Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj

05.05.09, 19:52
Rower po wrocławsku, czyli czemu nic z tego nie wyjdzie

    • Gość: kkkkk Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.05.09, 21:49
      No wlasnie, dlaczego takiego systemu nie udalo sie wprowadzic we Wroclawiu?
      Okazuje sie ze jednak sie da. Oficer jest nieskuteczny czy slabo pracuje? Tak
      sie szczycimy, ze jako jedyne miasto w kraju mamy takiego urzednika! Tylko co z
      tego...
      • Gość: Dzidek Re: Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.09, 22:09
        Ten krakowski system jest tak samo słaby jak nasz oficer! Jazda na
        bazarek po bicykla za 200-300 zł i nie będzie żalu jak go ktoś
        buchnie! Szkoda kasy na jakieś abonamenty, tym bardziej że te
        krakowskie rowerki to jakieś chińskie klocki, na pewno nie lepsze
        niż 15 letnie niemieckie damki! Yooooooo!
        • Gość: Biker Re: Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.05.09, 22:50
          a to napewno napisał oficer rowerowy :P
          • Gość: praha Re: Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj IP: *.aster.pl 05.05.09, 23:30
            to wielka szkoda, że we Wrocku jeszcze nie ma wypożyczalnia rowerów
            bo w Wawce na Polu Mokotowskim, na starówce i inne nawet można
            wypożyczalnia rowerów i nawet nie ma problemów - tak samo jak w
            Krakowie
            przedwczoraj widziałem na Polu Mokotowskim / w Wawce/, że bardzo
            dużo wypożyczalnie rowerów i ludzie są bardzo cieszę się, że
            mogłoby jedzie rowerów po parku i cała Warszawa
            pozdrowienka z Wawki :)
            • krem23 Re: Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj 06.05.09, 00:40
              We Wrocku na razie bike'i są dla marzycieli, bo po co wypożyczalnie jak nie ma
              stref dla rowerzystów (znaki przed taką strefą wystarczyłby - coś na wzór znaków
              płatnego parkowania w określonych godzinach) a o zakazie jazdy przez Rynek nie
              wspomnę... Najpierw trzeba dać teren do jazdy (zlikwidowanie kostki brukowej też
              przydałoby się) a wtedy hulaj dusza!
              Pomysłem byłyby też bilety komunikacji miejskiej, które ich posiadaczom
              pozwalały moze i za darmo korzystać z wypożyczalni a wjazd albo parkowanie
              powinny być sporo wyższe - problem promocji zniknie, bo kazdy sobie policzy (a
              przynajmniej wielu).
              Ale co ja znowu system słoneczny będę odkrywał! Czekamy na zmiany i nie tylko
              kosmetyczne!
              • turbo_wesz Re: Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj 06.05.09, 11:09
                ja wiem jak będzie (cytując klasyka):
                "spierdzą się na wstępie i uciekną"
              • Gość: Magda Re: Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj IP: *.219.146.194.generacja.pl 06.05.09, 12:53
                A ja się szczerze mówiąc trochę boję takiej roweromanii i zwiększenia liczby
                rowerzystów we Wrocławiu. Dlaczego? Bo uważam, że wielu rowerzystów nie zna
                przepisów nie wykazuj żadnej kultury jazdy. Zauważyłam, że często rowerzyści
                wjeżdżają na chodniki, tam gdzie nie powinni i wymuszają usuwanie się na bok
                przechodniów(z tego co wiem mogą wjechać na chodnik dopiero gdy dopuszczalna
                prędkość na jezdni przekracza 60 km/h). Nagminne jest przejeżdżanie przez pasy
                na jezdni, co jest bardzo niebezpieczne. Nie raz też widziałam rowerzystów w
                rynku i na wąskich uliczkach wokół (uważam, że ten zakaz jest akurat potrzebny,
                zwłaszcza w sezonie turystycznym gdy w rynku przechadzają się tłumy, a
                rowerzyście nic się nie stanie jak przez parę metrów rower przeprowadzi). Pewnie
                to co piszę jest niepopularne ale wśród tych peanów na cześć rowerów i
                rowerzystów mało kto zwraca uwagę na fakt, że wielu rowerzystów nie zna lub nie
                przestrzega przepisów. Ja sama bardzo lubię jeździć na rowerze, uważam, że idea
                poruszania się rowerem a nie samochodem jest jak najbardziej ok. Ale przydałoby
                się przy tym trochę więcej kultury i znajomości przepisów ruchu drogowego.
                • Gość: jozefk Re: Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj IP: *.tktelekom.pl 06.05.09, 14:05
                  "Bo uważam, że wielu rowerzystów nie zna > przepisów nie wykazuj żadnej kultury jazdy"
                  Tak samo wielu kierowców nie wykazuje zadnej kultury jazdy i zachowuje się jakby nieznali przepisów(przejezdzanie wsrod pieszych przy skrecie w prawo, kiedy oni maja zielone, niezatrzymywanie sie przed pasami nawet jak inny samochod obok sie zatrzymal, nie mowiac juz o parkowaniu na sciezkach i chodnikach)

                  "że często rowerzyści > wjeżdżają na chodniki"
                  jak obok jest fatalna droga albo spory ruch to innego wyjscia nie ma, chyba ze chce sie wyladowac w szpitalu- nie usprawiedliwiam tu wariatow jezdzacych na oslep po chodniku bo takich nic nie tlumaczy

                  "Nagminne jest przejeżdżanie przez pasy > na jezdni, co jest bardzo niebezpieczne"
                  To ze polski kodeks drogowy stanowi ze tak nie mozna nie znaczy ze to jest niebezpieczne. Na zachodzie mozna przejezdzac przez pasy. Jasne ze trzeba zwolnic, rozejrzec sie czy nic nie jedzie i puscic auta i w ten sposob to powinno byc uregulowane

                  "Ale przydałoby > się przy tym trochę więcej kultury i znajomości przepisów ruchu drogowego"
                  Tego tak samo trzeba nauczyc kierowcow. W Niemczech jak jestem metr przed przejsciem dla pieszych to kierowca juz stoi i czeka az przejde. To samo jak sie zblizam do przejazdu rowerem. A u nas to szkoda gadac...
            • Gość: zgryz Re: Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj IP: *.wr.energiapro.pl 06.05.09, 13:16
              Po warsiawsku trudna polska mowa być
    • twardokesek Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj 06.05.09, 10:43
      Jesli dobrze pamietam, to w Wiedniu maja bardzo ciekawie rozwiazany system wypozyczanych rowerow. Kazdy egzemplarz ma wbudowany GPS oraz automatyczna blokade odblokowywana przez wrzucenie monety (1 euro, jesli dobrze kojarze). Dzieki temu nie sa potrzebne parkingi, nie trzeba kupowac abonamentu, a rowery nie gina, tylko zostawia sie je po prostu w miejscu docelowym podrozy. Rowerow jest tez na tyle duzo, ze na prawie kazdym skrzyzowaniu jakis sie znajdzie.

      Moze z tych pozytywnych doswiadczen Wroclaw by skorzystal? Krakowski system jest malo funkcjonalny moim zdaniem.
      • turbo_wesz Re: Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj 06.05.09, 11:02
        jeżeli gdzieś stałby sobie rower, w którym byłoby monet na działkę hery, to we
        WRO na 100% zostałby porwany, rozpłatany, oczyszczony z kasy, a resztki oddane
        na złom.
      • Gość: guminski Re: Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj IP: 78.8.139.* 06.05.09, 12:16
        system wiedeński przetestowałem na wakacjach.
        jakośc rowerów- bez rewelacji, ale nie ma się do czego przyczepic. problemem jest znaleźc złoty środek pomiedzy bicyklem wygodnym i stale serwisowanym, a tanim(co by go nie ukradli). wazna sprawa sa koszyki na pierdoly zamontowane na kierownicy.
        gps- to chyba urban legend. moduł byłby droższy od roweru i znow pojawia sie problem kradzieży
        iloś parkingów- w centrum super, co rzut beretem, aczkolwiek zdarzało mi sie drałowac gdzies dalej, bo najblizej domu wszystkie stojaki byly zajete i nie moglem zostawic bika
        opłaty- systemu z wrzuceniem 1 euro nie da sie wprowadzic(kazdy wrzucalby nic nie wartego eurosa, a potem zostawial rower gdzie popadnie)
        opcja 1
        na wstepie trza sie udac do ichniego biura obslugi turysty(czy jakos tak). tam za bodajze 5euro(depozyt) wyrabia sie plastikowa karte miejska (sa na niej twoje dane, na podstawie paszportu, jest zabezpieczona haslem). potem podchodzisz do roweromatu, wkladasz karte, wpisujesz haslo, bierzesz rower. 1h za darmo, druga za ~1euro i potem coraz drozej. oplaca sie po 59min odstawic rower, poczekac okolo 15min i znowu godzina za darmo(sami to sugerują w ulotkach)
        opcja 2
        wkładasz karte kredytowa(!) do roweromatu. zczytuje twoje dane i jedziesz. wtedy jest drozej.
        zgubienie roweru(tzn nie odstawienie do bramki w bodajze 48h) kosztuje cos kolo 600euro

        ogolnie korzystajac z systemu przez kilka dni bylem b. zadowolony.

        aha, tez nie ma opcji sprawdzenia czy w punkcie docelowym sa wolne miejsca(ale, tak jak napisalem, jest ich sporo)
    • Gość: Rower Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj IP: *.as.kn.pl 06.05.09, 11:01
      To chyba już lepiej sobie kupić jakiegoś przechodzonego złoma, koszty takie same jak wypożyczania w Krakowie. Można jeździć gdzie się chce.
    • aniapaci Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj 06.05.09, 11:13
      > Części użytkowników przeszkadza brak manetek hamulców przy kierownicy

      Chyba tej części która nie wie, że manetkami zmienia się biegi a do hamowania
      służą klamki.
    • truten.zenobi system powinien być prosty... 06.05.09, 13:47
      w automacie kupujesz kartę magnetyczną/chipową płacąc kartą kredytową
      (jest jednoznaczna identyfikacja kupującego)

      później możesz tą kartę doładować w automacie lub przelewem itp...
      każdy rower powinien mieć możliwość identyfikacji swojej pozycji co
      powodowało by że nie trzeba miejsc parkingowych a z drugiej strony
      system mógłby być uzywany do wzywania pomocy i informowania o
      usterce.

      trochę drogie pewnie tak ale jeśli system będzie zbyt skomplikowany
      to niewielu będzie z niego korzystać....
      • Gość: Kris Re: system powinien być prosty... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.05.09, 00:45
        Ach, widze kolego ze pusciles wodze fantazji... Ech byloby tak milo, ale nie u
        nas.... Bo u nas jest chociazby ochrona danych osobowychm, wiec kazdy kiosk
        musialby prowadzic rejestr danych osobowych o Ty musialbys wyrazic pisemna zgode
        na przetwazanie danych.... By bylo jeszcze milej, w transakcji z karty
        kredytowej merchant nie otrzymuje zadnych danych osobowych tylko numer transakcji...
        I tak jakis koles kupuje 300 kart jedna karta i pod koniec dnia ma 300
        rowerow.... A BikeOne - nie ma nic, tylko numery transakcji... bo ubezpieczyciel
        nie moze sie doszukac znamion przestepstwa i BAAAACH...wszystko w PIACH....
    • byrcyn11 Jestem zaskoczony ! - to Wrocław nie będzie 07.05.09, 09:27
      pierwszym miastem z wypożyczalnią rowerów. Obserwując gadaninę władz miasta w tym temacie (chyba od 3 lat) myslałem, że będziemy zaraz za Paryżem, a tu znowu tylko senne marzenia "Słoneczka Sudetów" No cóż czekam na następny świetny pomysł Expo, disneyland, tor saneczkowy, parki wiedzy, taksówki rzeczne i piorun wie co jeszcze już było (tylko fontanna się uda ;-))To może teraz sztuczne wyspy na Odrze ?
    • Gość: Cyr4x Re: Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj IP: *.chello.pl 08.08.09, 01:16
      Jak narazie to wszystko jest w powijakach. Nie można wypożyczyć nic poza szajsem
      przypominającym wyglądem (imo obleśne) holendry i z tzw. "kontrą", czyli
      hamulcem w pedałach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja