Jakość życia we Wrocławiu.

03.05.09, 13:51
"Doświadczenie cudzoziemców na zagranicznych kontraktach mówi, że dostępność
infrastruktury ma duży wpływ na jakość życia. Podczas gdy jest ona często
uważana za gwarantowaną kiedy funkcjonuje na dobrym poziomie, może być źródłem
poważnych uciążliwości, kiedy jej brakuje. Firmy muszą wtedy gwarantować
dodatki właściwie rekomensujące takie uciążliwości swoim międzynarodowym
pracownikom"

Slagin Parakatil, pracownik firmy doradczej Mercer, komentując wyniki rankingu
jakości życia w miastach świata. Niestety, Wrocław ze względu na swoją
wielkość nie został ujęty w rankingu.

Analizując tą wypowiedź może należałoby się zastanowić, jaki poziom
infrastruktury oferuje Wrocław, czyli jak bardzo Wrocław jest przyjazny dla
biznesu.

Podsumujmy: lotnisko Wrocław ma słabe a sieć połączeń dla biznesu
nieodpowiednią. Komunikacyjne połączenie lotniska z miastem woła o pomstę do
nieba. Na kolei nic nowego od czasów komuny się nie zmieniło, z wyjątkiem
robiącego furorę szynobusa firmy Detusche Bahn Regio na trasie Wrocław -
Drezno. Dalekobieżne i międzynarodowe połączenia autobusowe Wrocławia ze
światem wszystkie i bez wyjątku przeniesiono na godziny nocne, bo inaczej do
rozkładu jazdy należałoby dodać pozycję "przejazd przez Wrocław - 3h".
Komunikacja miejska nie działa, komunikacji aglomeracyjnej brak. AOW miała być
wybudowana w 1997 roku, woda w kranach nie nadaje się do picia. Miejska
komputerowa sieć światłowodowa została sprzedana przez magistrat w 2003 roku,
sieć centralnego ogrzewania również i od tej pory obie przestały się rozwijać.
Na koniec roku poziom zadłużenia Wrocławia umożliwi wicepremierowi Schetynie
odwołanie prezydenta Dutkiewicza ze stanowiska z paragrafu "niegospodarność".
Torowisko na Szewskiej zapaskudziło całą miejską sieć tramwajową narażając
pasażerów na pieszczoty napięciem rzędu 600 V.

Cały Wrocław używa jednego i tego samego wylotu na wyrób autostradopodobny pod
nazwą "A4", a wyloty na Poznań, Zieloną Górę i Opole czekają na rozbudowę od
czasów ostatniej wojny światowej. Budowa jednej połowy t.z.w. obwodnicy
śródmiejskiej zajęła Wrocławiowi 40 lat. Obwodnica ta zresztą nie jest żadną
obwodnicą, a jedynie dwujezdniową i dwupasmową ulicą, która w czternastu
miejscach jest przecięta jednopoziomowymi skrzyżowaniami. Jedyne dwujezdniowe
i trzypasmowe ulice Wrocław zawdzięcza rozmachowi czasów Gierka, w których to
według oficjalnej propagandowej linii magistratu nic się w mieście podobno nie
działo.

Po zmroku Wrocław dostarcza kultury na poziomie piwogródka, burdelu oraz
multipleksu. Kina studyjne zostały zlikwidowane. Teatry są właśnie dobijane, a
domy kultury otrzymają decyzją rady miejskiej w tym roku budżetowym o 50%
środków mniej w porównaniu do roku ubiegłego.

Wrocławski Aquapark robi bokami, w tym roku wchłonie dotację w wysokości 8 mln
złotych.

Pojawi się za to nowe schronisko dla psów, nowy stadion (czwarty w mieście z
jedną drużyną piłkarską) oraz kolejny most drogowy z najwyższym, najdłuższym i
najdroższym z możliwych przęsłem, postawiony w dodatku po skosie do nurtu
Odry. Obwodnica autostradowa będzie płatna, bo w planie jest uwzględniona
budowa punktów poboru opłat.

Oczywiście wszystkie te mankamenty świadczą tylko i wyłącznie o wrodzonym
defetyźmie i malkontenctwie słowa te piszącego. Wrocław posiada jeden diament,
skutecznie swym blaskiem zasłaniający rozpadające się domy, drogi, szyny,
nabrzeża i rury: prezydenta wszystkich Wrocławian, Rafała Dutkiewicza.

A komu się nie podoba, niech <ocenzurowano>. Z inwestorami włącznie.
    • Gość: Emeryt Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 15:35
      A pan prezydent twierdzi, że trzeba się zadłużać.
    • Gość: hf-u968 Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: 217.205.168.* 03.05.09, 15:38
      podoba mi sie powyzszy tekst, duzo w nim prawdy.
      Pozdrawiam
      Wroclawianka piszaca z londynu
    • corgan1 dobrze ze AOW jest w ogóle budowana 03.05.09, 18:32
      no ale za jej budowę nie odpowiada na szczęście UM Wrocławia więc istnieje
      szansa, że zostanie ukończona w terminie i bez wad.

      > Obwodnica ta zresztą nie jest żadną obwodnicą, a jedynie
      > dwujezdniową i dwupasmową ulicą, która w czternastu
      > miejscach jest przecięta jednopoziomowymi skrzyżowaniami.

      Półoficjalna wykładnia Duditubisów w sprawie obwodnic i dróg przelotowych jest
      taka, że Wrocław nie może mieć dwupoziomowych skrzyżowań gdyż jest europejskim
      miastem, a w miastach europejskich nie stosuje się dwupoziomowych skrzyżowań. Co
      innego w takiej Azji czy innych miastach Polski które azjatyckimi niewątpliwie
      są (Warszawa) albo w których "nic się nie dzieje" lub "po prostu przegrywają"
      (Poznań, Szczecin, Kraków, Łódź) ;)

      > Pojawi się za to nowe schronisko dla psów,

      Albo nowy rekord Ginesa w czymkolwiek albo inscenizacje z ludków układających
      się pokotem na Rynku w kolorowy napis "Expo Wroclove 2016"
      • Gość: Włodek z Poznania Re: dobrze ze AOW jest w ogóle budowana IP: *.icpnet.pl 04.05.09, 12:13
        corgan1 napisał:

        > no ale za jej budowę nie odpowiada na szczęście UM Wrocławia więc istnieje
        > szansa, że zostanie ukończona w terminie i bez wad.
        >
        > > Obwodnica ta zresztą nie jest żadną obwodnicą, a jedynie
        > > dwujezdniową i dwupasmową ulicą, która w czternastu
        > > miejscach jest przecięta jednopoziomowymi skrzyżowaniami.
        >
        > Półoficjalna wykładnia Duditubisów w sprawie obwodnic i dróg przelotowych jest
        > taka, że Wrocław nie może mieć dwupoziomowych skrzyżowań gdyż jest europejskim
        > miastem, a w miastach europejskich nie stosuje się dwupoziomowych skrzyżowań. C
        > o
        > innego w takiej Azji czy innych miastach Polski które azjatyckimi niewątpliwie
        > są (Warszawa) albo w których "nic się nie dzieje" lub "po prostu przegrywają"
        > (Poznań, Szczecin, Kraków, Łódź) ;)

        I tu Dutkiewicz ma rację. Od lat 70-tych w żadnym europejskim (UE 15 bez UK z CH
        i N) mieście naszego formatu (POZ,WRO,KRA,itd.), czy większych nie zbudowano
        bezkolizyjnego skrzyżowania bliżej niż 5 km od centrum.
        Od czasów korków w LA w latach 60-tych gdy pobudowano te słynne 7 pasmowe
        autostrady, pięciopoziome węzły, a korki się w ciągu kilku lat wzmogły zamiast
        zmaleć, urbaniści zaczęli zachodzić w głowę. I zastosowano do rozwiązań ciągów
        komunikacyjnych modele strumieni. A z nich wynika, że każdy przejazd
        bezkolizyjny blisko miejsca, w które zmierza większość jest przeciwskuteczny,
        gdyż zwiększy liczbę samochodów skrzyżowanie dalej, bliżej centrum, efekt
        poprawy płynności zostanie szybko zniwelowany zwiększeniem dostępności,
        zachęcaniem większej liczby użytkowników do korzystania. Stan się jeszcze
        pogorszy z każdym nowobudowanym osiedlem mieszkaniowym. A w centrum i tak
        wszyscy chętni się swoimi samochodami nie pomieszczą. W Polsce ta nowoczesna
        (jeśli nowoczesnością można nazwać wiedzę sprzed 30-35 lat) wiedza urbanistyczna
        przebija się powoli. W Krakowie opracowano konsekwentnie wdrażaną strategię już
        w połowie lat 90-tych, a w Warszawie ta wiedza, to wciąż wiedza tajemna (choć
        jest silne i aktywne lobby siskomu, które krzyczy i coś potrafi czasem wskurać).
        W Poznaniu krakowscy urbaniści opracowali w drugiej połowie lat 90-tych taką
        strategię rozwoju komunikacji z planami remontów, budów, ale wówczas właśnie
        nastał nasz nieszczęsny Prezydent Rysio, którego mam nadzieję za rok pożegnamy.
        I ów Rysio po dwóch latach od przyjęcia strategii zaczął ją demontować podług
        swych "przedmieściowych" gustów, czyli centra handlowe z hipermarketami blisko w
        centrum, rozbudowy dróg dojazdowych do centrum zamiast inwestycji w nowe linie
        tramwajowe (stare linie i tabor są naprawdę na wysokim poziomie, ale chodzi mi o
        priorytety - pieniądz wydaje się raz).
        Wrocław ma ten sam problem, czyli centra handlowe w centrum, które za parę lat
        pogorszą przejezdność, gdy wzrośnie poziom zmotoryzowania. Ale przynajmniej
        inwestuje się w tramwaje, a nie w poszerzanie ulic w nieskończoność.
        Wrocław czeka też to co spotkało w ostatnich 15 latach Poznań i Warszawę, czyli
        masowe przenosiny pod miasto. Wrocławska aglomeracja jest bardzo zwarta, a pod
        Poznaniem mieszka 37% mieszkańców, a pod Wawą 33%. Od 2002 roku z Poznania co
        roku ubywa 10-15 tys ludzi, którzy budują się pod miastem w gminach
        najludniejszego w Polsce powiatu ziemskiego PZ (ludność już jest większa niż
        Białystok, czy Toruń, a odjąwszy lasy Wielkopolskiego Parku i Puszczy Zielonki,
        poligonu Biedrusko, parków przemysłowych w Tarnowie Podgórnym, Komornikach,
        Gądkach, Kostrzynie Wlkp, Swarzędzu, Janikowie, czy Wysogotowie to jest on też
        całkiem gęsto zaludniony). To oni generują dramatyczny ruch samochodowy, na
        ulicach wylotowych w Poznaniu w godzinach szczytu czasem co ósmy, a czasem co
        drugi samochód ma rejestrację PZ. Problem może się wydać na początku błachy, ale
        fakt jest taki, że ludzie mieszkający pod miastem nie płacą podatków miastu, w
        które wjeżdżają za utrzymanie infrastruktury.
        We Wrocku tego problemu na razie niema dopóki ludzie nie osiągną poziomu
        wystarczającego do masowej możliwości budowy swojego domu (do niedawna koszt
        budowy m2 po wliczeniu działki i tak wychodzi o połowę taniej niż koszt kupna m2
        mieszkania, więc mieszkania powyżej 60 m2 są dla miłośników mieszkania w
        mieście) oraz dopóki na terenie miasta są grunty pod budowę. Dlatego min w mojej
        ocenie błędem jest budowanie Autostradowej Obwodnicy przez teren miasta. Ona
        stworzy potężne problemy komunikacyjne najdalej za 10 lat od otwarcia, gdyż
        przyczyni się do rozlania się struktury miasta, do wytworzenia ruchów
        wzbudzonych, a przede wszystkim odetnie komunikacyjnie nowe części zachodniego
        Wrocławia od miasta, skłoni ludzi do osiedlania się w wioskach pod miastem,
        które dziś pod Wrockiem mają jeszcze częściowo charaketer rolniczy, a pod
        Poznaniem rolnika to trzeba szukać. Mam tylko nadzieję, że do tego czasu
        powstanie S11 bym na Sląsk mógł jechać inną drogą niż przez Wrocek, gorzej gdy
        będę jechał do Wiednia i na południe.
        W Poznaniu też jest pomysł budowy obwodnicy wewnątrzmiejskiej nazywanej III
        ramą. Rysio chce miasto zadłużyć na 20 mld, tak by moje wnuki jeszcze ją
        spłacały i zbudować coś jak Peripherique w Paryżu (podobna klasa, trzy pasy,
        bezkolizyjna w wykopie albo na estakadach i podobny obwód). Tyle tylko, że
        Poznań wewnątrz projektowanej III ramy zamieszkuje 400 tys. ludzi, a Paryż
        wewnątrz Peripherique 2400 tys. Na szczęście pomysł wyzyszczenia miejskiej kasy
        na kilkanaście lat dla zafundowania 320 tysiącom mieszkańców Powiatu Ziemskiego
        autostrady po mieście za nie ich pieniądze mieszkańcy Poznania raczej się nie
        spodobał. I dobrze, że we Wrocku nie buduje się takich bzdur jak w Warszawie.
    • zefirekk Re: Jakość życia we Wrocławiu. 03.05.09, 19:59
      we wrocławiu nie ma też miejsca dla młodych ludzi z malutkimi dziećmi - 12 żłobków na tak duże miasto to jest żenada.
    • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 03.05.09, 20:52
      map4 napisał:

      > Oczywiście wszystkie te mankamenty świadczą tylko i wyłącznie o
      wrodzonym
      > defetyźmie i malkontenctwie słowa te piszącego. Wrocław posiada
      jeden diament,
      > skutecznie swym blaskiem zasłaniający rozpadające się domy, drogi,
      szyny,
      > nabrzeża i rury: prezydenta wszystkich Wrocławian, Rafała
      Dutkiewicza.
      >
      > A komu się nie podoba, niech <ocenzurowano>. Z inwestorami
      włącznie.

      Świadczą one o czymś jeszcze. O obsesji autora wątku dotyczącej
      Dutkiewicza. Kończy się długi weekend, pogoda w Europie była
      rewelacyjna, czy już naprawdę nie masz nic lepszego do roboty niż
      dawać upust swojej grafomanii w środku dnia na forum internetowym?
      Myślisz, że kogoś zainteresuje to co wypisujesz? Problemy Wrocławian
      pozostaw Wrocławianom. Zamiast się stresować, korzystaj lepiej z
      uroków życia w małym bawarskim miasteczku i otaczającej cię
      infrastruktury z trzy poziomowymi szlakami komunikacyjnymi do
      powstania której niewątpliwie się przyczyniłeś.
      • Gość: corgan Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: *.chello.pl 03.05.09, 22:56
        > Problemy Wrocławian pozostaw Wrocławianom.

        Tym którzy POzostali w Dudigrajdole czy tym którzy spierdzielili przed
        nieuchronnym walcem dynamizmu?

        Nie zauważyłem żeby z tych co POzostali utworzyła się jakaś znacząca większość
        która była w stanie wysłać całą lokalną klasę POliytyczną w kosmos.

        > Świadczą one o czymś jeszcze. O obsesji autora wątku dotyczącej
        > Dutkiewicza.

        To chyba zdrowsze i mniej kosztowne niż obsesje zorganizowania kolejnego Expo...
      • Gość: Paweł Z. Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: *.as.kn.pl 03.05.09, 23:41
        Reniferku, wiemy, że kochasz Dutka. Ale nie mógłbyś mu tak wyznań miłosnych wysyłać prywatnym listem? Takie publicznie wylewanie uczuć jest trochę infantylne.
        Co do tekstu mapa, to chciałbym dorzucić swoje tematy dziecięco-edukacyjne. Jaśnie Magistrat zlikwidował nam żłobki i przedszkola, dzięki czemu mlode kobiety nie mogą podejmować pracy zawodowej, tylko muszą robić za kury domowe. Jak można być tak głupim, by popierać tych popaprańców? Społeczeństwo, które wybiera na swoich reprezentantów takie miernoty i nieudaczne indywidua, jest godne pożałowania.
        • Gość: qwer Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 08:27
          I czemu we Wrocławiu jest tak koszmarnie brudno?Te tumany brudu i kurzu wzbijane
          w powietrze każdym podmuchem wiatru...Wystarczy auto zostawić na 2 dni na ulicy
          i już nadaje się do mycia. Koszmar. Widział ktoś zamiatanie i mycie ulic w
          ostatnich latach?
        • Gość: Hania Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.05.09, 10:22
          Infantylny to jesteś Ty Pawełku wolnomyślicielu na miarę Wrocławia
          ze swoimi wiecznymi żalami na temat żłobków. Jak tak żal ci żłobków
          to wyjedz do ZSSR tam będziesz miał całodobowe kołchozy dla
          maluszków. Po co Ci dziecko skoro chcesz je pakować do żłobka w
          wieku 6 miesięcy ? jako kobieta uważam że śmieszny jestes ze swoją
          obsesją żłobkowo przedszkolną, powinieneś postarać się o lepiej
          płatną robotę jeśli chcesz mieć dużą rodzinę a nie wysyłać żonę do
          pracy a dziecko do żłobka, przestań marnować czas w internecie to
          lepiej zarobisz i dziecko będzie mogło być z mamusią :-)
          • wlodekzpoznania Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 11:16
            nie każdy ma takie mocherowe poglądy, więc pozostaw innym swobodę myślenia o
            swoim życiu. Wiem, wiem, masz z tym problem. Ale czasem trzeba wziąć się w garść
            i postawić jakiś cel, jakieś wyzwanie...
            Problem przedszkolny to problem wszystkich miast, gdyż wszyscy oparli się na
            polskich demografach, którzy biorą dane matematyczne i odpalają komputer. Nikomu
            nie przyszło do głowy, że dochodziło parę lat temu na naszych oczach do
            przesunięcia wieku dzietności. I jak i wszyscy moi znajomi mamy dzieci po 30-34
            latach. Podobnie kretyńskie są przewidywania, ze za 25 lat miasta się skurczą.
            Jak to niby ma być możliwe skoro przedsiębiorstwa będą potrzebowały nowych
            pracowników? Po prostu jeśli będzie trzeba będziemy importowali pracowników, co
            już się na skalę sezonową dzieje.

            Pytanie na marginesie - widzę na Wrocławskim forum miłośników i wrogów
            Dutkiwicza. A co ze Zdrojewskim? Przyznam, że moje wrażenie z daleka jest takie,
            że to Zdrojewski był człowiekiem, który przestawił tory rozwojowe, zbudował
            zegarek, a Dutkiwicz to raczej reklamuje.
            • map4 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 11:44
              wlodekzpoznania napisał:

              > Pytanie na marginesie - widzę na Wrocławskim forum miłośników i wrogów
              > Dutkiwicza. A co ze Zdrojewskim? Przyznam, że moje wrażenie z daleka jest takie
              > ,
              > że to Zdrojewski był człowiekiem, który przestawił tory rozwojowe, zbudował
              > zegarek, a Dutkiwicz to raczej reklamuje.

              Zdrojewski niewiele we Wrocławiu zmienił. Wrocław ma narastający problem z
              rozsypującą się ze starości infrastrukturą, którego ani Zdrojewski ani
              Dutkiewicz nie chcą(chcieli) spostrzec. Najpierw Zdrojewski a teraz Dutkiewicz
              mają nadzieję, że infrastruktura wytrzyma jeszcze do czasu zakończenia ich
              kadencji. Coroczne wiosenne wrocławskie fontanny powstające spontanicznie po
              pęknięciu rur wodociągowych wydają się zwiastować koniec epoki olewania
              substancji miasta. Balkony kamienic zaczęły się walić już ludziom na głowy,
              centralny wiadukt kolejowy też się już rozlatuje, jedyne miejskie estakady
              trzymają się już tylko na drewnianych stemplach a na niektóre ze strachu przed
              zawaleniem od lat nie wjeżdżają już nawet miejskie autobusy.

              Zdrojewski podczas swoich rządów koncentrował się na wyprzedawaniu terenów,
              które skutkiem wojny zostały wywłaszczone i znacjonalizowane, bo o
              infrastrukturę pielęgnowaną przez komunistów nie musiał się martwić. Pieniądze
              te Wrocław koncertowo przejadł w latach dziewięćdziesiątych.
            • pawel_zet Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 13:28
              Problem wszystkich polskich dużych miast nie wynika z tego, że nauka
              nie potrafi. Nauka potrafi, ale kasę trzeba skądś wziąć. Łatwo jest
              zaoszczędzić na czymś, czego brak chwilowo nie bardzo rzuca się w
              oczy. Gdy za kilka lat zrobi się problem, decydenci może już nie
              będą przy władzy, więc będzie to problem kogoś innego, a jeśli będą
              przy władzy, zawsze będą mogli się wyłgać. Obecnie np. twierdzą, że
              likwidacja przedszkoli i żłobków była decyzją racjonalną,
              uzasadnioną chwilowym spadkiem liczby dzieci. Jest to - rzecz jasna -
              wierutna bzdura, ponieważ znacznie trudniej odbudować
              infrastrukturę niż ją zniszczyć, a straty związane z brakiem
              przedszkoli będą dla miasta i mieszkańców znacznie dotkliwsze niż
              zyski z nieutrzymywania przez kilka lat niewykorzystanych w pełni
              przedszkoli.
          • pawel_zet Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 13:16
            Droga Haniu, wdawanie się w pyskówki z Tobą nie ma żadnego sensu.
            Dlatego też serdecznie Cię pozdrawiam i życzę - po chrześcijańsku -
            wszystkiego najlepszego.
        • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 18:27
          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

          > Reniferku, wiemy, że kochasz Dutka. Ale nie mógłbyś mu tak wyznań
          miłosnych wys
          > yłać prywatnym listem? Takie publicznie wylewanie uczuć jest
          trochę infantylne.
          > Co do tekstu mapa, to chciałbym dorzucić swoje tematy dziecięco-
          edukacyjne. Jaś
          > nie Magistrat zlikwidował nam żłobki i przedszkola, dzięki czemu
          mlode kobiety
          > nie mogą podejmować pracy zawodowej, tylko muszą robić za kury
          domowe. Jak możn
          > a być tak głupim, by popierać tych popaprańców? Społeczeństwo,
          które wybiera na
          > swoich reprezentantów takie miernoty i nieudaczne indywidua, jest
          godne pożało
          > wania.

          ***************************
          Coś się koleś do mnie przyssał i po raz kolejny wypisujesz
          kretynizmy o jakichś urojonych listach? Czytając twoje posty ktoś
          mógłby odnieść wrażenie, że myślisz tylko o jakimś facecie wybranym
          na urząd prezydenta miasta oraz dzieciach w wieku przedszkolnym. Coś
          z tobą jest nie tak??? Dla dobra społeczeństwa, które wg ciebie
          jest „godne pożałowania” miasto powinno sfinansować twój pobyt w
          klatce w psychiatryku.

          Już raz na forum wspomniałem, że nie zamierzam z tobą prowadzić
          rozmów na jakikolwiek temat. Docenię jeśli nie będziesz
          się „wypowiadał” na forum pod moimi postami.
          • Gość: Paweł Z. Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: *.as.kn.pl 04.05.09, 19:14
            Niestety, życie nie jest takie proste. Kilku osobom oświadczyłem, że nie będę
            brał udziału w rozmowach z nimi i słowa dotrzymuję. Ale wybór należy do mnie.
            Co do umieszczenia mnie w psychiatryku, pogadaj z doktorem Kklementem, którego
            odczucia na mój temat przypominają Twoje, a zna się zawodowo, że tak powiem, na
            umieszczaniu ludzi w psychiatryku. Na swoje usprawiedliwienie, jeśli chodzi o
            nieustanne powracanie do tematu przedszkoli, mam to, że nie jestem kibicem
            żadnej partii politycznej, ale jako mieszkaniec miasta mam określony interes,
            niezależny zupełnie od moich takich czy siakich sympatii politycznych, by
            mieszkańcom żyło się dobrze. Jako ojciec małego dziecka i osoba jeszcze w wieku
            reprodukcyjnym, szczególnie uważnie przyglądam się działalności władz miejskich
            w sferze opieki nad dziećmi i szkolnictwa, a działalność ta jest wyjątkowo
            żenująca i przyprawia mnie jako osobę świadomą meandrów zarządzania i
            konsekwencji niedowładów w tej materii o prawdziwy ból głowy. Wiem, że jako
            osobie silnie zideologizowanej pewnie ciężko będzie Ci w to uwierzyć, ale
            przynależność partyjna tego czy innego działacza jest mi całkowicie obojętna.
            Stąd też Twe wyrazy miłości dla bałwanów, którzy doprowadzają miasto do ruiny,
            wydają mi się wyjątkowo groteskowe i mogę wytłumaczyć sobie je jedynie Twoim
            głębokim ideologicznym zaangażowaniem. Wiara w miłość jakiegoś boga głoszona
            przez wymownego kaznodzieję popycha czasem niektórych do samobójstwa. Wiara w
            ideologię głoszoną przez jakichś popaprańców popycha niektórych do popierania
            ich, mimo że efekty ich rządów są katastrofalne - co jest formą pewnego rodzaju
            może nie samobójstwa, ale z pewnością samoumartwienia.
            • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 19:31
              Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

              > Niestety, życie nie jest takie proste. Kilku osobom oświadczyłem,
              że nie będę
              > brał udziału w rozmowach z nimi i słowa dotrzymuję. Ale wybór
              należy do mnie.

              Żeby prowadzić rozmowę potrzebna jest wola co najmniej 2 dwóch osób
              a nie wybór tylko jednej. Nawet jednak nie liczę, że jesteś w stanie
              to zrozumieć.


              > Co do umieszczenia mnie w psychiatryku, pogadaj z doktorem
              Kklementem, którego
              > odczucia na mój temat przypominają Twoje, a zna się zawodowo, że
              tak powiem, na
              > umieszczaniu ludzi w psychiatryku. Na swoje usprawiedliwienie,

              Najwyraźniej choroba u ciebie postępuje dalej. Nie tylko psychiatrzy
              ale już nawet „amatorzy” mają cię za obłąkanego.
              • Gość: Paweł Z. Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: *.as.kn.pl 04.05.09, 20:14
                Żyjemy w świecie, w którym trzeźwość myślenia, uważne obserwowanie
                rzeczywistości i umiejętność krytycznej oceny są cechami niezwykle rzadkimi, jak
                pokazują wyniki sondaży. Dlatego też jest możliwe, że odstaję od normy, jednak
                mam poczucie, że to świat zwariował, a nie ja.
                Co zaś do ochoty na rozmowę, to - jak wiadomo - komuniści wcale takowej nie
                mieli. Do czego jednak byśmy doszli, gdyby nikt nie próbował z nimi prowadzić
                dyskusji?
      • map4 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 11:27
        renifer77 napisał:

        > Problemy Wrocławian ozostaw Wrocławianom.

        Jeśli naprawdę uważasz, że Wrocławianie to jedynie ci ludzie, którzy mieszkają
        aktualnie we Wrocławiu, to się mylisz. W szerszym kontekście na problem migracji
        patrząc - gdyby było tak, jak Ci się wydaje, że jest - problem imigracji i
        imigrantów w ogóle na świecie by nie istniał. Nikt nie nazywałby nielegalnych
        meksykanów w USA "meksami" a murzynów "niggers", w Niemczech wschodnich ogolone
        łby nie tłukłyby śniadym właścicielom fast-foodów szyb wystawowych w ich
        knajpkach a szeregi polskiej LPR już dawno wzmocniliby wietnamczycy ze stadionu
        dziesięciolecia. Ojciec Rydzyk nigdy zaś nie doszedł by do obecnej pozycji,
        którą zbudował był na prostackim twierdzeniu, jakoby za mizerię Polski
        odpowiedzialni byli "obcy". We Francji regularnie nie płonęłyby przedmieścia
        aglomeracji a w Moskwie nikt nie goniłby azerów, ormian czy gruzinów z metra.

        Wrocław ma problem podobny do Kuby rządzonej przez braci Castro. Poza granicami
        Wrocławia istnieje, żyje i bogaci się ciągle rosnąca grupa Wrocławian, którzy
        zostali wygnani z miasta przez dynamizm i zastąpieni pseudointeligentami -
        wyrobem taśm produkcyjnych wrocławskich uczelni. Świeżo ze wschodu importowani
        wczoraj studenci a dziś nowi wrocławianie ciągle podniecają się widokiem
        tramwaju stojącego w korku (smatri, kaka aglomeracyja!), nowym pomnikiem,
        rekordem szarpania druta w gitarze czy też Dodą w rynku, zapewniając
        legitymizację rządzącego Wrocławiem reżimu. Wrocław wyda 1,2 mld złotych na
        rewolucję komunikacyjną polegającą na ... dodaniu drzwi z drugiej strony w
        tramwajach, miliard na czwarty stadion (chociaż ma już stadiony na Pawłowicach,
        Oporowskiej oraz Stadion Olimpijski) i 50 mln na salę dla melomanów, chociaż nie
        tak znowu dawno zafundował sobie wielofunkcyjną podobno "Halę Orbita" za 14 mln
        złotych.

        Miejska infrastruktura, zarówno poniemiecka jak i pokomunistyczna po cichutku
        się sypie. Nowa infrastruktura jest marnej jakości, bez wyobraźni zaprojektowana
        i bez nadzoru wybudowana. Szewska sypie się po dwóch latach użytkowania, rynek
        po dziesięciu. Dla porównania: gierkowskie estakady na pl. powst. Wszawy i na
        wylocie na Wszawę wytrzymały 40 lat a po moscie grunwaldzkim zaprojektowanym dla
        tramwajów konnych w 1910 roku do dziś kursują 40 tonowe ciężarówki.
        Dla porównania: aquapark trzeba było remontować po roku działalności a autobusy
        MPK na nowym placu Grunwaldzkim wyżłobiły koleiny już po dwóch miesiącach od
        oddania go do użytku (z dwuletnim prawie opóźnieniem). Pierwotne plany
        wysadzenia mostu Szczytnickiego w powietrze i wybudowania na jego miejscu
        nowoczesnej przeprawy zastąpiono projektem remontu starego mostu, bo magistrat
        pragnął zaoszczędzić kilka milionów złotych. W efekcie remont starego mostu
        trwał trzy lata i kosztował gminę Wrocław dwa razy tyle, ile nowoczesny, złożony
        z dwóch niezależnych mostów dla dwóch pasm ruchu most Warszawski.

        Szkolnictwo leży, co zauważyli przedmówcy. Nie ma absolutnie żadnych planów
        wyprowadzki z miasta lotniska, co zarówno dla miasta jak i lotniska jest
        absolutnie priorytetową sprawą. Osi inkubacji nie będzie, wschodniej t.z.w.
        obwodnicy śródmiejskiej nie będzie, południowo-wschodniej obwodnicy miasta nie
        będzie. To zaczyna brzmieć jak kampania wyborcza Kononowicza.

        Opłaty za użytkowanie wieczyste wzrosły ostatnio od 500 do 1000 procent.

        Nie dziwne, że ludzie z miasta uciekają na potęgę.
        • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 19:08
          map4 napisał:

          > Jeśli naprawdę uważasz, że Wrocławianie to jedynie ci ludzie,
          którzy mieszkają
          > aktualnie we Wrocławiu, to się mylisz. W szerszym kontekście na
          problem migracj
          > i
          > patrząc ...

          Pleciesz farmazony jak potłuczony. Nigdzie nie pisałem,
          że „Wrocławianie to jedynie ci ludzie, którzy mieszkają aktualnie we
          Wrocławiu”. Nigdy natomiast nie napisałbym o tobie, że jesteś
          Wrocławianinem- zwłaszcza po twoich wypowiedziach na forum o
          ludziach związanych z tym miastem typu „T.z.w. społeczeństwo to
          buraki wyrwane za Bugiem, podniecające się billboardami jak szczur
          nowootwartym śmietnikiem” albo „No i buraków zza Buga hodujących
          króliki na balkonach by nie było.” czy też o samym mieście „We
          Wrocławiu nie ma miejsca na niezależne dziennikarstwo. Ta
          nadodrzańska pipidówa jest do tego po prostu za mała.”

          Jeżeli jednak uważasz się za wrocławianina to zakładam, że jesteś
          alter ego osoby o której pisałeś w swoich postach tzn. burakiem
          hodującym króliki na balkonie w nadodrzańskiej pipidówie,
          podniecającym się nowootwarym śmietnikiem i robiącym obecnie za
          klauna (bo do niczego innego raczej się nie nadajesz) u najgorszej
          odmiany szwabków z możliwych- tzw. bawarczyków.


          > Nie dziwne, że ludzie z miasta uciekają na potęgę.

          Dziwne, czyżbyś miał na myśli buraki uciekające z nadodrzańskiej
          pipidówy?
          • ddyzma5 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 19:26
            renifer77.
            Z Twoich postów wynika jedno, że ta forum jest dla Ciebie wentylem
            upustowym Twoich potrzeb psychicznych.
            Zamiast wyszukiwać postów, które mają masturbować Twoje potrzeby
            psychiczne, napisz coś , co ma ręce i nogi ??
            Ja wiem, że to nie doprowadzi Ciebie do orgazmu psychicznego, ale
            może pobudzi choć Twoją kreatywność w kierunku tego tematu.
            Dam Ci typ, nie zapomnij że obiektem dyskusji nie są sami
            dyskutanci , ale ich poglądy.
            A więc to co Ty tu produkujesz , nie ma nic wspólnego z wymianą
            poglądów na temat.
            • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 19:42
              ddyzma5 napisał:

              > renifer77.
              > Z Twoich postów wynika jedno, że ta forum jest dla Ciebie wentylem
              > upustowym Twoich potrzeb psychicznych.

              „Wentyl upustowy moich potrzeb psychicznych”? Czy to jakiś fachowy
              termin zaczerpnięty przez ciebie z „Pani Domu” w trakcie zajęć na
              wieczorowych studiach z psychiatrii? Niezależnie, dzięki dogłębną
              analizę mojej psychiki i potrzeb. Mam oczekiwać faktury za twoją
              poradę?
              • ddyzma5 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 20:00
                Wystarczy mi , że zrozumiesz trzecią zasadę dynamiki.
      • ddyzma5 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 19:08
        renifer77 napisał:

        >
        > Świadczą one o czymś jeszcze. O obsesji autora wątku dotyczącej
        > Dutkiewicza. Kończy się długi weekend, pogoda w Europie była
        > rewelacyjna, czy już naprawdę nie masz nic lepszego do roboty niż
        > dawać upust swojej grafomanii w środku dnia na forum internetowym?
        > Myślisz, że kogoś zainteresuje to co wypisujesz? Problemy
        Wrocławian
        > pozostaw Wrocławianom. Zamiast się stresować, korzystaj lepiej z
        > uroków życia w małym bawarskim miasteczku i otaczającej cię
        > infrastruktury z trzy poziomowymi szlakami komunikacyjnymi do
        > powstania której niewątpliwie się przyczyniłeś.
        >
        >
        Rzadko można spotkać tak nierzeczowy post.
        Twoja troska o innych userów, pokazuje Twoją prowincjonalność w
        zajmowaniu się takimi sprawami, jak jakość życia w mieście.
        Nie bój się tego co inni userzy mają do powiedzenia, nie zasklepiaj
        się w swoim świecie.
        • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 19:17
          ddyzma5 napisał:

          > Twoja troska o innych userów, pokazuje Twoją prowincjonalność w
          > zajmowaniu się takimi sprawami, jak jakość życia w mieście.
          > Nie bój się tego co inni userzy mają do powiedzenia, nie
          zasklepiaj
          > się w swoim świecie.

          *****************************
          Nie wiem co wyczytałeś w moim poście ale nie ma w nim żadnej troski
          o innych userów oraz looserów. Co do jakości życia w mieście to nie
          muszę polegać na opiniach jakichś oszołomów. Pracuję i mieszkam w
          jednym z 10 najlepszych miast na świecie (wg Mercera) i codziennie
          mogę porównywać „jakość życia” (w przeciwieństwie do ciebie).
          • ddyzma5 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 19:45
            To nie upoważnia Ciebie do używania formy brukowej tu na forum.
            Ja mieszkam w mieście, które w tamtym roku było na trzecim miejscu
            w rankingu miast na świecie.
            A w tym roku wyprzedziło Zurich, według marcowego rankingu, jest
            już na pierwszym miejscu w światowym rankingu miast.
            A więc wiem co to jest jakość życia w mieście, i co się do tego
            przyczynia.
            Po mimo to nie używam języka brukowego, jak Ty to robisz.
            Pozwól może użyję Twego języka , może tylko taka forma komunikacji
            Tobie dociera do głowy.
            A więc koleś wylej sobie kubeł zimnej wody na Twoją głowę, może to
            Ci pomoże.
            A jak nie , to spadaj na dworzec główny. Tam znajdziesz z pewnością
            równych Twojemu poziomowi wymiany informacji.
            • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 20:34
              ddyzma5 napisał:

              > To nie upoważnia Ciebie do używania formy brukowej tu na forum.

              Obawiam się, że używasz zwrotu „forma brukowa” wtedy kiedy jest ci
              wygodnie. Zanim zaczniesz kogoś pouczać przypomnij
              sobie „cwaniaczku” vel „cieńki krętaczu” czy per „polaczku” swoje
              posty oraz sposób w jakim się odnosisz do innych „userów”.

              > Po mimo to nie używam języka brukowego, jak Ty to robisz.
              > Pozwól może użyję Twego języka , może tylko taka forma komunikacji
              > Tobie dociera do głowy.
              > A więc koleś wylej sobie kubeł zimnej wody na Twoją głowę, może to
              > Ci pomoże.
              > A jak nie , to spadaj na dworzec główny. Tam znajdziesz z
              pewnością
              > równych Twojemu poziomowi wymiany informacji.

              Sugerujesz, że spotkam tam ludzi zakłamanych jak ty?
              • ddyzma5 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 21:03
                renifer77 napisał:

                >
                > Obawiam się, że używasz zwrotu „forma brukowa” wtedy kiedy jest ci
                > wygodnie. Zanim zaczniesz kogoś pouczać przypomnij
                > sobie „cwaniaczku” vel „cieńki krętaczu” czy per „
                > ;polaczku” swoje
                > posty oraz sposób w jakim się odnosisz do innych „userów”.
                >
                Grzeczny jestem dla grzecznych, i dla tych co wymieniają poglądy w
                cywilizowany sposób.
                A tych , co szukają zaczepki i ubliżają innym, nie omijam.
                Przystosowuje się do ich form komunikacji.
                Ty robisz wrażenie jak byś szukał tu obiektów, do realizacji
                własnych kompleksów.
                Twoimi postami opowiadasz wiele , między wierszami, o Twojej
                osobowości i Twoim stanie emocjonalnym.
                Twoje poszukiwania odwetu , są dla mnie dobrą rozrywką.
                >
                Sugerujesz, że spotkam tam ludzi zakłamanych jak ty?
                >
                Ty przecież nie szukasz takich ludzi jak ja, dla Ciebie była by to
                chyba katastrofa.
                Nie udawaj, że nie wiesz o co tu chodziło.
                • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 22:01
                  ddyzma5 napisał:

                  > Grzeczny jestem dla grzecznych, i dla tych co wymieniają
                  poglądy w
                  > cywilizowany sposób.
                  > A tych , co szukają zaczepki i ubliżają innym, nie omijam.


                  Proszę, proszę. Znalazł się nawet na forum brunatny,
                  intelektualizujący Robin Hood.


                  > Ty robisz wrażenie jak byś szukał tu obiektów, do realizacji
                  > własnych kompleksów.


                  To tylko wrażenie. Takie samo jak to, że jesteś antysemitą o
                  faszystowskich upodobaniach udającym homoseksualistę.


                  > Twoje poszukiwania odwetu , są dla mnie dobrą rozrywką.

                  Miło to wiedzieć. Domyślam się, że w poszukiwaniu rozrywki
                  (oficjalnie by zebrać materiały do „pracy naukowej”) udałeś się
                  również swego czasu incognito, do sauny dla pedziów w Wiedniu- o
                  czym radośnie poinformowałeś forumowiczów ku ich oczywistemu
                  rozbawieniu. Szczegóły wizyty zachowaj jednak dla siebie (ew. koleś
                  o nicku Corgan1 może być zainteresowany tym co tam widziałeś i
                  przeżyłeś).


                  > Ty przecież nie szukasz takich ludzi jak ja, dla Ciebie była by
                  to
                  > chyba katastrofa.


                  W świetle twoich postów uważam, że ludzie tacy jak ty to
                  katastrofa.
                  • ddyzma5 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 23:37
                    renifer77 napisał:

                    >
                    > Miło to wiedzieć. Domyślam się, że w poszukiwaniu rozrywki
                    > (oficjalnie by zebrać materiały do „pracy naukowej”) udałeś się
                    > również swego czasu incognito, do sauny dla pedziów w Wiedniu- o
                    > czym radośnie poinformowałeś forumowiczów ku ich oczywistemu
                    > rozbawieniu. Szczegóły wizyty zachowaj jednak dla siebie (ew.
                    koleś
                    > o nicku Corgan1 może być zainteresowany tym co tam widziałeś i
                    > przeżyłeś).
                    >
                    >
                    Widzę że wycisnąłem ślad w Twojej świadomości .
                    Homoseksualizmem , a więc ludźmi cierpiącymi na zaburzenia w
                    orientacji seksualnej, zajmowałem się przed wielu laty.
                    Ale było to pod innym nikiem.
                    Zresztą nie tylko homoseksualizmem, ale również pedofilią . Te
                    pochodne zboczenia , nie są inną seksualnością człowieka ,
                    ale jej zboczeniem.
                    Nie wiem czemu o tym piszesz, nie ma to bowiem żadnego związku z tym
                    tematem.
                    Szukając odwetu starasz się deformować fakty, a to ma kolejną
                    negatywną wypowiedź o Twojej osobowości.
                    >
                    > W świetle twoich postów uważam, że ludzie tacy jak ty to
                    > katastrofa.
                    >
                    >
                    Katastrofą jest to, że Ty dalej szukasz odwetu.
                    Piszesz nie na temat , i zajmujesz się jakimiś starymi postami .
                    Wyrazy współczucia.
                    Jedyne co mnie zmotywowało do zabrania tu głosu, to Twoje chore i
                    agresywne zachowanie.

                    Przechodząc do tematu Wrocław jest dla mnie szczególnym miejscem,
                    miejscem gdzie często bywam .
                    Największym problemem oprócz korków na drogach, jest dla mnie
                    stosunek między ludźmi.
                    Nie jest to jednak cecha wrocławska.
                    Moim zdaniem Wrocław podupadł kulturalnie.
                    Życie w mieście koncentruje się przede wszystkim w okół życia
                    konsumpcyjnego.
                    Wrocław jest ładnym miastem, a mieszkaćcy są bardziej tolerancyjni
                    niż w innym polskim mieście. Uważam jednak że potencjał tego miasta
                    nie jest wykorzystany.
                    • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 06.05.09, 07:09
                      ddyzma5 napisał:

                      > Widzę że wycisnąłem ślad w Twojej świadomości .

                      Nie sądzę. Do poniedziałku nawet nie wiedziałem, że na forum
                      wypowiada się taki „user” jak ty. Wydaje się, że masz przerośnięte
                      ego co zapewne ma swoje źródło w twoim trudnym dzieciństwie, kiedy
                      byłeś lekceważony przez kolegów i pomijany przez koleżanki,
                      spotęgowane świadomością mieszkania w mieście z którym związany był
                      Freud i próbami jego naśladowania. Ponieważ w przeszłości koledzy
                      traktowali ciebie z góry, teraz starasz się postępować podobnie
                      względem innych ludzi. Stąd też te pouczenia. Niestety aby to robić
                      trzeba mieć autorytet którego tobie brakuje. Szybko się okazuje, że
                      jesteś zwykłym pseudointeligentem i hipokrytą. Tłumaczysz swoje
                      postępowanie (forma brukowa, hipokryzja, udawanie kogoś innego) bo
                      nie tylko ludzie z zewnątrz mają je za dziwne (niektóry nawet cytują
                      twoje „mądrości” w swoich sygnaturkach- stąd też łatwo zauważyć
                      twoje przechwałki o wyczynach z sauny).


                      > Jedyne co mnie zmotywowało do zabrania tu głosu, to Twoje chore i
                      > agresywne zachowanie.
                      >
                      > Przechodząc do tematu Wrocław jest dla mnie szczególnym miejscem,

                      Może zamiast oceniać oraz szukać motywacji do zabrania głosu w
                      czyichś postach trzeba było od razu przejść do rzeczy?
                      • ddyzma5 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 06.05.09, 09:04
                        Mogę sobie sam tylko pogratulować.
                        Cel który chciałem osiągnąć, osiągnąłem.
                        A celem moim tym było wyprostowanie Twojego języka komunikacji z
                        innymi userami.
                        A więc nie jesteś takim beznadziejnym przypadkiem, zdolny jesteś
                        jeszcze bowiem do nauki.
                        Dobrze by było gdybyś jeszcze zaczął logicznie myśleć, i wyciągać
                        rzeczowe konsekwencje.
                        Bo jak do tej pory Twój wkład do tematu jest zerowy. Nie tracę
                        jednak nadziei że jesteś w stanie napisać coś na temat, nie
                        ubliżając mieszkańcom tego ponadprzeciętnego miasta.
                        Nie obgryzaj więc paznokci, zastanawiając jak można komuś dogadać,
                        bo w rzeczywistości wystawiasz sam sobie tym kiepską opinię.
                        • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 06.05.09, 20:28
                          ddyzma5 napisał:

                          > Mogę sobie sam tylko pogratulować.

                          Nieźle mnie rozbawiłeś. Czytając twoje posty konstatuję (gdybyś nie
                          wiedział co to znaczy to sprawdź w słowniku; nie zaczynaj tylko od
                          litery „a”), że nie tylko cierpisz na przerost ego (z przyczyn które
                          wyjaśniłem w poprzednim poście) ale również to, że masz na imię
                          Alicja oraz mieszkasz w Krainie Czarów. Wygląda na to, że poza tobą
                          samym nie ma zbyt wielu osób by doceniły twoje „osiągnięcia” i
                          dlatego musisz sam siebie publicznie dowartościowywać. Być może
                          Wiedeń jest chiki-miki ale powietrze jest tam zdecydowanie
                          niezdrowe. Twoje samozadowolenie jest również o tyle dziwne, że nie
                          mam problemów z posługiwaniem się językiem polskim i wiem co i komu
                          chcę powiedzieć (napisać) oraz jaki cel chcę tym osiągnąć. Z twojej
                          strony byłoby dobrze byś się przyłożył się do nauki tego języka
                          zanim zaczniesz chłeptać (oraz oczywiście pomyślał bo widać, że nie
                          zdarza ci się to często). Byłoby również dobrze gdybyś przestał
                          ludzi pouczać (zostaw sobie tą przyjemność w stosunku do żony i
                          teściowej). Bardzo szybko się bowiem okazuje, że jesteś zwykłym
                          hipokrytą. Jeżeli podejmiesz próbę walki ze swoimi ułomnościami może
                          okaże się, że nie będziesz musiał sobie czegokolwiek gratulować.
                          Będą robili to obcy ludzie.


                          > Dobrze by było gdybyś jeszcze zaczął logicznie myśleć, i
                          wyciągać
                          > rzeczowe konsekwencje.


                          Chyba chciałeś napisać "rzeczowe wnioski"??? Zamiast pouczać innych
                          wykorzystaj swój czas lepiej i zrób parę zadań z języka polskiego na
                          poziomie szkoły podstawowej.


                          > Bo jak do tej pory Twój wkład do tematu jest zerowy.

                          By móc odpowiedzieć na coś merytorycznie to „coś” musi istnieć.
                          Niestety tekst założyciela wątku jest co najwyżej dziwacznym
                          sposobem na leczenie fobii i zahamowań. Te same głodne kawałki map4
                          serwuje od dłuższego czasu i dla osoby z zewnątrz jest to stek
                          bzdur. Mam nadzieję, że przynajmniej efekty kuracji są widoczne.
                          Grafomania w wykonaniu tego „autora” nie nadaje się jednak nawet do
                          skomentowania.
          • Gość: Łoś_bimbacz Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.09, 00:04
            >Co do jakości życia w mieście to nie
            > muszę polegać na opiniach jakichś oszołomów

            czułe dynamiczne słowka:))))

            >Pracuję i mieszkam w
            > jednym z 10 najlepszych miast na świecie (wg Mercera)


            to zgodnie ze swoją receptą zamilcz!, POzostaw ocenę jakości życia
            tubylcom!, w końcu zalecasz to wszystkim zdrajcom Dynamizmu i
            emigrantom:)))


            >i codziennie
            > mogę porównywać „jakość życia” (w przeciwieństwie do ciebie).
            >

            jesteś zatem uPOśledzony nie tylko leksykalnie i emocjonalnie (
            komu by się chciało walczyć za Sternika z takiej miejscówki?),
            ale także porównawczo - jakość życia w 10 mieście i Dynamicznym
            mieście?????

            >(w przeciwieństwie do ciebie).
            >

            hmm, właśnie żródło malkątęctwa wynika z faktu, że wielu tubulców
            też gdzieś mieszkało, pracowało itp. i jeszcze nie byli w tym
            czasie zaczadzeni Dynamizmem:)))

            • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 06.05.09, 07:27
              Gość portalu: Łoś_bimbacz napisał(a):

              > to zgodnie ze swoją receptą zamilcz!, POzostaw ocenę jakości
              życia
              > tubylcom!, w końcu zalecasz to wszystkim zdrajcom Dynamizmu i
              > emigrantom:)))


              Zalecam to jednie „frustratom & malkontentom” którzy robią z siebie
              ofiary ew. leczą swoje kompleksy okazując innym pogardę. Pochodzę z
              Wrocławia, tu jest mój dom, płacę część podatków (co odróżnia mnie
              od wielu „malkontentów & frustratów”) i interesuje mnie co się
              dzieje w tym mieście. Stąd też będę pisał co chcę i gdzie chcę.

              Na pewno masz na myśli emigrantów a nie gastarbeiterów albo buraków
              z nadodrzańskiej pipidówy?


              > komu by się chciało walczyć za Sternika z takiej
              miejscówki?),


              Jedynymi osobami o które walczę jestem ja oraz moi bliscy. Masz
              facet zbyt wybujałą fantazję:)


              > hmm, właśnie żródło malkątęctwa wynika z faktu, że wielu
              tubulców
              > też gdzieś mieszkało, pracowało itp. i jeszcze nie byli w tym
              > czasie zaczadzeni Dynamizmem:)))


              I nawet wrócili do Wrocławia? A ponoć kto wyprowadzi się
              z "nadodrzańskiej pipidówy" już do niej nie wraca oczarowany
              możliwościami jakie dają inne miasta?
              • map4 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 06.05.09, 07:43
                renifer77 napisał:

                > Zalecam to jednie „frustratom & malkontentom” którzy robią z siebie
                > ofiary ew. leczą swoje kompleksy okazując innym pogardę.

                A masz coś do powiedzenia w kwestii jakości życia we Wrocławiu ?

                Taki na przykład Wiedeń, czyli ścisła czołówka ligi miast naszej cywilizacji
                oferuje sześć linii metra, z pociągami kursującymi co 10 minut poza szczytem, co
                pięć minut w normalnym ruchu i co 2-3 minuty w szczycie. Dodawać chyba nie
                muszę, że przejechanie Wiednia z północy na południe zajmuje nie więcej niż pół
                godziny. Podstawowy bilet kosztuje 2,2 Euro i ważny jest przez w całym mieście i
                we wszystkich środkach komunikacji dwie godziny od momentu skasowania.

                Porównajmy to może do jakości usług oferowanych przez wrocławskie MPK i
                wyciągnijmy wniosek o jakości życia we Wrocławiu.
                • ddyzma5 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 06.05.09, 09:31
                  Zgadza się, we Wiedniu jest doskonała komunikacja i stopień
                  bezpieczeństwa jak również komfortu w komunikacji miejskiej.
                  Tu mam na myśli klimatyzacje w wagonach metra, jak również kamery w
                  wagonach.
                  Obecnie buduje się już we Wiedniu najnowocześniejszy i najbardziej
                  ekonomiczny środek komunikacji miejskiej.
                  Kolejkę bez silnika , bez kół, poruszającą się za pomocą pola
                  magnetycznego, które utrzymuje ją w powietrzu.
                  www.wiennews.at/wien-bekommt-eine-schwebebahn
                  Poza tym wszystko jedno czy komunikacją miejską czy własnym
                  samochodem, z centrum Wiednia na w szczycie na lotnisko wiedeńskie
                  można się dostać w ciągu dwudziestu minut.
                • ja22ek Re: Jakość życia we Wrocławiu. 06.05.09, 10:11
                  Map, Dyzma, Bimbacz... Nie traćcie czasu na quasi-dyskusje z
                  trollem. Sprowadzi was do swojego poziomu i pokona doświadczeniem,
                  hehe.
                  • Gość: willi breslauer Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: *.chello.pl 06.05.09, 11:15
                    Wyżej wymienionych akwizytorów/czołgistów pokonać doświadczeniem w
                    trolowaniu? Chyba żartujesz...to nie możliwe.
                  • map4 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 06.05.09, 11:26
                    ja22ek napisał:

                    > Sprowadzi was do swojego poziomu i pokona doświadczeniem,
                    > hehe.

                    Bez chociaż próby dyskusji nie ma przepływu argumentów.
                    Przekonywać można argumentami, kijem i marchewką.
                    Na koniec wreszcie - aby zło zwyciężyło, wystarczy, że dobrzy nic nie robią.

                    Sumując te "mądrości" dochodzę do wniosku, że po pierwsze rozmawiać trzeba, a po
                    drugie bardziej opłaca się przekonać niż zmusić, ewentualnie przekupić oponenta.
                    Próbować trzeba.
                  • Gość: Hania ____________________________urzęd owa_____wykładnia IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.09, 12:59
                    spoko, wszyscy którzy popierają PIS i LIBERTAS to leśne trole

                    Nie dyskutujmy z nimi, i tak wszystkiemu winne jest PIS i Kaczyńscy,
                    wczoraj czy przedwczoraj po raz pierwszy od kilku lat obejrzałam
                    sobie w ramach ciekawostki WIADOMOSCI TVP i tam tak mówili. Kazali
                    popierać Buzka i czytać sondaże Wyborczej i krytykować oczerniać Pis
                    i Kaczyńskich, mówili że Kaczyńscy i PIs kłamią a prawdę mówi
                    Wyborcza i przytaczali jej sondaże, w sondażach " było" ze 100 %
                    popiera Buzka i chce na niego znów głosować, spoko

                    Dobrze, że wy już w to WSZYSTsko uwierzyliście i nie rozmawiacie z
                    trolami


                    Wszystkiemu winny jest PIS, temu że nie ma autostrad, że smierdzi,
                    że psy sikają po chodnikach, że pijaki siedzą całymi dniami na
                    ławeczkach a ludzie nie sprzątają śmieci, tak dobrze, że w to
                    wierzycie, jesteście wzorowymi obywatelami łykającymi propagandę tak
                    jak chce Bog Brother. Nie ma z wami problemu, zasługujecie na
                    odznaczenia.


                    Wszyscy z którymi sobie nie poradziliśmy to leśne trole, nie warto z
                    nimi dyskutować, jak nie zaczną myśleć tak samo, wyślemy ich do lasu
                    • sothink Re: ____________________________urzęd owa_____wyk 06.05.09, 15:49
                      winny winny PiS, tej partii nie zależy na rozwoju kraju i dobrobycie. To są
                      komunistyczni populiści i tyle.
                      • Gość: Hania Re: ____________________________urzęd owa_____wy IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.09, 16:00
                        jasne, jesteś pierwszy do Odnaczenia, Big Brother jest z ciebie
                        dumny. Dostaniesz order, wręczy Ci go Nadredaktor Gazety, której
                        sondaże oddają 300 % prawdy. One mowią Polakom co mają myśleć i kogo
                        mają popierać. Na własne uszy słyszałam 2 dni temu, jak w
                        wiadomosciach mówiono, że Polacy popierają Buzka i ze jest to
                        kandydat, który cieszy się nieograniczonym zaufaniem i poparciem
                        Polaków. Smieszne, załosne. Tak wyborcza narzuca swoje zdanie
                        Polakom juz nawet za posrednictwem TVP ...

                        Dużo wiadomosci oglądasz, prawda. Myslisz tak - jak "trzeba".
                        TVN POLSAT prawda ?

                        Tylko, że PIS syneczku jest jedynym ugrupowaniem, które rząda
                        LUSTRACJI. Jak w takim razie mogą być komunistami, skoro chcą
                        rozliczenia i wystawienia rachunków za Komunę, za to co Komuna
                        zrobiła Polakom. Tylko Pis ząda tego, PO chroni komunistów i
                        gwarantuje im nietykalność, blokuje panicznie lustrację, i chce
                        krępować niezależnych naukowców, historyków. PO wywodzi się ze
                        srodowisk komunistycznych, więc wszystko ci sie poplątało. Za dużo
                        TVP, POLSATU i TVNu :-)

                        PO ochrania komunę, komunistów i kontynuje komunę w Polsce pod
                        przykrywką Turboliberalizmu. Ale Ty lepiej nie słuchaj, bo jeszcze
                        się zgorszysz, jeszcze zaprzepaścisz swoje szanse na medal. Medal
                        dla politycznie poprawnych, czyli tych którzy wchłaniają papkę z
                        telewizora i w dodatku im ona smakuje
                • renifer77 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 06.05.09, 20:58
                  map4 napisał:

                  > A masz coś do powiedzenia w kwestii jakości życia we Wrocławiu ?

                  ***************************
                  Wzruszyłem się (… prawie), że interesuje cię moja ocena jakości
                  życia we Wrocławiu, w tym w szczególności KM.

                  Otóż oceniam moją jakość życia we Wrocławiu dobrze. Kiedy jestem w
                  tym mieście, by dostać się tramwajem z mieszkania do centrum
                  wystarcza mi 20 minut. Jeżeli z jakichś przyczyn tramwaj mi nie
                  odpowiada mogę skorzystać z trzech dziennych linii autobusowych a
                  nocą z 2. Jeżeli również i to by mi nie odpowiadało mógłbym
                  zamieszkać w drugim mieszkaniu z którego do centrum mam 20 minut na
                  piechotę (w razie totalnego kryzysu mojego jestestwa mógłbym
                  skorzystać również z kilku połączeń oferowanych z tego miejsca przez
                  MPK). Tak fajnie się składa, że linie z których korzystam
                  obsługiwane są przez nowe pojazdy- takie same jak te w mieście w
                  którym mieszkam na co dzień. Co prawda we Wrocławiu nie ma jeszcze
                  kolejki miejskiej ale patrząc na moje doświadczenia, jazda sypiącym
                  się wagonem s-bahnu w standardzie gorszym niż wagoniki warszawskiego
                  metra oraz nawalonego w godzinach szczytu jak Messerschmitt nie daje
                  mi oczekiwanego komfortu za który płacę.

                  Na pozytywną ocenę mojej jakości życia wpływa również to, że oba
                  mieszkania leżą w pobliżu terenów zielonych. Widok z okien jest
                  przyjemny (tak samo jak w mieszkaniu które wynajmuję poza
                  Wrocławiem). Być może dlatego i niezależnie gdzie jestem, w
                  przeciwieństwie do ciebie kiedy wstaję rano nie wylewa się ze mnie
                  żółć oraz nie czuję potrzeby by dowartościowywać się kosztem innych
                  ludzi. Dzięki „postępowi & dynamizmowi” ostatnich 20 lat nie muszę
                  robić zakupów w sklepach Społem lecz udać się do galerii handlowych,
                  które niczym nie odbiegają od tych w Europie Zachodniej oraz kupić
                  takie same produkty jak ludzie mieszkający na zachód od Odry. Byłoby
                  ok gdyby komunikacja IC w Polsce była na wyższym poziomie ale od
                  kiedy nie korzystam z połączeń do Warszawy, czas jazdy oraz warunki
                  oferowane przez PKP obchodzą mnie dosłownie tyle co zeszłoroczny
                  śnieg. Rynek we Wrocławiu wraz z okolicą jest fajnym miejscem by
                  spotkać się ze znajomymi- w przeciwieństwie do rynku miasta w którym
                  mieszkam. Tutaj otoczony jest on beznadziejnymi budynkami z lat 50 i
                  60tych oraz czymś co ma przypominać tradycyjną architekturę. Plac
                  jest pochyły niezależnie od tego czy, ile i co człowiek wypije a
                  kostka jest śliska i źle położona (czy tych szkopów nikt nie uczył
                  jak się kładzie bruk???). Fakt, że wrocławski rynek zbudowany został
                  przez Niemców ale kto kazał krewnym twoich sąsiadów rozpoczynać
                  wojnę?

                  Znalazłbym więcej argumentów „za” pozytywną oceną jakości mojego
                  życia we Wrocławiu ale w przeciwieństwie do ciebie mam lepsze rzeczy
                  do robienia niż przesiadywanie w internecie.


                  Na marginesie. Zamiast płakać że nikt nie chce z tobą dyskutować
                  może zmień sposób w jaki odnosisz się do mieszkańców Wrocławia
                  zaglądających na to forum. Określanie ich per „buraki z
                  nadodrzańskiej pipidówy” działa na wielu mało motywująco. Oczywiście
                  są też wyjątki. Trzeba być jednak łosiem, dyzmą albo innym organem
                  by wdać się z tobą w jakąkolwiek dyskusję. Mój post potraktuj jako
                  one-off.
            • sothink Re: Jakość życia we Wrocławiu. 06.05.09, 11:48
              ty byś wolał PISuar i żeby nikt w mieście nie pracował, a wszyscy się modlili i
              pół dnia w Kościele spędzali. Wtedy miałbyś dynamizm durniu, buhahahahahahahahahahah
    • tbernard Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 09:27
      > nieba. Na kolei nic nowego od czasów komuny się nie zmieniło, ...

      Nie podzielam tego optymistycznego zdania. Akurat kolej to zmieniła się na
      gorsze. Nasza kolej to jakiś gigantyczny skansen, chyba przed wojną była na
      lepszym poziomie.
    • plazzek Re: Jakość życia we Wrocławiu. 04.05.09, 11:32
      Miałem sporą nadzieję, że przeżywamy obecnie ostatnią kadencję
      dynamizmu. Niestety, układ wygenerował genialną koncepcję
      przetrwania przez podział. Będziemy mogli teraz wybrać między
      dynamizmem Dudiego i dynamizmem PO (na razie równie mocnych graczy
      nie widać). Być może po wygranych wyborach stara paka się POgodzi.
      • Gość: Włodek z Poznania Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: *.icpnet.pl 04.05.09, 12:22
        W Poznaniu rozegrano to tak. Prezydent Rysio stracił w końcu większościowe
        poparcie, wieć musiał w 2006 szukać iście zagłobowskiego fortela. I znalazł
        sposób. PO wystawiło tym razem swojego kandydata, a jego nie poparło. Po czym w
        ostatnich dwóch tygodniach wszyscy samorządowcy PO po ciuchutku przestali być
        aktywni w kampanii, program dla miasta został niedorobiony, kandydatka była
        niedouczona. Efekt taki, że Rysio został z dwojga złego prezydentem, a radni
        oczywiście ci sami niezbyt światli z PO.
    • Gość: jogi Re: Jakość życia we Wrocławiu. IP: *.171.244.23.static.crowley.pl 04.05.09, 11:35
      Pewnie we wspomnianym rankingu bylibyśmy gdzieś pod koniec
    • ddyzma5 Re: Jakość życia we Wrocławiu. 06.05.09, 12:12
      Wracając do problemu rozwiązywania komunikacji we Wrocławiu, jest
      gorzej jak źle.
      Przykładem tego może być np. rondo na placu Grunwaldzkim .
      Doskonale jest rozwiązane, aby utrudnić komunikacje w tej części
      Wrocławia.
      Czasami jest kilkukilometrowy korek, aż do Swojca.
      Niedaleko od ronda jest następny problem, również niedawno oddanego
      do użytku mostu Szczytnickiego. Jadąc od stadionu Olimpijskiego na
      pl. Grunwaldzki ulicą Różyckiego nie ma wjazdu na most Szczytnicki,
      a wcześniej był. Dlatego wielu kierowców jest zmuszana do łamania
      przepisów , jedzie na prawo w Kochanowskiego, i zakręca o 180 stopni
      przez ciągłą linię .
      Można odnieść wrażenie, iż we Wrocławiu jest wielu niekompetentnych
      ludzi zajmujących się rozwiązywaniem problemów tego miasta.
      Zamiast rozwiązywać problemy komunikacji , tworzy się nowe problemy.
      W taki prosty sposób Wrocław staje się miastem zawsze zakorkowanym.

Pełna wersja