elkas3
14.06.09, 09:51
Ustawowo dniem wolnym od pracy był czwartek, tymczasem w piątek szkoła
zamknięta na cztery spusty.
Oczywiście nikt tego nie odrabiał, nie było oficjalnego zawiadomienia, po
prostu nauczycielka poinformowała dzieci, że mają przyjść do szkoły w
poniedziałek.
Wszyscy wzięli urlopy - od sprzątaczki po dyrektorkę? A co z dziećmi, które ta
szkoła ma uczyć?
To samo z zakończeniem roku - 19.06. Oczywiście ze względu na wystawianie
stopni nauka kończy się w okolicach końca maja.W ten sposób zabiera się więc
dzieciom co roku około miesiąca nauki. Jednocześnie wszyscy narzekają na
poziom nauki, że nie ma kiedy dzieci trygonometrii nauczyć a na studia dostają
się "głąby".
Jeżeli co roku odbiera się dzieciom miesiąc nauki, to w ciągu 12 lat edukacji
uzbierałby się z tego dodatkowy rok szkolny. Spokojnie można by nauczyć i
trygonometrii i innych niezbędnych na studiach umiejętności...