map4
03.05.09, 13:51
"Doświadczenie cudzoziemców na zagranicznych kontraktach mówi, że dostępność
infrastruktury ma duży wpływ na jakość życia. Podczas gdy jest ona często
uważana za gwarantowaną kiedy funkcjonuje na dobrym poziomie, może być źródłem
poważnych uciążliwości, kiedy jej brakuje. Firmy muszą wtedy gwarantować
dodatki właściwie rekomensujące takie uciążliwości swoim międzynarodowym
pracownikom"
Slagin Parakatil, pracownik firmy doradczej Mercer, komentując wyniki rankingu
jakości życia w miastach świata. Niestety, Wrocław ze względu na swoją
wielkość nie został ujęty w rankingu.
Analizując tą wypowiedź może należałoby się zastanowić, jaki poziom
infrastruktury oferuje Wrocław, czyli jak bardzo Wrocław jest przyjazny dla
biznesu.
Podsumujmy: lotnisko Wrocław ma słabe a sieć połączeń dla biznesu
nieodpowiednią. Komunikacyjne połączenie lotniska z miastem woła o pomstę do
nieba. Na kolei nic nowego od czasów komuny się nie zmieniło, z wyjątkiem
robiącego furorę szynobusa firmy Detusche Bahn Regio na trasie Wrocław -
Drezno. Dalekobieżne i międzynarodowe połączenia autobusowe Wrocławia ze
światem wszystkie i bez wyjątku przeniesiono na godziny nocne, bo inaczej do
rozkładu jazdy należałoby dodać pozycję "przejazd przez Wrocław - 3h".
Komunikacja miejska nie działa, komunikacji aglomeracyjnej brak. AOW miała być
wybudowana w 1997 roku, woda w kranach nie nadaje się do picia. Miejska
komputerowa sieć światłowodowa została sprzedana przez magistrat w 2003 roku,
sieć centralnego ogrzewania również i od tej pory obie przestały się rozwijać.
Na koniec roku poziom zadłużenia Wrocławia umożliwi wicepremierowi Schetynie
odwołanie prezydenta Dutkiewicza ze stanowiska z paragrafu "niegospodarność".
Torowisko na Szewskiej zapaskudziło całą miejską sieć tramwajową narażając
pasażerów na pieszczoty napięciem rzędu 600 V.
Cały Wrocław używa jednego i tego samego wylotu na wyrób autostradopodobny pod
nazwą "A4", a wyloty na Poznań, Zieloną Górę i Opole czekają na rozbudowę od
czasów ostatniej wojny światowej. Budowa jednej połowy t.z.w. obwodnicy
śródmiejskiej zajęła Wrocławiowi 40 lat. Obwodnica ta zresztą nie jest żadną
obwodnicą, a jedynie dwujezdniową i dwupasmową ulicą, która w czternastu
miejscach jest przecięta jednopoziomowymi skrzyżowaniami. Jedyne dwujezdniowe
i trzypasmowe ulice Wrocław zawdzięcza rozmachowi czasów Gierka, w których to
według oficjalnej propagandowej linii magistratu nic się w mieście podobno nie
działo.
Po zmroku Wrocław dostarcza kultury na poziomie piwogródka, burdelu oraz
multipleksu. Kina studyjne zostały zlikwidowane. Teatry są właśnie dobijane, a
domy kultury otrzymają decyzją rady miejskiej w tym roku budżetowym o 50%
środków mniej w porównaniu do roku ubiegłego.
Wrocławski Aquapark robi bokami, w tym roku wchłonie dotację w wysokości 8 mln
złotych.
Pojawi się za to nowe schronisko dla psów, nowy stadion (czwarty w mieście z
jedną drużyną piłkarską) oraz kolejny most drogowy z najwyższym, najdłuższym i
najdroższym z możliwych przęsłem, postawiony w dodatku po skosie do nurtu
Odry. Obwodnica autostradowa będzie płatna, bo w planie jest uwzględniona
budowa punktów poboru opłat.
Oczywiście wszystkie te mankamenty świadczą tylko i wyłącznie o wrodzonym
defetyźmie i malkontenctwie słowa te piszącego. Wrocław posiada jeden diament,
skutecznie swym blaskiem zasłaniający rozpadające się domy, drogi, szyny,
nabrzeża i rury: prezydenta wszystkich Wrocławian, Rafała Dutkiewicza.
A komu się nie podoba, niech <ocenzurowano>. Z inwestorami włącznie.