu dużo się mówi o poprawie stanu dróg rowerowych
      i w ogóle warunków jazdy rowerem po mieście.. a niestety niewiele się z tym
      robi.. :/

      Kto mi wytłumaczy np. dlaczego rowerzysta przejeżdżając przez skrzyżowanie musi
      5 (słownie pięć!!) razy stać na światłach podczas gdy przecież o wiele szybszy i
      wygodniejszy w użyciu samochód robi to tylko raz (jadąc Osobowicką w kierunku Na
      Polance)? Albo dlaczego kierowcy samochodów nie wychodzą z nich i nie
      przepychają na drugą stronę jezdni tak jak się to każe robić rowerzystom
      przejeżdżającym przez przejście dla pieszych?

      Sam jestem zarówno kierowcą samochodu oraz bikerem i widzę co się na ulicach
      dzieje. No i nie ma co tu porównywać nas do Holendrów, bo my za 100 lat nie
      będziemy potrafili tak jak Oni budować dróg rowerowych..

      Uważam, że dopóki rowerzystów będzie się traktować w naszym kraju jak wrzód na
      d.. to nic nie da ani jakiś urzędnik odpowiedzialny za rowery w mieście, ani
      takie pomysły jak ten.. o których zawsze głośno a potem nic się z tym nie robi..
      • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 28.04.09, 12:50
        > Odnoszę wrażenie, że we Wrocławiu dużo się mówi o poprawie stanu dróg rowerowyc
        > h
        > i w ogóle warunków jazdy rowerem po mieście.. a niestety niewiele się z tym
        > robi.. :/
        >
        A to Wrocław właśnie.
        Tak naprawdę nic się nie robi a ścieżek przybywa bo s a planowe remonty ulic i
        przy okazji połowę chodnika wykłada się kostka innego koloru.
        Potem tylko pare znaków postawic i juz przybyło 200 metrow sciezki ( do nikąd)

        > Kto mi wytłumaczy np. dlaczego rowerzysta przejeżdżając przez skrzyżowanie musi
        > 5 (słownie pięć!!) razy stać na światłach podczas gdy przecież o wiele szybszy
        > i
        > wygodniejszy w użyciu samochód robi to tylko raz (jadąc Osobowicką w kierunku N
        > a
        > Polance)?
        % to mało . NA Hallera róg Powstańćów musi stać 7 śiwateł bo UM nie zgodzil się
        pozwolić przejeżdżą crowerem wzdłuż powstańćów razem z tramwajem .
        Skrzyżowanie przebudowano i nie wykorzystano szansy rezygnując z prostego ic nie
        kosztującego rożwiązania. Dwa słupki z żarowkami sterowanymi w cyklu gdy auta i
        tramwaje jadą z półudnia na północ.
        Teraz pozostaje czekać 20-30 lat na następna przebudowę .



        > Sam jestem zarówno kierowcą samochodu oraz bikerem i widzę co się na ulicach
        > dzieje. No i nie ma co tu porównywać nas do Holendrów, bo my za 100 lat nie
        > będziemy potrafili tak jak Oni budować dróg rowerowych..
        >
        My potrafimy tylko UM nie chce a my się zbyt słabo domagamy.
        To się nazywa : brak zapotrzebowania społecznego.




        > Uważam, że dopóki rowerzystów będzie się traktować w naszym kraju jak wrzód na
        > d.. to nic nie da ani jakiś urzędnik odpowiedzialny za rowery w mieście, ani
        > takie pomysły jak ten.. o których zawsze głośno a potem nic się z tym nie robi.
        > .
        Poczekajmy do Euro 2012 . Będzie miasto stać w korkach a cały świat będzie o tym
        pisał. Potem jeszcze 2-5 latek aż przybędzie trochę aut i wreszcie przyjdzie
        czas na rowery.
        Zatem im gorzej tym lepiej. Im wolniej auta jeżdżą tym bezpieczniej dla rowerzystów.
    • bikestats.pl Po prostu jeździjmy masowo 24.04.09, 09:50
      Nikt nam nic nie da sam z siebie.

      Nie ma co narzekać i marudzić, tylko po prostu wsiąść na rower.
      Gadaniną same drogi rowerowe się nie zrobią.
      Jeżeli nie będziemy jeździć to będzie oznaczało, że drogi rowerowe i parkingi
      nie są nikomu potrzebne.

      Może będą fajne ścieżki i wypożyczalnie we Wrocławiu za 5 lat.
      Czy chcecie czekać do tego czasu i tłumaczyć się że nie jeżdżę na rowerze bo nie
      ma dróg?

      Jak ktoś polubi rower, to żeby nie wiem jakie kłody mu rzucali będzie jeździł.
      Szybciej, taniej i przyjemniej niż samochodem czy tramwajem.

      pozdrower
      • Gość: Konrad Re: Po prostu jeździjmy masowo IP: 80.54.201.* 24.04.09, 11:00
        Szybciej czasami tak, taniej zawsze, a przyjemniej? To zależy. Jazda w plenerze
        z pewnością jest przyjemniejsza, ale jazda ulicą czy nawet ścieżką rowerową koło
        jezdni to średnia przyjemność - hałas i smród.
        • czechofil Re: Po prostu jeździjmy masowo 24.04.09, 11:11
          > Szybciej czasami tak, taniej zawsze, a przyjemniej? To zależy.
          Jazda w plenerze
          > z pewnością jest przyjemniejsza, ale jazda ulicą czy nawet ścieżką
          rowerową koł
          > o
          > jezdni to średnia przyjemność - hałas i
          smród.

          Pewnie, że przyjemniej jest jeździć po lesie, ale uwierz mi, że wolę
          po stokroć przemieszczać się po Wrocławiu na rowerze niż autem.
          Szczególnie podczas takiej pogody jak dziś... :-)))
          • Gość: pozdrawiam Re: Po prostu jeździjmy masowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 12:09
            Napisali o rowerach u już słychać skowyt przygłupofila.
          • wroclawjacek Re: Po prostu jeździjmy masowo 28.04.09, 13:08
            czechofil napisał:



            > Pewnie, że przyjemniej jest jeździć po lesie, ale uwierz mi, że wolę
            > po stokroć przemieszczać się po Wrocławiu na rowerze niż autem.
            > Szczególnie podczas takiej pogody jak dziś... :-)))
            Przyjemna jazda autem po Wrocławiu skończyla się 15 lat temu.
        • bikestats.pl Oczywiście rowerem przyjemniej, zawsze:) 24.04.09, 11:26
          Gość portalu: Konrad napisał(a):

          > Szybciej czasami tak, taniej zawsze, a przyjemniej? To zależy. Jazda w plenerze
          > z pewnością jest przyjemniejsza, ale jazda ulicą czy nawet ścieżką rowerową koł
          > o
          > jezdni to średnia przyjemność - hałas i smród.

          A jeździłeś już tak?
          Jeżdżę tak codziennie cały rok i jest o wiele przyjemniej.
          W samochodzie masz więcej spalin niż na zewntąrz, hasłas też często jest większy
          w samochodzie.
          Do tego rowerem nie stoisz w korkach, więc choćby z tego powodu jest przyjemniej:)
        • wroclawjacek Re: Po prostu jeździjmy masowo 28.04.09, 13:06
          Gość portalu: Konrad napisał(a):

          > Szybciej czasami tak,
          Do 5-6 km zawsze.
          W korkach do 8 km też szybciej.


          >taniej zawsze, a przyjemniej? To zależy. Jazda w plenerze
          > z pewnością jest przyjemniejsza, ale jazda ulicą czy nawet ścieżką rowerową koł
          > o
          > jezdni to średnia przyjemność - hałas i smród.
          Hałas i smród jest przypisany do jezdni a nie do roweru.
          Jadąc autem od niego nie uciekniesz.
          Rowerem można wybrać boczne uliczki.
    • Gość: Konrad Jazda na rowerze to przyjemność, ale w plenerze IP: 80.54.201.* 24.04.09, 10:53
      a nie po ulicy czy po ścieżce rowerowej! Największą przyjemnością jest właśnie
      jazda tam, gdzie nie wjedzie się samochodem i gdzie zwykle na pieszo nie
      dojdziemy, bo za daleko. Dzięki temu można odkryć nowe, ciekawe miejsca, a na
      swojej drodze spotkać dziką zwierzynę, jak np. sarny.
      Jazdy po ulicy czy ścieżce rowerowej unikam jak mogę. Co to za przyjemność
      jeżdżenia w hałasie i smrodzie spalin? Od tego mam samochód lub tramwaj.
      • bikestats.pl tramwaj i samochód jest do stania w korku 24.04.09, 11:32
        Twoje argumenty do mnie nie docierają.
        Piszesz że w mieście tylko tramwaj i samochód.
        Czy w samochodzie nie śmierdzi spalinami?
        (śmierdzi tylko że po 2 min przestajesz na to zwracać uwagę)
        Czy w samochodzie przyjemnie stoi się w korku?
        Czy w samochodzie przyjemnie się poci w lecie i marznie w zimie?
        Czy jazda samochodem jest zdrowa?
        To samo tyczy się tramwajów, w których często jeżdżą śmierdzący i przeklinający
        ludzie - czy to jest przyjemność?

        "Co to za przyjemność jeżdżenia samochodem czy tramwajem w hałasie i smrodzie
        spalin?"

        Wsiądź na rower codziennie przez tydzień i porównaj to z następnym tygodniem
        tylko w samochodzie.
        Powodzenia!

        pozdr
    • Gość: ... Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: 217.97.139.* 24.04.09, 11:08
      Jak to jaka to przyjemnosc? a jaka to przyjemnosc stac w korku
      strasznie dlugim w samochodzie? a jaka to przyjemnosc czekac na
      spozniony tramwaj?
      podroz dom-praca czy dom szkola czy jakakoliwek inna podroz wymaga
      przemiszczenia. i dlatego kazdy powinien wybrac czym mu najlepiej.
      ja np. wole jechac rowerem po ulicy wsrod samochodow, autobusow, czy
      innych uzytkownikow drog. czuje sie coraz bezpieczniej bo nabieram
      praktyki jak sie po ulicy poruszac nalezy. uwazam ze wiekszosc
      rowerzystow powinna zjechac na jezdnie i wkoncu uwierzyc ze drogi sa
      TEZ dla nas. im wiecej wyjedzie nas na jezdnie tym szybciej
      zostaniemy zaakceptowani jako pelnoprawni uzytkownicy.
      • turbo_wesz Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 24.04.09, 12:08
        dobrze powiedziane. trzeba jednak pamiętać że pewne zachowania, grupie
        rowerzystów poruszającej się chodnikiem, są obce. są to:
        - jazda z oświetleniem
        - sygnalizowanie zamiaru skrętu
        - przepuszczanie pieszych na pasach
        - generalna świadomość że istnieją inni użytkownicy dróg

        przydałaby się kampania informacyjna skierowana zarówno do rowerzystów (w/w),
        pieszych (problem włażenia na ścieżki) jak i kierowców samochodów (parkowanie na
        ścieżkach, wymuszanie i nierespektowanie pierwszeństwa).
        • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 28.04.09, 13:25
          > że pewne zachowania, grupie
          > rowerzystów poruszającej się chodnikiem, są obce. są to:
          > - jazda z oświetleniem
          A po co mi oswietlenie skoro nad głową mam co kilkanaście metrów latarnię z
          zarówką 250-400W ?
          Czy moja lampka diodowa o mocy 0,075 W ma sens na oświetlonym chodniku w mieście?
          Przecież to kilkadziesiąt tysiecy razy słabsze światło.



          > - sygnalizowanie zamiaru skrętu
          Puszcznie kierownicy przy mijaniu pieszego to największa głupota.
          Gdy pieszy wykona zmianę toru jazdy potrzebne są dwie rece na hamulcach.
          Gwałtowne zahamowanie z jedną ręką na kierownicy to gwarantowany skręt i upadek.



          > - przepuszczanie pieszych na pasach
          Ma jakich pasach ?
          Rowerzysta przejeżdża często nielegalnie wzdłuż pasów podobnie jak piesi więc
          ich kierunki ruchu nie przecinają sie ?
          Jeśli pasy są na ścieżce to pierwszeństwo ma rowerzysta.
          PoRd nie pozwla pieszemu wchodzć na pasy przed pojazd.

          > - generalna świadomość że istnieją inni użytkownicy dróg
          Nic nie wnosząca uwaga i mijająca się z prawdą.
          Śiadomi rowerzysći rezygnują z jazdy jednia na rzecz czesto nielegalnej jazdy po
          chodniku dlatego ze sa świadomi itnienia innych uzytkownukow drogi kotrzy
          stwarzają śmiertelne zagrozenie włąsnie przez fakt że czsto zapominają że na
          jezdni moga pojawić się nie tylko auta.


          > przydałaby się kampania informacyjna skierowana zarówno do rowerzystów (w/w),
          > pieszych (problem włażenia na ścieżki) jak i kierowców samochodów (parkowanie n
          > a
          > ścieżkach, wymuszanie i nierespektowanie pierwszeństwa).
          Pewnie by się przydała . Ale najpierw proponuje kampanię dla tych co planują
          wkrótce kupić auto.
          Należałoby pokazać na zdjęciach i filmach że w dużej części Wrocławia nie można
          legalnie zaparkować auta.
          Kampania powinna pokazać że kupno auta będzie się wiązało wkrótce z dużymi
          kosztami związanymi z mandatami za złe parkowanie oraz niszczeniem aut przez
          sąsiadów.
      • Gość: artek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 12:58
        > i dlatego kazdy powinien wybrac czym mu najlepiej.
        > ja np. wole jechac rowerem po ulicy wsrod samochodow, autobusow, czy
        > innych uzytkownikow drog. czuje sie coraz bezpieczniej bo nabieram
        > praktyki jak sie po ulicy poruszac nalezy. (..)

        racja - ale nie do końca. owszem, w centrum miasta, szczególnie w strefie
        ograniczonego ruchu (30 km/h) ddr są zbędne, a i jazda po chodniku jest
        kompletnym nieporozumieniem - patrz lokalne drogi osiedlowe, gdzie chodniki mają
        po 1 - 1.5 m szerokości zaś jezdnie najczęściej puste.
        ale są pewne klasy dróg, głównie o dużym natężeniu ruchu - szczególnie
        dwujezdniowe, gdzie wydzielone drogi dla rowerów są niezbędne. i to nie tylko ze
        względu na bezpieczeństwo rowerzystów, ale tez dla zapewnienia samochodom
        odpowiedniej przepustowości.
        budowy ddr nie da się uniknąć, ale też nie są one żadnym panaceum na rowerowe
        bolączki. co najwyżej upychaniem pod wycieraczkę problemu z ogólnie fatalną
        kulturą ruchu drogowego. z nieznajomością przepisów i mierną dyscypliną - i
        kierowców, i pieszych, i rowerzystów.

        poprawa infrastruktury drogowej w mieście z pewnością pomoże, ale problemu nie
        zlikwiduje. dokładnie tak samo jak nie zlikwiduje go zakładanie kamizelek
        samochodoodpornych czy kasku na głowę - modne ostatnio nawoływanie ("chroń swa
        skroń" i takie tam różne) do zmian w pord.
        mam wrażenie, że po prostu wymrzeć musi pokolenie zachłyśnięte nagłym awansem
        społecznym i magią posiadania samochodu. dopiero wtedy nastąpi współistnienie
        zamiast wymiatania rowerów z drogi.
        • wroclawjacek Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 28.04.09, 13:34
          > samochodoodpornych czy kasku na głowę - modne ostatnio nawoływanie ("chroń swa
          > skroń" i takie tam różne) do zmian w pord.
          Ależ to lobby samochodowe i firm ubezpieczeniowych chciało zrobić furtkę aby nie
          wypłacać odszkodowań jeśli rowerzysta nie mialby kamizelki.



          > mam wrażenie, że po prostu wymrzeć musi pokolenie zachłyśnięte nagłym awansem
          > społecznym i magią posiadania samochodu. dopiero wtedy nastąpi współistnienie
          > zamiast wymiatania rowerów z drogi.
          Rozwiązanie przyjdzie szybciej. Zakorkowanie miasta zmusi do radykalnych rozwiązań.
          Będzie to za mniej niz 10 lat.Stawiam na jakieś 4-6 lat.
          Albo metro albo kilka tysięcy strażników i lawetowanie.
          Jestem pewien że jak zmniejszy się ilość idiotów źle parkujących to w tej grupie
          będzie 80% piratów drogowych.
          Nie ma co mówić o kulturze jazdy gdy systematycznie kierowcy łamią przepisy
          odnośnie prędkości, parkowania czy pierwszeństwa.
          Wykroczenia w ruchu trudno wyłapywać no chyba ze wolno jadący radiowóz z
          fotoradarem wyczesuje wyprzedzających . Trzeba kultury jazdy uczyć "na postoju".
          21 punków za utrudnianie innym ruchu przy parkowaniu eliminuje debila z jazdy na
          rok.
    • Gość: ozaj Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.04.09, 11:10
      Moze gazeta.pl zareklamowałaby nam przy okazji Masę Krytyczną? Wspólna idea.

      "W każdy ostatni piątek miesiąca o godzinie 18:00 z placu Bema rusza wrocławska Masa Krytyczna, czyli spontaniczno - propagandowy przejazd rowerowy przez miasto!

      Najbliższa Masa już 24 kwietnia!

      My nie blokujemy ruchu - my jesteśmy ruchem"

      rowery.eko.org.pl/index_aktualnosci.php5?dzial=7&kat=13&art=889
      • Gość: szurkowski argumenty za i przeciw IP: *.die.net 24.04.09, 12:20
        Polska to kraj na dorobku.
        Nie dogonimy Zachodu jeżdżąc na rowerach.
        Dogonimy ich, jeśli oni przesiądą sie i będą jeździli na rowerach , a my wybudujemy nowe ulice, drogi, autostrady, wiadukty, wielopoziomowe skrzyżowania.
        Jeśli ktoś może i chce jeźdźic rowerem, to niech jeździ.
        Ale nie można opierać rozwoju gospodarki na rowerach.
        Zachód ma wybudowaną infrastrukturę, bo zrobili to przez ostatnie 60 powojennych lat.
        I teraz mogą jeździć TGV, latać tanimi liniami, używać metro i szybkie tramwaje miejskie, te wszystki S-bahny i U-bahny, itd. I rower jest i tak uzupełnieniem ich systemu komunikacji zbiorowej.

        A mamy:
        - kulejącą komunikację miejską,
        - ani jednej nowej ulicy wlotowo-wylotowej,
        - stare i umierające PKP,
        - rozpadające się dworce,
        - małe lotnisko,
        - rozpadające się wiadukty i przejazdy kolejowe,
        - obwodnicę budowaną od 20 lat,
        - dyskusje o nowych mostach i nowej wschodniej obwodnicy,
        - dziesiątki tysięcy ludzi którzy przeprowadzili do nowych osiedli się na obrzeżach miasta i do okolicznych wiosek ( Prezydent Dutkiewicz + wielu , wielu Radnych !!! )
        - powstające na obrzeżach centra handlowe
        - powstające i działające na rogatkach miasta albo okolicznych gminach zagraniczne fabryki i centra logistyczne
        - wykładniczo rosnący ruch na ulicach wyjazdowych do i z Wrocławia ( jakby ludzie nie musieli tam codzienie jeździć, to nie byłoby porannych korków na wszystkich 9 poniemieckich głównych szlakach in-out )
        - brak jakiejkolwiek realnej i szybkiej do realizacji koncepcji zmian w sieci połączeń tramwajowych i autobusowych
        - wieczne, długie i nieporadnie prowadzone remonty w centrum miasta na tych kilku ważnych i ogólnie używanych ulicach przelotowych wschod-zachód i północ-południe

        Można jeszcze sporo dodać, ale starczy.

        I CHCECIE TO WSZYSTKO PRZESTAWIĆ NA KOMUNIKACJĘ ROWEROWĄ !!??!!
        • turbo_wesz Re: argumenty za i przeciw 24.04.09, 12:40
          nikt nie chce nic zamieniać albo opierać.

          i nie gospodarkę, ale jedno z rozwiązań komunikacyjnych.

          chodzi o możliwość - akurat infrastrukturę rowerową można robić przy okazji
          remontów, tylko należy myśleć głową, a nie wyrostkiem robaczkowym jak do tej
          pory to robią nasi miłościwe nam panujący ciule.
        • krem23 Re: argumenty za i przeciw 24.04.09, 12:56
          Nikt nie chce przestawiać wszystkiego na rower, ale w końcu uznać rowerzystów za
          równoważny środek transportu ale i turystyki.
          Niestety rowerzyści to piąte koło u Prezydenta ale i wszystkich radnych!
          Dzięki rowerowi jest mniej zanieczyszczeń ale i korków. Kierowcy często nie
          liczą się z motocyklistami a co dopiero z rowerzystami.
          Dlatego przed wjazdem do centrum powinny być znaki, że chodniki należą do
          pieszych ale i do rowerzystów i po sprawie a wtedy wyznaczanie ścieżek będzie
          bezcelowe. Jedyne co, to te krawężniki trza obniżyć.
          Na świecie są strefy (płatne) dla samochodów, to dlaczego nie zrobić strefy dla
          cyklistów (chodniki nie dla spalinowców)? Proste. Trza tylko to uchwalić i
          zrobić niewielkim kosztem.
        • krem23 Re: argumenty za i przeciw 24.04.09, 13:06
          Polska jest na dorobku, ale problem kiedyś będzie podobny i dlaczego kłaść stary
          kabel jak można już taki na przyszłość?! Wrocław się zakorkuje prędzej czy
          później po wybudowaniu obwodnic, więc trzeba o tym myśleć już teraz (choć o tym
          głośno od dobrych kilku lat).
          Rower może być zbawieniem w samym centrum ale trzeba to zauważyć a nie tylko
          gadać i zachwycać się jak to jest na Zachodzie.
          Rower to zdrowie a i rowerzyści to ludzie bardziej radośni i pokojowi niż kierowcy.
          Poza tym to oszczędność - mniej wydatków na to co chore - komunikację
          samochodowo/miejską a więc miasto może je wydać na coś konkretnego a rowerzysta
          na swoje wydatki/lokaty.
          Rower pomaga na dorobku a nie przeszkadza.
        • Gość: wroclawjacek Re: argumenty za i przeciw IP: *.e-wro.net.pl 28.04.09, 15:11
          > Polska to kraj na dorobku.
          Dlatego tyle osob kupuje auto bo do niedawna był to symbol statusu.
          Jeszcze w Polsce posiadanie roweru jawi się tym zielonym kierowca z biedą.
          Dlatego jak chodzę po wioskach to na niejednym podwórku widze po kilka
          samochodów. Bywa żer nie ma krowy, nie ma świni, kury i traktora ale auto jest
          bo do sklepu 500 metrów.



          > Nie dogonimy Zachodu jeżdżąc na rowerach.
          Ty chcesz gonić zachód a my chcemy się sprawnie i bezpiecznie poruszać po mieście.
          Domyslam się że do dogonienia zachodu musimy sprowadzić cały złom samochodowy
          tak aby kazdy emeryt i każdy uczeń miał czym jeździć.


          > Dogonimy ich, jeśli oni przesiądą sie i będą jeździli na rowerach
          Oni już przesiedli się ( nawet 33% ) na rowery bo mają już dośc samochodów.
          My ciagle gonimy zachód więc musimy popełnić wszystkie ich błedy.

          , a my wybud
          > ujemy nowe ulice, drogi, autostrady, wiadukty, wielopoziomowe >skrzyżowania.
          Dziś w TV Biznes osoba odpowiedzialna za budowę autostrad powiedziała że ktopś z
          nas robi durni obiecując autostrady na Euro 2012. Pan Tusk obiecywał je a że
          kierowcy to potezny elektorat wygrał wybory.
          Na pewnoe nie bedzie autostrady do Warszawy. Być może bedą skończone niektore
          autostrady na zachodzie Polski. Urzędnik ocenił ze na Euro będzie zbudowanych
          50-60% planowanych autostrad.



          > Jeśli ktoś może i chce jeźdźic rowerem, to niech jeździ.
          Dzięki czekałem tyle klat na Twoje pozwolenie wiec chyba dotąd jeździlem
          nielegalnie.


          > Ale nie można opierać rozwoju gospodarki na rowerach.
          czyś ty się czego nie napił ?
          Co ma gospodarka do rowerów ?
          My piszemy o rozwiązywaniu problemów komunikacji w mieście, które nawet nie
          marzy o budowie metra co jest podstawą sprawnie działającej komunikacji w
          mieście wielkości Wrocławia.
          Właśnie "gospodarka" pada bo dojazd do pracy zaczyna zajmowac coraz więcej czasu.
          Krótko mowiąc jak mam problem z dotarciem na czas samochodem to wybieram rower.
          Domagam się zatem aby ddr były bezpieczne i zbudowane w centrum a nie na
          peryferiach gdzie ruch samochodowy jest płynny i znacznie mniejszy.

          > Zachód ma wybudowaną infrastrukturę, bo zrobili to przez ostatnie 60 powojennyc
          > h lat.
          Przy okazji zniszczyli wiele miast przebijając przez nie 8 pasmowe arterie,.Dziś
          tego żałują bo fala rozwoju motoryzacji minęła .
          Wrocław wydał kilka miliardów na łatanie dziur a końca nie widać.
          Sprawny inteligentny system wymaga ogromnych nakładów przez dziesięciolecia.
          Nie ma mowy w Polsce o takich pieniądzach wydatkowanych w ciągu 10-15 lat a
          takie są potrzeby bo aut przybywa szybciej niż kiedyś na zachodzie.
        • Gość: wroclawjacek Re: argumenty za i przeciw IP: *.e-wro.net.pl 28.04.09, 16:02
          > I teraz mogą jeździć TGV,
          My likwidujemy kolej promując ruch aut indywidualnych.

          > latać tanimi liniami,
          Co kilka tygodni upadają w Polsce kolejne tanie linie

          > używać metro
          We Wroclawiu boją się nawet pomarzyć o metrze

          > i szybkie tramwaje miejskie,
          To papka propagandowa ratusza dla naiwnych.
          Szybki tramwaj mający zielone światło sparaliżuje wszystkie skrzyżowania jak nie
          spadnie liczba aut.
          Taki tramwaj jak w Poznaniu mógłby jechać torowiskiem z dala od jezdni.
          W ulicę Kołątaja wpuszczono 33 tramwaje na godzinę i okazało się że fizycznie
          jest w stanie przejechać tylko 25.
          Skrzyżowania są za duże i związane z tym długie czasy ewakuacji.
          Przejazd szybkiego tramwaju zablokuje jeden cykl świateł.
          A że cykl trwa 1,5-2 minut to nadjedzie następny tramwaj bo na godzinę musi
          przejechać ich ul.Piłsudskiego ok 30 .
          Zatem aby promować komunikację zbiorową trzeba ograniczyć ilość aut w centrum.

          > te wszystki S-bahny i U-bahny, itd.
          Tak mieliśmy mieć już dawno kolejkę zbudowaną przez Portugalczyków.
          Mieliśmy mieć też kolejkę wisząca nad fosą.

          > I rower jest i tak uzupełnieniem
          > ich systemu komunikacji zbiorowej.
          Rower to najtańszy składnik systemu komunikacji.
          Rower potrafi przejąc nawet ponad 30% ruchu. Ile przejmie kolejka nad fosą , czy
          tramwaj wodny ?
          Dlaczego po estakadzie kolejowej (mamy dwie towarową i osobową) nie jeżdżą
          szynobusy ?
          Czy trzeba przebudowywać jakieś skrzyżowania ?
          Odpowiem :nie jeżdżą bo to za proste. Kolesie nie dorobiliby się na remontach dróg.
          Dlaczego nie wolno do tramwaju wsadzić roweru?
          Dlaczego trzeba płacić za przewóz roweru koleją aglomeracyjną ?
          Jak przy takich zakazach połączyć rowery z innymi środkami transportu ?
          Dlaczego nie można rowerem dojechać na Dworzec Główny poprzez tunel pod torami ?
          To są paradoksy pokazujące że UM stawia tylko na KI.

          > A mamy:
          > - kulejącą komunikację miejską,
          Bo "urzedniki" z magistratu jeżdżą samochodami.
          Jakby mieli zakaz to komunikacja miejska by odżyła bo musieliby z niej korzystać :)

          > - ani jednej nowej ulicy wlotowo-wylotowej,
          A poco skoro wiekszośc używa auta na odcinku 1-3 km .

          > - stare i umierające PKP,
          Stare to i dobrze. Umierające to głównie skutek wzrostu ilości aut i spadku
          przewozów.
          Komunikacja to system naczyń połączonych.

          > - rozpadające się dworce,
          j.w.

          > - małe lotnisko,
          Chyba parkingi pod lotniskiem
          Lotnisko można w mig postawić pod Środą Śląską.

          > - rozpadające się wiadukty i przejazdy kolejowe,
          Za mało ludzi korzysta z usług PKP
          Jak PKP zbankrutuje , więcej ludzi kupi auta.Błędne koło czyli brak spójnej
          polityki transportowej a nawet wizji.
      • krem23 Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 24.04.09, 12:42
        Po co wypożyczalnie jak nie ma ścieżek, a po rynku nie można się poruszać nie
        łamiąc bzdurnego prawa oraz nie ma parkorowerów?! Po co?!
        Nie ma ścieżki prowadzącej do centrum ograniczonego ulicami Kazimierza Wlk.,
        Nowy Świat, Grodzka, Piaskowa do Galerii D. a i w środku tego centrum nie ma. Do
        większego pierścienia składającego się z ulic: Piłsudskiego, Podwale,
        Mieszczańska, Dubois, Drobnera, Sienkiewicza, Wyszyńskaiego, Pl. Społeczny,
        Pułaskiego dochodzą tylko ścieżki Na Mieszczańskiej, Sienkiewicza, Pl.
        Społecznym, gdzie można dojechać do Wzgórza Partyzantów oraz na Podwalu, gdzie
        ścieżka rowerowa prowadzi tylko plantami wzdłuż fosy do ww. Wzgórza. To
        zdecydowanie za mało! Dlaczego od południa miasta nie można dojechać do
        Rynku/Szewskiej?! Nawet na Powstańców ścieżka kończy się przy Arkadach w polu...
        Krawężniki to kolejny problem, bo rzadko gdzie na ścieżce jest różnica między
        nią właśnie a asfaltem/kostką mniejsza niż 0,5 cm. No ale kręgosłup rowerzysty
        można leczyć w szpitalu za miejskie pieniądze...
        Mam typowo miejski rower, bo wygoda lepsza i nie jest taką chrapką dla złodzieja
        (dla flaszki nie ma złego roweru dla pijaka). Nie muszę jechać 100/h, aby
        dojechać, bo i tak kierowcy mają gdzieś moje zielone światło - zanim wjadę na
        zielonym, to i tak upewniam się czy ktoś mnie nie rozjedzie swoją furą. A i
        piesi zachowują się na ścieżkach rowerowych jakbym wynalazł dopiero co rower
        imają jeszcze pretensje, że jest chodnik, którym mogę ich wyminąć... Szkoda gadać...
        Resume: parkingi (takie jak przy pasażu Grunwaldzkim) ale z monitoringiem,
        ścieżki rowerowe, wspólne strefy poruszania się w centrum przez pieszych i
        rowerzystów (a rolkarz może rozjeżdżać na Rynku innych?!), zlikwidowane krawężniki.
        Ograniczyć trzeba też ruch samochodów w centrum, to wtedy będzie argument za
        jazdą rowerem.
        Jak to będzie zrobione, to dopiero wypożyczalnie można stawiać, bo niestety
        samochód górą :(
        • Gość: jasio kilka argumentow za i przeciw IP: *.lab.os3.nl 24.04.09, 13:09
          pasjonat, zawodowiec jezdzil, jezdzi i bedzie jezdzic na dwoch kolkach. to jest jakas metoda na zycie, a nawet na zarabianie pieniedzy

          kilka pytan:
          - ilu rowerzystow moga zmiescic sciezki rowerowe, chodniki ?
          - ile jest parkingow dla rowerow ?
          - przez ile dni w roku mozna pojechac do i z pracy ?
          - co mozna rowerem zalatwic oprocz przewiezienia wlasnej dooopy ?
          - czy rower jest dostatecznym srodkiem do prowadzenia dzialalnosci gospodarczej, swiadczenia uslug, dowozenia towarow, dowozenia i rozwozenia dzieci, ...
          - ile materialow masowych mozna wrzucic na bagaznik ( materialy budowlane, materialy do budowy drog, stadionow, domow, materialy instalacyjne, ... )
          - co z poczuciem komfortu, bezpieczenstwa dla operatora roweru ?
          - a ilu to rowerzystow dzis rano widzielismy ? ( przy dobrej pogodzie, a ilu jest w deszczowe, szare, zimne poranki ktore sa w przewazajacej ilosci naszego miejskiego klimatu )

          jak sama nazwa mowi samochod to SAMO-CHOD. czyli urzadzenie wymagajace wlania paliwa i wprawy w kierowaniu 4 kolami. oczywiscie na samochod trzeba zarobic i go utrzymac. co jest czesto niemozliwe dla ludzi jezdzacych rowerem, ktorzy sa po prostu mniej efektywni, zmeczeni, narazeni na niespodzianke pogody, trudnosciach w poruszaniu sie po jezdniach i chodnikach ulic ograniczeni predkoscia maksymalna rzedu 20-25km/h, wiozacy glownie wlasne cztery litery i ciagnacy sila rzecz kilkanascie kilogramow czesci rowerowych.

          nawet chinczycy, aby przyspieszyc genialnie i dynamicznie rozwoj Chin, w sposob masowy przesiedli sie z rowerow na samochody. ale oprocz milionow samochodow, buduja tysiace kilometrow autostrad rocznie, budujacy nowe mosty, wielopoziomowe skrzyzowania, szerokie obwodnice ( co latwo sprawdzic, co bylo widac przy transmisji ostatnich igrzysk z pekinu )

          rower rowerem, ale samochod ma znaczny ogrom niezaprzeczalnych cech uzytkowych !!

          i dlatego 99% ludzi wybiera samochod zamiast roweru i dlugo, a moze zawsze juz tak bedzie. nastapi oczywiscie zmiana w wygladzie i technologiach budowy samochodow ( male, mniejsze, elektryczne, dwu albo i jednoosobowe, .. )
          • krem23 Re: kilka argumentow za i przeciw 24.04.09, 13:26
            Bzdury! Czy w centrum zmieścisz 1 milion samochodów? 1 milion rowerów tam
            zmieści się! Jeśli ten argument cię nie przekonuje, to znaczy, że mało czytasz i
            nie masz wyobraźni wystarczającej na ten temat.
            Nikt nie mówi, że samochód nie jest potrzebny (bo swoje zalety ma i to nawet w
            centrum - jednak nie zawsze) ale, że rower może być fajną i korzystną
            alternatywą dla samochodu szczególnie w centrum Wrocka.
            Zapraszam na Masę krytyczną, aby poznać tych podwójnie zakręconych, nie
            śmiecących, nie zabierających innym tyle miejsca co samochód, radosnych...
            • Gość: jasio Re: kilka argumentow za i przeciw IP: 195.24.77.* 24.04.09, 17:03
              bez obrazy i bez wyzywania prosze. pod spodem kilka akapitow do przemyslenia i praktycznej analizy.

              zazdroszcze koledze zycia, w ktorym podstawowym pojazdem jest rower !! naprawde zazdroszcze. to znaczy ze taki obywatel ma zapewniony FULL SERVICE we wszystkim innym. ktos mu przywiezie jedzonko. ktos mu przywiezie wyposazenie mieszkania. ktos mu przywiezie kosmetyki, proszki do prania, butelki z woda, winem, wodeczka. pojemniki z mlekiem, jogurtem, lodami. paczki z butami. torby z gazetami. torbe z komputerem. papiery i dokumenty firmowe. tornistry dla dzieci. plecaki, narty, namioty. raz na kilka lat nowy telewizor, lodowke, pralke, kuchenke. drobiazgi wyposazenia wnetrz. i dziesiatki i setki przedmiotow, bez ktorych raczej ciezko sie funkcjonuje.

              aby zrozumiec o czym mowie, wystarczy podjechac na parking np. kolo Korony, Bielan, Arkad, Epi, Galerii Grunwaldzkiej, Galerii Dominikanskiej, Magnolii, Leclerca, Tesco, Makro, ... stanac przy swoim rowerze i popatrzyc co i ilu ludzi to kupuje i czym to zawozi do domu.

              potem podjechac na parking Castoramy, Praktikera, Obi, Leroy Merlin. i popatrzec co te ludziska tam kupuja. kupuja, bo chyba jest im to potrzebne. co to jest, ile tego jest, czym to woza ??

              potem na parking Media Markt, Saturna, Electro World, itp. co tam kupuja ?? ile tego kupuja ?? czym to wioza ?

              gdyby bylo tak biednie jak w Gabonie, to wystarczylaby moze uzywana torba , miska na ryz i stara butelka na litr wody.

              nie ma takiej mozliwosci, aby codzienne potrzeby statystycznej rodziny obsluzyc przy pomocy NAJLEPSZEGO ROWERU. nie da sie po prostu. stad tyle samochodow, a tak malo rowerow. bo ludzie sa po prostu praktyczni, efektywni i potrafia szybko liczyc, co im sie bardziej oplaca. i zamiast zastanawiac sie jak zmusic ludzi to wymuszonego uzywania rowerow, nalezaloby budowac nowe linie tramwajowe, nowe linie autobusowe, przepustowe skrzyzowania i nowe ulice laczace miejsca w ktorych ludzie mieszkaja, pracuja i ucza sie, robia zakupy, jezdza pocwiczyc albo poplywac, jezdza aby zobaczyc nowy film, posluchac koncertu, albo wypic z przyjaciolmi.

              a gdzie cala sfera PRODUKCJI, BUDOWNICTWA, REMONTOW, USLUG ??? tez na rowerach ?
              rowerach z przyczepka 8-tonowa ?? 16-tonowa ? 30- tonowa ?

              NIE DA SIE DO TEGO WSZYSTKIEGO UZYWAC TYLKO I WYLACZNIE ROWEROW !!
              • czechofil Re: kilka argumentow za i przeciw 24.04.09, 19:21
                > nie ma takiej mozliwosci, aby codzienne potrzeby statystycznej
                rodziny obsluzyc
                > przy pomocy NAJLEPSZEGO ROWERU. > NIE DA SIE DO TEGO WSZYSTKIEGO
                UZYWAC TYLKO I WYLACZNIE
                ROWEROW !!

                Po większe zakupy jeżdżę oczywiście autem, ale NIKT mnie nie zmusi
                do jeżdżenia w szczycie samochodem po mieście, jeśli NIC akurat nie
                muszę przewozić oprócz siebie samego. I tu zaczynają się problemy,
                ponieważ Wrocław wbrew szumnym deklaracjom o ogromnej ilości dróg
                rowerowych praktycznie (zwłaszcza w centrum) nie posiada
                infrastruktury drogowej przyjaznej rowerzystom. Jako cyklista czuję
                się we Wrocławiu dyskryminowany, ponieważ nie mam warunków do w
                pełni sprawnego i bezpiecznego przemieszczania się...
              • Gość: Franek Re: kilka argumentow za i przeciw IP: *.lanet.net.pl 24.04.09, 21:07
                Przeciez nikt nie duzych robi zakupow kazdego dnia. Rower jest do wozenia 4
                liter do pracy, i w brew temu co piszesz, w pracy jestem o wiele wydajniejszy po
                przyjechaniu do niej rowerem niz samochodem. Poranna kawa na rozruch nie jest mi
                potrzebna.
          • Gość: kkd Re: kilka argumentow za i przeciw IP: 94.254.171.* 25.04.09, 12:51
            > - co mozna rowerem zalatwic oprocz przewiezienia wlasnej dooopy ?
            > - czy rower jest dostatecznym srodkiem do prowadzenia dzialalnosci gospodarczej
            > , swiadczenia uslug, dowozenia towarow, dowozenia i rozwozenia dzieci,

            W Holandii na jedna osoba na zwyklym rowerze może przewieźć np. dwójkę malch
            dzieci i wózek dla nich; może skrzynkę piwa, telewizor, drabinę...
            Oprócz tego popularne są tam tzw. bakfietsen (np.
            www.bakfiets.nl/eng/photos.php), które posiadają specjalną skrzynkę do
            przewozu dzieci/dużych zakupów/narzędzi/czegokolwiek. Dla przeciętnego
            użytkownika wystarczy, nie trzeba wozić rowerem worków z cementem (chociaż też
            się da).
            Nie neguję przydatności samochodów, też jestem kierowcą. Ale po co denerwować
            się w korkach, jadąc autem do biura, na uczelnię czy do kina?

            > - przez ile dni w roku mozna pojechac do i z pracy ?
            W Holandii caly rok, ale tam nie ma śniegu (za to dużo deszczu). u nas jezdze
            jak tylko nie ma śniegu, lodu, chlapy... czyli nie wiem, jakieś 300 dni albo więcej.

      • Gość: Wentyl Masa Krytyczna - Zaproszenie dla rowerzystów IP: *.umwd.pl 24.04.09, 15:05
        Do wszystkich rowerzystów: do zobaczenia dzisiaj o godz. 18.00 na Placu Bema.

        www.rowery.eko.wroc.pl/index_aktualnosci.php5?dzial=7&kat=13&art=889
        ------------
        Wentyl
    • Gość: bartes Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: 193.0.242.* 24.04.09, 13:08
      Rzeczywiście można odnieść wrażenie, że na razie sporo się mówi, a niewiele robi konkretnych rzeczy w celu poprawy sytuacji rowerzystów we Wrocławiu ale jak słusznie ktoś zauważył może to być problem "małego słupka"... Rowerzystów mało widać, a jak już to tych, którzy nie najlepiej się zachowują. A jak normalnych w mieście nie widać to znaczy, że nie ma problemu... Otóż problem jest tyle tylko, że zamiast męczyć się w mieście normalni wolą wypady za miasto. Chyba czas pokazać, że rower to fantastyczny środek komunikacji, z którego duża część społeczności chciałaby korzystać gdyby mogła to robić w sposób bezpieczny! Dzisiaj o 18:00 z Pl. Bema startuje kolejna Masa Krytyczna. Warto przyjechać!

      ------------------------
      ChronSkron.pl
      ZagonRowerDoRoboty.pl
      • Gość: CROSS Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 13:21
        Artykuł artykułem. Ja jeżdżę od 3 lat do pracy rowerem z Wojnowa, za
        ZOO po wale jest piekna trasa , bez samochodów wśród drzew.

        YTrudniej mi się jedzie do pracy samochodem niż rowerem, wole rower
        niż stanie 1,5 godz w korkach .
      • turbo_wesz Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! 24.04.09, 13:34
        mało widać? znaczy że nie mają odblaskowych kamizelek czy że mało ich jest? bo
        ja raczej widzę sporo
    • Gość: woj Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 13:46
      Jeżdżę mniej więcej 15-20 km dziennie po Wrocławiu, głównie odludnymi raczej
      ścieżkami rowerowymi, ale jestem też kierowcą samochodu z tych dwóch siedzeń mam
      kilka spostrzeżeń.
      1. Krawężniki. Szkoda wszystkiego, kiedy trzeba tak "skakać". W centrum to już w
      ogóle jest paranoja.
      2. Zachowanie rowerzystów na ścieżkach. Często zapominają oni o ruchu
      prawostronnym albo jadą we dwójkę (trójkę) całą szerokością ścieżki.
      3. Zachowanie rowerzystów poza ścieżkami. Jazda bez oświetlenia po ulicy
      (zdarzało się, że jechałem 70 km/h po Krzywoustego koło Korony, a na moim pasie
      - nieoświetlony rowerzysta. Takie zachowanie praktycznie nie daje kierowcy
      szansy. Czasami stąd się może brać mijanie na 5 cm - sąsiednim pasem też ktoś
      jedzie, jeśli nagle zwolnię ponaddwukrotnie, to mogę spowodować wypadek, bo
      rowerzyście zabrakło wyobraźni.
      Widziałem już, jak rowerzysta wymusił pierwszeństwo na przejściu dla pieszych.
      Staliśmy wszyscy (piesi i rowerzyści), bo akurat jechał ciąg samochodów. A
      rowerzysta wjechał(!) przed jeden z ostatnich pojazdów (nie jechał 2 m za
      poprzednim, tylko 10-12 m), powodując hamowanie z piskiem opon - i jeszcze miał
      pretensje!
      Z kursu na prawo jazdy zapamiętałem informację (nie sprawdziłem jej w
      przepisach), że rowerzysta ma prawo jechać chodnikiem, jeśli jego szerokość jest
      większa niż 150 cm. A inna rzecz - i tej się trzymam - to jest to, że na
      chodniku pieszy BEZWZGLĘDNIE ma pierwszeństwo i nie ma mowy o dzwonieniu, tylko
      grzecznie mówię przepraszam lub się zupełnie zatrzymuję, jeśli już chcę jechać
      chodnikiem.
      Przy niekonsekwencji w wytyczaniu tras rowerowych czasem nie da się uniknąć
      "przeskakiwania" jezdnia-chodnik-ścieżka, ale czasem rowerzyści zachowują się
      tak, jakby tylko z tego powodu mogli oni robić to na maksymalnej możliwej
      prędkości i stwarzają zagrożenia dla wszystkich.
      4. Piesi. Jeśli idą ścieżką i nie reagują (lub nie mogą zobaczyć), na to, że
      jadę, dzwonię i nie widzę w tym nic nagannego. Zawsze mają chodnik do
      dyspozycji, a ja nie widzę powodu, żeby zdzierać gardło (spróbujcie wołać np. na
      Krzywoustego). Ale czasami daję sobie spokój, bo szkoda moich nerwów
      (niereformowalni).
      5. Kierowcy. Zwłaszcza na drogach podporządkowanych lubią zajeżdżać drogę w
      poprzek przejazdu, co irytuje, bo zwykle i tak nie mogą się włączyć do ruchu.
      Nieraz miałem ochotę przejechać gwoździem po samochodzie, stojącym na ścieżce,
      albo ukręcić mu lusterko. Nie wiem, czego do tej pory tego nie zrobiłem. I nie
      jest to grzech tylko na ścieżkach rowerowych. Myślę, że każde miejsce, gdzie
      jest więcej niż 6 mieszkań na jedną klatkę schodową, stwarza pieszym takie problemy.
      6. Organizacja ruchu na skrzyżowaniach. Czasami kuriozalna i nie tylko na
      skrzyżowaniach. Np. żeby ścieżką rowerową przejechać z Bruecknera (koło
      przedszkola "Kowaliki") na wał w stronę Bartoszowic, okazuj się, że trzeba
      przejechać na drugą stronę Bruecknera, potem Mostami Jagiellońskimi, a za nimi z
      powrotem przeprowadzić rower na drugą stronę, bo tak prowadzi ścieżka.
      Lub jak na Krzywoustego za skrzyżowaniem z Grudziadzką w stronę Korony. Zaraz za
      przejazdem ścieżka się kończy (zaczyna się przystanek) i 5 m dalej zaczyna. Jako
      rowerzysta zawsze jestem na przegranej pozycji, gdy pojawi się pieszy: albo
      manewruję między ludźmi na przystanku, albo jadę bliżej budynku i ryzykuję, że
      wejdzie mi pod koła pierwsza osoba, która akurat wychodzi ze sklepu.
      7. Jakość ścieżek. Do tej pory nie rozumiem, czemu buduje się je z kostki
      sfrezowanej na krawędziach - czy to ma być jakaś zemsta na rowerzystach za
      kiepskie drogi w mieście?
      Szerokość ścieżek. Może rzeczywiście lepiej wąsko niż wcale, ale czasem mam
      wrażenie, że ścieżkę zrobiono tylko po to, żeby zrobić, bo korzystać z niej ciężko.
      Poza tym jest fajnie:)
      A jeśli chodzi o Rynek, to jak najbardziej jestem za utrzymaniem go jako strefy
      bez ruchu rowerowego. Potrzeba bardziej konsekwentnego oznakowania, a potem
      można już egzekwować. Czemu? Deptak jest do chodzenia i niech tak zostanie. To
      jest plac, a nie ulica, ciąg pieszy, więc "chaotyczne" (w różnych kierunkach)
      poruszanie się pieszych jest tak zupełnie uprawnione. Rowerzystom nic się nie
      stanie. Kto chce się przemieścić na Kuźniczą, może ze Świdnickiej (zwróćcie
      uwagę, to jest ulica o określonym kierunku (kierunkach) ruchu, łatwiej tam
      przewidzieć, kto w którą stronę się przemieści, i nie widzę powodu dla
      wyłączania jej z ruchu rowerowego), skręcić w Oławską i potem Szewską do Wita
      Stwosza i w Kuźniczą. Zaręczam, że będzie szybciej. I oznakowanie na to pozwala.
      Podoba mi się to, co w centrum ostatnio się pojawiło na wzór niemieckich
      tabliczek "Fahrrad frei": dana ulica jest jednokierunkowa lub zamknięta tylko
      dla pojazdów silnikowych, rowery mają swobodę poruszania się.

      Miłych jazd!
    • Gość: ZagonRowerDoRoboty Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: 193.0.242.* 24.04.09, 13:52
      Jesteśmy za! I to nawet bardzo! Zachęcamy Was do jazdy na rowerze.
      Szczególnie od 4 do 10/05/2009 we Wrocławiu w ramach
      ZagonRowerDoRoboty.pl
    • bilberry71 Rower to jest świat - postawmy na rowery! 24.04.09, 14:04
      Własnie niedawno spółka obsługująca rowery miejskie w Paryżu
      zbankrutowała, bo rowery ginęły nagminnie. odnajdywano je zwykle w
      Maroku.
    • mr-malganis Masa Krytyczna- dzisiaj. godz. 18. Plac Bema. 24.04.09, 15:07
      Dołączam się do kilku forumowiczów i zapraszam na masę krytyczną,
      24.04.2009r. Plac Bema, godz. 18
      Zasady (czyli brak zasad) tego przejazdu nie każdemu odpowiadają, ale jest to jedna z form propagowania 'rowerowania'.
      Pokażmy, że jest nas dużo!

      Wsiądźmy na rower! to pierwszy krok do budowania nowej infrastruktury. Na początku trzeba uświadomić kierowcom aut, że jesteśmy pełnoprawnymi uczestnikami dróg.
      Zapradzam na masę krytyczną
      • Gość: Ja Re: Masa Krytyczna- dzisiaj. godz. 18. Plac Bema. IP: 217.153.67.* 24.04.09, 20:16
        Pelnoprawni czlonkowie drog stosuja sie do przepisow,a nie jezdza na czerwonym
        blokujac innym droge przejazdu i zaburzajac plynnosc ruchu. Mialam
        nieprzyjemnosc spotkac was jelopy na grunwaldzie i zaluje,ze nie wlaczylam
        klaksonu i nie pojechalam jak mi sie zielone zaswiecilo :PPPPP
        • Gość: artek Re: Masa Krytyczna- dzisiaj. godz. 18. Plac Bema. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.04.09, 07:02
          Gość portalu: Ja napisał(a):
          > Pelnoprawni czlonkowie drog stosuja sie do przepisow,a nie jezdza
          > na czerwonym blokujac innym droge przejazdu i zaburzajac plynnosc
          > ruchu.

          rotfl
          mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę o kim piszesz?

          tak, tak, to o kierowcach, przejeżdżających na skrzyżowanie na tzw późnym
          zielonym, czy wjeżdżających na skrzyżowanie mimo braku możliwości zjechania z
          niego ... wystarczy po południu podejść do pierwszego lepszego skrzyzowania żeby
          to zobaczyć.

          tak więc - nie ośmieszaj się pls. jak to napisano - komuś źdźbło trawy wypomnisz
          a w swoim oku belki nie zobaczysz.
        • krem23 Re: Masa Krytyczna- dzisiaj. godz. 18. Plac Bema. 25.04.09, 11:38
          Kolejny tchórz? Trza było wjechać w nas i mieć radość ze swojej głupoty!
          Zastanów się zanim coś napiszesz, bo niestety prezentujesz niski poziom
          świadomości istnienia innych ludzi...
          Niestety mylisz się - ile to razy na moim zielonym przejechał mi przed nosem
          kierowca na swoim czerwonym...dobrze, że się nie pcham a wczoraj miałem radochę,
          że wreszcie mam wszystkich w d..ie jak to kierowcy obwożący swoje 4 litery, bo
          oni są panami drogi oraz życia...
    • Gość: hej Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 16:01
      czeskie koleje oferują wypożyczanie rowerów na niektórych stacjach i
      darmowy ich przewóz na konkretnych odcinkach. Woj. dolnośląskie ma
      zdaje sie jakąś spółkę kolejową, więc....
    • Gość: ri Re: Rower to jest świat - postawmy na rowery! IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 24.04.09, 17:10
      ja tylko jedno zdjęcie do dyskusji :
      wrocław, ul. borowska. ścieżka rowerowa
      img441.imageshack.us/img441/222/20080923198.jpg
Pełna wersja