Wrocławskie tramwaje będą dostępne dla rowerów

    • nikodem_73 Wrocławskie tramwaje będą dostępne dla rowerów 02.06.09, 15:04
      A może by tak zamiast "walczyć z anachronizmami" w końcu zbudować ścieżki
      rowerowe? A no tak - zapomniałem - "walka" jest fajniejsza medialnie i tańsza.
      • wroclawjacek Re: Wrocławskie tramwaje będą dostępne dla roweró 03.06.09, 01:13

        > A może by tak zamiast "walczyć z anachronizmami" w końcu zbudować ścieżki
        > rowerowe?



        Nie wystarcżą pieniadze trzeba jeszcze budowac świadomość.
        Wiesz e jak brakuje miejs parkingowych to auta bedą parkowac na ścieżkach?
        Wiesz na ilu wrocławskich ścieżkah od alt aprkuja auta ?

        >A no tak - zapomniałem - "walka" jest fajniejsza medialnie i tańsza.
        Nie było wielkiej walki.
        Absurd był tak wielki że MPK odpusciło zapewne po kliku pismach i po zapoznaniu sie z opiniami intnatów.
        Dziwne ze sądzisz iż budowa scieżek obedzie sie bez walki.
        Znasz moze jakiś jedn kilometr ścieżki albo chociaż 100 metrów zbudowane bez walki ?
        Bea stojaki, będa rowery miesjkie , beda toroweru w tramwajach, mozę beą rowery w tunelu pod Dworcem.
        To wszystko bzdety w porównaniu do ddr ale to tworzy klimat potrzbny do ich budowy.
        Inaczej miasto budowałoby scieżki za grube miliony tylko dla kilku osób upominajacch się stale o nie.

        To jak z Rynkiem , niby mozna objechac i szkoda sił kotre mozna przeznaczyc na budowe scieżek. Ale przeciez w Rynku jest najwazniejsza scieżka.
        JAk nie Rynek to wkrótce i nie Stare Miasto ( wide Grodzka, Widok, Bozego Ciała) . Potem beda udowac ścieżki w peryferyjnych parkach.

        A przeciż to nic nie kosztuje zniesienie kolejnego absurdu.
        NAwet złotówki MPK nie dołoży aby zamontować wieszaki lub osłony.
        Krotko mowiąc utrzymywanie absurdów swiadczy o niecheci do wypromowania ruchu rowerowego.


        • nikodem_73 Re: Wrocławskie tramwaje będą dostępne dla roweró 03.06.09, 02:49
          Widzisz. Tyle, że nie widzę powodu dlaczego ktokolwiek miałby "promować"
          cokolwiek za pieniądze niezainteresowanych. Skoro kierowcy płacą podatek drogowy
          (w benzynie; jego wykorzystanie to inna bajka) nie wiem dlaczego rowerzyści nie
          mieliby płacić podatku na budowę ścieżek, stojaków, etc.

          Nie mam nic przeciwko temu, że MPK będzie przewozić rowery - nie mój cyrk, nie
          moje małpy. Tyle, że jest to najzwyklejsze w świecie bicie piany - miast
          faktycznego ułatwienia dla chcących skorzystać z rowerów pojawia się "event",
          który co prawda nic nie kosztuje, ale też niczego nie wnosi.

          A parkowanie na ścieżkach rowerowych zdaje się jest niezgodnie z kodeksem?
          • Gość: wrocla Re: Wrocławskie tramwaje będą dostępne dla roweró IP: *.e-wro.net.pl 03.06.09, 14:29
            wjacek
            > Widzisz. Tyle, że nie widzę powodu dlaczego ktokolwiek miałby "promować"
            > cokolwiek za pieniądze niezainteresowanych.
            Zawsze znajdzie sie ktoś niezaiteresowany.
            Samorząd uchwal budzet na kóry trafiają podatki lokalne i zwrot cześci podatków płaconych "do Warszawy".Z tych to pieniedzy ustala sie ile bedzie przeznaczone na sport i rekreacje ile na program poprawy bezpieczeństwa ile na remonty dróg i na inne fundusze z których nalezy finasowac budowanie sciezk rowerowych.
            Unia Europejska daje pieniadze a droga musi byc zbudowana lub wyremontowana w odpowiednm standardzie bo inaczej fundusze przepadna.
            Otóz chyba nie wiesz ze dziś stadardem jest zapewnienie ddr wzdluż drogi o pewnych parametrach przepustowości.
            MAło kogo obchodzi na co ty chcesz wydac swoje pieniądze.

            >Skoro kierowcy płacą podatek drogow
            > y
            > (w benzynie; jego wykorzystanie to inna bajka)
            nasz kogos kto płaci podatek drogowy w benzynie ?
            MAsz auto o masie ponad 3500 kg ?
            Ile złotych podatku drogowego zapłaciłes w zeszłym roku ?
            GAdasz bzury. Kiedyś zanim wprowadzono podatek od środków transportu był podatek drogowy w benzynmie i wynosił on kilka groszy.
            GDby on był dalej na poziomie 3 gr od litra to aby sfinansowac zeszłoroczne wydatki miasta na drogi 560 mln to 300.000 aut wrocławskich musiałoby spalic po 62.000 litrów benzyny czyli przejechac po 620.000. Jęsli średnia prędkośc podróżna we Wrocławiu wynosi 25 km/h kazdy kierowc musiałby przebywać w aucie 25.000 godzin czyli 68 godzin na dobę. ponieważ wiekszosc kierowców robi w roku mniej niż 20 000 km a ołowa mniej niż 2.000 km to można by założyc ze te 105 co ciagle jeździ musiałoby siedziec za kółkiem 700 godzin dziennie.
            Można ten wynik odwrócic.
            Kazdy kierowca niszczy drogi na ok 2.000 zł ale jesli jedni jezdżą 10 razy więcej niż inni to oni niszcza na 20.000 zł.
            Mapa hałasu zmusza miasto do rozpoczecia programu ochrony który bedzie wynosił na dzisiejsze ceny 3 mld zł czli przypadnie na statysycznego kierowće 12.000 zł a na jezdżacego nałogowo 120.000.
            Nie będę tu liczył innych kosztów jak zdrowotne, koszty ubezpieczeń i rent, zatruwanie drzew i niszczenie trawników.
            Do tego dochodza awarie sieci podzemnych , pekania domów itd.
            Mało kto rozumie ze koszty uzywania auta przekraczają czesto 10-100 razy jego wartość.
            Oczywiście nie kierowcy za to płaca bo inaczej pozbyliby się auta.



            > nie wiem dlaczego rowerzyści nie
            > mieliby płacić podatku na budowę ścieżek, stojaków, etc.
            Przeciez pracuja i z ich podatków budowane sa nie tylko sciezki i stojaki ale nawet drogi i autostrady p których rowerem nie wolno jeździć.


            > Nie mam nic przeciwko temu, że MPK będzie przewozić rowery
            Ależ mozesz mieć. JA mam pretensje że wozi palaczy, ze posłowie nie płacą etc.


            >- nie mój cyrk, nie
            > moje małpy. Tyle, że jest to najzwyklejsze w świecie bicie piany
            - miast
            To nic nie kosztuje.da pewien dochód MPK a przysluży sie rowerzystom.\Bicie painy to co co ty robisz.Piszesz ze nei twój cyrk ale wmawiasz ze twoje pieniądze.
            Ciekaw jestem czy zpłaciłes za chodnki po których chodziśz i czy wiesz ile zapłaciłeś i w ktorym roku.


            > A parkowanie na ścieżkach rowerowych zdaje się jest niezgodnie z kodeksem?
            Cały Wrocław zastawiony jest autami .Auta parkują tysiącami wszedzie gdzie się da. Czesto z braku miejsca na zebrze lub trawniku.
            I co z tego ze jest niezgodne?
            Czy kotregos kierowce obchodzi kodeks ?
            Jego obchodzi czy zapłaci mandat. Jak zaplaci 100 zł raz na wiele lat to nie opłaca mu się szukac miejsca do parkowania.
            Na 300 000 auy jesli tylko 10% nielegalnie parkuje to dziennie popełnia wkroczenia 30.00 kierowców i to czesto po kilka razy dziennie tam gdzie zajedzie.
            Straz miejska w ciągu roku daje 36.000 madatów i 24 .000 upomnień.
            Czyli raz na 365 lat ukaże kazdego kierowcę (statystycznie)
            Wywózek było okoo 3000 wa to znaczy ze raz na 3000 lat załozy statystycznie kazdemu kierowcy co żle parkuje .
            To jest skala problemu a każdy kto kupuje auto na blokowiskach musi od następnego dnia nielegalnie parkowac bo już nie ma miejsc.
            UM martwi się płynnością ruchu na ulicach zupełnie nie zauwazajać ze już przekroczono liczbe aut , kotre mozna legalnie zaprkować.
            Co w tej stuacji mówi Sm i policja ?
            Porozmawiaj z nimi. Kazdy kto domaga sie ukarania kierowcy nielegalnie parkującego traktowany jest jak ufoludek.
            To tłumaczy dlaczego kierowcy czuja się bezkarni i w nosie mają pouczenia od pieszych czy rowerzystów.
    • myturn Niejednokrotnie przewoziłem już rower 02.06.09, 15:27
      Nikomu nie przeszkadzało, stawałem gdzieś z boku, a w skodzie między
      ostatnim krzesłem przed przegubem a przegubem. Motorniczy ani
      kierowca nigdy mnie nie prosili o wyjście.
    • fibius Popieram pomysł i a co do 'zabłoconych gratów' 02.06.09, 15:43
      Jeśli gdzieś na Polanowicach czy Pawłowicach złapię gumę to nie uśmiecha mi się
      drałować z rowerem 4h do domu. Człowiek może wtedy podejść na busa i
      zaoszczędzić 3,5h marszu. Dlatego popieram by w nagłych wypadkach móc rower
      przewieść gdy niemożliwa jest jazda.
      I do tych 'oświeconych pasażerów' jeśli posiadacie 'zabłocone graty/rzęchy' to
      świadczy tylko o waszej dbałości o sprzęt. Mój ROWER, (tak to rower a nie rzęch
      taki jak wasz) jest zadbany i jakoś nie jestem cały w błocie jak nim jadę. Jeśli
      wasze 'rzęchy' są w tak opłakanym stanie to ja się nie dziwie że jeździcie
      tramwajem a nie rowerem. Na takim waszym 'brudnym, gracie' też bym nie jechał,
      bierzcie gąbkę, szmatkę i po prostu czyście wasze 'graty' ablo dbajcie o nie by
      nie były 'gratami'
      a wtedy staną się rowerem i zamiast tłuc się w tłoku wraz z innymi pasażerami
      przesiądźcie się na rower. A gdy złapiecie gumę wtedy pojedźcie tramwajem.
      • ksionc_proborzdz Re: Popieram pomysł i a co do 'zabłoconych gratów 02.06.09, 15:58
        Przejedź ręką po oponie, albo jeszcze lepiej, białą chusteczką :D
        • Gość: fakir Re: Popieram pomysł i a co do 'zabłoconych gratów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 19:05
          podeszwy tez tak czyścisz?
          • ksionc_proborzdz Re: Popieram pomysł i a co do 'zabłoconych gratów 02.06.09, 19:24
            A zdarzyło Ci się trzymać podeszwę buta na wysokości ud/kolan pasażerów, tak że
            się o nie ocierali?
            • Gość: fakir Re: Popieram pomysł i a co do 'zabłoconych gratów IP: *.chello.pl 03.06.09, 00:31
              Osobiście nie ale za to nieraz widziałem u innych ubłocone buciory brudzące
              miejsca do siedzenia...
            • wroclawjacek Re: Popieram pomysł i a co do 'zabłoconych gratów 03.06.09, 01:17
              ksionc_proborzdz napisał:

              > A zdarzyło Ci się trzymać podeszwę buta na wysokości ud/kolan pasażerów, tak że
              > się o nie ocierali?
              No przecież to nic nienormalnego w zakladaniu nogi na nogę.
              Czy pasażerowie musża wsadzac noge za 4-te drzwi tam gdzie sa wcisniete rowery ?
      • Gość: gnago Re: Popieram pomysł i a co do 'zabłoconych gratów IP: *.cust.tele2.pl 02.06.09, 17:42
        nagoA ja z tyłu w sakwie mam narzędzia i zapasową dętkę a nawet dwie. Co prawda, najczęściej używam pomagająć innym
      • Gość: rowerzysta Re: Popieram pomysł i a co do 'zabłoconych gratów IP: *.wroclaw.mm.pl 02.06.09, 21:18
        Akurat tutaj się zupełnie nie zgodzę. Pudełko z łatkami i łyżka do opon zajmują minimalną ilość miejsca, a ważą niewiele więcej niż powietrze. Zmiana dętki, czy jej załatanie nie stanowi problemu.

        Ale co zrobić jeśli się na przykład złamie przerzutkę o 21 w Leśnicy, a mieszka się na Sępolnie?? Żaden dobry kumpel nie kupi mi nowej, bo wszystko zamknięte. Nawet jakby chciał i przy okazji mógł mi przywieźć ściągacz do łańcucha. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko wsiaść w komunikację miejską i przywieźć uszkodzony rower w okolice domu.
    • Gość: Marcin Wrocławskie tramwaje będą dostępne dla rowerów IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.06.09, 16:10
      W USA (konkretnie w San Jose, gdzie takie rozwiązanie widziałem) problem
      przewozu rowerów rozwiązany jest bardzo prosto. Każdy autobus komunikacji
      miejskiej ma z przodu rozkładany bagażnik mieszczący 3-4 rowery. Pasażer z
      rowerem, rozkłada bagażnik, dosłownie jednym ruchem ręki, przypina do niego
      rower, a sam podróżuje już w kabinie. Z kolei w szybkim tramwaju miejskim
      wydzielone są przedziały, w których zawiesza się rowery. Rowerzysta zaś siada na
      fotelu na przeciwko swojego "bicykla". Jak można się domyślić w tramwaju rowery
      wolno przewozić tylko w tym przedziale. Może ktoś z MPK pomyślałby czy nie warto
      zaimportować takich prostych a skutecznych rozwiązań do Wrocławia
      • wroclawjacek Re: Wrocławskie tramwaje będą dostępne dla roweró 03.06.09, 01:22
        > Może ktoś z MPK pomyślałby czy nie wart
        > o
        > zaimportować takich prostych a skutecznych rozwiązań do Wrocławia
        powoli. na razie jesteśmy na etapie usuwania absurdów. Na myslenie przyjdzie czas jak w MPK zrozumieją ze rowerzyści są sprzymierzeńcami a na peryferyjnych liniach moga poprawic rentowność.
    • Gość: zal Wrocławskie tramwaje będą dostępne dla rowerów IP: *.static.xdsl-line.inode.at 02.06.09, 16:11
      zal tyłek ściska.
      Ludzie
      1/ jaki czloweik jezdzi rwoerem zeby sie cisnac z nim w autobusie - po to sie
      jezdzi rowerem zeby jezdzic na nim a nie z nim tramwajem/autobusem
      2/ nawet nie wiedzialem ze istnieje taki zakaz - jakis straszliwy przezytek i
      przejaw zacofania polskich urzedasow. Moge poweidziec na przykladzie Austrii, a
      dokladnie Salzburga gdzie bylem przez czas i tam jest to rzecz jak najbardzije
      normalna - w KAZDYM autobusie mozna przewozic rower, na koncu pojazdu,
      przypietym pasami. no i oczywiscie bez oplat.
      3/ przypadki losowe jak najbardzije usprawiedliwiaja moim zdaniem z mozliwosci
      przewozu roweru - sadze ze kazdemu zdarzylo sie zlapac gume, a nie ma sie zawsze
      ze soba latek i np sapcer 2 godzinny gwarantowany - pol biedy jak to jest
      weekend ladna pogoda i reakreacyjna przejezdzka, a jak dla kogos jest to srodek
      transportu jak dla WAS autobus??? Czy jak tramwaj sie popsuje to zaczynacie go
      pchac bo nie mozecie pojsc na piechote 2 przystanki, albo pojechac autobusem?
      4/ swoja droga to Polska jest strasznie zacofana pod wzgledem rowerowym - nawet
      prawnie. Polecam lekture konwencji o ruchu drogowym:
      While changing direction, the driver shall, without prejudice to the
      provisions of Article 21 of this Convention regarding pedestrians, allow oncoming
      vehicles on the carriageway he is preparing to leave, and cycles and mopeds moving
      on cycle tracks crossing the carriageway he is about to enter, to pass.
      i jezeli to czyta ktorys z kierowcow to tak MUSICIE USTAPIC PIERWSZENSTWA
      ROWERZYSCIE KTORY JEDZIE PO DRODZE ROWEREJ, JESLI BEDZIECIE JA PRZECINAC PO
      ZMIANIE KIERUNKU JAZDY!!!
    • forum.srp.com.pl Wrocławskie tramwaje dostępne dla rowerów 02.06.09, 16:33
      Wożenie roweru w tramwaju trochę mija się z celem, ale czasami może się
      przydać
    • Gość: rowerzysta Jak to robi sie w Chicago IP: 63.84.202.* 02.06.09, 17:36
      www.metrarail.com/Special_Promotions/bikes_on_trains.html
      1) Przystosowanie wagonow METRy do przewozu rowerow.

      Wagony METRy nie sa i nigdy nie byly przystosowane do przewozu
      rowerow, a jednak jak sie chce to sie da!

      2) Konduktorzy

      Niektorzy konduktorzy sa fajni (po prostu "ludzcy") i da sie z nimi
      pogadac a nawet w wiekszosci wypadkow tylko cos tam
      mruknac/usmiechnac porozumiewawczo i nawet do 6 rowerow upchnac w
      miejscu, ktore jest zarezerwowane dla 2. Wymaga to oczywiscie
      wspolpracy rowerzystow.
      Inni konduktorzy to wojskowe trepy rodem z Iraku i z nimi sie nie
      pogada. Dwa rowery na wagon to dwa i won mi tu z pociagu z trzecim
      bo jak walne miedzy oczy to sie nogami nakryjesz! Konduktorzy ci
      pedza pasazerow z siedzen, po podniesieniu ktorych robi sie miejsce
      na postawienie roweru w wagonie w taki sposob, ze tobie, jako
      rowerzyscie odechciewa sie jezdzic pociagiem. Bo przeciez wyglada to
      tak, ze dla ciebie konduktor w chamski sposob goni dwie-trzy osoby
      aby sie przesiadly i zrobily miejsce "cykliscie". Zamiast abys to ty
      czlowieku ladnie sie usmiechnal i samemu ludzi poprosil grzecznie o
      przesiascie sie na sasiednie lawki.

      3) Rowerzysci

      Sa ludzie i ludziska. Niektorzy tak postawia swoj rower, ze lezy
      rzucony a nie stoi i zajmuje miejsce dla conajmniej kilku innch
      rowerow. Rzuci taki idiota swoj rower a sam siadzie gdzies w wagonie
      i spi i nic go nie obchodzi. A ty sie martw i manewruj aby postawic
      swoj rower. Jak juz przypniesz swojego bicykla to taki duren wlasnie
      sie "budzi" i robi ci awanture, bo on musi na gwalt wychodzic z
      pociagu na tym wlasnie przystanku a twoj rower blokuje mu mozliwosc
      odpiecia swojego.
      Inni rowerzysci sa mili, siadaja blisko swojego roweru i informuja
      kazdego nastepnego z rowerem na ktorej stacji wysiadaja. Gracko i
      szybko przestawiaja rowery tak, aby ten "na wierzchu" byl zawsze
      tym, ktory najszybciej wysiada. Jak sie chce, to wszystko da sie
      zrobic.

      4) Pora dnia.

      Rowery mozna przewozic tylko poza godzinami szczytu. Koniec kropka.
      A jak sie probujesz pchac do pociagu wiozacego kibicow po meczu do
      domu (nawet poza nominalnymi godzinami szczytu) to sam sobie jestes
      winien i lecz sie na glowe.

      5) Przewozenie rowerow autobusami PACE i CTA

      Na temat PACE nie znalazlem wiecej anizeli tutaj, na stronie
      tytulowej jest zdjecie autobusu z wieszakiem na rowery Z PRZODU

      www.pacebus.com/
      Ja nie rozumiem, jak mozna cos wieszac Z TYLU tramwaju czy autobusu.
      Przeciez kierowca nie widzi co ty tam robisz?!
    • palya Wrocławskie tramwaje będą dostępne dla rowerów 02.06.09, 21:25
      ludzie, opamiętajcie się! czytając ten watek moznaby pomyslec ze we wroclawiu rowery mają jakieś dziwne zdolności atakowania wszystkich w zasięgu 'wzroku' a w szczegolnosci podroznych...
      niech mi ktos wyjasni jakim cudem mozna sie ubrudzic smarem ze stojącego roweru? bo jezdze od lat i jakos mi się to nie zdazylo a rower smaruje regularnie.
      co do opon...a kto kaze sie wam ludzie kłasc na moim rowerze...wystarczy przepuscic rowerzyste w miejsce na wózki albo na tył tramwaju i wszytko gra..

      kazdy rasowy rowerzysta ma w głębokim powazaniu oferte mpk..do czasu gdy nie zdazy sie sytauacja naprawde awaryjna..
      kiedys gdy jechalam na rowerze potrącił mnie taksówkarz...kolo scentrowane, kierownica wygięta, rama uszkodzona, taksówkarz oczywiscie uciekł..a ja poobijana, z rowerem sobie jestm daleko od domu...i musialam na tym rowerze wrocic, bo nie udało mi sie wsiąść do tramwaju...mimo ze miejsca bylo dużo... i co? to jest logiczne??

      albo sytuacja: wioze rower w góry, na plecach plecak, do najblizszej stacji kolejowej daleko..pociąg o 4 rano...i co? 70litrowy plecak na plecy i na rowerze na stacje mam pomykać?

      ale oczywiscie...jak pasazer mpk chociaz zobaczy rower to automatycznie cały będzie ubrudzonyh niewiadomego pochodzenia smarem i błotem...
      • Gość: Fibius Re: Wrocławskie tramwaje będą dostępne dla roweró IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 23:49
        No niestety. Bo Polaczki to taki naród co histeryzuje na wszystko. Mnie
        rozśmieszyły komentarze typu 'grat ubrudzi błotem' od kiedy rower ochlapuje
        wszystkich pasażerów stojących na całej długości tramwaju i to w dodatku w
        momencie postoju bo w tramwaju rower nie jeździ by rozrzucać na pasażerów te
        tony błota, smaru i może od razu fekaliów, Widać że tego typu komentarze piszą
        ludzie rozhisteryzowani.
    • jibik Wrocławskie tramwaje będą dostępne dla rowerów 02.06.09, 22:16
      Sie dyskusja zrobila. Kilkakrotnie wiozlem we Wroclawiu rower tramwajem (guma w
      kole, popsuta przerzutka), nigdy nikt sie nie czepial. W sumie to nie
      wiedzialem, ze jest taki zakaz. Smieszne.

      Do oponentow: wiele osob pisalo, ze zaden rowerzysta nie bedzie sie wpychal do
      zatloczonego wagonu. Rowerzysci wola jechac na swoich kolkach niz tloczenie sie
      jak sardynki. Spokojnie, chodzi o sytuacje awaryjne lub puste podmiejskie trasy.
      Wszystkim zycze wiecej zyczliwosci. pozdro
    • campanelli Wrocławskie tramwaje dostępne dla rowerów 03.06.09, 00:58
      Bzdura. Uważam, że to idiotyczny pomysł. W tramwajach nie ma miejsca na
      rowery. Pociągi to co innego. Podróż tramwajem z rowerem mija się z celem. Po
      to powstały stojaki przy pętlach, bo cykliści mogli zostawić rowery
      bezpiecznie przypięte i móc przesiąść się do tramwaju. Chyba, że rowerzyści
      zaczną inwestować w składaki i jakieś skafandro-futerały na rowery, których,
      nie wiadomo dlaczego, nikt jeszcze nie wynalazł, aby móc przewozić swoje
      rowerki nie narażając innych pasażerów na ubabranie się albo zajęcie
      niepotrzebnego miejsca. Najlepiej, jakby rowery miały guziczek, który
      zamieniałby je w mały plecak (ewentualnie elegancką torebkę, dla pań), żeby
      rowerowy lans przenieść kolejny poziom wyżej;p
      • Gość: rowerzysta Skladaki IP: 63.84.202.* 03.06.09, 01:17
        www.bikefold.com/
      • wroclawjacek Re: Wrocławskie tramwaje dostępne dla rowerów 03.06.09, 01:53

        > Bzdura. Uważam, że to idiotyczny pomysł. W tramwajach nie ma miejsca na
        > rowery. Pociągi to co innego
        Ależ to właśnie jest bzdura.
        Wagon tramwajaowy ma 4 drzwi a kolejowy tylko dwa .
        Korytarz w kolejowym jest 2-3 razy weższy niż w tramwaju.
        Stopnie w pocagu sa dwa razy wyzsze a drzwi dużo węższe.
        Potawienie dwóch rowerów na kóncu wagonu juz utrudnia chodzene do toalety czy wsiadanie podóżnych z większym bagażem.
        Postwienie tam 4 eowrów paralizuje wagon a postawienie 4 rowerów za 4-mi drzwaimi w tramwaju w niczym nie utrudnia wsiadania.
        Wygląda ze t albo nigdy ne widzałes tramwaju albo pociągu.


        > Podróż tramwajem z rowerem mija się z celem.
        To ty znasz cele podróży innych rowerzystów ?
        CZy bez celu jest przewiezienie roweru do Lesncy i spowrotem dzieki czemu oszczedza sie 40 km ,kotre mozn aprzeznaczc na dalsza wycieczke poza miasto ?
        Czy jazda 3 godziny po wrocławiu po raz setny nie oze nuzyc i byc powodem reznacji z wyrania sie w tamten rejon?

        >Po
        > to powstały stojaki przy pętlach, bo cykliści mogli zostawić rowery
        > bezpiecznie przypięte i móc przesiąść się do tramwaju.
        Czy wroclawianie mieszkają na petlach i marza o tym aby pozwiedzać cenrum czy też odwrotnie?


        > Chyba, że rowerzyści
        > zaczną inwestować w składaki i jakieś skafandro-futerały na rowery, których,
        > nie wiadomo dlaczego, nikt jeszcze nie wynalazł,S
        Sklaaki sa wymyslone.Woża je ludzie jadacy pociagiem do etropilii aby oszczedzić czas i pieniadze na przesiadkach bo w akich miastach trudno sie płapac w kounikacji.
        TAki saldaczek miesci sie w ałej torbie.Podobnie te skałdaczki woz sie w samochodach aby uciec na nim z korka.
        Pokrowce sa malo popuarne bo widocznie nietrzebne.
        Moze zaczna być potrzbne gdy rwery bedą cesciej wożone w tmwajach?
        iedys mialem pomuysla by aki futeal lub narzute mial motorniczy.



        > aby móc przewozić swoje
        > rowerki nie narażając innych pasażerów na ubabranie się
        Słowo sie znaczy ze sie sami beda babrac.
        powinienes napisąc "niue narazaac na ubabranie ich".
        No ale wiesz że to własnie nieuwazny pasazer bedzie sie babral wychodząc tymi drzwiami co rowrzysci będa wkładac rowery.


        > albo zajęcie
        > niepotrzebnego miejsca.
        Nieptzebnego komu ?
        Chyb a jak sie zamie niepotrzbne miejsce to nikt ne straci a MPK zyska wpływy z biletów ?



        >Najlepiej, jakby rowery miały guziczek, który
        > zamieniałby je w mały plecak (ewentualnie elegancką torebkę, dla pań),
        Sa modele rowrków w ksztacie X które sładają się jak parasolka .
        Co do guzczka to tramwaje już takie maja.
        Ajk rowery soja na platformie to mzoana zalokować wchodzene ( uziczek z zewnątrz)


        >żeby
        > rowerowy lans przenieść kolejny poziom wyżej;p
        Dziwię sie ciagle tym lansom.
        Rower sluży mi do złatwiania spraw które moge szybciej załatic niż autem.
        Tam gdzie autem jest lepiej, wykorzystuję samochód.
        Ktoś kiedyś dobrą nazwę wymyslił na auto.Dzieci nigdy nie pytają dlaczego samochód nie chodzi sam.
        Niedługo nikogo ta nazwa nie bedzie dziwic a kojarzyć sie bedzie z prędkością poruszania po miescie żblizoną do predkości pieszego.

      • Gość: rowerzysta Re: Wrocławskie tramwaje dostępne dla rowerów IP: *.wroclaw.mm.pl 03.06.09, 10:42
        No, no. To zostaw sobie na noc rower za 5k złotych, albo więcej przypięty do stojaczka w przypadku awarii. Ciekawe co Ci rano z niego zostanie :-)

        Powodzenia. Kolejny, który w życiu roweru na oczy nie widział i nie wie ile on kosztuje. Albo myśli, że rower to złom za 500 złotych z hipermarketu... żenujące.
      • Gość: emce71 Re: Wrocławskie tramwaje dostępne dla rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.09, 15:14
        Chyba troche przesadzasz;) Ja kiedys złapałem gumę 10 km od domu, akurat pech
        chciał, ze zaczelo padać i co? Mialem mały problem.
        • Gość: rowerzysta Re: Wrocławskie tramwaje dostępne dla rowerów IP: *.wroclaw.mm.pl 03.06.09, 16:26
          Znaczy, że ja przesadzam? Z czym? Z tym, że ukradną? Biorąc pod uwagę, że koledze ukradli siodło i tylne koło w ciągu pół godziny i to na ruchliwym parkingu hipermarketu to raczej nie przesadzam.

          Za to teksty "złapałem gumę" tą żenujące. Już wcześniej pisałem- zestaw łatek i łyżka ważą może ze 100 gram, a zajmują tyle, co komórka. Łatanie dętki to 10 minut roboty z demontażem i ponownym montażem.
          • Gość: wroclawjacek Re: Wrocławskie tramwaje dostępne dla rowerów IP: *.e-wro.net.pl 04.06.09, 14:36

            > Za to teksty "złapałem gumę" tą żenujące. Już wcześniej pisałem- zestaw łatek i
            > łyżka ważą może ze 100 gram, a zajmują tyle, co komórka.
            Tym razem przesadzasz.
            Spytaj 100 rowerzystów który wozi ze soba łatki.
            Zestaw łatek +łyżka może i wążą z 100 g ale trzeba jeszcze torebke do ich wożenia.
            Piszesz ze kradną siodłko itd.
            Pokaż mi gdzie można kupic sakiewke podsiodełkową która można zaczepić na stałe np.skurzaną solidnym mocowaniam i zamknieciem na kłodkę?
            N pewno nie jest praktyczne wożenie tego zestawy w torbie czy kieszeniach.
            Dodaj do tego pompkę i zestaw kluczy. Inne naketki sa na przednim kole a inne na tylnym.
            Roi sie juz tego niezły zestaw a skoro tak to można wozic gotową dętke kosztem wożenia pudełka złatkami i klejem.
            No ale jak mamy taki zestaw naprawczy w tym i pomka która moga ukrasc to kuz można dołożyć następne , klucze , zaworki, spinki do łańcucha ,+ ściągacz itd.


            Zatem reasumując jesli jedziemy kilka km od domu np do centrum to nie bierzemy tego tałatajstwa bo same lamki czy licznik to juz zajmuje kieszenie.
            Bywa ze jedziemy na peryferia to wtedy mozemy się przygotowac ale zdarza się że zbaczamyy z trasy i wtedy pech.
            Guma, linka hamulcowa, peknieta obręcz .Sytuacje rzadkie ale jak dla kogo zalezy ile km dziennie robimy.
            Takie sytuacje się pamieta i ja parę takich miałem choc woże ze sobą zreguły narzezia.
            Pracuje teraz nad schowaniem detki i kluczy w ramie pod siodełkiem.
            Ewentualnie samemu trzeba zlutowac z blachy puszkę podsiodełkową.
            Dość dziwne ze Chinczyki co produją "pineski do każdej deski" nie przysyłaja solidnych schowków na narzedzai.
            Może u ich nie kradną a mozże rowerem wjadą wszedzie i nie musza go zapinac.



            Łatanie dętki to 10 m
            > inut roboty z demontażem i ponownym montażem.
            • Gość: rowerzysta Re: Wrocławskie tramwaje dostępne dla rowerów IP: *.wroclaw.mm.pl 05.06.09, 10:49
              Żartujesz sobie ze mnie? Mój zestaw łatek waży 100 gram z plastikowym pudełkiem, w które był zapakowany. Mieści się do torebki biodrowej, kieszonki w spodenkach, czy nawet przymocowany gumką do siodełka.

              Piszesz o nakrętkach- zaczynam dochodzić do wniosku, że Ty jednak też nie widziałeś roweru- Jakie nakrętki?? Kto jeszcze w dzisiejszych czasach używa nakrętek?? A szybkozamykacze? Piszesz o kluczach- wybacz. Ale po zainwestowaniu mniej niż 100 złotych można rower poskręcać tak, że do jego rozebrania potrzebne Ci będą dwa imbusy. Pompkę i tak mam na stałe przymocowaną do ramy. W erze teleskopowych pompek to nie jest trudne. A jak się komuś nie chce to może sobie zestaw sprężonego powietrza wozić :-)

              Pewnie, że można wozić dętkę (przymocowaną na stałe do siodełka na przykład), ale ma ona jeden minus- ktoś, komu potencjalnie możesz pomóc może mieć zupełnie inny rozmiar koła niż Ty, a wtedy Twoja dętka do niczego się nie przyda.

              Reasumując po raz kolejny- zestaw łatek, łyżka i klucze potrzebne do naprawienia większości rzeczy zajmują mi tyle samo miejsca, co komórka. Ściągacza nie wożę- łańcuch pękł mi raz w życiu i skułem go za pomocą dwóch kamieni na tyle, że dojechałem na nim powolutku do domu.

              A jakieś patenty typu pudełka na narzędzia- wybacz, ale kto to będzie za mną nosił? Mój rower i tak waży 14 kilo, mam jeszcze sobie go doważać?? No jakieś kpiny...
              • Gość: wroclawjacek Re: Wrocławskie tramwaje dostępne dla rowerów IP: *.e-wro.net.pl 09.06.09, 09:48
                > Mój zestaw łatek waży 100 gram z plastikowym pudełkiem
                > , w które był zapakowany. Mieści się do torebki biodrowej,
                raczej nie spotykam rowerzystów z torebka biodrowa.
                Powiezmy ze jeden na 100 ma taką , a ci co ja maja noszą w niej co innego zatem to chyba nie jest idealne rozwiazanie.

                >kieszonki w spodenka
                > ch,
                twarde pudełeczko z klejem w spodenkach ?
                Tym razem ty zartujesz.
                Z bocznej kieszonki wydeci a w tylnej się pogniecie i bedą ci operacjnie siodełko odcinac od tyłka.


                > czy nawet przymocowany gumką do siodełka.
                Nie widziałem nikogo z tym patentem.
                Gumki które stosuje recepturki mają dziwną własciwośc pekania po 1 -3 tygodniach.

                > Piszesz o nakrętkach- zaczynam dochodzić do wniosku, że Ty jednak też nie widzi
                > ałeś roweru-
                To nie widzieliśmy obydaj

                >Jakie nakrętki??
                Nalepiej o nietypowym kształcie , antykradziezowe

                >Kto jeszcze w dzisiejszych czasach używa nakrętek
                KAzdy kto che jescze swoim rowerem pojeździc
                Ogromna wiekszośc co jeździ po górach i nie lubi oglądac jak kółko odeżdża.

                > ?? A szybkozamykacze?
                Z reguły wyzucam samozamykacze zaraz po kupnie roweru.
                widziałęm już sporo rowerów bez kół , siodełek itd.
                Połamałem juz troche osiek więc nie ufam szpilkom , które mają przekrój 10 razy mniejszy.
                No zawsze można szpilke ściągacza wozic zapaswą ale rozmawiamy o zydnych gramach

                >Pompkę i tak mam na stałe przymocowaną do ramy
                dzis to rzadkośc gdy są wentyle saochodwe.
                To tez dodatkowa waga ale co gorsze dodatkowy gadzet do odpinania przy pozostawieniu roweru bez opieki.
                Idę o zkałd że mniej niz 1 % owerzystów wozi w plecaku komplet naprawczy do kół.
                ie zdiwiłbym się gdyby mniej niż 1/1000 woził takowy więc w tym kontekście możliwośc wożenia tramwajem jest bardzo pożadana bo choć to stuacje rzadkie to jednak bardzo zapadające w pamięc.
                Ale aby dalej nie szukac to przedwczoraj jechałem z koleżankami na inspekcj AOW i jedna złapała gume 100 metó od chałupy.
                Miałem komplet narzędzi i łatki ale i tak wymiekłem bo miała nowy typ wentyla.

                > A jak się komuś nie chce to może sobie zestaw s
                > prężonego powietrza wozić :-)
                To już chyba zamiast narzedzi ąłtek i pompek zamołożyc detki wypenione "Supertakonem".



                > Pewnie, że można wozić dętkę (przymocowaną na stałe do siodełka na przykład), a
                > le ma ona jeden minus- ktoś, komu potencjalnie możesz pomóc może mieć zupełnie
                > inny rozmiar koła niż Ty, a wtedy Twoja dętka do niczego się nie przyda.
                Nie dalej jak 48 godzin temu miałem sytuację odwrotną.
                Choć miałem łatki i klucze nie pomogłem kolezance.
                Za to moją dentka z typowym wentylem wspaniale zastapiła jej detkę z z nietypowym wentylem.
                Tak ze masz rację ale praktyka podpowiada ze czestsze sa sytuacje te co opisuję.


                > Reasumując po raz kolejny- zestaw łatek, łyżka i klucze potrzebne do naprawieni
                > a większości rzeczy zajmują mi tyle samo miejsca, co komórka
                Zgoda gdy edziemy poza miasto.
                Gdy jade na 20 minut do centrum w lecie nie będę sprawdzał czy am lampi, liczniki, łatki, pompki itd bot e rzeczy wspaniale wozi się w rozmaitych sakwach i sakiewkach podczas dalszych wyjazdów ale jak pisałem dziś trudno kupic mała sakiewke (trwałąą ) do wożenia minizetawu naprawczego na stałe w rowerze.
                Saszetki szmaciane na rzepa szybko mozna stracić.
                Pompke można przykęcic opaską do ramy ale trzeba gdzies ten śrubokręt schować.

                >Ściągacza nie woż
                > ę- łańcuch pękł mi raz w życiu
                Też rzadko pekał ale zazwyczaj w górach.
                Ostanio wkreciło dziwczynie przerzutke to skróciłem łańcuch i dojechała na jednym biegu.

                > A jakieś patenty typu pudełka na narzędzia- wybacz, ale kto to będzie za mną no
                > sił?
                Sam zaprzeczasz sobie.Pisałes że nie sa to cięzkie zestawy.
                PRoblem nie w wadze ale w zapominaniu i ciagłym pilnowaniu .
                Kiedyś w składakach do spręzyn przynitowane było małe pudełko w sam raz na dwa klucze i pare drobiazgów.


                >Mój rower i tak waży 14 kilo, mam jeszcze sobie go doważać??
                Co za różnca czy zestaw naprawczy wozisz w kieszeniach, plecaku, czy pod siodełkiem.
                Waga ta sama a prawdopodobieństwo zapomnienia inne.

                >No jakieś kpi
                > ny...
                Wróćmy do tramwaju. Popatrz realnie kto wozi łatki
                Mam fajne zdjęcie gdy do plecaka miałem przymocowane koło zapasowe :)
                Kierownicy ze sobą nie woże więc raz wracałem kilkadziesiat kilometrów do Wrocławia bez trzymanki .
                Prawie zawsze mozna sobie poradzić .
                Naprawiałem nawet połamane ramy (drutem) ale problem jest nie w mozliwości naprawy a w czasie np dojazdu na ostatni pociąg a w miescie np do pracy .
                Kiedys o mało kolezanka nie spóźniła się na dyżur w szpitalu gdy motorniczy odmówił jej przewiezienia roweru.

                Tą długą dyskusje możnaby skrócic podajac jeden przykład.
                Połowa naszej nacji to rowerzystki i już to uzasadnia zniesienie debilnego zakazu.
    • juntajuje to jest ciekawsza sprawa niz rowery: 03.06.09, 02:57
      polecam: img41.imageshack.us/img41/2565/laboratorium.gif
    • edziainfo Wrocławskie tramwaje dostępne dla rowerów 03.06.09, 15:01
      jestem za udostepnienieniem zwlaszcza autobusow dla rowerow. sama ostatnio
      mialam niemila sytuacje, jak musialam zawiesc rower na dworzec to kierowca nie
      pozwolil mi wejsc z nim do autobusu i na nic sie zdaly moje prosby. nie dosc
      ze mialam plecak duzy i jeszcze torbe to zabroniono mi przewiezc rower mimo ze
      zadeklarowalam ze zaplace za bilet jak za bagaz. w koncu wyblagalam innego
      kierowce autobusu aby mi to umozliwil a jeszcze inni pasazerowie mi pomogli.
      moj wypoczynek na Mazurach byl przez to udany. tylko szkoda ze nigdzie na
      przystankach nie ma informacji ze nie mozna z opcji przewozu rowerow
      skorzystac i dowiedzialam sie o tym od kierowcy ktory zachowal sie jednym
      zdaniem chamsko.
      jestem wiec za zniesieniem tego okropnego zakazu.
    • Gość: wroclawjacek Teleportacja roweru tramwajem IP: *.e-wro.net.pl 03.06.09, 15:07
      Niemcy rozwiazuja ten prblem na kilka sposobów.
      ten wydaje sie super
      www.tvn24.pl/0,1599079,0,1,masz-bilet-mozesz-pojechac-rowerem,wiadomosc.html
    • jad.ba Wrocławskie tramwaje dostępne dla rowerów 01.07.09, 11:27
      SUPER, CZEKAM NA TO OD LAT! BRAWO MPK!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja