Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet

08.06.09, 07:51
Czuryło wygaduje kompletne bzdury! A jego wypowiedź i założenie o tym, że
student dzienny ma jeździć z zaświadczeniem z dziekanatu to jakiś idiotyzm!
Należy go czym prędzej usunąć z Rady Miejskiej, aby więcej nie pchali swoich
łapsk do władzy, tacy ludzie tylko szkodzą temu miastu!
    • Gość: lrs Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 08:17
      Co to w ogóle za stwierdzenie, że student zaoczny studiuje tylko w
      weekendy? To ma niby znaczyć, że się nie uczy w tygodniu jak
      dzienny? Przecież sesje i zaliczenia wyglądają dokładnie tak samo,
      nie ma żadnych ulga. Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie.
      Jestem oburzona takim traktowaniem.
      • Gość: ja Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.as.kn.pl 08.06.09, 08:37
        Studenci zaoczni to najczęściej ludzie którzy muszą pracować - i to
        raczej nie za duże pieniądze - żeby utrzymać się w tym mieście. Jak
        ktoś ma bogatą rodzinę to może sobie przyswajać materiał w trybie
        dziennym. Ciekawe czy to zaoczni czy stacjonarni studenci prywatnych
        uczelni są bardziej przy kasie ? Ale te odrealnione od życia polityczne
        barany o tym nie wiedzą ...
        • Gość: student_dzienny Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.09, 19:55
          VCo prawda mi to nic nie zmienia ale to zwykłe chamstwo. Wszyscy wiedzą, że żeby
          studiować dziennie trzeba mieć kasę.
          Studenci zaoczni są bardzo źle traktowani:
          1) Muszą sami płacić za studia swoje i studia studentów dziennych (w podatkach)
          2) Mają nie mieć zniżek na bilety
          3) Mimo tego że jest tam wielu całkiem inteligentnych ludzi studia zaoczne
          uważane są za gorsze, ponieważ studenci przyjmowani są na masę bo każdy student
          to kasa. (Co zrobić jeśli kogoś nie stać na studia dzienne? Nie wszyscy są z
          Wrocławia i nie wszyscy mogą sobie pozwolić na utrzymywanie przez rodziców)
      • Gość: pablo Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: 195.182.9.* 08.06.09, 13:38
        ja studiowałem zaocznie. Płaciłem za studia, żeby za nie zapłacić, pracowałem,
        czyli płaciłem podatki. reasumując, nie dość, że w kraju, w którym konsytuacja
        gwarantuje bezpłatną naukę, podwójnie za nią płaciłem na państwowej uczelni
        (czesne + podatki)...

        W związku z absurdem, który na dobre widać wdarł się na nasze lokalne pole,
        proponuję wprowadzić opłatę dodatkową za podręczniki dla studentów zaocznych i
        wprowadzić limit na wstępu na uczelnię...

        ja pierdziu... no absurd!
      • rorio2 Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 20:29
        Gość portalu: lrs napisał(a):

        > Co to w ogóle za stwierdzenie, że student zaoczny studiuje tylko w
        > weekendy? To ma niby znaczyć, że się nie uczy w tygodniu jak
        > dzienny? Przecież sesje i zaliczenia wyglądają dokładnie tak samo,
        > nie ma żadnych ulga. Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie.
        > Jestem oburzona takim traktowaniem.

        Żartujesz sobie? Egzaminy i zaliczenia dla niestacjonarnych to zupełnie inna bajka. Niektórzy wykładowcy mówią wprost: "płacą, mają łatwiej". To jest oburzające.
    • brody Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 08:36
      do mateuszpiszcz:
      Czuryło nie jest radnym, tylko pracownikiem urzędu miasta, więc z
      Rady Miejskiej usunąć go nie można.


      Mnie interesuje, czy rzeczywiście uchwała jest niezgodna z
      konstytucją, jeśli tak, to prawnicy urzędu miasta się nie popisali
      (bo pewnie opiniowali tę uchwałę).
      • Gość: aron Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.09, 10:27
        w Polsce jest za duzo studentow powinno sie wprowadzic akcyze na
        studia np. 1000 zl za semestr do tego jeszcze zlikwidowac akademiki,
        stolowki studenckie, wszelkie ulgi dla studentow i tym podobne.
        Nalezy maksymalnie utrudnic podejmowanie studiow niech ludzie koncza
        zawodowki przynajmniej bedzie z nich pozytek
        • Gość: barbaan Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.dip.t-dialin.net 10.06.09, 17:24
          Halo!

          Bzdury!

          barbaan
          • Gość: barbaan Re: za malo stuentow IP: *.dip.t-dialin.net 10.06.09, 20:17
            Halo!

            A odczepcie sie od studentow!

            Moim zdaniem powinno byc wiecej studentow!

            Kazdy mlody czlowiek powinien (jezeli chce studiowac) miec mozliwosc
            urzeczywistnienia sie!
            A spoleczenstwo powinno byc dumne, ze ludzie ksztalca sie, studiuja,
            rozwijaja sie, poszerzja horyzonty myslenia!

            Kto inaczej sadzi jest wrogiem wiedzy!
            A od takich z daleka!

            barbaan
    • Gość: Obserwator Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: 94.254.172.* 08.06.09, 08:38
      To jest jawna głupota ze strony radnych. Oni powinni sprawdzić ile kosztują
      studia zaocznych. My nie mamy żadnych ulg, same kłody pod nogi.
      • Gość: o!o a co z młodzieżą licealną i gimnazjalną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 09:11
        rozum nakazywałby nie dyskryminować ich tylko dlatego że są młodsi.
        Też się uczą, i generalnie utrzymują ich rodzice.
        Gdyby włodarzom miasta starczyło odwagi na obniżenie cen biletów
        długoterminowych... dla wszystkich. Kiedyś uczono, że stały klient
        to najlepszy klient. Teraz dziwią się że tyle samochodzików z jedną
        osobą na pokładzie pcha się po mieście... Myśleć, to nie boli. Ale
        niewprawnemu szkodzi ;-)
    • Gość: dvv Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 08:38
      kompletny idiotyzm i niepotrzebne mnożenie biurokracji, jeden
      student będzie musiał mieć przy sobie kolejne zaświadczenie, a drugi
      nie korzysta z promocji - w tyen sposób nikt nie będzie zadowolony.
      a i biletów sprzeda się na pewno mniej. pomijając aspekty prawne to
      ktoś tam w urzędzie zwyczajnie nie myśli.
    • lmdl Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 08:49
      Wydaje mi się że to nie przejdzie.
    • Gość: mgr Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 08:51
      a studenci wieczorowi? Mają zajęcia codziennie z tym, że od godz. 14 albo 16!
      Czemu się ich dyskryminuje?? Wielu ze studentów wieczorowych nie pracuje,
      utrzymują ich rodziny, więc o co chodzi? Poza tym - studenci dzienni też pracują
      na siebie, ba bywa, że utrzymują jeszcze swoich rodziców. Jest to bardzo
      niesprawiedliwe, na dyplomie koniec końców nie ma informacji czy student
      studiował np. dziennikarstwo dzienne, wieczorowe czy zaoczne! Pan Czuryło nie
      zna podstawowej wykładni prawa obowiązującej w tym kraju - mianowicie
      konstytucji. Chyba pan Czuryło nie był studentem, że nie wie, iż takie same
      prawa i obowiązki na uczelniach mają ci stacjonarni i niestacjonarni. Mają także
      tych samych wykładowców, bywa, że zajęcia połączone ze studentami stacjonarnymi
      i wszystkie przywileje studenta dziennego. Niech pan Czuryło w końcu się
      dokształci, bo to co ten człowiek wyprawia, te jego niejednokrotnie pocieszne
      wypowiedzi, świadczy nie tylko o jego kompletnej ignorancji, ale działaniu na
      szkodę obywatela i urzędu miejskiego. Gdzie są jego przełożeni???
      • Gość: max Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 09:38
        Najlepiej jeździć na gapę, we Wrocławiu to bardzo opłacalne.
        A co jak taki biedny studencik zgubi bilet na cały semestr???
        Się chyba zapłacze.
        Skąd w ogóle te pomysły są czerpane. Wczoraj chciałem z rodziną pojechać na
        pokaz fontanny. Wyszło mi że w naszym super systemie opłat wyprawa kosztowałaby
        prawie 40 PLN ( 4 osoby po 2 bilety w jedną stronę - przesiadka)
        No i co pojechaliśmy autem jak tysiące innych buraków. Wyszło sporo taniej, ale
        korki były niemiłosierne.
        • Gość: Szwajcar Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.suva.ch 08.06.09, 10:24
          Wystarczylo kupic bilet 1dniowy, cena(o ile mnie pamiec nie zawodzi)
          8,40. Przejazd na pokaz fontanny byl dla 4 osob, pewnie rodzina z
          dwojka dzieci.
          Proste obliczenie 2x8,40 + 2x4,20 = 25,2 [PLN] lub
          4x8,40 = 33,60 [PLN]
          Jak widac, sa to kwoty warte zastanowienia:) Nie wspomne juz o braku
          koniecznosci stania w korku(chociaz to zalzy od kierunku z ktorego
          Pan przyjechal).
          • Gość: max Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 13:56
            Wiem, że są bilety jednodniowe, niestety rzadko nosze przy sobie kilkadziesiąt
            złotych w bilonie,
            Niestety nasze Europejskie miasto nie dorobiło się automatów biletowych które na
            zachodzie ssą standardem od 30 lat
      • Gość: Inż Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.lanet.net.pl 08.06.09, 09:40
        Pan Czuryło jak i inni radni powinni zainteresować się promocją MPK a nie
        odpychaniem Klientów. Proponuję najpierw zbadać rynek a później podejmować decyzję.
        Studia zaoczne na pwr wydział elektroniki 2200zł na semestr (uzupełniające mgr
        2400zł).
        Podnieście śmiało ceny biletów MPK to nie nadążycie z łataniem dziur w jezdniach.
        A smród spalin wdychać będzie każdy czy to student czy to radny.
        • Gość: Adam Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.06.09, 11:06
          By zmniejszyć liczę aut w mieście wystarczy zwiększyć kontrolę stanu
          technicznego tych pojazdów. Zabierać koncesje na przegląd za podbite
          dopuszczanie rzęchów do ruchu i połowa złomu trafi na swoje miejsce ....
      • Gość: absolwentka Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.nyc.res.rr.com 08.06.09, 23:12
        Studiowalam na UJ na studiach wieczorowych, za ktore placilam ok
        3500 zl za rok. Zajecia byly prowadzone RAZEM ze studentami
        dziennymi, w tych samych godzinach (wcale nie wieczornych). Jedyna
        roznica miedzy studentem dziennym a wieczorowym w programie
        nauczania byla taka, ze student dzienny musial zaliczyc 3 semestry
        WFu a student wieczorowy nie (jak placi to nie musi cwiczyc?).

        Studenci zaoczni na UJ np prawa chodza na zajecia w ciagu tygodnia.
        Nazywa sie studia zaocznymi badz wieczorowymi, zeby kase ciagnac, ot
        co. Moim zdaniem jak maja byc znizki to albo dla wszystkich
        studentow, albo dla zadnych.
    • Gość: gaax Skandal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 09:33
      A w zasadzie absurdalna argumentacja. "zaoczni nie studiują przez cały semestr,
      tylko w soboty i niedziele". A to do cholery soboty i niedziele nie są przez
      cały semestr? A do biblioteki to się kiedy jeździ, też w niedzielę? A inne
      materiały, kserówki to się kiedy zdobywa? W niedzielę? Czy według nich student
      studiów niestacjonarnych jest studentem tylko w soboty i niedzielę, a od
      poniedziałku do piątku to już nie? A studenci studiów stacjonarnych będą
      wykorzystywać bilety TYLKO do przejazdów na uczelnię i z powrotem, czy też może
      w innych przypadkach? No więc skoro tak, to na tej samej zasadzie uprawnieni do
      zniżki powinni być studenci studiów niestacjonarnych.
    • Gość: Dora Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 09:35
      Czyli wniosek jeden: jeździjmy bez biletów =)
      Dla mnie to jest paranoja.
      To raczej studentów dziennych stać na większe wydatki, w końcu rodzinka utrzymuje.
      Ja zarabiam ledwo 1200zł, po opłaceniu czynszu za mieszkanie (500zł) i czesnego
      za studia(450zł) zostaje mi 250zł na przeżycie całego miesiąca. Od Października
      zostanie mi 150zł gdyż od nowego roku akademickiego podnoszą mi czesne z 450 na
      550zł.
      Do tej pory jeździłam na biletach 1dniowych. Gdyż wykłady i ćwiczenia nie mam w
      1 miejscu a w kilku na terenie całego Wrocławia.
      Część mam na Chełmońskiego, część na Dicksteina, część na Norwida, część na
      Cybulskiego. Przez jeden weekend jest to średnio ok. 12-14 biletów. Gdyż by
      dojechać na Chełmońskiego muszę korzystać z dwóch tramwajów(czyli na same
      dojazdy - 4 bilety)
      Muszę jeszcze zaznaczyć, że w tym cudownym i dynamicznym mieście co rusz są
      wspaniałe roboty drogowe i tramwaje często zmieniają trasy!!
      Jeśli miało by się dzielić na studentów biednych i bogatych to biorąc pod uwagę
      moją sytuacje to ja jestem biedna.
      Jeden z wykładowców powiedział, że to raczej studenci dziennych powinni płacić,
      gdyż oni głównie się obijają a jak przychodzi sesja to lamentują. Tymczasem
      studenci zaoczni zakuwają ile mogą, gdyż płacą sami za siebie i znają wartość
      pieniądza włożonego w studia.
      Student dzienny imprezuje a zaoczny nie ma kiedy bo albo praca albo zjazdy.

      Do tej pory na swoje studia wydałam ok. 12tys, drugie tyle jeszcze wydam a ile
      wydał w tym samym czasie student dziennych? Nic lub prawie nic.
      • sokolasty Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 09:48
        Gość portalu: Dora napisał(a):

        > Jeden z wykładowców powiedział, że to raczej studenci dziennych powinni płacić,
        > gdyż oni głównie się obijają a jak przychodzi sesja to lamentują. Tymczasem
        > studenci zaoczni zakuwają ile mogą, gdyż płacą sami za siebie i znają wartość
        > pieniądza włożonego w studia.
        > Student dzienny imprezuje a zaoczny nie ma kiedy bo albo praca albo zjazdy.
        >
        > Do tej pory na swoje studia wydałam ok. 12tys, drugie tyle jeszcze wydam a ile
        > wydał w tym samym czasie student dziennych? Nic lub prawie nic.


        Z tą częścią wypowiedzi się nie zgodzę. Co do pozostałej: bez dwóch zdań.
        • Gość: M.C. Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.lanet.net.pl 08.06.09, 10:03
          Jeden z wykładowców powiedział, że to raczej studenci dziennych powinni płacić,
          > > gdyż oni głównie się obijają a jak przychodzi sesja to lamentują. Tymczasem
          > > studenci zaoczni zakuwają ile mogą, gdyż płacą sami za siebie i znają wartość
          > > pieniądza włożonego w studia.
          > > Student dzienny imprezuje a zaoczny nie ma kiedy bo albo praca albo zjazdy.

          Jak czytam jak lamentujecie to się nie dobrze robi. Skoro Was nie stać na studia
          zaoczne (bo nie dostaliście się na dzienne) to nie się nie uczcie! Nie każdy
          musi mieć wyższe wykształcenie (choć teraz mgr to już standard i nie ma się czym
          chwalić) Co do wypowiedzi wykładowców na temat studentów to nie słyszałem ani
          jeden pochlebnej opinii prowadzących na temat studentów zaocznych. Głównie:
          lenie, idioci, chamy i prostaki z kasą.
          Sorry, ale większość moich znajomych studiuje zaocznie i widzę, jak płaczą, że
          muszą napisać jakiś referat, bo nawet nie wiedzą jak się za to wziąć. Mój
          znajomy jest na tym samym kierunku co ja i przeglądając jego, oczywiście
          skserowane notatki - bo z pisaniem tez ma problem, m.in. dlatego też nie dostał
          się na dzienne - to nie ma nawet połowy tego materiału, który ja przerabiam.
          P.S. na koniec tak już poniżej pasa - zaoczny nie imprezuje, bo dziennemu ktoś
          musi lać bro, bo jak wiadomo nie chciało się nosić teczki, trzeba dźwigać beczki
          :)))

          • Gość: Dora Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 10:53
            Tobie coś się chyba myli mój drogi M.C :)

            Skoro Was nie stać na studia zaoczne (bo nie dostaliście się na dzienne) to
            nie się nie uczcie!


            Skończyłam Wrocławską 14nastkę. Moja matura: polski 4,5 biologia 5,5 i angielski
            5. Z takim świadectwem wszystkie Wrocławskie Uczelnie stoją przede mną otworem.
            Mimo to zdecydowałam się na studia zaoczne. I to nie, ukrywam z dwuletnim
            poślizgiem, gdyż dwa lata studiowałam zupełnie inny kierunek, ale też zaocznie.
            W dodatku moja praca pokrywa się z aktualnym kierunkiem studiów, więc po
            zakończeniu mojej edukacji nie tylko będę mieć mgr przed imieniem i nazwiskiem
            ale w CV wpisane "5 doświadczenie w zawodzie"

            A teraz pomyśl, jesteś prezesem szukasz młodej osoby na stanowisko.
            I masz dwa CV.
            1. mgr Iksiński, 25 lat, po studiach, doświadczenie zawodowe: brak
            2. mgr Kowalski, 25 lat, po studiach, doświadczenie zawodowe: 5 lata

            No zgadnij kto dostanie pracę??

            Masz rację co do:
            (choć teraz mgr to już standard i nie ma się czym chwalić)
            Teraz "doświadczenie" głównie decyduje o kolejności przyjmowania.
            I tak jak wyżej napisałam magister z doświadczeniem szybciej znajdzie pracę niż
            magister bez doświadczenia :)


            Co do wypowiedzi wykładowców na temat studentów to nie słyszałem ani
            jeden pochlebnej opinii prowadzących na temat studentów zaocznych.
            Głównie:lenie, idioci, chamy i prostaki z kasą.

            Lenie - od pon do pt pracują po 8/10/12 godzin, weekendy uczą się (nawet
            jak nie mają zjazdów)... faktycznie lenie...
            Idioci - powiedziałabym ambitni ludzie, którzy chcą do czegoś w życiu
            dojść sami.
            Prostaki z Kasą - hahahaa większość tych "prostaków" kasy nie ma.

            P.S. na koniec tak już poniżej pasa - zaoczny nie imprezuje, bo dziennemu
            ktoś musi lać bro, bo jak wiadomo nie chciało się nosić teczki, trzeba dźwigać
            beczki


            Wiesz dziwne... ale zaoczni studenci nie pracują w weekendy bo się uczą. A Ci
            lejący piwko to właśnie studenci dzienni dorabiający sobie... hahaha ;)
            • Gość: lol Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.de.ibm.com 08.06.09, 17:04
              >A teraz pomyśl, jesteś prezesem szukasz młodej osoby na stanowisko.
              > I masz dwa CV.
              > 1. mgr Iksiński, 25 lat, po studiach, doświadczenie zawodowe: brak
              > 2. mgr Kowalski, 25 lat, po studiach, doświadczenie zawodowe: 5 lata
              Oczywiscie ze wybiore osobe bez doswiadczenia, przynajmniej jest bardziej
              prawdopodobne ze osoba ta przykladala sie do nauki. sorry ale na powaznych
              kierunkach (kierunki inzynierskie, medycyna np.) nie da sie pogodzic studiowania
              z praca zawodowa(mam na mysli prace na caly etat, a nie "dorabianie"). chyba ze
              myslimy o kierunkach typu "zarzadzanie i marketing".
              za to moge byc pewny ze osoba ktora studiowala a jednoczesnie pracowala nie
              przykladala sie ani do nauki ani do pracy. moge byc na 90% pewny ze swoje
              zadania w pracy bedzie wykonywala "po lebkach".
              ps. czy ty wolalabys isc do lekarza ktory podczas studiow "robil doswiadczenie
              zawodowe, np jako pielegniarz" czy raczej do kogo glownym zajeciem bylo studiowanie?
          • cambidge Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 17:56
            Nie wypowiadaj się w ten sposób, bo studia zaoczne nie równają sie stwierdzeniu,
            że ktoś się nie uczył!
            Ja się dobrze uczyłam i uczę. Ale nie jestem jedynaczką i nie stać moich
            rodziców na opłacanie studiów moich i rodzeństwa. Sama muszę na nie zarabiać,
            opłacać do tego co rachunki i jakieś wyżywienie.
            I dlaczego jeżeli nie stac mnie na studia dziennie to mam w ogóle nie studiować?
          • Gość: zaoczny absolwent Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.magma-net.pl 08.06.09, 19:25
            student zaoczny = taki, który nie dostał się na dzienne - gratuluję
            powierzchowności. Dałeś doskonały przykład tego, jak mało rozumiecie
            o dorosłym świecie. Dzienny student kojarzy mi się z imprezami do
            rana i kombinowaniem na egzaminach. Ja Tobie chętnie przytoczę swój
            przykład. Na 1 roku byłem na studiach dziennych, po czym przeniosłem
            się na zaoczne. Jak widać dostałem się na dzienne a mimo tego
            zrezygnowałem. A wiesz dlaczego? Bo nie chciałem więcej obciążać
            swojej rodzinki niemałymi kosztami utrzymywania DOROSŁEGO syna. Ale
            co Ty możesz o tym wiedzieć prawda? Ważne żeby rodzice na konto kasę
            co miesiąc przelewali a jak będzie za mało to jeszcze zadymę zrobisz
            w domu. Jak zatem określisz mój przykład? Czy naprawdę jestem takim
            bezmózgiem, że musiałem się ratować zaocznymi? Jestem ciekaw
            odpowiedzi. Oczywiście, że na dziennych i zaocznych jest różnica w
            nauczaniu, ale pewnie bierze się to z tego, że my mamy mniej zajęć,
            więc i program musi być odpowiednio węższy. Jeśli zrobisz program
            dziennych na zaocznych to masz u mnie Nobla. Niedawno właśnie
            skończyłem studia, a przy okazji od 3 lat pracuję zawodowo i
            zarabiam na siebie, przez co i ja i moja rodzina są zadowoleni. Nie
            chcę tu generalizować i chować do jednego worka wszystkich studentów
            dziennych, bo zdaję sobie sprawę, że wśród Was są osoby ciężko i
            uczące się i pracujące. Jest to tylko moja odpowiedź na jednego z
            Waszych kolegów :)

            Pozdrawiam i życzę powodzenia na rozmowach kwalifikacyjnych :)
    • ragut Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 09:46
      A co ze studentami studiów podyplomowych?
      Niektórzy kontynuują swoją ścieżkę dydaktyczną troszkę dłużej. Dla
      nas też nie ma tanich biletów - nie jeteśmy studentami czy co?
      • Gość: ala Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 09:57
        Studia podyplomowe to cos innego, nie jest sie juz wtedy studentem
        tylko sluchaczem. Nie masz legitymacji, nie przysluguja zadne znizki.

        Co do zaistnialej sytuacji, to jakas paranoja i az dziw,ze uchwała
        została podjęta.
    • sq86 Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 10:00
      ten pan czuryło zyje chyba oderwany od rzeczywistosci. Panie Czurylo apeluje do pana aby zwolnil sie pan ze swojej intratnej posadki i zamiast wymyslac kolejne niczemu nie sluzace uchwaly, sprawdzil jak wyglada zycie studenta zaocznego i jakie spotykaja go utrudnienia szczegolnie w poczatkowym okresie gdy przeprowadza sie do pieknego wroclawia.

      Panska postawa jest naganna zatem apeluje aby porzucil pan swoja posade, dorwal prace za 1200 brutto i sprobowal dojezdzac na drugi koniec miasta do szkoly/pracy/gdziekolwiek. Przy okazji niech pan sprobuje zyc na godnym poziomie. Zycze powodzenia ;]. Niech Pan pokaze honor i poda sie do dymisji.
      • Gość: z31 Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 16:29
        Czuryło to piesek Dutkiewicza, a wynik wyborow do Parlamentu UE
        świadczy o was. Oni to jest magistrat powinien dodtatac takiego kopa
        w dupe żeby zaketu do Bielan Wrocławski niemogli wyrobić. Sondaże
        pokazuja co wy studenci robicie. Na wasze "święto" zgrupowali was na
        Polach Marsowych - a myślem ze jseteście mądrzejsci a tu wyszedl
        PIKUŚ! Macie to co chcieliście proponuje wam Kraków albo Poznań
      • Gość: wieloryb Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 16:52
        ROBIA WAS TAKĄ TRĄBE KTRÓJ SŁOŃ NAWET NIE MA, ALE WAM MATOŁKOM
        OŻŁOPANYCH I ŚMIERDZĄCYCH PIWEM MOŻNA WSZYSTKO NAŻUCIĆ! MACIE CO
        CHCIELIŚCIE!PIJANY STUDENT NIE MA RACJI ZAPAMIETAJCIE TO SOBIE
        ŻACZKI!
      • Gość: Wrockanin Magistrat oderwany od rzeczywistości IP: *.e-wro.net.pl 08.06.09, 21:23
        Nie ma nic zaskakujące w takiej wypowiedzi, bo właściwie cały magistrat jest
        oderwany od rzeczywistości. Dla nich rzeczywistością są ich gry, generowanie jak
        największej kasy po to, aby wydawać je na popularne pierdółki podnoszące im
        popularność. Chcecie studenci taniej? Wasze taniej stoi przy Placu Orląt
        Lwowskich wciąż nie otwarte oraz na pergoli strzela w ludzi fajerwerkami. A
        najgorsze jest to, że mnóstwo ludzi cieszy się tymi pierdołami jak żabka
        bateryjką. Cieszą się fontannami i światełkami nie widząc, że w tym samym czasie
        są im pieniądze wyciąganie z kieszeni.
    • Gość: Taaa Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.net-partner.pl 08.06.09, 10:01
      Z powoływaniem się na Konstytucję byłbym ostrożny - dlaczego miałbym
      być dyskryminowany i nie mógł mieć studenckich (większych czy
      mniejszych) przywilejów tylko dlatego, że skończyłem studia
      (strasznie dawno temu zresztą)? Problem w tym, że dyskusja toczy się
      o metodzie, a nie o celu: dlaczego w ogóle studenci i uczniowie mają
      mieć zniżki na komunikację? Jeśli zależy nam na tym, żeby zachęcać
      młodych ludzi do studiowania, bo chcemy mieć lepiej wykształcone
      społeczeństwo - to wspieramy wszystkich chętnych do studiowania po
      równo. Jeśli nie zdefiniuje się prawidłowo celu - dyskusja o
      metodach staje się bezprzedmiotowa.
    • Gość: aaaaa Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: 95.160.205.* 08.06.09, 10:04
      Powinni tego Pana odwołać. Skoro ludzie z takim brakiem wyobraźni i umiejętności
      logicznego myślenia mają cokolwiek do powiedzenia w tym kraju to nie ma się co
      dziwić, że jest jak jest.
    • Gość: aaaaa Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: 95.160.205.* 08.06.09, 10:14
      Jeszcze jedno. Przeważająca liczba studentów zaocznych to osoby których rodziców
      nie było stać na wysłanie na studia dzienne! Podjęcie studiów zaocznych było
      jedynym wyjściem dzięki któremu mogli rozpocząć studia. Pracują niejednokrotnie
      od rana do nocy za najniższą krajową żeby opłacić sobie naukę, stancje i życie.
      Czyli zarabiających około tysiąc złotych młodych ludzi uważa Pan za bogaczy? Ot
      życie w luksusie. Najpierw podwyższenie opłat za studia- brak dofinansowań ze
      strony Państwa, a teraz to. Jeszcze trochę a nałożą na nas dodatkowe podatki w
      zamian za studenckie życie w tym zaocznym luksusie.
      • xxzz Jestem za!!Wreszcie ktos dobrze pomyslał 08.06.09, 10:38
        Skoro sa studentami zaocznymi to najprawdopodobniej od poniedziałku
        do piątku gdzies pracują.A,skoro pracują to zarabiają i mogą
        spokojnie zapłacic za bilety.Zresztą co tu duzo mowić,wystrczy
        przejsc sie po klubach w rynku i okolicy.Wiekszosc siedzacych i
        pijących to studenci.Kase mają na alkohol,fajki to i na bilet
        znajda.Tak, na marginesie zastanawiam sie dlaczego we Wroclawiu jest
        tak mało kontrolerow biletow.Codziennie od ponad roku jezdze kilkoma
        liniami i jeszcze nigdy nie spotkałem sie z kontrolą biletow.Czy
        miastu nie zalezy na pieniadzach?
        • ojca Re: Jestem za!!Wreszcie ktos dobrze pomyslał 08.06.09, 10:45
          Skoro jest ktoś dziennym studentem to najprawdopodobniej nie pracuje i widać
          może sobie na to pozwolić, zatem jest bogaty, tak?

          Proszę napisz coś jeszcze ;)
        • Gość: księciunio Re: Jestem za!!Wreszcie ktos dobrze pomyslał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 11:24
          Mit biednych studentów pada na pysk każdej nocy na pasażu Niepolda,
          w rynku czy koło akademików. Biednych już dawno nie stać na
          studiowanie, jakiekolwiek.
      • iamhier Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 11:49
        stare pieprzenie uczelnianej gawiedzi,ze nie stac na studia dzienne.A jak ma byc
        stac jak kupa chlamu nabija licznik i przychodzi z ulicy na studia?? Czy oni sie
        kiedy pofatygowali na jakis egzam.Na medycynie nie ma takich problemow.Jest
        egzam wstepny,kazdy ma zdac,reszta moze marzyc.

        co do meritum sprawy!W panstwach UE na studia jest numerus clausus narzucony
        przez rzad,nie uczelnie.Zdajesz,jezdzisz gratisowo.Nie,nie studiujesz.

        OCZYWISCIE NIE MA DYSKRYMINACJI WIEKOWEJ,jak w polsce
        • Gość: retrobis Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: 156.17.60.* 08.06.09, 12:03
          Na zachodzie nie ma takiej biedy jak u nas po 50-letniej niewoli, więc większe
          prawdopodobieństwo, że rodziców stać na to aby dziecko mogło studiować, więc
          takie porównywanie nie ma żadnego sensu.
          • Gość: tyle w temacie Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:05
            A jaka jest u nas bieda?? Bieda to jest ośle w Afryce i to też nie
            wszędzie. Myślisz że jak ciebie nie stać na studia to jest bieda.
            • Gość: retrobis Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.as.kn.pl 08.06.09, 22:00
              Biedny to ty masz umysł skoro obrażać tylko umiesz.
        • Gość: retrobis Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: 156.17.60.* 08.06.09, 12:05
          Kupę chłamu poza tym to ty (celowo z małej) chyba reprezentujesz.
          • Gość: taka prawda Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:06
            A co prawda cię w oczy kole Buraczku (celowo z dużej)??
            • Gość: retrobis Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.as.kn.pl 08.06.09, 22:03
              Kompleksy leczysz obrażając innych? Już to świadczy o twoim niskim poziomie
              inteligencji.
        • inkwizytor.biskupa.breslau Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 12:57
          Dobrze napisane.
    • Gość: semafor ludzie (dzienni i zaoczni), nie dajcie się okradać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.06.09, 10:33
      MPK próbuje wykorzystywać swoją pozycję na rynku komunikacji
      zbiorowej.

      A pojadą wam jeszcze po kieszeniach, jak spółka weźmie kredyt na
      Tramwaj Plus - bo przecież to nie grzech się zadłużać - za cudze :-P
      • Gość: Zal Re: ludzie (dzienni i zaoczni), nie dajcie się ok IP: *.chello.pl 08.06.09, 15:11
        MPK nie ma wpływu na bilety...
    • Gość: T. Słuszne IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.06.09, 10:34
      Nie wiem jak w ogóle można nazywać studentem kogoś kto pojawia się na uczelni
      raz w miesiącu.
      Podpisano - student studiów dziennych.
      • Gość: podatnik włoski o jakości polskich studiów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.06.09, 10:51
        nie wiem jak można skończyć studia dzienne i pracować na zmywaku w
        Londynie lub Rzymie albo sprzątać mieszkania
        podpisał: student studiów zaocznych
      • Gość: hmm Re: Słuszne IP: 156.17.60.* 08.06.09, 10:58
        Żal mi Ciebie i Twojej rodziny. Czy Ty w ogóle masz pojęcie o studiach
        zaocznych? Pomyśl sobie o osobach z poza Wrocławia. które żeby mogły studiować
        musiały zamieszkać we Wrocławiu i muszą płacić co najmniej 500 zł za pokój plus
        do tego wyżywienie, mpk, ksero, książki itp. Ich rodziców nie stać wybulić im
        miesięcznie około 1000 złoty na to wszystko. Ty pewnie mieszkasz z rodzicami,
        nie musisz płacić więc ekstra dodatkowo za mieszkanie, wyżywisz się z obiadków
        mamusi, która gotuje dla całej rodzinki, nic Cię to nie kosztuje. Masz zniżki na
        mpk a może tatuś jeszcze dodatkowo Cię podwozi na uczelnię. Zostają Ci tylko
        wydatki na ksero i książki. Więc zamknij lepiej japę bo uważam, że studia
        dzienne też powinny być płatne, żebyś docenił tych co ciężko zapieprzają aby
        skończyć studia, a nie jak Ty co wystarczy żebyś ruszył swoją makówką i się
        pouczył bo resztę państwo Ci zapewni.
        • Gość: księciunio Re: Słuszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 11:11
          Łał, zaraz się rozpłaczę, oczywiście tylko zaoczni mają pod górkę,
          wbij sobie do głowy że nie każdy musi być magistrem, to że jesteś
          poszkodowany przez życie i rodziców to nie powód aby niski poziom
          nauczania na zaocznych nagradzać takim samym dyplomem czy
          przywilejami.
          • Gość: retrobis Re: Słuszne IP: 156.17.60.* 08.06.09, 11:37
            A co to mgr tylko dla bogatych i uprzywilejowanych? I tylko dla tych co z
            Wrocławia? Weź spójrz w lustro i pomyśl co sobą reprezentujesz. Nie masz pojęcia
            o studiach zaocznych a się wypowiadasz. Wielu studentów zaocznych przerasta Cię
            inteligencją. Poza tym, tu nie chodzi o to, że zaoczni chcą coś odebrać
            dziennym, a przecież według Ciebie to "tępaki" tylko o takie same prawa.
            • Gość: księciunio Re: Słuszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 13:05
              Z tymi "tępakami" to ty żeś napisał. Widzę masz jakiś kompleks.
              Jak ja zdawałem na studia to na zaoczne szli przede wszystkim ci co
              nie zdali egzaminu wstępnego, przeważnie znacznie bogatsi od
              stacjonarnych lub przynajmniej tacy co spokojnie dali by radę je
              sfinansować. Bezpłatne studia były dla najlpeszych, jak nie miałeś
              kasy to musiałeś się uczyć by zdać egz. wiec nie pisz bredni
              o "ubogich" zaocznych.
              • Gość: retrobis Re: Słuszne IP: 156.17.60.* 08.06.09, 13:14
                A kiedy Ty studiowałeś? Myślisz, że od 10-15-20 lat nic się nie zmieniło. W
                którymś z postów sam stwierdziłem, że jak ja studiowałem to było o wiele
                łatwiej. Teraz to inna bajka, oczywiście piszę tylko o jednym kierunku, który
                znam. Podejrzewam, że Ty też. I zrozum w końcu, że jak ktoś chce studiować a nie
                jest z Wrocławia, to już na starcie ma wydatki około 1000 zł miesięcznie. Czy to
                tak ciężko zrozumieć, no chyba, że dla Ciebie 1000zł to jak splunąć. Więc nie
                pieprz mi tu, że każdą rodzinę stać na bulenie takiego tysiączka co miesiąc, a
                jak jest 2 studiujących w rodzinie?
                • Gość: pytam się Re: Słuszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:11
                  A kto powidział że ty musisz studiować?? Nie stać cię to nie
                  studiujesz. Jak nie jedziesz na wycieczkę za 10 tys to też masz
                  pretensje do tych co ich stać i jadą??
                • tbernard Re: Słuszne 09.06.09, 08:03
                  Przesada, chyba akademik aż 1000 zł nie kosztuje.
              • Gość: taka prawda Re: Słuszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:10
                Ale co ty będzie polemizował z idiotą. To pewnie jeden z tych co jak
                się ktoś pyta skąd jesteś to mówi z Wrocławia, pomimo że z jakiejś
                pipidów pochodzi, ale dowartościować się musi.
                • tbernard Re: Słuszne 09.06.09, 08:06
                  Dowartościowywać się, że pochodzi się z Wrocławia lub też dołować z powodu
                  pochodzenia ze wsi lub mniejszej miejscowości to mogą dzieci z podstawówki lub
                  co najwyżej gimnazjum. Jeśli studenci mają tego typu dolegliwości, to nie
                  dorośli do studiowania.
            • Gość: tyle w temacie Re: Słuszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:08
              Nikt nie powiedział młotku że studia są tylko dla bogatych i z
              Wrocławia, ale nie użalaj się nad sobą z tego powodu że ciebie nie
              było stać na dziennie. Może i wiele osób go przerasta inteligencją,
              ale ty do nich nie należysz.
              • Gość: retrobis Re: Słuszne IP: *.as.kn.pl 08.06.09, 22:07
                Ciebie i przedmówcę Twojego na pewno przerastam, zwłaszcza poziomem kultury. Sam
                widzisz, że pochodzenie z Wrocławia wcale nie oznacza, że jesteś bardziej
                człowiekiem niż ś....
      • Gość: Fibius Re: Słuszne IP: *.chello.pl 08.06.09, 11:10
        Rozumiem że płacisz 600-800zł za pokój, sam płacisz za wyzewienie, pracujesz 5
        dni w tygodniu po 8h i do tego jeszcze masz czas na studiowanie dzienne? (tak to
        ironia)
        Zrozum żałosny ludku że ludzie którzy pracują (bo chcą/bo muszą) dziennie nie
        mogą studiować dziennie. Moj przyjaciel przyjechał do Wro, płaci 600zł za pokój,
        plus wyzywienie etc. Myślisz że jego matkę stać na płacenie mu 1000zł co
        miesiąc? Jak sama jest na zasiłku? On musi pracować by żyć kretynie
    • ojca Wspaniały pomysł 08.06.09, 10:43
      Dany student powinien także okazać dwóch świadków obywateli Wrocławia, którzy
      poświadczą, że ów student faktycznie korzysta z MPK do dojazdu na uczelnie,
      nastepnie tylko ksero list obecności z dwóch lat oraz ksero planu zajęć i wtedy
      można określić w jakie dni student może poruszać się MPK...przecież to takie
      proste i dziwne, że nikt na to wcześniej nie wpadł, same zalety.

      ps. qrvaa skąd oni biorą tych kretynów?! Niech dadzą temu paplakowi miotłę bo
      widać że człowieczek się nudzi, pasjans w pracy i dłubanie w nosie już nie
      wystarcza.
    • Gość: mgr Panie Czuryło sięgnij pan po regulamin studiów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 10:56
      najlepszym przykładem na to, że Czuryło postępuje bezprawnie i wygaduje
      kompletne brednie niech będzie oprócz konstytucji także regulamin którejś z
      uczelni - UWr na przykład. Jasno w nim stoi kto jest studentem, na jakiej
      podstawie, czym jest semestr i kto jest uprawniony do zniżek na legitymację
      studencką. Kiedy człowiek chce coś załatwić bywa tak, że nie da rady bo przepisy
      nie pozwalają albo coś ograniczają. O tym zostaniemy natychmiast poinformowani
      przez urzędników. Najwidoczniej dla pana Czuryły prawo działa w tylko jedną
      stronę, albo jest on taki pewny siebie, że uważa się za wyrocznię i jedynego
      władnego by decydować za wielotysięczną rzeszę studentów niestacjonarnych. A
      może student powinien wozić ze sobą jeszcze świadków, że jest na pewno studentem
      i że go nie skreślono z listy? A może pan Czuryło uzna, że bilety semestralne
      należą się tylko tym, którzy mają stypendium socjalne albo ich średnia
      przekracza 4,5 bo wtedy wiadomo - uczy się, jeździ codziennie na zajęcia. Wstyd
      i jeszcze raz wstyd. Albo panie Czuryło - mam lepszy pomysł. Niech pan wystąpi
      do wszystkich dziekanatów wszystkich uczelni i poprosi o imienne wykazy
      studentów z adnotacją czy studiują dziennie czy zaocznie. Ludzie wyobrażacie
      sobie kontrolera z płachtą przerzucającego nerwowo kolejne strony wypełnione
      nazwiskami w celu weryfikacji studenta? :D
      • real_mr_pope Re: Panie Czuryło sięgnij pan po regulamin studió 08.06.09, 18:04
        > najlepszym przykładem na to, że Czuryło postępuje bezprawnie i
        > wygaduje kompletne brednie niech będzie oprócz konstytucji także
        > regulamin którejś z uczelni - UWr na przykład.

        Panie magister, regulamin którejś z uczelni nie jest źródłem prawa
        powszechnie obowiązującego. To akt wewnętrzny, regulujący stosunki
        wewnątrz uczelni. Nie może ustanawiać ulg do stosowania u
        przewoźników, którzy do uczelni nie należą i nie są przez uczelnię
        finansowani.

        > A może pan Czuryło uzna, że bilety semestralne należą się

        A może łaskawie, panie magister, zauważysz że bilety semestralne nie
        są obowiązkiem, a jedynie dobrą wolą magistratu i rady miejskiej?
        Może oczekiwaną, wymaganą i słuszną, ale nadal jedynie dobrą wolą.
        Zwykle jest tak, że to darczyńca ustala wielkość i zakres darowizny,
        ale widać nie we Wrocławiu, gdzie to obdarowany mówi co od darczyńcy
        ma dostać.

        > A może student powinien wozić ze sobą jeszcze świadków, że jest na
        > pewno studentem i że go nie skreślono z listy

        A teraz to Ty, a nie Czuryło, podważasz wiarygodność legitymacji
        studenckiej:)
        • Gość: mgr Re: Panie Czuryło sięgnij pan po regulamin studió IP: *.lanet.net.pl 08.06.09, 22:15
          jeśli chce się decydować w sprawie studentów chyba trzeba wiedzieć coś niecoś na
          temat funkcjonowania uczelni, prawda? Być może jesteś kolejnym niedouczonym
          urzędniczkiem, który zawzięcie będzie bronić swojego szefunia i donosić jak to
          źle w "tym internecie piszą". Śmieszy mnie twoja wypowiedź. Słabo rozumiesz jak
          widać słowo pisane, nie łapiesz ironii. Ciężko było zostać magistrem albo
          inżynierem, nie? Trzeba było taką trudną pracę napisać och och. Nawet sobie nie
          zdajesz sprawy jakie siupy się robi z legitymacjami studenckimi. Od wbijania
          pięciozłotówek po kserowanie i kopiowanie. Chyba jednak studentem człowieczku
          nigdy nie byłeś, albo cię grupa nie lubiła. Skończ z sączeniem jadu
          • real_mr_pope Re: Panie Czuryło sięgnij pan po regulamin studió 09.06.09, 18:04
            Nie, panie magister, twojej ironii nie łapię. Prawdę mówiąc nie
            widzę nawet miejsca w którym miałaby ona się pojawić. Coś mi się
            widzi, że pan magister nie zna pojęcia ironii. Taka widać wola
            pańska, żeby byle chmyz miał dyplom.
            • etruskw-w real_mr_pope fantazjuje 09.06.09, 20:38
              Musisz wiedzieć "real_mr_pope" że ten Uniwersytet co dał Ci dyplom
              dziennych studiów jest na 200-tnym miejscu w rankingu
              uczelni europejskich więc tez Jesteś "byle chmyz" i lepiej skończ
              dodatkowo zawodówke samochodową na Borowskiej to przynajmniej
              zrobisz dobre prawo jazdy
    • inkwizytor.biskupa.breslau Wspaniały pomysł!!! 08.06.09, 11:05
      Dyskryminacją to jest udawanie że na zaocznych jest taki sam poziom
      jak na stacjonarnych.
      • Gość: retrobis Re: Wspaniały pomysł!!! IP: 156.17.60.* 08.06.09, 11:31
        Wiesz mi, że czasy się zmieniły i tak np. studiuje moja żona na kierunku na
        którym ja kiedyś studiowałem (obydwoje zaocznie) i dzisiejsze jej studia to
        masakra w porównaniu z moimi 5 lat temu. W tej chwili przerabiają 80% tego co
        dzienni i w większości przypadków jest to ciężka praca własna po uprzednim
        czasochłonnym wyszukiwaniu materiałów (łącznie z wizytą w zapomnianej części
        biblioteki PWR na Kowalach gdzie znajdują się bardzo stare roczniki wielu
        czasopism), oczywiście każda taka wizyta wymusza dzień urlopu z pracy, z resztą
        cały urlop idzie na studia bo zajęcia nie odbywają się jak niektórzy myślą w
        sobotę i niedzielę ale środa-czwartek- sobota- niedziela ii wiele zaliczeń i
        egzaminów wtedy kiedy wykładowca ma czas a nie student zjazd. Więc zanim
        większość z Was wypowie się na temat studentów zaocznych to zgłębi temat a nie
        powtarza jak np. właściciel LCD, że w plazmie obraz się wypala albo gaz się ulatnia.
        • inkwizytor.biskupa.breslau Re: Wspaniały pomysł!!! 08.06.09, 12:55
          Nie twierdzę że każdy zaoczny jest gorszy od stacjonarnych tylko że
          przeważnie na stacjonarnych jest zwyczajnie wyższy poziom, a
          przynajmiej był jak ja studiowałem, teraz jak sam piszesz z roku na
          rok poziom na studiach się obniża. Poza tym dziwnym trafem jakoś
          największa nawała zaocznych jest na najłatwiejszych kierunkach
          humanistycznych, na polibudzie jakoś od lat ciężko w ogóle rok dla
          zaocznych skompletować, widać zaoczni z matmą sobie nie razdą. Poza
          tym na zakończenie: jakby była zaoczna (nie mylić z wiczorowa)
          medycyna czy farmacja to by ludzie bali się chodzić do lekarza:)
          • Gość: retrobis Re: Wspaniały pomysł!!! IP: 156.17.60.* 08.06.09, 13:22
            Dlaczego twierdzisz, że się obniża. Może to właśnie na zaocznych się podnosi. I
            nie porównuj humanistyki z kierunkami ścisłymi. To, że ktoś słaby z matmy nie
            oznacza, że jest głupszy i niepotrzebny a jego studia są łatwiejsze. Gdyby nie
            polonista to byś może podstawówki nie ukończył i nie mógł studiować na
            polibudzie. Pomyśl sobie też, że w niektórych szkołach średniej lepsi byli
            poloniści czy historycy niż matematyczka i to też powoduje, że ktoś jest
            bardziej polonistą niż matematykiem. W mojej podstawówce był tak niski poziom z
            matematyki, że ja pomimo świadectw z czerwonym paskiem, miałem problemy już na
            początku szkoły średniej i nie sądzę żeby to była moja wina. I pomyl jeszcze
            sobie jak by wyglądał świat jak by świat był pełen tylko lekarzy i inżynierów?
          • Gość: retrobis Re: Wspaniały pomysł!!! IP: 156.17.60.* 08.06.09, 13:49
            Polecam ten artykuł na temat wysokiego poziomu na studiach:

            miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,88344,6693633,Na_uczelnie_trafiaja_niedouczeni_kandydaci.html
        • Gość: ewa Re: Polonistyka? IP: *.cmkp.edu.pl 08.06.09, 15:01
          Szkoda, że nie nauczyli Cię na tych studiach o wysokim poziomie nie
          robić błędów ortograficznych. No, ale polonistyki w końcu nie
          kończyłeś! (Domyślam się i mam nadzieję.)
        • Gość: tyle w temacie Re: Wspaniały pomysł!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:01
          Bo w plazmie idioto się wypala obraz. Wszystkie nowe odbiorniki mają
          system zapobiegający wypalaniu przez przesuwanie obrazu co jakiś
          czas. Zresztą w instrukcji obsługi od plazm jest wyraźnie napisane w
          zależność od modelu abyś nie wyświetlał statycznego obrazu dłużej
          niż przez godzinę bo mogą zostać ślady. Zarówno plazma jak i LCD ma
          wady i zalety, ale jak twoja żona tak ciężko się uczy jak twój
          przykład z plazmą to nieźle się musi obijać.
          • Gość: retrobis Re: Wspaniały pomysł!!! IP: *.as.kn.pl 08.06.09, 22:12
            Jeśli potrafisz tylko obrażać to zmień forum.
      • Gość: czytacz Re: Wspaniały pomysł!!! IP: *.as.kn.pl 08.06.09, 12:03
        A to polecam te "łatwiejsze" dla zaocznych ! Tyle samo materiału do
        opanowania a po pracowitym tygodniu miły weekend w szkole od 8 do
        18.30. Naprawdę POLECAM! Jak nie wiesz jak wyglądają studia
        zaoczne "z bliska " to się nie odzywaj!
        • inkwizytor.biskupa.breslau Re: Wspaniały pomysł!!! 08.06.09, 12:50
          Napatrzyłem się wystarczająco na zaocznych na prawie we Wrocławiu,
          pierwszy egzamin taki jak stacjonarni mieli na pr. wykroczeń, u nas
          nie zdały tego dwie osoby, na zaocznych jakies 2/3 grupy. Na
          zakończenie mój ulubiony kwiatek: pr. finansowe - Stacjonarni egz.
          ustny z finansów publicznych, prawa bankowego i podatków, zaoczni
          teścik z samych finansów. Pisząc mi że stacjonarne i zaoczne mają
          ten sam poziom albo łżesz jak pies albo zwyczajnie zgrywasz wariata.
          • Gość: retrobis Re: Wspaniały pomysł!!! IP: 156.17.60.* 08.06.09, 13:09
            Nie wiem jak jest na prawie. Ale Ty za to nie wiesz jak jest na innych
            kierunkach, więc nie możesz wszystkich wrzucać do jednego worka.
          • etruskw-w Re: Wspaniały pomysł!!! 08.06.09, 17:49
            a ja myślałem że Studiowałeś teologię hehe
      • Gość: podatnik włoski Do Inkwizytora biskupa............ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.06.09, 12:21
        Nie wiem czy wiesz, ale włoski kościół katolicki juz 50 lat temu
        zaczął wspierać program budowy elektrowni atomowych, więc Jesteś
        powaznie zacofany w poziomie wiedzy
        • inkwizytor.biskupa.breslau Re: Do Inkwizytora biskupa............ 08.06.09, 12:56
          A co to w ogóle ma wspólnego z tematem??
      • ojca Re: Wspaniały pomysł!!! 08.06.09, 13:48
        Do zespołu zajmującego się funduszami ue przyjmowano na praktykę nowych, ze
        zgłoszonych zapamiętałem dwóch, koleś po dziennych humanistycznych europeistyka
        lub ekonomia (kilka razy akcentował, że studiował dziennie) i drugi po zaocznej
        politologi, który pracował przy kilku projekcikach ue...jak myślisz, którego
        wzięliśmy? Kogoś kogo jedynym atutem jest to, że zna masę teorii i studiował
        dziennie czy kogoś kto "liznął" tematu funduszy?

        Studiując i nie pracując sami sobie robicie krzywdę, bo prawda jest taka, że na
        polskich uczelniach nie zdobędziecie wiedzy niezbędnej do pracy, ale zdobywacie
        tzw. akademickie wykształcenie, po skończeniu studiów pracodawcę interesuje co
        potraficie, a nie ile materiału przerobiliście. Mówiąc kolokwialnie nikogo to
        nie obchodzi, że studiowaliście dziennie.
        • real_mr_pope Re: Wspaniały pomysł!!! 08.06.09, 18:05
          > jak myślisz, którego wzięliśmy? Kogoś kogo jedynym atutem jest to,
          > że zna masę teorii i studiował dziennie czy kogoś kto "liznął"
          > tematu funduszy?

          Znakomite podejście, ale nie zawsze się sprawdza. Możesz je
          zweryfikować idąc do urzędu skarbowego. Masa osób z nie byle jaką
          praktyką, natomiast bez teoretycznego przygotowania. Skutkuje to
          tym, że osoba ze średnim ogólnym wymierza grzywny nie mając pojęcia
          o zasadach ich wymierzania. I to po pięciu latach praktyki.
          • Gość: podatnik włoski kiepski przykład prawo podatkowe IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.06.09, 18:51
            kiepski przykład z tym urzędem skarbowym , ponieważ polskie prawo
            podatkowe jest już od dawna abstrakcją z powodu
            1. stworzenia instytucji umorzeń podatków o czym nie uczą ani na
            studiach dziennych ani na zaocznych
            2. w żadnym unijnym kraju nie umarza się podatków jak to ma miejsce
            w Polsce
            3. wielu DZIWACZNYCH interpretacji ( transpozycji na obszar Polski)
            dyrektyw i rozporządzeń unijnych w sprawie podatku VAT
            4. polskie prawo podatkowe to jedno kłębowisko sprzecznych i
            zmieniających się przepisów ( ustawy podatkowe zmieniają się kilka
            razy w roku) i pole do popisu dla prawników kujonów, w efekcie
            absolwenci srednich szkół prezentują tzw zdroworozsądkowe podejście
            do życia w urzędach skarbowych
            • real_mr_pope Re: kiepski przykład prawo podatkowe 08.06.09, 21:15
              Zasady wymierzania grzywien i kar są niezmienne od tysiąca lat.
              Kiepskie uzasadnienie z instytucjami, interpretacjami i przepisami
              materialnymi.
              • Gość: mgr Re: kiepski przykład prawo podatkowe IP: *.lanet.net.pl 08.06.09, 22:17
                biedaczek dostał grzywnę bo się w picie nie podpisał i teraz jad sączy na forum :D
          • ojca Re: Wspaniały pomysł!!! 09.06.09, 08:45
            real_mr_pope napisał:


            > Znakomite podejście, ale nie zawsze się sprawdza. Możesz je
            > zweryfikować idąc do urzędu skarbowego. Masa osób z nie byle jaką
            > praktyką, natomiast bez teoretycznego przygotowania. Skutkuje to
            > tym, że osoba ze średnim ogólnym wymierza grzywny nie mając pojęcia
            > o zasadach ich wymierzania. I to po pięciu latach praktyki.


            Ne znam się ma skarbówce, ale przygotowanie teoretyczne potrzebne do pracy obu
            kandydatów było podobne (w Polsce na uczelniach nie szkolą nt. pozyskania
            funduszy ue, dopiero konkretne podyplomówki lub szkolenia mogą coś dać)a
            najwięcej daje praktyka. Pozatym dochodzi także inna sprawa, o wiele chętniej
            zatrudnię osobę, która już pracowała w zespole projektowym niż osobę świeżo po
            studiach, która idzie do pierwszej pracy, wtedy to ta osoba powinna mi zapłacić
            za naukę, a nie ja jej za prace.
    • Gość: Fibius Mam nosic jakies papiery jeszcze? IP: *.chello.pl 08.06.09, 11:06
      Durne rozporządzenie. Po pierwsze dlatego że na legitkach nie pisze jakie to są
      studia i musze nosić dodatkowo świstki z dziekanatu? Oczywiście będę musiał
      zdobyć je sam bo wątpie by uniwerki rozdawały je. Głupki którzy ustalili ten
      pomysł powinni zostać usunięci z urzędu. nie po to żrą za moje podatki by teraz
      uprzykrzać życie mi i innym studentom. Ci co studiują zaocznie robią to nie
      dlatego że maja kasy jak lodu ale dlatego że pracują dziennie!!! No chyba że
      ktoś daje rade się utrzymać z głodowego stpendium, które w całości jest pożerane
      na wynajem klitki (pokoju). W Ratuszu żyją debile którzy nie znają realiów
      świata rzeczywistego, poza ścianami ratusza ...
    • Gość: Regy Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.09, 11:24
      Zniżka w komunikacji miejskiej jest zapisana w ustawie (studenci i kombatanci)
      rządowej. Miasto nie może jej zmienić. :-) Oczywiście, że to jest niekonstytucyjne.

      BTW: Uczę na dziennych i zaocznych. Sugerowałbym nie pitolić, że zaoczni są
      gorsi (znaczy są, intelektualnie), większość z nich i tak dojeżdża na uczelnię
      własnym samochodem i biedy zupełnie po nich nie widać. Nieźle się maskują. Być
      może taka specyfika kierunku inżynierskiego, gdzie część ludzi już pracuje w
      zawodzie. A jeśli ktoś studiuje zaocznie polonistykę, to niech sobie gryzie
      korzonki. Jaka to inwestycja państwa w człowieka, który niewiele przyłoży się do
      dobrobytu swoim wykształceniem?
      • Gość: retrobis Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: 156.17.60.* 08.06.09, 11:43
        Żenujący poziom wypowiedzi.
        • Gość: taka prawda Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:04
          Wszystkie twoje wypowiedzi są żenujące.
          • Gość: || Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 16:35
            Twoje wypowiedzi natomiast zdradzają cię jako troglodytę, bo jest rzeczą niebywało, że taki prostak jak ma odwagę pouczać innych.
      • real_mr_pope Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 18:11
        > Zniżka w komunikacji miejskiej jest zapisana w ustawie (studenci i
        > kombatanci) rządowej. Miasto nie może jej zmienić. :-) Oczywiście,
        > że to jest niekonstytucyjne.

        Niczego takiego w ustawie "rządowej" nie ma. Ustawa o uprawnieniach
        do ulgowych przejazdów itd. nie dotyczy komunikacji miejskiej.
    • iamhier Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 11:43
      Niezgodne z prawem,w tym europejskimi standardami jest to,że uczelnie
      przeprowadzają w ogóle studia zaoczne.

      I jeszcze jedno:student dzienny to taki,ktory zdal egzamin na studia,mature
      nowa badz stary egz.na studia na jakakolwiek uczelnie(nie mylic z matura
      stara),a student zaoczny i wieczorowy tego nie zrobil.

      Dzien w ktorymchodzi na zajecia nie ma znaczenia!
      to jest niekonstytucyjne.No i oplaty.

      Za duzo swawoli uczelni.
      Generalnie wylacznie dla swoich
      • Gość: retrobis Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: 156.17.60.* 08.06.09, 11:58
        A czy to moja wina, że na zaoczne studia nie ma egzaminów a uczelnia chce
        wyciągnąć jak największą kasę, którą przekaże potem m.in. na apanaże dla
        wykładowców, którzy uczą studentów dziennych, albo na sprzęt dydaktyczny, z
        którego korzystają dziennie studenci, ewentualnie na budowę nowych budynków, na
        których też będą studiowali dzienni. Wież mi, że też chciałbym studiować
        dziennie, moje wyniki ze szkoły średniej mnie do tego predysponowały ale tylko i
        wyłącznie zbyt duże koszty zamieszkania we Wrocławiu (niestety ale ludzie
        mieszkający we Wrocławiu jakoś nie mogą tego zrozumieć) zmusił mnie do
        studiowania zaocznie. Czy to mnie ma dyskryminować, czy ja już z tego powodu nie
        mam prawa skończyć studiów, uzyskać tytuł magistra, mieć zniżki na MPK? Na
        szczęście ja już studia skończyłem, i wierz mi, że w mojej pracy jestem bardziej
        ceniony niż wielu pracowników po tych samych studiach ale dziennych. Bo
        ukończone studia to nie wszystko, wykuć na pamięć można wiele rzeczy a praca
        zawodowa, współpraca z innymi ludźmi bardzo to weryfikuje.
        • Gość: tyle w temacie Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:03
          A co to kogo kmiotku intersesuje że ciebie nie stać na studiowanie
          we Wrocławiu?? Studia nie są dla każdego. Rozumiem że jak nie mogę
          kupić mercedesa to też mam się żalić że mnie nie stać i oskarżać o
          to właścicieli mercedesów tak. Idź się leczyć.
          • Gość: Mario Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.chello.pl 08.06.09, 21:19
            a Ty kmiotku i inni Tobie podobni najpierw zaplaccie za swoje studia, zanim
            komus wypomnicie, ze maja ulgi. Pamietaj ze to wlasnie zaoczni finansuja studia
            dzienne. Chyba ze placiles za swoje studia to cofam zarzuty i wtedy sie zgodzic
            moge z Toba.
          • inkwizytor.biskupa.breslau Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 09.06.09, 10:37
            Dobrze napisane. Nie każdy musi być studentem. Może od razu
            zaczniemy rozrzucać dyplomy po ulicach??
      • Gość: || Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 16:25
        Mam nadzieję, że nie jesteś studentem biorąc pod uwagę ten bełkot, który z siebie wydaliłeś.
    • senseiek Ulga dla studentow jest jest zaprzeczeniem rownosc 08.06.09, 12:25
      > Dzielenie studentów na stacjonarnych i niestacjonarnych jest
      > sprzeczne z artykułem 32 konstytucji, który mówi, że wszyscy muszą
      > być równi wobec prawa.

      Juz samo to ze jest ulga dla studentow, dla emerytow, dla dzieci, dla uczniow, dla inwalidow jest zaprzeczeniem rownosci wobec prawa..
    • forum.srp.com.pl Re: Student zaoczny bogaty, niech płaci za bilet 08.06.09, 13:22
      Jasne, na pewno będę woził zaświadczenie z dziekanatu... Kpina
      • Gość: Anna Wszędzie są i biedni, i bogaci. IP: *.magma-net.pl 09.06.09, 15:49
        Pochodzę raczej z biednej rodziny. Po maturze wiedziałam, że będę musiała iść do pracy i sama się utrzymywać. Więc poszłam na zaoczne. Zarabiałam 1400zł, 500zł - mieszkanie, 500zl - czesne, zostawało 400zł na życie.

        Moja koleżanka również pochodziła z biednej rodziny, ale poszla na dzienne. Dorabiała mniej więcej tyle samo, ile mi zostawało na życie, z 400zł kieszonkowego miała.

        Ja musiałam z tych 400zł się wyzywić, więc wnioskuję, że jej rdzina była o tyle "bogatsza", że stać ich było na karmienie jej przez okres studiów. Ale w sumie bidowałyśmy podobnie.

        Znam też bogatych studentów dziennych, pochodzących z bogatych rodzin, którzy poszli na dziennie, bo czemu nie - taka kolej rzeczy, dostają kasę od rodziców i nie musza się martwić o nic poza nauką.

        I są też bogaci zaoczni, którzy sa na tyle bogaci, że nie muszą pracować - więc obijają się w tygodniu i śpią do południa, a w weekend chodzą na zajęcia.

        Bogaty zaoczny to taki, któremu po opłaceniu mieszkania (z 500zł) i czesnego (z 500zł) i jedzenia (policzcie ile miesięcznie wydajecie na jedzeni), zostaje DUŻO. To co, zostaje zaocznym uważacie za przejaw ich bogactwa? zobaczcie sobie ile oferują w pierwszej pracy człowiekowi po maturze i po odliczeniu kasy na utrzymanie zastanówcie sie, czy naprawdę jest taki bogaty...
        • nastyyy Re: Wszędzie są i biedni, i bogaci. 09.06.09, 16:17
          Super.. a co ze studentami wieczorowymi? Studiuję wieczorowo. Do tej pory
          kupowałam zawsze bilety miesięcznie. W przeciwieństwie do większości, która
          jeździ na gapę.. Pracować nie mogę, bo nie starcza czasu, studia, utrzymanie
          kosztuję, więc nie jest to takie łatwe.. Jako, że są to studia niestacjonarne
          bilet semestralny mi się nie należy.. brawa dla władz;/ Od dziś mam gdzieś
          bilety. Wolę zapłacić mandat. Do tej pory wydałam na bilety - od lipca 480 zł.
          Zapłaciłabym w tym czasie jeden mandat.. 100 zł. ;/
          • Gość: xxx Re: Wszędzie są i biedni, i bogaci. IP: *.magma-net.pl 09.06.09, 16:30
            dzienni dorabiają, zaoczni pracują, a biedna wieczorowa nie może znalezc pracy na pol etatu? pf
            • nastyyy Re: Wszędzie są i biedni, i bogaci. 09.06.09, 17:23
              Dorabiać i owszem.. ale praca na pół etatu? Pracowałam tak dwa miesiące.. Może
              spróbuj, a potem się przekonasz, czy to takie łatwe.
              • Gość: Ania Re: Wszędzie są i biedni, i bogaci. IP: *.magma-net.pl 10.06.09, 15:31
                A co za filozofia? Widac stac Cie na niepracowanie.
          • Gość: barbaan Re: Wszędzie są i biedni, i bogaci. IP: *.dip.t-dialin.net 11.06.09, 11:37
            Halo!

            Placenie czy nie placenie jest to kazdego osobista i indywidualna
            sprawa!

            Nie mozna uogolniac i kazdy ma taki czy inny wybor oraz sytuacje
            zyciowa czy finansowa!

            Niekiedy rodzina jest wlaczona w "koszty studiowania" (zalezy od
            mozliwosci finansowych)!

            Tez studiowanie np. wieczorowe czy zaoczne jest rozwiazaniem
            mozliwosci podjecia studiow!
            Naturalnie, jest to nadrobieniem np. "przeszlosci", bo sie nie
            chcialo wczesniej uczyc - oblalo egzaminy czy zalozylo sie rodzine
            czy choroba czy.....itd.

            Niestety, taki wariant jest ciezszy i do kogo ma sie pretensje?
            Przerozne sytuacje zyciowe zawinione lub nie tworza sie!
            I co z tego wynika?
            Mowi sie trudno i stara sie osiagnac to co zalozylo sie - kosztem
            wyrzeczenia sie - zgodnie z powiedzeniem - aby zyskac trzeba
            stracic!

            Proste!

            barbaan

    • Gość: gaax Absurdalny spór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 13:50
      Nie rozumiem tej kłótni pomiędzy studentami studiów zaocznych i dziennych. Chyba
      jedni drugim czegoś zazdroszczą. Zaoczni dziennym, że mają więcej wolnego czasu,
      dzienni zaocznym że mają stałe dochody, dzienni wytykają zaocznym słabszy
      poziom, a zaoczni bronią się jak mogą przed tymi zarzutami. Wszyscy jesteśmy
      studentami :)
      • Gość: vvv Re: Absurdalny spór IP: *.subscribers.sferia.net 08.06.09, 21:08
        "Wszyscy jesteśmy studentami"
        Brać studencka niech trzyma się razem?
        Pomarzyć. Tak było w latach 90.

        Teraz jest nieustanny wyścig szczurów. teraz jest myślenie, że jak inny obleje egzaminy i go wywalą, to ja będę miał mniejsza kkonkurencję w przyszłości na rynku pracy.

        Kiedys studenci razem się uczyli. Teraz jest myślenie- patrz akapit wyżej.
        Kiedyś studenci trzymali sie razem. Student to był student. Teraz dzienni chodzą z zadartymi nosami, przeświadczeni o wyższości studiów dziennych nad zaocznymi i pewni że dostaną pracę jaką będa chcieli tylko dlatego że skończyli studia dzienne(a to akurat gó... prawda)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja