Dodaj do ulubionych

Oto najlepsze ogólniaki z Dolnego Śląska

28.04.09, 07:26
Proponuję jeszcze mniejszą tabelkę z wynikami...
Obserwuj wątek
      • Gość: landu Re: Oto najlepsze ogólniaki z Dolnego Śląska IP: *.22.54.194.sta.emit.pl 28.04.09, 08:13
        Są okropnie duże rozbieżności między tym, co napisał autor artykułu a tym, co jest zawarte w tabelce (bardzo małej, ale odczytywalnej w powiększeniu :P). M.in I LO im. Stefana Żeromskiego jest w Jeleniej Górze, Wrocławska 'jedynka' nie ma patrona i w dodatku nie możliwe byłoby zajęcie przez nią tak wysokiego miejsca w rankingu,sam ją przed laty ukończyłem....
        • yoka1 Re: Oto najlepsze ogólniaki z Dolnego Śląska 28.04.09, 08:40
          a co to za sztuka mieć dobre wyniki na maturze, jeśli uczniowie przyjmowani są do takich szkół z punktami z gimnazjum powyżej 75?

          Wiadomo, że czy nauczyciele będą się przykładać, czy nie, czy będą mieli pasję do nauczania czy nie, taki uczeń sam ma swoją motywację i często chodzi na prywatne lekcje i uczy się nie patrząc na nauczyciela, czy dobrze, czy źle naucza.

          Nie przesadzajmy, nie ma specjalnego programu ani testu wg którego rekrutuje się nauczycieli do "elitarnych" ogólniaków. Mieli szczęście albo znajomości, że pracę tam dostali i ot cały sekret. Gdyby ich przenieść na rok do słabej szkoły, rewolucji by nie zrobili, ani nagle uczniowie zrekrutowani z liczbą punktów gimnazjalnych 26, nie stali by się super maturzystami. Więc nie o pasję tu chodzi, ale o materiał (uczniów) z jakimi się pracuje.

          Zróbmy rekrutację, kto pierwszy się zapisze, ten ma miejsce w danej szkole, a wtedy zobaczymy, gdzie najlepiej do matury przygotowują.
                • Gość: osho Re: Oto najlepsze ogólniaki z Dolnego Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 17:40
                  Nie chodzi o pracę z olimpijczykiem.

                  Chcesz być olimpijczykiem?
                  Chodź na koła, warsztaty czytaj książki w domu - nauczyciel też będzie pomocny,
                  ALE PO ZAJĘCIACH!

                  Skończyłem w XIV LO klasę dwujęzyczną i stwierdzam, że nauczycieli 'z ulicy',
                  totalnie przypadkowych ("bo nie ma anglistów", "bo nie ma fizyków', "bo nie ma
                  filozfów") było mnóstwo. Mnóstwo.

                  Z drugiej strony jest trochę nauczycieli pasjonatów, takich guru dla
                  olimpijczyków. Super. Ale normalny nie-olimpijczyk nie potrzebuje superpoziomu
                  na zajęciach. Bardzo za to potrzebuje rzetelnej pomocy w przygotowaniach do
                  egzaminów końcowych. Brakuje tego, to co się działo przed maturą w mojej klasie
                  to potwierdza.

                  Co do olimpijczyków, wierzcie mi, to moi koledzy, znajomi, oni W WIELU
                  PRZYPADKACH byliby laureatami bez tej całej "szkoły". Tacy są. Samozaparcie,
                  pasja itd. I stąd ich wyniki.
                  • Gość: kiks Re: Oto najlepsze ogólniaki z Dolnego Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 18:03
                    Piszesz tak naprawdę o problemie jaki nęka całą polską edukacje. Nauczycielami
                    zostają osoby przypadkowe, bo w żadnym wypadku nie jest to atrakcyjna praca.
                    Jednak w XIV LO jest te kilka osób wśród kadry, która robi różnicę : Bąk, Skiba,
                    Łaźniak, Biniewicz, Buś, Lorkiewicz, Bobowski i kilku innych. Ci ludzie dobrze
                    pracowali/pracują ze zwykłymi uczniami jak i super zdolnymi.
                    Ja kończyłem XIV w '97 i wydawało mi się, że to ile się nauczę, zależy głównie
                    ode mnie właśnie dlatego, że miałem takie a nie inne warunki i możliwości. Kadra
                    mi je zapewniała.
                    • Gość: osho Re: Oto najlepsze ogólniaki z Dolnego Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 23:41
                      "Łaźniak, Biniewicz, Buś, Lorkiewicz, Bobowsk"


                      Łaźniak? Dyrektor, z którego śmieją się nawet nauczyciele. Jako nauczyciel ponoć
                      baaaaardzo marny.

                      Biniewicz?

                      Super erudyta. Fanatyk przedmiotu. Guru olimpijczyków. Ale co z tego skoro
                      byliśymy - my - nie-olimpijczycy FATALNIE przygotowani do matury? O filozofii i
                      10 dnie wszystkiego można pogadać, owszem, ale nie kosztem normalnego programu.

                      Rzeczony profesor zaordynował nam do napisania przez 3 lata LO mniej niż 5 prac
                      pisemnych. 2(bądź 3) nie oddał, o pozostałych wiem tylko, że dostałem banię.
                      Świetny nauczyciel.


                      Buś, Lorkiewicz, Bobowski z tego co wiem nie pracują w XIV LO.


                      pozdrawiam
                      • Gość: kiks Re: Oto najlepsze ogólniaki z Dolnego Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 13:04
                        > Łaźniak - czy kiepski nauczyciel, to niech się wypowiedzą lekarze po XIV,
                        którzy zdali fizykę na AM z palcem w... Dyrektorem nie wiem jaki jest ale XIV
                        nadal w czołówce, a nawet lepiej niż za AD.

                        > Biniewicz - osobiście nie znam ale słyszałem duuuuużo dobrego. Co do ilości
                        sprawdzonych prac, to niestety większość polonistów je olewa... Mało kasy? Lenistwo?

                        > Buś, Lorkiewicz, Inglot, Bobowski - jeżeli już nie pracują, to bardzo wielka
                        szkoda dla LO.

                        Pozdrawiam absolwentów!
                        • Gość: osho Re: Oto najlepsze ogólniaki z Dolnego Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 04:43

                          Łaźniak jest uważany przez naprawdę wielką część uczniów i nauczycieli za bardzo
                          "nieczującego" klimatu tej szkoły. Szkoła ma wyniki... Ale cena jaką szkoła
                          płaci za jego władanie wydaje mi się nie do przecenienia.
                          Co do jego fizyki, albo kiedyś był dobrym fizykiem, albo nigdy. Teraz nie jest
                          na pewno. Suponuję, że nigdy nie był ;]

                          W ogóle temat "fizyka w XIV LO" nadaje się do opisania.
                          Ja, przez 6 lat nauki (LO+Gim) nie miałem żadnego UMIEJĄCEGO UCZYĆ fizyka. Było
                          ich w sumie z pięcioro. Przez 6 lat żadnego sprawdzianu. Żadnego pomysłu. Ludzie
                          decydujący się zdawać maturę w rok, przez 3LO, nadrabiali cały materiał.
                          Nadrabiali rzecz jasna sami. A że człowiek zmotywowany ma efekty - wyniki
                          przyszły. Ale w świat idzie mesydż "znów świetnie poszła fizyka w 14"...
                          No i gros z nich podostawało się na tę medycynę, ale szkoła raczej przeszkadzała
                          niż pomagała.


                          "Biniewicz - osobiście nie znam ale słyszałem duuuuużo dobrego."

                          A ja go znam. Siedzi, rozwodzi się nad filozofią, etyką, bogiem, zadaje zadania,
                          których a) nikt nie umie zrobić b)nijak nie pomagają w przygotowaniu do matury.
                          Fakt, może zwiększają poziom erudycji tych, którzy są pasjonatami, ale GŁÓWNY
                          CEL - MATURA - leży odłogiem. I wyniki z tejże dużo mówią. Proszę porównać
                          wyniki egzaminu gimnazjalnego (średnia mojej klasy ~45/50) z wynikami z matury
                          PODSTAWOWEJ (~50%). KATASTROFA!!!

                          " Co do ilości sprawdzonych prac, to niestety większość polonistów je olewa"

                          Nie zgadzam się. W tej samej XIV jest kilkoro nauczycieli, którzy wiedzą po co
                          jest polski w LO. Ale oczywiście cały splendor spada na Biniewicza, bo jego
                          móżdżki wygrywają olimpiady...


                          Przedmioty stojące fatalnie w XIV (weźcie pod rozwagę idąc tam):

                          -polski - głównie Biniewicz
                          -niemiecki - nie ma czegoś takiego jak niemiecki w XIV, fakt, że to wina
                          podejścia uczniów, ale moim zdaniem skoro to taka genialna szkoła, to może i
                          warto popracować nad metodyką uczenia?
                          -hiszpański-masz 1/2 szansy. Trafiasz dobrze - masz super nauczyciela. Trafiasz
                          źle - nic nie umiesz.
                          -WOS. Szkoda słów.
                          -Fizyka, temat poruszony wcześniej
                          -Chemia - niby jest genialna klasa prof. Szteremberg. Kują, kują, mdleją ze
                          strachu pod tablicą, kują dalej...A na medycynę, gdzie pierwotnie prawie wszyscy
                          zamierzali pójść, dostało się ~10 osób.
                          -Geografia - nie istnieje. Dodam, że przez ostatnie 3 lata CO ROKU BYLI
                          OLIMPIJCZYCY, moi znajomi, szkoła w ich sukcesie nie miała żadnego udziału.

                          Kogo warto pochwalić?
                          Historyk, część wuefistów, część anglistów, iberystę, romanista też ma dobre
                          opinie.

                          Generalnie jeśli planujesz pójść do XIV zastanów się czy będziesz miał motywację
                          uczyć się sam do egzaminów. I znosić kult olimpijczyków + "dyskryminację"
                          nie-olimpijczyków. Atmosfera była, i mimo tego co robi łaźniak, chyba dalej jest
                          super. Niesamowici ludzie, dużo zabawy itd. Ale szkoła jako taka nie spełnia
                          swojej roli.


                          pozdrawiam ;]
    • pakapaka1 Oto najlepsze ogólniaki z Dolnego Śląska 28.04.09, 09:21
      Witam. Ten ranking powinien raczej nazywać się "Rankingiem na
      najlepszy ogólniak z Dolnego Śląska, który przesłał do Gazety swoje
      zgłoszenie". Na terenie województwa bowiem znajduje się ok. 180
      liceów ogólnokszt. dla młodzieży (publ.+ niepubl.) A do Wyborowej
      zgłosiło się mniej niż 40 placowek,więc sformułowanie "I Ranking
      Dolnośląskich Liceów Ogólnokształcących" brzmi nieco śmiesznie.
      • takale Re: siódemka i tak rządzi!!! 28.04.09, 11:27
        Gdybym ja był szefem dyrektora publicznej szkoły, która wstydzi się podać wynik
        matury, to bym go z miejsca zwolnił. Co to, prywatny folwark? Ludzie mają prawo
        wiedzieć wszystko o szkole, do której mieliby w przyszłości chodzić
      • Gość: Leppiej Re: siódemka i tak rządzi!!! IP: 193.144.103.* 28.04.09, 12:30
        Niestety kolego, ale siodemka przynajmniej w rankingach zeszla na
        psy. W ostatnim zalapala sie na poczatku 3 setki. Przypomne Ci, ze w
        latach 90-tych bylismy (tak - tez sie tam uczylem) raz czy dwa w
        pierwszej piatce w kraju, wyprzedzajac XIV. No ale wtedy byl krotki
        epizod z klasami "autorskimi", ktore rzeczywiscie sciagnely sporo
        zdolnych dzieciakow.
    • baran1949 idiotyczne rankingi 28.04.09, 13:42
      Idiotyczne, bo szkoła jest dobra, jeśli rozwija wszechstronnie każdego ucznia,
      wszystko jedno jaki przyszedł do placówki. Nabór prymusów to getta na koszt
      społeczeństwa i pożywka dla mediów, już chyba zupełnie bezmyślnych, z
      dziennikarzami wykształconymi pewnie w takich gettach.
      Trzeba zrobić rzetelne badania, określić postęp w rozwoju każdej jednostki i
      najwyższy oceniać najwyżej. Tu się ocenia co? Kasę rodziców i ilość
      korepetycji? Kasę rodziców i liczby godzin zajęć pozalekcyjnych czy okradanie
      innych szkół. To polska paranoja!
    • Gość: dywan Re: Oto najlepsze ogólniaki z Dolnego Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 14:00
      rzeczywiście ranking jest nierzetelny, zwłaszcza jeśli wczytamy się w szczegóły
      zasad punktowania.
      Ciekawym jest fakt że w zeszłym roku najwyższy próg rekrutacyjny był w III LO
      (82pkt), pomimo tego XIV (w której po pierwszym naborze zostały miejsca) ciągle
      dzierży prym. Albo zapis że XIV i III mają po 3 pkt za działalność społeczną...
      Gdzie jest ich ta działalność społeczna?!
      Szkoda że władze miasta i GW faworyzuje ich pupili z XIV
      • Gość: adam Re: dżi IP: *.wroclaw.mm.pl 30.04.09, 12:25
        Ciekawe, czy ci wspaniali nauczyciele takie same efekty uzyskaliby,
        gdyby do ich szkoły przychodziły te mniej zdolne dzieciaki, które
        trafiają do szkół z "dolnej półki". To nie sztuka osiągać sukcesy ze
        zdolnym dzieckiem. Praktyka wykazuje, że ono samo sobie
        poradzi.Zróbcie kochani olimpijczyka z gościa z dysleksją, dysgrafią
        i dyskalkulią. To będzie dla mnie prawdziwy sukces. A tak z tego
        artykułu wynika odkrywcza konkluzja: zdolny uczeń uczy się lepiej a
        słabszy gorzej. Fascynujące odkrycie.
            • Gość: absolwent xiv c.d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 20:11
              zaraz spadnę z krzesła. kończyłem tę szkołę niedługo po tym, jak dyrektor
              łaźniak objął stanowisko i zastanawiam się, dlaczego wszyscy na niego
              narzekacie? czego wy oczekujecie? że ktoś Wam będzie dawała wzorowe zachowanie
              za ilość godzin lekcyjnych spędzonych na wałach? dobrze pamiętam, że po maturze
              łaźniak stał w drzwiach i pytał każdego, jak mu poszło i podtrzymywał na duchu,
              mimo że nigdy nas nie uczył. prawda jest taka, że zrobił porządek z
              nauczycielami, którym nawet nie chciało się sprawdzać obecności w dzienniku, no
              i tak, to było super, faktycznie arkadia czasów dobrzyckiego. wtedy to
              nauczyciele beztrosko chodzili po korytarzach w czasie lekcji knując na tych, z
              którymi pokłócili się w pokoju nauczycielskim. bez sensu! uważam, że
              narzekanie na łaźniaka jest naprawdę przegięciem.


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka