Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach

22.05.09, 19:34
Zastanawia mnie, kim są ci głupcy, którzy rejestrują dziecko, d..pę
zawracając, by w chwilę potem zrezygnować z posyłania dziecka do
przedszkola.
    • Gość: czarn Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.e-wro.net.pl 22.05.09, 20:06
      Dziwne, czemu w naszym kraju dostaje się punkty za samotne macierzyństwo z
      wyboru a pełne rodziny są w tym względzie "dołowane". "Samotna" matka ma dziecko
      w przedszkolu a mieszka razem z ojcem tegoż dziecka. Pełna rodzina jakoś sobie
      poradzi. W końcu oboje rodzice pracują to "stać" ich na nianię. Tak to nawet w
      erze nie dobiorą. W P64 na 24 maluchów, 19 to dzieci samotnych matek. Ciekawe co
      by zrobili, gdyby zgłosiło się np 30 "samotnych" matek?
      • Gość: Rdzic Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.chello.pl 22.05.09, 20:24
        www.petycje.pl/4055
        • sajm Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 23.05.09, 01:22
          "Miejsca w placówkach przedszkolnych przeznaczone dla naszych dzieci otrzymały
          nie osoby, którym się one należały, ale które wykazały się skutecznym
          kombinatorstwem."
          to chyba cytat z tej petycji? ktoś wrzucił wszystkich - uczciwych i nieuczciwych
          do jednego worka, te słowa są co najmniej niegodziwe, obrażają tych wszystkich,
          których dzieci dostały się do przedszkola w sposób zupełnie uczciwy.
          • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 23.05.09, 10:34
            Również tak uważam. Ludzie mylą przyczynę ze skutkiem i zamiast swój gniew
            kierować przeciwko rzeczywistym sprawcom (Dutkiewicz, zarząd Wrocławia, Rada
            Miejska) kierują ją przeciwko tym, których dzieci dostały się do przedszkola.
            W petycję nie wierzę. Oni dobrze wiedzą, że wybory wygrywa się we Wrocławiu nie
            dzięki szkołom i przedszkolom, ale dzięki fontannom i stadionom. I tego się będą
            z pewnością trzymać.
            • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 11:05
              To dlaczego wy na wsi zamiast budować przedszkola budujecie asfaltowe drogi w
              polu , przecież po kartofle ciągnik i po klepisku dojedzie?
              • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 16:16
                Ładnie napisałeś. Gardzisz "wioskowymi"? Nie pisz takich rzeczy, bo
                odstraszasz ludność wiejską od głosowania na Twoich kumpli z PO.
                PS. Mieszkam we Wrocławiu, przy ulicy Szybowcowej.
                • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 16:33
                  Nie mam nic do rolników którzy od lat pracują na wsi ale nie lubię
                  tych cwaniaków którzy w ostatnich larach wybudowali się poza miastem
                  jeżdżą autami jak się patrzy i nie stać ich na przedszkole dla
                  dzieciaka , wstyd.
    • Gość: Magda Wroc. Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.217.146.194.generacja.pl 22.05.09, 20:49
      Jeżeli ktoś mieszka na Partynicach lub Ołtaszynie, polecam nowy punkt
      przedszkolny przy Kawalerzystów 9/3, zapisałam tam dziecko miejsca jeszcze są
      ale nie wiadomo jak długo bo warunki według mnie są świetne, a czesne na jak na
      tą okolicę jest nie wysokie.
      • cafe_tee petycja 22.05.09, 20:59
        Drodzy rodzice - podpiszcie się pod petycją!

        www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4055






        --
        • ratel Re: petycja 22.05.09, 21:51
          Drogi Robercie,
          Nie podpiszę się pod Twoją petycją. Dlaczego?
          Dlatego, że szukasz winnych tam gdzie ich nie ma. Wskazujesz w nim
          kozłów ofiarnych w postaci "tych samotnych", albo "tych
          zamiejscowych". Wspierasz tym listem Urząd Miasta, którego celem
          jest oczyszczenie się z zarzutów zaniedbania, ignoracji i braku
          szacunku w stosunku do wyborców. Każde dziecko ma prawo do miejsca w
          przedszkolu. Każde! A to że tych miejsc nie ma to wina tylko i
          wyłącznie urzędników, którzy zdecydowali o zamknięciu co najmniej
          sześciu przedszkoli przed 2004 rokiem, którzy "postanowili" w 2004
          roku że we Wrocławiu będzie niż demograficzny, którzy przez dwa lata
          szli w zaparte i twierdzili, że miejsca są a rodzice robią
          niepotrzebny raban i którzy obiecali w przeciągu dwóch lat wybudować
          kilka przedszkoli a wybudowali jedno. To ich należy winić! Panie z
          Wydziału Edukacji miały bardzo dużo czasu by temu przeciwdziałać.
          Rozumiem to rozgoryczenie z Twojej strony, bo dlaczego nie Twoje
          dziecko, ale trzeba pomyśleć też o tym że jeśli dostanie się jedno
          to jakieś inne zostanie w domu.
          Ten list antagonizuje rodziców i dzieli ich na wrogie grupy, a
          przecież my razem powinniśmy zacząć działać wspólnie w
          myśl "Wszystkie dzieci nasze są"
          • ratel Re: petycja 22.05.09, 21:55
            A co do metody rekrutacji to obecna rzeczywiście wydaje się do
            chrzanu. Może najlepsze byłoby LOSOWANIE.
          • cafe_tee Re: petycja 22.05.09, 22:11
            Drogi Robercie,
            > Nie podpiszę się pod Twoją petycją.


            A ja tam podpisałam. I nie przemawiają do mnie twoje argumenty.

            > przecież my razem powinniśmy zacząć działać wspólnie

            Właśnie "działamy" "razem". Robimy cokolwiek, aby zmienić tą chorą sytuację.
            Może pan Robert i Ty używacie rożnych argumentów - ale chodzi o jedno - o
            ZMIANY. Bo to, co się teraz dzieje jest chore. Czy przemówią Twoje argumenty -
            czy owego Roberta - mam to w nosie.
            Aby tylko poskutkowało!!!!!!!!!!!!!
            • sajm Re: petycja 23.05.09, 01:29
              juz pisałem wczesniej: "Miejsca w placówkach przedszkolnych przeznaczone dla
              naszych dzieci otrzymały nie osoby, którym się one należały, ale które wykazały
              się skutecznym kombinatorstwem."
              To cytat z petycji. Mój komentarz jest wyżej.
          • rk111 Re: petycja 22.05.09, 23:27
            Jedną z przyczyn braku miejsc w przedszkolach jest tzw. „cud
            meldunkowy”. Tak ten cud meldunkowy to zwyczajne oszustwo a tak na
            poważnie jak mozna dziecko zameldować poza miejscem zamieszkania
            rodziców , tym powinien zajać się prokurator.
            • Gość: Paweł Z. Re: petycja IP: *.as.kn.pl 23.05.09, 10:44
              Wiem, że Wam, młodym działaczom wrocławskich partyjek jest to nie w smak, ale
              Wasi przywódcy dali totalnie ciała, likwidując przedszkola. Uczciwie wobec
              wyborców byłoby się przyznać do błędu i przeprosić. Ale uczciwość jest Wam obca.
              Wrocław ma aspiracje do bycia aglomeracją. Jakaż jest to jednak aglomeracja,
              skoro równocześnie odmawia się miejsc w przedszkolach ludziom nie zameldowanym
              we Wrocławiu? Miasto ma z tych ludzi pożytek, bo pracują we Wrocławiu, kupują we
              Wrocławiu, są częścią mechanizmów gospodarczych, dzięki którym to miasto żyje. A
              napuszcza się na nich wrocławian, jakby to była ich wina, że Urząd Miejski i
              Rada Miasta postanowiły, że zamiast przedszkoli warto by było postawić w mieście
              fontanny. Uważam, że jest to wysoce żenujące.
              Przemeldowywanie to tylko naturalny efekt braku miejsc w przedszkolach. Myślę,
              że gdyby ci złorzeczący mieszkali w jednym z osiedli położonych pod miastem,
              choć już nie w jego granicach, też by próbowali przemeldować dzieci. Ja to
              rozumiem. Dlaczego młoda kobieta ma nie iść do pracy, skoro brak miejsc w
              przedszkolach nie jest jej winą? Dlaczego młoda rodzina ma być ekonomicznie
              upośledzona, skoro płaci podatki? To żenujące, że w naszym kraju w taki sposób
              politycy traktują ludzi.
              • Gość: a Re: petycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.09, 20:28
                Ciekawe czy zróżnicowane opłaty za przedszkole, od miejsca zamieszkania i
                płacenia podatków przez rodzica, nie uzdrowiły by tej sytuacji?
              • rk111 Re: petycja 26.05.09, 10:46
              • rk111 Re: petycja 26.05.09, 10:49
                Właśnie uczciwość a tej nie ma wśród tych którzy wykorzystując fikcyjne
                zameldowanie ubiegają się o miejsca przedszkolach żłobkach czy nawet szkołach
                kradnąc tym samym miejsca mieszkańcom Wrocławia którzy z własnych podatków
                utrzymują te placówki ( ci fikcyjnie zameldowani płacą podatki w swoich wioskach
                – gminach) a to że ktoś pracuje we Wrocławiu i na dodatek kupuje to jest
                dziecinny argument , to niech sobie pracuje na wsi tylko gdzie a niech kupuje w
                wiejskim sklepiku to dopiero luksus co . A jeśli myślisz że tylko działacze
                partyjni tak myślą to jesteś w błędzie .
          • Gość: xxx Re: petycja IP: *.chello.pl 23.05.09, 08:21
            do ratel:
            Nie masz racji. Dlaczego ludzie mieszkajacy we Wroclawiu maja fundowac dzieciom
            z okolicznych miejscowosci przedszkole? Idz szarp sie ze swoimi lokalnymi
            wladzami jesli placisz podatki i nie masz gdzie dziecka poslac, a nie szukaj
            winnych tam gdzie ich nie ma. Prawda jest taka, ze sporo ludzi spoza Wrocka
            podrzuca tu dzieci.do przeszkoli. Co gorsza Ci ludzie maja kase, zeby za nie
            zaplacic. Popatrz na furki jakie podjezdzaja pod przedszkola. Jada tu do roboty
            i po drodze chca tanio rozwiac problem.
            A samotne matki. No coz od dawna obserwuje ta patologie. Nalezy pamietac, ze
            taka matka to skarb dla prawnikow i urzednikow. Jedni doja tutusiow, drudzy
            dostaja pensje za opieke nad tymi paniami i ich pociechami. Normalna rodzina
            nikogo nie interesuje.
            • Gość: Paweł Z. Re: petycja IP: *.as.kn.pl 23.05.09, 10:48
              Nikt nikomu niczego nie funduje. Przedszkola są utrzymywane z kasy miejskiej,
              która jest dotowana z budżetu. Liczba osób mieszkających na terenie gminy nie ma
              bezpośredniego związku z tym dotowaniem. To prawda, że część podatków płaconych
              w US trafia do kasy gminy, w której US się znajduje, ale jest to tylko część
              podatków. A jeśli władze Wrocławia twierdzą, że jest to tak istotna część, że
              uniemożliwia prowadzenie przedszkoli dla osób niezameldowanych we Wrocławiu, to
              powinny zwrócić się do Sejmu o zmianę stosownego ustawodawstwa. Ale tego nie
              robią, bo tak naprawdę wcale nie o to chodzi. Chodzi o to, by odwrócić uwagę
              społeczeństwa od władz, które swoją arogancką niekompetencją doprowadziły do
              kryzysu. A środkiem jest oskarżenie mieszkańców podwrocławskich wiosek o niecne
              praktyki. Szkoda, że nie oskrażyli Żydów.
              • rk111 Re: petycja 26.05.09, 10:53
                A podatki w Polsce to kto płaci kosmici czy zwykli obywatele i zwykłe firmy ? I
                jeszcze jedno która miejscowość więcej zapłaci do kasy RP Wrocław ze swoimi
                600000 mieszkańców czy Smolec z 5000 społecznością - ja myślę że Wrocław ale
                może się mylę ?
            • Gość: teo pudło IP: *.217.146.194.generacja.pl 23.05.09, 18:14
              Otóż za dzieci mieszkające poza miastem ichniejsze gminy płacą Wrocławiowi tzw
              dotację edukacyjną. Np biedna gmina Czernica zapłaciła w ubiegłym roku ponad
              200tyś bogatemu Wrocławiowi. A jak nawet ktoś przemeldował dziecko do miasta to
              znaczy że gmina dostała dotację z budżetu a do tego dziecko zostało
              przemeldowane do kogoś kto w tym mieście płaci podatki

              Sprawę ewidentnie zawalili urzednicy miejscy którzy 3,4,5 temu mieli dostęp do
              informacji że mamy boom urodzeniowy, że zwiększa się liczba miejsc pracy i
              podobne dane statystyczne. I nie zrobili nic
              To jest Polska, tu się nie traci pracy za brak inwencji czy zwykłą wyobraźnię.
              Tu sie pracę zawdzięcza siedzeniu cicho i znajomościom wiec czego się spodziewacie
            • ratel Re: petycja 25.05.09, 10:00
              Właśnie Twoja wypowiedź jest potwierdzeniem na moją tezę!

              Ty juz tych ludzi nienawidzisz! Bo zabierają Tobie coś co się niby tylko Tobie
              się prawnie należy, szukasz potwierdzenia że masz prawo ich nienawidzieć, bo są
              obrzydliwie bogaci, bo maja super fury. To "oni" są winni.
              A urzędnicy się cieszą, bo mają na kogo zwalić winę. Znaleźli kozła ofiarnego.

              No i oczywiste jest dla Ciebie, że skoro bronię tych "onych" to muszę być jedną
              z "nich". Tak jestem jedną z "nich", jestem rodzicem, który chce dla swojego
              dziecka jak najlepiej. Mieszkam we Wrocławiu, nie jestem samotną matką oraz
              aktywnie walczę z władzami o przyjazne środowisko dla naszych dzieci. Ale nie
              chcę wywalczać czegoś dla mojego dziecka, gdy mam świadomość, że tym samym
              zabieram jakiemuś innego coś co prawnie mu się należy! Bo każde dziecko ma prawo
              pójść do przedszkola!






          • Gość: Paweł Z. Re: petycja IP: *.as.kn.pl 23.05.09, 10:37
            O, Ratel, dawno Cię nie widziałem.
            Cieszę się, że Twoje obserwacje i wnioski są identyczne z moimi.
            Przynajmniej człowiek ma świadomość, że jeszcze nie zwariował.
            Urząd Miejski wyjątkowo skutecznie wmawia wrocławianom, że za brak miejsc w
            przedszkolach odpowiadają jakieś ciemne siły (w postaci samotnych matek i
            mieszkańców podwrocławskich wiosek). Jest to absurd tak absurdalny, że aż dziw,
            że ludzie to kupują.
            • ratel Re: petycja 25.05.09, 10:15
              Cześć Paweł,

              Nic się nie zmieniło w sprawie przedszkoli od naszych czasów. Miałam jakiś czas temu pogadankę z p. Jaroń i paroma osobami z Rady Miasta. Nic lepiej, zawsze znajdą winnego i zawsze mają wolne miejsca w przedszkolach. Żadnej merytorycznej dyskusji, tylko jeden człowiek sensownie się wypowiedział, wyrażając wątpliwość, że nie można budować teraz przedszkoli dla wszystkich dzieci z wyżu, bo to nieekonomiczne. I ja się z tym zgadzam, bo ekonomia jest ważna, ale można temu jakoś zaradzić, tworząc odziały przedszkolno-wczesnoszkolne, które w zależności od potrzeb są przedszkolami albo odziałami szkolnym 1-3. Ja nie wiem, Paweł, ale z przerażeniem myślę o moim dziecku w szkole. Do tego jeszcze ta reforma szkolna, idzie wyż a Ministerstwo postanowiło dopakować cały jeden rocznik do szkół. Masakra!
              Pozdrawiam serdecznie.
              • pawel_zet Re: petycja 25.05.09, 10:33
                Z reformą edukacji mam swoją teorię - na jej słuszność można
                przywołać łatwość, z jaką po wymianie Legutki/Giertycha na fachowców
                z PO MEN zezwolił na likwidację SP 60. Moim zdaniem, lokalne układy
                władzy, w których PO nie tylko we Wrocławiu ma istotny wpływ, mają
                obecnie bardzo dużą zdolność w kreowaniu polityki MEN. Reforma
                edukacyjna wg PO zamiata pod dywan bagno, którego nawarzyli lokalni
                politycy w miastach takich jak Wrocław. Z przeciążonych do granic
                możliwości przedszkoli znika cały jeden rocznik. A że szkoły są
                zupełnie nieprzygotowane do nowej roli - kogo to obchodzi? Ludzie są
                przyzwyczajeni, że w szkołach jest tłok i praca odbywa się na
                zmiany. Mam graniczące z pewnością przeświadczenie, że reforma PO to
                zwykła manipulacja, a nie żadne zwiększenie szans edukacyjnych, o
                którym plotą politycy tej partii. Moje dziecko jest z 2005 i również
                jestem przerażony tym pomysłem. Żałuję, że wcześniej nie
                wyemigrowałem z naszego kraju, w którym ludzie dają się robić
                prymitywnym politykom w trąbę - wystarczą proste socjotechniczne
                sztuczki, by kupić sobie uwielbienie tłumów.
          • Gość: gandy Re: petycja IP: 80.68.236.* 25.05.09, 10:18
            Miejsc w przedszkolach powinno wystarczyć dla dzieci wszystkich chętnych, nie
            byłoby wtedy żadnych kombinacji z trzymaniem miejsca, meldowaniem itp. Ale
            miejsc brakuje i jakieś kryteria być muszą.
            Mam w najbliższej okolicy na Nowym Dworze 3 przedszkola, moje dziecko nie
            dostało się do żadnego z nich. Może dostanie gdzieś miejsce, ale będę musiał
            wozić dziecko przez pół miasta, czy to jest normalne? Drugą córkę będę woził do
            żłobka dla alergików-też najnowszy wymysł urzędników-GRATULACJE!!! Więc rano 2
            godziny poświęcę na rozwożenie dzieci i dojazd do pracy, po poludniu conajmniej
            tyle na powrót. I lepiej żeby samochód był sprawny bo komunikacją miejską to
            dopiero byłoby wyzwanie. A wszystko kosztem czasu dla rodziny-tak wygląda
            dbałość polityków/urzędników o normalne rodziny!
            • pawel_zet Re: petycja 25.05.09, 10:45
              Co prawda, trudno mówić o jakieś sprawiedliwości w przypadku
              rozdziału dóbr, które powinny być dostępne dla każdego podatnika,
              ale nie są. To tak, jakbyśmy się za czasów kartek na mięso
              zastanawiali się, jak sprawiedliwie podzielić 10 kilo karczku, które
              dowieźli z rzeźni do sklepu, pomiędzy 200 rodzin mieszkających w
              pobliżu. Jak wiadomo, komuna nie poszła w tego rodzaju rozwiązania i
              mięso "sprawiedliwie" było rozdzielane wg miejsca w kolejsce, które
              ktoś sobie zajął. Z przedszkolami jest podobnia. Co prawda, miejsce
              w przedszkolu powinno należeć się każdemu dziecku, ale skoro władze
              postanowiły nas uraczyć sytuacją braku miejsc, to najsprawiedliwsze
              wydaje mi się stanie w kolejce. W swoim czasie stałem w kolejce pół
              nocy i moje dziecko do przedszkola się dostało. Ewentualnie jestem w
              stanie zrozumieć sytuację samotnej matki jako taką, która upoważnia
              do miejsca w jakiejś osobnej kolejki dla uprzywilejowanych. Ale co
              komu zawinili rodzice, którzy nie są zameldowani w mieście, lecz
              poza jego granicami, zrozumieć nie potrafię. Uważam, że eliminowanie
              ich z kolejki jest niesprawieliwe.
            • ratel Re: petycja 25.05.09, 10:59
              Gandy,
              O co chodzi z tym żłobkiem dla alergików?
              • pawel_zet Re: petycja 25.05.09, 11:11
                To już chyba nieaktualne.
                Władze w swej mądrości przedziwnej wpadły na pomysł, by wyznaczyć w
                mieście jeden żłobek dla dzieci z alergią pokarmową (na
                Białowieskiej), a do pozostałych nie przyjmować małych alergików.
                Jednym słowem - klasyczne wygaszanie popytu, bo nikt normalny w
                naszym mieście spotkań z korkiem nie będzie woził dziecka z Psiego
                Pola na Popowice i jechał do pracy na Biskupin. O ile wiem, po kilku
                medialnych akcjach, władze wycofały się na szczęście z tej bzdury.
                Tzn. na Białowieskiej ma być żłobek dla alergików, ale do
                pozostałych żłobków też będą mogły trafiać dzieci z alergią.
                • rk111 Re: petycja 26.05.09, 10:58
                  No to jest dopiero bzdura żeby dla jednego dzieciaka kuchnia w żłobku musiała
                  gotować osobne posiłki bo jakiemuś rodzicowi nie chce się d..y ruszyć żeby
                  dziecka zawieźć do placówki specjalnie do tego przeznaczonej i nie jak pisała
                  prasa jednej w mieście ale kilku na Psim Polu też .
                  • ratel proponuję ignorować posty rk111 26.05.09, 11:29
                    trollem mi pachną :)

                    szkoda energii
                    • pawel_zet Re: proponuję ignorować posty rk111 26.05.09, 15:12
                      To nie troll, ale działacz młodzieżówki (chyba PO). Przykro się
                      robi, gdy człowiek może naocznie przekonać się, jaką moralność mają
                      dzisiejsi młodzi politycy. Tylko kasa się liczy. Ściemniać ludzi,
                      robić im wodę z mózgu w najbardziej prymitywny sposób - na tym
                      polega ich zdaniem uprawianie polityki. Dobro wspólne czy zwykła
                      ludzka przyzwoitość to dla nich puste słowa.
                      • rk111 Re: proponuję ignorować posty rk111 26.05.09, 15:43
                        Właśnie Pawle zet PRZYZWOITOŚĆ a nie widzenie tylko swoich potrzeb i
                        na dodatek zapewne nie jesteś mieszkańcem Wrocławia co zresztą
                        kiedyś sam napisałeś , czy tak ciężko jest zrozumieć że nie tylko
                        samymi przedszkolami miasto żyje a wrocławianie to nie tylko 20 czy
                        30 latkowie z maluchami ale i starsi ludzie albo jak ja 40 latkowie
                        którzy pamiętają i PRL i rządy "lewicy" i PiS ale pewnie Pis Ty tez
                        pamiętasz . Ciekawe z jakiej partyjki Ty jesteś z postów wynika że
                        jakiegoś postkomuszego badziejstwa więc proszę nie wypowiadaj się o
                        czymś czego nie jesteś wstanie pojąć .
                      • rk111 Re: proponuję ignorować posty rk111 26.05.09, 16:24
                        A to czy jestem z młodzieżówki PO cóż nawet nie mam pojęcia gdzie
                        mają siedzibę ale chodzę na wszystkie wybory w *89 głosowałem na „S”
                        następnie na Lecha W w parlamentarnych na PC bo Mazowiecki za bardzo
                        był ugodowy dla komuchów dalej znowu Lechu i AWS w następnych
                        prezydenckich głos dostał Korwin Mikke zresztą w wyborach do senatu
                        też . Ostatnio głosuję na PO i Tuska bo to jedyna formacja która
                        myśli o gospodarce a nie o socjalistycznych bzdetach . W samorządzie
                        bez zmian ekipa Zdrojewskiego od początku raz tylko do sejmiku
                        zagłosowałem na PSL . To całe moje zaangażowanie polityczne a
                        jeszcze głosowałem a raczej rzucałem kartkę za komuny nawet 2 razy w
                        wojsku lata 87-89 było jakieś referendum i jakieś „wybory „ śmiech i
                        płacz tak to wyglądało oczywiście sprawdzano czy czasami coś nie
                        kreślę swoim ołówkiem bo w lokalu wyborczym nawet takich nie było.
    • Gość: paweł Zagłosujmy przeciwko Dutkiewiczowi, to nieudacznik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 22:26
    • Gość: Aga Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: 79.110.192.* 22.05.09, 22:59
      Gmina Kobierzyce ma jeszcze "lepsze" wyniki. na 100 podań 3latków w
      Przedszkolu w Ślęzie dostało się 25 dzieci! 25% to niezły wynik, mam
      nadzieję że wójt Pacholik jest bardzo zadowolony ze swojej
      sprawności w zarządzaniu gminą. Wspomnę jeszcze ze z tych 25ciu 12
      to dzieci "samotnych" matek - jedna z takich "samotnych" mieszka u
      nas na osiedlu, z ojcem dziecka oczywiscie.. taki system przynawania
      punktów to promowanie patologii.. :)
      • Gość: cvb Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.wroclaw.mm.pl 23.05.09, 11:43
        żeby zapisać dziecko do przedszkola należy się rozwieść( najlepiej w ogóle nie
        wiedzieć kto jest ojcem..). Można jeszcze zwolnić się z pracy, trwale okaleczyć
        lub zrobić drugie dziecko- tylko trzeba dobrze pamiętać o tym, zeby się w
        okresie ciąży faszerować prochami. Urodzi się kaleka- ale będzie więcej punktów.
        Promują patologię i tyle. Normalne dziecko normalnych rodziców płacących często
        duże podatki jest dyskryminowane na rzecz dzieci rodziców bezmyślnych, lekko
        prowadzących się, kalekich i niesamodzielnych.
    • rk111 Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 22.05.09, 23:21
      "Rodzice kilkulatków nie kryją złości i rozgoryczenia. - Moje
      dziecko się nie dostało, bo nie jestem samotną matką i nie pracuję"
      Jak nie pracuje to po jaką cholerę posyła dzieciaka do przedszkola ?
      Dla własnej wygody ?
      • Gość: luna Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.lanet.net.pl 22.05.09, 23:31
        rk111 napisał:

        > Moje dziecko się nie dostało, bo nie jestem samotną matką i nie >pracuję"
        > Jak nie pracuje to po jaką cholerę posyła dzieciaka do przedszkola ?
        > Dla własnej wygody ?

        Po pierwsze dlatego, zeby móc wreszcie pójść do pracy - tak trudno to zrozumieć?!
        A po drugie dlatego, ze przedszkole to nie przechowalnia dla dzieci pracujących
        rodziców tylko bardzo wazny etap w edukacji i dla rozwoju dziecka!
        • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 23.05.09, 00:13
          Raczej wygody rodziców a ta pani nic nie wspominała o pracy czy
          chociaż próby jej podjęcia
          • Gość: fd Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.09, 00:51
            Ty naprawdę masz problemy z rozumieniem pisanego. A jak kobieta ma pójść do pracy kiedy nie ma kasy na opiekunkę? W ogóle masz pojęcie co to jest wychowywanie dzieci czy jesteś "teoretykiem" wychowania?
            Wiesz ile kosztuje opiekunka na taki czas abyś mógł pójść do roboty na cały etat? Zrozumiałeś co ci przed chwilą napisali w mailu, że przedszkole to etap wychowania, czy tylko kłapiesz paszczą aby kłapać?
            • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 23.05.09, 10:50
              Ten rk to młody działacz polityczny. I dlatego wypisuje takie brednie. Jemu nie
              chodzi o to, by ludziom było lepiej. Jemu chodzi o to, by jemu i jemu kumplom (z
              jego partii) było lepiej.
              • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 11:03
                Z ciebie Pawle Z wyłazi typowy komuch z dawnej epoki ważne jest tylko to co dla
                ciebie a reszta mieszkańców niech zdycha co a jak myślisz ze ponad 40 letni
                facet jest młodym działaczem to tylko łaskoczesz moją dumę bo ja myślę o sobie
                że już jestem trochę stary a partia , nigdy do żadnej nie należałem ale nie
                ukrywam że mam poglądy liberalne.
                • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 15:17
                  Tak, i z tego powodu, by mi było lepiej, od paru lat użeram się z
                  Tobą podobnymi młodymi działaczami jakichś śmiesznych młodzieżówek w
                  sprawie przedszkoli.
                  Nie wierzę, że nie jesteś młodym działaczem. Gadasz jak zetempowiec.
                  Twoje prywatne poglądy niespecjalnie mnie interesują.
                  • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 10:57
                    Lepiej Ci było za PRLu , brrrr aż strach pomyśleć co Robiłeś :)))
                    • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 10:59
                      :-))) Ja też bardzo Ciebie szanuję.
                      Pewnie masz dwie lewe ręce i dlatego wziąłeś się za politykę?
                      • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 11:09
                        Powiedział lewicowy polityk do zwykłego człowieka : ))) ale żarty na bok ja za
                        PRL pracowałem podobnie jak Lechu jako elektryk , za psie pieniądze ale fuch
                        można było robić i materiał kombinować bo wtedy nikt z pracy w normalnej firmie
                        by nie wyżył .
                        • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 11:19
                          Ja za komuny studiowałem, potem - już za Wolnej Polski - ciężko
                          pracowałem. Nigdy nie musiałem kombinować. Więc mówisz, że
                          kombinować nauczyłeś się za PRL? I dlatego tak dobrze Ci się wiedzie
                          jako działaczowi PO?
                          • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 11:29
                            Co ty z tym PO , zmień płytę bo nudne a za PRL tylko UBek i aktywista nie musiał
                            kombinować .
      • Gość: mama_pracująca Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.05.09, 08:40
        nie chodzi o to , że mama nie pracujaca posyła dziecko do
        przedszkola,( to akurat rozsądne - żeby maluch uczył się przebywania
        z innymi dziećmi a nie wyrastał na aspołecznika) Chodzi o to , że po
        prostu jest za mało placówek w mieście.Po co nam nowe fontanny za
        miliony złotych może korzystniej było by dla mieszkańców otworzyć
        kilka nowych placówek żłobkowo-przedszkolnych zwłaszcza , że
        nadchodzi fala kolejnego wyżu demograficznego.Ja byłam zmuszona
        posłać dziecko do prywatnego przedszkola, bo w publicznej placówce
        powiedziano mi , że skoro oboje z mężem pracujemy to nas stać na
        nianię.....to jakiś absurd...
      • Gość: Mi Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.pwsz.sulechow.pl 23.05.09, 18:34
        Ludzie są istotami społecznymi i w wieku 3 lat uwielbiają towarzystwo innych
        dzieci - jest to po prostu potrzebne do prawidłowego rozwoju - w domu samotne
        dziecko nudzi się!!! Ponieważ prawdopodobnie jedyna twoją aktywnością jest
        pisanie głupich pytań dlatego nic na temat dzieci i życia społecznego nie wiesz
        TŁUMOKU
      • Gość: szyszka Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.magma-net.pl 24.05.09, 10:07
        A może po to do przedszkola żeby pójść do pracy... Pomyśl trochę to nie boli
      • Gość: anka przeczytaj jeszcze raz, spróbuj zrozumiec tekst IP: *.171.19.130.static.crowley.pl 24.05.09, 10:22
        nie pracuje, bo nie stac jej na nianię, jak pośle dzieciaka do
        przxedszkola, będzie mogła pracowac
      • Gość: pio Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: 87.105.187.* 25.05.09, 09:30
        System jest zero-jedynkowy. Moja zona ma 3/4 etatu, bo mamy jeszcze młodsze
        dziecko i liczy się to jako 0. Czyli 30 g. tygodniowo pracy, albo inaczej 6 g
        dziennie, to oznacza że jest cały czas w domu. To było najbardziej wkurzające.
        Powinni liczyc to proporcjonalnie, wtedy byłoby uczciwie.
      • Gość: aaa Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.ip.netia.com.pl 25.05.09, 09:41
        Jak nie pracuje to po jaką cholerę posyła dzieciaka do
        przedszkola ?
        > Dla własnej wygody ?


        rk, ty jesteś naprawdę tak głupi???, czy tak bezgraniczne POświecasz
        się dla dobra Partii i Dynamizmu????
    • anamd Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 22.05.09, 23:43
      I to jest straszne że jak zwykle w urzędzie nie widzą problemu. Dlaczego
      samotni rodzice nie są kontrolowani z tego faktu? Rano zaprowadza mama, po
      południu odbiera tata (notabene którego nie ma) Jak można nie zwrócić uwagi na
      po za wrocławskie rejestracje aut rodziców. To w końcu z Wrocławskiej kasy
      przedszkola są dofinansowane a nie z innych gmin. Jak możne nie zwrócić uwagi
      że część dzieci jest odprowadzana o 9 a odbierana o 13 przez dziadków. Pro
      rodzinny kraj.... Jak mają wracać młodzi i pracować na wasze emerytury jak nie
      stwarza się normalnych warunków do egzystencji? Jak młodzi maja pracować kiedy
      nie mają z kim zostawić dziecka bo na nianie to za mało zarabiają?
    • Gość: Kuba Do dosyć proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.09, 00:55
      Wystarczy zobaczyć gdzie mieszka spora część braci urzędniczej łącznie z włodarzami miasta aby się przestać dziwić dlaczego nie ścigają "cudu meldunkowego"
      • Gość: Zalew Re: Do dosyć proste IP: 79.110.196.* 23.05.09, 08:22
        Akurat ja i żona jesteśmy urzędnikami ale mieszkamy w wielkiej płycie na jednym
        z większych osiedli i dostaliśmy 175 pkt czyli ZERO szans na przedszkole
        miejskie. Pomimo że możemy zawsze liczyć na babcię to wolelibyśmy przedszkole ze
        względu na rozwój dziecka.
      • Gość: xxx Re: Do dosyć proste IP: *.chello.pl 23.05.09, 08:27
        do Kuba:
        Trafiles chyba w sedno.
      • Gość: lalalalalalala Re: Do dosyć proste IP: *.centertel.pl 23.05.09, 09:48
        Brawo!!! dokładnie tak - Prezydent i czołowi jego urzędnicy
        mieszkają POZA Wrocławiem! swoją drogą - czy ktoś mieszkający poza
        Wrocławiem może być prezydentem miasta (idę tokiem rozumowania
        urzędników)? przecież to tak jakby ktoś mieszkający poza Polską był
        prezydentem kraju... czy ktoś nie wie czasem czy jest to w ogóle
        legalne? a może Dutkiewicz to też cud meldunkowy?
    • Gość: Paweł Z. Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 23.05.09, 10:21
      Nieudolne wrocławskie urzędasy zamiast zabrać się za rozliczenia wewnętrzne
      (przedszkola przecież nie zniknęły w cudowny sposób, ani nie zostały wysadzone w
      powietrze przez terrorystów afgańskich lub działaczy Liberatas, ale zgodnie z
      politycznym consensusem zostały zlikwidowane przez połączone siły lokalnych
      działaczy PO, PiS i Dutkiewicza) lub zabrać się pilnie do roboty i wybudować
      nowe przedszkola, wolą stosować sprawdzoną od wieków zasadę: "dziel i rządź". W
      tym kraju ludzie po to płacą gigantyczne podatki, żeby z przedszkola i szkoły
      mogło skorzystać każde dziecko - z rodziny rozbitej, z rodziny, w której rodzice
      żyją w konkubinacie, z rodziny wrocławskiej i podwrocławskiej. Każde dziecko ma
      prawo do przedszkola! Napuszczanie ludzi zameldowanych we Wrocławiu na ludzi
      mieszkających we wsi Wysoka lub sugerowanie, że brak miejsc to wina samotnych
      matek, to zwykła prymitywna manipulacja nieudolnych ludzi, którzy biorą ogromne
      pieniądze za pracę, którą wykonują w sposób żenujący i skandaliczny.
      Prawda jest taka, że żałosne i niekompetentne działania Dutkiewicza, Obremskiego
      czy Jaroń doprowadziły do ogromnego deficytu miejsc w przedszkolach. Kłamcy z
      zarządu miasta co roku bredzą, że miejsc jest pod dostatkiem, "GW" drukuje te
      bełkoty bez słowa komentarza - i nic się z tym dalej nie dzieje. To wstyd, że
      "GW" bezkrytycznie wspiera od lat wrocławski układ, który jest przegniły i
      stanowi przykład jawnej patologii mechanizmów demokracji przedstawicielskiej.
      Prawdą jest przecież, że Dutkiewicz i ta banda z Rady Miasta powinni dawno już
      stracić swoje stanowiska. I tak by się stało w każdym normalnym kraju, a u nas
      wynosi się ich pod niebiosa i gloryfikuje, między innymi dzięki zmowie lokalnych
      dziennikarzy, którzy boją się naruszyć układ.
    • Gość: bzz Ważne, że jest Euro, walka o Expo i EIT IP: *.sttb.pl 23.05.09, 11:48
      Najważniejsze, żeby Wrocław w reklamówkach ładnie wyglądał
    • golmark Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 23.05.09, 12:07
      Zgadzam się z Pawłem Z.
      Przecież parę lat temu p.Dutkiewicz, Obrębski i pani Jaroń zapewniali nas,że
      miejsc w przedszkolach i żłobkach będzie wystarczająca ilość! Dzisiaj nie
      potrafią powiedzieć Pomyłka - przepraszamy i zaraz to naprawiamy !!! Jeśli w tej
      dyspucie bierze udział jakikolwiek działacz partyjny, to jednak powinien
      "spojrzeć w lusterko"!
      Prosimy o zabranie głosu odpowiedzialnych za taki stan rzeczy w lokalnej TV.
      Tylko z konkretnymi propozycjami i harmonogramem działań, nie z obietnicami. Za
      kóre niestety musimy Wam płacić!
      A wybory tuż, tuż ... .
    • Gość: gosc Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.09, 12:10
      Brakuje miejsc w przedszkolach? Jak sie zrobi wrocławiakom stadion na Euro to
      będzie tam pewnie można trzymać dzieci!
    • Gość: zz Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.tktelekom.pl 23.05.09, 13:50
      Z tego wynika, że za 2-3 lata zabraknie miejsc w podstawówkach...
      • Gość: elmumio Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 23.05.09, 18:57
        Miejsc w podstawówkach już brakuje.W szkole na Inflanckiej pierewsze
        klasy ucza się na dwie zmiany.Są ich cztery.Listy dzieci na kolejny
        rok szkolny to ponad 150 osób!Gdzie sie pomieszcza?Cud jakis będzie
        chyba.A już kolejnych kilkaset nowych mieszkan czeka na lokatorów w
        okolicy.W większości będą to młodzi ludzie ,z dziećmi.Niestety nie
        dzieje się nic w kwesti polepszenia sytuacji.Rola urzedasów konczy
        się w chwili wydania pozwolenia na budowę i wzięcia za to
        kasy.Setki,a nawet tysiące mieszkań przy Poleskiej,Litewskiej i
        Gorlickiej powstały i dalej powstaja,a infrastruktury żadnej.Brak
        nowej szkoły ,przedszkoli,dróg,parkingów,komunikacji miejskiej na
        jako takim poziomie.Nic.Zero.Ale pismo z podatkiem od nieruchomości
        co roku jest.
        • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 23.05.09, 19:28
          Tymczasem magistrat likwiduje podstawówki.
          Może warto by wycofać się z likwidacji SP60. Za kilka lat trzeba będzie kłamać,
          że braku miejsc w podstawówkach nie można było przewidzieć. Może są we Wrocławiu
          idioci, którzy w to uwierzą, ale może nie.
          • ratel Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 25.05.09, 10:25
            No tak, ale pewnie ten teren już komuś obiecany jest.
            • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 20:20
              Przestańcie z tym układem to nie jest smieszne.
    • Gość: kika Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.tktelekom.pl 23.05.09, 16:43
      Nie wybierajcie mężczyzn do polityki.Nawet Bóg stworzył mężczyznę zobaczył,że
      sie pomylił i stworzył kobietę bo przez te badziewie wyginąłby świat.Właśnie
      przez ich błędy w polityce nie ma miejsc w przedszkolu.
      • Gość: 3 piwka Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.magma-net.pl 23.05.09, 18:59
        Gość portalu: kika napisał(a):
        > Nie wybierajcie mężczyzn do polityki.
        > Nawet Bóg stworzył mężczyznę zobaczył,że się pomylił i stworzył
        > kobietę bo przez te badziewie wyginąłby świat.


        Najpierw Bóg stworzył mężczyznę w Rajskim swym Ogrodzie
        pomyślał, "Muszę stworzyć coś, co w życiu tobie pomoże"
        Tak powstał projekt wielki, piękniejszy od bursztyna.
        Przed oczyma mężczyzny pojawiła się dziewczyna.
        Dwie piękne nogi, długie i aksamitne delikatne i gładkie, można rzec wybitne.
        Przepiękne bioderka o kształcie pożądanym,
        by mężczyzna wiedział, że jest przez Boga wybranym..
        Dwie cudne piersi, pełne i soczyste,
        tworzące w myślach mężczyzny, marzenia nieczyste.
        Ukochane ręce, idealne do przytulania,
        i dwie kochające dłonie, do głaskania i całowania.
        Pęk długich i jasnych włosów, do ramion sięgających
        I para oczu, zawsze czułych i wielbiących.
        Stworzył to Bóg dla mężczyzny, by serce jego śpiewało.
        Dodał jeszcze usta ... i wszystko się zjeb*ło!

        Dalej wybierajcie baby :-P
      • Gość: Zx Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.09, 20:26
        Szczególnie Krukową która potrafi coś tam, coś tam, albo Sobecka, która startując z Wielkopolski nie wie kto jest prezydentem Poznania.
      • ratel Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 25.05.09, 10:27
        No nie wiem, Kika, ale Wydziałem Edukacji rządzą kobiety. Niekoniecznie to jest
        gwarant sukcesu. Dla mnie ważne jest aby tam byli ludzi myślący, płeć,
        orientacja seksualna, narodowość nieistotna.
    • Gość: mama przedszkolaka Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.chello.pl 23.05.09, 22:11
      Do ratel:Twierdzisz, że Ten list antagonizuje rodziców i dzieli ich na wrogie
      grupy, a przecież my razem powinniśmy zacząć działać wspólnie w
      myśl "Wszystkie dzieci nasze są" .
      To nie ten list dzieli rodziców a nieuczciwa rekrutacja.I o czym my
      mówimy?Działać wspólnie? A gdzie są rodzice dzieci, które się dostały w
      pierwszym etapie? Piszą pisma, skarżą rekrutację? Jasne, że nie.Działamy razem?
      Nie, nie działamy.Gdyż wiele osób czerpie profity z tej nieuczciwej
      rekrutacji.Bo wszyscy bez wyjątku najpierw dbamy o własny interes.A niestety my,
      których dzieci się nie dostały jesteśmy w mniejszości.Więc kto się za nami
      ujmie? Sami musimy walczyć o uczciwe zasady.Ja nie jestem wrogiem ani
      konkubinatów ani rozwodników-ja żądam prawa do równego traktowania.Czy ta
      petycja zawiera żądania o utrudniony dostęp do przedszkola dla dzieci
      tzw"samotnych"rodziców? Czy ten list ich dyskryminuje?Otóż nie.Ale ja
      doświadczyłam dyskryminacji.Tylko dlatego, że jestem mężatką.
      Zapobieganie praktykom meldunkowym na pewno byłoby rozwiązaniem problemu ilości
      miejsc w tym roku.Ale nie widzę powodu dla którego dalej miałby być
      podtrzymywany system dyskryminujący małżeństwa.
      • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 24.05.09, 00:10
        Głęboko się mylisz. Moje dziecko jest już w przedszkolu. Mimo to od dwóch lat
        działam na tym forum, przedstawiając prawdziwy stan sytuacji w zakresie
        przedszkoli i przeciwstawiając się kłamliwym wypowiedziom miejskich polityków.
        Pisałem do NIK, pisałem do MEN, pisałem do RIO. Ratel również kilka rzeczy
        zrobiła dla tej sprawy. Nie chodzi nam wcale o nasz prywatny interes, ale o
        dobro wspólne. Wasz list, mimo że pewnie podyktowany troską o Wasze dzieci,
        wspiera argumentację Urzędu Miasta. Przecież brak miejsc w przedszkolach wynika
        z winy władz. A one stosują, jak widać na Waszym przykładzie, z dużym
        powodzeniem zasadę: dziel i rządź. Przecież powinniście domagać się, tak jak my,
        by władze te w końcu przestały skupiać się na kampaniach wizerunkowych i
        budowaniu swojego image, a zrobiły w końcu coś dla miasta. Lub przynajmniej
        przestały psuć - przez lata zlikwidowano mnóstwo dobrze działających żłobków i
        przedszkoli - zrobił to Rafał Dutkiewicz, PO, PiS, taka jest przyczyna braku
        miejsc w przedszkolach dla Waszych dzieci. A dzisiaj Wy zamiast rozliczać tych
        ludzi, prosicie ich, by - zupełnie bez sensu - odcięli dostęp do przedszkoli
        miejskich dla dzieci rodziców mieszkających poza administracyjnymi granicami
        miasta. Argumentacja UM jest kłamliwa. Ludzie mieszkający poza miastem, ale
        pracujący w mieście przynoszą miastu pożytek. Środki na utrzymywanie
        przedszkoli, szkół i żłobków nie zależą bezpośrednio od tego, gdzie ktoś płaci
        podatki. Obremski i inni jego kumple z Zarządu Miasta po prostu plotą bzdury. A
        Wy kupujecie to wszystko i prosicie ich uniżenie, żeby zablokowali dostęp do
        przedszkoli dla pewnej grupy ludzi. Następnym razem powiedzą, że to dzieci
        Murzynów blokują miejsca w przedszkolach. I co wtedy? Będziecie prosili uniżenie
        Dutkiewicza i jego bandę, żeby przedszkola były tylko dla białych dzieci?
        • Gość: elkas Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.magma-net.pl 24.05.09, 10:12
          Sytuacja braku miejsc w przedszkolach trwa od kilku lat i ciągle piszemy o tym
          na forum. Ja też już problem rozwiązałam, jedno dziecko już w przedszkolu,
          drugie przedszkole skończyło. Tylko żal patrzeć jak co roku rodzice się miotają.
          Jak co roku paręset dzieci zostaje na lodzie, a władze tylko przyglądają się
          temu z uśmieszkiem na ustach - vide ostatnia wypowiedź pani Jaroń dla Gazety.
          Najpierw polikwidowano żłobki, potem wzięto się za przedszkola, od kilku lat
          usiłują likwidować szkoły podstawowe, ale natrafili na opór.
          Najgorsze jest to, że nikt nie wyciąga wniosków, rodzice co roku kładą uszy po
          sobie i znajdują albo jakieś babcie, albo bulą za opiekunki.
          Sprawa jest szersza, bo dla tych dzieci, które nie mają teraz miejsc w
          przedszkolu zabraknie miejsca w podstawówce. Już teraz połowa wrocławskich
          podstawówek pracuje na dwie zmiany...
          • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 24.05.09, 19:16
            Najbardziej mnie wkurza postawa dziennikarzy. Mówi się o nich, że to czwarta
            władza. A prawda jest taka, że od lat we Wrocławiu dziennikarze wspierają
            lokalny układ. Są sami głęboko uwikłani w powiązania z lokalną władzą. Boją się
            zadać Jaroń czy Obremskiemu, którzy plotą na temat przedszkoli czy SP 60
            idiotyzmy i nonsensy, kilku celnych pytań. Wolą zabawiać się w tubę władz,
            przytaczając, bez słowa komentarza, brednie opowiadane przez naszych włodarzy. W
            najlepszym razie robią program telewizyjny, w którym kilku rodziców konfrontują
            z nieudolną, a za to gładko wypowiadającą kłamstwa i idiotyzmy osobą z
            magistratu. W ten sposób pozór rzetelnego dziennikarstwa zostaje zachowany. Mam
            znajomych w tym środowisku. Oni zwyczajnie się boją narazić tym ludziom.
        • Gość: mama przedszkolaka Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.chello.pl 24.05.09, 12:20
          Tylko, że Ty w swej wypowiedzi rozciągasz problem za daleko. Niewłaściwe
          gospodarowanie zasobami i budżetem miasto to jedno a krzywdząca rekrutacja to
          drugie.W jednej petycji nie rozwiążemy wszystkich bolączek miasta a Ty chciałbyś
          żeby teraz wszyscy ruszyli pod magistrat i na taczkach wywieźli
          nieudaczników.Trochę zdrowego rozsądku.Masz pretensje , że włodarze skupiają się
          na kampaniach wizerunkowych.Ale właśnie ta petycja uderza w ten wizerunek.W
          żadnych wypadku petycja nie wspiera argumentacji miasta jak twierdzisz.Wylicza
          ich błędy i lekceważenie.Skandaliczna jest twoja wypowiedź, w której wręcz
          sugerujesz, że niedługo będziemy żądać miejsc różnicując dzieci na tle
          rasowym.Popadasz w jakiś absurd.I obrażasz nas.Petycja przecież podważa
          różnicowanie dzieci w dostępie do przedszkola.Owszem, jeśli petycja odniosłaby
          skutek dzieci przemeldowane mogłyby nie dostać w tym mieście przedszkoli.I kogo
          w tym momencie wyróżnisz?Wrocławian czy osoby z innych gmin?Kto w Twoim odczuciu
          powinien mieć pierwszeństwo?Napiszesz wszyscy równo.Tak ale w tym roku to
          niemożliwe.Więc proszę.Rozwiąż problem 900 dzieci z Wrocławia.Tak rodzice z
          innych gmin też przynoszą korzyści miastu-to niech od swoich gmin domagają się
          współpracy z Wrocławiem.A takiej współpracy gminy ościenne odmówiły. To dlaczego
          ja mam walczyć z urzędnikami innych gmin. Idąc tokiem Twojego rozumowania gmina
          Kobierzyce powinna zapewnić miejsca wszystkim chętnym wrocławskim dzieciom. W
          końcu Wrocławianie przynoszą tej gminie bardzo duży pożytek.
          Piszesz tu, piszesz tam i co? I nic! Pisma lądują w szufladach a urzędnicy
          świetnie się czują nadal. Może ta właśnie ta petycja i już ponad setka głosów
          coś zmieni, coś ruszy.
          • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 24.05.09, 19:46
            Jeśli jesteś obrażona moimi wypowiedziami, to bardzo przepraszam. Chciałem
            jedynie pokazać Ci, Wam, na czym polega błąd w Waszym działaniu. Uważam, że
            należy walczyć o to, by nasze dzieci miały zapewnione właściwe standardy w
            zakresie edukacji. Jednak nie każdy środek jest dobry. Jestem przekonany, że
            Wasz środek nie jest dobry.
            Czym Wam zawinili rodzice dzieci spoza Wrocławia? Władze miejskie ustaliły takie
            kryteria, które ich dyskryminują. A przecież oni mają takie samo prawo do
            przedszkola we Wrocławiu jak Wy. Oni pracują w tym mieście, dzięki nim kręci się
            gospodarka w naszym mieście. Twierdzenie władz miejskich, że ich gmina
            zamieszkania powinna zapewnić im miejsce w przedszkolu, jest zwyczajnie
            bezsensowne. Dla mnie ma ono taki sam sens, jakby władze miejskie twierdziły, że
            dzieciom Murzynów miejsca w przedszkolach powinna zapewnić ambasada Kenii. Ci
            ludzie płacą podatki i mają prawo oczekiwać od państwa, że w zamian za to ich
            dzieci będą mogły korzystać z państwowego systemu oświaty. To, że w praktyce
            przedszkolami zarządzają gminy, nie ma nic do rzeczy.
            Piszesz o problemie 900 wrocławskich dzieci. Ale w czymże te dzieci są lepsze od
            dzieci z gminy Kobierzyce czy Miękinia? Czy naprawdę nie dostrzegasz
            absurdalności tego podziału? Gminy podwrocławskie płacą Wrocławiowi, jak ktoś
            wcześniej zauważył, pieniądze. Nie mają natomiast wpływu na to, że Rada Miejska
            i Dutkiewicz postanowili, że warto zlikwidować kilka przedszkoli i żłobków i za
            zdobyte w ten sposób pieniądze wybudować fontanny i utopić je w rondzie na placu
            Grunwaldzkim. Niestety, to nie wrocławianie pracują na ogół w gminie Kobierzyce,
            ale ludzie zamieszkali w gminie Kobierzyce pracują we Wrocławiu. Gdyby z
            Wrocławia jeździło się do pracy do Kobierzyc, to zasadnie mógłbym żądać od gminy
            Kobierzyce, by budowała przedszkola dla wrocławian.
            A tak w ogóle, to co mnie w ogóle obchodzi to, jak władza podzieliła się
            kompetencjami (w tym kompetencjami terytorialnymi). Jest to jedna i ta sama
            władza. Jeśli władzom Wrocławia doskwiera to, że do wrocławskich przedszkoli
            chodzą dzieci spoza Wrocławia, to niechże zgłoszą inicjatywę ustawodawczą w
            sprawie przeniesienia kompetencji gmin w zakresie edukacji na aparat państwowy.
            Może wojewoda lepiej by wtedy zarządzał przedszkolami, niż ta żałosna banda z
            wrocławkiego magistratu.
            Piszę tu i tam, moje pisma lądują w szufladach, ale lądują w szufladach z powodu
            patologicznego układu i wyrodzenia się systemu demokratycznego, który wynika
            przede wszystkim z tego, że Polacy nie myślą w kategoriach ogólnych. Ludzie u
            nas nie potrafią się zorganizować dla dobra wspólnego. Myślą tylko o własnym
            interesie. Sama piszesz, że chcesz zapewnić miejsce dla "swoich dzieci", kosztem
            "innych dzieci". Dla mnie dziecko to dziecko i nie godzę się na tego rodzaju
            podziały. Są one wygodne dla władz, ale samo to, że problem ten został w ten
            sposób postawiony, to dla mnie świadectwo głębokiej patologii istniejącego
            układu władzy. Chcesz coś robić dla dzieci? To napisz petycję w sprawie pilnej
            budowy we Wrocławiu nowych przedszkoli. Zwłaszcza na takich osiedlach jak Gaj,
            Muchobór Wielki czy Ołtaszyn jest z tym naprawdę tragicznie. Pod taką petycją
            chętnie się podpiszę. Przy dzisiejszych technologiach wybudowanie przedszkola to
            kwestia 4-5 miesięcy. Na dobrą sprawę, gdyby władze chciały, mogłyby w ciągu
            jednego roku budżetowego rozwiązać ten problem. Pod taką petycją chętnie się
            podpiszę. Pod Waszą zaś nie - jest to bowiem próba rozwiązania problemu pewnej
            grupy ludzi kosztem innej grupy. Kłóci się to z zasadami sprawiedliwości i
            słuszności, które uważam za właściwe.
            • Gość: anka369 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: 80.50.81.* 25.05.09, 12:43
              Jestem w temacie od 6 lat. Można powiedzieć od samego początku problemu, bo
              wtedy właśnie likwidowano przedszkola, których teraz brakuje.
              Budynek po "Naszym" przedszkolu stoi od 5 lat i niszczeje.

              Likwidując przedszkole Urząd Miejski gwarantował miejsca Naszym dzieciom w
              innych przedszkolach, nawet w tych, które sami sobie wybraliśmy. Byłam w
              niewielkiej grupie rodziców, którzy poświęcili swój czas i energię, aby walczyć
              o to przedszkole, nie dla Naszych dzieci, ale dla dzielnicy, której było potrzebne.

              Ponieważ prawo było po naszej stronie, do osiągnięcia przez nasze dzieci wieku
              szkolnego, zostaliśmy dopuszczeni przed oblicze urzędników. Żałuję dziś, że nie
              nagraliśmy tych rozmów - główny argument ze strony urzędników to niż
              demograficzny i zmniejszająca się liczba urodzin - wszystko poparte ślicznymi
              wykresami.

              Zamknięto wtedy ok 6 przedszkoli w różnych częściach miasta. Rok później zaczęło
              się cykliczne złorzeczenie na samotne matki i mieszkańców podwrocławskich wsi. A
              ci sami urzędnicy, wcześniej tak pewni swych racji(a może tylko kłamali dla
              osiągnięcia swoich celów???), bezradnie rozkładają ręce i manipulują rozżalonymi
              rodzicami. Rok w rok ta sama sytuacja, tylko dzieci bez miejsca w przedszkolu
              coraz więcej?!!!

              Prawdą też jest to, że budowa przedszkola w nowych technologiach to 6-8miesięcy
              nie więcej - tak powstało przedszkola przy ul. Kurpiów i przedszkole w Bielanach
              Wrocławskich. Budynek w Bielanach pełni również inne funkcje i przynosi gminie
              zyski.

              Zgadzam się z Pawłem, że cała ta sytuacja jest wynikiem rażącej niekompetencji
              władzy w tym mieście oraz powszechnej polityki antyrodzinnej.
            • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 20:14
              Człowieku a ty dalej swoje - władze Wrocławia są po to żeby dbać o
              interesy wszystkich wrocławian a nie o interesy mieszkańców
              ościennych miejscowości , oni mają swoich urzędników którzy powinni
              o nich dbać dlatego ta petycja jest trafiona w 10 .
              • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.05.09, 20:36
                Może spróbuj w jakiś logiczny i przekonujący sposób uzasadnić, dlaczego należy dyskryminować we Wrocławiu mieszkańców okolicznych gmin. Moim zdaniem jest jedna przyczyna takiego postępowania - egoizm. A egoizm to, człowieku, nic godnego podziwu.
                Gdyby pewnego dnia władza, zawsze skłonna do pączkowania, postanowiła utworzyć osobny urząd dla każdej ulicy, to pewnie byłbyś zwolennikiem tezy, że do przedszkola na ulicy Lotniczej powinny mieć prawo wyłącznie dzieci zameldowane na ulicy Lotniczej?
                • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 20:54
                  Twój brak znajomości finansów gmin po prostu mnie powala a próba
                  wyśmiania obecnego ustroju jest jak dla mnie niesmaczna , człowieku
                  PRL się skończył a z nim urówniłowka . dzisiaj każdy dba o własne
                  sprawy dlatego dlaczego ja Wrocławianin mam utrzymywać dziecko kogoś
                  z Bielan , przecież oni tez maja swoich przedstawicieli w gminie i
                  tam płacą podatek a pieniądz to jest koronny argument .
                  • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.05.09, 23:07
                    Człowieku, zrozum, że komunizm i PRL to jest właśnie to, co głosisz: płać podatki, a potem nie oczekuj niczego w zamian (bo waaadza tak się podzieliła sprytnie kompetencjami, że nikt za nic nie odpowiada, a Ty sobie możesz biegać od Annasza do Kajfasza). Ja dobrze wiem, że waaadza dba głównie - zgodnie z Twoją maksymą - o swoje sprawy, ale chodzi właśnie o to, by przymusić ją również do myślenia o sprawach ogólnych. Pieniądze to mnie obchodzą te, które płacę w podatkach: 22% VAT, dwadzieściakilka procent dochodowego, nie chcę mi się liczyć, ile płacę na ZUS (ale to będzie chyba z 20-30%), jakieś akcyzy itd. W sumie wychodzi na to, że 3/4 moich zarobków państwo mi zabiera. Po czym je przelewa między gminą/powiatem/takim czy śmakim ministerstwem. I teraz - Twoim zdaniem - mam podążać za swoimi pieniędzmi (które są koronnym argumentem), by dociec, czy słusznie domagam się od gminy przedszkola, drogi albo inwestycji infastrukturalnych. Naprawdę nie zauważasz (pewnie uważasz się za liberała), że jest to po prostu robienie ludzi w trąbę? W takim systemie rośnie biurokracja i partyjne kliki, a nikt nie jest nigdy za nic odpowiedzialny.
                    Żyjemy w państwie socjalnym (o czym świadczy wysokość podatków), więc - oczywiście - zgodnie z regułami tego państwa jest słusznym i sprawiedliwym, że każdy każdego utrzymuje: Ty faceta z Bielan, facet z Bielan Ciebie. Nie wiadomo, kto do kogo dopłaca. Ale tak po prostu jest.
                    • Gość: PP Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 10:35
                      Pawle zet mylisz się i to bardzo - komunizm taki jak za PRL to centralne
                      sterowanie czy finansowanie takie jakiego Ty i Tobie podobni się domagacie a
                      kompetencje samorządów są jasne - gmina odpowiada za edukację na szczeblu
                      podstawowym czyli za przedszkola i SP a gmina to własność mieszkańców tej gminy
                      . Ciekawe jak byś się czuł gdyby ktoś władował się do Twojego domu a Ty nie
                      miałbyś nic do gadania.
                      • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 10:54
                        Stwierdzam prosty fakt: Polska jest państwem socjalnym. Znaczną
                        większość tego, co zarobię, oddaję państwu w podatkach. W związku z
                        tym, jako mieszkaniec państwa socjalnego, domagam się, by państwo
                        mnie finansowało. Nie jest to żaden komunizm. Komunizm polegał na
                        tym, że państwo zabierało, a następnie dzieliło wg sobie znanych
                        kryteriów (finansując np. bezpiekę i ZOMO oraz aparat partyjny).
                        Całkiem podobnie wygląda dzisiejsza Polska: władza bierze od ludzi w
                        podatkach, ile wlezie, i wciąż je podwyższa (obniża się podatki
                        tylko dla promilowej grupy najbogatszych Polaków). A jak ktoś chce,
                        żeby w zamian za to władza udostępniała ludziom podstawowe usługi,
                        to młodzi partyjni działacze krzyczą gromkim głosem, że to komunizm.
                        Jak mi władza nie chce zaglądać do domu i dbać o moje dzieci, to
                        niech mi także prawem symetrii nie zagląda do portfela!
                        • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 11:04
                          Oj wyłazi mi tu działacz SLD albo Samoobrony albo też co gorsze Sierpień 80 bo
                          zwykli ludzie nie są tak zawistni , Pawle zet daj na luz po co te nerwy.
                          • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 11:17
                            Ale o jaką tu zawiść chodzi? Rozumiem, że działacze każdej partii są
                            zainteresowani wmawianiem ludziom, że powinni bulić kasę i cicho
                            siedzieć. Jeśli ludzie przyjmą ten punkt widzenia, będzie dużo kasy
                            na przewalanki, zapewnienie godziwego bytu synom, kuzynom i
                            pociotkom, a roboty będzie niewiele. Ja to rozumiem. Każdy pracuje,
                            jak umie. Jeden pisze programy komputerowe, drugi kopie doły, trzeci
                            kradnie, a czwarty jest politykiem. Ale oskarżanie kogoś, kto
                            twierdzi, że życie na koszt podatników, nicnierobienie i wygłaszanie
                            propagandowych gadek, o zawiść, jest chybione. Ja rozumiem, że wy,
                            politycy macie nas, podatników w pogardzie. Uważacie, że żyje Wam
                            się fajnie, a tyrają frajerzy. Zrozum jednak, że nie każdy chciałby
                            być złodziejem. Niektórzy mają np. pewne zasady moralne.
                            • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 11:32
                              Rozumiem że aktywiści egzotycznych lewackich organizacji są zainteresowani
                              demonizowaniem obecnego ustroju i gloryfikacją centralnego sterowania , jeszcze
                              pewno wyjedziesz z Chinami i dobrobytem Chińskim co ale tam już dawno
                              zaprzestali centralizmu.
      • ratel Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 25.05.09, 10:56
        Zgadzam się że rekrutacja jest nieuczciwa, bo dając prawo samotnym matkom,
        dyskryminuje pełne rodziny. Może więc miasto powinno zrobić tak: liczbę miejsc
        podzielić powiedzmy na trzy grupy, pierwsza grupa dla matek samotnych z
        Wrocławia, druga dla rodzin pełnych z Wrocławia, pozostałe dla wszystkich chętnych.
        Pierwsze dwie grupy byłyby punktowane wg różnych warunków finansowych, liczby
        dzieci, miejsca zamieszkania itp. itd. czyli tak jak do tej pory. A osoby spoza
        Wrocławia i osoby które się nie dostały z pierwszych dwóch grup zaliczone by
        były do tej trzeciej grupy "równych szans" w której wybór odbywałby się drogą
        losowania.
        Grupy te mogłyby być podzielone np. w procentach 40-30-30.

        Co Wy o tym myślicie? Uczciwe? Wg mnie tak. Bo zapewnia tym naprawdę
        potrzebującym samotnym mamom miejsca nie dyskryminując rodzin pełnych, ale dając
        też równe szanse wszystkim innych, które nie mają z jakiś tam powodów żadnych
        przywilejów. A przede wszystkim nie zachęca do kombinowania, bo każdy ma jakieś
        realne szanse zapisać dziecko do przedszkola.
        • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 20:19
          ratel napisała:
          >pozostałe dla wszystkich chętnych.
          Ale za 100% utrzymania miejsca to było by sprawiedliwe.
          • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.05.09, 20:39
            Jasne. A co z podatkami, które płacą ci ludzie? A co z pieniędzmi, które ościenne gminy przekazują Wrocławiowi? To się nie liczy? Gdyby mieli płacić 100% za przedszkole, byłoby to wysoce niesprawiedliwe.
            • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 20:56
              Płacą albo i nie płacą a to co przeczytałem na tym forum to raczej
              nie płacą albo ociągają się z płaceniem dlatego jeszcze raz BON
              EDUKACYJNY to jest recepta na ten problem.
              • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.05.09, 23:13
                Przecież na tym forum pisano wiele razy, że płacą. Nie rozumiem, skąd Ci się wzięło, że nie płacą.
                • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 10:42
                  "mama przedszkolaka" napisała "Tak rodzice z
                  innych gmin też przynoszą korzyści miastu-to niech od swoich gmin domagają się
                  współpracy z Wrocławiem.A takiej współpracy gminy ościenne odmówiły. To dlaczego
                  ja mam walczyć z urzędnikami innych gmin. "
                  Widać więc że to współfinansowanie nie jest takie jednoznaczne a to że inne
                  gminy płacą to wiem od ciebie a to nie jest za bardzo wiarygodne.
                  • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 11:00
                    Zapewniam, że jestem wiarygodnym źródłem informacji. W
                    przeciwieństwie np. do Ciebie. ;-)
                    • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 11:15
                      Ja cytuję to co przeczytałem na forum a Ty pawle zet jako lewicowy działacz , no
                      może sympatyk partyjny związkowy czy jeszcze co innego a na dodatek miłośnik
                      PRLu to wybacz ale wiarygodny nie jesteś . Delikatnie rzecz mówiąc : )
                      • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 11:18
                        Ocenią czytelnicy.
          • ratel Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 28.05.09, 10:13
            > Ale za 100% utrzymania miejsca to było by sprawiedliwe.

            Aaa, to już jest oddzielny problem, też do rozwiązania przecież. Kwestia
            płatności jest dla mnie najmniej problematyczna. Można by przecież od gmin w
            której się mieszka brać kasę na dofinansowanie do przedszkola. Słyszałam, że w
            Czernicy dofinansowują do przedszkoli prywatnych.
    • Gość: DK Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.oss.wroc.pl 25.05.09, 09:37
      rk111 to nie tak ta Pani pisala ze miejsca w przedzkolach dostaja matki samotne
      i nie pracujące, a Ty zrozumiałeś że ona nie pracuje. Niepotrzebnie się tak
      unosisz i tak to nic nie zmieni, pozdrawiam :)
    • truten.zenobi jak se wybraliśmy tak se mamy 25.05.09, 12:55
      może warto w tym miejscu przypomnieć kto i kiedy likwidował szkoły i
      przedszkola...
      • Gość: informatyk czwarta władza IP: *.wro-com.net 26.05.09, 09:33
        może wyręczyć dziennikarzy i zdobyć i zaprezentować trochę pożytecznych
        informacji? zaczynając od początku:

        1. jak są finansowane przedszkola ogólnie - bo na ten temat chyba większość ma
        dość mgliste pojęcie - włącznie ze mną ;)
        to by była chyba na początek ustawa o systemie oświaty i potem trzeba by
        przegrzebać budżety miasta przez parę lat wstecz

        2. kto jest odpowiedzialny za przedszkola w UM - imiona, nazwiska, stanowiska,
        pensje też jakby się dało

        3. jakie decyzje były podejmowane albo rekomendowane przez te osoby na
        przestrzeni ostatnich lat w sprawie przedszkoli - finanse, likwidacje, budowy,
        remonty itd.
        no i oczywiście na jakiej podstawie, czyli jak były na przykład uzasadniane
        likwidacje przedszkoli ;)

        4. ile w ogóle jest dzieci w tym wieku w mieście, jakie są potrzeby, jakie są
        potrzeby wliczając ludzi mieszkających pod Wrocławiem, jakie są trendy
        demograficzne obecnie, jakie przewidywane na przyszłość itp. itd.

        jakby to wszystko zebrać w jednym miejscu to byłby ładny materiał do przemyśleń
        - no i może byłoby to skuteczniejsze niż osobiste szarpanie się z urzędnikami
        którym niewiele można zrobić

        siłą 'czwartej władzy' jest informacja - skoro dziennikarze w mieście
        najwyraźniej wolą od tego funkcję rzeczników prasowych UM to może dobrze byłoby
        ich zastąpić?
        • ratel Re: czwarta władza 26.05.09, 11:22
          > 1. jak są finansowane przedszkola ogólnie - bo na ten temat chyba większość ma
          > dość mgliste pojęcie - włącznie ze mną ;)
          > to by była chyba na początek ustawa o systemie oświaty i potem trzeba by
          > przegrzebać budżety miasta przez parę lat wstecz

          W tym to Paweł Z. jest biegły. Ja służę pomocą jeżeli chodzi o statystykę i
          postanowienia Rady Miejskiej. Przeglądałam również kiedyś budżety miasta.

          >
          > 2. kto jest odpowiedzialny za przedszkola w UM - imiona, nazwiska, stanowiska,
          > pensje też jakby się dało
          >

          Główna odpowiedzialność za organizację szkolnictwa we Wrocławiu spada na Wydział
          Edukacji Urzędu Miasta, której szefową jest Lila Jaroń, a jej zastępca Ewa
          Przegoń.

          O wszystkim jednak decyduje Komisja Edukacji Rady Miejskiej w składzie:
          1. Bohdan Aniszczyk - Przewodniczący Komisji
          2. Mirosława Stachowiak-Różecka - Zastępca Przewodniczącego
          3. Jarosław Krauze
          4. Witold Kuźnik
          5. Jacek Ossowski
          6. Jerzy Skoczylas
          7. Anna Szorec


          > 3. jakie decyzje były podejmowane albo rekomendowane przez te osoby na
          > przestrzeni ostatnich lat w sprawie przedszkoli - finanse, likwidacje, budowy,
          > remonty itd.
          > no i oczywiście na jakiej podstawie, czyli jak były na przykład uzasadniane
          > likwidacje przedszkoli ;)
          >

          na temat działalności Wydziału Edukacji polecam lektury:
          tematy-wroclaw.gazeta.pl/L/1547,Lilla-Jaron
          sprawozdania z obrad Rady Miejskiej
          www.wroclaw.pl/m9734/
          > 4. ile w ogóle jest dzieci w tym wieku w mieście, jakie są potrzeby, jakie są
          > potrzeby wliczając ludzi mieszkających pod Wrocławiem, jakie są trendy
          > demograficzne obecnie, jakie przewidywane na przyszłość itp. itd.
          >
          ja mogę zrobić analizę demograficzną, bo już kiedyś nad tym siedziałam sporo,
          potrzebowałabym tylko to uaktualnić.


          W każdym razie może warto się do tego zabrać jakoś sensownie, może
          stowarzyszenie by się przydało, ja chętnie zaangażuję się w te działania, ale
          wolałabym nie być koniem pociągowym tego przedsięwzięcia. Stara ekipa na pewno
          będzie chętna do współpracy.

          Pozdrawiam,
          Ewa
          • Gość: kletka Re: czwarta władza IP: *.lanet.net.pl 26.05.09, 15:24
            zgłaszam akces do współpracy
            zwłaszca,że za chwilę będzie problem z przeludnieniem w szkołach,
            jako że iwele z nich zlikwidowano
          • pawel_zet Re: czwarta władza 26.05.09, 15:38
            Kilka źródeł informacji:

            www.buwiwm.edu.pl/publ/system/rozdzial2.3.htm
            www.maleprzedszkola.pl/akty_prawne/infor_siec_przedszkoli.pdf
            Przedszkole publiczne utrzymuje gmina, a do niepublicznych
            przedszkoli dopłaca. W przedszkolach publicznych rodzice płacą za
            czas przekraczający 5 godzin pobytu dziecka, zajęcia wykraczające
            poza minimum programowe i posiłki. Pozostałą część pokrywa gmina.
            Gmina ma pieniądze z przeróżnych źródeł. Są podatki lokalne,
            zatrzymuje część podatków płaconych przez mieszkańców, ma prawo
            pobierać przeróżne opłaty (np. w związku z rejestracją pojazdów
            mechanicznych), może prowadzić w pewnym zakresie działalność
            gospodarczą i dostaje – rzecz jasna – dotacje z budżetu centralnego,
            w tym tak zwaną subwencję edukacyjną przeznaczoną na pokrycie zadań
            edukacyjnych gminy.
            Oczywiście zawsze byłem i jestem chętny do wspólnych działań w
            słusznej sprawie. Tylko z czasem jest u mnie często kiepsko.
            • rk111 Re: czwarta władza 26.05.09, 15:47
              Czyli czarno na białym widać ze pseudo zameldowani okradają
              Wrocławian , brawo Pawle zet wytłumaczyłeś jak finansowane jest
              przedszkole :))
              • pawel_zet Re: czwarta władza 26.05.09, 16:00
                Z tego, co napisałem, wynika, że źródła finansowania przedszkoli są
                rozmaite.
                Po pierwsze, jeśli Wrocław uważa, że jest tak strasznie biednym
                miastem, że musi się bronić przed zalewem dzieci spoza Wrocławia w
                swoich przedszkolach, to jest to dobry powód, by zgłosić projekt
                ustawy przenoszącej finansowanie edukacji przedszkolnej z poziomu
                lokalnego na centralny. Wrocław jednak nie chce tego zrobić.
                Dlaczego? Bo fajnie jest dostawać subwencję edukacyjną, oszczędzać
                na przedszkolach i budować za zaoszczędzone pieniądze fontanny.
                Po wtóre, Wrocław co roku domaga się od okolicznych gmin pieniędzy
                na dofinansowanie pobytu dzieci z tych gmin we wrocławskich
                przedszkolach i szkołach. I pieniądze te dostaje. Czy dostaje ich za
                mało, tego nie wiemy. Natomiast kryteria rekrutacji jawnie
                dyskryminują dzieci zameldowane poza Wrocławiem.
                Po trzecie, jest oczywiste, że osoby mieszkające poza Wrocławiem,
                ale pracujące we Wrocławiu i tu robiące zakupy, dokładają się
                poprzez podatki do kasy miasta – firmy, w których pracują i w
                których robią zakupy płacą bowiem podatki we Wrocławiu.
                Po czwarte całe to zawracanie głowy z podatkami to trochę mieszanie
                ludziom w głowach w celu odwrócenia uwagi od głównego źródła
                problemu, jakim jest brak przedszkoli. Państwo, które kroi z ludzi
                ponad 50-procentowe podatki, powinno dostarczać im wysokiej jakości
                usługi edukacyjne. Tylko pseudoliberałowie-działacze polityczni w
                rodzaju rk mogą twierdzić, że okradanie przez państwo obywateli z
                pieniędzy bez dania im w zamian sensownych usług publicznych jest
                OK. Każdy normalny człowiek, czy się mieni liberałem czy nie, chyba
                uważa za oczywiste, że jeśli daje takie pieniądze państwo, to ma
                prawo czegoś się w zamian domagać. W jaki sposób władze podzieliły
                między sobą kompetencje i pieniądze, to sprawa tychże władz, a nie
                obywatela.
                • fleicher Re: czwarta władza 26.05.09, 16:02
                  Bon edukacyjny czyli pieniądze ida za dzieckiem tak jak zakładała
                  reforma buzka to jest sprawiedliwe rozwiązanie.
                  • rk111 Re: czwarta władza 26.05.09, 17:10
                    Co z tego ze sprawiedliwe jak tylko PO jest za tym pomysłem , więc
                    BON ie ma szans przynajmniej do następnych wyborów mam nadzieję ze
                    tylko prezydenckich .
                    • Gość: Paweł Z. Re: czwarta władza IP: *.as.kn.pl 26.05.09, 23:42
                      I dzięki temu wpisowi już wiemy, z której młodzieżówki jesteście.
    • rk111 Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 16:10
      Ale pretensje macie tylko do władz Wrocławia a nie do wójtów
      okolicznych gmin , to Dutkiewiczowi zawsze się obrywa a przepraszam
      PO tez czasem obrywa a ta fontanna to już nudny zarzut , żal ci ze
      np. w Smolcu takiej nie ma . A co do podatków to jasno widać że
      płaca je tylko Wrocławianie a całe te dyrdymały o zakupach czy pracy
      we Wrocławiu są śmieszne , napisz mi dlaczego przeprowadziłeś się na
      wieś - czy nie przypadkiem żeby płacić mniejszy podatek ?
      • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 16:19
        Bo to nie wójtowie likwidowali wrocławskie przedszkola, ale
        Dutkiewicz i jego zaplecze polityczne.
        Nie mieszkam na wsi. Większość ludzi przeprowadza się na wieś chyba
        ze względu na spokój i ciszę, ale ciężko mi orzec bez szczegółowych
        badań na ten temat.
        • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 16:29
          Raczej na mniejsze podatki bo i we Wrocławiu jest mnóstwo dzielnic
          willowych gdzie jest często przyjemniej niż na wsi a jeśli
          mieszkańcy wsi chcą mieć dzieci w przedszkolu to powinni wymóc to na
          swoich władzach a nie liczyć na Wrocław który prowadzi politykę
          edukacyjna w oparciu o liczbę dzieci mieszkających w mieście ,
          dlatego nie stać nas na utrzymywanie pustych miejsc a jeszcze
          bardziej nie stać nas na przyjmowanie dzieci z okolicznych wiosek.
          • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 16:40
            Nie chcę mi się już dłużej z Tobą gadać, bo żadnych racjonalnych
            argumentów nie przyjmujesz do wiadomości, a maniakalna obrona przez
            Ciebie Twoich politycznych pryncypałów wywołuje u mnie odruch
            wymiotny. Brzydzę się polskimi politykami, których jesteś modelowym
            wręcz przykładem.
            • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 16:53
              Jeśli ja jestem politykiem to jak ciebie nazwać przecież każdy Twój
              post aż kipi od politycznych wycieczek głównie do obozu post
              solidarnościowego , dobrze ze przestałeś przynajmniej wychwalać
              czasy PRL bo w te bajki mogły tylko uwierzyć młodzi działacze
              lewicówek . A Szybowcowa to takie osiedle z wielkiej płyty czy tak ?
              i co tam nie ma przedszkola nie wieżę .
              • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 17:07
                Młody człowieku, przypuszczam, że walczyłem z komuną, gdy Ciebie nie
                było nawet w planach. To, że obecnie wielkie partie obozu
                postsolidarnościowego grupują takie same szumowiny, jakie niegdyś
                gromadziły się w PZPR, jest dla mnie bolesny.
                Na Gądowie jest kilka przedszkoli, a i tak brakuje miejsc. Podziękuj
                za to w moim imieniu swoim kumplom z kółka partyjego.
                • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 17:15
                  Jeśli ja jestem młodym człowiekiem a mam 42 lata to Pan pewnie jest
                  po 60siatce dlatego nie dziwi mnie taki sentyment do PRL , nie ma to
                  jak się było młodym - dla mnie tez lata 90 są najlepsze mimo ze SLD
                  rządziła i kwach był prezydentem a i zarabiało się do d..py.
                • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 17:27
                  Za internatem Gądów razem z Popowicami południe ma 27000 mieszkańców
                  ciekaw ile może być rodzin z małymi dziećmi 2000 - nie więcej a
                  przedszkoli jest kilka może i przydało by się jeszcze jedno . A
                  teraz pytanie , zlikwidowano w ostatnich latach jakieś przedszkole
                  na Gądowie ?
                  • Gość: kletka Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.lanet.net.pl 26.05.09, 18:07
                    w sytuacji korkowej miasta i konieczności odebrania dziecka na czas,
                    wygodniej (logiczniej)jest zostawić dziecko w przedszkolu bliżej
                    miejsca pracy niźli zamieszkania, zwłaszcza jeśli przy odbiorze
                    można liczyć tylko na siebie:)
                    spory polityczne podnoszą nam tylko ciśnienie, konstruktywniej było
                    by poszukanie sposobu rozwiązania problemu, tak jak sugeruje Ratel,
                    nie linczować rodziców a wyjść z sugestią do urzędników, którym
                    niestety brakuje wyobraźni i umiejętności korzystania z danych
                    • karola9938 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 18:16
                      Tylko że tu chodzi o pieniądze a dokładniej o podatki z których
                      przedszkola są utrzymywane a te mieszkańcy okolicznych miejscowości
                      płaca u siebie . Najlepszym rozwiązaniem jest bon edukacyjny , wtedy
                      pieniądze będą szły za dzieckiem czyli do przedszkola w którym
                      dziecko się uczy i bawi a nie na konta gmin żeby łatać
                      niegospodarność wójtów burmistrzów czy prezydentów miast.
                    • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.05.09, 19:38
                      Sprawa jest niestety mocno polityczna. Jak napisała Ratel władze nie tylko nie przyznają się do winy, ale ponadto twierdzą, że ich działania były i są wspaniałe. Skoro są wspaniałe, to dziw bierze, że nie chcą już likwidować następnych przedszkoli, chyba że teraz zrobiły tylko przerwę na zaczerpnięcie oddechu. :-)
                      Oczywiste jest dla mnie, dla Ciebie, dla Ratel i pewnie dla wielu, wielu ludzi, że działania władz miejskich w zakresie edukacji cechowały się w ostatnich latach głęboką nieudolnością i niekompetencją. Ale nikt się do tego nie przyzna, bo przecież byłaby to z piarowego punktu widzenia klęska.
                      Ja w te władze i ich uświadamianie po prostu nie wierzę. Moim zdaniem, należy dążyć do ich wymiany. Prawdę mówiąc, nie mam specjalnie pomysłu, na kogo by ich wymienić, bo wszyscy konkurenci poltyczni wydają się skupieni na własnym tyłku, a nie na dobru wspólnym, tym niemniej samo sianie wątpliwości co do kompetencji tych ludzi może przynieść w pewnej perspektywie owoce. Zwłaszcza może się to okazać skuteczne przed wyborami i w przypadku, gdyby udało się sprawę nagłosić w mediach. Spójrz na sprawę żłobka na Białowieskiej - tam dzięki TVN i - chyba - eurowyborom udało się osiągnąć pewien sukces.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.05.09, 19:29
                    1. Jak napisała Kletka, wpływ na deficyt miejsc w przedszkolach ma nie tylko liczba miejsc na osiedlu, na którym mieszkają rodzice, ale także na innych osiedlach - po drodze do pracy.
                    2. Nie pamiętam likwidacji przedszkola na Gądowie, ale mieszkam na tym osiedlu dopiero od 7 lat.
                    3. Przy okazji przypomnę, jakich żałosnych argumentów używana władza podczas ostrych walk o likwidację przedszkoli:
                    miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,1911910.html
                    Wskazywano na rzekomy niż w sytuacji, gdy za chwilę miał przejść wyż. Pan Obremski (który niedawno tak bezczelnie kłamał na łamach "GW", że miejsc w przedszkolach nie zabraknie) jedźił na spotkania z rodzicami i opowiadał o niżu, pokazywał im wykresiki. Często władze miejskie musiały walczyć z kuratorium w sądach - podobnie jak w przypadku SP 60. Na szczęście w końcu władzę przejęła PO i od tej pory władze Wrocławia mają wolną rękę w likwidowaniu placówek edukacyjnych.
                    • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 19:42
                      A podobno Wrocławian ubywa to skąd tu nagle brak miejsc w
                      przedszkolach ale żeby nie było tak jak rok temu kiedy to zamiast
                      ubywać przybywało wolnych miejsc

                      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5713606,Jeszcze_mozesz_zapisac_dziecko_do_przedszkola.html
                      • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.05.09, 20:45
                        Liczba dzieci w przedszkolach nie jest prostą funkcją liczby dzieci w danym roczniku na danym terenie w ogóle. Wpływ mają tu różne czynniki, na przykład moda na oddawanie lub nieoddawanie dzieci do przedszkola. Właśnie dlatego i z powodu ruchów ludności liczba miejsc w przedszkolach powinna być zawsze większa, np. o 10%, niż przewidywana liczba dzieci wynikająca z liczby dzieci w roczniku. Pewnie trzeba by tu dobrze policzyć.
                        Liczba wolnych miejsc, o której mówi pani Jaroń, to jak łatwo zauważyć statystycznie po 2-3 wolne miejsca w przedszkolu. Uważasz, że to dużo? Moim zdaniem, biorąc pod uwagę, że ogólny deficyt w miejsc w przedszkolach oceniam obecnie na 2000-3000, jest to bardzo bardzo mało.
                        • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 20:59
                          Zobaczymy we wrześniu – jak myślisz będzie jak rok temu

                          miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5713606,Jeszcze_mozesz_zapisac_dziecko_do_przedszkola.html
                          • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 26.05.09, 21:01
                            No właśnie nie mogłem znaleźć tego artykułu
                            dzięki .
                          • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 26.05.09, 23:10
                            Również dziękuję Ci serdecznie za odnalezienie tego artykułu. Pokazuje jak ogromny jest deficyt miejsc w przedszkolach. Fajnie, że chciało Ci się szukać.
                          • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 27.05.09, 07:51
                            Może jeszcze króciutki komentarz. Artykuł jest piękny i symptomatyczny, ale
                            zrozumienie go wymaga pewnego wysiłku. Na pierwszy rzut oka komunikat jest
                            jasny: w przedszkolach są wolne miejsce, więc narzekanie na za małą liczbę
                            przedszkoli to bzdury.
                            Niestety: we Wrocławiu jest kilkadziesiąt przedszkoli. Po podzieleniu liczby
                            wolnych miejsc przez liczbę przedszkoli okazuje się, że we wrześniu, czyli w
                            czasie, gdy rotacja jest największa, średnio na jedno przedszkole przypada 2-3
                            miejsca. Średnio... czyli w jednym przedszkolu może być 9 miejsc, a w trzech -
                            ani jednego. Ponadto w grupie najmłodszej (czyli tam, gdzie potrzeby są
                            największe - kończy się urlop wychowawczy lub żłobek, mama chciałaby pójść do
                            pracy, jedno wolne miejsce przypada średnio na 3 przedszkola. Oczywiście taka
                            liczba miejsc zostanie natychmiast zajęta przez rodziców szukajacych przedszkola.
                            W międzyczasie część zdesperowanych rodziców (trzeba przecież pracować, a nie
                            czekać, aż ewentualnie zwolni się miejsce) wybrała przymusowe bezrobocie mamy,
                            klub malucha lub nianię (co wiąże się z upośledzeniem ekonomicznym rodziny,
                            pozbawionej części swego dochodu, który będzie musiał zostać przeznaczony na
                            opiekę nad dzieckiem). W trakcie roku miejsc w przedszkolach nie będzie prawie
                            wcale, a przecież należy pozostawić pewną pulę z uwagi na ruch ludności bądź
                            czynniki losowe (babcia opiekująca się dzieckiem umiera itp.).
                            Dziennikarz "GW", zamiast dociekliwie zastanowić się nad komunikatem, który
                            świadczy o patologicznym deficycie miejsc w przedszkolach, a ponadto o tym, że
                            urzędnicy plotą bajki, drukuje bez namysłu artykuł, który dla osoby
                            niezorientowanej jest dowodem, że problem braku miejsc w przedszkolach jest
                            wyolbrzymiony.
                            • Gość: informatyk Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.wro-com.net 27.05.09, 10:24
                              tutaj pomocne byłyby dane z tego nowego systemu rekrutacji elektronicznej,
                              byłoby widać od razu jakie są potrzeby w stosunku do możliwości, i wszystkie
                              parametry rekrutacyjne też jak na dłoni

                              a są gdzieś dane dostępne ile jest właściwie miejsc w przedszkolach we
                              Wrocławiu? bo ile to kosztuje to można sobie zobaczyć w budżecie miasta


                              • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 11:07
                                Widziałem gdzieś takie dane. Na jakiejś sesji RM pani Jaroń
                                przytaczała jakieś liczby. Nie mam w tej chwili czasu, żeby
                                poszukać, ale spróbuję w wolnym czasie znaleźć.
                              • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 27.05.09, 20:59
                                Wydaje mi się, że najwięcej informacji przynoszą ględzenia pani Jaroń na sesjach
                                Rady Miejskiej. Co prawda, kobieta kłamie lub opowiada niedorzeczności (np. co
                                do budowy nowych przedszkoli - jak zwykle we Wrocławiu są to głównie zapowiedzi,
                                a proces inwestycyjny się ślimaczy), ale jest przy tym trochę twardej statystyki.
                                Na przykład:
                                www.wroclaw.pl/m72324/p72342.aspx
                                Znajdziesz na tej stronie sporo takich statystyk. Szukaj po nazwisku Jaroń.
                                Liczbę brakujących miejsc co roku ogłasza "GW". W tym roku np. brakowało 900
                                miejsc. Biorąc pod uwagę 10% rezerwy, wychodzi, że brakuje mniej więcej 1500
                                miejsc. w liczbacb bezwzględnych oznacza to braki na poziomie mniej więcej 15-20
                                przedszkoli.
                                • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 28.05.09, 16:54
                                  Ty za to mówisz prawdę ale jak się zapomnisz . A za PRL to było ci
                                  lepiej niż teraz co , oczywista oczywistość co.
                            • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 10:52
                              Prawda jest taka że szukasz dziury w całym , nie stać nas na to żeby
                              dofinansowywać miejsca w przedszkolach dla nowobogackich mieszkańców okolicznych
                              miejscowości a jeszcze bardziej na utrzymywanie pustych miejsc tak jak w zeszłym
                              roku kiedy to rodzice jak owce zapisują dzieciaki do placówek a we wrześniu
                              rezygnują bo to przedszkole nie odpowiada albo przedszkolanka nie taka i
                              zatrudniają opiekunkę . Gmina w tym i Wrocław oczywiście powinna wspierać przede
                              wszystkim tych swoich mieszkańców którzy nie radzą sobie a nie tych co kombinują
                              i oszukują dlatego ta petycja jest jak najbardziej trafiona . A jeszcze jedno
                              BON EDUKACYJNY to jest jedyny sposób na ten skąd inią problem.
                              • pawel_zet Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 10:57
                                Piszesz od rzeczy. W ubiegłym roku wystąpił - tak jak w bieżącym -
                                ogromny deficyt miejsc. Nie rozumiem, jak można tak kłamać. Uczą Was
                                tego na partyjnych odprawach?
                                Państwo (niezależnie od tego, czy uosobione przez gminę, wojewodę
                                czy innego kacyka) powinno zapewniać ludziom przyzwoite usługi w
                                zamian za ich podatki. Jeśli tego nie potrafią, to precz ze stołka!
                                • fleicher Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 11:26
                                  Mieszkam we Wrocławiu i to dobro mieszkańców mojego miasta jest dla mnie
                                  najważniejsza ale jedyny sposób jaki mam żeby to wyegzekwować to karta do
                                  głosowania w dniu wyborów do samorządu , dlatego wybacz ale mam w nosie ze nie
                                  wrocławianie nie mają przedszkoli szkół czy jeszcze czego innego oni też
                                  wybierają i to do swoich przedstawicieli niech mają pretensje . Ja mieszkam we
                                  Wrocławiu i chcę zarówno stadion jak i tą fontannę ale też i nowe drogi nowe
                                  domy przedszkola , szkoły też ale wrocławianie muszą być na uprzywilejowanej
                                  pozycji - to jest po prostu sprawiedliwe.
                                  • Gość: informatyk Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.wro-com.net 27.05.09, 13:14

                                    i twierdzisz fleicher, że ty z racji zameldowania we Wrocławiu generujesz dla
                                    miasta większe podatki niż osoby mieszkające pod Wrocławiem? i że to właśnie z
                                    tej części utrzymywane są przedszkola?

                                    a może jest przypadkiem tak, że twoje osobiste podatki wpłacane z racji
                                    zameldowania są niewielką częścią tej kwoty z której utrzymuje się miasto? a w
                                    całej pozostałej części dochodów większy udział mają właśnie osoby spod
                                    Wrocławia? bo na przykład mają firmy? zarabiają więcej? kupują więcej i generują
                                    większy ruch w całym tym interesie z którego zyski ma miasto? nie mówię że każdy
                                    kto mieszka pod Wrocławiem spełnia takie warunki ale mogę się zdarzyć takie
                                    osoby - nie sądzisz?

                                    a jeśli są tacy z których miasto ma z nich większy zysk niż z ciebie to dlaczego
                                    mają nie mieć prawa do przedszkoli? a ty i owszem? bo jesteś zameldowany tu a
                                    oni tam?
                                    • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 27.05.09, 16:01
                                      Idąc tokiem Twojego rozumowania największe prawo do przedszkoli mają
                                      zachodnie korporacje bo to one płaca największe podatki i
                                      zatrudniają najwięcej pracowników ale firmy nie maja dzieci .
                                      • Gość: informatyk Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.wro-com.net 27.05.09, 16:50
                                        idąc tokiem mojego rozumowania wszystkie argumenty z gatunku: 'jestem z
                                        Wrocławia więc to ja utrzymuję wrocławskie przedszkola' można o kant dupy potłuc

                                        co ty z tego wywnioskowałeś nie mnie odgadnąć - chociaż w ostatnich słowach
                                        posta sam sobie właściwie odpowiadasz więc może jednak jest w tym jakaś logika ;)

                                        zanim ktoś zacznie snuć rzewne historie że 'nie ma zamiaru finansować
                                        przedszkoli mieszkańcom sąsiednich gmin' powinien dobrze się przyjrzeć skąd się
                                        bierze na nie kasa i czy na pewno rozstrzyga o tym kwestia w którym urzędzie
                                        skarbowym płaci się podatek dochodowy od osób fizycznych...
                                        • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 28.05.09, 17:05
                                          Ależ oczywiście że ma znaczenie gdzie płacę podatek a jeszcze
                                          większe znaczenie ma to ze gmina ma obowiązek prowadzenia
                                          przedszkola a gmina to mieszkańcy tej gminy dlatego nic mnie nie
                                          obchodzi ze jeden z drugim wójtem uchylają się od obowiązku
                                          prowadzenia przedszkoli na swoim terenie to sprawa jego wyborców .
                                          Mój prezydent powinien dbać o sprawy Wrocławian i właśnie to robi
                                          wrocławianie są z niego zadowoleni a cała ta dyskusja nie ma żadnego
                                          sensu PRL odszedł i nie wróci a jeśli ktoś tęskni za tamtymi czasami
                                          jego sprawa.
                                          • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 28.05.09, 23:09
                                            Tak naprawdę mentalność nie zmieniła się prawie wcale. Ludzie kochają Umiłowanego Przywódcę i wyznają mu miłość. Wszystko jest super i wspaniale, a jeśli ktoś tak nie uważa, to jest miłośnikiem przeszłości (kiedyś mówiło się "sanacji", teraz mówi się "PRL"). Gdy Stalin umarł, ludzie płakali. Gdyby dziś Dutkiewicz umarł, wielu też by pewnie płakało. Nie było niezależnej prasy - wszyscy dziennikarze głosili chwałę Umiłowanego Przywódcy i dziś nie jest inaczej.
                                          • Gość: informatyk Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.wro-com.net 29.05.09, 09:10
                                            rk111 ->
                                            > Ależ oczywiście że ma znaczenie gdzie płacę podatek

                                            ależ oczywiście miałoby to nawet kluczowe znaczenia, gdyby przedszkola były
                                            utrzymywane z tego właśnie podatku, problem w tym, że z twojego podatku
                                            dochodowego do kasy gminy trafiło w 2007 roku 36,22 proc - reszta idzie do
                                            budżetu centralnego

                                            wprawdzie nie jest to kwota mała bo z ok 3 miliardów dochodu miasta planowanego
                                            na 2009 rok blisko 800 milionów to udział w PIT, ale przyznasz że nie
                                            decydująca? a reszta dochodów już niekoniecznie ma związek z zameldowaniem i
                                            równie dobrze mogą generować je osoby spoza miasta

                                            więc na jakiej podstawie twierdzisz że to twoje podatki finansują przedszkola?

                                            > a jeszcze
                                            > większe znaczenie ma to ze gmina ma obowiązek prowadzenia
                                            > przedszkola a gmina to mieszkańcy tej gminy dlatego nic mnie nie
                                            > obchodzi ze jeden z drugim wójtem uchylają się od obowiązku
                                            > prowadzenia przedszkoli na swoim terenie to sprawa jego wyborców

                                            noo i wreszcie zacząłeś gadać po ludzku - całkowicie się z tobą zgadzam w tej
                                            materii, i twierdzę że władze naszego miasta się z tego obowiązku nie wywiązują
                                            - podają na swojej stronie, że mają w 2006 roku 4558 przedszkolaków a ogólnie
                                            dostępne dane pozwalają wyliczyć że w tym roku mieliśmy we Wrocławiu dobrze
                                            ponad 13 tysięcy dzieci w wieku przedszkolnym (4,5 i 6 lat) - nawet gdyby
                                            założyć że nie wszystkie będą chciały iść to twierdzenie co roku że w tym roku
                                            miejsc w przedszkolach na pewno nie zabraknie jest trochę na wyrost, nie sądzisz?

                                            > Mój prezydent powinien dbać o sprawy Wrocławian i właśnie to robi
                                            > wrocławianie są z niego zadowoleni a cała ta dyskusja nie ma żadnego
                                            > sensu PRL odszedł i nie wróci a jeśli ktoś tęskni za tamtymi czasami
                                            > jego sprawa.

                                            taaa... a świstak siedzi i zawija je w te sreberka...
                                            jak lubisz to żyj dalej w łatwej do przyswojenia ułudzie
                      • ratel Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 28.05.09, 10:23
                        "Jeszcze w środę było ich 191, w czwartek już 221. - Co roku odnotowuje się w
                        tym okresie sporą rotację"
                        Aż mnie trzęsie jak czytam te argumentacje.

                        221 miejsc wolnych na kilkanaście tysięcy to stanowi około 1% i tylko jedno
                        wolne miejsce przypada na przedszkole, na które zaraz znajdzie się kilkanaście
                        chętnych osób.
                        Tak nie wolno oceniać dostępności miejsc!!!
                        Ech, nie chce mi się już tego tłumaczyć ...
                        • rk111 Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach 28.05.09, 16:56
                          Nie rozumiesz co znaczy wolnych miejsc , to takie na które nie ma
                          chętnych .
                          • Gość: Paweł Z. Re: Brakuje miejsc we wrocławskich przedszkolach IP: *.as.kn.pl 28.05.09, 23:13
                            To Ty nie zrozumiałeś treści artykułu (lub - co wydaje mi się bardziej prawdopodobne - zrozumiałeś, ale celowo kłamiesz). Wolnymi miejscami są nazywane miejsce zwalniane przez osoby, które miały posłać dzieci do przedszkola we wrześniu, ale tego nie zrobiły. Na tym etapie nie ma czegoś takiego jak automatyczne wskakiwanie kogoś z kolejki. Rodzic może zadzwonić do Wydziału Edukacji i tam dadzą mu namiar na wolne miejsce (albo i nie). Potem musi zdążyć do przedszkola przed innymi rodzicami. I wtedy wolne miejsce staje się niewolne.
    • fleicher Pas 27.05.09, 11:35
      Mam dosyć tej jałowej dyskusji , do widzenia Pawle zet może jeszcze kiedyś się
      skuszę na jakąś wymianę postów.
    • Gość: informatyk czwarta władza IP: *.wro-com.net 28.05.09, 15:32
      w 2006 roku miasto chwaliło się że ma 4558 miejsc w 116 przedszkolach
      średnio rocznie w latach 2001-2003 rodziło się ok 4500 dzieci

      to tak jeden rocznik jakby chciał iść w całości to by się zmieścił ;)

      ile dzieci idzie do przedszkola i w jakim wieku? które roczniki powinno się
      wliczyć do przedszkolaków w 2006 roku?

      i jeszcze trendy, urodzenia w:
      2004 - 4722
      2005 - 4979
      2006 - 5485

      to chyba mamy wzrost i to spory
      ciekawe jak dane o miejscach w przedszkolach... też rosnąco?
      • rk111 Re: czwarta władza 28.05.09, 16:51
        skąd te dane , ze szpitali ?
        • Gość: informatyk Re: czwarta władza IP: *.wro-com.net 29.05.09, 09:21
          rk111 napisał:
          > skąd te dane , ze szpitali ?

          z internetu - oficjalna strona miasta, strona GUS dane u urodzeniach mam nawet z
          podziałem na dzielnice liczone według miejsca zameldowania matki jakbyś miał
          jakieś wątpliwości ;)

          teraz szukam leniwie danych o miejscach w przedszkolach - gdzie są, ile jest
          miejsc i jakie były ostatnio zmiany... tak od 2000 roku

          może pomożesz? szczerze mówiąc gdyby ktoś mi udowodnił że się mylę wcale bym się
          nie obraził, naprawdę :)
          • Gość: informatyk Re: czwarta władza IP: *.static.tvk.wroc.pl 01.06.09, 00:03
            wrosystem.um.wroc.pl/beta_4/webdisk/f2d89e4b-bb9f-438c-8b22-5ce169520d8f/Rekrutacja%20do%20Przedszkoli%202008_2009.pps
            i poproszę o komentarze bo dane na tym pokazie dane wyglądają optymistycznie ;)

            chociaż dla mnie to jest trochę niejasne
            liczba miejsc do rekrutacji: 3683
            liczba złożonych kart: 4129
            liczba przyjętych dzieci: 3387
            i po tym - liczba wolnych miejsc po pierwszym etapie: 296
            jak to się liczy? chętnych było o 446 więcej niż wolnych miejsc a potem zostało
            296 wolnych miejsc?

            no ale prezentacja jest ciekawa bardzo, plany są przepiękne, jak tak dalej
            pójdzie to będzie trzeba odszczekiwać ;)
            • truten.zenobi Re: czwarta władza 01.06.09, 09:11
              jak tak dalej
              > pójdzie to będzie trzeba odszczekiwać ;)


              niekoniecznie! miejsce jest miejsce a to że zamiast na różance jest
              na brochowie to inna sprawa...

              realia są takie że tam gdzie są potrzebne to ich nie ma... część
              ludzi widząc że nie ma szans szuka miesc w prywatnych, zatrudnia
              nianię, czy liczy na bacbcie...

              tak więc popyt i podaż chyba dobrze oceniłeś..
            • Gość: Paweł Z. Re: czwarta władza IP: *.as.kn.pl 01.06.09, 23:05
              Odszczekiwać nie trzeba będzie. Ja swoje odstałem w kolejce, a wiele rodzin straciło sporo pieniędzy na nianie i prywatne punkty opieki. Wszystko z winy magistratu. Zamiast ograniczać się do zamykania przedszkoli na podstawie zupełnie nieuzasadnionych twierdzeń o niżu demograficznym, trzeba było budować przedszkola w dzielnicach, w których przybywało nowych osiedli, ograniczając liczbę przedszkoli istniejących w miejscach, gdzie ze względu na strukturę ludności liczba dzieci malała. Działania władz są o kilka lat spóźnione i zanim uda się te wszystkie szczytne plany zrealizować, zapewne znowu rozpocznie się zjazd - i wejdziemy w nową fazę niżu, która da pretekst do likwidacji nowych przedszkoli. Chyba że władze zmieni się na nieco bardziej odpowiedzialną.
              Analizując prezentację, to faktycznie ciężko z pierwszego slajdu coś wywnioskować. Domyślam się, że WSO-demografia oraz eDUKACJA to jakieś systemy informatyczne, a eDUKACJI (baza Lotus Notes) w roku 2007 jeszcze nie było. Nie rozumiem jednak, czym są te liczby przedstawione w tabeli. To znaczy rozumiem, co same w sobie oznaczają, ale nie bardzo wiem, co autor chciał udowodnić dzięki rachunkom między nimi. Że liczba dzieci zameldowanych w mieście raz wzrasta, raz spada, nawet o kilka procent w ciągu kilku miesięcy, to z tego wynika, ale jaki z tego wniosek? Dla mnie taki chyba tylko, że trzeba pozostawić pewną pulę miejsc wolnych w przedszkolach, by można było udostępnić miejsca nawet w przypadku jakiejś chwilowej fluktuacji.
              Ciekawy jest kolejny slajd. Wynika z niego, że miejsc brakuje dla 750 dzieci, ale równocześnie prawie 300 miejsc jest wolnych. Cóż, dowodzi to przede wszystkim tego, że struktura udostępnianych miejsc nie jest właściwa.
              Z kolejnego slajdu można by wywnioskować, że w Śródmieściu jest pod tym względem najgorzej (tzn. część przedszkoli można przenieść ze Śródmieścia np. na Psie Pole), ale byłby to chyba trochę pochopny wniosek: dobrze by było wiedzieć, jaka jest struktura tych miejsc ponadto w rozbiciu na roczniki (może problemem jest zła struktura, a nie po prostu zbyt duża liczba przedszkoli), poza tym chętnie bym się dowiedział, jak się mają te liczby do bezwględnej liczby mieszkańców i bezwzględnej liczby zameldowanych dzieci, a także przedszkoli (liczby bezwzględne potrafią kłamać).
              Następnego slajdu nie będę komentował. "Podbieranie" miejsc w przedszkolach przez samotne matki to IMO sztuczny problem, rozdęty sztucznie w poprzednich latach przez ratuszowych piarowców.
              Kolejny slajd jest smutny. Wynika z niego, że po I etapie rekrutacji liczba wolnych miejsc stanowi 2,5% liczby miejsc w ogóle. To bardzo mało - w kolejnych etapach rekrutacji ten odsetek jeszcze się zmniejszy, potem (w październiku) trochę się pewnie zwiększy, ale to nadal będzie mało. Nie zabezpiecza to rzeczywistych potrzeb związanych np. z ruchem ludności.
              Dalej mamy slajd pozytywny: wzrasta wskaźnik skolaryzacji. Jest to zapewne w znacznej części wynik wzrostu liczby miejsc w przedszkolach.
              Potem widzimy slajd, z którego wynika, że podstawą kształcenia przedszkolnego są przedszkola - zwłaszcza publiczne. No i bardzo dobrze, że tak jest.
              Dalej mamy slajd, którego jakoś nie rozumiem w konfrontacji ze slajdem, który był troszkę wcześniej (skolaryzacja w rocznikach po I etapie rekrutacji. Tam był wyraźny wzrost, a tu jest stagnacja. Chyba że zwiększyła się liczba miejsc w przedszkolach publicznych, a spadła w innych placówkach (szkołach podstawowych i przedszkolach niepublicznych), ale to by było dziwne. Może czegoś nie rozumiem.
              Dalej mamy plany budowy przedszkoli - fajnie, że są. Ale obawiam się, że są już spóźnione, a ponadto są to tylko plany. Zgodnie z wyliczeniami, które podałem wcześniej, dobrze byłoby zapewne wybudować dodatkowo 6-7 przedszkoli, ale są to wstępne i szacunkowe wyliczenia, rzeczywistość może być inna, a nie mam dostępu do pełnej statystyki.
              Mimo wszystko - rzecz jasna - kierunek jest właściwy. Szkoda tylko, że tak późno władze Wrocławia zdecydowały się pójść po rozum do głowy. Szkoda też, że nie przeprosili mieszkańców są swoje głupie decyzje.
      • truten.zenobi Re: czwarta władza 01.06.09, 09:04
        dodajmy w tym momencie że dane dla całego miasta nie obrazują
        sytuacji na poszczególnych osiedlach...

        w wielkich sypialniach wrocławia pewnie ten skok w górę był
        największy i tam głównie polikwidowano placówki...
Pełna wersja